KAMBODŻA : Angkor Wat, jak smakuje wąż i pająk i ile razy nas chciano oszukać

Jestem już od tygodnia w Polsce a wciąż nie mogę się zabrać do spisania swoich myśli odnośnie azjatyckiej przygody. Dzisiaj umówiłam się z Olą, że opublikujemy swoje relacje z Kambodży tego samego dnia i zobaczycie ten kraj na dwa sposoby :). Gotowi?
Po wpisaniu w grafikę Google "Kambodża", "Cambodia" lub "Angkor Wat" można zobaczyć bajkowe wręcz widoki. Pomyśleliśmy więc by w jednej podróży ogarnąć Bangkok i zobaczyć Angkor Wat, które jest oficjalnym cudem świata. Czy rzeczywiście uważam je za cudowne? Oj zdecydowanie! Jednak zupełnie nie tak jak chcieliby tego Kambodżanie! 
W tej relacji będzie sporo osobistych dygresji i uprzedzam że ktoś może poczuć się urażony, ale mam to tam gdzie zagląda kolonoskopia. 

Noc przed spędziliśmy w przydworcowym hotelu koło stacji Hualampong, gdzieś na obrzeżach China Town. Samo China Town w Bangkoku robi wieczorem ponure wrażenie. Żałowałam każdej sekundy w odkrytych butach już od momentu gdy zobaczyłam pierwszego wielkiego szczura a po mojej stopie omal nie przebiegł spory karaluch. Potem starałam się nie spoglądać w dół. Po czystej i uśmiechniętej wyspie Phuket, Bangkok tej pierwszej nocy zrobił na mnie ponure wrażenie. Bezdomni dzielący skrawki murków ze szczurami i smród (wieczorem dezynfekują ulice wrzątkiem i to nie jest żart!) sprawiły że spałam z włączonym światłem całą noc i obiecałam sobie NIGDY w życiu nie narzekać na brak perspektyw w Polsce, bo to jest żałosne i śmieszne. Ilekroć zacznę biadolić, zobaczę przed oczami bezdomnego z China Town. Ale Bangkok pełen kontrastów to temat na inną historię. Skupmy się na Kambodży!

Bilet można kupić na dworcu tylko w dniu odjazdu pociągu. Po nocnym jedzonku chcieliśmy załatwić to przed snem i pospać 30 minut dłużej. Nic z tego, kasy były czynne do 22:00 :D Niepocieszeni wróciliśmy do hotelu.

Pociąg odjeżdża o 5:55, Łukasz wcześniej wyskoczył z hotelu by kupić bilety, my wymeldowałyśmy się chwilkę później. Niespodzianka - bilet na pociąg kosztuje 49 THB (dalej będę pisała : batów) czyli jakieś 5 zł. Pociąg jedzie siedem godzin aż do granicy z Kambodżą!

W tym miejscu muszę zaznaczyć, że mogę się gdzieś walnąć z cenami i odeślę Was na końcu do Oli, zatem nie bierzcie tego za 100% pewnik, tolernacja 15% :D



 To specyficzny dworzec a sama jazda pociągiem to niezwykła przygoda - mieliśmy super-farta i wpadliśmy to wagonu numer dwa (numeracja była pewnie inna, ale może komuś przyda się ten tip) tuż za wagonem dla seniorów i mnichów. Widoki zza okna są fascynujące, ale po czasie trochę się nudzą. Jeśli jedziecie większą grupą, polecam spać na zmianę. Konduktor co prawda za każdym razem klepie i mówi "no sleeping, no sleeping", ale kto by się tam przejmował.
Mała uwaga - nie ważne jakiej jesteś płci, jak będziesz spać dupą do korytarza to ktoś kto będzie chciał się dosiąść obudzi cię głaszcząc po tyłku. 

Przez całą podróż po pociągu przewijają się sprzedawcy, głównie starsze panie oferujące jedzonko za kilka groszy. U nas padło na owoce, strzelam że to co widzicie na zdjęciu to jackfruit, w Polsce można kupić chipsy z tego owocu







W końcu nasz pociąg doczłapał się do granicy z Kambodżą. Po stronie tajskiej stał przemiły pan w mundurze i witał wszystkich uściskiem dłoni oraz krótką pogawędką. Przeuroczo! Złapaliśmy tuk-tuka pod samą granicę i się zaczęło :D




 Po stronie tajskiej taka kolejka!
 Formalności wizowe  trwały krótko, za to po przejściu zrobiło się ciekawie...
Może jakieś jedzonko?
Wiza turystyczna dla jednej osoby to 30$ i...100 batów oficjalnej łapówki, dopisanej jako "opłata" na kartce zwykłym markerem. Warto też mieć zdjęcia paszportowe bo bez nich też się dostaje wizę, ale trzeba dać więcej w łapę. To pierwszy negatywny akcent podróży, taki detal który wkurzył. A dalej... dalej była toaleta. Płatna. Na granicy. Pokazałam ją na snapie. Zapchana toaleta (!) z nieodmykającymi się drzwiami. Młodszy odpowiednik babci klozetowej chodzi i pilnuje. Czego? Nie mam pojęcia, ale ta kobieta napełniała butelki w sąsiedniej kabinie i stawiła je koło misek będących prowizorycznym zlewem. Nie jestem francuskim pieskiem ale nigdy w życiu nie czułam się tak upokorzona, sikając przy otwartych drzwiach i modląc się by niczego nie dotknąć. Gdyby coś mi spadło, nie podniosłabym tego, słowo. Jakoś nigdy nie zauważyłam bym miała jako kobieta gorzej/trudniej w czymkolwiek, ale po raz pierwszy w życiu chciałam mieć penisa.

