Archive Pages Design$type=blogging$count=7

Depresja - moja historia

Depresja...czyli moja osobista, przydługa opowieść z piosenką w tle.

Jestem dzisiaj szczęśliwa. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Ale hmm, nie zawsze tak było. Nie wiem też czemu, ale coraz częściej piszą do mnie osoby z depresją - proszą mnie o pomoc. Myślę, że powinnam podzielić się moją osobistą historią.

Ale jedna prośba - zanim zaczniesz czytać, uruchom tę piosenkę:


Bardzo dobrze oddaje mój dawny nastrój.
Włączone? Serio, zrób to, proszę.
Ok, zaczynam. Pochylonym drukiem napisałam to, co mniej więcej wtedy myślałam.
___________________
Mam jakieś szesnaście lat. Czuję się fizycznie coraz gorzej. Właśnie wycofali naturalny lek który brałam aby nie zasmarkać i nie zakaszleć się na śmierć. Jestem słaba. Nie cierpię być słaba.
Boli mnie głowa. Nie mogę spać. W nocy się duszę. Boję się zasnąć, żeby się nie udusić. Jak już śpię, to nie ma to wiele wspólnego z regeneracją. Mam niską temperaturę ciała. Wtedy też po raz pierwszy pada słowo nieuleczalne. I słyszę, że będzie już tylko gorzej. Że można mnie leczyć tylko objawowo.
Wtedy też zaczynam brać sterydy przeciwzapalne. Taka forma leczenia. Biorę sterydy - mniej się duszę. Po sterydach mam ogromne huśtawki emocjonalne. Czuję się źle psychicznie, ale lepiej fizycznie. Czasami czuję, że te sterydy to nic dobrego. Mam do nich podświadomą niechęć. Nienawidzę ich. Każda próba ich odstawienia sprawia, że jest ze mną fizycznie gorzej. Mam dość.
Jestem chora.Dociera to do mnie. Dzieciństwo z chorobą dało się jakoś przeżyć. Na naturalnych lekach ciągnęłam jako tako od ósmego roku życia, poza smarkaniem i kaszlem było ok. Serio - dało się żyć. Ale potem? To była ostra równia pochyła, bez powrotu na górę.
Dociera do mnie, że skończyły się czasy jakoś sobie poradzę. To bolesna myśl. Decyduję się na ukrywanie tego, że jestem chora. Zero taryfy ulgowej. Boję się przyznać, że jestem słaba, chora, niepełnowartościowa.
Jeśli mnie posłuchałeś i włączyłeś piosenkę, to wiedz, że słowa:
Oh yes,
I'm the great pretender (ooh ooh)
Adrift in a world of my own (ooh ooh)
I play the game
But to my real shame

