Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Włos Ci z głowy nie spadnie, czyli jak używać Calcium Pantothenicum

Na Wypadanie włosów - słynne Calcium Pantothenicum - CP

Na Wypadanie włosów – słynne Calcium Pantothenicum – CP

 Od zawsze borykałam się z problemem wypadających włosów. Raz było to nasilone bardziej, innym razem mniej, ale generalnie włosy wypadały więcej niż powinny.

 Calcium pantothenicum 

kupiłam na regenerację nosa po silnym katarze 😉 Śmiejcie się jak chcecie, ale taka jest smutna prawda. Kto smarkał krwią ten wie o czym mówię.. 😉 W każdym razie – nie minął tydzień, a zauważyłam, że włosów nie gubię po kątach, jak to bywało zazwyczaj. A zauważyć można to bardzo łatwo – mnie kudłów znajduję podczas zamiatania, mniej na łóżku, mniej w odpływie wanny. Jakie mniej, co ja mówię, włosów nie było tam wcale!.
No dobra, prawie wcale, ale w tym przypadku prawie nie robi wielkiej różnicy. 3-5 włosów to nie 40 czy 60, a przy długich naprawdę to widać!
 Żeby było zabawniej – 50 tabletek kosztuje jedyne 6,55 zł w superpharmie. Z dostępnością w innych miejscach krucho, bo przeczesałam w tym celu z 10 aptek…
Biorę 2 x po 2 tabletki dziennie. Czy warto? Warto!
Mam też wrażenie, że włosy szybciej rosną, ale nie jestem pewna czy to zasługa tego niewinnego pantotenianu wapnia, czy czegoś innego 😉
Polecam!

EDIT / WAŻNE!

Chciałabym tylko dodać, że wypadanie włosów może być spowodowane różnymi czynnikami, np. brak jakiegoś konkretnego minerału (np. żelaza)  czy witaminy, więc nie na wszystkich CP pewnie zadziała. 
Ot, mały truizm na koniec 🙂

EDIT 2: Po niecałych 2 tygodniach przerzuciłam się na 2 tabletki dziennie, zasami o nich zapominałam
PRZYROST WŁOSÓW BYŁ NADSPODZIEWANIE DUŻY, ZDJĘCIA TUTAJ http://aniamaluje.blogspot.com/2011/11/kondycja-wosow-listopad-duzy-przyrost.html

Czasami okazuje się, że niepozorne produkty świetnie radzą sobie . ztakimi problemami jak wypadanie włosów.  Życie bywa czasami zaskaujące!
Koniecznie sprawdź też inne teksty dotyczące urody i włosów na tym blogu. Zdecydowanie warto to zrobić!

moje social media:  instagram aniamalujekanał youtube – aniamalujefanpage aniamaluje

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ev
Gość

A to ci niespodzianka 😉 Cudowny efekt uboczny 😉

Malinowy Kuferek
Gość

Świetny post! Z chęcią wypróbuję te tabletki bo moje włosy znowu postanowiły sypać się 🙂

Let's Talk Beauty
Gość

ojej ciekawe!
fajnie, że o tym napisałaś. ja póki co łykam skrzypovitę gęste włosy- efekty póki co tylko na paznokciach- odżyły, są supertwarde 🙂

madchocolate
Gość

ja też mam problem z gubieniem włosów…;( poszukam na pewno w aptece hahah

Po prostu Dżoana :)))
Gość

szukam właśnie takich tabletek, skoro dają takie efekty trzeba będzie spróbować!

hattu
Gość

Aniu, jak zawsze Twoja porada spadła mi jak z nieba ;D

Pralka
Gość

jakbyś mi w myślach czytała, bo właśnie mi zaczęły wypadać znowu na potęgę 🙂

MariannaMartyna
Gość

Świetny blog i notka 😀
http://www.beauty-fresh.blogspot.com

pheeronikee
Gość

Twoja notka spadła mi jak z nieba!
Dziękuję!! ;).
Od dawna borykam się z problemem wypadania włosów.. Nawet nie zliczę ile już ich straciłam.. Jakoś się z tym pogodziłam i oprócz szamponów nie szukałam innych środków. Ale dzięki Twojej informacji na pewno jak najszybciej polecę do apteki i poszukam tych tabletek! ;). Oby i na mnie tak zadziałały.

Pozdrawiam serdecznie!

pheeronikee
Gość
pheeronikee
Gość

Co do tabletek – udało mi się zdobyć je w Aptece Vita, mam już je 3 dzień. W jednej aptece powiedzieli, że już je wycofali z produkcji.

pheeronikee
Gość

Przynajmniej ja dostałam taką informację, ale miejmy nadzieję, że to nie jest do końca prawda ;).

