Kiedyś stresowałam się, że to co polecam nie spodoba się komuś, kto skorzystał z mojej rekomendacji. Dzisiaj mam z tym luz. 
Nie podobał mi się Paryż, podobał Lwów. Wiecie dlaczego, wiecie co lubię - to jest ok, że czasem mamy różny gust, upodobania, zachwycają nas różne rzeczy.
Ktoś zwiedzając ruiny będące symbolem walki kultur i cywilizacji wzruszy ramionami i powie „kamienie jak kamienie”, albo zrobi sobie popielniczkę z zabytkowej kolumny.
Kogoś zachwyci przyroda, ktoś inny powie, że drzewa jak drzewa.
Jeden cieszy się na deszcz, bo rosną mu warzywa, drugi płacze, bo chciał się opalać.
Od kiedy myślę o tym w ten sposób, to zrzuciłam z siebie całą presję odpowiedzialności. Całkiem fajnie!
Jestem ciekawa, czy jest jakieś miejsce, które cię totalnie zachwyca, a inni tego zachwytu nie podzielają ;) #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #lato #tunsia #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #pranie #sukienka #100dnibezspodni #afryka #tunis

Kiedyś stresowałam się, że to...

Long time no selfie!

Jaki jest sens wstawiać nieaktualne selfie, bo zmieniło się kolor włosów? Chyba żaden, ale mam taki problem, że rzadko umiem cieszyć się obecną chwilą. Moje myśli albo dotyczą czegoś, co było, albo (to częściej!) tego, co nadchodzi. Jakiś deadline, projekt, kolejna podróż. Nieustannie jestem głową w miejscach innych, niż jestem ciałem. Kiedyś bardzo pomagało mi na to bieganie - miałam swój ustalony czas na gonitwę myśli. Chyba pora do tego wrócić! #tuiteraz #szczerze_pisząc #aniamaluje #podróże 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #podróżemałeiduże #kropki #sukienka #selfiaczek #tunisia

Long time no selfie! Jaki...

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się chwilą i nie reagującej na obiektyw jak na lufę karabinu. Monastyr 2019, koloryzowane.
##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #Tunisia #wakacje #monastir #monastyr #lato #kropki #sukienka #100dnibezspodni #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się...

Lecąc do Tunezji miałam jeden plan - uporządkować swoje myśli i całkowicie odpocząć. Bardzo lubię oddzielić się od grupy i pozachwycać się albo pomyśleć. Na tym wyjeździe to bez sensu. Ekipa jest tak fajna, że bardzo przyjemnie jest po prostu ludzi słuchać. Każdy ma do opowiedzenia coś, co w jakiś sposób mnie wzbogaca. Uwielbiam poszerzać swoją bańkę filtrującą i podróże są do tego idealną okazją, ale z tego wyjazdu wracam też z dużą listą książek do przeczytania. #Tunisia #wakcje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #blogerkapodróżnicza #lato #afryka 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Lecąc do Tunezji miałam jeden...

Wrzucam dwa, bo nie wiem które lepsze. Oczywiście kolory domalowałam sobie sama (realne znajdziecie u @ewaszabatin ) ale chyba najbardziej w podróży lubię właśnie przystanąć, wystawić mordkę do słońca, zachwycić się widokiem. Fajnie!
#osiolek #osioł #donkey #tunezja #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Wrzucam dwa, bo nie wiem...

Bardzo podoba mi się ta fotka! Idealnie oddaje klimat Hammametu. Niebieskie drzwi, białe ściany i dużo koteczków. 
#hammamet #podróże #podróżemałeiduże #kotki #koty #catstagram #tunisian_girl #wakacje #tunisia #blogerka #blogerkapodróżnicza #kotełki 
#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays 
Fot: @super_kristyne

Bardzo podoba mi się ta...