Kawałek dalej Kambodża przywitała nas wonią zepsutej ryby, chociaż nikt rybami nie handlował. Wolę mieć jednak dobrej zdanie o tamtejszych kobietach, więc chcę myśleć że to była ryba.  Z Poipet łapiemy więc taksówkę do Siem Reap. Tak, jedziemy trzy godziny taksówką, bo nikt nie wpadł na biznes z przygraniczymi busami. Not so smart...






 Po drodze mijamy mnóstwo sklepów w których sprzedają to samo, np. podstawowe jedzenie oraz butelki z paliwem. Jakoś nikt nie wpadł na to, by czymś wyróżnić się na rynku, ale znając historię Kambodży, nie mam tego za złe nikomu.

Udało nam się dotrzeć do hotelu o nazwie 20thstreet, od ulicy przy której się znajduje. Oczywiście taksówkarz miał problem by do niego trafić, mimo mapy pokazanej mu na telefonie. Not so smart...

A jeszcze jedno, o czym zapomniałam napisać. Przy granicy obskoczyły nas półnagie dzieci wyciągające rączki po dolara. Brudne dzieci o smutnych minkach. Chciałam bardzo, bardzo mocno zaznaczyć, że nie wolno tym dzieciom dawać dolarów! One nie trafią do nich, przechwycą je dorośli a te małe kambodżańskie istotki nie pójdą do szkoły, bo bardziej będzie się opłacać posyłać je na żebry. To jest ten trudny moment kiedy czujesz niemoc i chcesz dać dolara, bo to pierwsze co przychodzi do głowy, ale nie możesz tego zrobić bo w ten sposób decydujesz o tym, by maluch nie miał szans na edukację. 
Daliśmy owoce.

Nasz hotel mieścił się przy 20 ulicy, lokalizacja była bardzo dobra, wszystko jak najbardziej okej. Jednak na końcu trochę nas oszukano, więc polecić ze szczerym sumieniem nie mogę. Plusem była cena - 25$ za trzy osoby ze śniadaniami, w hotelu basen, obsługa znająca angielski w stopniu komunikatywnym.

Dobra wieść jest taka, że do Kambodży dotarło Airbnb i ceny są całkiem uczciwe:

Np. pokój przy ulicy 22 (jeszcze lepsza lokalizacja) za 94 zł doba. 
Moja zniżka 85 zł na pierwszą rezerwację wciąż działa, więc gorąco polecam kliknąć w napis "chcę zniżkę" i zarejestrować się na Airbnb jeszcze dzisiaj. Promocja kiedyś pewnie zniknie więc warto mieć rabacik w zanadrzu.
Swoją drogą - znalazłam ostatnio podobną apkę, tym razem z hotelami - 
nazywa się HotelTonight, u daje 75 zł na pierwszą rezerwację - kod na 75 zł rabatu to ANKSKA - widziałam że w tej apce jest mój ulubiony Sound Garden :).

Wracając do Kambodży - idziemy coś zjeść. Ale najpierw siku w cywilizowanych warunkach. Nigdy w życiu nie cieszyłam się tak na widok muszli klozetowej!



BHP level Kambodża.


 
 





 Ja wzięłam sajgonki z całkiem dobrym sosem. Jedzenie było smaczne, płaci się w $, resztę wydają w miejscowej walucie. Nie próbuj się doliczyć, to nie ma sensu. Na początku chciałam podchodzić do tego na zasadzie - są biedni, to edukacja dla ich dzieci, nie ma sensu się kłócić. Dzisiaj mam do tego inne podejście. Zastanawiałam się jak to możliwe, że Kambodża ma piękne plaże, cud świata, rubiny (!) a ludzie klepią biedę. W sąsiedniej Tajlandii jest zupełnie inaczej, tam król chciał by każdy robił co chce, więc masz całą masę wesołych Tajów, a to ktoś sprzedaje tylko zupę, a to tylko naleśniki, ale na życie zarabiają. 

Kambodża jest dla mnie jaskrawym przykładem na to do czego prowadzi lewica.  Lewakom zawsze skończą się cudze pieniądze, a własnych zarabiać nie potrafią, bo przecież źródłem pieniędzy są podatki nakładane na pracowitych.
Wiecie co się stało w Kambodży?
Pisałam na fejsie:


Pieprzony Pol Pot. Nie pracował, wyjechał się uczyć do Francji. Tam zaraził się lewacką ideologią i został najbardziej gorliwym lewakiem z lewaków. Wpadł na genialny pomysł by zrewolucjonizować Kambodżę i w tym celu zamknął szkoły, szpitale, wyrżnął inteligencję i myślał że się będzie kręcić. Poczytajcie o tym. Koniec lat 70tych. Pola śmierci. Straszna rzecz. Robi mi się słabo na widok każdego słowa Khmer.

W tym miejscu chcę zaznaczyć, że sama miałam kiedyś lewicowe poglądy. Nie miały szans w starciu z literaturą, więc poczytałam książki obu stron i cieszę się że wyrosłam z te choroby wieku dziecięcego. Przeraża mnie partia "Razem", która próbuje delegalizować prawicę - to zupełnie jak Pol Pot - masz wolność słowa, ale tylko wtedy gdy mówisz o tym o czym chcemy słyszeć. Błagam, nie idźcie tą drogą! 

