Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Po co mi blog?

Czasami jestem pytana:  po co Ci w ogóle ten blog? Zarabiasz na nim? Padają też różne inne pytania z cyklu po co, na co, dlaczego lub czy coś z tego mam. Tak, mam. Frajdę, satysfakcję, stały kontakt z jakimkolwiek pisaniem.
Kiedyś
Bloguję od dawna, to nie jest mój pierwszy blog. Bywało naprawdę różnie, czasami znikałam z blogosfery, ale zawsze miałam wewnętrzną potrzebę pisania. Tylko  forma jaką jest blog zapewnia mi regularność. Coraz częściej wpada tu ktoś, kto pamięta mnie z photobloga. No cóż, tak, to ja. Zniknęłam wtedy i usunęłam całą zawartość, bo całkiem mnie to przerosło. Kurczę, byłam w liceum a liczba wejść stanowiła dla mnie niewyobrażalną. Czy żałuję? Nie. Dzisiaj śmiałabym się pewnie z tamtych wpisów, trochę tylko mi szkoda, że nie zapisałam sobie gdzieś przynajmniej niektórych.
 A teraz?
Blog pełni MASĘ różnych funkcji. Czasami jest balonikiem do którego wdmuchuję wszystkie emocje których chcę się pozbyć. Innym razem miejscem, gdzie mogę podzielić się swoimi wątpliwościami, myślami, zasięgnąć opinii ludzi, których normalnie nie mogłabym zapytać o zdanie, bo ich nie znam. Opinie przyjaciół są ważne, ale czasami dobrze jest spojrzeć na wszystko innej strony.
Blog jest też miejscem gdzie staram się dokumentować swój rozwój i bardzo się cieszę, że towarzyszy temu feedback. Lubię czytać Wasze komentarze, chociaż coraz rzadziej mam czas, żeby odpisać każdemu z osobna 🙁 
Moje podejście do blogów urodowych i modowych 
Zanim powstał blog aniamaluje w ogóle nie śledziłam powyższych. No, może w minimalnym stopniu czasem na nie zaglądałam. Interesowały mnie głównie blogi o gotowaniu i takie “życiowe”. Do tej całej kategorii beauty/fashion podchodziłam z dużą rezerwą, bo kojarzyły mi się z jednym słowem: próżność.
Hmmm, byłam niesprawiedliwa, bo to działa całkiem na odwrót. Bloger poświęca dużo czasu aby czymś się dzielić. O ile kiedyś niezrozumiałe było dla mnie pisanie recenzji szminki, tak dzisiaj rozumiem, że takie wpisy mają ogromną wartość informacyjną i służą właściwemu podejmowaniu decyzji na zakupach. Nie znam żadnego innego medium, które jest tak subiektywnie obiektywne. Mamy tu masę opinii na różne tematy i to jest piękne.
Dzisiaj zaglądam na blogi z wielu, wielu kategorii. Interesuje mnie rozwój osobisty, ale też racjonalne odżywianie, blogi fit (no bo skąd miałabym wiedzieć o tylu programach ćwiczeń), blogi o włosach (chociażby po to, żeby zobaczyć jaki efekt daje dana farba) czy w zasadzie prawie wszystkie inne blogi. Można tu znaleźć ludzi wyspecjalizowanych w każdej, nawet najbardziej wąskiej dziedzinie i to uwielbiam 🙂  Czytanie blogów prawie całkowicie zastępuje mi czytanie prasy.
Czy coś z tego mam?
Nie zarabiam na blogu, czasami zgadzam się na jakieś współprace, ale staram się robić to rozważnie i nie decydować się na rzeczy których nie potrzebuję czy niezgodne z moimi poglądami. Dzięki blogom zbudowałam masę ciekawych znajomości i poszerzyłam swoje horyzonty, bo codziennie dowiaduję się czegoś nowego. Dla mnie to wiele. Czy chciałabym na tym zarabiać? Jasne, każdy by chciał 🙂 Ale nie za wszelką cenę, nie obwieszę bloga reklamami, nie będę pisała wpisów sponsorowanych o rzeczach które mnie nie interesują i tak dalej. Nie moja bajka.
Wiem, że nie bardzo rozwiałam pewnie wątpliwości osób które pytają “po co”. Kiedyś chciałam być dziennikarką, bo myślałam, że pisanie ma jakiś realny wpływ na świat. Skończyłam warsztaty i studium reportażu, pisałam trochę na zlecenie i wiem, że to nie to. Miałam nawet jednosemestrową przygodę ze studiowaniem dziennikarstwa, bo trochę gryzło mnie takie “a co by było gdyby”. Utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że nie mam ochoty pisać pod czyjeś dyktando 🙂
Blogować lubię i będę robić to nadal, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jestem raczej jedną z osób które piszą, chociaż nie mają nic szczególnego do powiedzenia 🙂
Po co Wy blogujecie? Dla autoekspresji? Dzielenia się informacjami? A może to dla kogoś sposób na nudę? 🙂
Uściski, Ania

