Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Po co mi blog?

Czasami jestem pytana:  po co Ci w ogóle ten blog? Zarabiasz na nim? Padają też różne inne pytania z cyklu po co, na co, dlaczego lub czy coś z tego mam. Tak, mam. Frajdę, satysfakcję, stały kontakt z jakimkolwiek pisaniem.
Kiedyś
Bloguję od dawna, to nie jest mój pierwszy blog. Bywało naprawdę różnie, czasami znikałam z blogosfery, ale zawsze miałam wewnętrzną potrzebę pisania. Tylko  forma jaką jest blog zapewnia mi regularność. Coraz częściej wpada tu ktoś, kto pamięta mnie z photobloga. No cóż, tak, to ja. Zniknęłam wtedy i usunęłam całą zawartość, bo całkiem mnie to przerosło. Kurczę, byłam w liceum a liczba wejść stanowiła dla mnie niewyobrażalną. Czy żałuję? Nie. Dzisiaj śmiałabym się pewnie z tamtych wpisów, trochę tylko mi szkoda, że nie zapisałam sobie gdzieś przynajmniej niektórych.
 A teraz?
Blog pełni MASĘ różnych funkcji. Czasami jest balonikiem do którego wdmuchuję wszystkie emocje których chcę się pozbyć. Innym razem miejscem, gdzie mogę podzielić się swoimi wątpliwościami, myślami, zasięgnąć opinii ludzi, których normalnie nie mogłabym zapytać o zdanie, bo ich nie znam. Opinie przyjaciół są ważne, ale czasami dobrze jest spojrzeć na wszystko innej strony.
Blog jest też miejscem gdzie staram się dokumentować swój rozwój i bardzo się cieszę, że towarzyszy temu feedback. Lubię czytać Wasze komentarze, chociaż coraz rzadziej mam czas, żeby odpisać każdemu z osobna 🙁 
Moje podejście do blogów urodowych i modowych 
Zanim powstał blog aniamaluje w ogóle nie śledziłam powyższych. No, może w minimalnym stopniu czasem na nie zaglądałam. Interesowały mnie głównie blogi o gotowaniu i takie “życiowe”. Do tej całej kategorii beauty/fashion podchodziłam z dużą rezerwą, bo kojarzyły mi się z jednym słowem: próżność.
Hmmm, byłam niesprawiedliwa, bo to działa całkiem na odwrót. Bloger poświęca dużo czasu aby czymś się dzielić. O ile kiedyś niezrozumiałe było dla mnie pisanie recenzji szminki, tak dzisiaj rozumiem, że takie wpisy mają ogromną wartość informacyjną i służą właściwemu podejmowaniu decyzji na zakupach. Nie znam żadnego innego medium, które jest tak subiektywnie obiektywne. Mamy tu masę opinii na różne tematy i to jest piękne.
Dzisiaj zaglądam na blogi z wielu, wielu kategorii. Interesuje mnie rozwój osobisty, ale też racjonalne odżywianie, blogi fit (no bo skąd miałabym wiedzieć o tylu programach ćwiczeń), blogi o włosach (chociażby po to, żeby zobaczyć jaki efekt daje dana farba) czy w zasadzie prawie wszystkie inne blogi. Można tu znaleźć ludzi wyspecjalizowanych w każdej, nawet najbardziej wąskiej dziedzinie i to uwielbiam 🙂  Czytanie blogów prawie całkowicie zastępuje mi czytanie prasy.
Czy coś z tego mam?
Nie zarabiam na blogu, czasami zgadzam się na jakieś współprace, ale staram się robić to rozważnie i nie decydować się na rzeczy których nie potrzebuję czy niezgodne z moimi poglądami. Dzięki blogom zbudowałam masę ciekawych znajomości i poszerzyłam swoje horyzonty, bo codziennie dowiaduję się czegoś nowego. Dla mnie to wiele. Czy chciałabym na tym zarabiać? Jasne, każdy by chciał 🙂 Ale nie za wszelką cenę, nie obwieszę bloga reklamami, nie będę pisała wpisów sponsorowanych o rzeczach które mnie nie interesują i tak dalej. Nie moja bajka.
Wiem, że nie bardzo rozwiałam pewnie wątpliwości osób które pytają “po co”. Kiedyś chciałam być dziennikarką, bo myślałam, że pisanie ma jakiś realny wpływ na świat. Skończyłam warsztaty i studium reportażu, pisałam trochę na zlecenie i wiem, że to nie to. Miałam nawet jednosemestrową przygodę ze studiowaniem dziennikarstwa, bo trochę gryzło mnie takie “a co by było gdyby”. Utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że nie mam ochoty pisać pod czyjeś dyktando 🙂
Blogować lubię i będę robić to nadal, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jestem raczej jedną z osób które piszą, chociaż nie mają nic szczególnego do powiedzenia 🙂
Po co Wy blogujecie? Dla autoekspresji? Dzielenia się informacjami? A może to dla kogoś sposób na nudę? 🙂
Uściski, Ania

