Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Najlepsze lody w Warszawie 🍦

autor Posted on

Gdzie można zjeść najlepsze lody w Warszawie? W stylu włoskich “gelato”, lody tradycyjne, albo lody wegańskie? Zapraszam na małe podsumowanie i mój wybór.

Czasami tęskno mi do tych czasów, gdy na blogach były opinie, takie luźne jak kiedyś na pingerze. A potem daję sobie przypominającego plaska w twarz, że sama też piszę bloga i jak narzekam, to powinnam świecić przykładem. Tekst o tym, gdzie zjeść dobre lody w Warszawie piszę już miesiąc, bo gdzieś tam jest poczucie, że za mało się znam. Jasne, może nie jestem ekspertem od tworzenia lodów, ale jeść kocham.

Oto subiektywny wybór moich ulubionych lodów w Warszawie + kategorie jakie im przypisuję.
Uwaga! Nie mam dobrych zdjęć z wszystkich lodziarni, bo zazwyczaj lody zjadam, zanim zrobię im fotkę. Najlepsze lody na świecie jadłam w Punto Freddo Gelateria we włoskim Salerno (pod Neapolem, na wybrzeżu Amalfi). Te które wybrałam do zestawienia są maksymalnie zbliżone do włoskiego ducha. Z bólem serca przyznam, że wciąż nie znalazłam obłędnie orzeźwiających lodów cytrynowych :<

Naturalne lody - Melody w Warszawie
Naturalne lody w Warszawie – Melody melo

Naturalne lody – lodziarnia Melody

Zdjęcie powyżej jest z jakiegoś eventu, na którym Melody serwowało lody, normalnie są bez makaronika w środku). To całkiem dobre lody naturalne z krótkim składem. Mają też sporo sorbertów, więc są i lody wegańskie. Lody są dobre i to jedne z moich ulubionych w Warszawie, ale znam lepsze 😉 Czasami mają bardzo interesujące smaki jak sorbet z rokitnika albo ricotta z pomarańczami. To miejsce dość “instagramowe”. Ja polecam z Melody zdecydowanie bardziej pyszne makaroniki.
Adres:

Al Jana Pawła II 43a/25 oraz Francuska 48

Limoni – lody rzemieślnicze

Mam wrażenie, że z roku na rok te lody są coraz gorsze, ale to wciąż czołówka jeśli chodzi o lody w Warszawie. Dawniej wielkie porcje i ciekawe smaki, dziś konkurencja jest większa i nie robi to tak wielkiego szału. Mają jednak kilka bardzo interesujących pomysłów. Limoni to nie tylko lody naturalne (moje ulubione smaki to krem z palonego masła, sernik z truskawami i nocciola) czy lody wegańskie (mam wrażenie, że to już standard), ale też lody dla psów (!) oraz od niedawna niskokaloryczne lody bez cukru. Plusem jest też to, że Limoni w Warszawie ma wiele punktów.

Adresy:
Dąbrowskiego 1/róg Puławskiej 
Zwycięzców 49 
Grzybowska 3 
Pasaż Ursynowski 11 
Wąwozowa 4 
al. KEN 51 
Filtrowa 70
Mołdawska 5/7

Najlepsze lody w Warszawie - lody Limoni
Rzemieślnicze lody Warszawa – Limoni

Najlepsze lody w Warszawie – Good Lood

Lody rzemieślnicze - Good Lood

W mojej opinii – Good Lood to obecnie najlepsze lody w Warszawie. Spore porcje, dobra cena (4 zł za porcję, ja zawsze biorę 2) i możliwość dobrania płynnej czekolady <3. Są 4 podstawowe smaki . 3 to typowe, rzemieślnicze lody mleczne: śmietanka ze Skały, karmel z różową solą himalajską, ciemna czekolada, jedne to lody wegańskie – stałym smakiem jest polska truskawka. Oprócz tego codziennie są 2 inne dodatkowe smaki. Po jednym mlecznym i wegańskim.
I tutaj smak smakowi nierówny. Byłam zachwycona kinder country, ale rozczarowana gwiazdkami magic stars. Jestem za to fanką śmietanki i karmelu, więc zawsze znajdę coś dla siebie.

