Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Zaległa aktualizacja włosowa (Garnier Olia i Szamponetka Marion + Creaclip !)

    Wiszę Wam wiele obiecanych wpisów, między innymi kilka aktualizacji włosowych. Postanowiłam zrobić z tego jeden długi post.
Staram się wykorzystywać remisję choroby (uspokojenie się objawów) i regularnie chodzę na leczenie stomatologiczne które przy pełni objawów zawsze było niemożliwe. Oprócz tego robię masę innych rzeczy i jakoś tak blogowanie zeszło na dalszy plan. Przepraszam za komentarze na które nie odpisałam, już się w nich pogubiłam 🙁 Na maile postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da. Jestem trochę wyczerpana, byłam dzisiaj na wyrwaniu jedynki i przyzwyczajam się d tymczasowej protezy, także ni wypominajcie ewentualnych literówek 😉


Cała historia zaczęła się tak naprawdę od czerni, która bardzo zniszczyła mi włosy. Po farbowaniu nie było tego widać, ale z każdym dniem włosy robiły się bardziej przesuszone i smętne. Ktoś potrafi mi wytłumaczyć, czemu w czarnych farbach jest rozjaśniacz? 🙂
Z czerni zeszłam na brązowo-rudy… za pomocą rozjaśniacza. Tutaj szczegóły (klik)

Z czasem rozjaśnione z czerni włosy miejscami przeszły w blond, w czym pewnie udział brało słońce. Miałam plamy na głowie.
Sięgnęłam po farbę Garnier Olia 6.3 czyli złocisty, jasny brąz

Skusiła mnie obietnica pokrycia czarnych włosów (miałam kilka ciemnych, choć nie czarnych plam) i bezpieczna formuła.
Moja opinia? Gdybym mogła cofnąć czas, pofarbowałabym włosy zwykłą farbą przy zastosowaniu metody na olej. Jedynym plusem Garnier Olia jest to, że nie śmierdzi. To farba na parafinie (oto cudowny olej…) z niewielką domieszką olejków. Miało być tak;



A wyszło tak :

Kolor złapał bardzo nierówno, ale rzucało się to w oczy tylko w słońcu. Włosy niby nie ucierpiały, ale po kilku dniach poczułam wyraźną różnicę (na minus) przy końcówkach. Zawsze delikatnie podcinam je po farbowaniu, ale nie przyniosło to żadnego efektu. W dodatku kolor absolutnie nie przypominał tego z opakowania. Byłam zawiedziona, bo chciałam uzyskać coś bliskiemu naturalnej barwie moich włosów. 

Kiedy przypadkiem odsłonił się jaśniejszy fragment włosów, wyglądałam jak z łysym plackiem….
Ale z przodu tragedii nie było. O ile spryskałam włosy ulubioną odżywką w sprayu

 Tutaj po kolejnym z wielu podcięć…


Olia nie trzymała się na włosach długo. Jeśli chodzi o trwałość – na moich włosach jak szamponetka, a bardziej inwazyjna.



Bez odzywki w sprayu, mimo olejowania zaczęły wyglądać tragicznie.



W dodatku znowu zaczął wybijać ten paskudny blond….

Podjęłabym próby z fioletową płukanką (fiolet gencjanowy), ale bezskutecznie.

Kiedy moje włosy zaczęły wyglądać tak… z nieba spadła mi poziomica do włosów od koleżanki (tak, tej samej która była w Chinach). 

O tym cudownym wynalazku napiszę jutro 😉
Dzięki spince z wbudowaną poziomicą mogłam samodzielnie podciąć włosy przy użyciu maszynki, uzyskując ładne U

 Dwa dni z olejowaniem i włosy wyglądały tak

Końce były cudnie mięsiste i  gładkie, ale był to chyba dzień  w którym farba całkiem się spłukała. A ponieważ także zawierała rozjaśniacz, miałam jaśniejsze plamy niż przed farbowaniem. Włosy nie były krzywo ścięte, tylko krzywo stanęłam ;))


Nie wytrzymałam i zainwestowałam 2,50 w szamponetkę Marion, Kawowy brąz

Tu odgniecione od gumki, już po farbowaniu szamponetką.


Jak widać, dużo włosów straciłam, ale były to cenne lekcje.


Trzy najważniejsze :
1. Nigdy więcej czerni, bo mi nie służy
2. Reklamowane farby bywają gorsze od tych najtańszych 
3. Nie wrócę już do ścinania włosów nożyczkami ani do podcinania końcówek u fryzjera.


Uff, koniec. Mam nadzieję, że wrześniu zamieszczę już normalną aktualizację 😉

Uściski, Ania

37
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
EsAnonimowyAniamalujeJezulaCuks ♥ Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Remedy
Gość

Kurcze Aniu ja też miałam ostatnio niezbyt fartowną przygodę z farbowaniem. Chciałam uzyskać średni brąz w chłodnym odcieniu, a ostatecznie skończyłam z praktycznie czarnymi włosami i jaśniejszym odrostem i oczywiście włosy i tak mają ciepły rudawy blask.. Teraz czekam aż farba się wypłucze i robię kolejne podejście. Ostatnio też kusi mnie ścięcie w U, ale sama nie będę kombinować, bo mam tępe nożyczki i tylko pogorszę stan swoich końcówek. A i chciałam jeszcze dodać, że bardzo ładnie wyglądasz z namalowaną na powiece kreską 🙂 I podobają mi się Twoje brwi 🙂 W ogóle to zdjęcie genialne jest i nie mogę… Czytaj więcej »

