Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Najlepsze lody w Warszawie 🍦

autor Posted on

Gdzie można zjeść najlepsze lody w Warszawie? W stylu włoskich “gelato”, lody tradycyjne, albo lody wegańskie? Zapraszam na małe podsumowanie i mój wybór.

Czasami tęskno mi do tych czasów, gdy na blogach były opinie, takie luźne jak kiedyś na pingerze. A potem daję sobie przypominającego plaska w twarz, że sama też piszę bloga i jak narzekam, to powinnam świecić przykładem. Tekst o tym, gdzie zjeść dobre lody w Warszawie piszę już miesiąc, bo gdzieś tam jest poczucie, że za mało się znam. Jasne, może nie jestem ekspertem od tworzenia lodów, ale jeść kocham.

Oto subiektywny wybór moich ulubionych lodów w Warszawie + kategorie jakie im przypisuję.
Uwaga! Nie mam dobrych zdjęć z wszystkich lodziarni, bo zazwyczaj lody zjadam, zanim zrobię im fotkę. Najlepsze lody na świecie jadłam w Punto Freddo Gelateria we włoskim Salerno (pod Neapolem, na wybrzeżu Amalfi). Te które wybrałam do zestawienia są maksymalnie zbliżone do włoskiego ducha. Z bólem serca przyznam, że wciąż nie znalazłam obłędnie orzeźwiających lodów cytrynowych :<

Naturalne lody - Melody w Warszawie
Naturalne lody w Warszawie – Melody melo

Naturalne lody – lodziarnia Melody

Zdjęcie powyżej jest z jakiegoś eventu, na którym Melody serwowało lody, normalnie są bez makaronika w środku). To całkiem dobre lody naturalne z krótkim składem. Mają też sporo sorbertów, więc są i lody wegańskie. Lody są dobre i to jedne z moich ulubionych w Warszawie, ale znam lepsze 😉 Czasami mają bardzo interesujące smaki jak sorbet z rokitnika albo ricotta z pomarańczami. To miejsce dość “instagramowe”. Ja polecam z Melody zdecydowanie bardziej pyszne makaroniki.
Adres:

Al Jana Pawła II 43a/25 oraz Francuska 48

Limoni – lody rzemieślnicze

Mam wrażenie, że z roku na rok te lody są coraz gorsze, ale to wciąż czołówka jeśli chodzi o lody w Warszawie. Dawniej wielkie porcje i ciekawe smaki, dziś konkurencja jest większa i nie robi to tak wielkiego szału. Mają jednak kilka bardzo interesujących pomysłów. Limoni to nie tylko lody naturalne (moje ulubione smaki to krem z palonego masła, sernik z truskawami i nocciola) czy lody wegańskie (mam wrażenie, że to już standard), ale też lody dla psów (!) oraz od niedawna niskokaloryczne lody bez cukru. Plusem jest też to, że Limoni w Warszawie ma wiele punktów.

Adresy:
Dąbrowskiego 1/róg Puławskiej 
Zwycięzców 49 
Grzybowska 3 
Pasaż Ursynowski 11 
Wąwozowa 4 
al. KEN 51 
Filtrowa 70
Mołdawska 5/7

Najlepsze lody w Warszawie - lody Limoni
Rzemieślnicze lody Warszawa – Limoni

Najlepsze lody w Warszawie – Good Lood

Lody rzemieślnicze - Good Lood

W mojej opinii – Good Lood to obecnie najlepsze lody w Warszawie. Spore porcje, dobra cena (4 zł za porcję, ja zawsze biorę 2) i możliwość dobrania płynnej czekolady <3. Są 4 podstawowe smaki . 3 to typowe, rzemieślnicze lody mleczne: śmietanka ze Skały, karmel z różową solą himalajską, ciemna czekolada, jedne to lody wegańskie – stałym smakiem jest polska truskawka. Oprócz tego codziennie są 2 inne dodatkowe smaki. Po jednym mlecznym i wegańskim.
I tutaj smak smakowi nierówny. Byłam zachwycona kinder country, ale rozczarowana gwiazdkami magic stars. Jestem za to fanką śmietanki i karmelu, więc zawsze znajdę coś dla siebie.

W good lood można zjeść lody za darmo 😉 Za rejestrację z mojego linka otrzymasz 750 punktów. Kolejne 750 można zgarnąć za wpisanie w aplikację daty urodzin. Za każdą kupioną porcję naliczane jest 100 punktów. Zbieranie punktów jest bardzo szybkie, bo pojedynczą porcję kupimy już za 1000 puntów, a podwójną – za 1750 :).
Oczywiście ja też coś z tego mam, jak zarejestrujesz się z mojego linka, otrzymam z tego tytułu 500 punktów. Możesz oczywiście kupić też lody bez aplikacji, albo pomijając mój link, ale wtedy dostaniesz o 250 punktów mniej ;). Ja do niczego nie zmuszam 😉

Adres:
Mokotowska 45,
drugi lokal znajduje się w Galerii Młociny

Inne dobre lody w Warszawie

Planowałam dłuższy tekst, ale nie wszystkie lody zasługują na tak wielką uwagę. Dobra śmietanka i boska pistacja jest w lodziarni Tłusty Kotek (Hoża 51, Miodowa 23, ZWM9). Na uwagę zasługuje też Lodziarnia Baśniowa (miewają ciekawe smaki jak Jabłko z selerem naciowym, Adres:
al. Wojska Polskiego 41), Jednorożec, (obłędny Orzech z Piemontu, adres: Narbutta 38).
I to tyle z moich ulubionych warszawskich lodów.

