Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Jak za pomocą prostych trików podnieść efektywność czytania i nauki [FILMIK]

Z tekstu dowiesz się :
– Jak skutecznie stosować zakładki indeksujące
– Które kolory zakreślaczy działają najlepiej
– Jak przestawić marginesy, aby uczyć się dużo szybciej  (super trik!)
– Po co mieć kopertę w książce 😉
  A to wszystko w formie filmiku, który dla Was nagrałam 🙂 Od razu uprzedzam, że mam słabe oświetlenie (okno nie na tą stronę) i jestem bez makijażu. Muszę też nauczyć mówić się bardziej do rzeczy 😉

A teraz pora na dwa obiecane bonusy 😉 Metoda pozwalająca notować lepiej i szybciej, to Metoda Cornella. Jest moją ulubioną, ponieważ w odróżnieniu od map myśli i innych tego typu – nie zabiera dużo czasu. Jest to kilka sekund 🙂

Kartkę dzielimy w ten sposób, że u góry jest nagłówek, z lewej strony szeroki margines, a na dole miejsce na podsumowanie. Na tym etapie metoda ogranicza się do narysowania trzech prostych. Nie przywiązuję wagi do pokazanych tu szerokości, bo jest to kwestia preferencji.


Tak to wygląda według innych. Ja natomiast:

  • W nagłówku zapisuję główny temat, albo pytanie.
  • W miejscu na notatki piszę po swojemu wszystko to, co chcę zapisać.
  • Po lewej stronie zapisuję słowa-klucze, czasami jakąś datę, czy ikonki. Np. wykrzyknik oznacza zagadnienie do egzaminu, gwiazdka coś, co przyda się do pracy magisterskiej, litera K lub książka – lekturę do przeczytania. Czasami zapisuję sobie jakieś pytanie, które mi się nasuwa, albo krótką refleksję.
  • Na dole jest miejsce na podsumowanie. staram się zapisać od myślników najważniejsze kwestie, które pojawiły się na danej stronie. Najlepiej jest zrobić to jak najszybciej po jej zapisaniu, np. jeszcze w trakcie wykładu 😉 

Potem, gdy muszę się czegoś nauczyć, czytam notatki raz, a w razie potrzeby zerkam głównie na podsumowania ;)) Jeśli notuję na komputerze, drukuję z szerokimi marginesami lewym i dolnym. Słowa klucze nanoszę ręcznie, bo przyzwyczaiłam się do swoich “ikonek” 🙂

Przykłady zastosowania:

Obrazki przekleiłam z pinterest, cała tablica ze źródłami znajduje się tutaj

To jeszcze jedna ciekawa informacja – kolor zakreślacza ma wielkie znaczenie! 🙂 Oto, jak przedstawia się skuteczność zakreślania fraz poszczególnymi kolorami.

Oczywiście czasami korci, żeby zakreślić całą stronę na żółto, ale to nie się nigdy nie sprawdza. Jeśli masz problem z wyłuskaniem najważniejszych informacji, możesz streszczać notatkę tak długo, aż zmieści się na stronie A4.To jest powód, dla którego uwielbiam notatki komputerowe. Zaczynam od niepotrzebnych ozdobników, bo notatkę lubię mieć napisaną w żołnierskich słowach – krótko i na temat. Może dlatego rozgaduję się na blogu ;-))  Już samo zastąpienie słów takich jak “aczkolwiek” “oraz” czy skrócenie frazy “definicję XXXXX jako pierwszy zapropnował w 1919 roku AAAA” do – def. XXX- 1919 AAAA sprawia, że notatek wydaje się mniej. Łatwiej też się skupić 😉

Macie ulubione kolory zakreślaczy? Albo super-systemy notowania? 🙂

Zobacz też inne teksty dotyczące nauki i studiów

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

102
Dodaj komentarz

avatar
47 Comment threads
55 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
KarolinaKornelia BAniamalujekaaikiNiedopowiedziane Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Słodka jesteś <3
Metoda notowania bardzo przydatna, a filmik dalej oglądam 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Obejrzane, właśnie planuję naukę biologii do matury i zaraz wkleję sobie kopertę i ustalę kod 🙂 Metoda notowania do odgapienia na 100% 😀

nacudia a
Gość

Świetny i przydatny post. Mam pełno takich karteczek i zawsze przyklejałam je gdzie popadnie, a potem nie wiedziałam, co tak właściwie zaznaczyłam. Teraz dzięki Tobie mam na to pomysł :). Na pewno z tego skorzystam teraz podczas nauki do poprawy matury i w przyszłości na wymarzonych studiach. Dziękuję 🙂

