ROZWOJOWY CZWARTEK : BRAK MOTYWACJI…

Nadal nie wzięłam się za licencjat. Masakra. Mam 2 miesiące aby go napisać, a mam jedną stronę :)) 
Stąd pomysł na zadanie. Wybierasz sobie jakiś cel, np. u mnie będzie to licencjat, ale może to być bieganie czy np. docenianie siebie. Każdego dnia 
– zaznaczam kropkę na poziomie na którym wg. siebie wykonałam to zadanie danego dnia
lub:
– zamalowuję kratki do poziomu na którym wg. siebie wykonałam to zadanie danego dnia.
Pod koniec tygodnia łączę kropki, albo nic nie robię w przypadku zamalowywania kratek i mam wykres samooceny.
Już wiem, że będzie mi głupio oszukiwać samą siebie, albo zaznaczać sobie ciągle zero… 
Nie mam feedbacku, to sama go sobie dostarczę 🙂
W skrócie : w poniedziałek wykonałaś dajmy na to Skalpel, trochę sobie odpuściłaś, więc wlepiasz sobie 8/10. We wtorek wykonałaś wszystko najlepiej jak potrafisz i przyznajesz sobie 10. W środę Ci się nie chciało, oceniasz się na 6. I tak dalej 🙂 Ja sobie już to wydrukowałam, do końca tygodnia mam fazę zbierania materiałów, od poniedziałku ostro ruszam z tym piekielnym licencjatem 🙂

0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
26 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Fitty
7 lat temu

taki system oceny jest jeszcze lepszy od zwykłego zaznaczania czy daną rzecz się zrobiło, czy nie 😀

Kasia
7 lat temu

Od tygodni szukam motywacji jak się spiąć i w końcu wyjść na prostą 🙂 Podsunęłaś mi Aniu pewien pomysł – jak zawsze zresztą! Pozdrawiam!

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

mi na szczęście motywacji nie brak 🙂 licencjat ku końcowi, bo chcę to jak najszybciej mieć z głowy, a ćwiczę, bo chcę i sprawia mi to dużo radości i satysfakcji 🙂 pozdrawiam i życzę motywacji!

Kathy Leonia
7 lat temu

ja mgr (70 stron) napisałam w niecałe trzy tygodnie, dwa dni temu się obroniłam. Da radę jak się zaweźmie 😉

Barb Brussels
7 lat temu

ciekawy pomysl.powodzenia z tym licencjatem.niech ci sie gladko pisze

Charlotte
7 lat temu

ja piszę mgr i już nie mogę, mam jej tak dość, koszmar. Ale jak mus to mus 🙂

słyszałaś o białej spacji? co o tym sadzisz?

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Pisanie pracy licencjackiej to był dla mnie koszmar! Na początku przez kilka miesięcy żyłam w stresie, nie wiedząc jak się za to zabrać, a wiedziałam, że z każdym dniem czasu coraz mniej. Zabrałam się za pisanie 2 tygodnie przed ostatecznym terminem oddania pracy. I dałam radę jakoś 😀
A co do zadania, to się chyba nie przyłączę. Ostatnio mam tyle motywacji, że ciągle biegam coś robiąc, w tym 6 prac zaliczeniowych, które mam oddać dopiero w czerwcu ;o wystarczyło tylko usunąć facebooka, żeby mieć czas i motywację do wszystkiego ;p

DorARTthea
7 lat temu

Jak to jest z tą pracą licencjacką, robi się ją, bo taki mus? Myślałam,że każdy sobie wybiera temat który go interesuje…? Temat przestał cię ciekawić, że aż stał się "piekielny" ?
A ja motywacji mam dużo, teraz pracuję nad kierowaniem jej ku rzeczom ważnym, priorytetowym, bo się za bardzo rozdrabniam. Niby się cieszę, bo dużo zrobiłam, ale ważne rzeczy dalej przekładane.

Słonecznik
7 lat temu
Reply to  DorARTthea

Nawet najfajniejszy temat [po pewnym czasie staje się piekielny 😛
A temat często narzucają promotorzy.