Pamiętacie jak śmiałam się z instagramerki, która na każdym zdjęciu dokleja te same chmurki? Karma wrocila 😅
W Odessie wyświetliło mi się pod hashtagiem „Odessa” zdjęcie z neonem „too late to die young”. Pomyślałam, że zajebiste z okazji nadchodzących urodzin, bo nie zdążyłam do klubu 27 i w sumie jest mi bliżej do pani pod trzydziestkę niż dwudziestolatki 😱 jakież było moje rozczarowanie, gdy po długim spacerze zastaliśmy pożegnalną popijawę pracowników, bo koniec sezonu i neonu włączyć się nie da😅 Nie mieli już prądu! Próbowałam neon włączyć sama w programie graficznym, ale nie umiem🙈 przesuń w bok by zobaczyć zdjęcie przed a potem zostaw mi urodzinowe serduszko ♥️🙈 Jedyne o czym w tym momencie marzę to zdrzemnąć się w samolocie. Kierunek #Tunezja!
28 lat, Thorze, kiedy to się stało😱😱😱
#urodziny #28lat #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #discoverunder50k

Pamiętacie jak śmiałam się z...

#podróże to jedna z największych radości mojego życia, ale jednoczenie też powód przez który NIE OGARNIAM.
Wschód słońca nad morzem w Odessie to piękny widok, ale spacer po jesiennym Żoliborzu również zapiera dech w piersiach. No chyba, że to był smog😉
W każdym razie - zrobiłam sobie wczoraj dłuższy spacer, bo nie chciało mi się czekać na tramwaj, a potem to już nie chciało mi się wracać, bo było tak kolorowo i pięknie. Gdyby nie ta decyzja, nie doświadczyłabym piękna jesieni w tym roku. Ledwo rozpakowałam walizkę po Budapeszcie, a tonę w praniu bo zaraz Tunezja. Tu praca, tam trzeba podskoczyć na pocztę, wizyta u lekarza i czas ucieka. Podejrzewam, że po powrocie złotych liści już nie będzie.
Chwile. Piękne chwile, to one się liczą najbardziej. Staram się je doceniać i chwytać.
Nawet dosłownie, bo podnoszę liście i kasztany🙃
Wiem, że nie każdy lubi jesień (ja tylko złotą i słoneczną część) ale wymień w komentarzu ulubioną rzecz związaną z jesienią.
Jesieniaro, do boju :)💪🏻
#jesień #jesieniara #hamak #hammock #odessa #odesa #morning #poranek #herbata #relaks #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #blogger #robe #ukraine #ukraina #aniamaluje #jesień #październik #helloautumn

#podróże to jedna z największych...

Planowałam wylegiwać się w termach i objadać, tymczasem termy okazały się najsłabszym punktem wyjazdu a #Budapeszt jest idealnym miastem na niespieszne jesienne spacery przerywane zachwycaniem się widoczkami. I zbieraniem kasztanów ;). A widoczki są przeróżne i przepiękne! Od panoramy miasta z licznych wzniesień, przez modry Dunaj (cokolwiek ten kolor oznacza😅) po zapierającą dech w piersiach architekturę.
Kuchnia nie do końca moja, znalezienie „placka po węgiersku” to jak szukanie spaghetti bolognese w Bolonii albo dobrych pierogów w Warszawie :D ale za to cała reszta jest absolutnie magiczna.
O właśnie. Magiczny. Taki jest Budapeszt.
Wpadłam na krótko, ale pewnie wrócę!

Fot: @agnieszkazysk 
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #budgettraveler #budgettravel #travelblogger #girlswhotravel #maxidress #aniapodróżuje #budapest #hungary #budapestgram #węgry #zamek #castle #100dnibezspodni #sukienka

Planowałam wylegiwać się w termach...

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie? Dla ułatwienia - wyobraź sobie, że masz dorastającą córkę. Co powinna przeczytać? Moje pokolenie miało bravo, do którego czytelnicy pisali listy, a potem ekspert odpowiadał - "nie Tomku, to normalne, że ciekawiło cię jak smakuje twoja sperma, nie zwariowałeś i nie pochorujesz się od tego". Pamiętam jak moja wychowawczyni próbowała przekonać na zebraniu rodziców, by nie pozwalali nam czytać takich  gazet. A czy były złe? Przynamniej wypowiadali się tam eksperci po psychologii albo specjalności z ginekologii czy seksuologii. Dzisiaj teoretycznie dostęp do wiedzy jest większy, ale kto tworzy te informacje? Na ile są wiarygodne? Nie muszę wam tego tłumaczyć, jestem copywriterką, napisałam sporo tekstów o maszynach rolniczych, na których znam się jak na historii Mongolii w XIX wieku.
Chociaż te teksty mają jakąś korektę merytoryczną!