Kornelia B
Gość

A gdzie kupiłaś zakręślacze? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomysł genialny!! Dzięki wielkie, dużo czytam, więc napewno skorzystam z tej metody 🙂
hmmm.. ale najpierw muszę kupic podkreślacze 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetny post 🙂 Właśnie dzisiaj, gdy zabierałam się do czytania tekstów na ćwiczenia, zastanawiałam się jak nad nimi nie zasnąć 😛 Pomogła mi muzyka klasyczna do nauki znaleziona na youtubie i kolorowy zakreślacz. Jednak Twoja metoda jest o wiele lepsza. Mam nadzieję, że starczy mi zapału i cierpliwości aby ją wprowadzić, bo wydaje się być na prawdę efektywna i efektowna 🙂 Pozdrawiam z Krakowa 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ten moment, kiedy czytasz głównie ebooki, a studia stały się nagle bardzo ścisłe… 😀
Ale świetne metody, wypróbuję przy najbliższej okazji!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie rozumiem o co chodzi z tym obrazkiem z mazakami i podpisanymi procentami 🙁

Madou
Gość

Gdybym taki system znała gdy studiowałam moje życie byłoby zdecydowanie łatwiejsze ;P ale bratu podeślę, kto wie, może skorzysta 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nagrywaj proszę częściej 🙂 Jesteś miła, naturalna i mówisz ciekawe rzeczy.

Magda Lena
Gość

Bardzo przydatne 🙂 szkoda, że kończę studia 🙂

Chabrowe wariacje
Gość

Bardzo miło cię słyszeć – nagrywaj więcej filmików 🙂 Tą metodę z zakładkami indeksującymi też używam, zaciekawiłaś mnie z tym notowaniem -wypróbuje .

Kangarooo
Gość

Słyszałam już o tej metodzie Cornella, ale jakoś nie podpadła mi. Bo wydaje mi się, że boczna i dolna kolumna często by się mogły pokrywać. Ale informacje z filmiku mi się baaardzo przydadzą! Jestem na etapie zbierania doświadczeń na temat pisania pracy licencjackiej i parę dni temu, gdy chciałam wynotować parę faktów z tony artykułów, to miałam wrażenie, że robię to jakoś nieporadnie :p I chyba nie ogarnęłam o co chodzi z tymi zakreślaczami. Czy o to, że jak będę zakreślać na pomarańczowo to najwięcej zapamiętam?

Kangarooo
Gość

aa okej, można i tak:) No właśnie specjalnie wzięłam dzisiaj na uczelnie pomarańczowy zakreślacz:p Czyli po prostu te najtrudniejsze rzeczy będę zakreślać na pomarańczowo,a łatwiejsze na inne kolory, by je wyróżnić. Prawie zawsze, gdy chwytałam za zakreślacze zastanawiałam się nad tym, który jest najlepszy, a tu proszę, taka przydatna informacja 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy te zakreślacze co można wymazywać kupiłaś w biedronce? Dobrze widzieć Ciebie w wersji "mówionej". Ja korzystam jedynie z zakładek indeksujących, w biedronce dorwałam za 1 zł .
Powinnaś popracować nad jednolitym tłem w filmiku, lekki chaos za Tobą…

Kasia.a.