Bardzo dobrze oddają to, co wtedy  czułam.
Zaczynam więc swoją grę.
Na zewnątrz jestem normalną dziewczyną w swoim wieku. Chodzę do szkoły którą raczej olewam, ale bez zbędnej kokieterii i fałszywej skromności - jestem na tyle inteligentna, że przy zerowym wysiłku sobie radzę. Zresztą - matury napisałam lepiej od tych, co mieli fajne oceny.
Nie zgadzam się na zwolnienie z w-fu. To generowałoby niepotrzebne pytania. Wiem, że będę najsłabsza, ale mam to w dupie. Liczy się moja gra. Nie mogę przyznać, że jestem chora. Słabość jest zła. Zaciskam zęby.
 Do szkoły chodzę, ale nigdy nie chce mi się do niej wstać - zawsze kiedy mam na 7:30 zaliczam spóźnienie. Jednocześnie - do końca drugiej klasy chodzę na karate. Jestem słaba, ale jak grac, to grać. Dostałam się też na warsztaty dziennikarskie dla zdolnej młodzieży. Jeżdżę tam w piątki zaraz po szkole. Świetnie sobie radzę.
Prowadzę poczytnego photobloga. Podobne świetnie piszę. Ludzie komentują, odwiedzają, dodają do znajomych. Coraz częściej ktoś rozpoznaje mnie na ulicy. Zaczynają się zlecenia na teksty. Produkuję je jak maszynka. Wszyscy są zadowoleni.
Często imprezuję. Lubię domówki. Mamy "ekipę" z którą urządzamy sobie całonocne maratony filmowe. Oglądamy wszystko. Nawet seriale science-fiction. Biorę dużo leków. Wystarczy mi odrobina alkoholu, żeby mieć po nich fajną bombę. Na nietrzeźwo "Stargate Sg-1 Gwiezdne wrota" to arcydzieło kinematografii.
Podsumujmy - mam jakieś 33 stopnie Celsjusza (sic!). Chodzę do szkoły. Ćwiczę na wuefie. Chodzę na karate. Piszę popularnego photobloga. Jeżdżę na warsztaty dziennikarskie (a potem kończę także studium reportażu). Regularnie imprezuję. Mam dużo znajomych. Piszę teksty za pieniądze.
Pojawiają się dwa problemy.
Problem A:
 Coraz częściej ktoś orientuje się, że coś jest nie tak. Zamulam. Jestem bardzo blada. mam czerwone oczy. Ciągle kaszlę, smarkam. Czasami mdleję.
O dziwo łatwo się wykręcam. Mówię, że nie spałam. Albo, że mam anemię. Jest to zresztą prawda.  Bardzo niepełna, ale prawda. Mam ostrą anemię, rzadko dobrze sypiam. Pozwala mi to też bez dalszego udawania brać leki i się z tym nie kryć. W końcu - mam anemię. Nikogo nie dziwi, że coś tam łykam. Całkiem nieźle udaje. Czasami ktoś bardziej dociekliwy nie daje się tak łatwo zbyć. Dodaję kolejny objaw do palety. Uspokajam, że chodzę do lekarza. Wykręcam się.
Oh yes,I'm the great pretender

Problem B:
Zaczyna mi na to wszystko brakować doby. Robię bardzo wiele rzeczy. Kombinuję jak to zrobić, żeby na wszystko starczyło mi czasu. W drugiej liceum wpadam na rozwiązanie - przeniosę się do szkoły zaocznej.
Rodzice wybijają mi to racjonalnymi argumentami z głowy. Akceptują wagary, nieodrabianie lekcji, jechanie na dwójkach i trójkach, bo wiedzą, że dobrze piszę próbne matury. Znalazłam więc sposób aby zjeść ciastko i mieć ciastko. Kiedy nudzą mnie lekcje, albo mam coś ważniejszego do zrobienia, wychodzę ze szkoły. Ktoś i tak pisze mi zawsze usprawiedliwienie. Albo wyciągam na lekcji książkę i sobie bezczelnie czytam. Po czasie nikt mi nawet nie zwraca na to uwagi.
W trzeciej LO zmieniają nam nauczycielkę polskiego. Odpowiadam na tyle pytań sprawdzianu ile zagwarantuje mi dwójkę i chociaż wiem jak odpowiedzieć na resztę pytań, oddaję kartkę i wyciągam sobie jakąś książkę, pewnie coś Nietzsche'go. Nauczycielka mówi do mnie z ironią, że jak tak interesuje się filozofią, to może poprowadzę za nią lekcję. Nie wyłapuję ironii - proponuję, że zrobię to na kolejnej lekcji. Dostaję zresztą za to potem szóstkę.

Im bardziej coś olewam, tym bardziej jest to chwalone. Czasami próbuję coś skopać, aby zakosztować porażki - inni uznają ją za sukces.

Z zewnątrz wszystko wygląda fajnie. Nie uczę się - radzę sobie w szkole. Piszę poczytnego fotobloga. Zarabiam na pisaniu tekstów. Dostałam się na zajęcia dziennikarskie. Dobrze sobie na nich radzę. Mam wielu znajomych. jestem zapraszana na najfajniesze imprezy.

W rzeczywistości myślę :
Jestem chora. Moje życie nie ma sensu. To genetyczne. Nieuleczalne. Tak mówią lekarze. Będzie tylko gorzej. To po co ja w ogóle żyję? Jaki to makurwa sens? Pocotowszystko? Japierdolemojeżycieniemasensu. Jestem słaba. Życie nie jest dla słabych. Trzeba być silnym. Nie chcę współczucia. Nikt nie może wiedzieć, że jestem chora. Muszę lepiej udawać.