33
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyMo blogujejask-olkaKosmetyki_W_Moim_Świecie Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem jedną z osób, które pamiętają Cię z fotobloga, byłaś tam rzeczywiście popularna 🙂 Śledziłam każdy Twój wpis! Potem zniknęłaś a na ten blog trafiłam niedawno. Początkowo nie skumałam, że Ty to Ty, tylko styl pisania mi coś przypomniał. Na Twoim obecnym blogu zatrzymałam się na dłużej, ale wciąż nie wiedziałam z czym mi się kojarzy 😛 Dopiero we wpisie gdzie pokazywałaś swoje dawne fryzury zobaczyłam zdjęcie z kotem i mnie olśniło 🙂 Mam nadzieję, że już nigdy nie znikniesz z bloga! 🙂
Nowa-stara czytelniczka

Nikola
Gość

I są też ludzie, którzy pamiętają Cię jeszcze z zamierzchłych czasów forum, photobloga, blogspota i mają wrażenie jakby Cię znali. 😀

A dla mnie np. blog jest motorem do dalszego działania, nakręca do samorozwoju. 🙂

kosodrzewina
Gość

Dla mnie blog jest czynnikiem, który pomaga mi trzymać porządek pośród tych "materialnych" spraw 🙂

Eveline
Gość

Dla mnie przede wszystkim jest motywatorem do działania i systematyczności w pielęgnacji. Pozwala na aktywny kontakt ze światem:)

Nadine
Gość

A ja bez bloga bym przepadła. Uwielbiam pisać, a kiedy tego nie robię to mnie nosi. Oczywiście nie mam nic ciekawego do powiedzenia, albo bardzo, bardzo niewiele, ale samo formułowanie zdań sprawia mi ogromną satysfakcję!

PS: O co chodzi z tym fb? I czemu Cię wtedy nie znalazłam? I dlaczego odeszłaś? I o czym on był?

Urocza
Gość

lubię blogowac 🙂 mimo, ze prowadzę bloga urodowego sprawia mi to satysfakcje bo też dzięki temu czytam blogi innych regularniej 🙂 zaglądając na Twój blog dostaję masę poztywnej energii, tu zawsze ktos dyskutuje i to nie na temat czy ta szminka jest dobra czy jednak nie xd blogi fitensową są świetne! mimo, że sama nie cwiczę uwielbiam takie blogi obserwowac! a blogi urodowe… no cóż są fajne! 🙂 mam kilka swoich ulubionych i nie czytam tam tylko o kosmetykach co mnie niezmiernie cieszy ze blogerki nie zatracają się w kosmetyczce i pisze też na inne tematy

Paulaaaa
Gość

Ja jako "dzieciak" miałam jakieś tam blogi – na onecie jeszcze. W sumie były o wszystkim i o niczym. Cieszę się, że nie przetrwały, bo teraz byłoby mi wstyd. Niecałe dwa lata temu spontanicznie zaczęłam na nowo blogować i do teraz mi zostało. Sama nie wiem dlaczego… w jakiś sposób przynosi mi to radość, mam się komu wygadać, mam kogo poprosić o pomoc, wskazówkę, poznałam kilka fantastycznych osób i to naprawdę fajny sposób na wyrażenie siebie i "wyżycie" w internecie 😉

