Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

KTO MNIE INSPIRUJE?

Nie napiszę o nich “idole”, bo mam całkiem inny stosunek do osób o których za moment wspomnę.
 Do każdej z nich całkiem inny, a ponieważ jest tydzień isnpiracji, a Wy często pytacie kogo słucham/czytam/lubię i tak dalej, przedstawię pierwszą część.

 Kolejność absolutnie przypadkowa. Wypisałam sobie na kartce swoich ulubieńców i wylosowałam kogo najpierw opiszę 🙂
1) Julia Saner – na listę wskoczyła w ostatniej chwili, bo dopiero dzisiaj jakieś zdjęcie na czyimś fejsie mi o niej przypomniało. Ma cudną buzię i piękne włosy. Mój naturalny kolor jest taki sam i to właśnie zdjęcia Julii motywują mnie do zrezygnowania z farbowania i powrotu do natury… Problem w tym, że ja w naturalkach czuję się szara i zmęczona, Julia promienieje 🙂

2) Julian Tuwim – tym razem nie uraczę Was zdjęciami, bo Tuwima wolę czytać. Niebieska książeczka z jego wierszami dla dzieci była moim pierwszym świadomym kontaktem z poezją. Oczywiście na tyle świadomym, na ile świadomy jest 4-5 letni brzdąc. Po prostu Tuwim wpadał mi w ucho. Absolutna harmonia i cudowna dynamika.
 Miłość do Tuwima jest jedną z nielicznych stałych i niezmiennych rzeczy w moim życiu. W szóstej klasie na przekór mówiłam na jakimś konkursie “Rzepkę”, bo miały być wiersze dla dzieci. Ożywiłam szkolny konkurs-stypę bo to był już ten wiek, że na słowa “ciągną i ciągną…wyciągnąć nie mogą!” wszyscy sikali ze śmiechu. 

 Kiedy trzeba było wybrać coś do recytacji zawsze wybierałam Tuwima.W gimnazjum była to Karta z dziejów ludzkości czym bardzo zdenerwowałam szacowne jury 😀 Niestety , widocznego po prawej utworu nie pozwolono mi powiedzieć 🙂 Powiększcie koniecznie!
 No właśnie… przez te wszystkie kwejki, srejki i obecnych na polskiej scenie muzycznej facetów w za dużych bluzach, szukając dzisiaj zdjęcia Tuwima do tej notki, naoglądałam się w necie masy idiotycznych wpisów na temat Tuwima… jedni nie rozumieją utworu i piszą jakieś dissy na Juliana, inni wytykają mu to, że żył wygodnie, a gimnazjalne frajerki JP na 99% chwalą go na podstawie tego oto utworu. Nie wiem co na to wszystko odpowiedzieć, nie uzurpuję sobie prawa do bycia jedyną tró wielbcielką Julka, ale proponuję zapoznać się głębiej z jego dorobkiem, talentem, biografią, zanim coś się powie. Bo to barwna postać była! 🙂
Np. stworzył jedyny chyba na świecie (jeśli ktoś też już tego dokonał, poprawcie mnie!) utwór, który brzmi identycznie w dwóch językach (polskim i francuskim) i  w każdym ma jakieś znaczenie. Bardzo żałuję, że nie pamiętam gdzie mam tłumaczenie  z francuskiego, którego niestety nie znam.

Wersja PL :
Oko trę, że mam ból
Taki los komu żal ?
oko trę, pali sól
O madame, kulą wal
Ile trosk, ile burz,
a krew kipi, wre ,
O madame, oto nóż
O, madame, oto mrę



i FR:O, contrain je m’emboulle,
Taquilosse, comme ou jalle?
O, cotrain, polissoule
O madame, coulon valle!
Il est trosque, il est bouge,
A ma creve qui pis vrai
O, madame, o tonuche
O madame, o tome rain



Niezmiernie się cieszę, że mamy właśnie rok Tuwima! 🙂


3) Nietzsche …mój ulubiony filozof, przeczytałam wszystko, co się dało. I znowu, podarłabym wszystkie upraszczające go podręczniki do polskiego z liceum. Nietzsche był mega pozytywny! Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni…tyle razy wypowiadamy słowa tego wąsacza a mało kto wie, że to Ferdek.

