Jak wyglądało dzieciństwo w latach 90′ ?

Wczoraj ucieszyłam się, że udało mi się kupić gwiazdki Magic Stars. Pomyślałam wtedy, że łatwiej będzie mi pokazać mojej dwunastoletniej siostrze, jak wyglądało moje dzieciństwo. Pomyliłam się ;). Należę do ostatniego pokolenia które wychodziło z domu bez telefonu komórkowego

I tego moja siostra nie może sobie wyobrazić. Tak samo jak tego, że kiedyś w domach nie było Internetu.

I ja to całkowicie rozumiem, szczególnie, że dużo pracuję z dziećmi. I chociaż zachowania i problemy są wciąż te same (a to jakiś przedszkolak się zsiusia i próbuję ten fakt ukryć, a to ktoś zabrał komuś zabawkę i tak dalej), to kontekst jest już całkiem inny. Dzisiaj przedszkolak ma coraz częściej w swojej szafce smartfona albo tablet. To już nie dziwi – to rzeczywistość.

Uważam, że każdy kto pracuje z dziećmi, powinien poznać ich świat. Wiedzieć jakie imiona mają bohaterowie topowych bajek czy jaka zabawka jest obecnie obiektem pożądania. Niejednokrotnie udało mi się nawiązać kontakt z “trudnym” dzieckiem własnie dzięki znajomości świata w którym to dziecko funkcjonuje. Nie wiem czy wiecie, ale taki sześcioletni maluch może się poważnie obrazić i zasmucić, kiedy nauczycielka pochwali – “ale narysowałaś Olu ładną księżniczkę!”, podczas gdy Ola narysowała Cleo de Nile z emitowanego na youtube serialu Monster High. To jest dla dziecka dramat! (serio).

   Jak wyglądało moje dzieciństwo? Cóż, jestem dzieckiem 91 roku. Wczesne lata spędziłam głównie na świeżym powietrzu lub w łóżku z termometrem, bo miałam takie cykle –  tygodnie “zdrowa”, dwa tygodnie jakaś “angina ropna” czy coś takiego. Dzisiaj mam pełniejszy obraz swoich problemów z układem oddechowym, ale nie w tym rzecz.

Jako maluch chodziłam na spacery, biegałam, bawiłam się w “gonionego” albo w chowanego, przy czym zdarzało mi się schować tak dobrze, że pozostali wołali “pobite gary” co oznaczało koniec zabawy. Popularne były też podchody, gdzie kredką rysowało się na betonie strzałki i ukrywało się różne zadania. Swego czasu na topie była gra “prawda czy wyzwanie”, gdzie wyzwaniem było najczęściej coś w stylu “wejdź do śmietnika i powiedz tu jest mój dom”.
Na huśtawkach człowiek huśtał się “bez trzymanki” lub “na stojaka”, a czasem “do podbitki” lub “na okrętkę, co raz w moim miasteczku skończyło się jakimś poważnym wypadkiem gdy huśtawka z haków spadła.

Były też trzepaki i skakanie w gumę czy linę, zwaną czasami sznurem.

     W czasach przedszkolnych rozsadzał mnie nadmiar pomysłów, dwa razy uciekłam ze spaceru do mamy, zrobiłam też bunt polegający na pluciu do zupy. Don’t judge me, była okropna!

Chleba nie smarowałam zwykłą margaryną – to musiał być masmix. Zawsze wyczułam gdy próbowano mnie oszukać ;). Wymusiłam też założenie małej hodowli rzeżuchy na przedszkolnych parapetach, bo musiałam ją mieć w jajecznicy. Mimo, że do przedszkola chodziłam w kratkę (ciągłe problemy ze zdrowiem!) to wspominam je miło. Przede wszystkim, miałam fantastyczne “Panie” . Nie wiem czy potraficie sobie wyobrazić jakie to niesamowite uczucie mieć praktyki w przedszkolu do którego chodziło się kilkanaście lat wcześniej! Jest moc.

    Zajadało się różne oranżadki w proszku, wśród których hitem był Vibovit, na który zgadzały się nawet najbardziej antysłodyczowe mamy. 

