Dzieci “słudzy szatana”



“Jeśli dziecko w wieku poniżej dwóch lat krzyczy w nocy, płacze, miewa gorączki i często choruje – jest sługą szatana.” . Kiepski żart? Nie. To mądrości ewangelistki z Nigerii które doprowadzają do mordów na dzieciach będących rzekomo “czarownicami”.

Ten tekst napisałam 3 lata temu na poprzednim blogu. Dzisiaj go tu przerzucam – nie zmieniło się wiele, poza tym, że pani Helen ma jeszcze więcej hajsu, rząd Nigerii ją potępił…a myślenie ludzi się nie zmieniło. 
W skrócie. Jest sobie pani Helen, która zorientowała się, że strach się świetnie sprzedaje. Wymyśliła bajkę o tym, że niektóre dzieci służą szatanowi i jedzą ludzkie mięso. Zainwestowała w film na ten temat i…zarabia kupę kasy na namawianiu innych Nigeryjczyków do zabijania tychże dzieci. I na filmach. Po wielu latach rząd ją w końcu potępił… a ona nadal ma się dobrze. Tylko narzeka, że niektórzy oburzeni ludzie grożą jej śmiercią.
Pod tekstem o pomaganiu padło wiele pytań o tym, którym fundacjom warto zaufać. Polecam tę, o której jest ten tekst. Jeśli masz mocne nerwy, polecam.
Jeśli zamierzasz napisać, “co tu robi taki tekst na pozytywnym blogu?!” – cofnij “suba” i spadaj. Serio, nie potrzebuję Cię tu, to miejsce nie jest dla Ciebie. Ok, zostali sami normalni? Wklejam tekst napisany 3 lata temu.
________________
Chciałabym napisać o tym, że we wtorek nieźle się bawiłam smażąc placki ziemniaczane, a ucierając uprzednio ziemniaki tylko raz utarłam sobie kawałek palca. Chętnie napisałabym o czymś przyjemnym, np. o tym, że kupiłam sobie kilka poduszek, świec zapachowych i lampkę, żeby mi się przyjemniej czytało. I rzeczywiście tak jest – czytam książkę o SNO (Syndrom Nieadekwatnych Osiągnięć Uczniów Zdolnych) i czyta mi się całkiem dobrze, ale powoli, bo chcę wszystko przemyśleć. Chciałabym też napisać, że ostatnie dni były naprawdę miłe i sympatyczne, ale nie mogę. Nie mogę, bo we wtorek późnym wieczorem oglądałam film. I całe szczęście, że nie oglądałam go sama.

Każdy kto mnie zna, ten dobrze wie, że choćbym miała najbardziej podły humor, albo czuła się okropnie źle, to uda mi się wykrzesać z siebie resztki energii do zabawy z dziećmi. Uwielbiam poświęcać im uwagę, uczyć je nowych rzeczy przez kreatywną zabawę, słuchać ich opowieści. Nawet ten wąsaty Nietzsche wychwalał nade wszystko dzieci, odsyłam do “Tako rzecze Zaratustra”, jakby ktoś nie czytał.

Od wczoraj chodzę smutna, zła, bezradna i nie wiem jaka jeszcze. Nie mogę przestać o tym myśleć, bo chociaż widziałam wiele wstrząsających rzeczy, to ta boli mnie wyjątkowo.

Jestem za światem wolnym od religii, chociaż wiem, że to moja utopia i pewnie nigdy tak nie będzie. Literalne traktowanie różnych pism wyrządza wiele złego, grupy religijne same szukają konfliktów i podziałów. Nie dalej jak tydzień temu słyszałam jak pewien katolicki ksiądz komentował prześladowania chrześcijan w jakimś kraju, w sposób wysoce sugerujący “rozprawienie się” z ich innowiercami. Nie zwracałam uwagi na szczegóły, bo zbulwersowało mnie swoiste nawoływanie do użycia siły. 


Nie wiem, mam tylko 19 lat, brak mi solidnego zaplecza wiedzy z gruntu socjologii i psychologii, nie znam się wystarczająco na schematach rządzących tłumem, ale staram się dużo czytać i dowiadywać. Moje opinie na pewno są kulejące i niepodparte ogromną wiedzą, ale mam prawo mieć swoje zdanie, mam prawo się mylić, ale nigdy, przenigdy nie prześladowałam nikogo, kto ma inny poglądy religijne niż ja. I nigdy nie zamierzam tego robić. Nie czuję się członkiem żadnego kościoła, żadnej sekty, nie jestem wyznawcą żadnej religii, ale nie przeszkadza mi fakt, że inni ludzie są. Nie przeszkadza , dopóki nie krzywdzi to innych. A w Nigerii krzywdzi.