W good lood można zjeść lody za darmo 😉 Za rejestrację z mojego linka otrzymasz 750 punktów. Kolejne 750 można zgarnąć za wpisanie w aplikację daty urodzin. Za każdą kupioną porcję naliczane jest 100 punktów. Zbieranie punktów jest bardzo szybkie, bo pojedynczą porcję kupimy już za 1000 puntów, a podwójną – za 1750 :).
Oczywiście ja też coś z tego mam, jak zarejestrujesz się z mojego linka, otrzymam z tego tytułu 500 punktów. Możesz oczywiście kupić też lody bez aplikacji, albo pomijając mój link, ale wtedy dostaniesz o 250 punktów mniej ;). Ja do niczego nie zmuszam 😉

Adres:
Mokotowska 45,
drugi lokal znajduje się w Galerii Młociny

Inne dobre lody w Warszawie

Planowałam dłuższy tekst, ale nie wszystkie lody zasługują na tak wielką uwagę. Dobra śmietanka i boska pistacja jest w lodziarni Tłusty Kotek (Hoża 51, Miodowa 23, ZWM9). Na uwagę zasługuje też Lodziarnia Baśniowa (miewają ciekawe smaki jak Jabłko z selerem naciowym, Adres:
al. Wojska Polskiego 41), Jednorożec, (obłędny Orzech z Piemontu, adres: Narbutta 38).
I to tyle z moich ulubionych warszawskich lodów.

We wszystkich lodziarniach płaciłam własnymi pieniędzmi i żadna część tekstu nie jest sponsorowana :). Wciąż tęsknię za nocciolą i cytryną z południa Włoch, ale cóż – będzie trzeba wrócić 🙂 Cholernie bra mi też takiej usługi jak lody na dowóz. W sam raz dla dziewczyny z PMS 😉

Zerknij też na tekst, w którym podzieliłam się swoimi wątpliwościami odnośnie pisania tekstów amatorskich:

Uściski, Ania

41
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
19 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
22 Comment authors
AlicjaMimiAniamalujeLenorFilip Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Itdcarooline
Gość

❤️😍

Itdcarooline
Gość

Zrobiła mi pani ochotę ❤️😍

Ewelina
Gość

Poza wymienionymi lubię jeszcze lody w Deseo (czarny sezam, matcha, ricotta z figą). Kiedyś (może wciąż) można było zamówić lody w brioszce, jak na Sycylii. I mają opcje dostawy do domu, tylko cena odstrasza.

Ewela
Gość

A ja byłam we wszystkich oprócz GoodLood wymienionych przez Ciebie Aniu, Limoni kompletnie do bani wg mnie obecnie, kiedyś było dobre ale poziom sodl na łeb. Z kolei od kilka sezonów ulubione to LaSucree, mają ogromną rotacje smaków, lody są naturalne, bez ulepszać y, do tego cena – 1 porcja kosztuje 5zl i jest jak dla mnie ogromną, bo ja więcej niż 1 porcja nie zjem. A co u nich najlepsze porcje możesz podzielić na 2 smaki, więc ja za 5zl mam 2 smaki cudownych lodów! Polecam szczególnie słony karmel, pistacje, kokos (ale nie ten weganski), a z sorbetow boksie… Czytaj więcej »

Ania Indygo
Gość

Ja na razie zasmakowałam w lodach o smaku beza z malinami – są pyszne. Chociaż dużo zależy też od lodziarni, bo nie we wszystkich smakuje tak dobrze. Jak będę w Warszawce, to chętnie pójdę do polecanych przez Ciebie lodziarni 🙂

Sylwia
Gość

Bardzo Ci polecam lodziarnie “ochota na lody” na Grójeckiej na przeciwko OchTeatru. Otworzyli się niedawno, ale są naprawdę godni uwagi. Codziennie mają inne smaki.