Mimo to wciąż nie rozumiem dlaczego jeden z drugim nie siądzie na dupie i nie zacznie wyplatać bransoletek, robić na szydełku bikini (super modne!) czy innych pamiątek handmade, które można z sukcesem sprzedawać. 

Po jedzeniu wróciliśmy do hotelu.  Prysznic i spać? E tam, kto by marnował czas. Po prysznicu ruszamy na miasto. Zrobione pod turystów. Niby jest ładnie, ale widzisz gdzieś na ulicy dziecko myte w misce. Albo ot tak, dzieciaki biegające sobie po 22 samopas, trzylatki na ulicy, same, bez nikogo. Witaj w Kambodży!














 Ja, biała, uprzywilejowana Europejka. Jestem szczęściarą i coraz bardziej przykładam się do ćwiczenia wdzięczności. Bo mam wielkie szczęście, że urodziłam się w Polsce. 











Chcemy coś zjeść, więc wpadamy do knajpki. Cała ulica jedzenia, a nie ma nic czym można by się najeść. Knajpa obok oferuje burgery i pizzę z mięsem krokodyla. Dobry bajer dla turystów, krokodyla pokazać nie chcą. Zawracamy. Szukając czegoś konkretnego lądujemy... na drinku.





Cena? Mniej niż 2$. Kambodża ma tańszy alkohol niż sąsiednia Tajlandia, stąd masa tu narąbanych w trzy dupy Anglików.

Idąc wśród straganów zobaczyłam stoisko z pająkami sprzedawanymi przez znudzonego pana. Zdjęcie z pająkiem 50 centów, pająk do zjedzenia - 1$. Bierę!






Zabrałam się za to z pewną dozą nieśmiałości, w końcu zawsze przeszywa mnie dreszcz na widok włochatego stwora. Niestety nie zapisało mi się mystory ze snapa, bo wrzuciłabym filmik.
Podobno wszyscy mówią, że coś niedobrego smakuje jak kurczak.
Pająk smakuje jak...włochaty kurczak. Jak zjarana, włochata skórka kurczaka. Nic ciekawego, nic specjalnego. Zemsta nie miała słodkiego smaku. Przez kolejne 24 godziny znajduję między zębami włosy, chociaż wyszorowałam je super dokładnie. Mimowolnie przelatują mi przed oczyma wszystkie arabskie penisy które dostałam w wiadomościach prywatnych na instagramie, jako zachętę. Nie wiem co oni sobie myślą, bo efekt jest dokładnie odwrotny, ale mam ten obraz wbrew swojej woli z każdym obleśnym czarnym włosem znalezionym gdzieś między szóstką a siódemką.
Pająk po wstępnym odgryzieniu "końcówek" :D

To jak, może teraz węża? A co tam! Cena ta sama!



Tym razem cieszę się, że film się nie zachował, bo nagrało się na nim "kurwa, jakie to twarde!" Podobnie - nic specjalnego, ususzony na wiór, twardy, ale co nowe doświadczenie za mną, tego nikt mi nie odbierze.


 Ola z większą gracją :)









To co widzicie, to i tak bogata i piękna część. Ci ludzie żyją z turystów.

Po wężu i pająku trzeba było skoczyć na drinka.




 Wciąż byliśmy głodni - padło na naleśnika i kebaba. Nikt nie wpadł na pomysł sprzedawania tradcyjnego kambodżańnskiego jedzenia. Nikt nie wpadł na pomysł wymyślenia nowej tradycji, jakiejś kombinacji przypraw smaków. Napisałabym not so smart, ale w końcu Pol Pot zabił całą inteligencję, więc nie można się wiele spodziewać. Chce mi się płakać, piję tego drinka w knajpie z dumnym szyldem "Khmer". Ilu nadgorliwych czerwonych Khmerów było przodownikami w zabijaniu ludzi? 25% populacji kraju, kilka milionów zabitych... chce mi się wyć. Ale nie mogę, chcę zostawić tu pieniądze. Nikt nie daje mi na to szansy, żadnych t-shirtów z napisem Angkor, Cambodia, nic. Not soł kurwa smart.

Umawiamy się z tuk-tukowcem na to trip po Angkor Wat na wschód słońca. Czeka pod hotelem i od razu się z nas nabija. Cóż, kolejni frajerzy którzy przepłacą za jazdę do świątyń! Kupujemy bilety (20$), są ze zdjęciami i jedziemy dalej. Na wejściu sprawdzają nam stroje i wszystko jest okej. Wchodzimy.




Samo Angkor Wat jest piękne, ale też bez jakiegoś wielkiego szału. To trochę jak z Januszami od "taaaaaaaaakiego karpia złapałem". Legenda przewyższa rzeczywistość. Faktem jest też jednak to, że nas tuk-towiec trochę oszukał i przyfrajerzyliśmy widząc mniej niż powinniśmy. Szczerze? Nie żałuję, jak dla mnie to wielkie grzyby z kamienia. Ładne, ale to wciąż kamienne grzyby. Czy zobaczę pięć czy pięćset, wciąż będą grzybami. Cudem na pewno jest to, że daaaaaawno temu je wzniesiono a cała Kambodża z tego żyje do dzisiaj.

Przeżyliśmy też przygodę. Nasze stroje na wejściu zweryfikowane, ale nagle w środku okazały się za mało zasłonięte. Nadgorliwa Kambodżanka w golfie i koszuli oraz jej równie nadgorliwy kolega upatrzyli sobie akurat nas (celowali raczej w europejskich turystów) i nie chcieli nam pozwolić wejść argumentując:
THIS IS NOT A RIJEL TISZERT. DONT TRAJ DIS!



