Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

10 sposobów na dodanie sobie energii



I nie – nie napiszę tutaj o piciu dziesiątej kawy ani napoju energetycznego. Sposoby są zdrowe, bezpieczne i skuteczne 🙂

1.   Energetyczny utwór jako budzik – od kiedy budzi mnie Don’t stop me now to nie mam wyjścia i tak jak w tekście – mam cudowny dzień 🙂 Jeśli wiem, że będę musiała wstać wcześniej niż bym chciała, kładę telefon w

jakimś miejscu które jest raczej trudno dostępne, np. na szafie albo za biurkiem. Dzięki temu rano, aby wyłączyć budzik muszę się trochę poruszać 🙂 

2. Ruch! To może być cokolwiek – bieg, jazda na rowerze, 10 pajacyków, kręcenie hula hoop, taniec (!) czy zumba. Bardzo polecem te sposoby, nie dość, że czuć zastrzyk energii, to w dodatku błyskawicznie na twarzy ląduje banan 😉


3. Jeśli już przy bananach… Dieta rzecz jasna. Mam na myśli lekkostrawne przekąski i posiłki które mają moc 🙂 Wszelkie szejki i inne pyszności także mile widziane. Im bardziej prosty i naturalny posiłek, tym lepiej!


4. Szorowania na sucho. Poprawia ukrwienie skóry i dzięki temu naprawdę dodaje energii 🙂 W dodatku rozmasowuje cellulit. O swojej szczotce do szorowania na sucho pisałam tutaj



5. Zimny prysznic! Brzmi nieprzyjemnie, ale jest cudowny. 3 minuty pod chłodnym strumieniem mogą sprawić cuda. Po takim prysznicu wyskoczysz z łazienki bardzo rozgrzany i chętny do działania! Pisałam o tym tutaj






6. Energetyczny peeling – również fantastycznie rozgrzewa ciało. Jako zastrzyk energii fajnie działają peelingi z joanny, szczególnie grapefruit, pomarańcza, imbir i kawa. Nie dość, że poprawiają ukrwienie skóry, to jeszcze pachną tak, że aż chce się działać.

7. Masło do ciała lub mydło o cudownym zapachu. Super sprawdza się pomarańczowe z Ziaji


8. Olejki eteryczne! Możesz skropić nimi mieszkanie, miejsce pracy biurko. Na mnie wybitnie pobudzająco działa grapefruit – od razu chce mi się działać 🙂


9. Powitanie słońca – naprawdę działa! Wszystko jest wyjaśnione na filmikach np.  na youtube 



10. Śpiewanie! Nie musisz dobrze śpiewać, wystarczy, że robisz to głośno i z uśmiechem.

Ważny jest też dobry sen i sama chęć bycia pobudzonym. Bo kiedy myślisz – jezuuuu jak mi się nie chce…  a jednocześnie łykasz energetyka, to wysyłasz sobie sprzeczne sygnały 🙂 Ja korzystam z każdej z tych rad i dzięki temu od dawna wstaję każdego dnia bardzo wcześnie 😉 Jakie są Wasze rady? 🙂




Uściski, Ania

55
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
24 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAnnaAniamalujeBanshee MadnessMagda Em Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lena
Gość

Oj tak 😀 ruch, śpiew, cokolwiek 😀
Dzisiaj aby dodać energii sobie, włączyłam muzykę na full, otworzyłam okna na szeroko, zaczęłam ćwiczyć aeorobik a potem tańczyć i od razu poczułam się lepiej i ten dzień był udany, bo zakończyłam go spacerem i letnim prysznicem 😀

Peggy Brown
Gość

ja juz próbowałam wszystkiego, ale chyba jestem sową i tyle 😛 nawet gdybym padała na twarz wieczorem, gdy tylko zajdzie słońce, dostaję zastrzyku energii az do rana.. walczę z tym ale jest ciężko, codziennie łażę po przebudzeniu jak mucha w smole i potrzebuję 2- 3 godzin żeby wrócić do żywych nieważne, czy przespałam 5, czy 10 godzin.