Melle Coccinelle
Gość

Aniu, ja myślę, że Twoje blogowanie tutaj pomaga też innym zmienić nieco swoje życie na lepsze. Bardzo dużo dajesz innym i mam nadzieję, że stąd nie znikniesz i że wraz z samą sobą będziesz rozwijać również nas 🙂

a mój blog powstaje głównie po to, bym była w stanie się odpowiednio wysławiać w języku ojczystym 😉

mru
Gość

Założyłam bloga dopiero parę dni temu. Zawsze miałam potrzebę tworzenia, ale rysowanie i malowanie mi zupełnie nie idzie . I jakiś czas temu trafiłam na scrapbooking, dzięki któremu nawet ja z moimi marnymi zdolnościami mogę tworzyć ładne rzeczy. Niby mogłabym je robić do szuflady, ale wtedy brak mi motywacji. A jak mam bloga to bardziej mi się chce i nie czuję, że tracę mnóstwo kasy na nic 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I pamiętaj – nie przestawaj pisać bloga:)) bo uwielbiam go czytać, podoba mi się w jaki sposób piszesz:)

Emilka
Gość

U mnie zdecydowanie jest to autoekspresja, może trochę terapia dodająca pewności siebie. Też miałam fb, wisi sobie jeszcze w sieci i czasem do niego wracam, by poprawić sobie humor i odmłodzić się o kilka lat:D

Gaffi
Gość

Wydaje mi sie, ze kazdy kto odczuwa wewnetrzna potrzebe pisania zrozumie dlaczego i ma co. I to nie prawda ze nie masz nic ciekawego do powiedzenia, bo w Twoich postach zawsze znajdzie sie cos ciekawego:) malo tego inspirujacego, wezmy np puszkea szczesliwych chwil:) No i oczywiscie Twoje posty zmuszaja do zastanowienia sie nad samym soba.Ja swojego bloga zaczelam prowadzic ze wzgledu na chec "raportowania" tego w jaki sposob zaczelam dbac o wlosy, potem mialam ochote pisac recenzje produktow, bo sama czerpalam wiedze nt produktow z wizazu i wiem ze to jest bardzo przydatne zrodlo informacji. Wiarygodne. w blogowaniu jest tez… Czytaj więcej »

Gaffi
Gość

Wydaje mi sie, ze kazdy kto odczuwa wewnetrzna potrzebe pisania zrozumie dlaczego i ma co. I to nie prawda ze nie masz nic ciekawego do powiedzenia, bo w Twoich postach zawsze znajdzie sie cos ciekawego:) malo tego inspirujacego, wezmy np puszkea szczesliwych chwil:) No i oczywiscie Twoje posty zmuszaja do zastanowienia sie nad samym soba.Ja swojego bloga zaczelam prowadzic ze wzgledu na chec "raportowania" tego w jaki sposob zaczelam dbac o wlosy, potem mialam ochote pisac recenzje produktow, bo sama czerpalam wiedze nt produktow z wizazu i wiem ze to jest bardzo przydatne zrodlo informacji. Wiarygodne. w blogowaniu jest tez… Czytaj więcej »

Edyta
Gość

Nie umiałabym żyć bez pisania, ani bez bloga. Poznałam dzięki niemu wiele wspaniałych osób, wiele również się nauczyłam. Blog daje i również możliwość wygadania się, powiedzenia wszystkiego co leży na sercu. Pozwala w jakiś sposób wyrazić siebie.
Na Twojego bloga zaglądam często, ale dopiero teraz postanowiłam coś w końcu naskrobać. Wiele razy znalazłam na Twoim blogu inspirację w różnych sprawach i myślę, że jeszcze nie raz coś znajdę.
Cieszę się, że prowadzisz takiego bloga i oczywiście życzę jak najwięcej sukcesów,
Pozdrawiam:)