Dzisiaj jest u mnie 4 dzień, jak na razie nie widzę takich sporych efektów, w końcu to dopiero mały kawałeczek czasu, ale chyba moje włosy są na dobrej drodze. Nie mogę już patrzeć na to jak wypadają!

Margerytka
Gość

Hej:)
Widzę, że nie będę wyjątkiem, kiedy napiszę, że trafiłaś z tą notką idealnie:) Właśnie sobie kupiłam tabletki i zobaczymy, bo już mnie trochę zaczynały martwić te wypadające włosy…
Dzięki za radę:)

Luthienn
Gość

Właśnie mam zamiar kupić te tabletki! ale dlaczego brałaś aż 4 dziennie? We wskazaniach czytam, że dorośli powinni brać po jednej 2-3 raz dziennie?

Luthienn
Gość

Aha, i po braniu dwóch dziennie dalej widziałaś efekty? 🙂

Margerytka
Gość

U mnie we wskazaniach jest napisane, że 1-2 tabletki (100 do 200 mg) od 2 do 3 razy na dobę, nie więcej niż 6 tabletek na dobę.
🙂
Właśnie skończyłam "jeść" jedno opakowanie (50 tabletek) i mam wrażenie, że jest lepiej z tym wypadaniem, ale na wszelki wielki kupiłam drugie opakowanie i zobaczymy:)

Basia
Gość

Hmmmmm niby 50 tabletek to te 5-6 zł (w doz.pl za 5 zł z groszami), ale jak przyjmujesz 4 dziennie, to wystarczy Ci na 12 dni, zatem w miesiącu trzeba kupić 3 opakowania 🙂 na razie łykam drożdże 😉 ale chyba o tym pomyślę! 🙂

Femme(Not)Fatale
Gość

Uuuuuu czuję się skuszona!
Jutro furam do SP 😉

Puuu
Gość

Też łykam CP jakoś od grudnia, ale od którego dokładnie to póki co nie pamiętam, poszukam gdzieś w notatniku 😉 nie zjadłam jednak jeszcze całego opakowania, a też kupiłam dwa.
Zobaczymy jakie efekty, wg mnie wzmocniły mi się trochę paznokcie, włosy też mniej wypadają. Jak z porostem zobaczymy za tydzień, może dwa, odrost już widzę spory jak na miesiąc ale lepiej będzie widoczny gdy będzie większy, bo farbowańce mam w ciepłym jasnym brązie, a naturalki popielaty ciemny blond (wracam do natury).
Obserwuję od dziś i zapraszam do siebie 😉 dopiero się rozkręcam, chociaż już kiedyś prowadziłam bloga.

hatifnaty
Gość

Kupiłam CP za sprawą tej notki:) Z wypadaniem nie ma u mnie tragedii, ale marzę o szybkim przyroście, aby pierwszy raz zobaczyć swoje włosy w długości do pasa, już im niewiele brakuje. Łykam spore dawki, mam nadzieję, że nie przekraczam, bo nie zawsze się pilnuję i tutaj jedną, tu trzy, tu dwie – rozkładam na raty. Na pewno szybciej rosną mi włosy w miejscach niepożądanych 😉 co da się przeboleć. No i paznokcie rosną szybciorem. Mam więc nadzieję, że włosom na głowie też się udzieli.

Kokosowa-Panna
Gość

Kupiłam dziś! Już zaczęłam kurację:D

Natalia ♥
Gość

Będę ich szukała teraz!

ps. Masz świetnego bloga 😀

maxcom
Gość

szkoda za nie mam tej apteki w mojej okolicy, żeby tak mniej niż 100 km 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja na innym forum wyczytałam, że siarka ma takie dobre właściwości. Dziewczyny stosują sUFRIN by wzmocnić włoski. Przyłączyłam się do nich i póki co jestem zadowolona. a twoim odkryciu przyznaje, ze nie słyszałam ..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem czy można i wypada podawać namiary gdzie piszą dziewczyny o Sufrinie.. ;-)) Tak czy siak jeśli będziesz szukała czegoś dla odmiany to sądzę, że naprawdę warto spróbować połykać sobie siarkę przez parę miesięcy. U mnie siorka miały niesamowity trądzik, czerwoną, ropna skórę i dosłownie po jednym opakowaniu była kolosalna różnica. Oczywiście to wszystko zależy od organizmu zapotrzebowania na ten minerał, przyswajalności. Reasumując polecam ci środek który w mojej rodzince przyniósł korzystne efekty.

