Mikrokamera do skóry głowy i włosów z aliexpress. Warto?

Jakiś czas temu pokazałam na stories, że kupiłam mikrokamerę aby jeszcze rzetelniej oceniać jak działają na mnie różne szampony, kremy i inne cuda. Raz, że mam skórę wrażliwą i łatwo ją podrażnić, dwa – że czasami tworzę takie teksty we współpracy z różnymi markami i chciałabym być jeszcze bardziej rzetelna.

Pokazałam obraz z kamerki i momentalnie pożałowałam. Zasypaliście mnie prośbami o link.

Ech. Ja nie mogę tak od razu. A jakby się zepsuła po tygodniu? Będę się czuła źle, że poniekąd skłoniłam ludzi do zakupu czegoś, co jest beznadziejne.

Pomalowałam kiedyś usta szminką w pięknym odcieniu.

Jak ona cudownie wyglądała w sieci! Na moich ustach też bardzo ładnie, bo ledwo dodałam zdjęcie – dostałam dziesiątki (!) pytań o odcień.

Godzinę później szminka wyglądała tak:

Bóg mi świadkiem, że zjadłam tylko sernik. I nie był pokryty tłustym boczkiem. No dobra, nie Bóg, tylko Patabloguje, ale hej – ta szminka miała “everlasting” w nazwie!

Gdyby ktoś ją kupił, bo zobaczył u mnie? Czułabym się bez sprostowania bardzo źle, więc wrzuciłam to na stories. Sephora już nie zaprosiła mnie więcej na żaden event😎.

Dlatego tym razem trochę się wstrzymałam.

Po pierwsze – kamerka przychodzi z płytą zawierającą oprogramowanie. No ja nie mam na czym jej odtworzyć, a u koleżanki też niezbyt podziałała. Płytka jest potrzebna do wgrania programu obsługującego kamerę. Ja mam macbooka i u mnie to “Quick camera”, ale nie ma to wielkiego znaczenia.

Uwaga numer dwa – kamera jest na normalne, duże usb. Świetnie działa na telefonie, ale potrzeba do niej przejściówki z małego USB na większe. Do telefonu nie potrzebowałam żadnej apki.

Pierwsze zdjęcia były beznadziejne. Otrzymujemy co prawda w zestawie specjalny szablon do kalibracji, ale trzeba mieć spore wyczucie i pewną rękę. Moja trzęsie się jakbym miała atak epilepsji. Jak już znalazłam na swojej skórze coś ciekawego, co chciałam przybliżyć, to nagle ręka mi drgnęła i znika. Pooglądać na ekranie całkiem łatwo, ale jak chce się zrobić screen, to przydałaby się dodatkowa ręka.

Sprzęt nie jest drogi, bo kosztuje z przesyłką 65 zł.
Ale za to ile ma zalet!

Wizyta u trychologa w Warszawie to 130 zł (ja tyle płaciłam). Nie przeczę, jego wiedza jest bardzo cenna, ale jeśli byłam na takim badaniu wiele razy, to znam już “diagnozę” na pamięć.
Mam bardzo wrażliwą skórę głowy, którą podrażnia byle co. I muszę spieniać szampon do włosów by myć skórę głowy samą pianą.
Więcej o tym, jak sobie z tym radzę we wpisie:

Sposoby na suchą skórę głowy 💇🏻

Tam znajdziecie też profesjonalne zdjęcia za 130 zł 😛
Moje wyglądają tak:
Byłam w Gdańsku, użyłam miniaturki zwykłego szamponu, nie miałam kubka spieniającego. Moje czoło “na żywo” było po prostu lekko zaczerwienione z łuszczącym się naskórkiem.
Pod mikroskopem z aliexpress:
Dla porównania, zdrowa skóra głowy.
Zupełnie inny kolor!

 Nie jest to jednak najbardziej ostre zdjęcie na świecie. Ja w swoim programie nie mogę wybrać wyższej rozdzielczości (to screen) ale u Agi robiłyśmy zdjęcia wyższej rozdzielczości, tylko nie wiadomo gdzie się zapisały 😅. Jednak pooglądać sobie na dużym ekranie można bardzo dokładnie!