btw ziaja ma genialnego grafika, zachwycam się opakowaniami ich kosmetyków od dłuższego czasu 😉

DorARTthea
Gość

Napisz, napisz, może coś skorzystam…..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też się pod tym podpisuję! Co 2 głosy to nie jeden, może ta propozycja przesunie się na początek listy przez to 😉 chcę wcześniej wstawać i być bardziej efektywna Aniu

justynka sbg
Gość

Zgadzam sie w zupelnosci z tymi sposobami 🙂

Słonecznik
Gość

Bardzo fajne te sposoby 🙂 Muszę je wprowadzić w życie.

careaboutmyself
Gość

Zgadzam się:) pozytywna muzyka nie tylko na budzik,ale również w ciągu dnia 🙂

loramita
Gość

świetne sposoby i mogę potwierdzić ich działanie:)

agathumm
Gość

Uwaga, test 😀
To jest mój budzik 😀 Uwielbiam go i wielbię 😀 tak mnie pobudza do działania, że głowa mała 😀 A jak już całą sobie przesłucham, to usta i oczy same się śmieją 😀 I aż chce się tańczyć i najczęściej śpiewam z nim 😀

DorARTthea
Gość

Na linki w komentarzu i gdziekolwiek indziej jest metoda html-owa, którą ciężko się podzielić, bo zaraz się przekształca w podświetlony link i nie widać tych wszystkich "<a href costam cośtam…"
Posłałam ci Maila, ale sprawdź w spamie, bo to z takim podświetlonym linkiem i może nie przejść.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgodzę się ze wszystkim poza powitaniem słońca 🙂 Mnie zawsze po nim zaczyna okropnie boleć głowa i odbiera mi całą energię.

jask-olka
Gość

śpiewać lubię, zwłaszcza że mój M jest moim fanem 😀
ruchu mi ostatnimi czasy trochę brakuje bo jedyny jaki przeważnie wykonuję to podczas drogi z domu na uczelnię i z powrotem, ewentualnie machanie wachlarzem. ale po sesji to się zmieni.
dieta – lekkie potrawy to jest to! kiedy wiem, że zdrowo jem, to jakoś tak od razu mam lepszy humor, czuję się fit, rześko i w ogóle dobrze w swoim ciele :).
no i zimny prysznic – niezbędny odkąd nastały upały.
dorzucę jeszcze zimne napoje: koktajle, szejki, lemoniada, chłodzone soki ze świeżych owoców… i szklanka mleka przed polożeniem się spać – na smaczny sen.

Remedy
Gość

2,3,9 i 10 😀 Zwłaszcza 10 😀 Uwielbiam śpiewać i momentalnie poprawia mi to humor mimo tego, że trochę jednak czasem fałszuje 😀 Zimne prysznice kiedyś stosowałam, ale chyba tylko przez 2 dni, bo zawsze byłam po nich taka zdezorientowana jakaś haha 😀 Do szczotkowania planuję wrócić jak zakupię dobrą szczotkę, bo poprzednia była za ostra i moje naczynka nie były zbyt zadowolone. Chyba przejdę się do Rossmana i kupię taką jaką masz Ty 🙂

Remedy
Gość

Kupiłam tą szczotkę i wydaje się bardzo ostra, ale może się troszkę 'wyrobi' 😀

Olga Cecylia
Gość

Mój budzik to "I feel better" Gotye 🙂

Dzień zaczynam od szklanki naturalnego soku (taki z wielkiego kartonu z kranikiem, ze świeżych owoców, nie z koncentratu, i bez cukru). Później wskakuję na rower i jadę aż do wieczora!