Były też gwiazdki Milki Way i metrowe gumy, które były obiektem zazdrości. Wczoraj kupiłam te gwiazdki i mojej siostry totalnie nie zauroczyły. Przyznam, że i mnie ich smak rozczarował. W dzieciństwie wszystko smakowało lepiej. A może raczej – nie tęsknimy za gwiazdkami, tylko za beztroskim dzieciństwem którego to gwiazdki są symbolem? 🙂

Wczesne dzieciństwo to muzyka Disco Polo, i kawałki typu “majteczki w kropeczki” które znał..każdy przedszkolak. Oglądało się Disco Relax i Disco Polo Live. Wtedy to nie był obciach! Nie było kanałów telewizyjnych adresowanych tylko dla dzieci – rano można było się załapać na “domowe przedszkole” i program “mama i ja”. Był też Pan Tik-tak. Ja te programy kojarzę głównie  z frustracją – tam zawsze ktoś lepił coś fajnego z plasteliny, a ja nigdy nie mogłam nadążyć za panią która pokazywała w programie “tutorial” ;)).

Dopiero później pojawiła się macarena otworzyło to czasu muzyki z zachodu. Każdy nucił Bailando bailando, amigos adios, adios…i wymyślał cała resztę słów. Był też Enrique Iglesias w którym – jak każda szanująca się dziewczyna – podkochowiłam się na poważnie.

O, zupki chińskie! to był czas, kiedy weszły na rynek, jadło się ja na sucho ku rozpaczy matek. Na kanapki kładło się głownie nutellę, która miała słoiczki z limitowanych edycji, często nawiązujących do aktualnej “limitowanki” Kinder jajka.


A kto pamięta Tamagotchi? To był hit! U nas mówiło się na “jajko”.

Każda dziewczynka marzyła o lalce Barbie, dramat był wtedy, jak nieświadomy rodzić kupił zamiast Barbie jej koleżankę Tereskę. Albo co gorsza – podróbkę! To był wstyd na dzielni ;)). Dopiero później wkroczyły te wszystkie “baby Born” wow, ona robi kupkę! . Każda lalka była też uważnie oglądana pod kątem jej anatomii. Chłopcy w przedszkolach też je rozbierali.

Telewizja jeszcze nie epatowała tak seksem (poza reklamami 0-700 osiem, osiem zero, zadzwoń teraz!) nadawanymi w paśmie nocnym. Dzieciaki wykradały starszym kolegom porno pisemka albo katalogi z bielizną.

 Dziewczynki miały też zestawy pachnących pudrową chemią kolorowych kosmetyków z kiosku. Składało się to zazwyczaj z niebieskich i różowych cieni oraz podobnych pomadek. Nikt nie patrzył, czy to ma jakąś datę ważności :).


Jako dziecko z wiecznie zawalony nosem, dobrze pamiętam, że nie było na samym początku chusteczek higienicznych – były chustki szmaciane. Kiedy chustka była już niepokojąco mokra, smarkało się w rękaw… ja nosiłam w plecaku papier toaletowy (wiecie, naprawdę nie lubiłam tych chustek;)).


Nosiło się legginsy w dalmatyńczyki i swetry z paskudnym komputerowym nadrukiem

Kto miał podobny sweter? 🙂

Pamiętacie kasety magnetofonowe? Kiedyś włożyłam jedną do magnetowidu licząc, że na telewizorze pojawi się teledysk. Niestety, pojawił się tylko rachunek za naprawę sprzętu ;).
Niebawem w niepamięć odejdą nośniki DVD i CD, już nie montuje się napędów w laptopach, pokolenie które właśnie się urodziło, nie będzie rozumieć dzieciństwa mojej siostry…
Co zapamiętaliście najbardziej ze swojego dzieciństwa? 🙂


 Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

Follow on Bloglovin

Ps. dzisiaj rozwojowego czwartku nie będzie. Cykl jest w przebudowie, szukam nowej formy dla tych ćwiczeń.

0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
169 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Adrianna ▲
6 lat temu

Moje dzieciństwo to kinder jajka, budowle z zapałek, rower z dodatkowymi kółkami, których nie pozwoliłam odpinać. Koraliki na szprychach (im więcej tym lepiej!), a tazosy i wszystko co było w czipsach mam do dziś 😀
Pamiętam rzeczy o których mówisz, ale niektóre już nie tak dobrze. Rocznik 93' to już niestety trochę później 🙂

ps: nawet mi nie mów, że na gwiazdkach nie ma narysowanych buziek!

Karolina M.
6 lat temu
Reply to  Adrianna ▲

Jak nie ma buziek, to do kitu! "Nasze" się śmiały 😀

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  Adrianna ▲

Buźki na szczęście są, takie same, jak zawsze 😀 Tylko na zdjęciu na opakowaniu gwiazdki są "gołe".

