Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Relacja z Warsztatów


6 czerwca 2014 – tę datę zapamiętam na długo. To właśnie tego dnia miałam wielką przyjemność prowadzenia razem z Dorotą z Olfaktoria.pl i Natalią z Blondhaircare.com warsztaty dla Czytelniczek naszych blogów.  Zapraszam na relację  z tego wydarzenia 🙂

Trwające ponad 4 godziny warsztaty, odbyły się w Pure Sky Club w samym centrum Warszawy. Sceną całego wydarzenia była sala Venus 🙂

Spotkanie podzielone było na 4 moduły.

Pierwszym były warsztaty dot. makijażu, prowadzone przez Jacka Włodarskiego,National Make-Up Artist marki Lancôme  oraz prezentacja prowadzona przez bardzo profesjonalnych Natalię i Kamila

Ekipa Lancome to cała trójca od prawej strony zdjęcia 😉 Natalia, Kamil, Jacek, Dorota, Natalia i ja.


Mam nadzieję, że się nie mylę, ale odniosłam wrażenie, że ta część bardzo przypadła czytelniczkom do gustu. Prezentacja kultowych kosmetyków marki, możliwość przetestowania na swojej skórze wszystkich perełek i oddania się w ręce mistrza wizażu nie zdarza się wszak codziennie 🙂 

Wielki zachwyt wywołał ultralekki podkład  Miracle Air De Teint, który dozuje się pipetą. Zdaniem głównego wizażysty Lancôme, jest on idealny na lato jak alternatywa dla kremów BB. Przyznam, że widziałam takie cudo po raz pierwszy i zachwyciła mnie jego formuła.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się tusze Lancôme Hypnôse w różnych wariantach, oraz Lip Lovery – bardzo soczyste błyszczyki do ust. Warto poszukać ich w perfumariach 🙂

Lancôme było tak miłe, że ufundowało uczestnikom warsztatów ekskluzywne upominki.




A nawet specjalną nagrodę konkursową w postaci perfum :




Jeśli już w temacie upominków, to pozostali partnerzy także bardzo się postarali 🙂
  

Drugi moduł prowadziła Dorota. Dotyczył on perfum i był prowadzony tak interesująco, że wszystkie oczy wpatrzone były w prowadzącą 🙂

 Szczerze mówiąc, nigdy nie zastanawiałam się nad tym, jak wiele mówi o nas zapach, a część Doroty pokazała mi, że mówi bardzo wiele 😉 Był to najbardziej pachnący moduł, w pomieszczeniu unosiło się tyle zapachów, że moje oskrzela zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Wszystko pachniało oczywiście cudownie, ale zaprocentowało mocno podkrążonymi oczami na kolejnych częściach, za co bardzo przepraszam. Plus za zmęczoną fryzurę, która nie wytrzymała mojego kaszlu 🙁
Mój moduł dotyczył kreatywnego myślenia. Starałam skupić się na warsztatowej części, więc ograniczyłam się krótkiego wstępu. 
Za bazę do rozważań nad cechami osoby kreatywnej, posłużyła mi historia wynalezienia stetoskopu 🙂 Wspólnymi siłami zweryfikowaliśmy, jakie cechy sprzyjają twórczości, a jakie niekoniecznie. Między innymi wielki mit, że IQ ma duży wpływ na twórczość. Uczestniczki były bardzo aktywne, praca w takim zespole to prawdziwa przyjemność 🙂

 Następnie udało mi się przeprowadzić bardzo fajny test 30 okręgów. Uczestniczki mogły przetestować swoją kreatywność i chociaż zadanie było bardzo trudne, poradziły sobie doskonale 🙂 
Dużo emocji dostarczyło także ćwiczenie na płynność i gibkość myślenia, niecodzienne zastosowania słoika i ołówka całkowicie mnie zaskoczyły!
 Na koniec udało nam się przeprowadzić jeszcze jedno ćwiczenie – uczestniczki podzieliłam na małe zespoły w których opracowywały alternatywną wersję Czerwonego Kapturka, opowiedzianą z perspektywy Wilka. Żałujcie, że nie miałyście okazji posłuchać tych opowieści, były niesamowite!
 Ostatni moduł prowadziła Natalia – dotyczył on świadomej pielęgnacji włosów
Natalia ma ogromną wiedzę i dziewczyny chętnie podpytywały Ją o różne szczegóły. Natalia także skupiła się na części warsztatowej, ale poprzedziła ją bardzo merytorycznym wykładem zawierającym podstawy dbania o włosy w świetnie podanej pigułce.
Po każdym module odbywał się krótki konkurs, nagrodziłyśmy też najbardziej aktywną uczestniczkę całych warsztatów 🙂
Specjalne podziękowania należą się:

  • Dorocie, za organizację całego wydarzenia, prowadzenie rozmów, negocjacji, zorganizowanie upominków i za pomysł.
  • Fotografom, panu Mirkowi i pani Kamili. Wkrótce pojawi się także film z warsztatów 🙂 
  • Wszystkim uczestniczkom warsztatów
Oraz partnerom wydarzenia, czyli :
  • Lancôme –  za merytoryczną prezentację, udostępnienie nowości i poświęcony czas.Za bezcenne wskazówki makijażowe i pielęgnacyjne oraz ogromną wiedzę przedstawicieli w osobie Jacka Włodarskiego, Natalii Sałek i Kamila  Andrzejewskiego
  • Kérastase – za udostępnienie produktów do pielęgnacji włosów oraz materiałów niezbędnych do przeprowadzenia warsztatów, a także za wsparcie przedstawicielek marki:  Anny Lawendy i Klaudii Kasperskiej
  • Perfumerii Mon Credo – za dostarczenie perfum do zapachowej części warsztatów
  • Sklepowi Nuvialab.pl
  • Wydawnictwu Świat Książki – za upominki dla uczestniczek
  • Pure Sky Club 

  • oraz partnerowi medialnemu – Fashion Magazine. Relacja  z warsztatów ukaże się na stronie internetowej i facebooku magazynu. 
Opinie o warsztatach: 


Cieszymy się, że mogliśmy pomóc. Było to dla nas ciekawe doświadczenie i mamy nadzieję że niebawem będziemy mogli wrócić z ciekawymi pomysłami na kontynuację współpracy.

Gratulujemy wiedzy o pielegnacji włosów jaką przedstawiła Pani Natalia. Napewno przy okazji kolejnych tego typu eventow warto żebyśmy sie spotkały bo moglibyśmy przekazać wiele ciekawych informacji, które byłyby ciekawe zarówno dla Pań jak i czytelniczek blogów.

Klaudia Kasperska & Anna Lawenda, Kerastase




Z radością wzięliśmy udział warsztatach z wiernymi Czytelniczkami prowadzonych przez Was blogów. Dzielenie się wiedzą na temat produktów marki Lancôme zawsze daje nam dużo satysfakcji, dlatego bardzo cieszyły nas dociekliwe pytania oraz chęć testowania nowych produktów. Pozytywnie zaskoczył nas również wysoki poziom świadomości w zakresie makijażu oraz pielęgnacji wśród Uczestniczek warsztatów.

Jacek Włodarski, National Make-Up Artist Lancôme

Warsztaty przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Najważniejszą częścią było poznanie mnóstwa niesamowitych ludzi oraz miło spędzony z nimi czas zarówno w czasie trwania spotkania, jak i tuż po. Warsztaty były świetnie zorganizowane, nie opierały się jedynie na teorii, ale również na praktycznej części. Mogłyśmy poznać piękne perfumy, po które w perfumerii raczej bym nie sięgnęła, ze względu, że sam pobyt w perfumerii mnie za bardzo przytłacza wybuchową mieszanką zapachów. Bardzo ciekawą częścią była próba rozszyfrowania jaką osobą jest posiadaczka danych perfum czy zbioru różnych flakoników. Ania pobudziła nas do kreatywnego myślenia i, mimo że kiepsko sobie w tym radziłam, to ta część warsztatów podobała mi się najbardziej. Ostatnim zagadnieniem była pielęgnacja włosów oraz dobór odpowiednich kosmetyków do ich pielęgnacji, aby skutecznie poprawić ich kondycję, czego uważnie słuchałam jako włosomaniaczka. Świetnie spędzony czas w dobrym towarzystwie, co chętnie bym powtórzyła nieraz.

Dziękuję jeszcze raz za zaproszenie 🙂

Pozdrawiam,

Sylwia Sajchta

Niesamowita sprawa!

Było to zdecydowanie najbardziej interesujące popołudnie w tym miesiącu! Cztery godziny, które w tak wspaniałym towarzystwie minęły niewiarygodnie szybko!

Doskonała organizacja i bardzo mili prowadzący.

Jako nowicjusz w sferze zapachowej i pielęgnacji włosów dowiedziałam się bardzo ciekawych i przydanych rzeczy! Jednak najbardziej zainteresowała mnie część dotycząca rozwoju osobistego. Ania jest wspaniałym wykładowcą, warsztaty przeprowadziła w bardzo ciekawy sposób, angażując w ćwiczenia każdą z nas.

Gdybym miała możliwość na pewno powtórzyłabym to!

Pozdrawiam wszystkich prowadzących oraz przemiłe uczestniczki warsztatów!

Dziękuję za zaproszenie!

