Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jak za pomocą prostych trików podnieść efektywność czytania i nauki [FILMIK]

Z tekstu dowiesz się :
– Jak skutecznie stosować zakładki indeksujące
– Które kolory zakreślaczy działają najlepiej
– Jak przestawić marginesy, aby uczyć się dużo szybciej  (super trik!)
– Po co mieć kopertę w książce 😉
  A to wszystko w formie filmiku, który dla Was nagrałam 🙂 Od razu uprzedzam, że mam słabe oświetlenie (okno nie na tą stronę) i jestem bez makijażu. Muszę też nauczyć mówić się bardziej do rzeczy 😉

A teraz pora na dwa obiecane bonusy 😉 Metoda pozwalająca notować lepiej i szybciej, to Metoda Cornella. Jest moją ulubioną, ponieważ w odróżnieniu od map myśli i innych tego typu – nie zabiera dużo czasu. Jest to kilka sekund 🙂

Kartkę dzielimy w ten sposób, że u góry jest nagłówek, z lewej strony szeroki margines, a na dole miejsce na podsumowanie. Na tym etapie metoda ogranicza się do narysowania trzech prostych. Nie przywiązuję wagi do pokazanych tu szerokości, bo jest to kwestia preferencji.


Tak to wygląda według innych. Ja natomiast:

  • W nagłówku zapisuję główny temat, albo pytanie.
  • W miejscu na notatki piszę po swojemu wszystko to, co chcę zapisać.
  • Po lewej stronie zapisuję słowa-klucze, czasami jakąś datę, czy ikonki. Np. wykrzyknik oznacza zagadnienie do egzaminu, gwiazdka coś, co przyda się do pracy magisterskiej, litera K lub książka – lekturę do przeczytania. Czasami zapisuję sobie jakieś pytanie, które mi się nasuwa, albo krótką refleksję.
  • Na dole jest miejsce na podsumowanie. staram się zapisać od myślników najważniejsze kwestie, które pojawiły się na danej stronie. Najlepiej jest zrobić to jak najszybciej po jej zapisaniu, np. jeszcze w trakcie wykładu 😉 

Potem, gdy muszę się czegoś nauczyć, czytam notatki raz, a w razie potrzeby zerkam głównie na podsumowania ;)) Jeśli notuję na komputerze, drukuję z szerokimi marginesami lewym i dolnym. Słowa klucze nanoszę ręcznie, bo przyzwyczaiłam się do swoich “ikonek” 🙂

Przykłady zastosowania:

Obrazki przekleiłam z pinterest, cała tablica ze źródłami znajduje się tutaj

To jeszcze jedna ciekawa informacja – kolor zakreślacza ma wielkie znaczenie! 🙂 Oto, jak przedstawia się skuteczność zakreślania fraz poszczególnymi kolorami.

Oczywiście czasami korci, żeby zakreślić całą stronę na żółto, ale to nie się nigdy nie sprawdza. Jeśli masz problem z wyłuskaniem najważniejszych informacji, możesz streszczać notatkę tak długo, aż zmieści się na stronie A4.To jest powód, dla którego uwielbiam notatki komputerowe. Zaczynam od niepotrzebnych ozdobników, bo notatkę lubię mieć napisaną w żołnierskich słowach – krótko i na temat. Może dlatego rozgaduję się na blogu ;-))  Już samo zastąpienie słów takich jak “aczkolwiek” “oraz” czy skrócenie frazy “definicję XXXXX jako pierwszy zapropnował w 1919 roku AAAA” do – def. XXX- 1919 AAAA sprawia, że notatek wydaje się mniej. Łatwiej też się skupić 😉

Macie ulubione kolory zakreślaczy? Albo super-systemy notowania? 🙂

Zobacz też inne teksty dotyczące nauki i studiów

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
XOXO

102
Dodaj komentarz

avatar
47 Comment threads
55 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
KarolinaKornelia BAniamalujekaaikiNiedopowiedziane Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Słodka jesteś <3
Metoda notowania bardzo przydatna, a filmik dalej oglądam 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Obejrzane, właśnie planuję naukę biologii do matury i zaraz wkleję sobie kopertę i ustalę kod 🙂 Metoda notowania do odgapienia na 100% 😀

nacudia a
Gość

Świetny i przydatny post. Mam pełno takich karteczek i zawsze przyklejałam je gdzie popadnie, a potem nie wiedziałam, co tak właściwie zaznaczyłam. Teraz dzięki Tobie mam na to pomysł :). Na pewno z tego skorzystam teraz podczas nauki do poprawy matury i w przyszłości na wymarzonych studiach. Dziękuję 🙂