Dora L.
6 lat temu

Czytając Twój wpis miałam rogala na twarzy:) Gwiazdki, owszem, ale mnie z dzieciństwem kojarzą się najbardziej gwiazdiki czekoladowe z lokalnej cukierni, coś ala"Magic Stars" ale one były deserowe, ręcznie wyciskane a co najważniejsze pakowane w szary papierowy rożek<3
Legginsy z dalamtyńczykami :D, kaczorem Donaldem, i sweterek jak Twój tyle że z komputerowymi kotkami 😀 aaa i jeszcze Natalia Oreiro, czyli "Zbuntowany Anioł"

cukierpuder
5 lat temu
Reply to  Dora L.

Takie legginsy mial kazdy!

Niemoralna
6 lat temu

To były piękne czasy <3

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

dużo błedów literowych tu widze szanowna pisarko

Karola
6 lat temu
Reply to  Anonimowy

A błędy potrafi wytykać tylko anonim 😛

Karola
6 lat temu
Reply to  Anonimowy

Zdanie zaś zaczyna się z wielkiej litery i kończy kropką…. więc

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  Anonimowy

czemu od razu hejt?? zwrócił/a Ci tylko uwagę na błędny… jak nauczycielka na polskim podkreślała Ci je w zeszycie to też dziękowałaś jej za hejty??

Anonimowy
Anonimowy
5 lat temu
Reply to  Anonimowy

Anonimie z 20:33, nie sama krytyka, ale jej forma przypomina hejt… Czy tylko ja wyczuwam jad w określeniu "szanowna pisarka"? Ten komentarz miał raczej na celu "dokopanie" Ani, niż dbałość o język ojczysty 🙂

BlogBy Izis
6 lat temu

Wzięło cię na wspominki 🙂

Szuszi
6 lat temu

o matko, ale świetna notka! ja jestem 94, ale właściwie pamiętam wszystko, o czym wspomniałaś 🙂 moje dzieciństwo to commodore i pegasus, na którym zawsze było 1000 gier, z czego co trzecia się powtarzała 🙂 jedyneczka i budzik, czasem nawet ziarno 😀 arka noego i fasolki (o tak, wciąż darzę sympatią te dwa zespoły!), Kayah – nigdzie nie mogłam dostać jej plakatu, więc razem z siostrą go narysowałyśmy 🙂 pamiętam też coś, co ostro zalatuje komuną – KARTKI! mój tata od lat pracuje w hucie cynku, kiedy byłam mała do wypłaty dołączane były właśnie takie kartki. było ich może z… Czytaj więcej »

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  Szuszi

Kartki w latach '90?

Szuszi
6 lat temu
Reply to  Szuszi

nawet później niż w latach 90! ale można było za te kartki kupować tylko w sklepie z tego zakładu, tzn. z huty cynku 🙂 więc w pewnym sensie to były bony 🙂

Czarownicująca
6 lat temu

Stara jestem, pamiętam jeszcze wafelki Kuku-ruku 🙂
Mimo tych kilku lat różnicy – reszta dzieciństwa wyglądała podobnie, pół życia spędziłam "na polu" tzn w krzakach pod blokiem, które były sceną wielu zabaw – tajną bazą detektywów, zamczyskiem, świątynią podczas pogrzebu martwych zwierzątek, które ku rozpaczy mamy znosiłam do domu 🙂
Gwiazdki też pamiętam 😀

BogusiaM
6 lat temu

Grało się jeszcze w noża;P dosyć ryzykowna zabawa, malowało się kółko na ziemi, dzieliło na ilość graczy i w swojej kolejce rzucało norzem, tam gdzie się trafiło to takie pole się zabierało odcinając dalej tym strasznym dla naszych rodziców nożem:P Jajko niespodzianka? to by rarytas na święta BN czy wielkanoc. Ja jestem nawet starsza od Ciebie o 3 lata więc pamiętam zmianę waluty i mieliśmy w domu sporo tych starych monet – oj była zabawa! Aaa i już raczej zapomniane i widywane jedynie w turystycznych miasteczkach automaty na zabawki, za 1, 2, 5 zł… pamiętam, że stare 50gr były tego… Czytaj więcej »

Czarownicująca
6 lat temu
Reply to  BogusiaM

A to nowe 5gr pasowało do aparatu telefonicznego zamiast żetonu A 🙂 W budkach 🙂 Się dzwoniło do koleżanki z budki, jak pół osiedla miało telefony a pół nie 😛