We wszystkich lodziarniach płaciłam własnymi pieniędzmi i żadna część tekstu nie jest sponsorowana :). Wciąż tęsknię za nocciolą i cytryną z południa Włoch, ale cóż – będzie trzeba wrócić 🙂 Cholernie bra mi też takiej usługi jak lody na dowóz. W sam raz dla dziewczyny z PMS 😉

Zerknij też na tekst, w którym podzieliłam się swoimi wątpliwościami odnośnie pisania tekstów amatorskich:

Uściski, Ania

27
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
AniamalujeŁucjaNatkaKarolinaaniaindygo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Itdcarooline
Gość

❤️😍

Itdcarooline
Gość

Zrobiła mi pani ochotę ❤️😍

Ewelina
Gość

Poza wymienionymi lubię jeszcze lody w Deseo (czarny sezam, matcha, ricotta z figą). Kiedyś (może wciąż) można było zamówić lody w brioszce, jak na Sycylii. I mają opcje dostawy do domu, tylko cena odstrasza.

Ewela
Gość

A ja byłam we wszystkich oprócz GoodLood wymienionych przez Ciebie Aniu, Limoni kompletnie do bani wg mnie obecnie, kiedyś było dobre ale poziom sodl na łeb. Z kolei od kilka sezonów ulubione to LaSucree, mają ogromną rotacje smaków, lody są naturalne, bez ulepszać y, do tego cena – 1 porcja kosztuje 5zl i jest jak dla mnie ogromną, bo ja więcej niż 1 porcja nie zjem. A co u nich najlepsze porcje możesz podzielić na 2 smaki, więc ja za 5zl mam 2 smaki cudownych lodów! Polecam szczególnie słony karmel, pistacje, kokos (ale nie ten weganski), a z sorbetow boksie… Czytaj więcej »

Ania Indygo
Gość

Ja na razie zasmakowałam w lodach o smaku beza z malinami – są pyszne. Chociaż dużo zależy też od lodziarni, bo nie we wszystkich smakuje tak dobrze. Jak będę w Warszawce, to chętnie pójdę do polecanych przez Ciebie lodziarni 🙂

Sylwia
Gość

Bardzo Ci polecam lodziarnie “ochota na lody” na Grójeckiej na przeciwko OchTeatru. Otworzyli się niedawno, ale są naprawdę godni uwagi. Codziennie mają inne smaki.

Maja
Gość

Najlepsza cytryna, jaka jadłam jest w Croccante na żurawiej (na rogu od strony placu trzech krzyży). Trafiliśmy tam przypadkiem, szukając otwartej po 22 lodziarni i przepadłam. Smaki lodów się zmieniają, więc cytryna z szałwia jest raz na jakiś czas, ale naprawdę polecam spróbować. Inne smaki też są ok 🙂

Judyta
Gość

Ania, najlepsze lody w Warszawie są w “na końcu tęczy” lodziarnia na placu Zbawiciela, gdzie kiedyś stała słynna tęcza 😉 jadłam lody we wszystkich wymienionych przez Ciebie lodziraniach i lody w tęczy i tak wymiataja! 😋

Ania
Gość

Ja też uważam że Good Lood to na tą chwilę najlepsze lody w Warszawie.Trafiłam tam dzięki Tobie (kilkukrotnie już o nich wspomniałaś) i przepadłam na dobre. Punkty zbieram na Loodboxa 😋

Klaudia
Gość

genialna mina na tym pierwszym zdjęciu 😀

Abernathy
Gość

najlepsze cytrynowe lody też jadłam na wybrzeżu Amalfii 🙂 w Sorrento.
a smak palone masło jest obłedny, jadłam w jakiejś przypadkowej lodziarni i kosmos!

pannanika
Gość

ściągnęłam apkę – jadłam już u nich lody i bardzo mi smakowały, na pweno będę wpadać częściej, to czemu nie pozbierać punktów 🙂
Polecam Ci jeszcze lody przy placu Zbawiciela – Na końcu tęczy – też są pycha! Ale tylko tam, bo w ich punkcie w Galerii Młociny już mi tak nie smakowały…

aniaindygo
Gość

Też czasami mam wrażenie, że nie ma już luźnych notek, a czasami ciężko powiedzieć – sponsorowany wpis czy nie. podoba mi się taki luźny przegląd w Twoim stylu. po prostu to co jest dobre twoim zdaniem, bez zadnych podtekstów, zastanawiania się czy to sponsorowane czy nie. dobre jest po prostu…dobre:)

Karolina
Gość

Aniu, próbowałaś lody w cukierni Kuncer? Pierwszy lokal od kilku lat jest na Bródnie koło parku, niedawno otworzyli drugi na Żoliborzu. Lody tanie nie są, ale mają genialne smaki. I dostaje się gratis na spróbowanie malutką porcję smaku, ktory wpadnie Ci w oko. Poza lodami mają pyszne ciasta, a mazurek pistacjowo-różany na Wielkanoc jest po prostu obłędny…

Natka
Gość

Jak ja czekam na okazję, żeby posmakować goodlood! 😀

Łucja
Gość

Jeśli Limoni to dla Ciebie czołówka to mało dobrych lodów jadłaś…

Previous
Profesorze do nauczyciela w liceum – czy trzeba?
Najlepsze lody w Warszawie 🍦