Wszystko zaczęło się od tego filmu i pewnej ….. no dobrze, przejdzie mi to przez klawiaturę – kobiety. 


Wygląda na kiepski, tandetny “horror”? Nie wiem jak określić gatunek. W każdym razie pokazuje dzieci rzekomo opętane przez szatana, sabaty w których uczestniczą ich dusze, jedzenie ludzkiego mięsa i inne obsceniczne rzeczy. Chyba żaden trzeźwo myślący człowiek nie wziąłby tego na poważnie…

Nie znam dobrze kultury Nigerii , ale tam film na poważnie biorą. Na tyle poważnie, aby zabijać dzieci rzekomo opętane. A robią to np. maczetami. Co jeszcze robią? Matki polewają własne dzieci kwasem. Wbijają dzieciom gwoździe w głowę, karzą siadać pupami na ognisku. Jest też inna grupa. “Duchowni”. Jeden się chwalił przed kamerą, że zabił ponad 100 osób które podejrzewał o czary. Inny wspaniały księżulek odprawia egzorcyzmu nad ok. 6,7,8 letnimi dziećmi. Jedną dziewczynkę uleczył. Wcześniej podobno służyła szatanowi, teraz służ jemu. W łóżku.

Jeżeli ktoś ma mocne nerwy, to polecam dokument na ten temat. Chociaż słowo “polecam” brzmi tu obrzydliwie, ale niech ktoś to obejrzy, proszę.


Nie znasz angielskiego? Film po polsku krąży w Internecie pod tytułem “opętani przez złe moce” wystarczy dopisać lektor online i wstukać w google, ale nie znalazłam wersji bez rejestracji.

______________
Co można zrobić?
odwiedzić stronę fundacji tych dobrych ludzi i przelać choćby ze 3 funty.
Albo  polubić fundację na facebooku – to nie jest żadna farma lajków. Polubienie samo w sobie oczywiście nic nie da. Ale może kiedyś coś Cie ruszy, albo Twój lajk zobaczy znajomy, który będzie miał gest. Z pracownikami fundacji można normalnie się skontaktować. Nie gryzą. 
Grożenie śmiercią pani Helen U. nic nie da. Pisanie, że to kołtuństwo też nie. Lepiej skupić się na tym, co naprawdę MOŻNA zrobić.


zdecydowałam się zablokować komentarze. Wolałabym aby zamiast bezsensownej dyskusji (która NIC nie zmieni) podjąć akcję.
Peace.

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :
lub polubisz na fejsie 😉 
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MaDam mc2
Gość

Rozwiązaniem nie jest świat pozbawiony religii, ale świat z religią opartą na MIŁOŚCI.

Pedagog pomaga
Gość

Sama miłość bez religii też będzie ok. Ale jak już dla kogoś religia ma mieć znaczenie, a dla wielu ma, to niech będzie to faktycznie ta oparta na dobroci/miłości/szacunku etc

Ewa Pałetko
Gość

Jedyne co mi przychodzi do głowy po tym tekście to: ja pier… paranoja…

Rodzynki Sułtańskie. Lifestyle, podróże, kultura i coś jeszcze.
Gość

Chyba tutaj bardziej niż o religię chodzi o zabobon (forma starsza od religii i niestety gorsza – a jak zabobon pomiesza się z religią, to dopiero wychodzą takie właśnie rzeczy… polowanie na czarownice i podobne). Wiara w czary jest starsza, niż np. chrześcijaństwo, nie mówiąc już o "młodym" islamie. W Afryce jest duży problem z tym, że właśnie stare wierzenia, oparte na szamanizmie, magii, czarach, mieszają się z religią (północ "nawracają" islamskie misje, centrum i południe – chrześcijańskie). Religia trafia na bardzo podatny grunt. Poczytajcie sobie o "gwiazdach" afrykańskiej ewangelizacji i kolejnych odłamach i sektach… można się załamać.Niestety CharityCheck przyjmuje… Czytaj więcej »

Szara Wiewiórka
Gość

Boję się włączyć te filmiki, serio. Może innym razem. Ale zerknę na stronę fundacji, poczytam, przecież mogę im przelać farę funtów. Nie mieści mi się w głowie, że ludzie mogą być tak ciemni i że ktoś może dążyć do bogactwa w taki sposób, jak ta kobieta.

Karina
Gość

Nie wierzę w ludzi.

Previous
Tygodniowe love #6
Dzieci “słudzy szatana”