Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

Włosy we wrześniu – aktualizacja



Klasycznie już, wraz z początkiem miesiąca zamieszczam aktualizację włosów. Poprzedni ich stan można obejrzeć we wpisie podsumowującym rok zapuszczania.
A jak było w sierpniu ?
W notce na temat drugiego podejścia do laminowania napisałam, że podcięłam ok. 3-4 cm końcówek. Oprócz tego kilka razy wtarłam w skalp wodę brzozową z ISANY, zdarzyło mi się też wypić pokrzywę.
Kilka razy użyłam masażera. Mimo braku konkretnych działań myślę, że jest różnica. Zważywszy na to, że podcięłam te kilka centymetrów 🙂
Poniżej porównanie sierpień-wrzesień :






 Fioletową strzałką zaznaczyłam coś, co mnie niepokoi – objaw migracji biustu. Ucieka mi skurczybyk pod pachy! 🙁 Mam najlepiej dobrane biustonosze jak się da, obecnie noszę 60FF   z Curvy Kate , ale one wypadają mniejsze w obwodzie. Serio trudno jest znaleźć dobry stanik z ciasnym obwodem w rozsądnej cenie! Szkoda, że w Bydgoszczy nie ma Marks&Spencer!

Ale wpis nie o tym 😛

Nie wiem czemu na zdjęciu włosy się tak rozłożyły, ale nawet nie zauważyłam, że są już takie długie!  Z przodu jeszcze trochę im brakuje, ale czuję, że jesienią zdecyduję się na mocniejsze podcięcie – włos zawsze zwęża się ku końcowi, najgrubszy jest na początku, więc wiadomo czemu moje końce są takie liche.



Jestem zadowolona z długości. W październiku podetnę włosy z 5-7 cm, potem znowu kawałek zapuszczę i nadal będę systematycznie podcinać co miesiąc 1-2 cm.
Kolejne cele to :

  •  Popracować nad gęstością
  • Znaleźć idealną fryzurę na treningi!
Przy okazji – polecicie mi jakiś biustonosz sportowy? Taki, który wytrzyma podskoki i inne rzeczy 🙂
Uściski, Ania

59
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
29 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
PannaPAniamalujeMarniaczekDetroitWeronika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
annawanna
Gość

ejejeej ja nie na temat włosów bo za bardzo mnie tym M&S zaciekawiłaś!:D To tam sa staniki z ciasnym obwodem? ja nosze 65-70D lub DD, i zawsze kupuję w La Senza ale jak nie ma promocji to jest tam dość drogo…

Gośka
Gość

Ja mam rozmiar 60 i do tego A,zwykle kieruje się mnie na dział dziecięcy 😉

annawanna
Gość

Kurcze super, dobrze wiedzieć!:) Mi wszystkie biustonosze z La Sensy prędzej czy później właśnie w obwodzie się strasznie rozciągają, choć z kolei mają piękne wzory i fasony:P Przez neta nigdy nie zamawiam, bo w każdym sklepie mam inny rozmiar i ZAWSZE muszę przymierzyć z 20 staników, żeby wybrać ten idealny:)
Dziękuję za informację, teraz będę do M&S chodzić po biustonosze:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy masz jakieś sprawdzone sposoby na porost włosów? Bo widzę, że mimo iż podcięłaś te parę centymetrów, to i tak masz dłuższe niż poprzednio. Zdradź jak to robisz! 🙂

Mudi
Gość

Faktycznie są już dłuugiee. Dłuższe niż moje!
Ja mam zawsze problem z dopasowaniem stanika, nie lubie ich nosić 🙁 No ale czego się nie robi żeby potem nie mieć piersi w okolicy pępka.

Faktycznie zdawałaś mase przedmiotów.
Ja muszę pokuć chociaż trochę bo jestem nerwus i jak nie jestem pewna swojej wiedzy to zaczynam panikować. ;D

slimmi
Gość

a ja się przejmuje moją mało chwalebną miseczką B ;d przynajmniej jest mniejszy problem z dobieraniem ;d a tak na poważnie to polecam Ci zajrzeć do ESOTIQ. Moja przyjaciółka z naprawdę niezłą rozmiarówką w tych okolicach z reguły tam się zaopatruje i jest bardzo zadowolona 😉

BlondHairCare
Gość

Jaka talia osy 😮 Oddaj trochę cyca :*

kazetka
Gość

Oj mnie tez biustonosze interesują! Ciężko jest dostać małe obwody, albo jak są to dużo kosztują;/ Musze czegoś poszukać, bo ostatnio moje 70D z Triumpha ma zdecydowanie za duży obwód, a miseczki jakieś mniejsze się zrobiły, tzn piersi mi chyba urosły:P muszę się w takim razie do M&S wybrać.. nawet nie wiedziałam, ze tam takie można znaleźć:)

makapaka
Gość

Masz idealną długość i śliczne włosy <3
Apropo biustonoszy też mam z nimi problem ;< dzięki za info o M&S :*
Ja sportowy mam z adidasa i z nike dry fit 😉

fellogen
Gość

włosomaniaczka z Bydgoszczy! wreszcie ktoś z regionu :))

Angel-a
Gość

No jak ładnie urosły:) Gratulacje:D

Malina
Gość

Poluj na okazje w sklepie internetowym w tchibo.pl – rozsądna cena i porządna jakość. Polecam.