Blondiix3
6 lat temu

pamietam wszystko co tu napisalas ;D ale to byly swietne czasy. super je wspominam i tesknie za nimi . teraz jest tyle obowiazkow a wtedy !!:)

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Ja swoją pierwszą komórkę dostałam jak miałam 16 lat, a i tak byłam w klasie jednym z pierwszych szczęśliwców. Z dzieciństwa najbardziej pamiętam jak Mama raz w miesiącu (po wypłacie) zapraszała mnie na lody twarogowe. Pycha! To dopiero było wydarzenie. Z chłopakami z podwórka bawiłam się w wojnę. Byłam ich pielęgniarką – biegałam za nimi z białą torebką, na której Mama narysowała mi czerwony krzyż 🙂 Ewa

Karolina M.
6 lat temu
Reply to  Anonimowy

Ja tam byłam żołnierzem! 😀 pamiętam jak z tej cudownej zabawy zrypałam się z garażu mojego taty 😀

Czarownicująca
6 lat temu
Reply to  Anonimowy

ja dostałam komórkę tuż przed maturą i to od razu kultową Nokię 3310 🙂

ania
ania
5 lat temu
Reply to  Anonimowy

Oj tak 🙂 Nokia 3310 … piszę to 29 września 2014r, a mój nauczyciel jeszcze jej używa 🙂

Wreska
Wreska
6 lat temu

nie wiele pamiętam z tego o czym pisałaś, nie wiem czym jest Magic Stars i nie wiedziałam czym jest Frugo dopóki internety nie zrobiły wokół niego szumu 😀 W moim dzieciństwie było mało rzeczy, które można było kupić w spożywczaku (prócz pokemonów z czipsów i gumek kulek). Tak! Codziennie w telewizji oglądałam Pokemony, a wcześniej Power Rangers (a podwórku bawiliśmy się w drużynę Power Rangers :D) i te seriale: Zbuntowany Anioł i Esmeralda (o matko!). Pegasusa pożyczałam od koleżanki jak wyjeżdżała do babci na wakacje 😀 Słuchało się niedzielnych audycji Disco Polo. Każda dziewczyna, potem nawet chłopak mieli w domu… Czytaj więcej »

Nadine Natalie
6 lat temu

To dokładnie moje dzieciństwo! Jeszcze dorzuciłabym robieni "baz" na drzewach 🙂

Kana
6 lat temu

Od razu przypomniało mi się i moje dzieciństwo. Jak byłam mała to zawsze spędzaliśmy czas grając w jakieś gry na świeżym powietrzu, jeździliśmy na rowerach, chodziliśmy nad wodę. A teraz dzieciaki siedzą w internecie albo z telefonami i piszą smsy. Rano około 6 chyba w niedziele leciały te programy disco. A reklamy 0-700 widywałam też o 5 rano. Jako dziecko lubiłam bardzo wcześnie wstawać, np w wakacje budziłam się kiedy słońce zaczynało wstawać, a na dworze była rosa i przyjemny chłód.

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Wymienianie się karteczkami, Mario i chleb z cukrem 😀

Subiektywna Vera
6 lat temu
Reply to  Anonimowy

Oooo dokładnie! Jeszcze te karteczki! W Mario też grałam, ale chleba z cukrem nie jadłam nigdy 😀

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  Anonimowy

Smak chleba z masłem i cukrem pamietać będę chyba przez całe życie, mimo tego, że ostatni raz jadłam go prawie 20 lat temu 🙂

Słonecznik
6 lat temu
Reply to  Anonimowy

Pewnie, że jadłam 😀 Albo kaszę gryczaną z cukrem 😀

ania
ania
5 lat temu
Reply to  Anonimowy

Makaron z cukrem to moja ulubiona kolacja … 🙂

Subiektywna Vera
6 lat temu

Wszystko doskonale pamiętam 🙂 Ja jestem rocznikiem 87, także doskonale pamiętam jak kupowało się oranżadę w brązowych butelkach wielorazowych za 50 groszy i otwierało kapsle framugą od drzwi 😀
Pamiętam gumę balonową Donald i te mega krótkie komiksy (czasami nawet było ciężko skumać o co w nich chodzi), tych metrowych niestety nie pamiętam albo nie były u mnie dostępne 🙂

bez senność
6 lat temu

Bardzo fajny post:) To smutne, że już coraz mniej dzieci wybiera zamiast komputera zabawę z kolegami

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Ja budowałam szałas ze sznurka i liści:D A muzykę słuchało się na walkmanie:) I pamiętny szał na Pokemony, do dzisiaj mam segregator z naklejkami z gum, cukierków itp. z Pokemonami:D Ehh.. to były czasy. Ja odbywam właśnie praktyki w szkole podstawowej i nie do pojęcia dla mnie jest że w klasach 1-3 dzieci noszą do szkoły telefony, i to lepsze niż mój!