Obok normalnie wchodziły laski z pępkiem na wierzchu, faceci w krótkich spodenkach ale akurat padło na nas. U Oli nie taka była spódnica, u mnie "not a rijel tiszert".  Do tej pory nie wiem co za różnica czy założę  szal na ramiona czy...
no właśnie, pożyczyłam od miłej Niemki narzutkę. I przeszło. A Ola założyła spodnie. Jak... wbijecie potem do Niej na bloga, zabawna historia, nadgorliwi służbiści omal się nie zakrztusili i byli w szoku :D Dla tej miny warto było zapłacić po 20$ od łebka!





To co mam na sobie to przecież też nie jest "rijel tiszert". Cała procedura nie miała logiki, chciano jedynie sprawić by wypożyczyć za pieniądze zapocone szmaty. Wiele razy zwiedzałam świątynie w Tajlandii i za każdym razem dawali wyprane stroje za free na czas zwiedzania.
W Kambodży chcą cię skroić na każdym kroku.

Miałam ochotę odpowiedzieć temu zaiste męskiemu samcowi "ju ar not rijel men" ale ugryzłam się w język. Gdybyście widzieli jego minę gdy Łukasz zdjął spodnie... ale o tym na pewno u Oli :D

Zostawiam Was z widoczkami:







Wróciliśmy tuk-tukiem do hotelu i tak mieliśmy dość Kambodżańskiej mentalności, że szukaliśmy busa do Bangkoku. Jeszcze teraz, jeszcze dzisiaj. Udało się!
Wskoczyliśmy do busa za 20$. W busie zrzedły nam miny bo kobieta z Portugalii za to samo załpaciła chyba 11. Na szczęście Szwed 25. Zatem płacisz proporcjonalnie do wyglądu frajera. Byliśmy umiarkowanymi.
Na granicy wysiadka z busa! Wlepiają nam czerwone naklejki frajera i twierdzą że granica pieszo a po tajskiej stronie będzie kolejny bus. Jakie było zdziwienie gdy rzeczywiście czekał!
Podjechał, maleńki busik w którym spędziliśmy - człowiek na człowieku, pięć godzin.  My, Austalijczyk, Hiszpan, Portugalczyk, Amerykanin, Szwed... więcej nas było i się zamotałam, ale dowiedziałam się że w niektórych knajpach myją talerze w ... muszli klozetowej. Odbiło mi się chorizo którym częstował Hiszpan, oj odbiło... :D 

Nasz bus :D
A to ja, szczęśliwa, zmęczona w Bangkoku z pad thaiem i naklejką frajera.



Przeczytajcie relację też u Oli!
Będą inne zdjęcia i pewnie ciut inne spojrzenie na wszystko :).


> RELACJA OLI <

psst! Kambodża nauczyła mnie doceniania tego co mam, ale też że nie zawsze mogę pomóc osobiście. Nie znam fundacji działającej w Kambodży, ale zachęcam do przesłania równowartości kawy lub paczki papiersów na UNICEF (baner niżej) aby zobaczyć baner trzeba wyłączyć Adblocka, zalecam na stałę dodać mojego bloga do wyjątków.


Dopisek 9.01 22:56 

Znajomi donieśli, że wpis niesie się po hejterskich zakamarkach sieci. Ja ze swojego poczucia humoru tłumaczyć się nie zamierzam ani też z luźnego podejścia do języka na blogu, bo o tym wszystkim było. Relacja jest skróconym zapisem historii ze snapa, gdzie zestawiałam Kambodżę z Tajlandią - miejscem gdzie ludzie jakoś potrafią i chcą, a dzieci nie są posyłane na żebry - klimat i przyroda taka sama, różna jedynie mentalność. To mentalność sprawiła, że wróciliśmy szybko zostawić pieniądze w Bangkoku.

Nie jest tajemnicą, że pochodzę z robotniczej rodziny z małego miasteczka, w dodatku jestem od urodzenia przewlekle i nieuleczalnie chora a mimo to  moje poglądy są mocno wolnościowe i od dawna brzydzę się socjalizmem. Po prostu jest dla mnie odrażający. Nie dziwi mnie krytyka tych środowisk - gdyby chwalili, coś byłoby nie tak! Znamienne jest jednak że gdy moi odbiorcy odsłonili tekst typową ilość razy w 24 h i nadeszła druga fala - osób nie będących tutaj stałymi bywalcami, nowi-chwilowi odbiorcy w stopniu ZEROWYM zaangażowali się w UNICEF.

Korzystając z okazji, polecam im książkę:
Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy
oraz życzę wszystkim cudownego dnia, bo każdy na taki zasługuje :)





Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 
Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na "głównej") -
 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin :) A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem :)
Follow on Bloglovin
Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