Lallane
Gość

kochana ja też obcięłam sporo włosów ale ciesze się z tego jak z niczego innego 🙂 Bo lepiej słyszeć "jakie krótkie" od "jakie zniszczone" 🙂

Lallane
Gość

P.S. Masz o nieebo lepsze końcówki :):)

Kamila
Gość

Pamiętam jak miałaś problem z końcówkami jakiś czas temu – na ostatnim zdjęciu wyglądają już bardziej "mięsiście" 🙂 I pragnę jeszcze zaznaczyć, że wyglądasz pięknie, promiennie i ZDROWO 🙂 ściskam :*

Sylwia
Gość

Potwierdzam olia się mega szybko wypłukuje. Farbowałam 9. Fajny ten gadżet do podcinania 😉 zawsze mówię – czego to ludzie nie wymyśla ;]

bognyprogram
Gość

Aaaa szukam tego gadżetu do obcinania włosów od lat:P Ale nie znalazłam go na żadnej polskiej stronie:(
O tej nowości Garniera słyszę póki co same negatywne opinie, szkoda, że i Tobie podniszczyła włosy:/

kreconowlosa
Gość

ta poziomica to świetny wynalazek, nie wiedziałam, że coś takiego istnieje 😀

narja
Gość

Fajna ta poziomica, ja też sama podcinam włosy, ale metoda na kucyki, z poziomicą jest na pewno wygodniej 🙂

coraz-mniej
Gość

Bardzo dobrze, że podcięłaś końcówki i to tak sporo bo widać było gołym okiem że były bardzo zniszczone. Dobra decyzja.
A to cudo do podcinania?! Też chcę! Wynalazek genialny!!

https://kosmetyczneblogerki.fora.pl/ zapraszam na pierwsze forum zrzeszające blogerki kosmetyczne, włosomaniaczki, lakieromaniaczki i nie tylko! 🙂

Czarownicująca
Gość

Fajna ta poziomica 🙂 Gdyby niecieniowane włosy były dla mnie – być może skusiłbym się 🙂
No i udany efekt 🙂 Gratuluję cięcia, czasem niektórzy nie potrafią odpuścić i hołubią smętne końcówki…

Czarna farba ma rozjaśniacz, żeby rozchylić łuski i umożliwić wprowadzenie pigmentu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hey Aniu
poszukuję rozwojowego czwartku -ROZWOJOWY CZWARTEK: wady "na chomiku", nie mogę go znaleźć. Jeszcze pytanie, czy wszystkie czwartki sa dostępne na chomiczku?
pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hey
wielkie dzięki Aniu, tylko jeszcze jedna prośba, jak będziesz miała czas to proszę o rozwojowy czwartek:wady (z 11.2012) bo ja z rozwojowymi czwartkami tak daleko jeszcze nie jestem i do tego czwartku z marca'13(wady i zalety) jeszcze mi się nie dotarło 😉
pozdrawiam
anonim

Czella
Gość

Pomysł z poziomicą jest genialny, dlaczego u nas nie ma takich wynalazków.
Widać, że oleje Ci służą, idź w tę stronę 🙂

Charlotte
Gość

farba olia jest super, mialam mega rozjasnione wlosy i przyciemnialam odcieniem 8.0 i wyszlo super naturalnie, pokryla rownomiernie i nie zniszczyla wlosow! polece kazdemu 🙂

curly95
Gość
curly95

ojj dużo przeżyły ostatnio Twoje włosy.. to tak jak i moje, tylko u mnie farbowanie to efekt wizyty u fryzjera. teraz nie wiem jak pozbyć się okropnych rudości na mojej głowie 🙁

Wdowa Po Stalinie
Gość

mam ten kolor w domu i chyba ko nie użyję, bo nie podoba mi się, że wyszedł taki ciemnu na włosach i że nierówno złapał
dobrze, że kupiłam go w promocji za 16zł chyba, bo jakbym miała wydać podwójną sumę na niego i nie użyć, to bym była podwójnie wkurzona

Dominika Kłaczek
Gość

Oj farbowanie to zło. Dziwię się kobietom, że im się chce, chociaż w sumie skoro do olejowania można się przyzwyczaić….nie, to nie dla mnie:) Fajnie, że włosy mają się już lepiej, trzymam kciuki!

bloo.
Gość

Bardzo zaciekawiłaś mnie tą poziomicą do włosów. Czekam na wpis! 🙂 dużo przeszły Twoje włosy, ale teraz będzie już lepiej 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

też zastanawiałam się nad tą farbą…masz piękne włosy…

Cuks ♥
Gość

ale wymęczyłaś je 🙁 widać, że do zdrowych im jeszcze brakuje 🙂

Jezula
Gość

Taka poziomica bardzo mi się przydała! Musze ją gdzieś odnaleźć 😉 Poza tym ja garniera staram się nie używać, gdyż testuje produkty na zwierzętach (należy do l'oreala). Poza tym, najbardziej podoba mi się zdjęcie przed ostatnie – włosy (kolor) wyglądają na naturalne 🙂 Pozdrawiam!

Es
Gość
Es

Oj nawet nie wiedziałam o tym rozjaśniaczu w czarnych farbach. Wszystkie go zawierają? Właśnie rozważam zafarbowanie się na czarno, bo wszelkie ciemne brązy i tak chwytają mi zbyt ciemno i tym sposobem w niektórych miejsach mam czerń, w niektórych brąz a czasami nawet rudawe pasma mi prześwitują. Pełna paleta barw;)

Previous
Tangle teezer – oryginał i odpowiednik za 5 zł – recenzja porównawcza
Zaległa aktualizacja włosowa (Garnier Olia i Szamponetka Marion + Creaclip !)