Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

ROZWOJOWY CZWARTEK : BE BETTER!

Dzisiaj z cyklu “rozwojowe czwartki” coś do pomyślenia. Na pewno każdy z Was chciałby być w czymś lepszym. To może być coś zwykłego, jak gotowanie, ale też bycie lepszym rodzicem, coś związanego z wykonywanym zawodem albo pasją. Moim zdaniem bardzo dobrym nawykiem jest stałe doskonalenie się w danej dziedzinie. To procentuje i zawsze daje wymierne skutki. Np. ja chciałabym być dobra w pracy z dziećmi. Mimo, że program studiów nie przewiduje wielu fajnych, ciekawych rzeczy, wyrobiłam sobie nawyk dokształcania. Czytam książki związane z “branżą”, zapisuję się na kursy, szkolenia, subskrybuję strony o zaburzeniach rozwojowych, przeglądam zagraniczne blogi nauczycieli (mega inspirujące i pozwalające spojrzeć na wszystko świeżym okiem) :).
Arkusz na dziś:

Moje propozycje : czytanie książek, artykułów z prasy/portali “branżowych”, przeglądanie blogów, wypróbowywanie nowych umiejętności w praktyce itp.
Samo mówienie : chcę być lepszy w…. nic nie da, trzeba je poprzeć jakimś działaniem 🙂 
przy okazji, zapraszam na konkurs
Uściski, Ania

28
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
BogusiaMAnonimowyKonstancjaBarb BrusselsOlga Cecylia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Remedy
Gość

Ja już mam swoje postanowienie (nawet kilka), ale teraz głównie ćwiczę śpiew. Jakiś czas temu przestałam, bo pojawiło sie głupie myślenie typu 'A po co mi to?', ' Na chleb tym nie zarobię.' itp itd Ale w końcu do mnie dotarło, że skoro sprawia mi to frajdę ( mimo tego, że fałszuję ciągle :D) i nie szkodzę tym nikomu to po jaką cholere mam z tego rezygnować? I tak oto od niedawna znów praktycznie codziennie spędzam 30 min na śpiewaniu i czuję się o niebo lepiej 🙂

Mudi
Gość

Ja tak samo ostatnio zaczełam ćwiczyć rysunek 🙂 Nigdy nie rysowałam bo nie wiedziałam że umiem, osatnio zaczęłam na lekcji z nudów rysować moją dłoń i okazało się że wyszła mi mega realnie. Fajnie odkryć jakiś talent po 20 latach życia :). Teraz staram się co dwa dni usiąść i rysować. Idzie mi coraz lepiej 😀 No i też jestem szczęśliwa widząć jak wychodzi coś z niczego 🙂

Remedy
Gość

Oj tak ja uwielbiam patrzeć jak ktoś śpiewa i widać na jego twarzy, w postawie ciała jakie odczuwa emocje wtedy człowiek bardziej wczuwa się w piosenkę niż wtedy gdy ktoś z kamienna twarzą ją odśpiewuje:D Wielkiego głosu to ja nie mam, ale nie zrażam się 🙂 Systematyczność się liczy! Zauważyłam ostatnio, że po paru tygodniach ćwiczeń fizycznych ładnie zarysowują mi się mięśnie więc czemu za pare tygodni (no może miesięcy :D) nie miałabym ładniej śpiewać? Tak więc dziewczyny trzeba zakasać rękawy i do ćwiczeń:D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Samokształcenie i samodoskonalenie jest świetne, ale trzeba na siebie uważać – ja jestem perfekcjonistką, u mnie nie działa potrzeba "bycia lepszą" tylko "bycia najlepszą", bo bycie dobrą albo nawet bardzo dobrą w jakiejś dziedzinie mi nie wystarcza. A to niestety prowadzi do frustracji. Dlatego trzeba pamiętać, by być lepszym DLA SIEBIE i tylko w stosunku DO SIEBIE, nigdy nie porównywać się z innymi 🙂

A btw. bardzo lubię tę piosenkę, z której pochodzi początkowy cytat 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tak, a najgorsze jest, kiedy się orientujemy, że i tak nie damy radę być najlepszymi we wszystkim. ja łapię wtedy mega doła i strasznie się do wszystkiego zniechęcam. perfekcjonizm to taka wręcz drobna choroba psychiczna, a połączona z moim oczekującym doceniania typem osobowości, bywa wręcz nie do zniesienia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Foster Marine, dlatego ja wszystko prokrastynuję – wtedy mogę sobie powiedzieć, że przecież miałam tak mało czasu, że samo zdążenie z zadaniem jest nie lada wyczynem 😉

hurija
Gość

Oj przyda mi się!