COMMENTS

BLOGGER
Nazwa

-40% drogeria natura,2,-49% rossman,5,-50% na kosmetyki,1,#Koniecznie przeczytaj,16,100 dni bez spodni,3,15 hair project,3,2015,6,2016,12,2017,13,2018,6,2019,2,218,1,4-godzinny tydzień pracy,1,5+,1,50 list,1,afro,1,akceptacja,6,akcesoria,1,aktualizacja włosów,7,aktywne słuchanie,1,aliexpress,6,Amalfi,1,Andrea,2,anemia,1,Angkor wat,1,Ania poleca,9,aniamaluje,1,anime,1,ankieta,1,aplikacja,1,aplikacje,2,apple,1,asertywność,2,astor,1,ateizm,1,Avon,2,Azja,3,babcia,1,bakterie,1,Barcelona,1,bataty,1,bądź duży,2,bez pieczenia,1,bezglutenowe,1,biała czekolada,1,biały laptop,1,biblia,1,bicie,1,bieganie,1,biel,1,bingo spa,2,biust,3,biustonosz,1,Black friday,1,BLOG,387,blogi,3,blogowanie,4,blond,1,błędy,1,bob,4,body-shaming,1,bohaterki,1,botki,1,boże narodzenie,1,ból ucha - naturalne metody,1,bridal hairstyles,1,brwi,5,buty,10,cele,4,cele życiowe,1,celia,1,ceny w Tajlandii,1,cera,3,Chiny,3,chwalenie się,1,ciało,38,ciastka,2,ciasto bez pieczenia,1,ciasto francuskie,1,ciasto kinder country,1,ciasto snicker,1,ciekawe blogi,4,cienie,1,cieniowane,1,Claudia Shiffer,1,co,1,co było,1,co jest za damo,1,co kupić babci,1,co kupić dziadkowi,1,co kupić na dzień matki,1,co kupić na promocji w rossmanie,3,co kupić na wieczór panieński,1,co na prezent,1,co powiedzą inni,1,co przywieźć z Ukrainy,1,co przywieźć ze Lwowa,1,co robić jesienią,3,co robić w grudniu,1,co robić w kwietniu,1,co robić w lipcu,1,co robić w listopadzie,1,co robić w lutym,1,co robić w maju,1,co robić w marcu,1,co robić w październiku,1,co robić w sierpniu,1,co robić w styczniu,1,co robić we wrześniu,1,co warto kupić na promocji rossman,1,co warto kupić na promocji w drogerii natura,1,co warto przeczytać,1,co warto zrobić na studiach,1,co zjeść w tajlandii,1,co zobaczyć w londynie,1,co zrobić by rude włosy nie płowiały,1,co zrobić żeby włosy szybciej rosły,1,creaclip,1,cruelty-free,1,curls,1,Cypr,2,cytaty,1,czarna rzepa,1,czas,3,czasopisma,6,czcionki,1,czekolada,1,czekolada z żelkami,1,czekoladki,1,czereśnie,1,czerwiec,2,czerwona królowa,1,czkawka,1,czy książki są drogie,1,czy można narzucać wiarę,1,czy można zmuszać do chodzenia na religię,1,czy można zmuszać dziecko do chodzenia do kościoła,1,czy warto lecieć na Cypr,1,czy warto obchodzić halloween,1,czy zapłacę cło,1,czytanie,2,czytnik za złotówkę,1,ćwiczenia,4,daktyle,1,darmowe e-booki,1,darmowy planer,1,death note,1,decubal,1,delia,1,demakijaż,2,depilacja,5,depilacja laserowa,1,depilacja pach,1,depresja,1,deser,1,desery,1,design,21,detoks,1,dieta,15,dieta śródziemnomorska,1,diy,15,dla dojrzałych kobiet,1,dlaczego nie piję mleka,1,dlaczego warto wyparzać i wymieniać szczoteczkę do zębów,1,do 100 zł,1,Dobre Bakterie,1,dobre nawyki,11,dobro,1,dochód,1,domodi,1,domowe sposoby,3,domowy sernik,1,dowody naukowe,1,drinki,1,duplo,1,dusza,14,dzieci,16,dzień babci,1,dzień matki,1,easy hairstyle,1,edukacja,1,egzamin,1,egzaminy,1,eksperci,1,eksperymenty,1,eld,1,elfen lied,1,emocje,6,energia,1,essence,1,etykiety,1,eyeliner,2,fanatyzm,1,FAQ,2,farbowanie,11,feminizm,1,figa,1,figi,1,figura,1,film,6,filmy,10,filozofia,2,finanse,7,first7jobs,1,fit,12,Fitocell,1,freddie,1,fryzura,4,fryzura na ślub,2,fryzury,25,fryzury ślubne,3,fryzury z grzywką,2,gadżety,10,gdańsk,2,gdzie kupić biustonsz 65e,1,gdzie pojechać w maju,1,gdzie tanio kupować meble,1,gliceryna,1,golden blonde,1,golden rose,1,gotowanie,2,Grecja,3,gronkowiec złocisty,1,gry,5,grzywka,1,gule podskórne,1,gwiazda dnia,1,hair trends,1,hairstyles,3,halloween a wszystkich świętych,1,haloween,1,hejt,1,hemofobia,1,henna,4,historyjka motywacyjna,14,Horchata,1,Hot,136,hotel,1,hula-hoop,3,humor,1,hybrydy,3,ile idzie przesyłka z Aliexpress,1,imbir,1,impreza,4,inne,364,inne.,1,inni,1,inspiracje,33,inspiracje tygodnia,25,instagram,1,inteligencja,1,iOS,1,iphone,1,iphone7,1,isadora,1,italia,2,jak