Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Najlepszy napój świata, silikonowy lunchbox i nowości kuchenne :)

Jestem wielką fanką próbowania nowych rzeczy, więc chętnie podzielę się moimi ostatnimi odkryciami 🙂 To kilka fajnych kuchennych gadżetów i najpyszniejszy napój na świecie!

Zacznę od napoju :). Po raz pierwszy spróbowałam go w Grecji pod nazwą Soumada. Oczywiście wciąż nie odzyskałam większości zdjęć z przegrzanej karty (właśnie leży u kolejnego eksperta ;-)), więc oryginalnego napoju nie pokażę. Ale mam zdjęcia tego, który wypiłam wczoraj :)), 
Horchata (Orszada) to słodki napój migdałowy, który niesamowicie orzeźwia. Dla mnie smakuje też lekko bananem 😛 Jest sycący i przepyszny, co mnie w sumie troszkę dziwi, bo mleko migdałowe nie podbiło mojego podniebienia. Bardzo żałuję, że odkryłam go tak późno! Jest idealny solo albo w pysznych smoothie! To moja trzecia butelka w tym tygodniu 🙂
Napój można zrobić samemu, ale jeszcze nie próbowałam. Najbardziej przemawia do mnie ten przepis (klik), ale to jednak troszkę roboty. Na pewno kiedyś spróbuję, bo zauroczyły mnie szczególnie lody 😀 
Nawet nie wyobrażacie sobie jak zaśmiała mi się mordka na widok napoju na tygodniu hiszpańskim! 
Skład to nic specjalnego, ale efekt finalny to niebo w gębie! 😀 Litr napoju kosztuje 4.99, a wszystkie szczegóły znajdziecie tutaj (klik). Jeśli macie wolnego piątaka, koniecznie spróbujcie, dla mnie mistrzostwo świata! Napój jest wyśmienity i zaskakująco sycący 🙂
Uprzedzając pytania : pucharek kupiłam w lokalnym sklepie a słomki są z Tigera (6 zł opakowanie).
Drugie moje odkrycie to… nic nowego. Wodę z cytryną znam przecież od dawna, ale jakoś ostatnio piłam wyłącznie wodę solo (lub rano z imbirem). Teraz znowu mam na nią fazę i piję hektolitrami :). 
Jeśli chcecie, mogę przygotować osobny tekst o wodzie z cytryną – ma świetne właściwości :)). 
I najnowsze odkrycie – silikonowy, składany lunchbox. Miałam już taki, ale zepsułam go rok temu (pękł mi plastik, ale pudełko było bardzo brzydko upchnięte w walizce). Wcześniej służyło mi długo i szczęśliwie bez żadnych przeszkód i problemów. No, z małym wyjątkiem – było za duże!
Ale pojawiła się alternatywa – składane pudełka na lunch w biedronce 🙂
Jestem osobiście ich wielką fanką, więc przygotowałam małe porównanie z tym “starym”. Nabyłam go na westwing za.. 69 zł. Albo 79 zł, ale chcę to wymazać z pamięci 😛 Błogłosław Panie bony rabatowe! W tamtych czasach allegro jeszcze nie słyszało o tych pudełkach a ebay wyceniał je na 22$. No ale gwoli sprawiedliwości – moje pudełko było sporo większe od tego z biedrony.
O co tyle krzyku?
O całkiem porządny, silikonowy lunchbox ze składanym sztućcami i pojemnikiem na sos (lub w skromniejszej wersji). Silikon nie wchodzi w reakcję z pożywieniem i jest bardziej odporny na wstrząsy i inne niespodzianki. Pudełko w odróżnieniu od tego kubka na sałatkę (też z biedronki!) nie przecieka i jest bardzo, bardzo wytrzymałe. Jedyne czego nie zniosło, to wielokrotne rzucanie walizką w luku bagażowym 😀 Ale wcześniej kilka podróży w identycznych warunkach przetrwało.
Porównanie:
Jak widzicie, pudełka są nawet tej samej firmy 😀 Dlaczego nie wyrzuciłam czerwonego? Bo nawet z nieszczelnym wieczkiem, świetnie służy mi w domu. Nie wrzucę go już do torebki, ale chętnie wsypię do niego orzeszki, bakalie i jakieś owoce do konsumpcji na miejscu :). Po prawej dużo ładniejszy młodszy brat mojego lunchboxa. W ulubionym kolorze :)). Sztućce które zobaczycie później, są właśnie z tego pudełka. Czerwone też ma widelco/nożo/łyżkę, ale nie składaną :).
Kupiłam 2 opakowania. Jedno z turkusowym dzielonym pudełkiem i jedno z dwoma mniejszymi (które i tak są bardzo pojemne!)
Bardzo polecam! Tym bardziej, że cena sporo niższa. Pudełko (lub dwa mniejsze!) kosztuje mniej niż 20 zł. Jest kilka wzorów do wyboru, wrzucam screen :
Próbowałam go powiększyć, ale wygląda to słabo – wszystkie informacje znajdziecie w gazetce (klik) lub po kliknięciu w grafikę wyżej 🙂
Lunchbox jest też super, bo można normalnie odgrzewać w nim posiłki w mikrofali! Zdecydowanie zabranie ze sobą pełnowartościowego posiłku do pracy, na uczelnię czy do szkoły ma sens. Oszczędzamy pieniądze (lunchbox kosztuje tyle, co jeden tani posiłek na mieście), po opróżnieniu zajmuje bardzo mało miejsca i pomaga unikać pokus w postaci budki z kebabem czy innego KFC.
Ach, pojawił się ostatnio zarzut, że dyskryminuję Netto (napisałam, że nie polecam ich masła do ciasta :). To nie jest tak, po prostu nie lubię cały dzień chodzić po sklepach, a zazwyczaj biedronka w duecie z lidlem (uzupełnione targowiskiem lub warzywniakiem) całkowicie spełniają wszystkie moje potrzeby. Muszę jednak przyznać, że obecna oferta netto jest super! Za słokiem do napojów chodziłam już długo. Nawet Tiger nie stanął na wysokości zadania – dorwałam go w niedzielę w makro za chyba 10 zł. A i tak ma kształt kufla :(.
Swoją drogą… moda czy wygoda?
Dla mnie ogromna wygoda, bo do środka nie wpada żadna osa, a mój słoik można zakręcić zwykłą zakrętką i wrzucić do torby/bagażnika jeśli jedziemy na piknik ;). 
Co ja to miałam…ach, wiem, netto!
szczegóły (klik)
Nie wiem czy słoik ma nakrętkę, ale mają wiele fajnych silikonowych gadżetów kuchennych (ponoć więcej stacjonarnie). Mnie urzekł silikonowy wkład do gotowania na parze, bo jest dzielony – czyli mogę osobno ugotować kilka różyczek kalafiora i marchewkę, gdy pod spodem normalnie gotuje mi się ryż 😀 Będę polować :)). 
PS. jeśli dobrze to skonfigurowałam, to pod spodem macie inne pojemniki na Ceneo :

