Archive Pages Design$type=blogging$count=7

Siedem pierwszych prac

Chciałam napisać o tym, jak bardzo podobał mi się Lwów, ale nie mogę. Myślę o biedzie którą widziałam i o tym, że przecież u nas,  na miejscu też jej nie brakuje. Więc usiadłam i chciałam pisać, ale wszędzie widzę znaki i sygnały mówiące mi - pisz o siedmiu pierwszych pracach! No to piszę.
Moje prace będą dość nietypowe, bo pokrywają się czasowo i nie mają wiele wspólnego z etatem. Nie chcę też robić z tego jakiejś historii w stylu od pucybuta do milionera, bo pucybut ze mnie żaden a i do milionera mi wiele brakuje. Wierzę jednak, że moja historia w jakiś sposób kogoś zmotywuje.

Moja rodzina nie jest bogata, ale nigdy nie czułam się biedna. Czasami nie trzeba wiele by wpaść w tarapaty finansowe - wystarczy że matka pożyczy od ciebie pieniądze z  wesela i nigdy ich nie odda. Albo urodzisz dziecko i w szpitalu złapiesz infekcję, przez co nie możesz karmić piersią a ono jest chore i toleruje tylko drogie (na początku lat 90.) mleko Humana. Wystarczy, że ktoś ukradnie gazobeton (suporeks) z twojej działki.
Albo że twój dziadek umiera na raka i potrzebuje opieki a  nikt nie ma złudzeń, że trzeba mu kupić wszystkie leki i porządne pampersy a nie te w których odparza sobie tyłek. Nawet jeśli oznacza to ziemniaki ze skwarkami na obiad przez wiele miesięcy.
 Czasami wystarczy że jakaś firma nie płaci innej (bo np. Urząd Skarbowy niesłusznie zajął jej majątek) i ktoś przez pół roku nie dostaje wypłaty. A panów urzędników gówno obchodzi, że ci ludzie utrzymują swoje rodziny.

 Szybko i brutalnie zrozumiałam, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ i jednego dnia coś masz a innego to tracisz i zostajesz z tym sam.
Jestem więc tym dzieckiem, które przez długi czas miało zawsze najtańszy plecak z gazetki jakiegoś marketu i dwa swetry  po starszej o kilka miesięcy  "kuzynce" Patrycji (jeśli jesteście na Śląsku i coś Wam mówi Chełmek - Patrycja robi świetnie rzęsy 1:1 i innymi metodami).

Nigdy nie czułam się jednak biedna.
Po pierwsze - zawsze miałam ciepły obiad (nawet jeśli były to ziemniaki ze skwarkami) wsparcie rodziny, komplet książek do szkoły i bieżącą wodę. To dużo więcej niż inni ludzie których znam.

Po drugie - rodzice zawsze mi powtarzali bym się uczyła i czytała, bo tego co mam w głowie nikt mi nie zabierze i zostanie na zawsze. 

Po trzecie - biedna to była moja babcia, gdy zimą chodziła grzać stopy w krowich plackach.




I've paid my dues 
Time after time 
I've done my sentence 
But committed no crime 
And bad mistakes 
I've made a few 
I've had my share of sand 
Kicked in my face 
But I've come through 

Miałam wszystkie niezbędne rzeczy i nie czułam że mam prawo wymagać od rodziców lepszego plecaka czy markowych butów, bo niby co mi daje uprawnienia do takich roszczeń? Naprawdę długo nie miałam pojęcia jak splot niefortunnych wydarzeń odbił się na finansach mojej rodziny - po co martwić tym dziecko? Dowiedziałam się gdy pewnego dnia wyrzygałam rodzicom te dwa swetry po Patrycji i wiem, że nie mam zupełnie nic do zarzucenia mamie i tacie, bo robili WSZYSTKO co w ich mocy, a nawet jeszcze więcej.

Problemy były przejściowe, ale nigdy nie spaliśmy na pieniądzach a ja pamiętałam co to znaczy odczuwać niedobór. Dlatego mniej więcej od gimnazjum zawsze starałam się mieć własne pieniądze.

Własne pieniądze to wolność. Rezerwa pozwala ci odejść z pracy w której jest źle, nie przyjąć zlecenia, które nie jest w zgodne z twoimi wartościami. Trzasnąć drzwiami i odejść od partnera z dnia na dzień. Wydawać na co tylko chcesz. Na przykład na bravo girl, którego nie kupiłabym za pieniądze moich rodziców.



