Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Miasto smutnych ludzi

Nie lubię smutnych wniosków, ale wczorajszy dzień takiego mi dostarczył. Bydgoszcz to miasto smutnych ludzi. NIKT się nie uśmiecha. Przynajmniej cztery kilometry spaceru i… uśmiechnięci byli tylko robotnicy jadący do pracy. Przepraszam, mój błąd – jeszcze młoda kobieta uśmiechnęła się na widok studentów w bokserkach którzy chodzili z tabliczką “zbieramy na spodnie”.
A tak – nic. Zero. Absolutne zero, same smutasy z minami wiecznych cierpiętników.
I te rozmowy w autobusach, kolejkach, na przystankach. Drogo, źle, wiecznie za zimno, za ciepło, za duszno, za mokro, za słonecznie i w ogóle wszystko wina Tuska.

Jasne, poziom życia w Polsce w porównaniu do innych państw europejskich nie jest zachwycający. Ale come on – wciąż mamy dużo lepiej niż wszystkie te kraje w których majątkiem jest posiadanie kozy a miesiąc grzebania w niebezpiecznych elektrośmieciach wyprodukowanych przez naszą “cywilizowaną” gospodarkę wart jest 3 dolary.
Czy naprawdę jest na co narzekać? Większość z nas ma gdzie mieszkać i co jeść. Też wiem co to znaczy każdego dnia przez tydzień jeść makaron z sosem pieczarkowym bo akurat tylko pieczarki były na przecenie. Na różnych etapach życia przechodzimy przez różne sytuacje. Ale czy naprawdę mamy czym się martwić?!
Czy przejściowe problemy są powodem, żeby cały dzień chodzić z posępną miną jak największy cierpiętnik świata? Jaki sens ma licytowanie się o to, “kto ma gorzej”? Słyszę to wszędzie. Ktoś mówi – mam jutro kolokwium, drugi dodaje – ja mam dwa. I tak w kółko. 
Sama też kiedyś dawałam się ponieść takim stanom. Słuchałam smutnych piosenek, martwiłam się swoim zdrowiem i stresowałam się kolejnymi badaniami rozmyślając o czarnych scenariuszach i tych wszystkich wczesnych zgonach na choroby płuc w rodzinie mojej babci. Nawet tej najdalszej.

Trochę czasu minęło, zanim zrozumiałam, że każdy dzień to wybór – albo go wykorzystasz i będziesz z niego czerpać, albo go “przetrwasz” i minie jak każdy kolejny.


Ustawiłam sobie jako budzik piosenkę która mnie rozwesela i nie powoduje myśli “kurwachcęspać!’. Każdego dnia mam dobrą pogodę. Deszcz? Super, wilgotne powietrze mi służy. Słońce? Sama witamina D. Burza? Cudowny spektakl. Zima? Cóż, może i szybciej jest ciemno, ale ja serio lubię palić w piecu!

Staram się jeść lepiej, ale zawsze mam w torebce na wszelki wypadek czekoladę. I batonik, w razie gdybym spotkała kogoś głodnego. Wczoraj się przydał, bo poszłam z koleżanką na tomografię (można iść tylko z osobą towarzyszącą) a po badaniu powinna coś zjeść. Ciesze się, że mogłam jej pomóc! O, noszę też zawsze “kocią kiełbaskę” bo lubię głaskać obce koty i coś im tam czasem dać. To też uspokaja w chwilach kryzysu. Ale kiełbaski już nie mam, bo wczoraj mój kot wszedł mi do torebki i zjadł ostatnią. Trzeba uzupełnić zapasy!
Staram się wyświadczać ludziom przysługi, jeśli tylko mogę i mam taką ochotę. Składać spersonalizowane życzenia urodzinowe.Wrzucać nowe karteczki do szczęśliwego słoika.  Uśmiechać się. 
Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Depresji to także dotyczy.
Apeluję – uśmiechnijcie się ludzie! 🙂
PS. Jeśli ktoś ma na mnie ochotę zagłosować, będzie mi miło





Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kalejdoskop Agaty
Gość

Dziękuję Aniu za ten wpis 🙂 Rozjaśnia mi dzisiejszy dzień:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak ja lubię orangutany!!! 🙂
Co do wpisu, jestem tego samego zdania, co Ty 🙂
PS: Rozbawili mnie ci studenci 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ironia? Nie 😉 Kochane stworzonka to są 🙂 Kiedyś obejrzałam o nich film i się po prostu nimi zauroczyłam! Smutne jest to, że grozi im wyginięcie :(((

Karolina
Gość

Ludzie z takim podejściem, o którym piszesz, po przeczytaniu takiego posta mogą dojść do wniosku 'łatwo mówić', 'jasne, jak się jest szczęśliwym, to można tak gadać'. Żeby dojść do tego, że należy się cieszyć życiem, najlepiej spaść na samo dno i się od niego odbić. Wtedy zaczynamy doceniać wszystko i uśmiechać się, tak po prostu. Lub zacząć realizować swoje cele – i widzieć efekty z naszych postępowań.Osobiście wolę iść przez życie z pozytywnym nastawieniem, ale trafiają się czasem dni, kiedy uświadamiam sobie swoją nieporadność, brak zainteresowań i inne głupoty. Trochę to trwa, ale zawsze dochodzę do wniosku, że w zasadzie… Czytaj więcej »

Strange Cake
Gość

Na ogół jestem szczęśliwą osobą, ale wiadomo-różnie bywa. Za każdym razem, gdy jest mi źle, gdy się nie układa mówię sobie, że ktoś tam gdzieś ma gorzej- nie ma dachu nad głową, nie ma co jeść, nie ma pracy, rodziny.
Choruję na cukrzycę. Gdy cukry są nie takie, nie radzę sobie, zawsze zbieram się w garść, bo wiem że jak wszystko oleję kiedyś stracę wzrok czy nogi. A bez jednego czy drugiego nie będzie już tak łatwo.
To wszystko tak daje kopa…!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie wiem czy taki był cel – czytając to się uśmiechnęłam. Postaram uśmiechać się do końca dnia bo też jestem jednych z opisanych tu smutasów z różnicą, że z innego miasta. Pozdrawiam!

Słonecznik
Gość

Bardzo pozytywny post 🙂
Przyjedź do UK 😉 Tutaj na początku bardzo mnie zdziwiło, że ludzie są takimi optymistami 🙂 Gdy idę na spacer obcy ludzi uśmiechają się do mnie i mówią 'dzień dobry' – bardzo miłe to jest 🙂

Peggy Brown
Gość

nie tylko UK- Holendrzy, Dżermanowie, Włosi, Francuzy tez mają tak w zwyczaju. Najwidoczniej mamy już taką mentalność, żeby dokopać innym zamiast wyciągnąć rekę czy podarować komuś choćby uśmiech

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Żyjemy w takiej, a nie innej kulturze, to że ktoś nie uśmiecha się do każdej napotkanej osoby nie znaczy, że nie jest szczęśliwy! Proponuje jechać do Afryki, tam ludzi mają inną ekspresje, która może lepiej Cię zadowoli. Bydgoszcz jest zajebista, Myślęcinek i Wyspa Młyńska cudowna, i jak tu nie być szczęśliwym ;-). Mamy wiele okazji do uszczęśliwiania się, i nie wierze i nie chce wierzyć, że jesteśmy taaaaacy smutni!

Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Łódź jest tak samo smutna niestety, łatwo spostrzec w centrach handlowych, gdzie ludzi jest po prostu masa. Można by było zrobić jakieś wyzwanie z uśmiechaniem się:D