Kornelia B
Gość

A gdzie kupiłaś zakręślacze? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomysł genialny!! Dzięki wielkie, dużo czytam, więc napewno skorzystam z tej metody 🙂
hmmm.. ale najpierw muszę kupic podkreślacze 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetny post 🙂 Właśnie dzisiaj, gdy zabierałam się do czytania tekstów na ćwiczenia, zastanawiałam się jak nad nimi nie zasnąć 😛 Pomogła mi muzyka klasyczna do nauki znaleziona na youtubie i kolorowy zakreślacz. Jednak Twoja metoda jest o wiele lepsza. Mam nadzieję, że starczy mi zapału i cierpliwości aby ją wprowadzić, bo wydaje się być na prawdę efektywna i efektowna 🙂 Pozdrawiam z Krakowa 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ten moment, kiedy czytasz głównie ebooki, a studia stały się nagle bardzo ścisłe… 😀
Ale świetne metody, wypróbuję przy najbliższej okazji!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie rozumiem o co chodzi z tym obrazkiem z mazakami i podpisanymi procentami 🙁

Madou
Gość

Gdybym taki system znała gdy studiowałam moje życie byłoby zdecydowanie łatwiejsze ;P ale bratu podeślę, kto wie, może skorzysta 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nagrywaj proszę częściej 🙂 Jesteś miła, naturalna i mówisz ciekawe rzeczy.

Magda Lena
Gość

Bardzo przydatne 🙂 szkoda, że kończę studia 🙂

Chabrowe wariacje
Gość

Bardzo miło cię słyszeć – nagrywaj więcej filmików 🙂 Tą metodę z zakładkami indeksującymi też używam, zaciekawiłaś mnie z tym notowaniem -wypróbuje .

Kangarooo
Gość

Słyszałam już o tej metodzie Cornella, ale jakoś nie podpadła mi. Bo wydaje mi się, że boczna i dolna kolumna często by się mogły pokrywać. Ale informacje z filmiku mi się baaardzo przydadzą! Jestem na etapie zbierania doświadczeń na temat pisania pracy licencjackiej i parę dni temu, gdy chciałam wynotować parę faktów z tony artykułów, to miałam wrażenie, że robię to jakoś nieporadnie :p I chyba nie ogarnęłam o co chodzi z tymi zakreślaczami. Czy o to, że jak będę zakreślać na pomarańczowo to najwięcej zapamiętam?

Kangarooo
Gość

aa okej, można i tak:) No właśnie specjalnie wzięłam dzisiaj na uczelnie pomarańczowy zakreślacz:p Czyli po prostu te najtrudniejsze rzeczy będę zakreślać na pomarańczowo,a łatwiejsze na inne kolory, by je wyróżnić. Prawie zawsze, gdy chwytałam za zakreślacze zastanawiałam się nad tym, który jest najlepszy, a tu proszę, taka przydatna informacja 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy te zakreślacze co można wymazywać kupiłaś w biedronce? Dobrze widzieć Ciebie w wersji "mówionej". Ja korzystam jedynie z zakładek indeksujących, w biedronce dorwałam za 1 zł .
Powinnaś popracować nad jednolitym tłem w filmiku, lekki chaos za Tobą…

Kasia.a.