Zakrecony Kot
Gość

zaciekawiła mnie ta metoda notowania chociaż znając siebie i swoje studia nie korzystałabym z podsumowania 🙂 a co do kolorów to się zgadzam, co śmieszniejsze (nie wiem może tylko ja tak mam) ale jak zaczynam zakreślać notatki to do każdego przedmiotu musi mi dany kolor pasować a jak nie posłucham intuicji i wezmę inny kolor to źle mi sie uczy 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zastanawia mnie troszke ta nieco wulgarna bluzka. Rozni ludzie Cie ogladaja, chociazby rodzice uczniow, z ktorymi masz/mialas stycznosc i moim zdaniem stroj odrobine nie na miejscu. Nie jak na pania pedagog i pisze to z szacunkiem do Ciebie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy
Anonimowy
Gość
Anonimowy

To sukienka, Ania ustawiła się tak, że nic nie widać.Nie przesadzajmy,
K

Al
Gość

a mi strasznie się ta bluzeczka spodobała:-) mogę spytać Aniu, gdzie kupiłaś ?

Świnka
Gość

Idealne rady na początek nowego roku akademickiego 😀 Nie wiedziałam że kolory mają aż takie znaczenie ale jakby się zastanowić to podświadomie mój mózg najczęsciej wybiera właśnie pomarańczowy! 😀 :O

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sposób mojej polonistki z 1 klasy liceum 🙂
Do tej pory pamiętam całe średniowiecze i starożytność na blachę 😀
Polecam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, pisze do Ciebie gdyż orientujesz sie w tej tematyce bardzo dobrze.Stoję przed wyborem tematu pracy licencjackiej . Interesują mnie zagadnienia typu : najbardziej – >zaburzenia odżywiania, anoreksja, seksualnosc osob niepelnosprawnych /starszych , ogólnie gerontologia oraz rodzina z dzieckiem niepełnosprawnym, Czy mogłabyś mi podpowidzieć coś nie coś, na ten temat, w Jakim obszarze najlepiej sie poruszac. Jak widać spektrum moich zainteresowń jest bardzo szerokie, nie potrafie się zdecydować, a moj promotor jest kompletnie niedoświadczony akurat w tym kierunku/specjalnośći …. Gdybyś miała mi polecić temat, ktorym Ty bys obecnie się zajęła na lic. Wiem, że sama powinnam odnaleźć to o czym… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a czy Jako pedagog, orientujesz się czy jest dużo literatury stricte na ten temat? 🙂
bardzo przydatny filmik – i Twoj wpis !:)

Karolina
Gość

poza tym, na temat seksualności niepełnosprawnych niewiele osób się porywa. Jak to mówią – nadal jest tematem tabu. Mogłaby z tego wyjść bardzo ciekawa praca. I nie tak banalna i oczywista jak większość.

Och Ola!
Gość
Kamil
Gość

O kurczę, w życiu bym nie powiedział, że można zrobić wykład o notowaniu, zaznaczaniu i zakreślaniu… Co do samego zakreślania mój mózg działa chyba jakoś odwrotnie, bo jak już coć zakreślę, że jest ważne i trzeba to zapamiętać, to jak na złość pamiętam notatki całej strony tylko nie to, co rzeczywiście powinienem. Zastanawiam się tylko czemu adnotacje do zakreślenia robić ołówkiem, skoro zakreślacza i tak się nie zmaże i może lepiej zapisać o co chodzi trwale długopisem…

Panna Nika
Gość

Metoda bardzo ciekawa, ale sprawdzi się tylko w przypadku książek, które mamy na własność… Ja jednak często korzystam z pożyczonych i z pdfów, których nie drukuję.

Ale metoda notowania podoba mi się bardzo, może nie do końca do notowania na samych zajęciach, ale ja robię zwykle przed egzaminem własny konspekt, tak jest mi się najłatwiej uczyć 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale przecież w PDFach też można zaznaczać tekst, w różnych kolorach. Wygląda to tak samo, jakby użyło się zakreślaczy:)
Można też dodawać notatki do fragmentów tekstu.
I to wszytsko w darmowych przeglądarkach PDF.