Maja
Gość

Najlepsza cytryna, jaka jadłam jest w Croccante na żurawiej (na rogu od strony placu trzech krzyży). Trafiliśmy tam przypadkiem, szukając otwartej po 22 lodziarni i przepadłam. Smaki lodów się zmieniają, więc cytryna z szałwia jest raz na jakiś czas, ale naprawdę polecam spróbować. Inne smaki też są ok 🙂

Judyta
Gość

Ania, najlepsze lody w Warszawie są w “na końcu tęczy” lodziarnia na placu Zbawiciela, gdzie kiedyś stała słynna tęcza 😉 jadłam lody we wszystkich wymienionych przez Ciebie lodziraniach i lody w tęczy i tak wymiataja! 😋

Ania
Gość

Ja też uważam że Good Lood to na tą chwilę najlepsze lody w Warszawie.Trafiłam tam dzięki Tobie (kilkukrotnie już o nich wspomniałaś) i przepadłam na dobre. Punkty zbieram na Loodboxa 😋

Klaudia
Gość

genialna mina na tym pierwszym zdjęciu 😀

Abernathy
Gość

najlepsze cytrynowe lody też jadłam na wybrzeżu Amalfii 🙂 w Sorrento.
a smak palone masło jest obłedny, jadłam w jakiejś przypadkowej lodziarni i kosmos!

pannanika
Gość

ściągnęłam apkę – jadłam już u nich lody i bardzo mi smakowały, na pweno będę wpadać częściej, to czemu nie pozbierać punktów 🙂
Polecam Ci jeszcze lody przy placu Zbawiciela – Na końcu tęczy – też są pycha! Ale tylko tam, bo w ich punkcie w Galerii Młociny już mi tak nie smakowały…

aniaindygo
Gość

Też czasami mam wrażenie, że nie ma już luźnych notek, a czasami ciężko powiedzieć – sponsorowany wpis czy nie. podoba mi się taki luźny przegląd w Twoim stylu. po prostu to co jest dobre twoim zdaniem, bez zadnych podtekstów, zastanawiania się czy to sponsorowane czy nie. dobre jest po prostu…dobre:)

Karolina
Gość

Aniu, próbowałaś lody w cukierni Kuncer? Pierwszy lokal od kilku lat jest na Bródnie koło parku, niedawno otworzyli drugi na Żoliborzu. Lody tanie nie są, ale mają genialne smaki. I dostaje się gratis na spróbowanie malutką porcję smaku, ktory wpadnie Ci w oko. Poza lodami mają pyszne ciasta, a mazurek pistacjowo-różany na Wielkanoc jest po prostu obłędny…

Natka
Gość

Jak ja czekam na okazję, żeby posmakować goodlood! 😀

Łucja
Gość

Jeśli Limoni to dla Ciebie czołówka to mało dobrych lodów jadłaś…

Dalia
Gość

W najbliższym czasie będę miała okazję odwiedzić Warszawę bo wybieram się w odwiedziny do brata, tak więc myślę,ze spróbuję wybrać się do jednej z tych lodziarni. Uwielbiam lody, a jak czytałam prognozę pogody to praktycznie do końca sierpnia pogoda ma być bardzo ładna.

Jedynie nie smakują mi tak zwane lody tajskie. Wyrabianie lodów wyglada fascynująco, jednak nie są to moje smaki i zdecydowanie bardziej wolę śmietankowe, kremowe lody.

Filip
Gość

🤯

Filip
Gość

Good lood in Cracow is better than Good lood in Warsaw because in Warsow ice cream it’s blee and smaller than Good lood in Cracow.

Alicja
Gość

Nie zadziałał mi twój link 🙁

Lenor
Gość

A próbowałaś Pallone? Przy ząbkowskiej na Pradze Północ, chodzę często bo mam blisko 😂 Ale muszę spróbować któregoś z tych adresów, bo w żadnym z tych miejsc nie byłam. A jeszcze a propo Pallone wygrało w tym roku plebistyt na najlepsze lody w Warszawie 2019 (mogłam coś pomylić w nazwie, ale jakiś konkurs czy coś wygrali w tym roku) 😉 Jakbyś kiedyś próbowała, to jestem ciekawa twojej opinii. Prawie co tydzień mają w większości inne smaki. Moje ukochane, to na pewno brzoskwiniowe oraz o smaku bawarki ❤ Ale niestety tylko raz każdy smak jadłam, bo bardzo często zmieniają w zależności… Czytaj więcej »

Mimi
Gość

Super tekst! Z mojej strony na Tarchominie polecam Piccolo Strumykową – mają spory wybór i jeszcze pysznej kawki można się napić 🙂

Previous
Profesorze do nauczyciela w liceum – czy trzeba?
Najlepsze lody w Warszawie 🍦