Agata Przybyszewska

Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu do Warszawy. Dowiedziałam się sporo nowych rzeczy o makijażu, a że w temacie tym nie siedzę zbyt głęboko, to wiedza ta, na pewno mi się przyda. Atmosfera na warsztatach była bardzo fajna i przyjemnie współpracowało mi się z innymi czytelniczkami. Prezentacja Ani zachęciła mnie do ćwiczenia swojej kreatywności i myślenia dywergencyjnego. Podobało mi się to, że dziewczyny wybrały formę warsztatową, dzięki czemu dużo więcej wyniosłam z całego spotkania.

Ania Kania 


Kiedy dotarłam na miejsce moją uwagę w sali warsztatów zwrócił ogromny czarny stół w kształcie elipsy. Było to genialnym pomysłem, ponieważ świetnie integrowało grupę, a dodatkowo, każda z nas oddzielona blatem, miała pewien komfort.  

Warsztaty rozpoczęła grupa przedstawicieli Lancome, w ciekawy sposób przedstawili nam swoje produkty, jednak ja czekałam na część warsztatów prowadzony przez dziewczyny. Pierwsza była Dorota ze swoimi zapachami, ta część była dla mnie niezwykła, bo niemal każda informacja była dla mnie nowością, ponieważ nie znam się kompletnie na perfumach. Żałuję trochę, że nie miałam okazji zapytać Doroty jak dopasować do siebie perfumy, bo niestety nadal mam z tym trudność. Następna była Ania, jej proste, ale skuteczne pomysły na rozwinięcie kreatywnego myślenia z przyjemnością zastosuję na sobie, jak i na dzieciach, z którymi pracuję. Ostatnia, jednak nie najmniej ważna była Natalia, której przyjemny głos pozytywnie mnie zaskoczył – Natalii chce się słuchać! Cieszę się, że podeszła do każdej z nas indywidualnie, i choć ograniczał nas czas udzieliła nam kilku wskazówek jak poprawić kondycję naszych włosów. Żałuję, że dziewczyny nie zrobiły cyklu warsztatów, zamiast jednorazowego eventu, z przyjemnością powtórzyłabym wyjazd do Warszawy, bo było bardzo inspirująco.  

Agnieszka Zyśk 


Warsztaty były świetne! Po pierwsze bardzo dobrze zorganizowane, atmosfera, ktora panowała, sprawiła, ze czulam sie jak wsród ‘swoich’ część “pachnąca” przybliżyła mi pojęcie perfum niszowych, Dorota tryskała niesamowitą energią, zagadka konkursowa zaskoczyła mnie całkowicie

Część włosowa pozwoliła mi dowiedziec się, że tak naprawdę mam porowate włosy co z pewnością wpłynie na moja obecna pielęgnację. Natalia ma poza tym bardzo uroczy głosik:-)

I moja najbardziej wyczekiwana czesc o rozwoju osobistym, prowadzona przez Anię – super! Bardzo dziękuję za rozrzuszenie sposobem ‘tak nie tak nie’, po powrocie do domu od razu wdrożyłam go w życie!

poza tym, nie znałam wczesniej ćwiczenia na 30(?jesli dobrze pamietam) kół, ktore udowodniło mi, ze faktycznie moj mozg zbyt czesto działa schematowo! Postaram sie to zmienic, bo gdy przyszło do ćwiczenia, o wykorzystaniu słoika i ołówka doszłam do wniosku, ze zycie byłoby łatwiejsze gdybym nie myślała jednym schematom!

Jesli chodzi o czesc makijazowa(na ktora sie spóźniłam) to jestem bardzo zadowolona bo dowiedziałam sie jakie kolory królują i do jakiej twarzy jakie odcienie pasują.  

Jestem mega pozytywnie zaskoczona, zwłaszcza, ze główne bohaterki zrobiły na mnie świetne wrazenie i były idealnie przygotowane i zgrane. Powtórzyłabym to z miłą chęcią!  

Agata Tarkowska 


O tym,ze było sympatycznie, świadczą miny uczestniczek 🙂 I fakt, że po warsztatach przeniosłyśmy się na mojito 😉  



Więcej zdjęć i relację z części, którą prowadziła Dorota, znajdziecie na blogu Olfaktoria. Zdjęcia z części Natalii ukażą się na Blondhaircare.com. Dam Wam też znać, gdy pojawi się film z wydarzenia.
Jeszcze raz wszystkim dziękuję! 🙂


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pola Zas
Gość

Było fantastycznie! Te 4 godziny to stanowczo za mało na warsztaty, a co dopiero na porządne wygadanie się na różne tematy! Musimy to koniecznie powtórzyć! :))))

ważki
Gość

Zgadzam się, zdecydowanie za mało 🙂 Było świetnie, Aniu cieszę się, że mogłam Cię zobaczyć i słuchać 😉 A testy były świetne, proekologiczny wilk i paląca opony babcia Kapturka pozostaną moimi ulubieńcami! 😉

Olfaktoria
Gość

Bardzo dziękuję za super współpracę! <3

tlusta_papuzka
Gość

Chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o trzydziestu okręgach, słoiku i alternatywnym wilku…

Świetnie wyglądasz w tej sukience!