Małgosia

Itysia
Gość

Na adm skracanie by niewiele dało – słowa, łączniki, wszystko było istotne, bo "język prawniczy wymaga precyzji", Na filo nie potrzebuję zbyt wielu takich notatek – fiszki, mapy myśli to główne notatki 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja zaznaczam na różowo/czerwono najważniejsze 'nagłówki' dotyczące dalszej części tekstu , zielono – pozytywne rzeczy, tj. fizjologia ;p, żółto – tylko wartości liczbowe, pomarańczowo-inne

Wreddu
Gość

Hmmm, jeżeli o mnie chodzi to Ameryki nie odkryłaś, bo już od dawna tak czytam, a przyznaję ci rację – metoda jest bardzo efektywna 🙂

lori05
Gość

Masz bardzo uspokajający tembr głosu, bardzo dobrze się Ciebie słucha :). Mogłabym Cię słuchać w ramach wyciszenia się, kiedy mnie nerwy poniosą :).
Co do zakreślaczy i taki rzeczy to to nie dla mnie, prędzej mnie od kolorów głowa rozboli niż coś zapamiętam :). Najbardziej lubię notatki własne, gdzie długopisem podkreślam od linijki najważniejsze fakty albo komputerowe gdzie wytłuszczam to co istotne. Musi być wszystko czarno-białe. Ale ja mam bardziej rozwiniętą pamięć słuchową, wiec w większości to sobie po prostu sobie czytam na głos 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu przepraszam, że pisze to pod tym postem ale chciałabym abyś zauważyła, chciałam nawiązać do tego postu urodzinowego a szczególnie tego co pisałaś żeby pójść solo do kina, akurat się tak składa że nie mam z kim pójść bo dwie kumpele zawalone są robotą i nie mają zbytnio czasu, trzeciej nie ma w mieście…i bardzo bym chciała sama pójść ale na drodze stoi mi taka obawa: "a co sobie ludzie o mnie pomyślą że przyszłam sama? że nikt mnie nie lubi? albo że jestem dziwna? albo jak spotkam znajomych to co im powiem? spalę się ze wstydu i td.". Czuję… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja bylam w kinie sama i mialam w czterech literach to czy ktos mnie obgaduje czy nie, wogle o tym nie mysl. Musisz zmienic swoje myslenie, nastawienie

Karolina
Gość

Kino na obcasach! w multikinie 😀 same kobiety, pełne sale i nic nikogo nie interesuje 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Karolina świetna idea:) pierwszy raz o tym słyszę :))
Anonimowy -na pewno masz rację, chyba czas się przełamać

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przekonałyście mnie i pójdę:) a co raz się żyje:) !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co to kogo obchodzi, że przyszłaś do kina sama? Twoje życie, Twoje decyzje. Ja cały okres gimnazjum/liceum chodziłam sama, lubię skupić się na filmie, przynajmniej nikt w trakcie seansu się do mnie nie odzywa 🙂 I nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś na mnie dziwnie spojrzał albo skomentował, a chodziłam na różne filmy, czasami nawet na bajki. A na Zmierzchu spotkałam moją katechetkę z podstawówki, która również przyszła sama 🙂

Jeśli nadal masz obawy, zawsze możesz wypożyczyć film na DVD, zrobić popcorn i już masz kino w domu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pisalas juz moze tekst o tym jak pisac prace licencjacka? Niestety nie mam pojecia na czym polega, czy cytowac czy wszystko interpretowac i wpisywac po swojemu, prosze o pomoc:)

Carrie
Gość

Ciekawe sposoby, które zastosuję i do książek tych naukowych(do pracy), a z notatkami zastosuję na najbliższym wykładzie 🙂 I ja potwierdzam jeżeli tylko czas pozwoli nagrywaj Aniu filmiki, lubię Cię i słuchać i oglądać 🙂

Różowa Klara
Gość

Mam już swoją sprawdzoną metodę ale i ta ma swoje atuty. Zaskoczyłaś mnie z kolorami zakreślczy.