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

ty gwiazdki z Milky Waya powinny mieć buźki o takie :-), ja pamiętam jeszcze spanie w namiotach przed domem, masmixa właśnie na ciepłym jeszcze chlebie (takim zwykłym, dużym, z chrupiącą skórką i białym środkiem), te straszne leginsy i bluzy, w zimie ze szkoły chodziło się prosto na górki i zjeżdżało na tornistrach, które nie były jeszcze wtedy tak wypchane jak teraz, pamiętam jak robiło się ubrania dla lalek barbie, jadło się "kwaśne liście" na łące, czasami od tego bolał brzuch, ale rodzicom się nie mówiło 😉 składak na pierwszą komunię i organy na których uczyło się grać samemu 😉 pamiętam… Czytaj więcej »

onepart0fme
6 lat temu

te metrowe gumy były hitem w mojej klasie 😀 i wymiana karteczek na przerwach! 😀

Magdalena Żyłkowska

Moje dzieciństwo to zdecydowanie Kinder niespodzianki <3 mmmm. :))

Zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu,do wygrania suplementy diety MOJA NOWA FIGURA !
http://lamagdalene.blogspot.com/2013/10/moja-nowa-figura-konkurs.html

Pozdrawiam !! 🙂

Karolina M.
6 lat temu

Kinderki też pamiętam!! Moje dziecko też je dostaje ode mnie 😀 (bo mi się kojarzy jak ja szperałam po torbach z pytaniem do mojej mamy "co mi kupiłaś?") ,smak ten sam ale zabawki mega tandetne 🙁

Anka W
6 lat temu

My na prawie każdej przerwie w szkole i po szkole grałyśmy w gumę. Jak się te gry nazywały…pamiętam "przeskoki", reszta niestety wyleciała mi z głowy.

onepart0fme
6 lat temu
Reply to  Anka W

ja pamiętam jedną: misiu, misiu wskocz do klatki 😀

Zielone Serduszko
6 lat temu

Opisałaś moje dzieciństwo 🙂 Jesteśmy z tego samego rocznika 🙂 Moja najmłodsza siostra (2003) też tego nie rozumie 😛

umyjpache
6 lat temu

Jestem trochę młodsza, bo moje dzieciństwo sięga lat 1998-99 ale wszystko się zgadza. 😀 Dołożyłabym jeszcze biżuterię z gum i naszyjniki/zegarki z cukierków pudrowych. 😀 Mega czasy. ♥

Oleandrra
6 lat temu

przypomniałaś mi moją notkę (http://www.oleandrra.pl/2013/06/niech-sie-nie-konczy-dzien-dziecka.html) – dosyć sporo wspomnień z dzieciństwa nam się pokrywa.
z przedszkolnych dań, których nie znosiłam pamiętam parówki z burakami.
przypomniało mi się też, jak wkładałam palce do kompotów, żeby sobie je "zarezerwować".
i niestety przeżyłam wstyd na dzielni, kiedy nie dostałam prawdziwej lalki Barbie ;(

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Pokemony!!

hattu
6 lat temu

pamiętam te sweterki, leginsy w dziwne wzorki, skakanie "w gumę" i czekoladowe gwiazdki 😀 nie pamiętam tylko, w jakim to programie (chyba na TVP1) występowała Pani Kredka, która uczyła rysowania (uwielbiałam ją!)

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  hattu

To był chyba tvn. Ona rrysowała takie obrazki, że najpierw trójkąty(uszy) potem kółko (nosek) i dalej krok po kroku. Powstawała. Świnka? To było chyba po ul sezamkowej:)

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  hattu

TVN pojawił się w okolicy 1997, więc musiało to być w którymś z programów telewizji publicznej typu Ciuchcia, Pan Tik-Tak itp.

