Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Zapraszam Cię na ekskluzywne warsztaty :)

Witaj drogi czytelniku 🙂 Cieszę się, że znowu Cię tu goszczę. Wspólnie z Natalią i Dorotą mam dla Ciebie niespodziankę – zaproszenie na ekskluzywne warsztaty, które odbędą się w Warszawie, 6 czerwca.

Mam nadzieję, że pomysł przypadł Ci do gustu – myślę, że wyjście “poza bloga” jest bardzo dobrym rozwiązaniem i pomoże nam się lepiej poznać.Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy będzie mógł przybyć. Niestety wszystkim nigdy nie uda się dogodzić ani z datą, ani z miejscem. Dlatego chciałabym prosić o zgłaszanie się tylko osoby, które mają pewność, że mają tego dnia dla nas czas 😉
Ze względu na formę (warsztaty), liczba miejsc jest ograniczona. Mogę zaprosić 5 osób.Wydarzenie jest bezpłatne.
Partnerzy

Wystarczy, że w komentarzu pod tym tekstem wyrazisz chęć uczestnictwa. Za kilka dni wybiorę 5 osób. Celowo nie ujawniam kiedy konkretnie, aby nie zachęcać do zwlekania na ostatnią chwilę 🙂 Możesz też zgłosić się w wiadomości prywatnej na facebooku Aniamaluje

Mam nadzieję, że zobaczymy się w Warszawie!

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂  

Follow on Bloglovin
Lubisz – zalajkuj 😉
Uściski, Ania

49
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyPola ZasKatarzynaShoshanaMagdalena Substelna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

szkoda ze tak daleko

zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
tym razem chce wam pomóz wyborze platformy
http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/gdzie-zaozyc-blog.html

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Proszę Cię, przestań się kompromitować. Wiadomo ze jak wklejasz linka do swojego bloga pod postami innych to nikt tam nie zajrzy. Jak bys pisala inteligentne wnoszące cokolwiek komentarze to Ania czy inna blogerka napewno by zobaczyla do Ciebie. Tak odstraszasz tylko ludzi
Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania chyba odpuściła usuwanie zaproszeń i nie traktuje tego jak spam, z regulaminu też jakby zniknął zapis, nie pamiętam co było, ale jakby stał się nagle krótszy ;D

Ania - Jedwabna
Gość

A ja bardzo chętnie się zgłoszę i termin jest dla mnie idealny 🙂

Subiektywna Ja
Gość

to i ja się zgłaszam 🙂

magda0062
Gość

Aniu bardzo chętnie wezmę udział w warsztatach! 😉

czeszemy
Gość

Z chęcią wybrałabym się na warsztaty. Ty i Natalia na jednym spotkaniu – z całą pewnością będzie warto 🙂

Kinga Kornacka
Gość

Jak fajnie, a przewidujesz jeszcze jakieś spotkanie w wakacje?

happiness
Gość

Super sprawa, chętnie wzięłabym udział w tych warsztatach, bo nie dość, że można będzie posłuchać osób, które znają się na tym co będą mówić, to jeszcze będzie można poznać ciekawe osoby. Ostatnio stwierdziłam, że trzeba korzystać ze wszystkich możliwości, które się trafiają, a to świetna okazja.

Monika | RefreshYourDaily
Gość

Ja też się zgłaszam 🙂

Kangarooo
Gość

no to ja też jestem chętna 🙂

ann
Gość

Również jestem chętna, data warsztatów jak najbardziej mi odpowiada;)

Artinowy Świat
Gość

Niestety będę w tym czasie w pracy 😉 Ale już gratuluję szczęśliwej 5 i życzę udanych warsztatów ;D

Naturalnie Zakręcona
Gość

Termin mi pasuje, na miejsce też spokojnie dotrę (Wróć, dotrzemy. Właśnie mnie kopnął w ramach przypomnienia;)). Także piszę się rękami i nogami:)

minthairr Paula
Gość

Jak dla mnie za daleko, a szkoda, bo bardzo chętnie posłuchałabym Cię na żywo 🙁 ale za to życzę udanego spotkania dla dziewczyn, które się wybiorą! 🙂

Iwona B
Gość

Chciałam strasznie pojechać do Poznania na warsztaty dotyczące słomianego zapału, ponieważ Słomiany Zapał to moje drugie imię 😉 Nie udało się. Dlaczego? Bo nawet się nie zgłosiłam. Chyba bałam się, że możesz mnie zaprosić i co wtedy? Nie będę już miała dla siebie wymówek… Skończyłam studia, mam dwie posady – niby fajnie, ale mam jakieś takie poczucie, że nic w życiu nie osiągnęłam. Od pewnego czasu zaczęłam interesować się makijażem profesjonalnym. Bardzo podziwiam ludzi, którzy codziennie wkładają dużo wysiłku w swój rozwój, dążenie do marzeń. Kiedy obejrzałam u Ciebie filmik z wykładem Łukasza Jakóbiaka, pomyślałam: dlaczego mam podziwiać innych a… Czytaj więcej »

moni0212
Gość

Niestety nie pasuje mi termin…ubolewam…

almondcake
Gość

O, a byłam przekonana, że Blondynka ma inaczej na nazwisko… 🙂

Magda
Gość

Ja bym bardzo chętnie skorzystała z tych warsztatów. To wspaniała okazja by się czegoś dowidzieć i by poznać Ciebie i Natalię. Wasze blogi czytam od bardzo dawna.

