Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

ROZWOJOWY CZWARTEK : BRAK MOTYWACJI…

Nadal nie wzięłam się za licencjat. Masakra. Mam 2 miesiące aby go napisać, a mam jedną stronę :)) 
Stąd pomysł na zadanie. Wybierasz sobie jakiś cel, np. u mnie będzie to licencjat, ale może to być bieganie czy np. docenianie siebie. Każdego dnia 
– zaznaczam kropkę na poziomie na którym wg. siebie wykonałam to zadanie danego dnia
lub:
– zamalowuję kratki do poziomu na którym wg. siebie wykonałam to zadanie danego dnia.
Pod koniec tygodnia łączę kropki, albo nic nie robię w przypadku zamalowywania kratek i mam wykres samooceny.
Już wiem, że będzie mi głupio oszukiwać samą siebie, albo zaznaczać sobie ciągle zero… 
Nie mam feedbacku, to sama go sobie dostarczę 🙂
W skrócie : w poniedziałek wykonałaś dajmy na to Skalpel, trochę sobie odpuściłaś, więc wlepiasz sobie 8/10. We wtorek wykonałaś wszystko najlepiej jak potrafisz i przyznajesz sobie 10. W środę Ci się nie chciało, oceniasz się na 6. I tak dalej 🙂 Ja sobie już to wydrukowałam, do końca tygodnia mam fazę zbierania materiałów, od poniedziałku ostro ruszam z tym piekielnym licencjatem 🙂

Uściski, Ania

26
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
joannacNiemoralnaAniamalujeAnonimowyNadine Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fitty
Gość

taki system oceny jest jeszcze lepszy od zwykłego zaznaczania czy daną rzecz się zrobiło, czy nie 😀

Kasia
Gość

Od tygodni szukam motywacji jak się spiąć i w końcu wyjść na prostą 🙂 Podsunęłaś mi Aniu pewien pomysł – jak zawsze zresztą! Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mi na szczęście motywacji nie brak 🙂 licencjat ku końcowi, bo chcę to jak najszybciej mieć z głowy, a ćwiczę, bo chcę i sprawia mi to dużo radości i satysfakcji 🙂 pozdrawiam i życzę motywacji!

Kathy Leonia
Gość

ja mgr (70 stron) napisałam w niecałe trzy tygodnie, dwa dni temu się obroniłam. Da radę jak się zaweźmie 😉

Barb Brussels
Gość

ciekawy pomysl.powodzenia z tym licencjatem.niech ci sie gladko pisze

Charlotte
Gość

ja piszę mgr i już nie mogę, mam jej tak dość, koszmar. Ale jak mus to mus 🙂

słyszałaś o białej spacji? co o tym sadzisz?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pisanie pracy licencjackiej to był dla mnie koszmar! Na początku przez kilka miesięcy żyłam w stresie, nie wiedząc jak się za to zabrać, a wiedziałam, że z każdym dniem czasu coraz mniej. Zabrałam się za pisanie 2 tygodnie przed ostatecznym terminem oddania pracy. I dałam radę jakoś 😀
A co do zadania, to się chyba nie przyłączę. Ostatnio mam tyle motywacji, że ciągle biegam coś robiąc, w tym 6 prac zaliczeniowych, które mam oddać dopiero w czerwcu ;o wystarczyło tylko usunąć facebooka, żeby mieć czas i motywację do wszystkiego ;p

DorARTthea
Gość

Jak to jest z tą pracą licencjacką, robi się ją, bo taki mus? Myślałam,że każdy sobie wybiera temat który go interesuje…? Temat przestał cię ciekawić, że aż stał się "piekielny" ?
A ja motywacji mam dużo, teraz pracuję nad kierowaniem jej ku rzeczom ważnym, priorytetowym, bo się za bardzo rozdrabniam. Niby się cieszę, bo dużo zrobiłam, ale ważne rzeczy dalej przekładane.

Słonecznik
Gość

Nawet najfajniejszy temat [po pewnym czasie staje się piekielny 😛
A temat często narzucają promotorzy.