Remedy
Gość

Ja zauważyłam podobną rzecz w Krakowie. Tyle, że jak idzie większa grupka znajomych to wtedy się śmieją, ale jak ktoś idzie sam to już nie. Ja sama pewnie wyglądam czasem na taką 'obojętną', ale po mnie czasem nie widać kiedy np cieszę się, bo tak jakoś mam, że wewnątrz jestem radosna jak skowronek, a jakoś z zewnątrz tego po mnie nie widać. Czasem mnie to wkurza, bo ludzie źle interpretują moją postawę czy wyraz twarzy i myślą, że nie cieszę się z tego że np z nimi przebywam kiedy tak na prawdę to czuje się mega happy mogąc z nimi… Czytaj więcej »

krufkowa
Gość

Nie lubię takiego licytowania się, jest niesamowicie dołujące. Zawsze uśmiecham się do ludzi. Znajomi na uczelni witają mnie pytaniem, czemu zawsze jestem taka radosna. Taki jest mój cel. Lubię sprawiać wrażenie szczęśliwej, nawet gdy pod uśmiechem kryje się smutek. Ale uśmiechając się, nie udaję, mój uśmiech jest szczery. Staram się myśleć pozytywnie i zarażać tym innych. Wierzę, że dzięki temu ktoś też się uśmiechnie i spojrzy na swoje życie z nieco innej perspektywy… 🙂

Urocza
Gość

hahahh jak napiaś o pioesence która poprawia humor to wiedziałam że to będzie to ta <3 no a co miasta smutnych ludzi to moje kompelnie takie nie jest! tzn oczywiście ludzie narzekają ale czasem to nawet robią z uśmiechem więc nikt nie traktuje ich serio serio 😀 nawet obcy ludzie w drodze do domu zaczepiają i zaczynaja rozmowę ^^ to takie miłe!

jask-olka
Gość

Czasem czytając ciebie żałuję, że nie ma cię gdzieś w moim otoczeniu, np. w Krk. To nie kwestia Bydgoszcza, bo w Krakowie też są ponuraki.
I wydaje mi się, że takie narzekanie na wszystko bierze się z tego, że ci narzekacze już dawno zrezygnowali ze starań o to, by ich życie było lepsze i bardziej kolorowe. I nie dostrzegają tych pozytywnych stron, bo zwyczajnie nie chcą.
Nie lubię ludzi, którzy swoją postawą wpływają na mnie negatywnie. Życie jest piękne, nawet gdy jest ciężkie – i kropka.

jask-olka
Gość

boże, nie BydgoSZCZA, Bydgoszczy* :O. zawsze mam z tym problem, może dlatego że tak rzadko używam nazwy tego miasta, a może dlatego, że jestem ZEFSI 😀

Olga Cecylia
Gość

Ja jestem – i na pewno jeśli kiedyś Cię spotkałam, to się do Ciebie uśmiechnęłam 🙂 Łebek do góry!

Ewelina
Gość

Ja też nie przepadam za Bydgoszczą – kiedyś mnie prawie tramwaj potrącił, kiedy stałam na chodniku(!). Sercem jestem z moim Toruniem:))

Melle Coccinelle
Gość

🙂

DorARTthea
Gość

Nie zapomnę nigdy takiej jednej pani, spotkanej na przystanku autobusowym gdzieśtam kiedyśtam…. Z tyłu liceum 😉 ale to akurat mniej ważne. W pewnym momencie odwróciła się w moją stronę i zobaczyłam tak na oko 70-letnią babcię, pomarszczoną "jak jabłuszko" – ale JAK pomarszczoną! W życiu nie widziałam tak uśmiechniętych zmarszczek! Ta kobieta była po prostu piękna!Ale na te cudne zmarszczki pracowała pewnie przez całe życie, dzień po dniu, uśmiech po uśmiechu.
Może jeszcze nie jest za późno się takich uśmiechniętych zmarszczek dorobić, a skoro wiadomo, że prędzej czy później wszystkich nas to czeka, ja tam wolę takie uśmiechnięte 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

:)))

ania notuje
Gość

za to odkąd mieszkam we Wrocławiu widzę że tutaj jest sporo uśmiechniętych i przyjaźnie nastawionych ludzi i sama staram się być optymistką, ale różnie mi to wychodzi