Nie zrozumcie mnie źle. Nie myślałam tak każdego dnia. Miałam dni, kiedy wydawało mi się, że świat należy do mnie. Nie dostrzegałam jednak sensu. Urodzić się aby cierpieć i chorować? What for? Moje życie wydawało mi się mało śmiesznym żartem.

Byłam jednym wielkim chaosem. Z jednej strony odnosiłam sukcesy, z drugiej - czułam całkowity bezsens. Po cholerę mi to wszystko, skoro przy takiej wydolności oddechowej podobno miałam przed sobą niewiele życia? Naturalne było więc to, że chciałam je wycisnąć jak cytrynę.

Wciągałam się w wir zabawy. Było mi z tym fajnie. Kiedy rówieśnicy opowiadali o bombie jaką daje redbull z wódką, śmiałam się w duchu, że nic nie wiedzą o prawdziwej zabawie. Miałam wiele objawów, więc odwiedzałam różnych lekarzy. Od neurologów przez endokryno~ aż do tych od płuc. Dostawałam wiele recept, mogłam bawić się w mieszanie. Tańczyłam na krawędzi sprawdzając, co się stanie jak popiję dany lek piwem. Czasami było fajnie, czasami było okropnie.
Chciałam od tego uciec. Nie w śmierć, to bez sensu, ona i tak mnie ponoć niebawem miała dopaść. Chociaż, być może nieświadomie sama pchałam się szybciej w jej ramiona. Każde kolejne badania były przecież coraz gorsze. Skoro były gorsze mimo leczenia i przestrzegania lekarskich zaleceń, bez sensu było się starać. Wybrałam zabawę.
W pewnym momencie myślałam, że ukojenie da mi PROZAC. Nawet chciałam go kupić przez Internet. Ale to było takie proste...
proste. To słowo klucz.
Denerwowało mnie wszystko, co było proste. Ubzdurałam sobie, że muszę sobie czymś zasłużyć na życie i na swój własny szacunek. Pisałam na-odwal-się jakiś teksty - zdobywały nagrody w konkursach, i to nie tych z niskiego szczebla. To było za proste. Chciałam się ciut dowartościować - wychodziłam na imprezę z ciut głębszym dekoltem - zawsze znalazły się jakieś napalone samce. To było za proste. W ogóle mnie to nie interesowało, więc ich zlewałam. Szukałam wyzwania.
Im denniejszy pisałam tekst na bloga, tym bardziej się podobał. To było za proste. Zaczęłam pisać w ramach eksperymentu coraz większą chałę. Im bardziej było do dupy i płytkie, tym bardziej się ludziom podobało. Zdobycie poklasku było proste. Za proste. Nic nie uczyłam się do matur (poza matmą)- napisałam je zajebiście. To było za proste.
Potrzebowałam wyzwania.
Jedyna rzecz, którą mogłabym określić słowem challenging było odzyskanie kontroli nad swoimi zdrowiem... ale to z góry uznałam za przegraną sprawę. Przecież tylu lekarzy wypowiadających się niezależnie od siebie, nie może się mylić. Wyrok to wyrok, klamka zapadła.

Żebym nie została źle odebrana. Znałam takie książki jak Potęga podświadomości. Ale jak 99% osób które to przeczytały, wyciągnęłam błędny wniosek z lektury. Mianowicie taki, że wystarczy myśleć pozytywnie.

Dalej - miałam wsparcie bliskich. Ogromne. Zawsze mogłam polegać na rodzicach. Garstka osób była wtajemniczona w to, że choruję. Przed najbliższymi nie da się ukrywać takich rzeczy. 

Chciałam tylko Was uczulić na to, że osoba która wydaje Wam się człowiekiem sukcesu, albo jakaś stereotypowa spełniona matka z niezłą posadą i fajnym hajsem na koncie, czarującym mężem i zawsze ciepłym obiadkiem, może być naprawdę emocjonalnie w najczarniejszej dupie.
Potem ludzie się dziwią, że ktoś targnął się na swoje życie - ona? przecież miała wszystko, męża, dzieci, dobrą pracę... to niemożliwe.