if (typeof CeneoAPOptions == “undefined” || CeneoAPOptions == null)
{
var CeneoAPOptions = new Array();
stamp = parseInt(new Date().getTime()/86400, 10);
var script = document.createElement(“script”);
script.setAttribute(“type”, “text/javascript”);
script.setAttribute(“src”, “//partnerzyapi.ceneo.pl/External/ap.js?”+stamp);
script.setAttribute(“charset”, “utf-8”);
var head = document.getElementsByTagName(“head”)[0];
head.appendChild(script);
}

CeneoAPOptions[CeneoAPOptions.length] =
{
ad_creation: 32403,
ad_channel: 9041,
ad_partner: 7333,
ad_type: 2,
ad_content: ‘pojemnik silikonowy’,
ad_format: 6,
ad_newpage: false,
ad_basket: false,
ad_container: ‘ceneoaffcontainer32403’,
ad_formatTypeId: 1,
ad_contextual: false,
ad_recommended: false
};

Dajcie znać, czy macie jakieś inne kuchenne odkrycia ostatnio 😀 PS. jeśli macie wolną gotówkę, polecam lidlowskie kalmary (klik) i rozkosznie słodkie lody karmelowe…z sosem karmelowym (klik). Bajka! Ale umówmy się – tego fragmentu nie widzą osoby na diecie :). Lody są bombą kaloryczną i z całą pewnością – nie są zdrowe 😉
Uściski!

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
5 rzeczy których można nauczyć się od Claudii Schiffer
Najlepszy napój świata, silikonowy lunchbox i nowości kuchenne :)