Kana
Gość

Myślę, że każdy kto bloguje powinien wiedzieć po co ma bloga. Są różne powody do blogowania, jedni chcą zyskać rozgłos, inni liczą na zarabianie, jeszcze inni na współpracę, niektórzy chcą wpływać na innych swoimi poglądami, podejściem do życia.Mnie blogowanie sprawia radość, jest ucieczką od codzienności, od problemów, pomaga rozładować stres, jest źródłem informacji o nas samych, motywuje do działania. Od jakiegoś czasu prowadzę bloga o pielęgnacji włosów, blog jest dla mnie motorem do działania, aby dbać o nie jeszcze bardziej. Ważna jest też publiczność, grono osób które czytają mojego bloga, doradzają. Wiele istotnych rzeczy można się dowiedzieć. Tych ludzi nie… Czytaj więcej »

Bella
Gość

Ja również zdobywam wiedzę na blogach. Głównie włosową i językową, czasem kosmetyczną, a ostatnio dotyczącą zdrowego stylu życia. Nie przekonują mnie tylko blogi modowe. Wiem, że dla kogoś wygląd może być bardzo ważny i że dziewczyny je tworzące wkładają w każdy kolejny wpis masę pracy (co doceniam), ale dla mnie jest to próżność i nie widzę w tym większego sensu… Zwłaszcza, że odnoszę wrażenie, że część blogerek chce pochwalić się swoimi drogimi ubraniami, a niekoniecznie wyglądają dobrze 😛 Ale to moje osobiste zdanie 🙂

Słonecznik
Gość

Bardzo fajny wpis 🙂

Ja swoje blogowanie zaczęłam całkowitym przypadkiem, bardzo spontanicznie. Rok temu jakoś natknęłam się na kilka blogów urodowych i włosomaniaczek, zaczęłam bardziej dbać o włosy itp. W pewnym momencie pomyślałam, że przecież mogę i ja założyć bloga i dzielić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami na temat kosmetyków. Najpierw traktowałam to trochę jako zabawę, ale stało się to dla mnie bardzo wciągające i teraz blog to moje dziecko, dopieszczone, ciągle rozwijające się 🙂 Przy okazji i ja się wiele uczę, ćwiczę pisanie, poznaję kosmetyki oraz nowe osoby z różnych zakątków Polski i świata 🙂

Happier at Life
Gość

W książce Andersa "Za darmo" jest dosyć ciekawe wytłumaczenie zasady blogowania, z którym się zgadzam. Owszem, też lubię pisać.
Z drugiej strony, czytając innych, zdobywamy jakąś wiedzę, po jej przemyśleniu, chcemy się z nią podzielić, dodając własne wnioski i sugestie.
No i właśnie dlatego bloguję.

GoodForYouDP
Gość

Uwielbiam pytania z serii- zarabiasz na blogu? nie?! to po co go prowadzisz. Porażka:/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też jestem od lat w blogosferze, ale dopiero od pół roku z moim obecnym blogiem zżyłam się na tyle, że nie wyobrażam sobie życia bez planowania postów, albo poprawiania szablonu. Nie mam żadnej bliskiej osoby nie wliczając w to rodziny, więc mam kontakt z ludźmi o podobnych problemach, czy statusach społecznych np. mamy, odchudzające się kuleczki ;). Kiedyś niestety rządziła mną chęć zdobywania próbek, partnerów i darmowej reklamy (w przypadku candy itp), na szczęście jedna, bardziej doświadczona blogerka wytłumaczyła mi o co chodzi i na czym rzecz polega i zrozumiałam, że blog to nie zarobek, a DOROBEK własnej pracy,… Czytaj więcej »

MadziaMakeUp
Gość

Lubię to robić, poprostu!

Monika
Gość

Bardzo mądrze piszesz 🙂 Ja założyłam bloga i dopiero małymi kroczkami się rozkręcam. A założyłam go aby pisać o tym co mnie interesuje, aby zobaczyć czy dziennikarstwo jest dla mnie 😀 (grubsza sprawa, jestem na Filologii Polskiej spec. nauczycielska, a chciałabym też tą powyższą) więc blog jest dobrą formą sprawdzenia się, tak myślę. DO tego dochodzą pasję, które mam nadzieję rozwinąć poprzez blogowanie: moda, fotografia, dziennikarstwo itp. 🙂 Gratuluję takie MOCNEGO i WIELKIEGO bloga, chciałabym kiedyś pójść w Twoje ślady. Obserwuję i pozdrawiam 🙂

