Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

#dzieńkobiet to idealna okazja, by złożyć Ci życzenia od serca. 
Życzę Ci, żebyś:
♥️ miała odwagę być sobą, zawsze i wszędzie
♥️ miała własne pieniądze i nie tłumaczyła się nikomu, dlaczego wydałaś 200 zł na fryzjera, skoro farba w drogerii kosztuje 20
♥️ nigdy nie robiła czegoś wbrew sobie, tylko po to, by ktoś bardziej Cię lubił lub polubił, albo o zgrozo - żeby nie odszedł
♥️ Żebyś odcięła od swojego życia złośliwe i życzące Ci źle „koleżanki”
♥️ Żebyś nie była taką koleżanką😉
♥️ Żebyś wpuszczała do swojego życia i serca tylko te osoby, które są tego warte
♥️ Żebyś nie wstydziła się spojrzeć sobie w oczy gdy wieczorem zmywasz makijaż
♥️ Żebyś nie słuchała durnych stereotypów, np. że po czterdziestce nie wypada mieć długich włosów ♥️Żebyś nie dała sobie wmówić, że nie jesteś „prawdziwą kobietą”bo nie masz dzieci, męża, nie karmiłaś piersią, urodziłaś przez cesarkę albo zrobiłaś sobie cycki
♥️ Żebyś lubiła i kochała siebie, i żeby znalazł się ktoś, kto też będzie Cię lubił i kochał, jeśli masz takie życzenie 
Najpiękniejszego wszystkim kobietom! Bądźcie dla siebie wsparciem, nie konkurencją. 
#dzieńkobiet #womensday #aniamaluje #szczerze_pisząc #kropki #groszki #sukienka

#dzieńkobiet to idealna okazja, by...

Widziałam w Wietnamie straszne rzeczy (na stories mam obsuwę, ale będą!) ale i tak go pokochałam. Myślałam, że będę po nim jeździć, ale tak się zdarzyło, że wylądowałam w mieście, które do mnie przemawia i zdecydowałam się przedłużyć tu swój pobyt. Byłam w Wietnamie południowym, teraz jestem w środku kraju i już tu zostanę. Nie spinam się, bo na bank tu wrócę, na Hanoi też przyjdzie czas😁 w kolejnej podróży!
Đà Nẵng ma rześkie wieczory i poranki. Morze. Ładne plaże. Fajną energię. Budda jest tu kobietą. Czemu? Bo czemu nie! Lady Buddha góruje nad miastem jak „Matka ojczyzna” nad Kijowem. Czuję tu spokój.
Daję się w podróży ponieść, co mi życie przynosi, to biorę. Nie walczę z falą.
Da Nang ma w sobie coś takiego, że mogłabym tu dłużej pomieszkać, kto wie, może spędzę tu kolejną zimę?
Masz takie miasto, o którym myślisz „to jest TO MIEJSCE”?
#danang to taka trochę Barcelona, tylko tańsza i z lepszym jedzeniem. Nie wiem co jest w tym mieście takiego, ale czuję się tu „u siebie”.
Twoje ulubione miasto na świecie to?

#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #wietnam #vietnam #azja #blogerka

Widziałam w Wietnamie straszne rzeczy...

Bałam się, że miesiąc wyprawy solo to za dużo. Że w połowie się popłaczę i będę chciała wracać. A teraz ze smutkiem patrzę w kalendarz i widzę, że podróż powoli się kończy. Nie chcę wracać. Jest mi dobrze.
Widzę jak się zmieniłam przez te 3 lata, kiedy ostatnio byłam w tej części Azji (2x na miesiąc). Przestałam oceniać wszytko z perspektywy Europejki. Stałam się bardziej ciekawska, nie boję się pytać. Czasami przeginam z pytaniami, czasami wiem, że nie słyszę prawdy. Nie szkodzi!
Dobrze mi w tej podróży, chociaż nie udało mi się popracować tyle ile chciałam i... znowu nie poczytałam książki! A serio mnie ciekawi!!!
(Psst, sukienka z @nakdfashionpolska)
#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #wakacje #azja #danang #plaża #wietnam #kropki #sukienka

Bałam się, że miesiąc wyprawy...

Hej! Żyję🙈 nie sądziłam, że w ogóle ktoś zauważy przerwę! Musicie wiedzieć, że ja jestem nieobliczalna i jednego dnia coś jest dla mnie super, a drugiego zupełnie  nie! Skasowałam kiedyś photobloga u szczytu jego popularności - bez ostrzeżenia zniknął z sieci a ja się wycofałam🤭Teraz to tylko przerwa, bo mnie stories chwilowo zmęczyły. A ja nie chcę robić nic w życiu z poczucia, że muszę, że powinnam, że tak wypada. Dałam sobie chwilę oddechu i wróciłam znowu z radochą.
Tak właśnie lubię robić wszystko w życiu - tylko wtedy, kiedy naprawdę czuję, że chcę i to coś daje mi frajdę!Mówią mi, że jestem marzycielką i kiedyś będę musiała zejść na ziemię. „Pójdziesz do liceum to zobaczysz”, „na studiach nie będzie tak kolorowo”. A potem strasznie pracą, podczas gdy ja zarabiam na siebie od kiedy miałam 17 lat🤪 widziałam prozę życia, dlatego lubię gdy jest w nim sporo poezji😉
Może kiedyś będę musiała zejść na ziemię, na razie szczęśliwie robię to, co lubię. A jeśli kiedyś życie zmusi mnie by zejść, to będę mieć w pamięci piękne widoki i miłe wspomnienia.
Czuję, że teraz jest MÓJ CZAS.
Ostatnie dni były szalone, jestem pewna, że spodobają Ci się stories z Wietnamu, więc bądź ze mną👍🏻 a w komentarzu napisz proszę, co chciałbyś najbardziej w życiu zobaczyć. Może być Taj Mahal, może zachód słońca na Bali, może delfin na wolności. Jesteście zawsze mega kreatywni, chcę poczytać o przyjemnych rzeczach, mogę na Ciebie liczyć?♥️ #aniamaluje #szczerze_pisząc #hochiminh #saigon #wietnam #vietnam #azja #podróże #podrozemaleiduze

Hej! Żyję🙈 nie sądziłam, że...

8 STYLISH

Alexander McQueen had a homecoming Sunday night, when the label returned to its London birthplace for its fall 2016 show. Fashion fans camped outside. #McQueen hashtags began to trend. Models queued backstage for their 7 p.m. entrance. And we began to keep a style score on—and off—the catwalk. At least, they are on the runway: designer Sarah Burton embroidered two lace evening gowns with giant sequin unicorns, while smaller versions dotted the evening coat that Natalie Westling wore to open the show.

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

No Comments Yet.