aplikować wcierki,2,jak być lepszym chrześcijaninem,1,jak być sobą,1,jak być szczęśliwym,1,jak dorobić,1,jak efektywnie czytać,1,Jak efektywniej korzystać z sieci,1,jak jeść figi,1,jak kupić idealną ramoneskę,1,jak kupować na aliexpress,2,Jak łatwiej się skupić i wyeliminować rozpraszacze?,1,jak mieć więcej przyjaciół,1,jak napisać pracę licencjacką,1,jak napisać pracę magisterską,1,jak naturalnie wyleczyć anemię,1,jak nauczyć się angielskiego,1,jak nie chorować,1,jak nie marnować czasu w sieci,1,jak nie przejmować się zdaniem innych,1,jak oszczędzać,1,jak oszczędzać.,1,jak ozdobić zeszyt,1,jak pobrać the sims 2 za darmo,1,jak pokonać strach przed tym,1,jak pomóc dziecku molestowanemu seksualnie?,1,jak poprawić koncentrację,2,jak poradzić sobie ze złym dniem,3,jak poszerzyć horyzonty,1,jak powiększyć biust,1,jak prawidłowo czyścić uszy,1,jak przyspieszyć porost włosów,5,jak radzić sobie z gniewem,2,jak radzić sobie z krytyką,1,jak radzić sobie ze stresem,1,jak realizować cele,1,jak rozładować napięcie,2,jak się skupić,1,jak się uczyć,1,jak się wyspać,1,jak skutecznie notować,1,jak sprawić by inni nas lubili,1,jak stać się bardziej lubianym,1,jak stać się lubianym,1,jak stać się optymistą,1,jak stosować olej kokosowy,1,jak stosować wcierki do włosów,1,jak szybko podejmować decyzje,1,jak szybko zapuścić włosy,1,jak tanio czytać książki,1,jak tanio podróżować,2,jak tanio zorganizować wakacje,2,Jak tanio zorganizować wycieczkę do Londynu,1,Jak tanio zorganizować wyjazd do Lwowa,1,jak uczyć się na własnych błędach,1,jak usprawnić mózg,1,jak utrzymać rudy kolor,1,jak uzyskać loki,2,jak wybrać tablet,1,Jak wykorzystać instagram w rozwoju,2,jak wzmocnić odporność,1,jak zacząć zmieniać swoje życie,1,jak zarobić,1,jak zarobić na monetach,1,jak zbudować dom z butelek,1,jak zdać maturę,1,jak zdobyć przyjaciół,1,jak zmotywować się do nauki,2,jak zmotywować się do pisania pracy,1,jak zmotywować się do sprzątania,1,jak znaleźć znajomych,1,jak znaleźć życiową pasję,1,jak zorganizować wypad na Maltę,1,jak zrobić frytki z batatów,1,jak zrobić loki,2,jak zrobić rosół,1,jak zrobić smoothie,1,jak zrobić tortillę,1,jak zrobić własną czekoladę,1,jak zwalczyć ból ucha,1,jak zwalczyć stres,3,jak zwiększyć poczucie własnej wartości,1,Jaka jest najlepsza dieta? Najzdrowsza dieta,1,jaką książkę przeczytać,1,jaką lokówkę wybrać,1,jaki blender wybrać,1,jaki film obejrzeć,1,Jakie buty kupić na wiosnę? Przegląd wiosna/lato 2015,1,jakie właściwości ma figa,1,jantar,2,january to do list,1,jednodniówka londyn,1,jedzenie,11,jej kosmetyczka,1,jesień,2,języki,1,joanna,4,kalendarz,1,kalendarz adwentowy,1,kalendarze,1,Kambodża,1,kampania,1,kampanie,1,kanapki,1,kasa,1,kasza,1,kasza jaglana,1,kaszel,2,kasztany,2,katar,1,Khao Sok,1,kino,1,klasyczny sernik,1,kłos,1,kobiecość,2,kobiety,1,kochamżycie,1,komedia,1,kompleksy,9,koncentracja,1,konkurs,34,konkursy,1,kontrowersje,1,korektor,1,kosmetyki,65,koszule,1,kot,1,kotlety,1,kotlety z kaszy jaglanej,1,kozi ser,1,kozieradka,1,kreatywność,13,kredki,1,kremy,1,krok po kroku,3,krótka piłka,2,krótkie fryzury,2,krótkie włosy,1,krytyka,3,krzywe nogi,1,książka,13,książka do przeżycia,1,książki,29,ksometyki,1,kuchnia,54,kultura,5,kwiecień,1,kwiecień 2016,1,kwiecień 2017,1,lakier,21,laminowane,2,laptop,2,laptop do 2000 zł,1,Larnaka,1,lato,5,leczenie,3,led,1,legimi,2,lekcje,1,lemoniada,1,lęk przed ludźmi,1,lęk przed pobraniem krwi,1,licencjat,2,linki,2,linki tygodnia,102,lista,5,lista życzeń,2,listopad,1,lob,1,loczki,3,lody,1,loki,6,loki bez lokówki,2,loki bez użycia ciepła,1,lokówka z biedronki,1,Londyn,2,ludzie,1,luksus,1,lumpeksy,1,lunchbox,2,luźne,13,Lwów,3,macbook,1,macbook air 13,1,Magia sprzątania,1,maj,1,majówka,1,makijaż,38,makijaż oczu,1,maliny,1,Malta,1,mały biust,1,mam problem,1,Mani,24,manicure,1,Marie Kondo,1,marzec,1,masaż,1,mascarpone,1,maska,1,maść