Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

ROZWOJOWY CZWARTEK : DOBRY HUMOR!

 Dobry humor to podstawa dobrej zabawy. Nie lubię dawać się ponosić fali przygnębienia czy frustracji, bo to nie prowadzi do niczego dobrego.
No ale bywają różne sytuacje która humor mogą skutecznie popsuć – oblany egzamin, niespodziewane zakończenie związku, choroba, odwołanie jakiegoś długo oczekiwanego eventu itp. 
 W ramach rozwojowego czwartku zastanów się, co sprawia Ci frajdę i gdzieś to zapisz. Niestety jutro mam egzamin i nie miałam czasu na ogarnięcie arkusza 🙂

Oto część moich ulubionych sposobów na dobry humor 🙂
1. Kot
Nie pamiętam już, jak wyglądało moje życie przed kotami. To naprawdę cudowne stworzonka które wymagają mało uwagi (ta kocia niezaleność…) a w zamian dają makismum rozrywki. Jak ktoś ma kota, to nie potrzebuje telewizora 😀
Uwielbiam mruczenie, wygłupy, spadanie z parapetu do miski z jedzeniem, porywanie ostatniego naleśnika z talerza. Oprócz masy prześmiesznych psot koty fundują też momenty grozy – nigdy chyba nie zapomnę jak w środku nocy obudziło mnie mocne uderzenie w brzuch – kot zeskoczył sobie z szafy prosto na mnie 🙂

2. Rainymood – na stronkę wpadłam niedawno, ale jest bardzo relaksująca! 🙂 Uwielbiam deszcz, a teraz mogę słuchać go zawsze 🙂

3. Słoik dobrych momentów – patrzę na niego zawsze, kiedy plącze się nad głową jakaś czarna chmura 🙂

4. Freddie! Mam taki swój talizman, że jak usłyszę gdzieś danego dnia jakąś piosenkę Queen (np. w busie, na zakupach itp.) to dzień będzie cudowny :))  Ten kawałek zawsze wprawia mnie w cudowny nastrój 🙂

5. Hula hoop : zły humor? kręcę na lewo przez całe “tche tchere tche tche” i drugie odsłuchanie na prawo. To naprawdę działa 😀
6. Dobre towarzystwo… jutro ciężki egzamin, co robiłam dzisiaj? Nie wiem jak Wy – ja uwielbiam iść na jakąś imprezę, oglądać ze znajomymi głupie filmy i robić te wszystkie głupawe rzeczy, szczególnie w momentach które są raczej hard niż easy 😉

7. Przeglądanie tych wszystkich karteczek rysowanych przez uczniów np. kwiatek z napisem “jest pani najulubieńszą panią”. Zawsze poprawia mi to nastrój kiedy wkurzy mnie uczelnia, bo wiem, że warto ! 🙂

8. Ładne rzeczy, np. buty, torebki, sukienki : czasami wystarczy pooglądać, czasami trzeba nabyć 😀 

9. Wciągająca książka – na tyle, by odciągnąć się od danego problemu 🙂 

10. Dobre jedzenie , ew do kompletu sangria, porto lub inne słodkie wino :))

Jakie są Wasze ulubione patenty? 😀


Uściski, Ania

42
Dodaj komentarz

avatar
35 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
RainwaterAgnieszka RumińskaAnonimowyAniamalujePolaroidowa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marniaczek
Gość

Oj tak, właśnie ten kawałek Freddiego mnie też wprawia w dobry humor 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Strona z "deszczem " dziękuję ! Tego mi było trzeba !!:))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

super strona z deszczem!! bardzo lubię takie linki:))

tonia
Gość

Buu, nie wiem co to za kawałek frieddiego bo w moim panstwie nie mozna go odtworzyc:(

dzolls
Gość

Freddie, kot, siatkówka, książka i z tych niedobrych – czekolada 😛 a ostatnio pseudojoga mnie odpręża i raduje 🙂

melena
Gość

wkleiłam sobie stronę z deszczem w zakładki, ale tak strasznie mi się podoba, że aż budzi mieszane uczucia… ale to jak zwykle moja z sobą polemika 😉

dobrego weekendu Aniu 🙂

rainy girl is me
Gość

wszystko <3 też lubię te miłe "karteczki" uczniowskie, hula-hop nie mam, ale patent też mi się podoba :*

grey
Gość

Masz ciekawe doświadczenia z kotami 😉 Gdy nabyłam wysoki na 1,80m drapak przestawiłam łóżko z drugi kąt pokoju żeby mi po brzuchu nie skakały :] Koty potrafią być pocieszne, pod warunkiem że nie śpią 21h/dobę (mam dwie 7,5 letnie "staruszki").

Ania
Gość

zdecydowanie lekka książka pokroju :Pollyanna", "Tajemniczy ogród", "Mała księżniczka" – zawsze po niej wraca mi energia;)

Seanaith
Gość

Ta stronka rainy mood w połączeniu z claptonem po prtostu mnie dzisiaj ululała. Bardzo, bardzo relaksujące połączenie 🙂

Sorbet
Gość

Moment grozy z kotem? Mój spadł kiedyś w nocy z 8 piętra. Znalazłam go po kilku godzinach, miał tylko łapkę zwichniętą o_O
Niestety piwo mi poprawia nastrój, coraz więcej go chleję. Poza tym lubię serial animowany Family Guy. Coś jak Simpsonowie. 20 min brechtania się i jest ok. Sęk w tym, że już chyba wszystkie odcinki widziałam… Sprzątanie mi poprawia nastrój, przestawianie kolekcji kosmetyków, wyciąganie z dna kufra jakąś dawno nieużywaną szminkę. Lubię też iść do perfumerii na darmową aromaterapię.
Takie tam 🙂

happiness
Gość

To i ja przyłączę się do zachwytów nad deszczową stroną :).
Skutecznie poprawia mi humor przede wszystkim czas spędzony ze znajomymi, rozmowa o największych głupotach, muzyka i oczywiście coś dobrego do jedzenia.