JuicyBeige
Gość

Jeśli chodzi o dobre staniki, słyszałam, że bardzo dobre są te od Ewy Michalak..nie wiem,czy miałaś, ja jeszcze nie, ale już sporo dobrych recenzji o nich słyszałam.

eve
Gość

Faktycznie mimo podcinania sa bardzo dlugie, tez chce taki porost 😀

Remedy
Gość

Kurcze faktycznie śmignęły Ci te włosy! A co do migracji biustu to niestety mam to samo.. Zwłaszcza z przodu to widać. A znaleźć dla mnie dobry stanik to cud, bo zawsze jest tak, że jak obwód jest dobry to miseczka jest mała albo na odwrót miseczka ok to obwód za duży 😐

imprevisivel
Gość

O kurde 😮 ale piekne wlosy i jak urosly 🙂

Idalia
Gość

Aniu, piękna długość!
A co do staników to sama szukam dobre, który utrzyma biust podczas podskoków na skakance 😀

Magdalena
Gość

jesli chodzi o staniki, to ja z rozmiarem 65g kupuję na allegro.

bo w sklepach stacjonarnych za freya, miss mandalay, panache i tak dalej płacę miliony.

a w m&s wiecznie brak rozmiarów.

Palomita
Gość

a ja bym Ci odradzała wszystkie sieciówkowe marki typu Triumph, La senza itp, które oferują wyłącznie staniki swojej firmy – znalezienie tam rozmiaru to prawdziwa loteria. ja mam obwód 70 i mojego rozmiaru tam zwyczajnie nie ma. chyba że tylko z miseczką A – totalne nieporozumienie, mam F 🙂Może tylko M&S ma rozmiary, Brytyjki sobie to wywalczyły już dawno temu 🙂 Curvy Kate to dobra marka, ale widocznie jednak masz zły rozmiar, albo po prostu nie pasuje Ci ten model, jeśli biust Ci migruje. W Bydgoszczy masz 3 sklepy oferujące pełną rozmiarówkę różnych firm i profesjonalny brafitting: Brafitteria Miszel, ul.… Czytaj więcej »

okami
Gość

Nie denerwuj mnie nawet z biustonoszami. Ja długo i pieczołowicie z panią w salonie dobierałam stanik, w końcu wybór padł na drogą ale piękną Freyę, i co? Po kilku miesiącach mam wrażenie, że to kompletnie nie mój rozmiar. A o stanik dbałam jak o oczko w głowie i nie eksploatowałam za intensywnie 🙁 Chętnie zaopatrzyłabym się w więcej "idealnie dobranych", ale to mnie zniechęciło.

.biemi
Gość

długalaśne że hej – moje potrafią dorosnąć tylko na długość do stanika – dalej nigdy nie pójdą bo zazwyczaj na tym etapie trzeba je skrócić i tyle taka już ma natura – współczuję problemów z doborem biustonosza przez to odbiera to całą przyjemność z zakupów

klaudek884
Gość

Masz piękne i bardzo długie włosy. Może to wina zdjęcia, ale wydaje się jakby włosy z sierpnia były zdrowsze na końcach od września, miałaś wtedy podcinane? Zazdroszczę, że ci tak szybko rosną:)

Złotowłosa
Gość

Idealna długość!

Paubia
Gość

Cóż za piękności 😉 Pozazdrościć kobietko 😉

FitRuda
Gość

oddaj mi biust, talię i włosy 😀

narratorka
Gość

Co ja bym dąła, zeby mieć takie długie i takie piękne włosy! Ja mam strasznie suche i sianowane bez względu jak bardzo o nie dbam i ile je podetnę ;(

Marniaczek
Gość

Fajnie, że napisałam coś o staniku. Ja ciągle mam wrażenie, że wieeeele dziewczyn (zwłaszcza młodych, np. LO) kompletnie nie wie, jaki powinno nosić stanik. Nie mam pojęcia jak, zwłaszcza te z obfitszym biustem ćwiczą na wf-ie! Sama noszę obecnie 65E. Kupiłam stanik w Dalii za 100zł. Noszę go prawie ciągle jakiś rok (spokojnie, prałam ;p) i jest nadal w tym samym stanie, po praniu zawsze się trochę skurczy to co się rozciągnęło przy noszeniu, generalnie jest genialny – przy bieganiu i skakaniu nawet. Ale z ta migracją to może przesada, też tak mam w swoim 65E, ale jak założę 'normalny'… Czytaj więcej »

Marniaczek
Gość

No, kieszonkowe to problem, wiem coś o tym, bo chodzę do 2 LO 🙂 Ale i tak pewnie nie mogę narzekać, inni maja gorzej. Ale to też wina matek, ich braku świadomości. No jak ja widzę dziewczynę ze stanikiem podwiniętym do łopatek, to mam ochotę coś powiedzieć. A to powinna powiedzieć jej matka moim zdaniem. I jeszcze, że jak ma duży biust, to nie musi się garbić, bo to też często można zobaczyć…

Luthienn
Gość

Ale długie, moje nic nie rosną 🙁

Weronika
Gość

na bułę to chyba większa miska żeby cycusie zbierać do środka spod pachy 😀 5-7cm faktycznie się przyda ale tylko na tych końcach, resztą masz nawilżoną i śliczną 🙂

Detroit
Gość

no zgrabniutka 😉 pokazałaś ciało i skradło Ci post o włosach 😀

Dla mnie nie ma idealniejszej fryzury na treningi niż wysoki kucyk.

a zdecydowałaś się w końcu czy cieniujesz czy podcinasz na prosto ? z tego co piszesz rozumiem że zostajesz przy prostych. Pytam bo sama znów mam ten problem :

PannaP
Gość

masz piękne włosy 🙂 ja zapuszczam i staram się o nie dbac 🙂

http://www.classicorcool.com

Previous
PIĄTY powód dla kupienia oleju rycynowego
Włosy we wrześniu – aktualizacja