Zakrecony Kot
Gość

zaciekawiła mnie ta metoda notowania chociaż znając siebie i swoje studia nie korzystałabym z podsumowania 🙂 a co do kolorów to się zgadzam, co śmieszniejsze (nie wiem może tylko ja tak mam) ale jak zaczynam zakreślać notatki to do każdego przedmiotu musi mi dany kolor pasować a jak nie posłucham intuicji i wezmę inny kolor to źle mi sie uczy 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zastanawia mnie troszke ta nieco wulgarna bluzka. Rozni ludzie Cie ogladaja, chociazby rodzice uczniow, z ktorymi masz/mialas stycznosc i moim zdaniem stroj odrobine nie na miejscu. Nie jak na pania pedagog i pisze to z szacunkiem do Ciebie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy
Anonimowy
Gość
Anonimowy

To sukienka, Ania ustawiła się tak, że nic nie widać.Nie przesadzajmy,
K

Al
Gość

a mi strasznie się ta bluzeczka spodobała:-) mogę spytać Aniu, gdzie kupiłaś ?

Świnka
Gość

Idealne rady na początek nowego roku akademickiego 😀 Nie wiedziałam że kolory mają aż takie znaczenie ale jakby się zastanowić to podświadomie mój mózg najczęsciej wybiera właśnie pomarańczowy! 😀 :O

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sposób mojej polonistki z 1 klasy liceum 🙂
Do tej pory pamiętam całe średniowiecze i starożytność na blachę 😀
Polecam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, pisze do Ciebie gdyż orientujesz sie w tej tematyce bardzo dobrze.Stoję przed wyborem tematu pracy licencjackiej . Interesują mnie zagadnienia typu : najbardziej – >zaburzenia odżywiania, anoreksja, seksualnosc osob niepelnosprawnych /starszych , ogólnie gerontologia oraz rodzina z dzieckiem niepełnosprawnym, Czy mogłabyś mi podpowidzieć coś nie coś, na ten temat, w Jakim obszarze najlepiej sie poruszac. Jak widać spektrum moich zainteresowń jest bardzo szerokie, nie potrafie się zdecydować, a moj promotor jest kompletnie niedoświadczony akurat w tym kierunku/specjalnośći …. Gdybyś miała mi polecić temat, ktorym Ty bys obecnie się zajęła na lic. Wiem, że sama powinnam odnaleźć to o czym… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a czy Jako pedagog, orientujesz się czy jest dużo literatury stricte na ten temat? 🙂
bardzo przydatny filmik – i Twoj wpis !:)

Karolina
Gość

poza tym, na temat seksualności niepełnosprawnych niewiele osób się porywa. Jak to mówią – nadal jest tematem tabu. Mogłaby z tego wyjść bardzo ciekawa praca. I nie tak banalna i oczywista jak większość.

Och Ola!
Gość
Kamil
Gość

O kurczę, w życiu bym nie powiedział, że można zrobić wykład o notowaniu, zaznaczaniu i zakreślaniu… Co do samego zakreślania mój mózg działa chyba jakoś odwrotnie, bo jak już coć zakreślę, że jest ważne i trzeba to zapamiętać, to jak na złość pamiętam notatki całej strony tylko nie to, co rzeczywiście powinienem. Zastanawiam się tylko czemu adnotacje do zakreślenia robić ołówkiem, skoro zakreślacza i tak się nie zmaże i może lepiej zapisać o co chodzi trwale długopisem…

Panna Nika
Gość

Metoda bardzo ciekawa, ale sprawdzi się tylko w przypadku książek, które mamy na własność… Ja jednak często korzystam z pożyczonych i z pdfów, których nie drukuję.

Ale metoda notowania podoba mi się bardzo, może nie do końca do notowania na samych zajęciach, ale ja robię zwykle przed egzaminem własny konspekt, tak jest mi się najłatwiej uczyć 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale przecież w PDFach też można zaznaczać tekst, w różnych kolorach. Wygląda to tak samo, jakby użyło się zakreślaczy:)
Można też dodawać notatki do fragmentów tekstu.
I to wszytsko w darmowych przeglądarkach PDF.