Sonja
Gość

bardzo się cieszę, że trafiłam na Twoją stronę, dzisiaj dodam wpis, o tym, co mnie cieszy
dziękuję za cudowny pomysł 🙂

everlong
Gość

czytam swoje notatki z "Potęgi podświadomości", bawię się w zadowolenie, przytulam się do psa albo do kogoś z rodziny, słucham tanecznej muzyki – sporo tego 🙂 no i myślę o tym jak niedługo będę miała swoją maleńką na świecie.
a "Potęga podświadomości" naprawdę działa na człowieka bardzo motywująco 😀

Natalie
Gość

o jej.. ale cudowny blog! taki pozytywny! dodaję do obserwowanych:)

DorARTthea
Gość

Koty – oj tak! Lubię jak się uśmiechają 😉
Stare książki cudownie młodzieżowe oraz przyjemna fantastyka(a nie jakieś psychicznie pokręcone współczesne "z wyższej półki")
Hmmm,chyba trzeba pomyśleć i przypomnieć sobie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda 😉
A słoik zaczęłam ledwie trzy dni temu, właściwie póki co gwiazdki pomieszkują w szklance w kredensie i mało je widać.

bunny b.
Gość

KOTYYY!!!!! chociaż wszystkie zwierzaczki są ok, zobacz np tego psa:
http://kroliczek-doswiadczalny.blogspot.com/2013/02/moda-meska-z-przymruzeniem-oka.html
czyż nie cudną ma mordkę??

aniolekania
Gość

CZEKOLADA!!!! CZekolada jest dobra na wszystko 🙂 no i zawiera hormony szczęścia 🙂

BogusiaM
Gość

KINO:) mąż, przytulanie, książka i dobre jedzonko:)

Talia
Gość

Moje ulubione metody to dobra książka, pyszne jedzenie i podobnie jak u ciebie słuchanie deszczu 😉

Urocza
Gość

och mam tak samo! jak tylko usłyszę piosenkę queenu to chodzi za mną cały dzień przez co od razu mam dobry humor! 🙂 a stronka z deszczem świetna bo o ile deszczu nie lubię to słuchanie go to juz inna sprawa 😀

vivamaja
Gość

Tak, TA piosenka daje dużo pozytywnej energii 🙂
(Jeszcze 1 egzamin u cudownego doktora R.S. :> a jak u Ciebie?)

Alieneczka
Gość

aaa deszcz super 😀

Słonecznik
Gość

Świetna ta stronka z deszczem 😀 Ja jeszcze lubię morze z calm.com

klaudek884
Gość

Mnie zawsze poprawia humor muzyka i książki:)
Otagowałam cię:) http://torebka-klaudek884.blogspot.com/2013/02/tag-i-zagadkowy-wos-na-gowie.html

orgaznizedlikeme
Gość

O My God!!!!! Kocham rainymood!!!!! 😀 😀

paranoJa
Gość

takie mam zaległości na blogach, że wchodzę sobie spokojnie w niedzielę na aniamaluje, a tu rozwojowy czwartek. 😀

ja dzisiaj pierwszy raz zostawiłam kota samego ze współlokatorami! na prawie całe cztery dni. 😛

Morning Crimson
Gość

Rainy Mood! to coś cudownego! dziękuję Ci bardzo za podrzucenie takiej stronki, już jest w pasku zakładek 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Rainymood !!!!!! łaaaaaaaaaaaaał ! :)))

małabiała
Gość

Mój kot raczej mnie nie relaksuje;D za to patenty nr 5,6,9 i 10 są jak najbardziej w moim stylu:)

Polaroidowa
Gość

Wczoraj przez pół dnia słuchałam Twojego deszczu, niesamowicie uspokaja 🙂 dzięki temu zmusiłam się wreszcie do zrobienia paru rzeczy, z którymi od dawna się ociągałam (siedzą w głowie i psują humor, a ja, oczywiście, zamiast ZJEŚĆ TE ŻABY, po prostu odkładam to na ostatnią chwilę).
Mnie relaksuje jeszcze kąpiel w pianie z olejkami eterycznymi albo gorący prysznic, bo w mgnieniu oka robi mi się ciepło nie tylko na każdym centymetrze skóry, ale i gdzieś tam w środku. Poza tym w dobry humor wprawia mnie… sprzątanie i wizja pachnącego, przewietrzonego, wysprzątanego mieszkania i świeże kwiaty <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Deszcz jest niesamowity, choć trochę usypiający 😉

Agnieszka Rumińska
Gość

Bieganie 😉 Plus sprzątanie, które pozwala skupić uwagę na sprawach bardzo realnych (czasami problemy siedzą tylko w naszych głowach – albo są przez nasze głowy wyolbrzymiane – i takie sfokusowanie się na czymś namacalnym pomaga się od nich skutecznie oderwać). A poza tym humor poprawia mi ten filmik: Cezik, wzniosłe treści obcych pieśni. Jeśli ktoś nie słyszał – zapraszam 😉 Skutecznie wywołuje uśmiech na twarzy 😉

http://jestekote.wrzuta.pl/film/6LJbUf8ErEi/szajka_cezika_-_wzniosle_tresci_obcych_piesni.

Rainwater
Gość

Na zły humor albo dzień? Drzemka na ok.2 godziny.. o tak 😀

Previous
JAK SIĘ MOTYWOWAĆ I NAGRADZAĆ + PÓŁ MILIONA!!!
ROZWOJOWY CZWARTEK : DOBRY HUMOR!