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kielce też nie nalezą do miasta wesołków. Najgorsza jest mlodzież, z słuchawkami w uszach i z wzrokiem wbitym w nicosć. Zauważyłyście, że choćby w autobusie jakaś starsza Pani czy Pan często się dosiądzie i coś pogada a ktoś młody nigdy. Bo nie daj Boze, ktoś cos sobie pomyśli! Przykre. Mam też coś na obronę smutasów. Mogę uchodzić za jednego z nich, chciaż wcale nie jestem smutna. Po prostu moja naturalna mina, taka którą mam kiedy z nikim nie rozmawiam, nie należy do najweselszych. Jedyne co mogę z tym zrobić to podkleic sobie kaciki taśmą, bo ciągłe chodzenie z nienaturalną miną… Czytaj więcej »

Booklover
Gość

Niestety mam ten sam problem, często bywa tak, że nie jestem smutna tylko po prostu mam taki wyraz twarzy…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A czy Ty zagadujesz obcych w autobusie? ;p

rainy girl is me
Gość

W ogóle Polacy to strasznie smutny i narzekający naród. Powoli mnie to zaczyna drażnić, ale co zrobić. Nie zwracam już uwagi na to, o czym ludzie rozmawiają w środkach komunikacji, bo można sobie tylko zepsuć dzień. Tak, jak piszesz – wiecznie COŚ!!! A przecież jeśli ma się dach nad głową, pełny brzuch, życzliwych ludzi wokół siebie, względne zdrowie, to czego więcej potrzeba? Nachapać się, żeby Iksiński widział, że co to nie ja, bo ja mam lepsze, większe, jestem zajebisty..! omg..

ps. zagłosowałam i trzymam kciuki 🙂 :*

KMKos
Gość

Uśmiecham się do obcych na ulicy. Jestem uzależniona od tego spojrzenia "WTF?!?!?!", szczerze mnie to bawi, za każdym razem tak samo;P A jak ktoś się odśmiechuje… To jest genialnie, genialne, genialne;P

Booklover
Gość

Nie tylko Twoje miasto tak wygląda. Tak jest niestety wszędzie… Ale dobrze, że są jeszcze tacy mega optymistyczni ludzie jak Ty 🙂

Charlotte
Gość

w Olsztynie ludzie się uśmiechają 🙂 bo dostają w kość na każdym kroku, począwszy od kiepskiej syt. ekonomicznej i rynku pracy a skończywszy na pogodzie, ale pomimo to jak zaświeci słoneczko to po ulicach chodzą wesołe uśmieszki 😉 to lubię w tym mieście.

Dzisiaj tak sobie myślałam, że ta przedłużona zima znacząco wpływa na nastrój wielu osób po dziś dzień, np. mój, nie wiem czy nie przyczyniło się to do mojego lenistwa magisterskiego i obecnej nerwicy wooooha!

fimejl
Gość

Nie tylko Bydgoszcz taka smutna, uwierz mi, w Katowicach ludzie patrzą, jakby o coś podejrzewali, haha 😉
zapraszam Cię do mnie w wolnym czasie, buziak :*

Olga Cecylia
Gość

Cały Górny Śląsk jest taki jakiś ponury, zwłaszcza komunikacja miejska. Ale jeśli spotkasz kiedyś kogoś kolorowo ubranego, kto uśmiecha się od ucha do ucha – to będę ja! Albo ktoś zarażony optymizmem 🙂

lowbret
Gość

Najgorsze jest to, że takie zrzędy niekiedy częściej zarażają swoją postawą, niż pozytywnie nastawieni ludzie. Oby było więcej takich osób jak Ty, ;*

BogusiaM
Gość

też bym się uśmiechnęła na widok tych studentów;P

akwarelaplus
Gość

Miło mieć taka piosenkę, która rozwesela już od samego rana. Czegokolwiek nie miałbym ustawionego na budzik prędzej czy później znienawidzę. Jestem sową i śpiochem, wiec nawet najpiękniejsza piosenka budząca mnie jest czymś okropnym. Mam kilka takich utworów, których z tego powodu już nie słucham. Z pozytywnym nastawieniem łatwiej iść przez życie. Godna pochwały jest Twoja zawartość torebki " I batonik, w razie gdybym spotkała kogoś głodnego." Brawo :] Naprawdę uważasz, że bycie szczęśliwym jest łatwe? Wg mnie szczęśliwym nie można być, mogą być tylko tak naprawdę chwile szczęscia. Nawet jak mam zły dzień czy tydzień 😉 to nie pokazuje tego… Czytaj więcej »

Olga Cecylia
Gość

Mnie budzi to: https://www.youtube.com/watch?v=w_DKWlrA24k 🙂

Uśmiecham się do dzieci i nie tylko, witam z kotami i psami, pozdrawiam rowerzystów spotkanych na trasie. Komplementuję czyjeś stroje, nawet (a zwłaszcza!) kiedy są to obce osoby.