Risin' up, back on the street 
Did my time, took my chances 
Went the distance, now I'm back on my feet 
Just a man and his will to survive 

Moją pierwszą pracą było zrywanie malin. 50 groszy za pojemnik (2 zł za kg). Przez godzinę potrafiłam na początku zbierać 5 pojemników na godzinę. Łatwo można policzyć że dało mi to 2,50 zł/h Po jakimś czasie wyciskałam z godziny 10 pojemników.  To był 2005 rok, miałam wtedy 14 lat.
Ta praca trwała krótko i wiele mnie nauczyła. Nie uważam aby to był wyzysk. Maliny na hurcie można było sprzedać po maks. 3,50 zł. Oprócz zrywania były koszty oprysków, podlewania, ryzyko zniszczenia malin przez gradobicie, tępienie chwastów i robactwa. Ryzyko, że malin nikt nie kupi i trzeba będzie zrobić z nich wino albo dżem, którego nikomu się nie sprzeda.  Konieczność zrywania ich codziennie. Wożenie ich na sprzedaż, sprzedawanie, koszt opakowań w które te maliny były zbierane. 

Moja kariera skończyła się w momencie w którym złapałam malinę za pszczołę i odkryłam że mam na jad błonkoskrzydłych uczulenie.

Nie zbierałam tych malin sama, a za zarobione pieniądze kupiliśmy karmę dla głodnego kota, który się przypętał i z tego co wiem - żyje szczęśliwy w tej rodzinie do dziś. 

Podobnych (z reguły na 1-3 dni) prac było kilka, ale nauczyłam się z nich tego samego, więc streszczę to następująco:
1. Poznałam wartość pieniądza
2. Nie umiem patrzeć źle na pracę na czarno. Jestem wdzięczna każdemu, kto dał mi wtedy szansę i możliwość zarobienia sobie jakichkolwiek pieniędzy.
3. Szybko zrozumiałam, że nie nadaję się do pracy fizycznej z powodów oddechowych i muszę się uczyć, bo nie mam w życiu innego wyjścia :)

Aha, dzisiaj mam w ogrodzie trochę własnych malin - tak w ramach wyciągania wniosków z własnych doświadczeń :)


2. Sprzedawanie przedmiotów
Mój pierwszy komputer to był trup skompletowany za flaszkę i wielki monitor CRT kupiony "Od Gruchy". Grucha to człowiek który przywoził stary sprzęt wyrzucony przez Niemców i go sprzedawał. Od Gruchy można było tanio kupić biurko, lodówkę i rower. Zainspirowało mnie to wtedy do przekopania piwnicy i znalezienia rzeczy potrzebnych mi w tym samym stopniu co tamtym Niemcom monitor z tyłkiem i bez dwóch bolców w kablu. Tak znalazłam kolekcję książek "z tygrysem", które kiedyś czytał mój dziadek. Posegregowanie i opisanie zajęło mi dwa dni. Zarobiłam na tym mniej niż mogłam, bo aukcja nie miała zdjęcia - nie posiadałam cyfrówki! Na "chemiku" (kiedyś bydgoski odpowiednik stadionu dziesięciolecia)  takie książki w ogóle się nie sprzedawały, więc internet stworzył nowe możliwości. Pierwsze konto w banku i konto na allegro było założone na mamę ;). Graty z piwnicy kiedyś się jednak skończyły... ;)

3. Handlowanie towarem z lumpeksów
Moją przewagą była wiedza. Chodziłam po lumpach i kupowałam rzeczy które przez internet dało się sprzedać drożej. Między innymi maskotkę Diddl, którą kupiłam za 10 zł a sprzedałam za 120 oraz odzież sportową. Było to moim pobocznym źródłem przychodu jeszcze w liceum! Ostatnia zapamiętana transakcja to nowe buty, które bardzo wpadły mi w oko (20 PLN).
Tej marki nie znałam, po prostu wpadły mi w oko. Nosiłam je cały jeden dzień :D  - nauczyciel od wuefu powiedział, że to dobra marka więc wpisałam w google i czym prędzej wystawiłam je na allegro robiąc tło z prześcieradła - backstage widzicie powyżej :D Sprzedałam za dwie stówy a sobie kupiłam za 15 PLN  buty "inspirowane" adidas superstar od Wazgena (lokalny sprzedawca z targowiska). Były tak wygodne, że przez całe liceum nosiłam je zamiennie z glanami! 

