Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

ROZWOJOWY CZWARTEK : BE BETTER!

Dzisiaj z cyklu “rozwojowe czwartki” coś do pomyślenia. Na pewno każdy z Was chciałby być w czymś lepszym. To może być coś zwykłego, jak gotowanie, ale też bycie lepszym rodzicem, coś związanego z wykonywanym zawodem albo pasją. Moim zdaniem bardzo dobrym nawykiem jest stałe doskonalenie się w danej dziedzinie. To procentuje i zawsze daje wymierne skutki. Np. ja chciałabym być dobra w pracy z dziećmi. Mimo, że program studiów nie przewiduje wielu fajnych, ciekawych rzeczy, wyrobiłam sobie nawyk dokształcania. Czytam książki związane z “branżą”, zapisuję się na kursy, szkolenia, subskrybuję strony o zaburzeniach rozwojowych, przeglądam zagraniczne blogi nauczycieli (mega inspirujące i pozwalające spojrzeć na wszystko świeżym okiem) :).
Arkusz na dziś:

Moje propozycje : czytanie książek, artykułów z prasy/portali “branżowych”, przeglądanie blogów, wypróbowywanie nowych umiejętności w praktyce itp.
Samo mówienie : chcę być lepszy w…. nic nie da, trzeba je poprzeć jakimś działaniem 🙂 
przy okazji, zapraszam na konkurs
Uściski, Ania

28
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
BogusiaMAnonimowyKonstancjaBarb BrusselsOlga Cecylia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Remedy
Gość

Ja już mam swoje postanowienie (nawet kilka), ale teraz głównie ćwiczę śpiew. Jakiś czas temu przestałam, bo pojawiło sie głupie myślenie typu 'A po co mi to?', ' Na chleb tym nie zarobię.' itp itd Ale w końcu do mnie dotarło, że skoro sprawia mi to frajdę ( mimo tego, że fałszuję ciągle :D) i nie szkodzę tym nikomu to po jaką cholere mam z tego rezygnować? I tak oto od niedawna znów praktycznie codziennie spędzam 30 min na śpiewaniu i czuję się o niebo lepiej 🙂

Mudi
Gość

Ja tak samo ostatnio zaczełam ćwiczyć rysunek 🙂 Nigdy nie rysowałam bo nie wiedziałam że umiem, osatnio zaczęłam na lekcji z nudów rysować moją dłoń i okazało się że wyszła mi mega realnie. Fajnie odkryć jakiś talent po 20 latach życia :). Teraz staram się co dwa dni usiąść i rysować. Idzie mi coraz lepiej 😀 No i też jestem szczęśliwa widząć jak wychodzi coś z niczego 🙂

Remedy
Gość

Oj tak ja uwielbiam patrzeć jak ktoś śpiewa i widać na jego twarzy, w postawie ciała jakie odczuwa emocje wtedy człowiek bardziej wczuwa się w piosenkę niż wtedy gdy ktoś z kamienna twarzą ją odśpiewuje:D Wielkiego głosu to ja nie mam, ale nie zrażam się 🙂 Systematyczność się liczy! Zauważyłam ostatnio, że po paru tygodniach ćwiczeń fizycznych ładnie zarysowują mi się mięśnie więc czemu za pare tygodni (no może miesięcy :D) nie miałabym ładniej śpiewać? Tak więc dziewczyny trzeba zakasać rękawy i do ćwiczeń:D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Samokształcenie i samodoskonalenie jest świetne, ale trzeba na siebie uważać – ja jestem perfekcjonistką, u mnie nie działa potrzeba "bycia lepszą" tylko "bycia najlepszą", bo bycie dobrą albo nawet bardzo dobrą w jakiejś dziedzinie mi nie wystarcza. A to niestety prowadzi do frustracji. Dlatego trzeba pamiętać, by być lepszym DLA SIEBIE i tylko w stosunku DO SIEBIE, nigdy nie porównywać się z innymi 🙂

A btw. bardzo lubię tę piosenkę, z której pochodzi początkowy cytat 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tak, a najgorsze jest, kiedy się orientujemy, że i tak nie damy radę być najlepszymi we wszystkim. ja łapię wtedy mega doła i strasznie się do wszystkiego zniechęcam. perfekcjonizm to taka wręcz drobna choroba psychiczna, a połączona z moim oczekującym doceniania typem osobowości, bywa wręcz nie do zniesienia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Foster Marine, dlatego ja wszystko prokrastynuję – wtedy mogę sobie powiedzieć, że przecież miałam tak mało czasu, że samo zdążenie z zadaniem jest nie lada wyczynem 😉

hurija
Gość

Oj przyda mi się!

