Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Na poprawę humoru :)

Już drugą noc z rzędu zarywam na pisanie posta. Chciałam napisać kilka refleksji po 3 latach blogowania na aniamaluje i zmianach jakie we mnie zaszły, ale ostatecznie skasowałam co napisałam i idę spać 🙂 Nie da się oddzielić zmian w moim życiu od choroby, a nie chcę ciągle o nią gdzieś po drodze zahaczać. 😉 Dzielę się zatem karteczkami jakie tworzy October Jones

 artystka zostawia je w pociągach 😉 Jestem zachwycona, szczególnie jej reakcją na ten wpis na Twitterze  https://twitter.com/OctoberJones/status/491184098984329216/photo/1

Fajnie byłoby znaleźć taka karteczkę w tramwaju 😉 

Co sądzisz o takim projekcie? Dla mnie to fajna sprawa, jestem za! 😉 Jeśli znasz coś podobnego z rodzimego podwórka, zarzuć linkiem 🙂 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

44
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
DagmaraAnonimowyPatrycja MalinowskabognyprogramAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wreddu
Gość

Och, uprzedzilas mnie. Miałam dzisiaj pisać o tym samym, tzn miał być w ramach pozytywnego poniedziałku, ale chociażbym nogę miała sobie odgryźć to nie dałabym rady 🙂 no wiesz co? Tak ludzi ubiegać? 🙂

Również uważam pomysł za bardzo pozytywny, a już szczególnie na sam początek dnia 🙂

Wreddu
Gość

Dzięki za podpowiedź! Koniecznie muszę się dokształcić 🙂

Alchemia Kobiecości
Gość

Koty to wdzięczny materiał, mają w sobie coś takiego, że zawsze poprawiają humor 🙂
Koty + motywujące teksty = jestem na tak!

Karolina
Gość

To jest super 😀 Fajnie byłoby coś takiego zobaczyć, od razu dzień stałby się lepszy 😀

Artinowy Świat
Gość

Fajne ;D

Magda
Gość

Pierwsza moja myśl – zrobie takie,niech Warszawa będzie weselsza 😀 Pomysł autorki jest fantastyczny!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetne! Zarówno rysunki jak i motywacyjne teksty. Mój ulubiony z tego zbioru to "give me a minute… your awesomeness just made my cry " :D.
Ale

Ewelizarda
Gość

Życzę zdrowia i jeszcze długich lat blogowania. A co do kotków…to muszę powiedzieć, że pomysł autorki bardzo mi się spodobał. Bardzo fajny i pomysłowy sposób podnoszenia ludzi na duchu. Szkoda, że w Polsce nie spotkałam się jeszcze z czymś takim. No ale kto wie? Może już niebawem.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. 🙂

setfiretotherain
Gość

Świetny pomysł! Też z radością przyjęłabym takie motywujące koty w tramwajach 😀 Póki co posłużą mi za tapety na komputer i telefon 😉
Z okazji trzecich urodzin bloga życzę dalszych sukcesów w blogowaniu i nie tylko 🙂
Pozdrawiam 🙂

Ania
Gość

Co myślisz Aniu, o tym, że brzydkie dziewczyny nie powinny się ładnie malować, ubierać itp. Czy upiększanie się jest dozwolone tylko dla ładnych? Zetknęłam się z kilkoma tematami tego typu
https://ca.answers.yahoo.com/question/index?qid=20130422162616AALPn9q
http://forum.gazeta.pl/forum/w,47403,150509843,,Czy_brzydkiej_dziewczynie_wypada_sie_stroic_.html?v=2

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To chyba na odwrót, brzydkie powinny próbować się upiększyć, ładne nie muszą 😛
Pff nie uważam się za ładną, ale nie mam zamiaru ubierać się w worek pokutny i kominarkę 😀

Ania
Gość

No niby tak,ale czasem społeczeństwo uważa, że wystrojona brzydka dziewczyna to żałosny widok i powinna własnie ubrać worek pokutny i najlepiej nie pokazywać się światu. Smutne, ale prawdziwe, czasami sama doświadczyłam nieprzychylnych komentarzy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pytanie do Ani, ale może dodam komuś otuchy. Pamiętajcie dziewczyny żeby najpierw szedł uśmiech, potem ewentualnie ubiór, makijaż czy wszystkie inne zabiegi upiększające. Pomóc może muzyka w mp3 jak ktoś nie umie się spontanicznie rozluźnić. Nie dajcie się szufladkować dziewczyny i bądźcie piękne dla siebie 🙂 Sama często o tym zapominam, buziaki !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

..a no i zapomniałam dodać, że podejścia ludzi nie da się zmienić. Dlatego trzeba sobie dostarczać pozytywnych bodźców i uniezależnić swój nastrój od opinii ludzi.