ichtiolowa,1,maść z witaminą A,1,matura,1,maxi,1,meble,1,meddiet,1,medycyna,1,medytacja,1,MEGAFON,3,metale ciężkie,1,meteoryty,1,męskie,1,miasta,2,miesiąc,3,migrena,1,miód,1,mleko,1,mleko kokosowe,1,mleko owsiane,1,młodzież,1,moda,28,modne,1,modne buty 2015,1,modne fryzury,3,modne fryzury 2015,4,modne fryzury 2016,9,modne fryzury 2017,4,modne fryzury 2018,4,moja historia,4,moje cechy,1,moje ulubione produkty spożywcze,2,moment.pl,1,monety kolekcjonerskie,1,morze,1,motywaca,1,motywacja,27,mrożona kawa,1,muffinki,1,muzyka,7,my secret,1,myśli,76,myśli rozwój,1,na wesele na studniówkę,1,nails,2,najlepsza dieta,1,najlepsza zupa,1,NAJNOWSZE,8,najzdrowsza dieta,1,najzdrowszy olej świata,1,naked 3,1,naked 3 podróbka,1,naprawa zniszczonych włosów,2,naturalna pielęgnacja,1,naturalne metody,1,naturalny makijaż,1,nauka,12,nauka języków obcych,1,nawyki,4,nie lubię sprzątać,1,nieśmiałość,1,nocleg,1,notowanie,1,nowe,1,nuda,3,nuggetsy,1,o mnie,20,obcasy,1,obiad,1,obuwie,1,oczy,2,oczyszczanie,4,odchudzanie,2,odkładanie marzeń na później,1,odrobaczanie,1,odżywianie,17,odżywienia,1,oferty,1,okazje,1,okulary,4,olej kokosowy,1,olej rycynowy,5,olejek,2,olejek z drzewa herbacianego,2,olejowanie,1,opakowania,1,opieka,1,opinia,1,opinie,1,optymalizm,1,organizacja,14,orszada,1,osobiste,1,oszczędzanie,1,owoce,2,pakowanie,1,paletka,1,pamiętniki z wakacji,2,pancakes,1,panini,1,party,1,Paryż,3,pasje,1,pastele,1,paznokcie,31,pedagogika,1,penne all' arrabbiata,1,perfumy,1,pewność siebie,1,pędzle,1,pielęgnacja,3,pieniądze,10,pierogi,1,piersi,2,pies,1,pilomax,2,pisanie,1,pizza,1,placenta,1,planer,1,planer pdf,1,planowanie,1,pobierz organizer,1,pobranie krwi,1,poczucie własnej wartości,1,podkład,1,podpłomyk,1,podróże,33,podsumowanie,51,podsumownaie,1,Pogoda,1,pokój,2,POLECANE,4,polecane książki,1,południowe włochy,1,pomidorowa,1,pomoc,2,Pompeje,1,pomysły,1,poniedziałkowy motywator,15,poradnik,2,porost włosów,2,post sponsorowany,1,post we współpracy z marką,3,postanowienia,1,postanowienia noworoczne,2,pot,2,potliwość,1,Poznań,1,PR,4,praca,4,praca zdalna,1,prawa człowieka,1,presja,1,prezenty,8,profile które warto śledzić na instagramie,1,prom,1,promocja,2,promocja rossman,4,promocja super pharm,1,promocje,2,prostownica,1,prywata,1,przedłużane rzęsy,1,przedłużanie rzęs,1,przekąski,3,przekąski do wódki,1,przekąski na urodziny,2,przemoc,3,przemoc psychiczna,1,przemoc symboliczna,1,przepis,26,przepis na pomidorówkę,1,przepis na sernik,1,przepis na tartę,1,przepis na tartę z białą czekoladą i mascarpone,1,przepis na zupę pomidorową,1,przepisy,5,przepisy na smoothie,1,przepisy z figami,1,przyrost,4,przysmaki na imprezę,2,psychologia,6,pudelek,1,pull through braid,1,PUPA,2,pycha,2,pytania,7,Qatar Airways,1,queen,1,quiz,1,rabaty,1,rady,1,recenzja,7,regeneracja,1,regulamin,1,reklamy,4,relacje,2,relaks,4,religia,3,remington,1,resentyment,1,retusz,1,rimmel,2,rok szkolny,1,rosół,1,rossmann,1,rozdanie,1,rozjaśnianie,5,rozkiminki,1,rozkminki,81,rozrywka,6,rozwoj,1,rozwojowe czwartki,73,rozwojownik,40,rozwój,144,równowaga,1,rtęć,1,ruch,1,rude,1,rude włosy,1,rzesy jedwabne,1,rzęsy,3,Rzęsy 1:!,1,rzęsy 2d,1,rzęsy metoda objętościowa Bydgoszcz,1,rzęsy przed i po,1,Safari,4,Salerno,3,samodoskonalenie,123,samoleczenie,7,sandwich,1,sandwicz,1,Seboradin,1,self-love,1,sen,2,Sensique,1,sephora,1,seriale,1,sernik,1,sesja,1,shake,1,Siem Reap,1,się działo,15,silikonowy lunchbox,1,siwe włosy,1,skorupki,1,skupienie,1,słoik z uchem i słomką,1,słowiański blond,1,smartfon,1,smoothie,3,snap,1,snapchat,1,softsticks,1,soraya,2,Soumda,1,społeczne,1,sport,3,sposoby na odporność,1,sposoby na wypadające włosy,1,sposób na pryszcze,1,sposób na tabliczkę mnożenia,1,spotkanie,6,sprytna dziewczyna,1,sprzątanie,1,sprzęt,7,ssanie oleju,1,stopy,1,strach,3,strach przed oceną,1,strach przed pobraniem