Małgosia

Itysia
Gość

Na adm skracanie by niewiele dało – słowa, łączniki, wszystko było istotne, bo "język prawniczy wymaga precyzji", Na filo nie potrzebuję zbyt wielu takich notatek – fiszki, mapy myśli to główne notatki 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja zaznaczam na różowo/czerwono najważniejsze 'nagłówki' dotyczące dalszej części tekstu , zielono – pozytywne rzeczy, tj. fizjologia ;p, żółto – tylko wartości liczbowe, pomarańczowo-inne

Wreddu
Gość

Hmmm, jeżeli o mnie chodzi to Ameryki nie odkryłaś, bo już od dawna tak czytam, a przyznaję ci rację – metoda jest bardzo efektywna 🙂

lori05
Gość

Masz bardzo uspokajający tembr głosu, bardzo dobrze się Ciebie słucha :). Mogłabym Cię słuchać w ramach wyciszenia się, kiedy mnie nerwy poniosą :).
Co do zakreślaczy i taki rzeczy to to nie dla mnie, prędzej mnie od kolorów głowa rozboli niż coś zapamiętam :). Najbardziej lubię notatki własne, gdzie długopisem podkreślam od linijki najważniejsze fakty albo komputerowe gdzie wytłuszczam to co istotne. Musi być wszystko czarno-białe. Ale ja mam bardziej rozwiniętą pamięć słuchową, wiec w większości to sobie po prostu sobie czytam na głos 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu przepraszam, że pisze to pod tym postem ale chciałabym abyś zauważyła, chciałam nawiązać do tego postu urodzinowego a szczególnie tego co pisałaś żeby pójść solo do kina, akurat się tak składa że nie mam z kim pójść bo dwie kumpele zawalone są robotą i nie mają zbytnio czasu, trzeciej nie ma w mieście…i bardzo bym chciała sama pójść ale na drodze stoi mi taka obawa: "a co sobie ludzie o mnie pomyślą że przyszłam sama? że nikt mnie nie lubi? albo że jestem dziwna? albo jak spotkam znajomych to co im powiem? spalę się ze wstydu i td.". Czuję… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja bylam w kinie sama i mialam w czterech literach to czy ktos mnie obgaduje czy nie, wogle o tym nie mysl. Musisz zmienic swoje myslenie, nastawienie

Karolina
Gość

Kino na obcasach! w multikinie 😀 same kobiety, pełne sale i nic nikogo nie interesuje 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Karolina świetna idea:) pierwszy raz o tym słyszę :))
Anonimowy -na pewno masz rację, chyba czas się przełamać

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przekonałyście mnie i pójdę:) a co raz się żyje:) !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co to kogo obchodzi, że przyszłaś do kina sama? Twoje życie, Twoje decyzje. Ja cały okres gimnazjum/liceum chodziłam sama, lubię skupić się na filmie, przynajmniej nikt w trakcie seansu się do mnie nie odzywa 🙂 I nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś na mnie dziwnie spojrzał albo skomentował, a chodziłam na różne filmy, czasami nawet na bajki. A na Zmierzchu spotkałam moją katechetkę z podstawówki, która również przyszła sama 🙂

Jeśli nadal masz obawy, zawsze możesz wypożyczyć film na DVD, zrobić popcorn i już masz kino w domu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pisalas juz moze tekst o tym jak pisac prace licencjacka? Niestety nie mam pojecia na czym polega, czy cytowac czy wszystko interpretowac i wpisywac po swojemu, prosze o pomoc:)

Carrie
Gość

Ciekawe sposoby, które zastosuję i do książek tych naukowych(do pracy), a z notatkami zastosuję na najbliższym wykładzie 🙂 I ja potwierdzam jeżeli tylko czas pozwoli nagrywaj Aniu filmiki, lubię Cię i słuchać i oglądać 🙂

Różowa Klara
Gość

Mam już swoją sprawdzoną metodę ale i ta ma swoje atuty. Zaskoczyłaś mnie z kolorami zakreślczy.

