Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Włosy we wrześniu – aktualizacja



Klasycznie już, wraz z początkiem miesiąca zamieszczam aktualizację włosów. Poprzedni ich stan można obejrzeć we wpisie podsumowującym rok zapuszczania.
A jak było w sierpniu ?
W notce na temat drugiego podejścia do laminowania napisałam, że podcięłam ok. 3-4 cm końcówek. Oprócz tego kilka razy wtarłam w skalp wodę brzozową z ISANY, zdarzyło mi się też wypić pokrzywę.
Kilka razy użyłam masażera. Mimo braku konkretnych działań myślę, że jest różnica. Zważywszy na to, że podcięłam te kilka centymetrów 🙂
Poniżej porównanie sierpień-wrzesień :






 Fioletową strzałką zaznaczyłam coś, co mnie niepokoi – objaw migracji biustu. Ucieka mi skurczybyk pod pachy! 🙁 Mam najlepiej dobrane biustonosze jak się da, obecnie noszę 60FF   z Curvy Kate , ale one wypadają mniejsze w obwodzie. Serio trudno jest znaleźć dobry stanik z ciasnym obwodem w rozsądnej cenie! Szkoda, że w Bydgoszczy nie ma Marks&Spencer!

Ale wpis nie o tym 😛

Nie wiem czemu na zdjęciu włosy się tak rozłożyły, ale nawet nie zauważyłam, że są już takie długie!  Z przodu jeszcze trochę im brakuje, ale czuję, że jesienią zdecyduję się na mocniejsze podcięcie – włos zawsze zwęża się ku końcowi, najgrubszy jest na początku, więc wiadomo czemu moje końce są takie liche.



Jestem zadowolona z długości. W październiku podetnę włosy z 5-7 cm, potem znowu kawałek zapuszczę i nadal będę systematycznie podcinać co miesiąc 1-2 cm.
Kolejne cele to :

  •  Popracować nad gęstością
  • Znaleźć idealną fryzurę na treningi!
Przy okazji – polecicie mi jakiś biustonosz sportowy? Taki, który wytrzyma podskoki i inne rzeczy 🙂
Uściski, Ania

59
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
29 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
PannaPAniamalujeMarniaczekDetroitWeronika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
annawanna
Gość

ejejeej ja nie na temat włosów bo za bardzo mnie tym M&S zaciekawiłaś!:D To tam sa staniki z ciasnym obwodem? ja nosze 65-70D lub DD, i zawsze kupuję w La Senza ale jak nie ma promocji to jest tam dość drogo…

Gośka
Gość

Ja mam rozmiar 60 i do tego A,zwykle kieruje się mnie na dział dziecięcy 😉

annawanna
Gość

Kurcze super, dobrze wiedzieć!:) Mi wszystkie biustonosze z La Sensy prędzej czy później właśnie w obwodzie się strasznie rozciągają, choć z kolei mają piękne wzory i fasony:P Przez neta nigdy nie zamawiam, bo w każdym sklepie mam inny rozmiar i ZAWSZE muszę przymierzyć z 20 staników, żeby wybrać ten idealny:)
Dziękuję za informację, teraz będę do M&S chodzić po biustonosze:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy masz jakieś sprawdzone sposoby na porost włosów? Bo widzę, że mimo iż podcięłaś te parę centymetrów, to i tak masz dłuższe niż poprzednio. Zdradź jak to robisz! 🙂

Mudi
Gość

Faktycznie są już dłuugiee. Dłuższe niż moje!
Ja mam zawsze problem z dopasowaniem stanika, nie lubie ich nosić 🙁 No ale czego się nie robi żeby potem nie mieć piersi w okolicy pępka.

Faktycznie zdawałaś mase przedmiotów.
Ja muszę pokuć chociaż trochę bo jestem nerwus i jak nie jestem pewna swojej wiedzy to zaczynam panikować. ;D

slimmi
Gość

a ja się przejmuje moją mało chwalebną miseczką B ;d przynajmniej jest mniejszy problem z dobieraniem ;d a tak na poważnie to polecam Ci zajrzeć do ESOTIQ. Moja przyjaciółka z naprawdę niezłą rozmiarówką w tych okolicach z reguły tam się zaopatruje i jest bardzo zadowolona 😉

BlondHairCare
Gość

Jaka talia osy 😮 Oddaj trochę cyca :*

kazetka
Gość

Oj mnie tez biustonosze interesują! Ciężko jest dostać małe obwody, albo jak są to dużo kosztują;/ Musze czegoś poszukać, bo ostatnio moje 70D z Triumpha ma zdecydowanie za duży obwód, a miseczki jakieś mniejsze się zrobiły, tzn piersi mi chyba urosły:P muszę się w takim razie do M&S wybrać.. nawet nie wiedziałam, ze tam takie można znaleźć:)

makapaka
Gość

Masz idealną długość i śliczne włosy <3
Apropo biustonoszy też mam z nimi problem ;< dzięki za info o M&S :*
Ja sportowy mam z adidasa i z nike dry fit 😉

fellogen
Gość

włosomaniaczka z Bydgoszczy! wreszcie ktoś z regionu :))

Angel-a
Gość

No jak ładnie urosły:) Gratulacje:D

Malina
Gość

Poluj na okazje w sklepie internetowym w tchibo.pl – rozsądna cena i porządna jakość. Polecam.