Poklepując takie osoby po ramieniu, mówiąc będzie dobrze, wszystko się ułoży czas leczy rany, albo "ogarnij się", nie pomożesz takiej osobie.
Tak naprawdę, to z depresji wyjść może tylko osoba, która w nią weszła. Nie zrobisz tego za kogoś. Z własnymi demonami trzeba zmierzyć się samemu. Świetnie jak ma się wsparcie. Ale to jest osobista walka.
To, że w najczarniejszych czasach wstawałam z łóżka, o zasługa tylko i wyłącznie tego, że wczułam się w grę.
Oh yes,
I'm the great pretender
Pretending I'm doing well
My need is such
I pretend too much


I'm lonely but no one can tell
(...)
I seem to be
What I'm not you see


A jednak, przepracowałam ze sobą swoje emocje. Nie mam depresyjnych stanów. Co więcej - dziękuję za chorobę która mnie spotkała. Nauczyła mnie wiele pokory. Dzięki niej nauczyłam się czerpać z życia garściami. To ona była motorem napędzającym mnie do poszukania rozwiązań pozwalających mi na szczęśliwe, pełne życie. Wiele tych sposobów opisałam na tym blogu. Inne - w swojej książce. Jeszcze innym poświęcę pewnie kolejne teksty.

Chciałam tylko w ten sposób napisać, że nawet z najczarniejszej dupy jest wyjście. Nie można bagatelizować problemów innych osób. Dla kogoś powodem o depresji będzie nieuleczalna choroba. Dla innej osoby - utrata pracy. A komuś wystarczy do tego jesień. Co osoba, to inna postać depresji. Machanie ręką, że ktoś przesadza, że wyolbrzymia, to najgorsze co można zrobić.

Napisanie tego tekstu było dla mnie trudne. Mam nadzieję, że komuś on pomoże.
Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :
  Follow on Bloglovin
lub polubisz na fejsie ;-)
-->