bognyprogram
Gość

Wydaje mi się, że nie ma jednego mechanizmu dla paszkwili i bycia zgredem. Znam pewną piękną dziewczynę, taką ala Kim Kardashian. Ubiera się seksownie, bo uwielbia siebie z dekoltem. Musiała odejść z pracy w banku, bo pracownicy zmówili się przeciwko niej- 'podbierała' klientów…
Niektórzy są po prostu tak zgorzkniali, że wszystko, co rzuci im się w oczy potrafią przerobić na żałosne, brzydkie, niemoralne. Ale to oni mają problem, nie ładnie ubrana dziewczynka z zespołem Downa.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam kanał Lizzie Velasquez na yt https://www.youtube.com/user/lizzitachickita 🙂
Uznana za najbrzydszą kobietę świata a i tak dba o siebie.
A włosów to jej zazdroszczę, bo ma piękne.

mish-mash-wardrobe
Gość

Bardzo świetne, pozytywne kotki! 😀

The music of me
Gość

Świetne! Sama bym chciałam znaleźć taką karteczkę bo od razu człowiek się uśmiecha 😀

Płaszczoobrosła
Gość

Świetny pomysł z tymi karteczkami oryginalnymi.

Karolina W
Gość

Świetne, jakbym taką zobaczyła na pewno miałabym udany dzień 😉

wielokropka
Gość

Świetne są takie akcje! Ale nigdy się nie natknęłam 😉

KasiaS1980
Gość

Świetny pomysł z tymi karteczkami, zwłaszcza te o poniedziałku przypadły mi do gustu. Chyba sobie spisze kilka jej haseł.

emajla
Gość

Jaki fajny kot!

Kiniaczek
Gość

Myślę że takie kartki to wspaniały pomysł, szkoda że u mnie w mieście nikt nie wpadł na taki pomysł, bardzo by mi to poprawiło humor z rana, w szczególności, rano w poniedziałek !

Kangarooo
Gość

hej! ale po co czekać na znalezienie takiej karteczki można zostawiac je samemu :p Mogą być bez rysunków. Ale można mieć zawsze przy sobie bloczek takich karteczek napisać coś na nich w trakcie jazdy i zostawić autobusie, na stacji w galerii handlowej na ławce. Super inspiracja Aniu!

Mo Ruda
Gość

Cudowny pomysł.Jak tak sobie dłużej o tym pomyśle, kto wie czy jeden z tekstów nie dal pozytywnego kopniaka w pupę dzięki któremu osoba czytająca zrobiła coś co zmieniło jej życie 😉
Taka mala karteczka a jednak coś wielkiego.

Redmylips
Gość

Myślę, że taka karteczka spowodowałaby usmiech na twarzy szarego smutnego polaka. Przydałby się taki projekt w Polsce napewno 🙂

Aneta Domagała
Gość

Świetny blog ! zapraszam również do nas,są już wytwory naszej pierwszej przeróbki
Może wspólna obserwacja.?
Wpadnij będzie nam miło 😉
http://improvedffashion.blogspot.com

paranoJa
Gość

ej! jak nie ma takiej inicjatywy na rodzimym podwórku, to trzeba ją koniecznie stworzyć! ja chcę znaleźć taką kartkę! 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jeszcze dzisiaj przykleiłam taką mała karteczke w moim mieście 😀 a raczej na wsi 😀

Anishka G.
Gość

I u nas się dzieją fajne rzeczy 🙂 https://www.facebook.com/LoesjePolska

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetny pomysł! To musi być wspaniałe znaleźć taką kartkę..

Widziałam jeszcze gdzieś taki pomysł przyklejanych kartek na słupy z napisem "TAKE WHAT YOU NEED" i na dole strony, na pociętych paskach od szybkiego zrywania są różne wartości typu "smile", "love" itd.
Jak tutaj:comment image

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu bylabys tak miła i wskazała mi jakieś ciekawe miejsca (pod tym słowem kryje się wszystko:) ) w Bydgoszczy? Spedze tam jedynie poniedzialek, ale chciałabym nareszcie spojrzec na to miasto przychylniej niż dotychczas. A, i gdzieś już pisałaś jakie sh polecasz, tylko kiedy to było…? 🙂
Dzięki z góry.

Patrycja Malinowska
Gość

A jak zobaczyłam te karteczki i rysunki to od razu pojawił się uśmiech na mojej twarzy. W końcu przekonałam swojego Pana drugą połówkę do powrotu do malowania. Efekt jak dla mnie jest zniewalający. Jak znajdziesz chwilę to zapraszam do obejrzenia malowidła na koszulce we wpisie http://totolijo.pl/lipcowe-wspomnienia-migawkach/
Musiałam się pochwalić bo po 12 latach bycia razem udało się 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetne! Spolszczę to trochę i będę sama rozklejać w autobusach i tramwajach 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, dalej ssiesz olej? Jeśli tak to napisz proszę coś więcej na ten temat. :)))

Dagmara
Gość

Oh, this is awesome, awesome Ann 🙂

Previous
Historia Ani
Na poprawę humoru :)