33
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyMo blogujejask-olkaKosmetyki_W_Moim_Świecie Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem jedną z osób, które pamiętają Cię z fotobloga, byłaś tam rzeczywiście popularna 🙂 Śledziłam każdy Twój wpis! Potem zniknęłaś a na ten blog trafiłam niedawno. Początkowo nie skumałam, że Ty to Ty, tylko styl pisania mi coś przypomniał. Na Twoim obecnym blogu zatrzymałam się na dłużej, ale wciąż nie wiedziałam z czym mi się kojarzy 😛 Dopiero we wpisie gdzie pokazywałaś swoje dawne fryzury zobaczyłam zdjęcie z kotem i mnie olśniło 🙂 Mam nadzieję, że już nigdy nie znikniesz z bloga! 🙂
Nowa-stara czytelniczka

Nikola
Gość

I są też ludzie, którzy pamiętają Cię jeszcze z zamierzchłych czasów forum, photobloga, blogspota i mają wrażenie jakby Cię znali. 😀

A dla mnie np. blog jest motorem do dalszego działania, nakręca do samorozwoju. 🙂

kosodrzewina
Gość

Dla mnie blog jest czynnikiem, który pomaga mi trzymać porządek pośród tych "materialnych" spraw 🙂

Eveline
Gość

Dla mnie przede wszystkim jest motywatorem do działania i systematyczności w pielęgnacji. Pozwala na aktywny kontakt ze światem:)

Nadine
Gość

A ja bez bloga bym przepadła. Uwielbiam pisać, a kiedy tego nie robię to mnie nosi. Oczywiście nie mam nic ciekawego do powiedzenia, albo bardzo, bardzo niewiele, ale samo formułowanie zdań sprawia mi ogromną satysfakcję!

PS: O co chodzi z tym fb? I czemu Cię wtedy nie znalazłam? I dlaczego odeszłaś? I o czym on był?

Urocza
Gość

lubię blogowac 🙂 mimo, ze prowadzę bloga urodowego sprawia mi to satysfakcje bo też dzięki temu czytam blogi innych regularniej 🙂 zaglądając na Twój blog dostaję masę poztywnej energii, tu zawsze ktos dyskutuje i to nie na temat czy ta szminka jest dobra czy jednak nie xd blogi fitensową są świetne! mimo, że sama nie cwiczę uwielbiam takie blogi obserwowac! a blogi urodowe… no cóż są fajne! 🙂 mam kilka swoich ulubionych i nie czytam tam tylko o kosmetykach co mnie niezmiernie cieszy ze blogerki nie zatracają się w kosmetyczce i pisze też na inne tematy

Paulaaaa
Gość

Ja jako "dzieciak" miałam jakieś tam blogi – na onecie jeszcze. W sumie były o wszystkim i o niczym. Cieszę się, że nie przetrwały, bo teraz byłoby mi wstyd. Niecałe dwa lata temu spontanicznie zaczęłam na nowo blogować i do teraz mi zostało. Sama nie wiem dlaczego… w jakiś sposób przynosi mi to radość, mam się komu wygadać, mam kogo poprosić o pomoc, wskazówkę, poznałam kilka fantastycznych osób i to naprawdę fajny sposób na wyrażenie siebie i "wyżycie" w internecie 😉