Sto razy bardziej wolałabym, aby moja nieistniejąca córka przeczytała merytoryczną książkę o swoim ciele, niż trafiła na stronę, na której szukając informacji o włosach na ciele sprzeda jej krem do wybielania odbytu albo inną niebezpieczną rzecz.

Merytoryczna, zabawna, konkretna - taka jest książka "Obrzydliwa anatomia" Mary Altman. 
Opinia powstała przy współpracy z wydawnictwem kobiecym, ale swojej nieistniejącej córce polecam naprawdę!
Jaka jest najgłupsza rzecz związana z ciałem, w jaką wierzyłaś dorastając?

#obrzydliwaanatomia #maraaltman #cialopozytyw #wystarczajacodobra #aniamaluje #czytam #szczerze_pisząc #bookstagrampl #bookstagram #ksiazki #terazczytam #współpraca #blogerka

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie?...

Wywanie 7 dni, 7 fryzur : podsumowanie

źródło
Ostatnio zapowiedziałam wyzwanie dotyczące włosów. Miało być 7 dni i 7 fryzur. Niestety rzeczywistość boleśnie zweryfikowała moje zamiary 😛

W poniedziałek byłam świeżo po farbowaniu i zaczęłam od włosów rozpuszczonych, czyli słabo. Wtorek miałam wyjątkowo wolny od zajęć na uczelni i miałam zamiar znaleźć chwilę na pobawienie się włosami. Niestety, nie mogłam spać, obudziłam się dość wcześnie i delikatnie mówiąc, czułam się fatalnie. Zdążyłam zrobić sobie tylko wysokiego “koka”, żeby nie zarzygać sobie włosów i zostałam zawieziona do szpitala.
Przez to wszystko…zapomniałam o wyzwaniu aż do czwartku. A że połowa była już za mną, to sobie odpuściłam. Ale mi teraz głupio się do tego przyznać!
Dla ratowania honoru chciałam nauczyć się jakiejś prostej fryzury , ale mi nie wyszło 😀 Tzn. warkoczyk mi się chował, więc nie było nawet za bardzo czemu robić zdjęcia.


Skoro wyzwanie było dla mnie zbyt trudne (jestem jedną z tych osób, które wolą pospać 20 min dłużej niż się ładnie uczesać albo trochę pomalować ;), to spróbuję jeszcze raz. Może nie 7 fryzur w 7 dni, ale żebym chociaż próbowała! 
Ogólnie ostatnio wszystkie fajne nawyki padły – nie wstaję wcześniej, nie szoruję się na zimno i nie biorę bardzo zimnego prysznica. Jestem na silnych lekach które sprawiają, że nic mi się nie chce. Wrr! W dodatku jestem na potwornej huśtawce emocjonalnej. Wzrusza mnie prawie wszystko o.O


Zbieram sobie tu kilka linków/inspiracji z fajnymi fryzurami krok po kroku i obiecuję sobie, że w tym tygodniu w ramach wyzwania nauczę się przynajmniej 3 fryzur.
Nie ma co być dla siebie zbyt surowym 🙂

źródło
źródło
Ten wpis miał być tu wczoraj, ale kończyłam go pisać i padł mi internet. Czuję, że będę pisała trzecią reklamację w przeciągu trzech miesięcy 🙁 
Uściski, Ania

42
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
jak schudnąćAniamalujeROKSIklaudek884Navy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jamapi
Gość

Oj życie 😉
Ten pierwszy kicior mi się strasznie podoba 🙂

Balbina Ogryzek
Gość

Widzisz, też jestem osobą, która woli dłużej pospać niż coś ze sobą zrobić. Z reguły potem mam do siebie pretensje, że nie wyglądam jak człowiek, ale rano żadne argumenty do mnie nie przemawiają. To był jeden z serii kwadracików, które dzięki Tobie zaznaczam i we wrześniu tylko raz udało mi się wstać zaraz po zadzwonieniu budzika :)) Ale staram się zmobilizować.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mi ostatnio coraz bardziej się nic nie chce więc nie jesteś osamotniona w swoim niewywiązywaniu się z postawionych sobie zadań;)
życzę powodzenia, może tym razem się uda:)

Nadine
Gość

Hej, nie zawsze wszystko się udaje, głowa do góry! 🙂

Obsession
Gość

ja uwielbiam wszelkiego typu upięcia, mogłabym więc zmierzyć się z zadaniem 😀

nikt_wielki_ona
Gość

Labilność emocjonalna powinna minąć wraz z przyzwyczajeniem się organizmu do nowych leków. Przynajmniej mi mijała.