4. Pisanie tekstów
Ta "praca" rozwinęła się dużo wcześniej niż myślałam pisząc tekst "jak zarabiać na pisaniu", a widzę to dopiero patrząc na to zdjęcie. Mam na nim t-shirt będący moim wynagrodzeniem za pisanie tekstów na pewien portal dla nastolatek. Dwa teksty to jedna bluzka! To było moje pierwsze "zlecenie" :D Ciekawe czy Nina to pamięta. Ninę z tego miejsca serdecznie pozdrawiam, tak samo jak Julię która mi to zaproponowała. Zarabianie na pisaniu ciągnęło się za mną bardzo długo, teraz zrobiłam sobie trzymiesięczny urlop od zleceń (już dużo poważniejszych) i od dawna nie zajmuję się pisaniem tekstów zapleczowych za 4 PLN.

5. Granie w gry komputerowe i sprzedawanie kont
W ferie zimowe w gimnazjum się rozchorowałam i musiałam siedzieć w domu. Modna była wtedy Tibia, którą sobie zainstalowałam i pykałam z audycjami Roberta Bernatowicza w tle. Była to dla mnie świetna zabawa. Ponieważ wysiłek potrzebny na wbicie 30 levela był dużo wyższy niż 24 i nie przekładał się proporcjonalnie na cenę postaci, wyspecjalizowałam się w tych ok 22-25 levca. Sprzedawałam je za 25-40 PLN. Nie dość, że dobrze się bawiłam, to jeszcze zabawa mi się zwracała a ja przesłuchałam mnóstwo historii z dreszczykiem :D
Zawsze byłam Druidem na serwerach non PvP, moim ulubionym serwerem była Celesta - konkurencja sprzedających postacie była mniejsza niż na serwerze Harmonia a ja miałam tam znajomych, którzy zawsze rzucali mi kilka przedmiotów na start. I chociaż początkowo wszystkie zasady tłumaczyli mi koledzy z gimnazjum, po czasie to oni zaczęli zastanawiać się w jaki sposób tak szybko wbijam levele i pytać mnie o tips&tricks. W którejś rozmowie padło "powinnaś to wszystko spisać i sprzedawać". Tak więc zrobiłam!

 6. Sprzedaż własnego "poradnika".
Przygotowanie (w programie word pad!) kompleksowego poradnika jak wbijać levele w Tibii zajęło mi dwa tygodnie. Ustawiłam cenę na 1,25 PLN i sprzedałam ok. 100 egzemplarzy, które wysyłałam mailem.  Końcówka miała iść na podatek, ale popadłam w tarapaty. Nie ogarnęłam że mam konkurencję, że ludzie będą sobie ten poradnik wysyłać mailami i że nie mam numeru ISBN a moja działalność podchodziła pod ciągłą i zorganizowaną. To była gorzka pigułka do przełknięcia i uratowała mnie kwota wolna od podatku. Moje konto na allegro zostało zablokowane a ja najadłam się stresu i do dzisiaj 50 razy sprawdzam swoje PIT-y ujmując w nich nawet to, czego nikt nie ujmuje.

7. Portale pod reklamy
Akcja z "poradnikiem" nauczyła mnie ogarniania prawa podatkowego i wyleczyła z beztroski i lekkiego podejścia do życia :) Wtedy też ktoś rzucił hasło, że zamiast poradnika mogłam te treści wrzucić na jakąś stronę oblepioną banerami. Przeszkodzą był fakt, że nie umiałam stawiać stron internetowych. Prowadziłam wtedy popularnego photobloga (co w ogóle nie wiązało się z pieniędzmi). Pierwsza moja komercyjna strona powstała zatem w 2008 roku i traktowałam to wyłącznie zarobkowo. Ja pisałam, ktoś inny pozyskiwał materiały, inna osoba zajmowała się sprawami technicznymi a zarobek był dzielony sprawiedliwie na nas wszystkich. Wyspecjalizowałam się w pisaniu tekstów obiecujących rozwiązanie problemu ale zostawiających niedosyt motywujący do kliknięcia w jakiś baner. Śmieszne czasy! 