Nela K.
Gość

W życiu nie widziałam ścieralnych zakreślaczy, a właśnie tego mi w życiu brakowało – zawsze szkoda mi pisać po książkach O___oJa, zamiast pisać po ksiące, w interesującym momencie, lub na początku rozdziału, naklejałam znacznik, pisałam na nim numer strony i na osobnej kartce – którą spinałam z zkaładką – notowałam co ważnego dzieje się w tym momencie. A twoje kolorowe metody też chętnie stosuję, ale do robienia notatek. Najczęściej na historii (dość istatna, bo to moje rozszerzenie) :– na post-it-note'ach zapisuję ciekawostki, lub mniej istotne informacje, np. "Żoną Lenina była Nadieżdza Krupska; została otruta przez Stalina w swoje 80 urodziny)–… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

fajne metody

Nela K.
Gość

O, dzięki wam obojgu 😀
Teraz ogarniam czemu Google nie było łaskawe powiadomić mnie o komentarzach :/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, nie należy mówić do rzeczy tylko do … ludzi 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"mówić rozsądnie, z sensem"
a dosłownie też pewnie mówiła do rzeczy, bo do kamery 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, proszę, zadbaj o swoje włosy 🙁 jesteś tak śliczną dziewczyną, a te pióra tylko Cię szpecą :/ ; a za wpis dziękuję, może w końcu nauczę się robić dobre notatki na studiach, w końcu to już trzeci rok 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pisała, że je spaliła i nic z tym się nie zrobić, a w krótszych czuje się źle. Odrosną i będzie ładnie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jakoś mało przekonująco mówisz, trudno mi się było skupić. Może to jam mam taki kijowy dzień

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie przekonała 😀 I ma bardzo miły, kojący głos 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wydaje mi się, że po prostu potrzeba więcej odwagi i uśmiechu 🙂 Ale spokojnie, Ania dopiero zaczyna. Następnym razem już będzie lepiej 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo ciekawy sposób z tą kopertą – mam nadzieję, że starczy mi cierpliwości, żeby z niego skorzystać, szczególnie, jak mam dużo zakuwania biologii i chemii 😀 Metoda do robienia notatek jakoś mnie nie przekonuje… Czytałam o niej wiele razy, lecz nie potrafię się do niej przemóc 😉 -> Dla mnie dość dobrym sposobem jest robienie notatek w punktach – wtedy przejrzyście widzę co i jak 😀 A najlepiej się sprawdza jak jest rzucone hasło (że tak od razu biologicznie pojadę, np. "lizosomy") i pod tym piszę od myślników/kropek/gwiazdek/strzałeczek/co kto woli (nawet mogą być czaszki, kwiatuszki czy inna rzecz która akurat… Czytaj więcej »

Malwina
Gość
Malwina

Mnie zawsze pomarańczowy za bardzo raził i nim nie zakreślałam. Tylko różowy i żółty, zakreślacze to baardzo przydatna rzecz. Zastanawiam się nad tą metodą, którą umieściłaś na blogu,ale nie wiem czy bym ogarnęła- dopiero zaczynam studia i już łapię się na tym,że słucham zamiast pisać i po chwili nie wiem co mam zapisać -.-A co do metody z filmiku- też muszę skorzystać, bo mam do przeczytania 70 str. baaardzo ciekawej ksiażki na temat podstaw ekonomii, z której pewnie nic nie zapamiętam. Aha- dzięki za polecenie Sokowirownii , w którymś z postów, wczoraj szłam z siostrą akurat Gdańska i przypomniało mi… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam zakreślacze Pilota. Znikają pod wpływem ciepła, więc jeszcze mniejsze zużycie kartek 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Testowałam na sobie Cornella, ale na studiach technicznych słabo się sprawdza, bo dużą część notatki zajmują tabelki, wykresy, wzory, schematy i potrzeba na to często całej strony A4, więc szerokie marginesy przeszkadzają. Ale w niektórych przypadkach lewa kolumna do haseł była bardzo wygodna, bo szybko się odnajdowało, co potrzeba. Sama notuję tak, że hasła-klucze i nagłówki zapisuję kolorowym długopisem, więc też szybko się odnajduję. Na malutkich post-itach wklejanych do zeszytu często dopisuję bonusowe informacje, definicje albo jakieś ciekawostki. Zakładek używam papierowych, też nie zostawiają kleju i można po nich pisać każdym pisakiem, po foliowych już nie zawsze (chociaż są ładniejsze).… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja jestem na studiach technicznych i kolega dziwił mi się, jak mogę notować mapami myśli, ale jednak da się i dla osoby z takimi zaburzeniami jak ja, żadna inna metoda się nie sprawdza. Oczywiście nie mówię o matematyce czy rozwiązywaniu zadań, ale o pozostałych wykładach.