.biemi
Gość

kokarda jest cudna – nie poddawaj się następnym razem na pewno się uda – a teraz odpoczywaj i się regeneruj bo stres nie jest Ci teraz potrzebny 🙂

Kokodylek
Gość

Super pomysł! Trzymam kciuki, żebyś wytrwała w wyzwaniu 😉

malawredota
Gość

ja się nauczyłam ostatnio.. ahaaaa, nie wiem w sumie jak się to nazywa, taki jak by warkocz ale z dwóch części 😀

ByMarta
Gość

ja od czasu kiedy nauczyłam się dobierańca kombinuję i czasem wyjdzie mi jakieś cuuudo !

Blond-ish
Gość

Ten warkoczykowy kok z kokardka jest taki slodki!! 😀
Niestety ja jak narazie zeby zrobic cos takiego potrzebuje doczepiankych klaczkow 🙁
Dodaje do obserwowanych i pozdrawiam :*

Invierno Beauty
Gość

ja nie mam cierpliwości (i chyba zdolności) do tworzenia fajnych fryzur 🙁 Ale te bardzo mi się podobają 🙂

Nika.
Gość

U mnie możesz sobie pooglądać trochę fajnych fryzur na jesień 😀
Niektóre fajne fryzury są mega proste, ja najbardziej lubię koczki 🙂

BogusiaM
Gość

również we fryzurkach jestem monotematyczna, albo wysoki kitek-koczek, albo rozpuszczone;)

Mudi
Gość

Ja codziennie chodze w rozpuszczonych bo mi sie nie chce rano czesać 😀
Koczka nosze jedynie jak wlosy mam nie pierwszej świeżości, zresztą niezbyt ładnie wyglądam w zaczesanych włosach. Sama bym nie dała rady mieć codziennie innego uczesania więc rozumiem Cie doskonale 😀

Caught Her Eye
Gość

Bardzo mi się podobają wysokie koczki, ale.. na innych dziewczynach 😉 Ja wyglądam zawsze jak ciotka klotka 😛

Powodzenia w akcji. Jak zrobisz pierwszą fryzurę to się pochwal 😀

Berciuch
Gość

Kochana, nawet nie wiesz, jak mi Cię teraz szkoda 🙁 Zdrowiej jak najszybciej! Jak wyzdrowiejesz, z pewnością powrócisz do eksperymentu ze zdwojoną siłą 🙂 Nie ma czemu być Ci głupio, z chorobą nie wygrasz 🙂

Przy okazji, myślałam że odpłynę jak zobaczyłam pierwszą fryzurkę, tą z różyczkami! Ja chcę taką na ślub! 😛 I w ogóle, pierwszy raz w życiu zachwycił mnie blond O.o

HappyHolic
Gość

Trzymam za Ciebie kciuki ! 🙂

Navy
Gość

Też jestem osobą, która woli dłużej pospać, niż się ładnie wyglądać. Zawsze mam tak jak wstaje do szkoły :)A fryzura – druga jest bardzo ładna 🙂

klaudek884
Gość

Też się przymierzam do takiego postanowienia, aby wymyślić np. jedna fryzurę na tydzień (nie mam weny do takich rzeczy), już nauczyłam się robić sobie warkocza francuskiego i częściej chodzę w kucyku, tylko szkoda, że moje włosy są tak mocno cieniowane i przez to mam ograniczone pole manewru i troszkę się zrażam:/

ROKSI
Gość

Pierwsza fryzura jest super.
Pozdrawiam.

jak schudnąć
Gość

Taką kokardę widzę pierwszy raz, jest super. tylko czy jest trwały, czy trzeba go jakoś wzmacniać by trzymał formę?

Previous
Pierwszy tydzień października : podsumowanie
Wywanie 7 dni, 7 fryzur : podsumowanie