Szybko wyczerpałam całą siódemkę, a robiłam jeszcze wiele innych rzeczy - byłam konkursomaniaczką, kompletowałam po targach zestawy starej porcelany które sprzedawałam z zyskiem, poddawałam renowacji lalki barbie z odpowiednimi sygnaturkami, skupowałam i sprzedawałam monety kolekcjonerskie, pracowałam z dziećmi, pomagałam pisać prace zaliczeniowe...  a to wciąż nie jest wszystko, bo było tego trochę :D

Wszystko jest uwarunkowane moim dzieciństwem - silnie stawiam na dywersyfikację źródeł przychodu, dewizę work smarter not harder i czerpanie przyjemności z tego co robię.

Często czytam w mailach od Was - mam 23 lata, mieszkam z rodzicami i rodzicom nie pasuje, że przyprowadzam chłopaka na noc. Jak przemówić mamie do rozsądku by nie traktowała mnie jak dziecko?
Albo - mój tata nie rozumie, że przeszkadza mi palenie papierosów i nie potrafi się powstrzymać gdy jestem w salonie. Jak mu wytłumaczyć by tak nie robił i chodził na balkon?

Cóż, to jak z bravo girl - rodzice mają prawo mieć problem z tym, że w ten sposób spożytkowałeś swoje kieszonkowe, ale jeśli kupisz gazetę za swoje samodzielnie zarobione pieniądze - twoja sprawa. Zarób własne pieniądze i się wyprowadź, to jedyna recepta. Zgrzyty w domu są do tego świetną motywacją, gdy ich nie będzie - zasiedzisz się tam trochę za długo.

Przypomniała mi się też pewna sytuacja z gimnazjum. Nauczycielka stwierdziła że zaczniemy od innej książki niż było w wykazie. Żyjąc swoimi kategoriami nie pomyślała, że nie każdy może z dnia na dzień wyłożyć pieniądze na zeszyt ćwiczeń i niektórzy muszą poczekać np. do dziesiątego. Kolejnego miesiąca. Kolega dostawał jedynki za brak książki. Odrabiał zadania, a by nie dostawać jedynek przynosił skserowane po 5-10 stron, na które było go stać. Nauczycielka miała to gdzieś i skwitowała że "jakieś świstki" to nie książka. Miałam ochotę wydrapać jej oczy i od tego momentu zawsze byłam wobec niej bardzo zgryźliwa i złośliwa. Pewnego dnia na hospitacji wicedyrektorka zapytała jak podobają nam się jej lekcje. Z dziką przyjemnością się zgłosiłam i powiedziałam (zgodnie z prawdą!) że pani się nie przygotowuje, lekceważy pytania i przytoczyłam kilka jej wypowiedzi. Obserwowanie jak z twarzy znika przyklejony sztuczny uśmiech sprawiło mi wielką przyjemność. Karanie kogoś za biedę jest okropne a szereg jedynek na samym starcie jest praktycznie nie do nadrobienia później.

Dopadła mnie też klątwa "dwóch sweterków", ponieważ błyskawicznie niszczę ubrania i jestem mistrzem przyciągania niespieralnych plam czy rozdzierania sukienki o płot, ciągle kupuję nowe ubrania i mam ich zdecydowanie za dużo. Nie potrafię oprzeć się szczególnie tym trochę "innym", np. ten śliczny top z wcięciem musiał być mój, a spódnica przypominająca niebo krzyczała "kup mnie!"
Trzeba bardzo mocno uważać czego się chce od życia!
Jeszcze na początku studiów mimo tak wielu różnych zajęć (teksty pisałam na nudnych wykładach) i stypendium zostawało mi bardzo mało pieniędzy dla siebie. Pamiętam jak przed kupieniem pudru transparentnego i eyelinera zrobiłam sobie szczegółową cenową rozpiskę czy zmieszczę się w budżecie. Te produkty kupiłam po przeczytaniu wielu recenzji na blogach urodowych. Niedawno usłyszałam, że fajne w moim blogu jest to, że odpisuję na komentarze i nie ma dla mnie znaczenia czy to pytanie o coś ważnego czy rozmiar bluzki.