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  hattu

ha też oglądałam RTL I RAI :_) z bajek były jeszcze Czarodziejka z Księżyca, inne jakieś anime, na Rai patrzyłam na Papaj i właśnie tam zawsze Olivia wołała Papai ajuto 😉 to znaczy pomocy 😉 pamiętam Zbuntowanego Anioła – zamiast wieczorynki patrzyło się z babciami na telenowele (Luz Maria chyba jeszcze Alvaro czy coś podobnego), Strażnik Teksasu – uwielbiałam, a o muzyce nikt nie wspomniał Backstreet Boys, N'Sinc (czy jakoś tak), i polskie Just 5 itp., czytywało się Bravo, Popcorn, miały taki fajny papier kredowy, plakaty na ścianach, i były jeszcze takie fajne gry na telewizor z joystickami jak Tanki… Czytaj więcej »

Karolina M.
6 lat temu

Przypomniało mi się moje dzieciństwo, bardzo podobne do Twojego :). Jestem rocznikiem 89 🙂 i okres dzieciństwa to były mega fajne czasy!! Pamiętam, że Barbie miałam tyle, że cała półka tego była, do tego ubranek masa! No i posiadałam coś czego inne dzieci z podwórka bardzo mi zazdrościły 😀 a mianowicie to był Pegasus! (niektórzy mieli bardziej popularnego Comodora). 😀 Pamiętam też szał komunijnych rowerów! (takowy nadal stoi u mnie 😀 i jest używany, o dziwo dobrze się ma!). Dużo rzeczy pamiętam.
ps. gwiazdki też pamiętam!

Ania.
6 lat temu

Przypomniałaś mi dzieciństwo, kilka elementów znalazłam wspólnych.
Od siebie dodałabym jeszcze DragonBall'a, karteczki na wymianę, telenowele. Ach to były czasy.
Za nic nie chciałabym się zamienić na dzieciństwo jakie mają teraz dzieci z telefonami, komputerami itd.

Turkusoowa
6 lat temu

Mimo że jestem sporo starsza od Ciebie(rocznik '76)to w sumie podobnie miałam-skakanie w gumę,fikołki na trzepaku,gry w chińczyka,skakanie po ludziku narysowanym kreda na chodniku,oranżada z woreczka albo z saturatora,syfon na naboje,moja ukochana mała laleczka z materiału wypchana kaszą 😀 ech rozmarzyłaś mnie 😀

Mona Te
6 lat temu

Moje dzieciństwo wyglądało również bardzo podobnie. Do dziś dzień cieszę się, że nie ślęczałam przed komputerem całymi dniami (bo go nie miałam ;p) i skorzystałam z dzieciństwa najlepiej jak mogłam… : )

Brzydkie kaczątko
6 lat temu

Swojego dzieciństwa za dobrze nie wspominam i raczej wolę do tego nie wracać pod względem zabaw i tym podobnych. Z milszych spraw kiedyś znalazłam w Internecie obrazek z kaseta magnetofonową i ołówkiem stwierdzający, że jak wie się do czego to służy to jest się już starym. 🙂 Najbardziej brakuje mi lizaków smoczków, teraz już takich nie robią. 🙁 Bajka o Alfie i jeszcze więcej mogę wyliczać. Za tym zatęskniłam mimo wspomnień innych. 🙂 Horrory stycznie Barbie zawsze prędzej czy później kończyła w koncie bo nie chwiałam się bawić lalkami.

Kokietka Kok
6 lat temu

Ja jestem z 89, ale podpisuję się pod wszystkim 😉
Dziwi mnie jedynie to, co powiedziałaś o dzieciach w przedszkolu. Ja pracuję pod Poznaniem w przedszkolu prywatnym, a żadne z naszych zerówkowiczów nie ma tabletu ani smartfonu (przynajmniej nie w przedszkolu, może mają w domach), ale nie jest to polityka przedszkola (żeby zabraniali czy coś). A o Monster High to się w ogóle nie wyrażam, małe maszkaronki, obrzydliwe lale za stówę, kto to kupuje? I nie mogę poznać fenomenu tej bajki, o co w ogóle chodzi?

Booklover
6 lat temu

Jestem rocznik 94, ale przypomniałaś mi dużo mojego dzieciństwa 😀 Trochę mnie zdziwiłaś tymi przedszkolakami z smartfonem/ tabletem, nie wiedziałam, że do tego już dosło…

BERY
6 lat temu

dziecinstwo<3 zawsze bede dobrze wspominac!