Powyższy cytat niestety dobrze oddaje mój nastrój odnośnie wszystkich religii. W momencie, kiedy dowiedziałam się, że kościół (w tym JP II !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) robił wszystko, aby tuszować sprawy książy pedofili, dyskredytować ofiary w imię dobra tej mafii, naprawdę szczerze jestem za światem religion-free. ( Pierwszy lepszy link który mi wyskakuje).
Ale Nietzsche nie odnosił się tylko do religii, wielka wola mocy w nim była i polecam przeczytać, na początek “Tako rzecze Zaratustra” , dobra pigułka. I to całe nieporozumienie wokół pojęcia “Nadczłowieka”… prawda jest taka, że jakaś nazistowska pipa nie zrozumiała Niczego i zrobili z koncepcji nadczłowieka , (który miał być mostem po którym przejdą kolejni ludzie) całkowicie coś innego. Namawiam do poczytania i odczepienia tym samym etykietek od Friedricha 🙂
 Kolejna wpisy z tej serii ukażą się za jakiś czas 🙂

przepraszam za interpunkcje, myślę bardzo szybko i nie nadążam z pisaniem więc czasami wychodzi dziko 😀
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Henrietta
Gość

Hip hip hurra dla świata bez religii! 🙂
Ja czasem nie mogę uwierzyć a czasem się boję tego, co ludzie mogą zrobić na podstawie wiary w jakiegoś duszka. I jak mylą wiarę z pewnością.

Talia
Gość

W 100% się z Tobą zgadzam 😉

BogusiaM
Gość

dobrze bliżej Cię poznać:)

Mudi
Gość

Julia jest przepiękna! Totalnie w moim stylu dzięki że o niej napisałaś bo jej nie znałam. 🙂

No i jestem na TAK dla świata bez religii. Urodziłam się w bardzo katolickiej rodzinie, sama jestem jakby niewierząca (nie uznaje kościoła itd) moi rodzice to akceptują (w miarę), ale dziadkowie niezbyt niestety 🙁 Musiałam mieć bierzmowanie i inne głupoty mimo że tego nie chciałam, wcześniej kościół akceptowałam tylko dlatego że pozwalali mi tam śpiewać :D. Wiem np. że nie będę chrzciła dziecka, a pozwolę mu wybrać w co chce wierzyć (chociaż znając życie rodzina byłaby oburzona..)

Mudi
Gość

Moja babcia się do mnie przez rok nie odzywała jak ścięłam włosy ;D Do dzisiaj jak do niej przychodzę to zawsze pierwsze co to czy długie włosy mam 🙂
Bierzmowanie to straszna głupota, tak samo jak religia w szkole. Niby jest nieobowiązkowa, ale jest pomiędzy innymi lekcjami i zamiast być wcześniej w domu to czasem siedzę i czekam bo np mam ją przedostatnią….

Słonecznik
Gość

Właśnie tak jak się zastanowić głębiej to też nie mam pojęcia po co to bierzmowanie, zwłaszcza w tak "głupim" wieku gimnazjalnym.

Charlotte
Gość

masz super zdrowe poglądy! 🙂 ja jestem religion-free i taka chyba do śmierci zostanę 🙂 i dziękuję rodzicom za to, że dali mi taki freedom 😀

Reni-ferek
Gość

świetny wpis!
Przypomniałaś mi o Tuwimie – muszę do niego wrócić!:)
I Nietzsche muszę posłuchać twojej rady i podejść do jego postaci raz jeszcze i poczytać więcej:)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja po bierzmowaniu właśnie przestałam być wierząca, a niby jest to sakrament który ma umacniać w wierze…ale podejście przygotowujących księży skutecznie mnie zniechęciło.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, chcialabym zapytać o hula hop – pomysł mi sie podoba, ale rozumiem ze obciążanie dotyczy hh typu rurka? bo są takie z wypukłościami , niby masażeer – ale tak sobie myślę, że jak taki się obciąży to chyba straszny ból…. co myślisz? jak robisz?

dzieki za wzmiankę o Nietsche! teraz czuje zainteresowanie! trzeba będzie coś poczytać^^

pozdrawiam
Magda

Anonimowy
Gość
Anonimowy

myslałam ze cała magia w obciążeniu….. że lepsze efekty

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Również jestem za religion-free! 🙂 Dlaczego tak dużą władzę ma mieć coś, co różni ludzi na całym świecie, niekiedy ich omamia, prowadzi do nienawiści i wojen?