kamodraczek
Gość

Ja też bym bardzo chciała! Akurat wszystkie trzy obserwuję, czytam regularnie (Ciebie, Aniu, najdłużej, bo praktycznie od początku tego bloga) i wow, to by było nie z tej ziemi, zobaczyć was na żywo. Zgłaszam się 🙂

gosshaa
Gość

Taka okazja żeby poznać ciekawych ludzi, trochę mi to z nieba spadło. Zgłaszam się oczywiście. 🙂

Karolina W
Gość

Ale super 🙂 Szkoda, że nie we Wrocławiu :<

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Znowu usunięte opinie 😉 ech nie zgadzam się na takie traktowanie. Nie było w nich nic co by Ani zagrażało. A może to kolega jest przewrażliwiony? Droga Aniu, czy na tym blogu nie ma szans na rozmowę, dyskusję związaną z tematem? Tamte opinie, moje własne subiektywne zdanie o warsztatach uwłaczały ci? Stawiały w złym świetle? Rzeknij choć słowo, żebym wiedziała jakie jest twoje stanowisko, czy w ogóle podnosić jakąś kwestię czy nie z uwagi na rzekome znamiona urażenia osoby autora bloga. Jak tak dalej pójdzie, to więcej czytelników zacznie się bać wyrażać własne zdanie pisząc same słitaśne komcie pod autorkę,… Czytaj więcej »

gorzkakokoszka
Gość

Uczestnictwo w tych warsztatach stało się moim marzeniem 🙂 Wyrażam chęć udziału 🙂

bloo.
Gość

z wielką chęcią wzięłabym udział w tych warsztatach 🙂 bardzo fajnie, że organizujecie takie spotkania i to w różnych miejscowościach 🙂

Sylwia | weak-point
Gość

Ja bardzo chętnie! 🙂

ensepeunse
Gość

zgłaszam się! 🙂

Kat
Gość

Ooo, zgłaszam się :D.

Adr Cas
Gość

Hej!!
Tu zdemotywowany człowiek który jest bardzo chętny na wzięcie udziału w rozwojowych warsztatach ^^

Shanon
Gość

Ja bardzo chętnie bym poszła ! 🙂

Magda
Gość

Chetnie bym wzieła udział w takim spotkaniu. Uwielbiam Twój blog i jestem ciekawa Ciebie na żywo:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, zgłosiłam się już u blondhaircare, czy u Ciebie mimo to też mogę? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

w takim razie … jak to mówią raz kozie śmierć: zgłaszam się!

Mika
Gość

A co tam, i ja się zgłoszę 🙂

Mika
Gość

super pomysł na spotkanie;) było by wspaniale w nim uczestniczyć! ja zgłosiłam się również u Olfaktorii 😉 Pozdrawiam cieplutko!

Patrycja_
Gość

zgłaszam się 😉

Patrycja_
Gość

zgłaszam się zatem 😉

Zyśka
Gość

Kurczę, bardzo chętnie bym się z Wami spotkała:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hm… Chyba się zgłoszę. 🙂 A co mi tam! 😀
Pozdrawiam
Patrycja

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też się zgłaszam, termin pasuje idealnie a w Warszawie nigdy nie byłam 🙂
sodova

Magdalena Substelna
Gość
Magdalena Substelna

Będzie mi miło wziąć udział w warsztatach 🙂
Pozdrawiam,
Magdalena
madzia.su@interia.eu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja również jestem baaardzo chętna! 🙂 Monika/mo

Shoshana
Gość

Bardzo, baaardzo chciałabym wziąć udział w tych warsztatach, jedno z marzeń (poznanie Ciebie) spełniłoby się;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chętnie wezmę udział 🙂 jportka@op.pl

Katarzyna
Gość

Zgłaszam się! 🙂

Pola Zas
Gość

Ja chętnie, to wreszcie się spotkamy! 😀

Buziaki;*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja trż się zgłaszam! Do tego 6 czerwca mam urodziny! To byłby naprawdę fantastyczny prezent! 😉 pozdrawiam
Anetaa

Previous
Jestem człowiekiem – lubię się martwić
Zapraszam Cię na ekskluzywne warsztaty :)