Pozdrawiam
Kasiula

MOB
Gość

bardzo miło mi poznać osobę która rozpoczeła szał na CP, mam nadzieję, że po 2 miesiącach mojej kuracji będe Ci bardzo wdzięczna 😉 pozdrawiam

Karina
Gość

Wybacz mi, ale właśnie namówiłaś mnie do zakupu tego specyfiku 🙂 Liczę, że efekty będą tak samo widoczne, jak u ciebie. Mam nadzieję, że się nie obrazisz, jeżeli za kilka tygodni zamieszczę post u siebie na blogu na ten sam temat.

Margerytka
Gość

Właśnie stwierdziłam, że czas odświeżyć znajomość z Calcium Pantotenicum :)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skoro Calcium Pantotenicum ma dostarczać do organizmu kwas pantotenowy czyli witaminę B5 (albo pantenol), to w taki sposób powinien zadziałać każdy inny suplement diety. Czy nie? :>

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zaczynam brać dzisiaj, jestem tak nakrecona i mam wielkie oczekiwania co do tych tabletek:D Nawet zmierzylam dlugosc wlosow, by potem stwierdzic skutecznosc;) Mam nadzieje, ze u mnie spisza sie tak jak u Ciebie:)

magda12022
Gość

Od tego posta minął rok i tabletki są droższe o 1,5zł 😛 Wiem, to niewiele. Ale przy regularnym ich przyjmowaniu przepłacamy za którąś z kolei paczkę. Zwłaszcza jeśli ktoś tak jak ja bierze 4 tabletki, więc paczka starcza zaledwie na 12dni. Jedną już zjadłam (paczkę), zjem jeszcze 5 żeby całość trwała 2 miesiące i zobaczę jak tam efekty. Szkoda że przed rozpoczęciem nie podcięłam włosów na bardziej równo – byłoby łatwiej obserwować zmiany.

DorARTthea
Gość

Mam pytanie a nawet dwa (ale najpierw wstęp):Bardzo ostrożnie podchodzę do wszelkich tabletek, jakoś nie lubię chemii – to chyba rodzinne. Ostatnio wspomniałaś, że robiłaś badania włosa i jesteś zatruta ołowiem i rtęcią, i coś tam wspominałaś o czystej chemicznie witaminie (znaczy że może nie być czysta?to co w niej jest?!)…Brr, takich rzeczy to ja nie powinnam wcale czytać, bo mi się teorie spiskowe włączają ;-P i się waham przed łykaniem rutinoscorbinu, skrzypowity i w ogóle wszystkiego z plusszem włącznie 😉 Zastanawiam się, czy przesadzam z tą ostrożnością? Takie łykanie 4 tabletek dziennie żeby włosy szybko rosły, okupione koniecznością detoksykacji… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

calcium pantothenicum to istne cudo 🙂 świetnie, że zaraziłaś nim tyle dziewczyn 😀

osobiście również baaardzo polecam, zostawiam zdjęcie od siebie (po 3 tygodniach stosowania)

http://img827.imageshack.us/img827/9807/sam8645w.jpg

pozdrawiam serdecznie ! :))

Agnieszk a
Gość

Też biorę, choć ostatnio się zapomniałam ale już wracam!! 🙂

Małgoś Qa
Gość

Oooo dziękuję Ci za radę 🙂 Na pewno skorzystam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dzięki za wszystkie rady, fajnie, że jest ktoś, kto dzieli się informacjami bezinteresownie. może poradzisz coś na większe problemy, bo ja akurat mam duży problem z wypadaniem włosów po ciąży. przeczesuje internet i zastanawiam się co zastosować. ostatnio trafiłam na provillus for woman z nuvialab.pl, ale jeszcze się waham. może słyszałaś o takim środku?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej , bardzo podoba mi sie twoj blog i tez zapuszczam wlosy. Teraz sa dlugosci do pasa ale sa bardzo zadkie i zespute i bede musiala obciac ok 15 cm 🙁 chcialam zapytac gdzie moge kupic te tabletki i czy sa jeszcze w sprzedazy bo na swieta jade do polski i mam zamiar je kupic, gdyz preparaty w polsce sa duzo tansze o lepszym dzialaniu 🙂 moze moglabys tez inne leki na slabe i wypadajace wlosy polecic?:)

Magda
Gość
Magda

Dzięki Tobie wróciłam po latach do tych tabletek i mam nadzieję, że szybko zobaczę różnicę. 😀
Dziękuję Ci Aniu ! 🙂

Previous
Włosy w październiku
Włos Ci z głowy nie spadnie, czyli jak używać Calcium Pantothenicum