Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Klapsy, certyfikat naturalnego tyłka i przystojny Putin [TYGODNIK]

Kubek gorącej herbaty przed czytaniem obowiązkowy 🙂 Będzie o klapsach, certyfikacie autentycznego tyłka, dobrej książce i liście rzeczy które trzeba zrobić przed odejściem od toksycznego partnera.
Dopiero co wróciłam z Tunezji, gdzie byłam na zaproszenie Tunezji. Mam mnóstwo pomysłów na teksty, w których chciałabym wam opowiedzieć o tym wszystkim co się podczas wyjazdu wydarzyło, ale potrzebuję dłuższej chwili na ułożenie tego w głowie. Jestem człowiekiem sprzecznych przeżyć i emocji, po lewej w lekkiej sukience w przecudnej oazie Chebika, po prawej – opatulona jak człowiek pustyni chcąca natychmiast stracić przytomność i obudzić się już bez sensacji żołądkowych.
Zacznę może więc od tego, że zupełnie bezboleśnie ograniczyłam spożycie mięsa. Po prostu jest coraz gorsze w smaku, a ja kłamać nie będę – smak dobrze przygotowanego mięska uwielbiam. W ogóle jak coś mi bardzo smakuje, to zdrabniam nazwę tego czegoś. Stąd pyszny sernik to u mnie serniczek i pogłaszczę się po nim czule po brzuchu, jak matka swojego wyczekiwanego bąbelka.
Wracając do mięsa – spróbowałam Beyond Burgera w Krowarzywa i mi smakował. To był pierwszy wege burger, w którym “mięso” miało konsystencję mięsa. Nie jest to wciąż mój ulubiony burger, ale bardzo poprawny i był smaczny.
“Animals don’t care whether you eat a vegan burger because it is fashionable or because it is tasty.” Altogether, 60% of Poles say they plan to cut back on meat this year. Eating vegetarian and vegan meals now and then is one of the ways some choose to do so.
Warto jednak pamiętać, że wszędzie bierzemy pod uwagę kontekst społeczny, kulturowy… w takiej Tunezji mało co rośnie, ludzie pustyni jedzą jagnięcinę bo za bardzo to sobie wybrzydzać nie mogą. Dieta roślinna jest przywilejem, nie powodem do pogardy i zbudowaniem poczucia wyższości nad ludźmi jedzącymi inaczej.
W wolnej chwili zrobię selekcję materiału i przypnę stories z Tunezji do wyróżnionych relacji. Na razie mogę odesłać jedynie do zdjęć, które opublikowałam na instagramie aniamaluje. Wciąż uważam, że IG to fantastyczne narzędzie pozwalające na dotarcie do ludzi z treściami, z którymi ciężko dotrzeć inaczej. Kto jest głupi ten się izoluje i pomija te media, kto wie jak działa świat – tworzy treści na platformach, na których są ludzie.
Więc jasne, z jednej strony mamy influencerkę, która pokazuje tyłek na instagramie, wiele osób podejrzewa ją o to, że jest ostrzyknięty albo z implantami, więc wybiera się do “butt expert” po certyfikat autentyczności pośladków.
Serio, nie zmyślam:

Z drugiej – mnóstwo bardzo przydatnych treści. Niedawno pokazywałam 22 polskich twórców, którzy tworzą najbardziej wartościowe instastories, dzisiaj chcę pokazać bardzo ważny projekt – stories z relacją z Holokaustu. Polecam obejrzeć projekt Eva stories, przypięte relacje, od końca.

W ogóle to całe infeluencerowanie to jest starsze niż internet, bo zawsze byli ludzie mający wpływ na innych i decyzje (nie tylko zakupowe) to z wielką przyjemnością przeczytałam 14 lat blogowania – okraszony wieloma zdjęciami wpis Jasona Hunta (dawniej Kominek). Ja zaczynałam regularnie w 2006 na blox.pl a potem w 2007 na fbl.pl (wcześniej blogowałam nieregularnie na innych darmowych platformach). Szmat czasu!

Przeczytałam ostatnio dwie książki. Jedną słabą – Świat sprzed #metoo i jedną dobrą, o której za chwilę.

Słabą chciałam umilić sobie podróż samolotem, gdy jeszcze nie wiedziałam, że lektura zajmie mi 20 minut a najmocniejszą stroną książki są zdjęcia. To byłby spoko artykuł na jakimś medium czy blogu, ale robienie z tego książki… meh. O ile kilka przykładów było bardzo trafnych i słusznie przywołanych, o tyle autorka wiele razy zapomniała o czymś takim jak konsensualny klaps.
Jeśli ktoś ma problem ze zrozumieniem, to polecam artykuł na girls room o klapsach, podduszaniu i innych atrakcjach napisany przez Paulinę Klepacz (przepraszam ale to nazwisko w połączeniu z tematem artykułu mnie rozbawiło, mam dziwne poczucie humoru xD).