Mój mikroskop/mikrokamera oferuje powiększenie 1600x.

Cały sprzęcik jest niepozorny i nie jest to tytanowa trwałość ani jakość, ale daje radę. Kompletnie za to nie działa przycisk “snap”(lub wymaga jakiegoś innego programu).
Pokrętło na kabelku pozwala regulować jasność z jaką świecą diody LED.
Zdjęcia różnych rzeczy:

Po lewej – złamany włosy Agnieszki, po prawej moje liche babyhair, kompletnie nieostre.

Kiełki, wacik po zmyciu makijażu.

Moje końcówki, pół roku po podcięciu maszynką na prosto. Wciąż zdrowe!

Włókna przyczepione do hybrydy, na żywo paznokcie wyglądają nieskazitelnie. Also – skórki są nawilżone.

Po lewej – rozjaśniana, postrzępiona końcówka Agi, po prawej – moje.

Do czego wykorzystuję mikrokamerę?

– Do kontrolowania, czy kosmetyk szkodzi mojej skórze głowy. To przede wszystkim.
Sprawdzam też zaskórniki na brodzie i jak reagują na oczyszczanie, kontroluję sobie pieprzyki i znamiona (porobiłam im zdjęcia, będę co miesiąc sprawdzać, czy nie rosną).

Oglądałam dobre trzy minuty wnętrze swojego nosa. To jak inny świat 😀

Mikrokamera pomogła mi usunąć pęsetą wrośnięty włosek na nodze.

I zamierzam ją wykorzystać, jeśli fryzjer podetnie mi końcówki tępymi nożyczkami, jako niepodważalny dowód przy reklamacji. Nigdy nie zapomnę zniszczeń, jakie wywołało cieniowanie włosów brzytwą kilka lat temu😠.

Przyda się też jeśli kolekcjonujesz znaczki, monety, bawisz się w renowacje porcelany ;). Oglądałam też pod kamerką brzydkie rzeczy, które dzieją się w fałdach skórnych buldożka koleżanki.

czy więc warto?

Tak, ale jeśli naprawdę będziesz korzystać i to nie będzie kolejny gadżet, który podzieli losy kupionej kiedyś przeze mnie jogurtownicy 😀


👉tutaj👈
Jeśli link nie zadziała, trzeba wpisać w ali:
Vastar Mega Pixels 500X 1000X 1600X 8 LED Digital
i wybrać taką z najlepszymi ocenami.
Lubię kupować na aliexpress rzeczy, których nie ma u nas albo są irracjonalnie drogie. 
Polecam też moje zestawienie:

kamerkę kupiłam za własne pieniądze.

XOXO

Podziel się

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
KasiaMonilAniaKosmetolog MartaIwona Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Monil
Gość
Monil

Mój chory mózg myślał że te “kiełki” to przybliżenie maski peel off z oderwanymi wągrami…. Ciekawa odskocznia nie powiem 😛 Podoba mi się że tak rzetelnie podchodzisz do swojejpracy, tak trzymaj

Kasia
Gość
Kasia

Przeczytałam, chociaż nie prosiłam o ten tekst 😉 lubię to, że uczciwe podchodzisz do tego co polecasz. Mikrokamery nie potrzebuję, ale zawsze chętnie korzystam z Twoich poleceń 🙂 pozdrawiam 🙂

Ania
Gość
Ania

Kurcze.. mam taki sam problem ze skórą głowy i zamówiłam spieniacz do szamponu z Twojego polecenia. Nadal leci 🤣 jeśli chodzi o mikrokamere raczej nie potrzebuje ale fajnie wiedzieć że coś takiego za małe pieniądze można kupić. ☺️

Kosmetolog Marta
Gość

Muszę ją koniecznie kupić bo czaiłam się na polską z DeltaOptix ale tam ceny są od 300 zł w górę . Dzięki za wpis !❤️

Iwona
Gość

Urządzenie bardzo ciekawe, nie powiem że nie. Jednak na pewno kamerka nie stanowiłaby u mnie częstego użycia, więc nie zamówię 🙂

Czajna.pl
Gość

Ciekawy sprzęt