sieczkarnia
Gość

Całkiem dobry pomysł, o czym świadczy chociażby to ,że jak teraz się tak zastanawiam to nie wiem w czym mogłabym być lepsza. Nie, że jestem mistrzem we wszystkim ale co tak naprawdę chciałabym ustawicznie poprawiać ? Mam do myślenia 🙂

LittleStar
Gość

Ha! Tak się składa, że ostatnio sama zaczęłam przeprowadzać taką akcję w swoim życiu, również zaczynając od dokształcania w swoim kierunku studiów, a kończąc na kontrolowanej manii urodowej 😉 Pomysł świetny, polecam próbować – efekty dają sporo satysfakcji. Pozdrawiam 🙂

Izabela Ryngwelska
Gość

Ja próbuję się nauczyć angielskiego i choć opornie mi idzie to mam nadzieję, że się nie poddam i w końcu uda się. 😀

q bozenka
Gość

A ja chcę być najlepsza z matematyki, ten post mnie zainspirował, aż idę porobić trochę zadań 😀

Pauli
Gość

Ja od miesięcy się czaiłam, żeby zgłosić się na wolontariuszkę w jednym z centrów wspierających młodzież. W końcu dzisiaj przysiadłam przed laptopem i wygenerowałam do nich maila. Może to będzie to 🙂

Fitty
Gość

Świetny pomysł! Sama staram się być lepsza w niektórych dziedzinach, ale w sumie nigdzie tego nie zapisałam i nie do końca przemyślałam. 🙂

Luizjana99
Gość

Zgadzam się z Tobą w stu procentach! Dzisiejsze możliwości, jakie serwuje nam program Oświaty na nic się zdają. Jedynym kluczem do osiągnięcia mistrzostwa w danej dziedzinie to samodoskonalenie się. A w końcu co jest lepszego od inwestycji w siebie?! Tu żaden czas, ani pieniądz nie jest wyrzucony w błoto! 🙂 Pozdrawiam i życzę wielu kolejnych rozwojowych, nie tylko czwartków, ale i poniedziałków, wtorków i piątków! 🙂

agazmaluje
Gość

Ja mam tyle dziedzin, w których chciałabym się doskonalić, że trudno sfokusować się na jednej. Psychologia, malowanie, książki, własny rozwój (języki, nowe umiejętności) itd. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A możesz polecić kilka takich blogów zagranicznych nauczycieli, które czytasz?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dzięki!! duuużo inspiracji:)

Olga Cecylia
Gość

Zmuszenie się do czytania o czymś nie jest i nigdy nie było dla mnie problemem. Mojemu mózgowi chyba wszystko jedno, co czyta 😉 Za to mam kłopot z rzeczami, do których muszę się zmusić fizycznie. Skakać na skakance 10 minut dziennie, tańczyć godzinę dziennie… Bezboleśnie tylko rower, ale to tylko dlatego, że używam go do dojazdów do pracy.

Może powinnam zapisać się na jakiś maraton skakankowy? 😉

Barb Brussels
Gość

Cytat Drake'a pochodzi, jak zapewne wiesz, z piosenki Marvins room. Jak masz chile, posluchaj wersji JoJo, bo wg mnie jest duuuuzo lepsza i taka prawdaiwie zaspiewana
Buziak

Konstancja
Gość

Bardzo fajny, motywujący post 🙂 Ja w czerwcu postanowiłam sobie, że wygram konkurs przedmiotowy z angielskiego – zrobiłam przez wakacje dwie grube książki i dwie dodatkowe podczas początku roku szkolnego i osiągnęłam to, co planowałam 🙂 Mistrzem języka jeszcze nie jestem, ale chętnie zrobię jeszcze "porcję" ćwiczeń 🙂

BogusiaM
Gość

motywujesz jak zawsze:)
ćwiczyć – ćwiczę, mam w planach też wykupić dietę tym razem z potreningu.pl by wiedzieć jak się odżywiać podczas , gdy ćwiczę;)

oj z pracą też powinnam się zmobilizować i zostać mistrzem:P

Previous
WYGRAJ MIESIĄC DIETY IGpro™ o wartości 79 zł:)
ROZWOJOWY CZWARTEK : BE BETTER!