Jest trochę inaczej - te komentarze są dla mnie bardzo ważne, ale nawet do "miałkich" tematów podchodzę bardzo poważnie. Gdy nastolatka pisze, że kupiła za całe odkładane pieniądze zestaw do hybryd z mojego polecenia, czuję coś w rodzaju presji. Wydanie wszystkich oszczędności to dowód wielkiego zaufania i nie polecę nigdy czegoś, czego sama bym nie kupiła. Dlatego nie ukrywam, że czasami zarabiam na blogu, ale wciąż trzymam się tej dywersyfikacji tak bardzo uparcie i nie stawiam wszystkiego na jedną kartę. Nie mogę mieć poczucia, że jak nie podejmę współpracy z marką która do mnie nie pasuje, to nie będę mieć pieniędzy.

Inna refleksja nasunęła mi się podczas wizyty we Lwowie. Zobaczyłam starszą panią z kwiatkami. Zapłaciłam za kwiatki, kwiatków nie wzięłam. Można więc powiedzieć, że dałam jej pieniądze jak żebrakowi. Różnica polega na tym, że gdyby siedziała z puszką a nie kwiatkami, nie wrzuciłabym do niej złamanego grosza. 
Możliwości jest bardzo dużo, dlatego nie nagradzam ludzi za bezczynność, a chętnie wspieram (w miarę możliwości) próby jakiegoś działania. Muszę podziękować każdej jednej osobie, która dała mi kiedyś niskopłatną pracę - niedobór dobrze motywuje do poszukania w sobie możliwości i umiejętności.  
But it's been no bed of roses no pleasure cruise 
I consider it a challenge before the whole human race 
And I ain't gonna lose 
And I need to go on and on and on and on 

Dzisiaj bardzo doceniam wartość pieniędzy i nie wstydzę się tego skąd pochodzę. Bieda nie zawsze jest wyborem, ale tkwienie w biedzie już tak. Renty i zasiłki promują wyuczoną bezradność, co jest długofalowo bardzo niekorzystne. Ja za punkt honoru postawiłam sobie znalezienie takich "siebie" kilka leveli niżej i wyciąganie do nich pomocnej ręki w formie jakiejś wiedzy, podpowiedzi, skontaktowania z kimś czy kupienia ich produktów. Z całego serca to polecam!

I kończę wpis piosenką o Tomku, który pracował w stoczni, dopóki nie wtrąciły się związki i zrobiło się ciężko.



Mam koleżankę, która na pytanie "gdzie pracuje twoja mama", zawsze zgodnie z prawdą odpowiadała, że w sądzie. Sęk w tym, że była w tym sądzie sprzątaczką. Dzieciaki bywają okrutne, więc rozumiem koleżankę, ale uważam że to żaden powód do wstydu. Ja do tej pory mówię dzień dobry każdej pani która sprzątała w mojej podstawówce, bo to ciężki kawałek chleba a praca zawsze zasługuje na szacunek. Praca nie jest powodem do wstydu :).

Jestem ciekawa Twojej pierwszej pracy zarobkowej. Zauważyłam, że większość osób które bardzo szanuję w życiu podejmowało pracę wcześnie. I to nie z konieczności :).














Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 
Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na "głównej") -
 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin :) A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem :)
Follow on Bloglovin
Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