Cleo
7 lat temu

Ja sobie chyba takie zrobię "przygotować się do matury"…

Gapa
7 lat temu

Skonstruowanie tabeli i powieszenie na ścianie – to by mogła być dobra motywacja:D

Piękna Bestia
7 lat temu

u mnie opornie idzie z mgr więc postawiłam na cel którego ostatni dzień jest dokładnie za miesiąc. Już półtora tygodnia temu zaczęłam treningi 🙂

mój cel:

biegnę w sztafecie , moja trasa ma 5 km i muszę je pobiec poniżej 30 min. Niby nic a dla mnie to dużo. No i co ważne motywuje mnie grupa – w końcu nie mogę zawieść drużyny!

ladne.obrazki
7 lat temu

Ja mam niecałe dwa miesiące do oddania pracy magisterskiej i też jeszcze prawie nic nie mam :/ Obawiam się że do robienia wykresu też zabraknie mi motywacji 😛 Ja mam tak że długo nie mogę się za nic zabrać, a jak już mam deadline to się spinam i nadganiam wszystko w momencie. Męczy mnie to, nie powiem.

Ania Maciąg
7 lat temu

ciekawy pomysł 😉 mojego celu nie umiem sobie prosto rozrysować, ale może uda mi się znaleźć w sobie wewnętrzną motywację:)

BogusiaM
7 lat temu

dzisiaj daję sobie 10:) ćwiczyłam na maxa;)

Emilka
7 lat temu

Ja mam napisane połowę magisterki, a do drugiej boję się usiąść, bo to taka wisienka na torcie – tak, jestem dziwna i pisanie pracy sprawia mi przyjemność:D

Słonecznik
7 lat temu

Łączę się w bólu, bo też pracy lic. nie ruszyłam :/ Ale muszę w końcu napisać ten rozdział, bo będzie mi głupio napisać pod koniec m-ca na blogu, że pisanie leży i kwiczy 😉

Słonecznik
7 lat temu
Reply to  Słonecznik

P.S. A arkusz przyda mi się do ćwiczeń 😀

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Oj miejsca by mi na ścianie zabrakło jakbym chciała wszystko kontrolować (ech mój słomiany zapał), a powinnam, bo później wszystko na ostatnią chwilę 😉
Ale pomysł niezły i muszę chłopakowi takie karteczki przekazać żeby magisterką się zajął :))

Nadine
7 lat temu

Mam już szalone 4 strony licencjatu plus dwa piękne WŁASNORĘCZNIE zrobione obrazki…:D
Do roboty, Ania!

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

ja to samo tylko,że gorzej, praca maturalna … nie wiem za co się brać!!! a nie idę na łatwiznę kupując gotowca. jestem w czarnej d.,ale jak wchodzę tu i czytam "nie napisałam licencjatu" to mi raźniej 😀 … jednak czas cholernie goni, a zadań dodatkowych przybywa,ale małymi kroczkami damy radę, zmotywowałaś! 🙂 pozdrawiam serdecznie! :))

Niemoralna
6 lat temu

Wykorzystam Twój pomysł 🙂 Wczoraj założyłam sobie, że na serio zajmuję się blogowym marketingiem; ukoronowałam to nowym notesem:))
Grunt to dobra podstawa 🙂

joannac
6 lat temu

Tez wlasnie jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej (poki co zbieram ludzi do badania i slaaabo to idzie mi :/). Szkic musze dostarczyc na 17/03 i im wiecej zrobie tym lepiej. Ale najpierw chce miec z glowy ostatni esej z Psychologii Sadowej. Juz prawie koncze 😀 Mysle, ze skorzystam z Twojego systemu i tak jak wspomnialas w poscie, zastosuje go nietylko do nauki 🙂 Mysle, ze ciekawie byloby np. zapisywac co sie jadlo i byc moze po pewnym czasie zauwazalna bylaby korelacja pomiedzy subiektywna efektywnoscia wykonywania cwiczen a tym jak zdrowo jedlismy danego (lub poprzedniego) dnia 🙂Na koniec cos co… Czytaj więcej »

Previous
Jak się nie starzeć?
ROZWOJOWY CZWARTEK : BRAK MOTYWACJI…