aniolekania
Gość

Podoba mi się twoje zainteresowanie Nitchem 🙂 Moja koleżanka studiuje filozofię, ale raczej jest pasjonatką. Ja zawsze z dystansem pochodzę do filozofów ("co obi brali, że takie głupoty gadali"). Ale jeśli mówisz, że Ferdek to spoko gość, to chyba warto spróbować 🙂

setfiretotherain
Gość

Koleżanko z tego samego miasta co My, obserwujemy Twój blog, aby być w kontakcie.
Jeśli znasz jakieś inne dziewczyny- blogerki z Bydgoszczy-Torunia to można by było jakoś się zgrać i spotkać 🙂
Pozdrawiamy!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, bardzo lubię czytać twojego bloga od kiedy znalazłam go jakieś 3- 4 miesiące temu. Twoje wpisy są bardzo inspirujące 🙂Dziś jednak muszę zaprotestować wobec jednego stwierdzenia. Rozumiem to, że możesz nie chcieć wierzyć czy nie lubić Kościoła – każdy ma wybór. Ale jeśli, jak piszesz, argumentem za tym, że kościół jest zły było dla ciebie tuszowanie sprawy pedofili, to może poczytaj więcej… to nie prawda, że JP II tuszował te rzeczy. Być może zdarzyli się tacy którzy to robili – Kościół to ludzie, nie ideały, choć bardzo by się chciało by wszyscy byli nieskazitelni. Ale smuci mnie oskarżanie o… Czytaj więcej »

Iv
Gość

świetny i konkretny wpis, lubię to:D

Robinsonowa
Gość

Ja w kościół nie wierze od dawna. To instytucja. Ale kościół a Bóg to moim zdaniem dwie różne rzeczy. Nie chodze do kościoła, nie uważam, żeby zmarnowanie godziny tygodniowo na "słuchanie" księdza-hipokryty, który powinien zacząć nawracanie od siebie, było mi potrzebne, wolę ten czas inaczej spożytkować. Natomiast jeśli chodzi o samego Boga to sama nie wiem. Kiedyś bardzo wierzyłam, wiara dawała mi nadzieję. Ale teraz im więcej wiem, im więcej rozumiem, tym mniej wierzę w Boga. To troche jak z mitologią, kiedyś w to wierzono, choć było to absurdalne, a dzisiaj sie z tego śmiejemy. W Biblii przecież też jest… Czytaj więcej »

Zyskowa
Gość

Aniu, jeśli chodzi o ostatni akapit dotycząc religii, mam identycznie. Kiedyś trafiłam przypadkiem na książkę 'Ocalona', w której były elementy ewangelii Marii Magdaleny (nie wiem czy autentyczne) do tego książki Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci" i "Anioły i demony" sprawiły, że się tym zainteresowałam. Jestem świeżo po lekturze "Krew z krwi Jezusa" Laurence Gardnera i jestem zaskoczona tym jak Kościół zmienił Pismo Święte i nauki Jezusa, do tego kończę czytać "Boga urojonego" Richarda Dawkinsa i całkiem mam negatywny stosunek do jakiejkolwiek religii. Do tego ostatnio postanowiłam przeczytać Biblię – nie wiem jak ta pełna okrucieństwa księga może być traktowana… Czytaj więcej »

Zyskowa
Gość

Nie szkodzi, jak będziesz w nastroju to daj znać, chętnie podyskutuję na ten temat z kimś o podobnym zdaniu;)

Słonecznik
Gość

Oj, też się ciągle zastanawiam co z dziećmi 🙁 Niestety mieszkam w wiosce, w której najważniejsze są ksiądz i parafia, a ludzie plotkują niemiłosiernie 🙁

(J)olka
Gość

Aniu, Twój ostatni akapit spowodował niezłą dyskusję, więc nie mogę się nie wtrącić. Dziewczyny, ja Wam powiem tak. Wiara jest kwestią indywidualną, różne poglądy też są w porządku, ale szczerze mówiąc nie wiem jak wyglądałby świat bez żadnej religii, przecież to nie tylko wojny i kłótnie między nimi. Każda religia w pewien sposób kształtuje nasze życie, moralność, wrażliwość. Ale nie o tym chciałam napisać. Po bierzmowaniu, jak wiele osób, odeszłam od kościoła na dobrych kilka lat i myślałam, że jest w porządku. Ale pod koniec studiów trafiłam do jednego z duszpasterstw akademickich i zupełnie zmieniłam myślenie na temat kościoła. Kaplica… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Również lubię Tuwima, może nie darzę go szaleńczą miłością, ale lubię go i doceniam. Czy oglądałaś “Erratę do biografii”, odcinek o Tuwimie? Powinien być na YT. Pamiętam jak zrobiłam burzę na konkursie recytatorskim (temat poezji współczesnej) wierszem Andrzeja Bursy “Miłość”- w komisji był ksiądz katecheta, więc sama możesz się domyślić jego miny. Koniec końców był taki że dostałam któreś tam miejsce, bo (jak powiedziała mi w kuluarach nauczycielka trzymająca moją stronę) choć recytacja była bez zarzutu, to utwór był nieodpowiedni. Na co Monika się zdenerwowała, powiedziała nauczycielce kilka słów o księdzu i porzuciła konkursy recytatorskie. I tak zawsze wolałam pisać.… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co do religii – ama jestem agnostyczką (choć wychowałam się w katolickiej rodzinie), po prostu sprawami Boga się nie interesuję, bycie dobrym człowiekiem nie zależy od wiary, czy niewiary. Boga zastąpiła mi filozofia. Ale moja przyjaciółka jest wierząca, chodzi na msze dla młodzieży, studentów, jest w chórze, chodzi na pielgrzymki i radość jaka z niej bije po każdym takim spotkaniu, próbie, pielgrzymce jest tak wielka, ze sama się uśmiecham, kiedy mi to wszystko opowiada. A ja… interesuję się kulturą żydów polskich, byłam kilka razy w synagodze na nabożeństwach, głównie w czasie Festiwalu Kultury Żydowskiej. I to jest niesamowite, ta atmosfera,… Czytaj więcej »