Natalia
Gość

O kurczę, ale zaskoczyły mnie opinie o moim głosie 😀 Szczególnie, że podobnie jak Ty miałam kaszel i trochę zdarte gardło 😉 Buziaki! 🙂

Paulina
Gość

Widząc po temacie, Twoje warsztaty musiały być bardzo ciekawe. I miałaś cudną sukienkę 🙂

sidan
Gość

zazdroszczę uczestniczkom 🙂 przydałaby mi się taka pobudka dla kreatywności i trochę nowej wiedzy. i mimo, że jestem mężatką muszę to napisać – cóż za przystojny mężczyzna z tego Jacka 😉

ps. Proszę Cię, napisz skąd ta cudna sukienka!

Justinee
Gość
Justinee

Widać na zdjęciach, że było wspaniale a i tematy interesujące 🙂 Aż żałuję, że się nie zgłosiłam! Aniu, wygladałaś pięknie, bardzo kobieco:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Piękna sukienka Aniu 😀

Agnieszka Kozera
Gość

Zazdroszczę wszystkim uczestniczką warsztatów, udział w nich musiał być niesamowicie pozytywnym przeżyciem i doświadczeniem czegoś innego niż zwykle 😉 Aniu wyglądałaś świetnie: cudowna sukienka i jeszcze ta Twoja figura *.* Twój moduł też był na pewno bardzo interesujący ale nie ukrywam, że z częścią o pielęgnacji włosów również bardzo chętnie bym się zapoznała 😉

Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też chciałam bardzo podziękować za warsztaty – Twoja część była bardzo interesująca i muszę przyznać, że o ile o 30 okręgach nic nie wiedziałam, o tyle pozostałe zadania były mi mniej więcej znane tylko w innej formie – 5 nietypowych zastosowań paska od spodni (mogę powiedzieć, że pierwszą odpowiedzią jest: powiesić się :D) lub alternatywna wersja Królewny Śnieżki (chciałam Ci nawet o tym wspomnieć po spotkaniu, ale tyle nas tam wszystkich było, że w końcu nie ogarnęłam :D) W sumie trochę szkoda, bo Ciebie też bardzo chciałam poznać i porozmawiać nieco dłużej. Pozostaje mi więc mieć nadzieję, że kiedyś się… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem z okolic Łodzi (zaraz obok w zasadzie), więc jakbyś kiedyś zajrzała, to wiesz 😉 A co do fejsa, to nie mam, bo jakoś mi nie po drodze, żeby go zakładać (mam za to konto u konkurencji – Google+ i liczę, że może kiedyś zdetronizuje fejsbuka :D), ale może w końcu założę 😉
Co do kół – fakt, zażyły mnie na początku, po za tym sądzę, że unoszący się wszędzie zapach perfum po części Doroty, też mógł nieco wpłynąć na szybkość ogarniania Twoich zadań 😀
Karolina

Ania - Jedwabna
Gość

Widać, że było świetnie 🙂 Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja Cię poznać, bo bardzo bym tego chciała 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anula jak Ty ślicznie wyglądalaś! 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jaki jest cel takich warsztatów? A odnośnie sukienki : to chyba nie sukienka tylko mini spódniczka i bluzka:)

Paulina Chmielewska
Gość

Wow, świetna sprawa z tymi warsztatami. Zazdroszczę spotkania niesamowicie, bo sama chętnie bym się na takie wybrała! 🙂

słonecznik
Gość

Widziałam już relację u BlondHairCare i czekałam, aż Ty też ją wrzucisz- nie mogłam napatrzeć się na zdjęcia! Śliczna sukienka! Twój blog to kopalnia pomysłów i motywacji (już złapałam się na tym, że wchodzę codziennie sprawdzając, co nowego naskrobałaś), więc zazdroszczę dziewczynom 🙂

Mika
Gość

fantastyczne spotkanie 😉 pozostaje mi tylko pogratulować szczęśliwym uczestniczkom!!!

Emma
Gość

ojaa 😀 zabawnie jest widzieć tyle znajomych twarzy na jednym zdjęciu :O

Emma
Gość

Hmm, źle się wyraziłam. Miałam na myśli raczej to, że jestem czytelniczką zarówno organizatorek jak i wielu bloggerek, które pojawiły się na warsztatach. To coś jak wspólne zdjęcie moich ulubionych aktorów 😀