Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

10 sposobów na dodanie sobie energii



I nie – nie napiszę tutaj o piciu dziesiątej kawy ani napoju energetycznego. Sposoby są zdrowe, bezpieczne i skuteczne 🙂

1.   Energetyczny utwór jako budzik – od kiedy budzi mnie Don’t stop me now to nie mam wyjścia i tak jak w tekście – mam cudowny dzień 🙂 Jeśli wiem, że będę musiała wstać wcześniej niż bym chciała, kładę telefon w

jakimś miejscu które jest raczej trudno dostępne, np. na szafie albo za biurkiem. Dzięki temu rano, aby wyłączyć budzik muszę się trochę poruszać 🙂 

2. Ruch! To może być cokolwiek – bieg, jazda na rowerze, 10 pajacyków, kręcenie hula hoop, taniec (!) czy zumba. Bardzo polecem te sposoby, nie dość, że czuć zastrzyk energii, to w dodatku błyskawicznie na twarzy ląduje banan 😉


3. Jeśli już przy bananach… Dieta rzecz jasna. Mam na myśli lekkostrawne przekąski i posiłki które mają moc 🙂 Wszelkie szejki i inne pyszności także mile widziane. Im bardziej prosty i naturalny posiłek, tym lepiej!


4. Szorowania na sucho. Poprawia ukrwienie skóry i dzięki temu naprawdę dodaje energii 🙂 W dodatku rozmasowuje cellulit. O swojej szczotce do szorowania na sucho pisałam tutaj



5. Zimny prysznic! Brzmi nieprzyjemnie, ale jest cudowny. 3 minuty pod chłodnym strumieniem mogą sprawić cuda. Po takim prysznicu wyskoczysz z łazienki bardzo rozgrzany i chętny do działania! Pisałam o tym tutaj






6. Energetyczny peeling – również fantastycznie rozgrzewa ciało. Jako zastrzyk energii fajnie działają peelingi z joanny, szczególnie grapefruit, pomarańcza, imbir i kawa. Nie dość, że poprawiają ukrwienie skóry, to jeszcze pachną tak, że aż chce się działać.

7. Masło do ciała lub mydło o cudownym zapachu. Super sprawdza się pomarańczowe z Ziaji


8. Olejki eteryczne! Możesz skropić nimi mieszkanie, miejsce pracy biurko. Na mnie wybitnie pobudzająco działa grapefruit – od razu chce mi się działać 🙂


9. Powitanie słońca – naprawdę działa! Wszystko jest wyjaśnione na filmikach np.  na youtube 



10. Śpiewanie! Nie musisz dobrze śpiewać, wystarczy, że robisz to głośno i z uśmiechem.

Ważny jest też dobry sen i sama chęć bycia pobudzonym. Bo kiedy myślisz – jezuuuu jak mi się nie chce…  a jednocześnie łykasz energetyka, to wysyłasz sobie sprzeczne sygnały 🙂 Ja korzystam z każdej z tych rad i dzięki temu od dawna wstaję każdego dnia bardzo wcześnie 😉 Jakie są Wasze rady? 🙂




XOXO

55
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
24 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAnnaAniamalujeBanshee MadnessMagda Em Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lena
Gość

Oj tak 😀 ruch, śpiew, cokolwiek 😀
Dzisiaj aby dodać energii sobie, włączyłam muzykę na full, otworzyłam okna na szeroko, zaczęłam ćwiczyć aeorobik a potem tańczyć i od razu poczułam się lepiej i ten dzień był udany, bo zakończyłam go spacerem i letnim prysznicem 😀

Peggy Brown
Gość

ja juz próbowałam wszystkiego, ale chyba jestem sową i tyle 😛 nawet gdybym padała na twarz wieczorem, gdy tylko zajdzie słońce, dostaję zastrzyku energii az do rana.. walczę z tym ale jest ciężko, codziennie łażę po przebudzeniu jak mucha w smole i potrzebuję 2- 3 godzin żeby wrócić do żywych nieważne, czy przespałam 5, czy 10 godzin.

btw ziaja ma genialnego grafika, zachwycam się opakowaniami ich kosmetyków od dłuższego czasu 😉

DorARTthea
Gość

Napisz, napisz, może coś skorzystam…..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też się pod tym podpisuję! Co 2 głosy to nie jeden, może ta propozycja przesunie się na początek listy przez to 😉 chcę wcześniej wstawać i być bardziej efektywna Aniu

justynka sbg
Gość

Zgadzam sie w zupelnosci z tymi sposobami 🙂

Słonecznik
Gość

Bardzo fajne te sposoby 🙂 Muszę je wprowadzić w życie.

careaboutmyself
Gość

Zgadzam się:) pozytywna muzyka nie tylko na budzik,ale również w ciągu dnia 🙂

loramita
Gość

świetne sposoby i mogę potwierdzić ich działanie:)

agathumm
Gość

Uwaga, test 😀
To jest mój budzik 😀 Uwielbiam go i wielbię 😀 tak mnie pobudza do działania, że głowa mała 😀 A jak już całą sobie przesłucham, to usta i oczy same się śmieją 😀 I aż chce się tańczyć i najczęściej śpiewam z nim 😀

DorARTthea
Gość

Na linki w komentarzu i gdziekolwiek indziej jest metoda html-owa, którą ciężko się podzielić, bo zaraz się przekształca w podświetlony link i nie widać tych wszystkich "<a href costam cośtam…"
Posłałam ci Maila, ale sprawdź w spamie, bo to z takim podświetlonym linkiem i może nie przejść.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgodzę się ze wszystkim poza powitaniem słońca 🙂 Mnie zawsze po nim zaczyna okropnie boleć głowa i odbiera mi całą energię.

jask-olka
Gość

śpiewać lubię, zwłaszcza że mój M jest moim fanem 😀
ruchu mi ostatnimi czasy trochę brakuje bo jedyny jaki przeważnie wykonuję to podczas drogi z domu na uczelnię i z powrotem, ewentualnie machanie wachlarzem. ale po sesji to się zmieni.
dieta – lekkie potrawy to jest to! kiedy wiem, że zdrowo jem, to jakoś tak od razu mam lepszy humor, czuję się fit, rześko i w ogóle dobrze w swoim ciele :).
no i zimny prysznic – niezbędny odkąd nastały upały.
dorzucę jeszcze zimne napoje: koktajle, szejki, lemoniada, chłodzone soki ze świeżych owoców… i szklanka mleka przed polożeniem się spać – na smaczny sen.