Cleo
Gość

Ja sobie chyba takie zrobię "przygotować się do matury"…

Gapa
Gość

Skonstruowanie tabeli i powieszenie na ścianie – to by mogła być dobra motywacja:D

Piękna Bestia
Gość

u mnie opornie idzie z mgr więc postawiłam na cel którego ostatni dzień jest dokładnie za miesiąc. Już półtora tygodnia temu zaczęłam treningi 🙂

mój cel:

biegnę w sztafecie , moja trasa ma 5 km i muszę je pobiec poniżej 30 min. Niby nic a dla mnie to dużo. No i co ważne motywuje mnie grupa – w końcu nie mogę zawieść drużyny!

ladne.obrazki
Gość

Ja mam niecałe dwa miesiące do oddania pracy magisterskiej i też jeszcze prawie nic nie mam :/ Obawiam się że do robienia wykresu też zabraknie mi motywacji 😛 Ja mam tak że długo nie mogę się za nic zabrać, a jak już mam deadline to się spinam i nadganiam wszystko w momencie. Męczy mnie to, nie powiem.

Ania Maciąg
Gość

ciekawy pomysł 😉 mojego celu nie umiem sobie prosto rozrysować, ale może uda mi się znaleźć w sobie wewnętrzną motywację:)

BogusiaM
Gość

dzisiaj daję sobie 10:) ćwiczyłam na maxa;)

Emilka
Gość

Ja mam napisane połowę magisterki, a do drugiej boję się usiąść, bo to taka wisienka na torcie – tak, jestem dziwna i pisanie pracy sprawia mi przyjemność:D

Słonecznik
Gość

Łączę się w bólu, bo też pracy lic. nie ruszyłam :/ Ale muszę w końcu napisać ten rozdział, bo będzie mi głupio napisać pod koniec m-ca na blogu, że pisanie leży i kwiczy 😉

Słonecznik
Gość

P.S. A arkusz przyda mi się do ćwiczeń 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oj miejsca by mi na ścianie zabrakło jakbym chciała wszystko kontrolować (ech mój słomiany zapał), a powinnam, bo później wszystko na ostatnią chwilę 😉
Ale pomysł niezły i muszę chłopakowi takie karteczki przekazać żeby magisterką się zajął :))

Nadine
Gość

Mam już szalone 4 strony licencjatu plus dwa piękne WŁASNORĘCZNIE zrobione obrazki…:D
Do roboty, Ania!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja to samo tylko,że gorzej, praca maturalna … nie wiem za co się brać!!! a nie idę na łatwiznę kupując gotowca. jestem w czarnej d.,ale jak wchodzę tu i czytam "nie napisałam licencjatu" to mi raźniej 😀 … jednak czas cholernie goni, a zadań dodatkowych przybywa,ale małymi kroczkami damy radę, zmotywowałaś! 🙂 pozdrawiam serdecznie! :))

Niemoralna
Gość

Wykorzystam Twój pomysł 🙂 Wczoraj założyłam sobie, że na serio zajmuję się blogowym marketingiem; ukoronowałam to nowym notesem:))
Grunt to dobra podstawa 🙂

joannac
Gość

Tez wlasnie jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej (poki co zbieram ludzi do badania i slaaabo to idzie mi :/). Szkic musze dostarczyc na 17/03 i im wiecej zrobie tym lepiej. Ale najpierw chce miec z glowy ostatni esej z Psychologii Sadowej. Juz prawie koncze 😀 Mysle, ze skorzystam z Twojego systemu i tak jak wspomnialas w poscie, zastosuje go nietylko do nauki 🙂 Mysle, ze ciekawie byloby np. zapisywac co sie jadlo i byc moze po pewnym czasie zauwazalna bylaby korelacja pomiedzy subiektywna efektywnoscia wykonywania cwiczen a tym jak zdrowo jedlismy danego (lub poprzedniego) dnia 🙂Na koniec cos co… Czytaj więcej »

Previous
Jak się nie starzeć?
ROZWOJOWY CZWARTEK : BRAK MOTYWACJI…