Melle Coccinelle
Gość

Aniu, ja myślę, że Twoje blogowanie tutaj pomaga też innym zmienić nieco swoje życie na lepsze. Bardzo dużo dajesz innym i mam nadzieję, że stąd nie znikniesz i że wraz z samą sobą będziesz rozwijać również nas 🙂

a mój blog powstaje głównie po to, bym była w stanie się odpowiednio wysławiać w języku ojczystym 😉

mru
Gość

Założyłam bloga dopiero parę dni temu. Zawsze miałam potrzebę tworzenia, ale rysowanie i malowanie mi zupełnie nie idzie . I jakiś czas temu trafiłam na scrapbooking, dzięki któremu nawet ja z moimi marnymi zdolnościami mogę tworzyć ładne rzeczy. Niby mogłabym je robić do szuflady, ale wtedy brak mi motywacji. A jak mam bloga to bardziej mi się chce i nie czuję, że tracę mnóstwo kasy na nic 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I pamiętaj – nie przestawaj pisać bloga:)) bo uwielbiam go czytać, podoba mi się w jaki sposób piszesz:)

Emilka
Gość

U mnie zdecydowanie jest to autoekspresja, może trochę terapia dodająca pewności siebie. Też miałam fb, wisi sobie jeszcze w sieci i czasem do niego wracam, by poprawić sobie humor i odmłodzić się o kilka lat:D

Gaffi
Gość

Wydaje mi sie, ze kazdy kto odczuwa wewnetrzna potrzebe pisania zrozumie dlaczego i ma co. I to nie prawda ze nie masz nic ciekawego do powiedzenia, bo w Twoich postach zawsze znajdzie sie cos ciekawego:) malo tego inspirujacego, wezmy np puszkea szczesliwych chwil:) No i oczywiscie Twoje posty zmuszaja do zastanowienia sie nad samym soba.Ja swojego bloga zaczelam prowadzic ze wzgledu na chec "raportowania" tego w jaki sposob zaczelam dbac o wlosy, potem mialam ochote pisac recenzje produktow, bo sama czerpalam wiedze nt produktow z wizazu i wiem ze to jest bardzo przydatne zrodlo informacji. Wiarygodne. w blogowaniu jest tez… Czytaj więcej »

Gaffi
Gość

Wydaje mi sie, ze kazdy kto odczuwa wewnetrzna potrzebe pisania zrozumie dlaczego i ma co. I to nie prawda ze nie masz nic ciekawego do powiedzenia, bo w Twoich postach zawsze znajdzie sie cos ciekawego:) malo tego inspirujacego, wezmy np puszkea szczesliwych chwil:) No i oczywiscie Twoje posty zmuszaja do zastanowienia sie nad samym soba.Ja swojego bloga zaczelam prowadzic ze wzgledu na chec "raportowania" tego w jaki sposob zaczelam dbac o wlosy, potem mialam ochote pisac recenzje produktow, bo sama czerpalam wiedze nt produktow z wizazu i wiem ze to jest bardzo przydatne zrodlo informacji. Wiarygodne. w blogowaniu jest tez… Czytaj więcej »

Edyta
Gość

Nie umiałabym żyć bez pisania, ani bez bloga. Poznałam dzięki niemu wiele wspaniałych osób, wiele również się nauczyłam. Blog daje i również możliwość wygadania się, powiedzenia wszystkiego co leży na sercu. Pozwala w jakiś sposób wyrazić siebie.
Na Twojego bloga zaglądam często, ale dopiero teraz postanowiłam coś w końcu naskrobać. Wiele razy znalazłam na Twoim blogu inspirację w różnych sprawach i myślę, że jeszcze nie raz coś znajdę.
Cieszę się, że prowadzisz takiego bloga i oczywiście życzę jak najwięcej sukcesów,
Pozdrawiam:)

