2 października 2013

Rimmel Apocalips Phenomenon

2 października 2013
Z chwilą, kiedy zeszłam z czerni, na nowo pokochałam szminki i błyszczyki nude. W momencie w którym na rynku pojawiły  się apocalipsy  rimmela, zdecydowałam się na odcień phenomenon. Czy jestem zadowolona?


Produkt zamknięty jest w typowo błyszczykowym opakowaniu. Zupełnie inny jest natomiast aplikator z wyraźnym zagłębieniem.
Sama aplikacja jest bardzo przyjemna. Produkt nazywany jest lakierem do ust, dla mnie to po prostu błyszczyk z przedłużoną trwałością i efektem tafli.
Tylko ten odcień... nie podoba mi się jego smak i to, że zbiera się w załamaniach ust. Kolor sam w sobie jest ładny, ale ja wyglądam w nim po prostu za trupio. To taki pastelowy nude, lekko złamany brzoskwinią. Nałożony bardzo cienką warstwą wygląda jeszcze jakoś, natomiast grubszą... cóż, mnie ten kolor zupełnie nie leży. Jeśli komuś pasuje, to być może blondynkom :)


kosztuje ok. 30 zł, ja swój użyłam jeden jedyny raz i wymieniałam na inny produkt podczas spotkania blogerek.
Jutro ukaże się rozwojowy czwartek. Tymczasem ja muszę pomyśleć, co zrobić z włosami. Chciałam zrównać jaśniejszy brąz z czubka głowy  z końcami. Udało się, ale niestety mam teraz na całej długości nietwarzowy odcień rudego ;).

Follow on Bloglovin


28 komentarzy:

  1. Nudy to nie moje odcienie. Wolę coś co błyszczy, "świeci" i choć trochę widać na ustach. Rimelek nie przypadł mi więc do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt kwestią gustu, ja też bym pewnie po niego nie sięgnęła, bo muszę mieć jakiś żywszy kolor na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przekonalam sie, ze na moich ustach dobrze wygladają żywsze odcienie, ewentualnie nude z nutą bdązu. Umarlaki wygladaja na mnie groteskowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz tyle ciekawego do powiedzenia, że usta powinnaś nosić w czerwieni, i to krwistej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby nie antybiotyki, mialabym biale zeby i bym nosila :) pracuje nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie polubiliśmy się :) dla mnie nic ciekawego...

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda bardzo ładnie, szkoda, że nie mogę używać błyszczyków. Moje usta bardzo źle reagują na kosmetyki tego typu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie wygląda u Ciebie, ale racja - trochę kłopotliwy z niego gagatek. Ja kocham nudziaki wielką miłością, więc wybaczam mu wszystko ;-))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ania... Co te włosy z Tobą mają...?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cierpią nieustannie :) Kocham zmiany, ale ostatnio za mocno kombinuję :D

      Usuń
  10. Mam dwa inne, ale żywe odcienie tej szminki/błyszczyka i też nie lubię jego posmaku. Podobnie z zapachem. Jednak wybaczam ze względu na fajną trwałość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam jeszcze tych błyszczyków i raczej ich nie kupię. :)
    A kolor ma fajny ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. wedlug mnie wyglada bardzo ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też jestem na NIE jeżeli chodzi o Apocalips, za bardzo się kleją i są oleiste fuj. Efekt początkowy jest powalający, potem jest tylko gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie wole żywsze kolorki:)
    Kochana zapraszam Cię do wzięcia udziału w akcji http://zakrecony-swiat-marty.blogspot.com/2013/10/akcja-maliny-pazdziernik-miesiacem.html, mam nadzieję,że się przyłączysz:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odkąd wróciłam do naturalnego koloru włosów, bardzo lubię minimalistyczny makijaż. Gdy byłam ruda albo byłam brunetką czy rozjaśniałam włosy, sięgałam po żywsze kolory pomadek i mocniej podkreślałam oczy, ale dopiero teraz czuję się w 100% sobą :) magia!

    OdpowiedzUsuń
  16. lepiej sprawdź, czy nie zawiera trucizny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj teraz będzie ciężko, bo już go nie mam ;). Dzięki za sugestię i polecam sprawdzenie, czy blog na którym komentujesz nie zawiera czasem dużej dawki ironii ;)

      Usuń
    2. Sama tej ironii nie rozpoznajesz, więc... ;-)

      Usuń
    3. chyba nam się nie zgrały poczucia humoru ;)

      Usuń
    4. hey "Anonimow"y, Aniu
      nie chcę tu robić zamieszania, ale temat trucizn, itp. mnie ciekawi
      czy Tobie anonimie chodziło o to że Ania pisze o zdrowiu i nie ładowaniu w siebie nioepotrzebnych trucizn-śmieci, a jednocześnie maluje się kosmetykiem który (zapewne) zawiera co nieco tego?
      czy w dobrym kierunku idę??
      a masz Anonimowy jakąś większą wiedzę na temat trucizn i tym podobnych, zechciał(a)byś się z Nami PODZIELIĆ:)
      pozdrawiam
      Anonim

      Usuń
  17. Ale masz pełne usta :)

    http://mulberries-cherries.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. na takich ustach, to każdy błyszczyk wygląda ładnie.
    To jest ta linia kosmetyków sygnowana przez kate moss? :)
    Zaraz sama będę go mogła wypróbować, bo wygrałam zestaw kosmetyków na fp rimmela, m.in. ten błyszczyk, tylko nie wiem jeszcze jaki kolor. Tak łatwo można wygrać! mówię wam.. Mają bardzo dużo tych zestawów, więc też dużo dziewczyn wygrywa. Można też zgarnąć POLAROIDA

    OdpowiedzUsuń
  19. Just wish to say your article is as astonishing. The clearness in your
    post is just cool and i can assume you're an expert on this subject.
    Fine with your permission allow me to grab your feed
    to keep updated with forthcoming post. Thanks a million and please
    carry on the gratifying work.

    My web page - watch dogs multiplayer

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Miło mi gościć Cię na moim blogu.

Obowiązują tu proste zasady.
1. Blog jest strefą wolną od spamu :)
2. Jeśli chcesz siać defetyzm, bliższy jest Ci determinizm niż woluntaryzm a Twoja postawa życiowa przesiąknięta jest resentymentem - szerz takie treści na swoim blogu. tutaj ich nie chcę i będę kasować ;)
3. s

Jeśli nadal nie rozumiesz, czemu Twój komentarz zniknął, zerknij tutaj

Czasami moderuje za mnie kolega.

W komentarzach możesz używać kodu html.

Np. Mój blog

share

podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Content © #Ania maluje . All rights reserved.
skontaktuj się KONTAKT. Powered by Blogger.