KOMENTARZE

BLOGGER: 103
Loading...
Nazwa

-40% drogeria natura -49% rossman -50% na kosmetyki #Koniecznie przeczytaj 100 dni bez spodni 15 hair project 2015 2016 2017 4-godzinny tydzień pracy 5+ 50 list akceptacja akcesoria aktualizacja włosów aktywne słuchanie aliexpress Amalfi Andrea anemia Ania poleca anime ankieta aplikacja aplikacje asertywność astor ateizm Avon Azja babcia bakterie bataty bądź duży bez pieczenia bezglutenowe biała czekolada biały laptop biblia bicie bieganie biel bingo spa biust biustonosz BLOG blogi blogowanie blond błędy bob body-shaming botki boże narodzenie ból ucha - naturalne metody brwi buty cele cele życiowe celia cera Chiny ciało ciastka ciasto bez pieczenia ciasto francuskie ciasto kinder country ciasto snicker ciekawe blogi cienie cieniowane Claudia Shiffer co co było co kupić babci co kupić dziadkowi co kupić na dzień matki co kupić na promocji w rossmanie co kupić na wieczór panieński co na prezent co powiedzą inni co przywieźć z Ukrainy co przywieźć ze Lwowa co robić jesienią co robić w grudniu co robić w kwietniu co robić w lipcu co robić w listopadzie co robić w maju co robić w październiku co robić w sierpniu co robić we wrześniu co warto kupić na promocji rossman co warto kupić na promocji w drogerii natura co warto przeczytać co warto zrobić na studiach co zobaczyć w londynie co zrobić by rude włosy nie płowiały co zrobić żeby włosy szybciej rosły creaclip cruelty-free Cypr cytaty czarna rzepa czas czasopisma czcionki czekolada czekolada z żelkami czereśnie czerwiec czerwona królowa czkawka czy książki są drogie czy można narzucać wiarę czy można zmuszać do chodzenia na religię czy można zmuszać dziecko do chodzenia do kościoła czy warto lecieć na Cypr czy warto obchodzić halloween czy zapłacę cło czytanie czytnik za złotówkę ćwiczenia daktyle darmowe e-booki darmowy planer death note decubal delia demakijaż depilacja depilacja laserowa depilacja pach depresja deser desery design detoks dieta dieta śródziemnomorska diy dla dojrzałych kobiet dlaczego nie piję mleka dlaczego warto wyparzać i wymieniać szczoteczkę do zębów do 100 zł Dobre Bakterie dobre nawyki dobro dochód domodi domowe sposoby domowy sernik dowody naukowe drinki duplo dusza dzieci dzień babci dzień matki edukacja egzamin egzaminy eksperci eld elfen lied emocje energia essence etykiety eyeliner fanatyzm FAQ farbowanie feminizm figa figi figura film filmy filozofia finanse first7jobs fit Fitocell freddie fryzura na ślub fryzury fryzury ślubne fryzury z grzywką gadżety gdańsk gdzie kupić biustonsz 65e gdzie tanio kupować meble gliceryna golden rose gotowanie Grecja gronkowiec złocisty gry grzywka gule podskórne gwiazda dnia hairstyles halloween a wszystkich świętych haloween hejt hemofobia henna historyjka motywacyjna Horchata Hot hotel hula-hoop humor hybrydy ile idzie przesyłka z Aliexpress imbir impreza inne inne. inni inspiracje inspiracje tygodnia instagram isadora italia jak aplikować wcierki jak być lepszym chrześcijaninem jak być sobą jak być szczęśliwym jak efektywnie czytać Jak efektywniej korzystać z sieci jak jeść figi jak kupić idealną ramoneskę jak kupować na aliexpress Jak łatwiej się skupić i wyeliminować rozpraszacze? jak mieć więcej przyjaciół jak napisać pracę licencjacką jak napisać pracę magisterską jak naturalnie wyleczyć anemię jak nauczyć się angielskiego jak nie chorować jak nie marnować czasu w sieci jak nie przejmować się zdaniem innych jak oszczędzać. jak ozdobić zeszyt jak pobrać the sims 2 za darmo jak pokonać strach przed tym jak pomóc dziecku molestowanemu seksualnie? jak poprawić koncentrację jak poradzić sobie ze złym dniem jak poszerzyć horyzonty jak powiększyć biust jak prawidłowo czyścić uszy jak przyspieszyć porost włosów jak radzić sobie z gniewem jak radzić sobie z krytyką jak radzić sobie ze stresem jak realizować cele jak rozładować napięcie jak się skupić jak się uczyć jak skutecznie notować jak sprawić