E.
Gość

nawet nie sadziłam, że jest to aż tak istotne 🙂 dziekuję 🙂

Paulina R.
Gość

Uwielbiam tematy tego typu poruszane na blogach! : )

Egoskupiona
Gość

Właśnie zaczęłam studia, więc chłonę wszystkie informacje na temat robienia notatek – bo tak właściwie nigdy nie notowałam, jak już, to uczyłam się z książek. Podział strony wydaje się być całkiem ogarnięty, dziś wypróbowałam – raczej się sprawdzi. No i przede wszystkim jest estetyczny. DO podkreślania ważnych rzeczy z reguły jak już, to używam zielonego i czerwonego, od razu rzuca się w oczy 😉

Aleksandra J.
Gość

Nie słyszałam o metodzie Cornella, ale wydaje się być całkiem ciekawa. Ja wcześniej tylko na boku wstawiałam jakieś oznaczenia typu: gwiazdka, wykrzyknik.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Twoje filmiki przywróciły we mnie wiarę, że moja wada wymowy nie wyklucza mnie z życia społecznego. Odkąd odkryła cię na you tube, a potem na blogu zobaczyłam, że nie jest to nic strasznego. Mam właściwie identyczną wadę wymowy jak ty, myślałam, że jest ona strasznie denerwująca w odbiorze, ale okazuje się, że nie. DZIĘKUJE!!!

Jagoda Górna
Gość

Aniu, jesteś genialna!!!Ja mam jakieś opory przed pisaniem po książkach. W ogóle dbam o nie bardzo, nawet trochę za bardzo 😉 Czytam dużo i lubię jak moje książki wyglądają jak nowe nawet po 5 przeczytaniu. Zawsze zachęcam moich znajomych do czytania. Czasem jednak zapominam szczegóły z książki i nie wiem dokładnie co mogę w niej danej osobie polecić. Od dzisiaj w każdej książce będę zostawiać karteczki post-it z małą "recenzją" 😛Sposób, który przedstawiłaś bardzo mi się podoba. Szczególnie to że każdy kolor odpowiada innemu zagadnieniu. Można się wtedy łatwo znaleźć w tym chaosie informacji. Będę tak robić przy czytaniu "mądrzejszych"… Czytaj więcej »

Kalina
Gość

Ania, a mogłabyś w jakimś poście albo filmiku wspomnieć o ciekawych metodach nauki dla dzieci? Chodzi mi o takie dzieci z mniej więcej szkoły podstawowej. Pomagam w nauce dzieciom, często w formie wolontariatu, lecz nie mam wykształcenia pedagogicznego. Trafiają się osoby z dużymi problemami ze skupieniem, koncentracją i ogólnym przyswajaniem nauki. Oczywiście staram się sama wymyślać jak, w bardziej ciekawy sposób, przekazać wiedzę, ale zastanawiam się jakie spojrzenie na temat mają wykształcone w tym kierunku osoby. Może mogłabyś polecić jakąś literaturę?
Pozdrawiam!

Słonecznik
Gość

Bardzo zaciekawiła mnie ta metoda robienia notatek, muszę ją wykorzystać przy najbliższej okazji.
A skuteczność kolorów zakreślacza interesująca 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Podoba mi się ten sposób prowadzenia notatek 🙂

kaaiki
Gość

Moje życie właśnie stało się łatwiejsze. Do używania kolorów i karteczek po prostu mnie zmotywowałaś, bo trochę odeszłam od tej metody (kilka nowych wskazówek też znalazłam za co od razu dziękuję). Ale ten podział marginesów jest fantastyczny! Na następnym semestrze na pewno go zastosuję!

Karolina
Gość
Karolina

Musialam kilka razy przeczytać tekst pod filmikiem, bo długo nie mogłam dojsc do tego, co z tym OKIEM na drugą stronę…..

Previous
Z kim byłam w Warszawie i co z moim kanałem na Youtube (się działo!)
Jak za pomocą prostych trików podnieść efektywność czytania i nauki [FILMIK]