JuicyBeige
Gość

Jeśli chodzi o dobre staniki, słyszałam, że bardzo dobre są te od Ewy Michalak..nie wiem,czy miałaś, ja jeszcze nie, ale już sporo dobrych recenzji o nich słyszałam.

eve
Gość

Faktycznie mimo podcinania sa bardzo dlugie, tez chce taki porost 😀

Remedy
Gość

Kurcze faktycznie śmignęły Ci te włosy! A co do migracji biustu to niestety mam to samo.. Zwłaszcza z przodu to widać. A znaleźć dla mnie dobry stanik to cud, bo zawsze jest tak, że jak obwód jest dobry to miseczka jest mała albo na odwrót miseczka ok to obwód za duży 😐

imprevisivel
Gość

O kurde 😮 ale piekne wlosy i jak urosly 🙂

Idalia
Gość

Aniu, piękna długość!
A co do staników to sama szukam dobre, który utrzyma biust podczas podskoków na skakance 😀

Magdalena
Gość

jesli chodzi o staniki, to ja z rozmiarem 65g kupuję na allegro.

bo w sklepach stacjonarnych za freya, miss mandalay, panache i tak dalej płacę miliony.

a w m&s wiecznie brak rozmiarów.

Palomita
Gość

a ja bym Ci odradzała wszystkie sieciówkowe marki typu Triumph, La senza itp, które oferują wyłącznie staniki swojej firmy – znalezienie tam rozmiaru to prawdziwa loteria. ja mam obwód 70 i mojego rozmiaru tam zwyczajnie nie ma. chyba że tylko z miseczką A – totalne nieporozumienie, mam F 🙂Może tylko M&S ma rozmiary, Brytyjki sobie to wywalczyły już dawno temu 🙂 Curvy Kate to dobra marka, ale widocznie jednak masz zły rozmiar, albo po prostu nie pasuje Ci ten model, jeśli biust Ci migruje. W Bydgoszczy masz 3 sklepy oferujące pełną rozmiarówkę różnych firm i profesjonalny brafitting: Brafitteria Miszel, ul.… Czytaj więcej »

okami
Gość

Nie denerwuj mnie nawet z biustonoszami. Ja długo i pieczołowicie z panią w salonie dobierałam stanik, w końcu wybór padł na drogą ale piękną Freyę, i co? Po kilku miesiącach mam wrażenie, że to kompletnie nie mój rozmiar. A o stanik dbałam jak o oczko w głowie i nie eksploatowałam za intensywnie 🙁 Chętnie zaopatrzyłabym się w więcej "idealnie dobranych", ale to mnie zniechęciło.

.biemi
Gość

długalaśne że hej – moje potrafią dorosnąć tylko na długość do stanika – dalej nigdy nie pójdą bo zazwyczaj na tym etapie trzeba je skrócić i tyle taka już ma natura – współczuję problemów z doborem biustonosza przez to odbiera to całą przyjemność z zakupów

klaudek884
Gość

Masz piękne i bardzo długie włosy. Może to wina zdjęcia, ale wydaje się jakby włosy z sierpnia były zdrowsze na końcach od września, miałaś wtedy podcinane? Zazdroszczę, że ci tak szybko rosną:)

Złotowłosa
Gość

Idealna długość!

Paubia
Gość

Cóż za piękności 😉 Pozazdrościć kobietko 😉

FitRuda
Gość

oddaj mi biust, talię i włosy 😀

narratorka
Gość

Co ja bym dąła, zeby mieć takie długie i takie piękne włosy! Ja mam strasznie suche i sianowane bez względu jak bardzo o nie dbam i ile je podetnę ;(

Marniaczek
Gość

Fajnie, że napisałam coś o staniku. Ja ciągle mam wrażenie, że wieeeele dziewczyn (zwłaszcza młodych, np. LO) kompletnie nie wie, jaki powinno nosić stanik. Nie mam pojęcia jak, zwłaszcza te z obfitszym biustem ćwiczą na wf-ie! Sama noszę obecnie 65E. Kupiłam stanik w Dalii za 100zł. Noszę go prawie ciągle jakiś rok (spokojnie, prałam ;p) i jest nadal w tym samym stanie, po praniu zawsze się trochę skurczy to co się rozciągnęło przy noszeniu, generalnie jest genialny – przy bieganiu i skakaniu nawet. Ale z ta migracją to może przesada, też tak mam w swoim 65E, ale jak założę 'normalny'… Czytaj więcej »

Marniaczek
Gość

No, kieszonkowe to problem, wiem coś o tym, bo chodzę do 2 LO 🙂 Ale i tak pewnie nie mogę narzekać, inni maja gorzej. Ale to też wina matek, ich braku świadomości. No jak ja widzę dziewczynę ze stanikiem podwiniętym do łopatek, to mam ochotę coś powiedzieć. A to powinna powiedzieć jej matka moim zdaniem. I jeszcze, że jak ma duży biust, to nie musi się garbić, bo to też często można zobaczyć…

Luthienn
Gość

Ale długie, moje nic nie rosną 🙁

Weronika
Gość

na bułę to chyba większa miska żeby cycusie zbierać do środka spod pachy 😀 5-7cm faktycznie się przyda ale tylko na tych końcach, resztą masz nawilżoną i śliczną 🙂

Detroit
Gość

no zgrabniutka 😉 pokazałaś ciało i skradło Ci post o włosach 😀

Dla mnie nie ma idealniejszej fryzury na treningi niż wysoki kucyk.

a zdecydowałaś się w końcu czy cieniujesz czy podcinasz na prosto ? z tego co piszesz rozumiem że zostajesz przy prostych. Pytam bo sama znów mam ten problem :

PannaP
Gość

masz piękne włosy 🙂 ja zapuszczam i staram się o nie dbac 🙂

http://www.classicorcool.com

Previous
PIĄTY powód dla kupienia oleju rycynowego
Włosy we wrześniu – aktualizacja