by inni nas lubili jak stać się bardziej lubianym jak stać się lubianym jak stać się optymistą jak stosować olej kokosowy jak stosować wcierki do włosów jak szybko podejmować decyzje jak szybko zapuścić włosy jak tanio czytać książki jak tanio podróżować jak tanio zorganizować wakacje Jak tanio zorganizować wycieczkę do Londynu Jak tanio zorganizować wyjazd do Lwowa jak uczyć się na własnych błędach jak usprawnić mózg jak utrzymać rudy kolor jak uzyskać loki jak wybrać tablet Jak wykorzystać instagram w rozwoju jak wzmocnić odporność jak zacząć zmieniać swoje życie jak zarobić na monetach jak zbudować dom z butelek jak zdać maturę jak zdobyć przyjaciół jak zmotywować się do nauki jak zmotywować się do pisania pracy jak zmotywować się do sprzątania jak znaleźć znajomych jak znaleźć życiową pasję jak zorganizować wypad na Maltę jak zrobić frytki z batatów jak zrobić loki jak zrobić rosół jak zrobić smoothie jak zrobić tortillę jak zrobić własną czekoladę jak zwalczyć ból ucha jak zwalczyć stres jak zwiększyć poczucie własnej wartości Jaka jest najlepsza dieta? Najzdrowsza dieta jaką książkę przeczytać jaką lokówkę wybrać jaki blender wybrać jaki film obejrzeć Jakie buty kupić na wiosnę? Przegląd wiosna/lato 2015 jakie właściwości ma figa jantar jednodniówka londyn jedzenie jesień języki joanna kalendarz kalendarz adwentowy kalendarze kampania kampanie kanapki kasa kasza kasza jaglana kasztany kino klasyczny sernik kłos kobiecość kobiety kochamżycie komedia kompleksy koncentracja konkurs konkursy kontrowersje korektor kosmetyki koszule kot kotlety kotlety z kaszy jaglanej kozi ser kozieradka kreatywność kredki kremy krok po kroku krótka piłka krótkie fryzury krótkie włosy krytyka krzywe nogi książka książka do przeżycia książki ksometyki kuchnia kultura kwiecień kwiecień 2016 lakier laminowane laptop laptop do 2000 zł Larnaka lato leczenie led legimi lekcje lemoniada lęk przed ludźmi lęk przed pobraniem krwi licencjat linki tygodnia lista lista życzeń listopad lob lody loki loki bez lokówki loki bez użycia ciepła lokówka z biedronki Londyn ludzie luksus lumpeksy lunchbox luźne Lwów Magia sprzątania maj makijaż makijaż oczu maliny Malta mały biust mam problem Mani manicure Marie Kondo masaż mascarpone maska maść ichtiolowa maść z witaminą A matura meble meddiet medycyna medytacja MEGAFON metale ciężkie meteoryty męskie miasta miesiąc migrena mleko mleko kokosowe mleko owsiane młodzież moda modne modne buty 2015 modne fryzury modne fryzury 2015 modne fryzury 2016 modne fryzury 2017 moja historia moje cechy moje ulubione produkty spożywcze monety kolekcjonerskie morze motywaca motywacja mrożona kawa muffinki muzyka my secret myśli myśli rozwój nails najlepsza dieta najlepsza zupa NAJNOWSZE najzdrowsza dieta najzdrowszy olej świata naprawa zniszczonych włosów naturalna pielęgnacja naturalny makijaż nauka nauka języków obcych nawyki nie lubię sprzątać nieśmiałość nocleg notowanie nowe nuda nuggetsy o mnie obcasy obuwie oczy oczyszczanie odchudzanie odkładanie marzeń na później odrobaczanie odżywianie odżywienia okulary olej kokosowy olej rycynowy olejek olejek z drzewa herbacianego olejowanie opinia opinie optymalizm organizacja orszada oszczędzanie owoce pamiętniki z wakacji pancakes panini party Paryż pasje paznokcie pedagogika perfumy pewność siebie pędzle pielęgnacja pieniądze pierogi piersi pies pilomax pisanie placenta planer planer pdf planowanie pobierz organizer pobranie krwi poczucie własnej wartości podkład podpłomyk podróże podsumowanie podsumownaie Pogoda pokój polecane książki południowe włochy pomidorowa pomoc Pompeje poniedziałkowy motywator poradnik porost włosów post sponsorowany post we współpracy z marką postanowienia postanowienia noworoczne pot potliwość Poznań PR praca praca zdalna prawa człowieka presja prezenty profile które warto śledzić na instagramie promocja promocja rossman promocja super pharm promocje prostownica prywata