Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Rozwojowy czwartek : Kim jest Twój guru?

    Myślę, że dzisiejszy rozwojowy czwartek jest bardzo ważnym czwartkiem. Dotyka bowiem tematyki która jest rzadko poruszana, choć w mojej ocenie – jest niezwykle istotna. Często bowiem okazuje się, że nasze wybory uzależniamy w dużej mierze od
osób, które wcale na danym temacie się nie znają.
    Nie zrozumcie mnie źle – uważam, że posiadanie mentora to bardzo fajna sprawa. Pod warunkiem, że mentor rzeczywiście jest w danej dziedzinie specjalistą.

W dzisiejszym ćwiczeniu nie ma arkusza, bo tworzenie go na siłę nie ma sensu. Należy przerobić je w głowie.
Namawiam Cię, abyś zastanowił się, czyje rady i opinie są dla Ciebie ważne w różnych sprawach. Komu ufasz? Dlaczego?
Przemyśl proszę, czy nie jest tak, że słuchasz rad dotyczących minimalizmu od kobiety, która stosuje maksymalizm formy i zysków (kilka książek o tym samym, masa niepotrzebnych słów)? A może bierzesz sobie do serca, kiedy ksiądz prawi Ci morały odnośnie tego, jak ma wyglądać rodzina?
Zastanów się, kim jest Twój “guru” i jakie są jego kompetencje na danym polu. Zweryfikuj, czy warto kogoś słuchać tylko dlatego, że ma jakiś tytuł, stopień naukowy czy nagrodę na koncie.
 Czy Twój nauczyciel od przedsiębiorczości ma dobrze prosperującą firmę, czy jest zwykłym pracownikiem budżetówki? Czy człowiek który ma dwóch ojców dorobił się fortuny dzięki swojemu biznesowi, czy na książkach które sprzedaje? Proponuję Ci, abyś dokładnie poznał to, kim jest Twój guru, zanim tego człowieka posłuchasz. 


Nikt o zdrowych zmysłach nie poszedłby do fryzjerski z sianem na głowie i nie skorzystałby z rad dietetyczki która waży 200 kg. Dlaczego zatem pozwalamy sobie często na słuchanie osób niekompetentnych w danym temacie?
Zachęcam Cię do przemyśleń w tej kwestii!


Znając życie, za moment ktoś zapyta mnie w komentarzu, czy jestem szczęśliwa, skoro napisałam książkę Jak stać się szczęśliwym człowiekiem. Odpowiem: tak, jestem bardzo, niewypowiedzianie wprost szczęśliwym człowiekiem. Wcześniej uzależniałam swoje szczęście od sytuacji, obecnie patrzę na to zupełnie inaczej i nieustannie się czymś zachwycam. Jestem szczęśliwa bez powodu i to jest piękne. Chociaż powody też są miłe. Ostatni który mnie bardzo ucieszył to taki, że moja książka wskoczyła na piąte miejsce bestsellerów empiku w kategorii poradniki. Niesamowite uczucie 🙂


To teraz przyznawać się – kogo niekompetentnego w danym temacie często się słuchaliście? 🙂


Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

38
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeanimaleSłoneczniksupergirlAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krufka
Gość

Bardzo fajny temat na Rozwojowy Czwartek 🙂 często łapałam się na myśli: "dlaczego mam słuchać/brać przykład z tej osoby, skoro ona wcale nie daje mi dobrego przykładu"? Żeby ktoś uważał cię za eksperta, najpierw musisz nim być, być reklamą swojego produktu, książki, marki, firmy, stylu życia, zawodu… itd.

mamahelenki
Gość

Gratulacje Aniu! uwielbiam Twojego bloga 🙂 Zasługujesz na sukces 🙂

Karolina M.
Gość

Własnej teściowej. Największy mój błąd. Nie była co prawda moim "guru" ale samego faktu, że jest blisko, tuż pod nosem słuchałam jej, potem puknęłam się w czoło i doszłam do wniosku, że mam swój rozum! I nikogo nie powinnam słuchać, a moja teściowa cóż dobre rady dawała a sama robiła zupełnie na odwrót!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

WOW , Gratuluję , nie wiedziałam że napisałaś książkę ! Życzę ci żeby udało jej się wskoczyć na pierwsze miejsce 🙂

vivamaja
Gość

Niestety obecnie media kreują autorytety… A tak naprawdę to co widzimy jest tylko wizerunkiem. Warto właśnie się przyjrzeć "realnym" ludziom, o których możemy dowiedzieć się prawdziwych wiadomości.
Nie mam swojego guru, jest kilka osób, które mnie w jakiś sposób inspirują 😉

Gaja
Gość

Wierzę we własną intuicję i zawsze szukając odpowiedzi wsłuchuję się w swoje uczucia. Zdarza się, że rozmawiam z przyjaciółmi o moich problemach ale nie pozwalam, by narzucano mi rozwiązania czy postępowanie. Znam takie pasujące do tematu powiedzenie: "nie zajdziesz daleko w cudzych butach". Nic dodać – nic ująć.