Ania
Gość

świetny post, można się u ciebie wiele ciekawego dowiedzieć 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja nie jestem fanatyczką, też nie lubię wielu rzeczy związanych z kościołem, ale ateizm to skrajność w drugą stronę. Religia dla mnie = czynienie dobra, a ateizm często = brak jakichkolwiek wartości. Wiem, że można być "dobrym ateistą". dobrym człowiekiem, w nic nie wierzyć i jednocześnie dobrze czynić – wtedy szanuję taką osobę. Świat bez żadnych wartości jest najgorszym kierunkiem, w którym możemy iść.

Bardzo się oburzam na sprawy związane z pedofilią w kościele, na ten temat mam zdanie: trzeba ukarać tak jak w przypadku osób świeckich.

PS. ja czytałam, że Nietzsche się pod koniec życia nawrócił 🙂

Publiczna Pralnia
Gość

Specjalnie dla Ciebie Aniu a'propos ostatniego akapitu 😉 enjoy!
http://www.youtube.com/watch?v=8HzO6s1vCxY

Olimpia
Gość

Uwielbiam Tuwima, polecam: http://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths i resztę utworów ze spektaklu:))

tuitu
Gość

Pani na pierwszym zdjęciu faktycznie urocza. 😉 Przyznam,że do dziś nie wiedziałam kto wypowiedział te znane słowa. Dzięki za uświadomienie. 😉

tuitu
Gość

Pani na pierwszym zdjęciu faktycznie urocza. 😉 Przyznam,że do dziś nie wiedziałam,kto wypowiedział te znane słowa, dzięki za uświadomienie. ;P

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bardzo przykre jest czytanie takich stereotypowych osądów, kiedy wielu księży po wojnie było prześladowanych – pierwszy, który mi wyskoczył: http://forum.historicus.pl/printview.php?t=320&start=0&sid=bfc140537f33d0a2e890aef51bfbbd14 polecam też poczytać reportaże o księżach za naszą wschodnią granicą itp. – jestem w stanie niejedną łzę uronić, czytając te wzruszające historie. dodam może jeszcze, że nie chodzę do kościoła od ponad 10 lat i raczej nie można określać mnie mianem osoby wierzącej. jednak takie szkalowanie kościoła zawsze mnie boli, bo uważam je za naprawdę okrutną niesprawiedliwość wobec wielu wspaniałych osób. p.s. założyłam bloga, żeby opisać moją historię walki o zdrową skórę głowy, którą w zeszłym roku stoczyłam – na… Czytaj więcej »

fotografka
Gość
Słonecznik
Gość

Jeśli chodzi o religię od paru lat wyrabiam sobie podobne zdanie. Jakieś 2 tyg. temu oglądałam Miasto Kobiet, którego gośćmi byli partnerzy księży…

Peggy Brown
Gość

"religie" to pojęcie względne i temat rzeka. myslę, że człowiek musi w coś wierzyć, czy nazywa to bogiem, allahem, siwą czy innym bóstwem, a nawet i naturą. oczywiście nie chodzi mi o "wierz mi tu i wychwalaj pana!". ciężko mi jest osobiście odnieść się do tego tematu, bo do naszego kościoła mi daleko (oczywiście nie dosłownie bo mieszkam vis a vis plebanii..), ale nie chcę odcinać się od korzeni. szanuję je, ale po prostu, najzwyczajniej w świecie tego nie czuję. jedyny fakt, który mogę stwierdzić po liźnięciu tematu religii jest to, że każda w jakiś sposób się przeplata ze sobą,… Czytaj więcej »

Previous
Odreagowanie :)
KTO MNIE INSPIRUJE?