Gorzej jest w zimie, ale do niej na szczęście daleko 😉

okami
Gość

Ja proponuję: zakochać się.

kreconowlosa
Gość

fajny post, bo wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że takie proste sposoby mogą dać tyle energii 😉

Booklover
Gość

Stosuję kilka z tych sposobów i potwierdzam, działają 🙂 I mam to mydło pomarańczowe, jest świetne, z rana szczególnie!

nikt_wielki_ona
Gość

Mi dodają energii pobudzająco pachnące kosmetyki 🙂

bogu
Gość

ja polecam WSZYSTKIE te masła/mydła z ziaji, u mnie zawsze stoi ich conajmniej 3, do koloru do wyboru, w zależności od tego, jaki mam humor.

Nela.
Gość

Powiem szczerze, że zawsze kończyłam kąpiel zimnym prysznicem, ale w życiu nie pomyślałam o tylu jego zaletach!

Whatka
Gość

ruch faktycznie bdb działa 😀

pandorcia
Gość

Oooooo tak! Śpiewanie jest doskonałym pobudzaczem wszystkiego 😀 UWIELBIAM, choć niezbyt umiem 😛

BogusiaM
Gość

mi energii dodaje dawka świeżych owoców:)

Kokodylek
Gość

U mnie sprawdza się zwłaszcza ruch i zimny prysznic. Ale na pewno wypróbuję inne Twoje sposoby 🙂 Powitanie słońca kiedyś próbowałam, zobaczymy czy pamiętam.

un-usual
Gość

do punktu 1. – nie ważne jak daleko leży budzić od łóżka – zawsze po omacku go wytropię, wyłączę i pójdę spać dalej 😛

Szuszi
Gość

właśnie Aniu – pijesz kawę? 🙂

Yin Yang
Gość

Eh ja już chyba próbowałam wszystkiego, ale wstawanie o 6 rano zawsze będzie dla mnie udręką. Ja poprostu jestem śpiochem i muszę spać do 10 żeby nie mieć problemu ze wstaniem ;p

Maria P
Gość

Jak ustawiłam sobie jedna z piosenek Muse jako dzwonek, to zerwałam się z łóżka niemalże z zawałem, żeby tylko wyłączyć telefon 😉 U mnie sprawdza się opcja: najpierw spokojny budzik, a później co 4 minuty włączają mi się ulubione piosenki (playlista się zmienia w zależności od tego, co aktualnie mi wpadło w ucho). Od razu chętniej porzucam łóżko. Uwielbiam peelingi z joanny, obecnie mam z żurawiną- czy tylko ja mam ochotę później siebie zjeść po ich użyciu? 😀 I trochę przeciwnie do tytułu posta: zauważyłam, że zapach jaśminu bardzo mnie uspokaja, mam dzięki niemu znacznie lepszy sen, nie boli mnie… Czytaj więcej »

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość
Weronika - FAJNY BLOG o podróżach

nic dodać, nic ująć ! 🙂 serio, serio 🙂

Silver Alexandra Scott
Gość

Fajne rzeczy tu piszesz 😀

Asami
Gość

kocham lodowate prysznice :)!

lu ciam
Gość

oo zimny prysznic to jest to ! 😀 w taki dzień jak dziś to idealnie 🙂

Magda Em
Gość

A ja pozostaję zwolenniczką kawy, kawy i jeszcze raz kawy 🙂
Przyjemny zapach roznosi się po całym mieszkaniu i oczy się jakoś otwierają nawet 🙂

Banshee Madness
Gość

Też mam jako budzik ustawiony utwór Don't stop me now.
Od kilku dni zaglądam na Twojego bloga i nie mogę przestać czytać. Inspirujesz mnie i nakręcasz do działania. Dzięki 🙂

Anna
Gość

Sposoby świetne, działają nawet pojedynczo bo nie wszystkie próbowałam 😉

Previous
Jak pozbyłam się czerni z włosów w jeden dzień…
10 sposobów na dodanie sobie energii