sieczkarnia
Gość

Całkiem dobry pomysł, o czym świadczy chociażby to ,że jak teraz się tak zastanawiam to nie wiem w czym mogłabym być lepsza. Nie, że jestem mistrzem we wszystkim ale co tak naprawdę chciałabym ustawicznie poprawiać ? Mam do myślenia 🙂

LittleStar
Gość

Ha! Tak się składa, że ostatnio sama zaczęłam przeprowadzać taką akcję w swoim życiu, również zaczynając od dokształcania w swoim kierunku studiów, a kończąc na kontrolowanej manii urodowej 😉 Pomysł świetny, polecam próbować – efekty dają sporo satysfakcji. Pozdrawiam 🙂

Izabela Ryngwelska
Gość

Ja próbuję się nauczyć angielskiego i choć opornie mi idzie to mam nadzieję, że się nie poddam i w końcu uda się. 😀

q bozenka
Gość

A ja chcę być najlepsza z matematyki, ten post mnie zainspirował, aż idę porobić trochę zadań 😀

Pauli
Gość

Ja od miesięcy się czaiłam, żeby zgłosić się na wolontariuszkę w jednym z centrów wspierających młodzież. W końcu dzisiaj przysiadłam przed laptopem i wygenerowałam do nich maila. Może to będzie to 🙂

Fitty
Gość

Świetny pomysł! Sama staram się być lepsza w niektórych dziedzinach, ale w sumie nigdzie tego nie zapisałam i nie do końca przemyślałam. 🙂

Luizjana99
Gość

Zgadzam się z Tobą w stu procentach! Dzisiejsze możliwości, jakie serwuje nam program Oświaty na nic się zdają. Jedynym kluczem do osiągnięcia mistrzostwa w danej dziedzinie to samodoskonalenie się. A w końcu co jest lepszego od inwestycji w siebie?! Tu żaden czas, ani pieniądz nie jest wyrzucony w błoto! 🙂 Pozdrawiam i życzę wielu kolejnych rozwojowych, nie tylko czwartków, ale i poniedziałków, wtorków i piątków! 🙂

agazmaluje
Gość

Ja mam tyle dziedzin, w których chciałabym się doskonalić, że trudno sfokusować się na jednej. Psychologia, malowanie, książki, własny rozwój (języki, nowe umiejętności) itd. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A możesz polecić kilka takich blogów zagranicznych nauczycieli, które czytasz?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dzięki!! duuużo inspiracji:)

Olga Cecylia
Gość

Zmuszenie się do czytania o czymś nie jest i nigdy nie było dla mnie problemem. Mojemu mózgowi chyba wszystko jedno, co czyta 😉 Za to mam kłopot z rzeczami, do których muszę się zmusić fizycznie. Skakać na skakance 10 minut dziennie, tańczyć godzinę dziennie… Bezboleśnie tylko rower, ale to tylko dlatego, że używam go do dojazdów do pracy.

Może powinnam zapisać się na jakiś maraton skakankowy? 😉

Barb Brussels
Gość

Cytat Drake'a pochodzi, jak zapewne wiesz, z piosenki Marvins room. Jak masz chile, posluchaj wersji JoJo, bo wg mnie jest duuuuzo lepsza i taka prawdaiwie zaspiewana
Buziak

Konstancja
Gość

Bardzo fajny, motywujący post 🙂 Ja w czerwcu postanowiłam sobie, że wygram konkurs przedmiotowy z angielskiego – zrobiłam przez wakacje dwie grube książki i dwie dodatkowe podczas początku roku szkolnego i osiągnęłam to, co planowałam 🙂 Mistrzem języka jeszcze nie jestem, ale chętnie zrobię jeszcze "porcję" ćwiczeń 🙂

BogusiaM
Gość

motywujesz jak zawsze:)
ćwiczyć – ćwiczę, mam w planach też wykupić dietę tym razem z potreningu.pl by wiedzieć jak się odżywiać podczas , gdy ćwiczę;)

oj z pracą też powinnam się zmobilizować i zostać mistrzem:P

Previous
WYGRAJ MIESIĄC DIETY IGpro™ o wartości 79 zł:)
ROZWOJOWY CZWARTEK : BE BETTER!