krwi,1,stres,4,studia,5,studiowanie,1,studniówka,3,styl,9,suche włosy,1,sukces,1,sukienka,2,sukienki,2,suknie ślubne,1,syrop z pędów sosny,1,szacunek,1,szampon,3,szczęście,7,szkoła,5,szminka,7,szpilki,2,szpotawe kolana,1,sztuczki,1,sztutowo,1,ślimaczki,1,ślub,2,śmiech,1,śniadanie,2,średnie włosy,4,święta,2,tablet,1,tablet do 500 zł,1,tablet na studia,1,tag,26,Tajlandia,5,tangle teezer,2,tania lokówka,1,tanie,3,tanie buty,1,tanie czytanie,1,tanie dodatki do mieszkania,1,tanie loty,1,tanie zwiedzanie,1,tarta,2,tarta snickers,1,tartinki,1,tech,6,Tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Otwartym.,1,tekst sponsorowany,3,tekst we współpracy z marką GOSH,2,telefon,1,telewizja,1,Tesori d'oriente,1,test,20,the sims,1,todo,1,torebka,2,torebki,1,tortilla,1,toruń,1,trendy,5,triki,29,trolling,1,troska,1,trwałe loki,1,tusz,1,twarz,2,tydzień,19,tygodnik,136,tygodniowe love,12,ubrania,2,ubranie,1,uczucia,1,udawany warkocz,1,Ukraina,1,ulubieńcy,8,updo,1,upięcia,1,upięcie,1,urban decay,1,urlop,1,uroda,195,urodzinowe menu,1,urodziny,3,usta,10,venita,2,vipera,1,w co się ubrać,4,w szystkie,1,w11,1,wady,1,wakacje,12,wakacje jesienią,1,walentynki,1,Warszawa,3,warsztaty,1,wazelina,1,ważne,1,wcierka,2,wdzięczność,3,wegańskie,2,wegetariańskie,3,weltschemerz,1,wiara,2,wibo,4,wieczór panieński,1,więcej,1,wigilia,2,wilno,2,wiosna,1,wishlist,8,Włochy,5,włosy,120,wnętrza,2,wob,1,woda,2,woda brzozowa,1,wolontariat,2,worth following instagram profiles for better life,1,wpływ,1,wrapy,1,wrażenia,1,Wrocław,1,wsparcie,1,współpraca,28,wszystkich świętych,1,wszystkie,512,wtyczki,1,wybór,1,wybrzeże amalfitańskie,1,wychowanie,1,wycieczka,4,wydawnictwo,1,wygodne wałki,1,wymiary,1,wyniki,1,wypadanie włosów,2,wyszukiwania,2,wyzwania,5,wyzwanie,37,wyzwanie - bycie miłym,1,wyzwanie30dni,3,xiaomi,1,youtube,4,za darmo,3,zabawy,2,zaczrwienienia,1,zakupy,15,zakupy na Ali,2,zapach,1,zapalenie oskrzeli,1,zarobki,1,zawijaski,1,zawiść,1,zdejmowanie hybryd,1,zdjęcia,1,zdrowa dieta,1,zdrowie,68,zdupy,1,zerowaste,1,zeszyt,2,zima,1,zioła,1,złoty blond,1,zły humor,2,znajomi,1,zupa,3,zupa dyniowa,1,zupa krem,1,zupy,2,zwierzęta,4,zyski,1,żółta sukienka,1,życzenia,1,życzenia noworoczne,1,
ltr
item
Aniamaluje - blog dla sprytnych ludzi - tu tak zwany lifestyle - zdrowie, uroda, podróże, kuchnia : KAMBODŻA : Angkor Wat, jak smakuje wąż i pająk i ile razy nas chciano oszukać
KAMBODŻA : Angkor Wat, jak smakuje wąż i pająk i ile razy nas chciano oszukać
Czym zaskoczyła nas Kambodża?
https://4.bp.blogspot.com/-HmunUrbIagc/WHJChcc7TZI/AAAAAAAArfw/gxrNIA-GuJoXliOnC1r1Yu0TgREGfgjTQCLcB/s1600/KAMBOD.png
https://4.bp.blogspot.com/-HmunUrbIagc/WHJChcc7TZI/AAAAAAAArfw/gxrNIA-GuJoXliOnC1r1Yu0TgREGfgjTQCLcB/s72-c/KAMBOD.png
Aniamaluje - blog dla sprytnych ludzi - tu tak zwany lifestyle - zdrowie, uroda, podróże, kuchnia
http://www.aniamaluje.com/2017/01/kambodza-angkor-wat-jak-smakuje-waz-i.html
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/2017/01/kambodza-angkor-wat-jak-smakuje-waz-i.html
true
3538531450758840466
UTF-8
Loaded All Posts Not found any posts VIEW ALL Readmore Reply Cancel reply Delete By Home PAGES POSTS View All RECOMMENDED FOR YOU LABEL ARCHIVE SEARCH ALL POSTS Not found any post match with your request Back Home Sunday Monday Tuesday Wednesday Thursday Friday Saturday Sun Mon Tue Wed Thu Fri Sat January February March April May June July August September October November December Jan Feb Mar Apr May Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec just now 1 minute ago $$1$$ minutes ago 1 hour ago $$1$$ hours ago Yesterday $$1$$ days ago $$1$$ weeks ago more than 5 weeks ago Followers Follow THIS CONTENT IS PREMIUM Please share to unlock Copy All Code Select All Code All codes were copied to your clipboard Can not copy the codes / texts, please press [CTRL]+[C] (or CMD+C with Mac) to copy