Kana
Gość

Myślę, że każdy kto bloguje powinien wiedzieć po co ma bloga. Są różne powody do blogowania, jedni chcą zyskać rozgłos, inni liczą na zarabianie, jeszcze inni na współpracę, niektórzy chcą wpływać na innych swoimi poglądami, podejściem do życia.Mnie blogowanie sprawia radość, jest ucieczką od codzienności, od problemów, pomaga rozładować stres, jest źródłem informacji o nas samych, motywuje do działania. Od jakiegoś czasu prowadzę bloga o pielęgnacji włosów, blog jest dla mnie motorem do działania, aby dbać o nie jeszcze bardziej. Ważna jest też publiczność, grono osób które czytają mojego bloga, doradzają. Wiele istotnych rzeczy można się dowiedzieć. Tych ludzi nie… Czytaj więcej »

Bella
Gość

Ja również zdobywam wiedzę na blogach. Głównie włosową i językową, czasem kosmetyczną, a ostatnio dotyczącą zdrowego stylu życia. Nie przekonują mnie tylko blogi modowe. Wiem, że dla kogoś wygląd może być bardzo ważny i że dziewczyny je tworzące wkładają w każdy kolejny wpis masę pracy (co doceniam), ale dla mnie jest to próżność i nie widzę w tym większego sensu… Zwłaszcza, że odnoszę wrażenie, że część blogerek chce pochwalić się swoimi drogimi ubraniami, a niekoniecznie wyglądają dobrze 😛 Ale to moje osobiste zdanie 🙂

Słonecznik
Gość

Bardzo fajny wpis 🙂

Ja swoje blogowanie zaczęłam całkowitym przypadkiem, bardzo spontanicznie. Rok temu jakoś natknęłam się na kilka blogów urodowych i włosomaniaczek, zaczęłam bardziej dbać o włosy itp. W pewnym momencie pomyślałam, że przecież mogę i ja założyć bloga i dzielić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami na temat kosmetyków. Najpierw traktowałam to trochę jako zabawę, ale stało się to dla mnie bardzo wciągające i teraz blog to moje dziecko, dopieszczone, ciągle rozwijające się 🙂 Przy okazji i ja się wiele uczę, ćwiczę pisanie, poznaję kosmetyki oraz nowe osoby z różnych zakątków Polski i świata 🙂

Happier at Life
Gość

W książce Andersa "Za darmo" jest dosyć ciekawe wytłumaczenie zasady blogowania, z którym się zgadzam. Owszem, też lubię pisać.
Z drugiej strony, czytając innych, zdobywamy jakąś wiedzę, po jej przemyśleniu, chcemy się z nią podzielić, dodając własne wnioski i sugestie.
No i właśnie dlatego bloguję.

GoodForYouDP
Gość

Uwielbiam pytania z serii- zarabiasz na blogu? nie?! to po co go prowadzisz. Porażka:/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też jestem od lat w blogosferze, ale dopiero od pół roku z moim obecnym blogiem zżyłam się na tyle, że nie wyobrażam sobie życia bez planowania postów, albo poprawiania szablonu. Nie mam żadnej bliskiej osoby nie wliczając w to rodziny, więc mam kontakt z ludźmi o podobnych problemach, czy statusach społecznych np. mamy, odchudzające się kuleczki ;). Kiedyś niestety rządziła mną chęć zdobywania próbek, partnerów i darmowej reklamy (w przypadku candy itp), na szczęście jedna, bardziej doświadczona blogerka wytłumaczyła mi o co chodzi i na czym rzecz polega i zrozumiałam, że blog to nie zarobek, a DOROBEK własnej pracy,… Czytaj więcej »

MadziaMakeUp
Gość

Lubię to robić, poprostu!

Monika
Gość

Bardzo mądrze piszesz 🙂 Ja założyłam bloga i dopiero małymi kroczkami się rozkręcam. A założyłam go aby pisać o tym co mnie interesuje, aby zobaczyć czy dziennikarstwo jest dla mnie 😀 (grubsza sprawa, jestem na Filologii Polskiej spec. nauczycielska, a chciałabym też tą powyższą) więc blog jest dobrą formą sprawdzenia się, tak myślę. DO tego dochodzą pasję, które mam nadzieję rozwinąć poprzez blogowanie: moda, fotografia, dziennikarstwo itp. 🙂 Gratuluję takie MOCNEGO i WIELKIEGO bloga, chciałabym kiedyś pójść w Twoje ślady. Obserwuję i pozdrawiam 🙂