Remedy
Gość

2,3,9 i 10 😀 Zwłaszcza 10 😀 Uwielbiam śpiewać i momentalnie poprawia mi to humor mimo tego, że trochę jednak czasem fałszuje 😀 Zimne prysznice kiedyś stosowałam, ale chyba tylko przez 2 dni, bo zawsze byłam po nich taka zdezorientowana jakaś haha 😀 Do szczotkowania planuję wrócić jak zakupię dobrą szczotkę, bo poprzednia była za ostra i moje naczynka nie były zbyt zadowolone. Chyba przejdę się do Rossmana i kupię taką jaką masz Ty 🙂

Remedy
Gość

Kupiłam tą szczotkę i wydaje się bardzo ostra, ale może się troszkę 'wyrobi' 😀

Olga Cecylia
Gość

Mój budzik to "I feel better" Gotye 🙂

Dzień zaczynam od szklanki naturalnego soku (taki z wielkiego kartonu z kranikiem, ze świeżych owoców, nie z koncentratu, i bez cukru). Później wskakuję na rower i jadę aż do wieczora!

Gorzej jest w zimie, ale do niej na szczęście daleko 😉

okami
Gość

Ja proponuję: zakochać się.

kreconowlosa
Gość

fajny post, bo wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że takie proste sposoby mogą dać tyle energii 😉

Booklover
Gość

Stosuję kilka z tych sposobów i potwierdzam, działają 🙂 I mam to mydło pomarańczowe, jest świetne, z rana szczególnie!

nikt_wielki_ona
Gość

Mi dodają energii pobudzająco pachnące kosmetyki 🙂

bogu
Gość

ja polecam WSZYSTKIE te masła/mydła z ziaji, u mnie zawsze stoi ich conajmniej 3, do koloru do wyboru, w zależności od tego, jaki mam humor.

Nela.
Gość

Powiem szczerze, że zawsze kończyłam kąpiel zimnym prysznicem, ale w życiu nie pomyślałam o tylu jego zaletach!

Whatka
Gość

ruch faktycznie bdb działa 😀

pandorcia
Gość

Oooooo tak! Śpiewanie jest doskonałym pobudzaczem wszystkiego 😀 UWIELBIAM, choć niezbyt umiem 😛

BogusiaM
Gość

mi energii dodaje dawka świeżych owoców:)

Kokodylek
Gość

U mnie sprawdza się zwłaszcza ruch i zimny prysznic. Ale na pewno wypróbuję inne Twoje sposoby 🙂 Powitanie słońca kiedyś próbowałam, zobaczymy czy pamiętam.

un-usual
Gość

do punktu 1. – nie ważne jak daleko leży budzić od łóżka – zawsze po omacku go wytropię, wyłączę i pójdę spać dalej 😛

Szuszi
Gość

właśnie Aniu – pijesz kawę? 🙂

Yin Yang
Gość

Eh ja już chyba próbowałam wszystkiego, ale wstawanie o 6 rano zawsze będzie dla mnie udręką. Ja poprostu jestem śpiochem i muszę spać do 10 żeby nie mieć problemu ze wstaniem ;p

Maria P
Gość

Jak ustawiłam sobie jedna z piosenek Muse jako dzwonek, to zerwałam się z łóżka niemalże z zawałem, żeby tylko wyłączyć telefon 😉 U mnie sprawdza się opcja: najpierw spokojny budzik, a później co 4 minuty włączają mi się ulubione piosenki (playlista się zmienia w zależności od tego, co aktualnie mi wpadło w ucho). Od razu chętniej porzucam łóżko. Uwielbiam peelingi z joanny, obecnie mam z żurawiną- czy tylko ja mam ochotę później siebie zjeść po ich użyciu? 😀 I trochę przeciwnie do tytułu posta: zauważyłam, że zapach jaśminu bardzo mnie uspokaja, mam dzięki niemu znacznie lepszy sen, nie boli mnie… Czytaj więcej »

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość

nic dodać, nic ująć ! 🙂 serio, serio 🙂

Silver Alexandra Scott
Gość

Fajne rzeczy tu piszesz 😀

Asami
Gość

kocham lodowate prysznice :)!

lu ciam
Gość

oo zimny prysznic to jest to ! 😀 w taki dzień jak dziś to idealnie 🙂

Magda Em
Gość

A ja pozostaję zwolenniczką kawy, kawy i jeszcze raz kawy 🙂
Przyjemny zapach roznosi się po całym mieszkaniu i oczy się jakoś otwierają nawet 🙂

Banshee Madness
Gość

Też mam jako budzik ustawiony utwór Don't stop me now.
Od kilku dni zaglądam na Twojego bloga i nie mogę przestać czytać. Inspirujesz mnie i nakręcasz do działania. Dzięki 🙂

Anna
Gość

Sposoby świetne, działają nawet pojedynczo bo nie wszystkie próbowałam 😉

Previous
Jak pozbyłam się czerni z włosów w jeden dzień…
10 sposobów na dodanie sobie energii