Często ludzie patrzą na mnie jak na nienormalną. Jedna pani powiedziała kiedyś dziecku, żeby nie patrzył na tę panią pedofilkę. Ale nie poddaję się. Eksperymentalne Sygnały Dobra należy po prostu rozsyłać, bez względu na ich odbiór 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hej, mam pytanie do Ciebie czy ty będac małym dzieckiem byłas dość grzeczna i spokojna ?

Emilka
Gość

Ja myślę, że właśnie w tym tkwi największy problem naszego narodu. Kij z długami, kij z polityką – wszystko wyglądałoby inaczej, gdyby ludzie CHCIELI COŚ Z TYM ZROBIĆ. Słuchając moich znajomych mam wrażenie, że Polska to kraj oszustów, złodziei i wyzyskiwaczy – i tu sprawdza się stare powiedzenie "każdy sądzi po sobie".

A nawiązując do uśmiechania się – NIE MAM pojęcia, co się ze mną dzieje, ale szczerzę się nawet podczas ulewy:D

Agnieszka
Gość

Głos oddany – trzymam za Ciebie kciuki 🙂

Podobał mi się fragment o Twoich codziennych "uśmiechaczach", czyli sposobach na dobre samopoczucie, niezależnie od okoliczności. Popieram – deszcz też może być cudowny i inspirujący :)))

Robinsonowa
Gość

Muszę sobie gdzieś zapisać kilka cytatów z tego posta i za każdym razem gdy mam posępną minę i zły humor odczytywać te słowa, bo naprawdę motywują 🙂 Chciałabym mieć zawsze takie podejście do życia jak ty. Będę nad tym pracować 😉

Kasia
Gość

To niestety prawda, że ludzie są po prostu smutni. Zauważyłam, że coraz częściej trudno jest nam się uśmiechać wśród znajomych, a co dopiero do mijanych ludzi na ulicy. Pora to zmienić!

Hayna
Gość

Faktycznie wszędzie widzi się smutasów. Gdy idę ulicą i zaczynam się uśmiechać (często tak mam) to mam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią i myślą "co się k**** tak uśmiechasz" Na szczęście gdy wychodzi słońce jest więcej radosnych ludzi. Zauważyłam też, że często ilość smutasów zależy od okolicy. Nie wiem w jakich okolicach bywasz co dzień, ale polecam wybrać się na wyspę młyńską i okolice. Tam jest peeełno wesołych osób 😉

grejfrut
Gość

Bo trzeba sobie po prostu odpuścić i wtedy łatwiej jest spojrzeć na życie z uśmiechem! Bardzo pozytywny wpis, lubię takie (:

grejfrut
Gość

Apropos tej serii argonowej to myślałam o szamponie albo odżywce. Szamponu używałaś może?

Kasia Gdańsk
Gość

ten artykuł powinien znaleźć się w jakiejś gazecie ! na pierwszej stronie^^

mjodzjo
Gość

Hoho, ale Ci się trafił `brzydgoszczowy` dzionek xD W takiej sytuacji nic tylko odwrót do Sowy na lody ; p Ja generalnie lubię Bydgoszcz, jak byłam mała nie podobało mi się, że się tu urodziłam bo było szaro i ponuro a teraz jest znacznie lepiej ; ) dzieciaki bawiące się na Wyspie, czy przy fontannach obok Drukarni i Focusa, studenci grający na różnych instrumentach na rynku (ostatnio urzekł mnie chłopak improwizujący na skrzypcach) Trochę radości zawsze się znajdzie i u nas ; p

Previous
Jak dokonać DOBREGO WYBORU?
Miasto smutnych ludzi