Nela K.
Gość

W życiu nie widziałam ścieralnych zakreślaczy, a właśnie tego mi w życiu brakowało – zawsze szkoda mi pisać po książkach O___oJa, zamiast pisać po ksiące, w interesującym momencie, lub na początku rozdziału, naklejałam znacznik, pisałam na nim numer strony i na osobnej kartce – którą spinałam z zkaładką – notowałam co ważnego dzieje się w tym momencie. A twoje kolorowe metody też chętnie stosuję, ale do robienia notatek. Najczęściej na historii (dość istatna, bo to moje rozszerzenie) :– na post-it-note'ach zapisuję ciekawostki, lub mniej istotne informacje, np. "Żoną Lenina była Nadieżdza Krupska; została otruta przez Stalina w swoje 80 urodziny)–… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

fajne metody

Nela K.
Gość

O, dzięki wam obojgu 😀
Teraz ogarniam czemu Google nie było łaskawe powiadomić mnie o komentarzach :/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, nie należy mówić do rzeczy tylko do … ludzi 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"mówić rozsądnie, z sensem"
a dosłownie też pewnie mówiła do rzeczy, bo do kamery 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, proszę, zadbaj o swoje włosy 🙁 jesteś tak śliczną dziewczyną, a te pióra tylko Cię szpecą :/ ; a za wpis dziękuję, może w końcu nauczę się robić dobre notatki na studiach, w końcu to już trzeci rok 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pisała, że je spaliła i nic z tym się nie zrobić, a w krótszych czuje się źle. Odrosną i będzie ładnie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jakoś mało przekonująco mówisz, trudno mi się było skupić. Może to jam mam taki kijowy dzień

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie przekonała 😀 I ma bardzo miły, kojący głos 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wydaje mi się, że po prostu potrzeba więcej odwagi i uśmiechu 🙂 Ale spokojnie, Ania dopiero zaczyna. Następnym razem już będzie lepiej 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo ciekawy sposób z tą kopertą – mam nadzieję, że starczy mi cierpliwości, żeby z niego skorzystać, szczególnie, jak mam dużo zakuwania biologii i chemii 😀 Metoda do robienia notatek jakoś mnie nie przekonuje… Czytałam o niej wiele razy, lecz nie potrafię się do niej przemóc 😉 -> Dla mnie dość dobrym sposobem jest robienie notatek w punktach – wtedy przejrzyście widzę co i jak 😀 A najlepiej się sprawdza jak jest rzucone hasło (że tak od razu biologicznie pojadę, np. "lizosomy") i pod tym piszę od myślników/kropek/gwiazdek/strzałeczek/co kto woli (nawet mogą być czaszki, kwiatuszki czy inna rzecz która akurat… Czytaj więcej »

Malwina
Gość
Malwina

Mnie zawsze pomarańczowy za bardzo raził i nim nie zakreślałam. Tylko różowy i żółty, zakreślacze to baardzo przydatna rzecz. Zastanawiam się nad tą metodą, którą umieściłaś na blogu,ale nie wiem czy bym ogarnęła- dopiero zaczynam studia i już łapię się na tym,że słucham zamiast pisać i po chwili nie wiem co mam zapisać -.-A co do metody z filmiku- też muszę skorzystać, bo mam do przeczytania 70 str. baaardzo ciekawej ksiażki na temat podstaw ekonomii, z której pewnie nic nie zapamiętam. Aha- dzięki za polecenie Sokowirownii , w którymś z postów, wczoraj szłam z siostrą akurat Gdańska i przypomniało mi… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam zakreślacze Pilota. Znikają pod wpływem ciepła, więc jeszcze mniejsze zużycie kartek 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Testowałam na sobie Cornella, ale na studiach technicznych słabo się sprawdza, bo dużą część notatki zajmują tabelki, wykresy, wzory, schematy i potrzeba na to często całej strony A4, więc szerokie marginesy przeszkadzają. Ale w niektórych przypadkach lewa kolumna do haseł była bardzo wygodna, bo szybko się odnajdowało, co potrzeba. Sama notuję tak, że hasła-klucze i nagłówki zapisuję kolorowym długopisem, więc też szybko się odnajduję. Na malutkich post-itach wklejanych do zeszytu często dopisuję bonusowe informacje, definicje albo jakieś ciekawostki. Zakładek używam papierowych, też nie zostawiają kleju i można po nich pisać każdym pisakiem, po foliowych już nie zawsze (chociaż są ładniejsze).… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja jestem na studiach technicznych i kolega dziwił mi się, jak mogę notować mapami myśli, ale jednak da się i dla osoby z takimi zaburzeniami jak ja, żadna inna metoda się nie sprawdza. Oczywiście nie mówię o matematyce czy rozwiązywaniu zadań, ale o pozostałych wykładach.