przedłużane rzęsy przedłużanie rzęs przekąski przekąski do wódki przekąski na urodziny przemoc przemoc psychiczna przemoc symboliczna przepis przepis na pomidorówkę przepis na sernik przepis na tartę przepis na tartę z białą czekoladą i mascarpone przepis na zupę pomidorową przepisy przepisy na smoothie przepisy z figami przyrost przysmaki na imprezę psychologia pudelek PUPA pycha pytania queen quiz rady recenzja regeneracja regulamin reklamy relacje relaks religia remington resentyment retusz rimmel rok szkolny rosół rossmann rozdanie rozjaśnianie rozkiminki rozkminki rozrywka rozwoj rozwojowe czwartki rozwojownik rozwój równowaga rtęć ruch rude rude włosy rzesy jedwabne rzęsy Rzęsy 1:! rzęsy przed i po Safari Salerno samodoskonalenie samoleczenie sandwich sandwicz Seboradin self-love sen Sensique seriale sernik sesja shake się działo silikonowy lunchbox siwe włosy skorupki skupienie słoik z uchem i słomką słowiański blond smartfon smoothie snap snapchat soraya Soumda społeczne sport sposoby na odporność sposoby na wypadające włosy sposób na pryszcze sposób na tabliczkę mnożenia spotkanie sprzątanie sprzęt ssanie oleju stopy strach strach przed oceną strach przed pobraniem krwi stres studia studiowanie studniówka styl sukces sukienka sukienki suknie ślubne szacunek szampon szczęście szkoła szminka szpilki szpotawe kolana sztuczki sztutowo ślimaczki ślub śmiech śniadanie średnie włosy święta tablet tablet do 500 zł tablet na studia tag tangle teezer tania lokówka tanie tanie buty tanie czytanie tanie dodatki do mieszkania tanie loty tanie zwiedzanie tarta tarta snickers tartinki tech Tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Otwartym. tekst sponsorowany tekst we współpracy z marką GOSH telefon telewizja Tesori d'oriente test the sims todo torebka tortilla toruń trendy triki trolling trwałe loki tusz twarz tydzień tygodnik tygodniowe love ubrania ubranie uczucia Ukraina ulubieńcy upięcia urlop uroda urodzinowe menu urodziny usta venita vipera w co się ubrać w szystkie w11 wady wakacje walentynki Warszawa warsztaty wazelina ważne wcierka wdzięczność wegańskie wegetariańskie weltschemerz wiara wibo wieczór panieński wigilia wilno wiosna wishlist Włochy włosy wnętrza wob woda woda brzozowa wolontariat worth following instagram profiles for better life wpływ wrapy wrażenia Wrocław współpraca wszystkich świętych wszystkie wtyczki wybór wybrzeże amalfitańskie wychowanie wycieczka wydawnictwo wymiary wyniki wypadanie włosów wyszukiwania wyzwania wyzwanie wyzwanie - bycie miłym xiaomi youtube za darmo zabawy zaczrwienienia zakupy zakupy na Ali zapach zarobki zawijaski zawiść zdejmowanie hybryd zdrowa dieta zdrowie zerowaste zeszyt zima zioła zły humor znajomi zupa zupa dyniowa zupy zwierzęta zyski żółta sukienka życzenia życzenia noworoczne
false
ltr
item
Aniamaluje: Depresja - moja historia
Depresja - moja historia
http://2.bp.blogspot.com/-DxB8ZzwrpVc/Up95crCacRI/AAAAAAAAJ6Q/7-3dlvTlwAM/s1600/Cat_astrophe_by_podajmidlon.jpg
http://2.bp.blogspot.com/-DxB8ZzwrpVc/Up95crCacRI/AAAAAAAAJ6Q/7-3dlvTlwAM/s72-c/Cat_astrophe_by_podajmidlon.jpg
Aniamaluje
http://www.aniamaluje.com/2013/12/depresja-moja-historia.html
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/2013/12/depresja-moja-historia.html
true
3538531450758840466
UTF-8
Nic nie ma :( ZOBACZ WSZYSTKO Czytaj dalej Odpowiedz Anuluj Usuń By Główna STRONY POSTY ZOBACZ WSZYSTKO POLECANE TAGI ARCHIWUM SEARCH WSZYSTKIE Nic nie ma :( Back Home NIEDZIELA PONIEDZIAŁEK WTOREK ŚRODA CZWARTEK PIĄTEK SOBOTA NIEDZIELA PON WT ŚR CZW PT SO STYCZEŃ LUTY MARZEC KWIECIEŃ MAJ CZERWIEC LIPIEC SIERPIEŃ WRZESIEŃ PAŹDZIERNIK LISTOPAD GRUDZIEŃ Jan Feb Mar Apr MAJ Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec teraz minutę temu $$1$$ minutes ago godzinę temu $$1$$ hours ago Wczoraj $$1$$ days ago $$1$$ weeks ago więcej niż 5 tygodni temu Followers Follow Artykuł premium Kliknij Share aby odblokować dostęp