KOMENTARZE

BLOGGER
Nazwa

-40% drogeria natura -49% rossman -50% na kosmetyki #Koniecznie przeczytaj 100 dni bez spodni 15 hair project 2015 2016 2017 4-godzinny tydzień pracy 5+ 50 list akceptacja akcesoria aktualizacja włosów aktywne słuchanie aliexpress Amalfi Andrea anemia Ania poleca anime ankieta aplikacja aplikacje asertywność astor ateizm Avon Azja babcia bakterie bataty bądź duży bez pieczenia bezglutenowe biała czekolada biały laptop biblia bicie bieganie biel bingo spa biust biustonosz BLOG blogi blogowanie blond błędy bob body-shaming botki boże narodzenie ból ucha - naturalne metody brwi buty cele cele życiowe celia cera Chiny ciało ciastka ciasto bez pieczenia ciasto francuskie ciasto kinder country ciasto snicker ciekawe blogi cienie cieniowane Claudia Shiffer co co było co kupić babci co kupić dziadkowi co kupić na dzień matki co kupić na promocji w rossmanie co kupić na wieczór panieński co na prezent co powiedzą inni co przywieźć z Ukrainy co przywieźć ze Lwowa co robić jesienią co robić w grudniu co robić w kwietniu co robić w lipcu co robić w listopadzie co robić w maju co robić w październiku co robić w sierpniu co robić we wrześniu co warto kupić na promocji rossman co warto kupić na promocji w drogerii natura co warto przeczytać co warto zrobić na studiach co zobaczyć w londynie co zrobić by rude włosy nie płowiały co zrobić żeby włosy szybciej rosły creaclip cruelty-free Cypr cytaty czarna rzepa czas czasopisma czcionki czekolada czekolada z żelkami czereśnie czerwiec czerwona królowa czkawka czy książki są drogie czy można narzucać wiarę czy można zmuszać do chodzenia na religię czy można zmuszać dziecko do chodzenia do kościoła czy warto lecieć na Cypr czy warto obchodzić halloween czy zapłacę cło czytanie czytnik za złotówkę ćwiczenia daktyle darmowe e-booki darmowy planer death note decubal delia demakijaż depilacja depilacja laserowa depilacja pach depresja deser desery design detoks dieta dieta śródziemnomorska diy dla dojrzałych kobiet dlaczego nie piję mleka dlaczego warto wyparzać i wymieniać szczoteczkę do zębów do 100 zł Dobre Bakterie dobre nawyki dobro dochód domodi domowe sposoby domowy sernik dowody naukowe drinki duplo dusza dzieci dzień babci dzień matki edukacja egzamin egzaminy eksperci eld elfen lied emocje energia essence etykiety eyeliner fanatyzm FAQ farbowanie feminizm figa figi figura film filmy filozofia finanse first7jobs fit Fitocell freddie fryzura na ślub fryzury fryzury ślubne fryzury z grzywką gadżety gdańsk gdzie kupić biustonsz 65e gdzie tanio kupować meble gliceryna golden rose gotowanie Grecja gronkowiec złocisty gry grzywka gule podskórne gwiazda dnia hairstyles halloween a wszystkich świętych haloween hejt hemofobia henna historyjka motywacyjna Horchata Hot hotel hula-hoop humor hybrydy ile idzie przesyłka z Aliexpress imbir impreza inne inne. inni inspiracje inspiracje tygodnia instagram isadora italia jak aplikować wcierki jak być lepszym chrześcijaninem jak być sobą jak być szczęśliwym jak efektywnie czytać Jak efektywniej korzystać z sieci jak jeść figi jak kupić idealną ramoneskę jak kupować na aliexpress Jak łatwiej się skupić i wyeliminować rozpraszacze? jak mieć więcej przyjaciół jak napisać pracę licencjacką jak napisać pracę magisterską jak naturalnie wyleczyć anemię jak nauczyć się angielskiego jak nie chorować jak nie marnować czasu w sieci jak nie przejmować się zdaniem innych jak oszczędzać. jak ozdobić zeszyt jak pobrać the sims 2 za darmo jak pokonać strach przed tym jak pomóc dziecku molestowanemu seksualnie? jak poprawić koncentrację jak poradzić sobie ze złym dniem jak poszerzyć horyzonty jak powiększyć biust jak prawidłowo czyścić uszy jak przyspieszyć porost włosów jak radzić sobie z gniewem jak radzić sobie z krytyką jak radzić sobie ze stresem jak realizować cele jak rozładować napięcie jak się skupić jak się uczyć jak skutecznie notować jak sprawić by inni nas lubili jak