Robinsonowa
Gość

Dopiero założyłam bloga, właściwie nie wiem o czym on jest. Piszę co mi przyjdzie do głowy 🙂 Blog towarzyszył mi od zawsze, już jako dziecko miałam bloga. Po kilku latach blogowania rzuciłam to bo nie miałam czasu na pisanie. Ale przez cały ten czas gdy nie miałam bloga tęskniłam za pisaniem. Właściwie ciężko jest powiedzieć po co się prowadzi bloga, ja przynajmniej nie umiem tego uzasadnić, ale bardzo to lubię 🙂

NatkaPocket
Gość

Blog jest przede wszystkim spaniałą odskocznią od codzienności 🙂
A ja się pochwalę, że w końcu zawędrowałam do Twoich rozwojowych czwartków i zaczą od tego nr 8 z motywacją! : D
Boże, nawet się już doczekać nie mogę!

Marta
Gość

Jak to nie masz nic do powiedzenia? Z pewnością inspirujesz i motywujesz wielu ludzi (chociażby rozwojowe czwartki), a to już bardzo dużo. Nie znikaj tym razem z blogosfery. 🙂

Kosmetyki_W_Moim_Świecie
Gość

Witam,
Dobre pytanie … po co jest blog? Hehe 🙂 Ja dziś zaczęłam pisać … mój pierwszy wpis był dziś. Pełen wątpliwości i ciekawości. Czy sobie poradzę? Wiem że chce robić coś nowego, ciekawego i poznawać nowych ludzi 🙂 Może nawet Ciebie?! Wiem że to mój początek i będzie bardzo ciężki. Ale mam nadzieje że z kolejnymi postami będzie coraz lepiej. Chociaż wiem że "Stare" blogowiczki nie pomagają nowym i nie pozwalają im się przebić (tak słyszałam).

Pozdrawiam i życzę pozytywnego rozwoju bloga ! 🙂

jask-olka
Gość

Ja założyłam swojego bloga, bo zawsze, ale to zawsze lubiłam pisać – przeróżne formy. Kiedyś, w okresie przedpotopowym blogowałam głównie w celu prowadzenia pamiętnika. Pisałam wierze. Potem przerzuciłam się na opowiadania (które zaczęłam publikować na blogu, który istnieje do dziś i zagląda tam garstka moich znajomych). Śledziłam kilka blogów lifestylowych, aż w końcu postanowiłam spróbować swoich sił. Jest to świetna forma wyrazu, bo zawsze lubiłam wyrażać swoją opinię, tym bardziej jeśli jest w jakiś sposób kontrowersyjna, poza tym myślę, że warto dokumentować i upamiętniać pewne rzeczy, cieszę się korzystając z prawa do wydania o czymś opinii.Czasem myślę, że istnieje coś… Czytaj więcej »

Mo bloguje
Gość

Ja kiedyś blogowałam, bo chciałam, żeby znajomi byli up-to-date z moimi sprawami. Teraz jest trochę inaczej. Mam jakąś historię do opowiedzenia, w dodatku sporo zainteresowań, którymi lubię się dzielić. A jak dostaję fajny feedback od czytelników, to mi się robi miło, więc i dla tego uczucia bloguję. Od kiedy parę bardziej znanych blogerek poleciło u siebie mojego bloga – dostaję nawet jakieś propozycje współpracy, ale wolę się jeszcze z tym wstrzymać, szczególnie, że do tej pory żadna nie była super przekonująca i pasująca do mojego bloga. kto wie, może kiedyś tez uda mi się na tym zarabiać. Ale nie nastawiam… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedys pisalam Bloga ale doszlam do wniosku ze tego nie umiem.

Odkrylam tego Bloga niedawno i pomaga mi ulozyc sie na nowo.ostatnio sie troche pogubilam, przeszlam kryzys te rozwojowe czwartki bardzo mi pomagaja sie pozbierac

M.

Previous
Dwie tanie białe kredki
Po co mi blog?