Robinsonowa
Gość

Dopiero założyłam bloga, właściwie nie wiem o czym on jest. Piszę co mi przyjdzie do głowy 🙂 Blog towarzyszył mi od zawsze, już jako dziecko miałam bloga. Po kilku latach blogowania rzuciłam to bo nie miałam czasu na pisanie. Ale przez cały ten czas gdy nie miałam bloga tęskniłam za pisaniem. Właściwie ciężko jest powiedzieć po co się prowadzi bloga, ja przynajmniej nie umiem tego uzasadnić, ale bardzo to lubię 🙂

NatkaPocket
Gość

Blog jest przede wszystkim spaniałą odskocznią od codzienności 🙂
A ja się pochwalę, że w końcu zawędrowałam do Twoich rozwojowych czwartków i zaczą od tego nr 8 z motywacją! : D
Boże, nawet się już doczekać nie mogę!

Marta
Gość

Jak to nie masz nic do powiedzenia? Z pewnością inspirujesz i motywujesz wielu ludzi (chociażby rozwojowe czwartki), a to już bardzo dużo. Nie znikaj tym razem z blogosfery. 🙂

Kosmetyki_W_Moim_Świecie
Gość

Witam,
Dobre pytanie … po co jest blog? Hehe 🙂 Ja dziś zaczęłam pisać … mój pierwszy wpis był dziś. Pełen wątpliwości i ciekawości. Czy sobie poradzę? Wiem że chce robić coś nowego, ciekawego i poznawać nowych ludzi 🙂 Może nawet Ciebie?! Wiem że to mój początek i będzie bardzo ciężki. Ale mam nadzieje że z kolejnymi postami będzie coraz lepiej. Chociaż wiem że "Stare" blogowiczki nie pomagają nowym i nie pozwalają im się przebić (tak słyszałam).

Pozdrawiam i życzę pozytywnego rozwoju bloga ! 🙂

jask-olka
Gość

Ja założyłam swojego bloga, bo zawsze, ale to zawsze lubiłam pisać – przeróżne formy. Kiedyś, w okresie przedpotopowym blogowałam głównie w celu prowadzenia pamiętnika. Pisałam wierze. Potem przerzuciłam się na opowiadania (które zaczęłam publikować na blogu, który istnieje do dziś i zagląda tam garstka moich znajomych). Śledziłam kilka blogów lifestylowych, aż w końcu postanowiłam spróbować swoich sił. Jest to świetna forma wyrazu, bo zawsze lubiłam wyrażać swoją opinię, tym bardziej jeśli jest w jakiś sposób kontrowersyjna, poza tym myślę, że warto dokumentować i upamiętniać pewne rzeczy, cieszę się korzystając z prawa do wydania o czymś opinii.Czasem myślę, że istnieje coś… Czytaj więcej »

Mo bloguje
Gość

Ja kiedyś blogowałam, bo chciałam, żeby znajomi byli up-to-date z moimi sprawami. Teraz jest trochę inaczej. Mam jakąś historię do opowiedzenia, w dodatku sporo zainteresowań, którymi lubię się dzielić. A jak dostaję fajny feedback od czytelników, to mi się robi miło, więc i dla tego uczucia bloguję. Od kiedy parę bardziej znanych blogerek poleciło u siebie mojego bloga – dostaję nawet jakieś propozycje współpracy, ale wolę się jeszcze z tym wstrzymać, szczególnie, że do tej pory żadna nie była super przekonująca i pasująca do mojego bloga. kto wie, może kiedyś tez uda mi się na tym zarabiać. Ale nie nastawiam… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedys pisalam Bloga ale doszlam do wniosku ze tego nie umiem.

Odkrylam tego Bloga niedawno i pomaga mi ulozyc sie na nowo.ostatnio sie troche pogubilam, przeszlam kryzys te rozwojowe czwartki bardzo mi pomagaja sie pozbierac

M.

Previous
Dwie tanie białe kredki
Po co mi blog?