Lisek
Gość

Dla mnie jeśli ktoś ma prawić mi rady i mówić co i jak – sam musi być przykładem tego co mówi. Nigdy nie ufałam ludziom, którzy nie dają odzwierciedlenia słowom w czynach 😉

Safona
Gość
Safona

Moim guru jest Beata Pawlikowska,bo dużo w życiu przeszła a teraz jest samodzielną, szczęśliwą kobietą.A ostatnio także Ewa Chodakowska.Zaczęłam cwiczyc i dążę do takiego umięśnionego brzucha:)

Safona
Gość
Safona

Moim guru jest Beata Pawlikowska,bo dużo w życiu przeszła a teraz jest samodzielną, szczęśliwą kobietą.A ostatnio także Ewa Chodakowska.Zaczęłam cwiczyc i dążę do takiego umięśnionego brzucha:)

akwarelaplus
Gość

Gratuluje piątego miejsca 🙂
Kolejny inspirujący czwartek.
Musze zastanowić się, jak to wygląda u mnie z autorytetami.
Uważam, ze trzeba być otwartym na opinie innych, nawet jeśli nie są w dziedzinie specjalistami. Niekoniecznie wcielać w życie, ale przemyśleć bez bycia od początku na nie.

akwarelaplus
Gość

To zapraszam do mojej rodziny ;]. Może zahartujesz się i zmniejszysz swoja alergię na hipokryzję, chociaz … może lepiej nie. Jeszcze zepsujesz sobie całkiem zdrowie ;).

Monika | RefreshYourDaily
Gość

Masz rację. Wiele osób określanych jest za ekspertów, choć przyglądając się ich życiu pod względem jego ekspertowości w danej dziedzinie, do ideału jest bardzo daleko, przynajmniej w praktycznym zastosowaniu.

Czarne Espresso
Gość

Gratulację świetnego wyniku 🙂

BERY
Gość

oj swieta prawda :)))

bognyprogram
Gość

Nie przywiązuję zupełnie uwagi do takich rzeczy. Trudno mi uwierzyć, że w ogóle istnieje jakaś osoba na tym świecie, która mogłaby być dla mnie wzorem. Lubię czerpać wiedzę z teorii, badań, empirycznie. Tak, obiło mi się o uszy, że społeczeństwo potrzebuje wzorca z którym mogłoby się utożsamić – widocznie jestem introwertyczką:)
Co do tych ekspertów – mówi się, że nie trzeba być kucharzem, aby stwierdzić, że zupa jest słona. Nawet ksiądz ma jakieś przemyślenia na temat rodziny, bo sam przecież się w jakiejś urodził, a i lekarze często palą papierosy, co nie przekreśla ich wielu lat nauki i doświadczenia.

Coś Szykownego
Gość

gratuluje wyniku w empiku:)świetnie Ci idzie:)
i to prawda ja mialam kiedys takie,,guru"-wyrocznie- jej jak ja bylam wtedy glupia i pomyliłam przyjażń z wykorzystywaniem i manipulacja- dzis jestem wolna od tego – ale juz nie ma wokól mnie tylu ludzi co kiedys.
Jestem na swój sposób wolna.. jednak nie powiem chialabym spotkać kogoś kto był by dla mnie wzorem–mądrym doradcą życiowym, szczerym przyjacielem bo guru to chyba zbyt dużo:) – tak było by to wspaniałe:)- czesto o tym myśle ostatnio- myśle ze wkoncu to przyciagne:)

3-styles City
Gość

Mądrość bije z Twoich słów 🙂 ja chyba nie mam guru, ani mentora, ale staram się uczyć różnych pozytywnych rzeczy od różnych ludzi – rodziców, partnera, przyjaciół, czasem od autorów książek, które czytam. Każdy robi coś dobrze i może być wzorem w dziedzinie w której ja akurat niedomagam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Np Ciebie gdy krytykujesz Kościół a przyznajesz, że nie wierzysz i nie praktykujesz 😛 Zgadzam się z Tobą i nie zgadzam tak do końca…Gębom polityków z telewizji i pierwszych stron gazet przyglądałabym się do 10 pokolenia wstecz w ich życiorysach, sprawdzała co jedzą, gdzie się ubierają i jak spędzają wolny czas zanim cokolwiek uznałabym za prawdę z ich ust ale wiem, że tak nie robię i raczej robić nie będę… Generalnie nie mam guru, ewentualnie przyjmuję wybrane opinie danego przedstawiciela z poprawką na kilka procent nieufności.Niby najlepiej jest słuchać ludzi którzy osiągnęli sukces sami, pokonując wszystkie przeciwności z drugiej jednak… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie do końca się z Tobą zgadzam. Kobieta która stosuje maksymalizm może dać bardzo dobrą radę odnośnie minimalizmu. Ksiądz który sam nie ma rodziny może z boku widzieć relacje małżonków zupełnie inaczej i dawać bardzo dobre rady. Nauczyciel przedsiębiorczości, który teoretycznie wie wszystko o prawach rynku może nie być w stanie założyć własnej firmy bo tutaj potrzeba jeszcze m.in. psychologii, wiele kontaktu z ludźmi i paru innych cech. Osoba pouczająca nas jak co robić sama może być w tym bardzo słaba, przykładowo genialny trener wcale nie musi byś świetny zawodnik. I na odwrót, zawodnik który o danej dyscyplinie wie niemal… Czytaj więcej »

supergirl
Gość

przeczytam, jak znajde czas by skonczyc anne karenine (ja pracoholik, nie jestem nawet w połowie… 🙁 )
ale przeczytam! 🙂

Słonecznik
Gość

Gratuluję wysokiego miejsca 🙂

animale
Gość
animale

Bardzo dobra porada. Przestaję się ślepo słuchać mamy na tematy życiowe – nie chcę by moje życie wyglądało tak jak jej. Mój chłopak też spadł z piedestału, nie będę podziwiać wiedzy człowieka na tematy z kierunku naszych studiów, który ma warunek za warunkiem. Teraz ja jestem guru 😛

Previous
Rimmel Apocalips Phenomenon
Rozwojowy czwartek : Kim jest Twój guru?