stać się bardziej lubianym jak stać się lubianym jak stać się optymistą jak stosować olej kokosowy jak stosować wcierki do włosów jak szybko podejmować decyzje jak szybko zapuścić włosy jak tanio czytać książki jak tanio podróżować jak tanio zorganizować wakacje Jak tanio zorganizować wycieczkę do Londynu Jak tanio zorganizować wyjazd do Lwowa jak uczyć się na własnych błędach jak usprawnić mózg jak utrzymać rudy kolor jak uzyskać loki jak wybrać tablet Jak wykorzystać instagram w rozwoju jak wzmocnić odporność jak zacząć zmieniać swoje życie jak zarobić na monetach jak zbudować dom z butelek jak zdać maturę jak zdobyć przyjaciół jak zmotywować się do nauki jak zmotywować się do pisania pracy jak zmotywować się do sprzątania jak znaleźć znajomych jak znaleźć życiową pasję jak zorganizować wypad na Maltę jak zrobić frytki z batatów jak zrobić loki jak zrobić rosół jak zrobić smoothie jak zrobić tortillę jak zrobić własną czekoladę jak zwalczyć ból ucha jak zwalczyć stres jak zwiększyć poczucie własnej wartości Jaka jest najlepsza dieta? Najzdrowsza dieta jaką książkę przeczytać jaką lokówkę wybrać jaki blender wybrać jaki film obejrzeć Jakie buty kupić na wiosnę? Przegląd wiosna/lato 2015 jakie właściwości ma figa jantar jednodniówka londyn jedzenie jesień języki joanna kalendarz kalendarz adwentowy kalendarze kampania kampanie kanapki kasa kasza kasza jaglana kasztany kino klasyczny sernik kłos kobiecość kobiety kochamżycie komedia kompleksy koncentracja konkurs konkursy kontrowersje korektor kosmetyki koszule kot kotlety kotlety z kaszy jaglanej kozi ser kozieradka kreatywność kredki kremy krok po kroku krótka piłka krótkie fryzury krótkie włosy krytyka krzywe nogi książka książka do przeżycia książki ksometyki kuchnia kultura kwiecień kwiecień 2016 lakier laminowane laptop laptop do 2000 zł Larnaka lato leczenie led legimi lekcje lemoniada lęk przed ludźmi lęk przed pobraniem krwi licencjat linki tygodnia lista lista życzeń listopad lob lody loki loki bez lokówki loki bez użycia ciepła lokówka z biedronki Londyn ludzie luksus lumpeksy lunchbox luźne Lwów Magia sprzątania maj makijaż makijaż oczu maliny Malta mały biust mam problem Mani manicure Marie Kondo masaż mascarpone maska maść ichtiolowa maść z witaminą A matura meble meddiet medycyna medytacja MEGAFON metale ciężkie meteoryty męskie miasta miesiąc migrena mleko mleko kokosowe mleko owsiane młodzież moda modne modne buty 2015 modne fryzury modne fryzury 2015 modne fryzury 2016 modne fryzury 2017 moja historia moje cechy moje ulubione produkty spożywcze monety kolekcjonerskie morze motywaca motywacja mrożona kawa muffinki muzyka my secret myśli myśli rozwój nails najlepsza dieta najlepsza zupa NAJNOWSZE najzdrowsza dieta najzdrowszy olej świata naprawa zniszczonych włosów naturalna pielęgnacja naturalny makijaż nauka nauka języków obcych nawyki nie lubię sprzątać nieśmiałość nocleg notowanie nowe nuda nuggetsy o mnie obcasy obuwie oczy oczyszczanie odchudzanie odkładanie marzeń na później odrobaczanie odżywianie odżywienia okulary olej kokosowy olej rycynowy olejek olejek z drzewa herbacianego olejowanie opinia opinie optymalizm organizacja orszada oszczędzanie owoce pamiętniki z wakacji pancakes panini party Paryż pasje paznokcie pedagogika perfumy pewność siebie pędzle pielęgnacja pieniądze pierogi piersi pies pilomax pisanie placenta planer planer pdf planowanie pobierz organizer pobranie krwi poczucie własnej wartości podkład podpłomyk podróże podsumowanie podsumownaie Pogoda pokój polecane książki południowe włochy pomidorowa pomoc Pompeje poniedziałkowy motywator poradnik porost włosów post sponsorowany post we współpracy z marką postanowienia postanowienia noworoczne pot potliwość Poznań PR praca praca zdalna prawa człowieka presja prezenty profile które warto śledzić na instagramie promocja promocja rossman promocja super pharm promocje prostownica prywata przedłużane rzęsy przedłużanie rzęs