Engine
6 lat temu

mimo, że jestem '94 to pamiętam dokładnie wszystko to co opisujesz 🙂 aż tęskni się za tym co było, patrząc na teraźniejsze wrzeszczące dzieciaki siedzące pod klatką i oglądające swoje nowe smartphony, tablety…

ona
ona
6 lat temu

Ten sweter wymiata :), ja takiego nie miałam, za to mama i babcia lubiły mnie w czerwonym, do dzisiaj nie lubię tego koloru. Spinek i gumek też nie dlatego byłam obcinana na tzw. grzybka, lepsze to niż wielka kokarda na głowie. Ja jestem trochę starsza bo rocznik 88. Ale to prawda, że wtedy były najlepsze gumy balonowe, do dziś lubię te kolorowe kulki, które zaraz robią się bez smaku, a tych gwiazdek nie pamiętam. Za to miałam mnóstwo słodyczy z niemiec, kiedy to tata wyjeżdżał za pracą. Wspominacie karteczki, kto tego nie zbierał :), ach to były czasy.

akwarelaplus
6 lat temu

Guma turbo, "Czarodziejka z księżyca", "Kacper i Przyjaciele", "Wilk i zając", "Denver, ostatni dinozaur", filmy animowane z kanału Polonia1 i seriale Disneya, Spice Girls, automaty z maskotkami, chipsy z narysowanymi na opakowaniu różnymi potworami oraz oczywiście Tamagotchi, "Magic stars" i Pegasus. To tak pokrótce 🙂
Pamiętam jak ojciec przez zbliżającą się denominacje złotego namówił mnie, że sama mam sobie kupić prezent na Gwiazdkę, bo niedługo pieniądze się zmienią, a to co mam zachomikowane się zmarnuje, bo w banku dzieciom nie wymieniają. Jak on mógł tak potratować dziewczynkę 🙁
Czekoladowe gwiazdki Cie rozczarowały? Mam nadzieje, że ja będę bardziej zadowolona.

Czarownicująca
6 lat temu
Reply to  akwarelaplus

"Tym"?
Mamoru, Motoki czy Shingo :P:P

akwarelaplus
6 lat temu
Reply to  akwarelaplus

Wydawał się taki przystojny i wspaniały. Dziś jego pojawianie się znikąd, by pomóc Usagi przypomina mi zachowanie prześladowcy 😉

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu
Reply to  akwarelaplus

hahahahahahah nie wpadłabym na to! ;-D no ja po tej bajce stwierdziłam że mój mąż będzie wysoki, z czarnymi włosami i z imieniem na M i co? mam blondyna z imieniem na Ł 😉

Seldirima
6 lat temu
Reply to  akwarelaplus

W "Czarodziejce" nie brakowało ładnych chłopców, chociaż ja preferowałam tych złych 😉 Np. Diamanda ;))

http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20120917141048/sailormoon/images/thumb/6/61/Prince_Dimande_2.jpg/500px-Prince_Dimande_2.jpg

Wiktoria Ardilla
6 lat temu

Ja pamiętam jak w przedszkolu był szał na 'karteczki' 🙂 Chociaż ja byłam zawsze nieco poza tym, wiecznie bujałam w obłokach i nigdy nie wiedziałam, co jest modne, czego się słucha itp. Więc jeśli chodzi o muzykę dzieciństwa to najwięcej słuchałam Marka Grechuty. Gdzieś obok mnie przewinęła się moda na 'Ich Troje'. Pamiętam też, jak robiąc zadanie domowe, nie mogłam zapytać Google, tylko musiałam iść do biblioteki i grzebać po encyklopediach 🙂 I pamiętam, że jak mieliśmy pierwszy komputer, to na koniec pojawiał się napis: 'teraz można bezpiecznie wyłączyć komputer' 😀 I jeszcze jedna rzecz: Chipsy w sklepiku szkolnym kosztowały… Czytaj więcej »

Przyjaciółka Ani
6 lat temu

A co z Dobranocką? Ja oglądałam prawie zawsze – w piątki były Smerfy (moje ulubione) i Muminki (w środę).
Ja jeszcze pamiętam, że w latach 90 ubrań się nie kupowało, tylko dostawało po starszym rodzeństwie albo kuzynostwie. Czytała Twój post i ciągle się do siebie uśmiechałam…. Niech wrócą te czasy, JA NIE CHCĘ BYĆ JUŻ DUŻA 🙂