E.
Gość

nawet nie sadziłam, że jest to aż tak istotne 🙂 dziekuję 🙂

Paulina R.
Gość

Uwielbiam tematy tego typu poruszane na blogach! : )

Egoskupiona
Gość

Właśnie zaczęłam studia, więc chłonę wszystkie informacje na temat robienia notatek – bo tak właściwie nigdy nie notowałam, jak już, to uczyłam się z książek. Podział strony wydaje się być całkiem ogarnięty, dziś wypróbowałam – raczej się sprawdzi. No i przede wszystkim jest estetyczny. DO podkreślania ważnych rzeczy z reguły jak już, to używam zielonego i czerwonego, od razu rzuca się w oczy 😉

Aleksandra J.
Gość

Nie słyszałam o metodzie Cornella, ale wydaje się być całkiem ciekawa. Ja wcześniej tylko na boku wstawiałam jakieś oznaczenia typu: gwiazdka, wykrzyknik.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Twoje filmiki przywróciły we mnie wiarę, że moja wada wymowy nie wyklucza mnie z życia społecznego. Odkąd odkryła cię na you tube, a potem na blogu zobaczyłam, że nie jest to nic strasznego. Mam właściwie identyczną wadę wymowy jak ty, myślałam, że jest ona strasznie denerwująca w odbiorze, ale okazuje się, że nie. DZIĘKUJE!!!

Jagoda Górna
Gość

Aniu, jesteś genialna!!!Ja mam jakieś opory przed pisaniem po książkach. W ogóle dbam o nie bardzo, nawet trochę za bardzo 😉 Czytam dużo i lubię jak moje książki wyglądają jak nowe nawet po 5 przeczytaniu. Zawsze zachęcam moich znajomych do czytania. Czasem jednak zapominam szczegóły z książki i nie wiem dokładnie co mogę w niej danej osobie polecić. Od dzisiaj w każdej książce będę zostawiać karteczki post-it z małą "recenzją" 😛Sposób, który przedstawiłaś bardzo mi się podoba. Szczególnie to że każdy kolor odpowiada innemu zagadnieniu. Można się wtedy łatwo znaleźć w tym chaosie informacji. Będę tak robić przy czytaniu "mądrzejszych"… Czytaj więcej »

Kalina
Gość

Ania, a mogłabyś w jakimś poście albo filmiku wspomnieć o ciekawych metodach nauki dla dzieci? Chodzi mi o takie dzieci z mniej więcej szkoły podstawowej. Pomagam w nauce dzieciom, często w formie wolontariatu, lecz nie mam wykształcenia pedagogicznego. Trafiają się osoby z dużymi problemami ze skupieniem, koncentracją i ogólnym przyswajaniem nauki. Oczywiście staram się sama wymyślać jak, w bardziej ciekawy sposób, przekazać wiedzę, ale zastanawiam się jakie spojrzenie na temat mają wykształcone w tym kierunku osoby. Może mogłabyś polecić jakąś literaturę?
Pozdrawiam!

Słonecznik
Gość

Bardzo zaciekawiła mnie ta metoda robienia notatek, muszę ją wykorzystać przy najbliższej okazji.
A skuteczność kolorów zakreślacza interesująca 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Podoba mi się ten sposób prowadzenia notatek 🙂

kaaiki
Gość

Moje życie właśnie stało się łatwiejsze. Do używania kolorów i karteczek po prostu mnie zmotywowałaś, bo trochę odeszłam od tej metody (kilka nowych wskazówek też znalazłam za co od razu dziękuję). Ale ten podział marginesów jest fantastyczny! Na następnym semestrze na pewno go zastosuję!

Karolina
Gość
Karolina

Musialam kilka razy przeczytać tekst pod filmikiem, bo długo nie mogłam dojsc do tego, co z tym OKIEM na drugą stronę…..

Previous
Z kim byłam w Warszawie i co z moim kanałem na Youtube (się działo!)
Jak za pomocą prostych trików podnieść efektywność czytania i nauki [FILMIK]