przekąski przekąski do wódki przekąski na urodziny przemoc przemoc psychiczna przemoc symboliczna przepis przepis na pomidorówkę przepis na sernik przepis na tartę przepis na tartę z białą czekoladą i mascarpone przepis na zupę pomidorową przepisy przepisy na smoothie przepisy z figami przyrost przysmaki na imprezę psychologia pudelek PUPA pycha pytania queen quiz rady recenzja regeneracja regulamin reklamy relacje relaks religia remington resentyment retusz rimmel rok szkolny rosół rossmann rozdanie rozjaśnianie rozkiminki rozkminki rozrywka rozwoj rozwojowe czwartki rozwojownik rozwój równowaga rtęć ruch rude rude włosy rzesy jedwabne rzęsy Rzęsy 1:! rzęsy przed i po Safari Salerno samodoskonalenie samoleczenie sandwich sandwicz Seboradin self-love sen Sensique seriale sernik sesja shake się działo silikonowy lunchbox siwe włosy skorupki skupienie słoik z uchem i słomką słowiański blond smartfon smoothie snap snapchat soraya Soumda społeczne sport sposoby na odporność sposoby na wypadające włosy sposób na pryszcze sposób na tabliczkę mnożenia spotkanie sprzątanie sprzęt ssanie oleju stopy strach strach przed oceną strach przed pobraniem krwi stres studia studiowanie studniówka styl sukces sukienka sukienki suknie ślubne szacunek szampon szczęście szkoła szminka szpilki szpotawe kolana sztuczki sztutowo ślimaczki ślub śmiech śniadanie średnie włosy święta tablet tablet do 500 zł tablet na studia tag tangle teezer tania lokówka tanie tanie buty tanie czytanie tanie dodatki do mieszkania tanie loty tanie zwiedzanie tarta tarta snickers tartinki tech Tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Otwartym. tekst sponsorowany tekst we współpracy z marką GOSH telefon telewizja Tesori d'oriente test the sims todo torebka tortilla toruń trendy triki trolling trwałe loki tusz twarz tydzień tygodnik tygodniowe love ubrania ubranie uczucia Ukraina ulubieńcy upięcia urlop uroda urodzinowe menu urodziny usta venita vipera w co się ubrać w szystkie w11 wady wakacje walentynki Warszawa warsztaty wazelina ważne wcierka wdzięczność wegańskie wegetariańskie weltschemerz wiara wibo wieczór panieński wigilia wilno wiosna wishlist Włochy włosy wnętrza wob woda woda brzozowa wolontariat worth following instagram profiles for better life wpływ wrapy wrażenia Wrocław współpraca wszystkich świętych wszystkie wtyczki wybór wybrzeże amalfitańskie wychowanie wycieczka wydawnictwo wymiary wyniki wypadanie włosów wyszukiwania wyzwania wyzwanie wyzwanie - bycie miłym xiaomi youtube za darmo zabawy zaczrwienienia zakupy zakupy na Ali zapach zarobki zawijaski zawiść zdejmowanie hybryd zdrowa dieta zdrowie zerowaste zeszyt zima zioła zły humor znajomi zupa zupa dyniowa zupy zwierzęta zyski żółta sukienka życzenia życzenia noworoczne
false
ltr
item
Aniamaluje: Siedem pierwszych prac
Siedem pierwszych prac
https://3.bp.blogspot.com/-8-RKVsW0Euk/V8me4D3ClFI/AAAAAAAAozQ/41-WiaAMCsAsZ9ApnkN9Th553zB2R1aZQCLcB/s1600/moje%2B7%2Bpierwszych%2Bprac.jpg
https://3.bp.blogspot.com/-8-RKVsW0Euk/V8me4D3ClFI/AAAAAAAAozQ/41-WiaAMCsAsZ9ApnkN9Th553zB2R1aZQCLcB/s72-c/moje%2B7%2Bpierwszych%2Bprac.jpg
Aniamaluje
http://www.aniamaluje.com/2016/09/siedem-pierwszych-prac.html
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/
http://www.aniamaluje.com/2016/09/siedem-pierwszych-prac.html
true
3538531450758840466
UTF-8
Nic nie ma :( ZOBACZ WSZYSTKO Czytaj dalej Odpowiedz Anuluj Usuń By Główna STRONY POSTY ZOBACZ WSZYSTKO POLECANE TAGI ARCHIWUM SEARCH WSZYSTKIE Nic nie ma :( Back Home NIEDZIELA PONIEDZIAŁEK WTOREK ŚRODA CZWARTEK PIĄTEK SOBOTA NIEDZIELA PON WT ŚR CZW PT SO STYCZEŃ LUTY MARZEC KWIECIEŃ MAJ CZERWIEC LIPIEC SIERPIEŃ WRZESIEŃ PAŹDZIERNIK LISTOPAD GRUDZIEŃ Jan Feb Mar Apr MAJ Jun Jul Aug Sep Oct Nov Dec teraz minutę temu $$1$$ minutes ago godzinę temu $$1$$ hours ago Wczoraj $$1$$ days ago $$1$$ weeks ago więcej niż 5 tygodni temu Followers Follow Artykuł premium Kliknij Share aby odblokować dostęp