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

ja pamiętam jeszcze zappy, skakanie w gumę, tazzo, gdy 1000 w 1 kupowane na odpustach, metrowe gumy do żucia, sztruksowe dzwony. Dużo później kiedy dzieci miały już telefony (oczywiście bez kolorowego wyświetlacza, mój pierwszy siemens był podświetlany na okropny pomarańczowy kolor) pamiętam ściąganie tapet i dzwonków monofonicznych z wapstera. No i czasy, kiedy trzeba było wypiąć telefon żeby uruchomić Internet. Komputer (oczywiście jeden) stał w dużym pokoju żeby wszyscy wiedzieli co, kto robi 😀

Czarownicująca
6 lat temu
Reply to  Anonimowy

albo grać w tetris do północy 🙂
…hehehe kontrowersyjne czaty 😀 też przerobiłam :>

patka
6 lat temu

Mi się z dzieciństwem kojarzą Kinder Jajka, gumy do żucia z tatuażami,karteczki do segregatora, marzenie o posiadaniu płyty Ich Troje :D… Ehhhh..

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

o ja Cie, gdzie kupiłaś gwiazdki? 😀

Eithne
6 lat temu

Czuję się staro 😉 Jesteśmy tym samym rocznikiem '91, wiele tych z tych rzeczy pamiętam, choć od sweterków uchroniło mnie poczucie estetyki mojej mamy i babci 😀

marchewka
6 lat temu

hej, ja jestem rocznik 87' 🙂 i wszystko co napisałaś doskonale pamiętam 🙂 a pamiętacie reklamy mentosa? 🙂 te pierwsze 🙂 gdzie laska łamie obcas, łyka mentosa, wpada na pomysł i wyrywa sobie drugiego obcasa 🙂 i ma balerinki 🙂 no i pojawili się chłopcy z się backstreet boys i linkin park 🙂 którzy zresztą są ze mną do dzisiaj 🙂 achhhh to były czasy 😉

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Ostatnie dekady XX wieku to jest to. Nasza złota epoka.

PS. U nas wołali "spalone gary"…;)

Magda
Magda
6 lat temu

ja z dzieciństwa pamiętam "czy boisz się ciemności", robienie "baz" z taboretów i koców, legginsy w truskawki, gre w palanta i tańczenie do La Isla Bonita 😀 No i pamiętam jak się kasety magnetofonowe przewijało długopisem 🙂 Fajne czasy

M.
M.
6 lat temu

O elektrycznego zwierzaka nudziłam mamę chyba 2 tygodnie, aż w końcu pojechałyśmy na "giełdę" i kupiłyśmy elektrycznego psa . Dożył elektrycznego roku. Z gwiazdkami się zgodzę. Byłam rozczarowana ich smakiem po zakupie w Tesco 🙁 początki Internetu kojarzą mi się z czatami na interii 😛 bajkowe kino na TVN! "Ogonek i ryjek są moim orężem!" Robienie bazy na drzewie w ogródku. O wiele ciekawiej niż teraz. Siostrzenice mojego narzeczonego mają 4 i 2 lata a oglądają tylko tv i grają na tabletach. Nie zjedzą nic, jeżeli nie da im się tableta do zabawy. No, ale to już chyba kwestia wychowania… Czytaj więcej »

Humorki Karolki
6 lat temu

Oj przewijanie kaset to była moja zmora 😀 Ale czego się nie robi dla Króla Lwa 🙂

Puchata Sowa
6 lat temu

Opisujesz też totalnie moje dzieciństwo. Komputer stał, bo stał, bez internetu, jedna gra i tyle. A na podwórku to się działo – u nas grało się jeszcze w diabła, takiego z kolorami i pukaniem, no i w państwa miasta z wydzielaniem na piasku granic swojego państwa. No i czemu zapomniałaś o dzwonach!? Przecież rurki spodnie wtedy to w moim przekonaniu był całkowity obciach. Pozdrawiam, świetny, pełen wspomnień post!

Remedy
6 lat temu

Mogłabym praktycznie napisać wszystko co Ty Aniu napisałaś w tym poście 🙂 Urodziłam się rok później niż Ty więc wcale mnie to nie dziwi 😉 Szkoda, że teraz większość dzieci nie potrafi, nie chce czy o zgrozo nie umie bawić się i odpoczywać bez telefonów, laptopów itp A gwiazdki na pewno wkrótce kupię 😀 Mam nadzieję, że nie wykupią mi ich haha 😀

Previous
Kolorowo na talerzu , czyli Samantha Lee czaruje
Jak wyglądało dzieciństwo w latach 90′ ?

169
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x