Jeśli jesteś nowym odbiorcą tego cyklu, uprzedzam – będziesz mieć przeglądarkę zawaloną otwartymi zakładkami :).

Okej, ale była też dobra książka. I to taka naprawdę mądra, ale jednocześnie lekka.

Ludzie, krótka historia o tym jak spieprzyliśmy wszystko to jedna z przyjemniejszych lektur ostatnich dni, przy czym musicie wiedzieć – ja bardzo nie lubię cieszenia się z cudzych nieszczęść. Ta książka uczy pokory, doceniania przeciwnika (nawet jeśli są nim ptaki, a ty jesteś potężnym człowiekiem którego boi się świat) i dostarcza mnóstwo ciekawostek.  Polecam!

Jak zawsze jest też coś, czego nie polecam. Bardzo życzę wszystkim maturzystom, żeby w tym roku nie było “Lalki” na maturze, bo szczerze nie cierpię tej książki, o czym ostatnio rozgadałam się na stories. Zarówno Izabela jak i Stanisław nie dali się lubić, jednak autorzy maturalnego klucza zapominają o tym, że IZABELA ŁĘCKA BYŁA OFIARĄ CZASÓW, W KTÓRYCH KOBIETA NIE MOGŁA SAMA O SOBIE STANOWIĆ A JEJ PLANEM NA ŻYCIE BYŁ MĄŻ.

Powtórzę raz jeszcze – jeśli kobieta dała ci kosza, to nie chodź za nią jak creep, bo to nie jest miłe, takich gości nazywa się pogardliwie “nice guys” i jakby to powiedzieć – powiesz takiemu, że na pewno się z nim nie spotkasz więcej, on zapyta czy może chociaż koleżeńsko, odpowiesz, że sorry, ale masz kalendarz zawalony do końca kwietnia a on napisze pierwszego maja:
“hej, jest już maj, masz może czas?”




Dobra, ale schodząc na ziemię – matury nie są wcale najważniejszym egzaminem w Twoim życiu  – o ważniejszych napisałam w podlinkowanym tekście. Polecam jednak kilka sprytnych sposobów na to, by nieco zyskać na kluczu z polskiego i każdym innym wypracowaniu (np. WOS). Nagrałam o tym film i napisałam tekst – jak wydawać się mądrzejszym w szkole
Jeszcze zdążysz opanować kilka trików 😉

Z innej beczki – nową reklamę Gucci widzieli?

Jest śmiesznie, wkurzamy się na wyśrubowane standardy piękna i wszechobecnego photoshopa, a jak pojawia się coś co jest poza “kanonem” to debata ogólnoświatowa. Ale może się nie znam, ja uważam, że zarówno Nicolas Cage jak i Vladimir Putin to przystojni mężczyźni 😲. Są ta brzydcy i dziwni, że aż pociągający. Albo mam słabość do ludzi, których oczy wyrażają więcej niż cała mimika innych.

Serio. Nigdy nie podobali mi się mężczyźni o jasnych włosach, a to są dwa wyjątki. Nawet nie mogę powiedzieć, że są przystojni, ale jest w nich coś pociągającego.

Jedna z moich ulubionych osób w internetach to Basia Szmydt. Polecam wam wszystkim jej nowy tekst Hasztag Życie. Basia jest odtrutką na przeestetyzowany i przestylizowany, nieprawdziwy świat. Jasne, zupełnie nie oczekuję, że każdy będzie pokazywał na insta jak pękły mu spodnie po dokładce deseru albo wyrywa upierdliwy jeden włosek na brodzie, ale jak widzę prezenterkę telewizyjną pokazującą jak wykonać makijaż od zera na… wymalowanej twarzy, to mam takie

Zresztą… zobaczcie sami i powiedzcie jak wasze odczucia:

Jako przeciwwagę i coś prawdziwego polecam kanał Alexandra Girly Talk. Dziewczyna jest cudowna, nie depiluje perfekcyjnie wydepilowanej łydki, ani nie reguluje idealnie wyregulowanych brwi. A przy tym ma bardzo kojący głos.

To było trochę miło, a teraz coś super ważnego. Mam wciąż Twoją uwagę?

Kobieta napisała bardzo szczegółowy plan rzeczy o których trzeba pomyśleć odchodząc od przemocowego partnera:

to tylko maleńki fragment, cały plan możecie zobaczyć tutaj: plan ucieczki od stosującego przemoc partnera. Możesz nie być w tej sytuacji, ale przeczytaj zanim kiedykolwiek rzucisz w przestrzeń komentarz “to czemu nie odeszła?!”.

No i polecam świetny film z Julią Roberts “Sypiając z wrogiem“.
Naczytałam się tyle historii swoich czytelniczek, że mam pewność co do jednego – odejść z toksycznej relacji to bardzo trudne zadanie. Film polecam wszystkim, moja ulubiona rola Julii 🙂

Tunezyjski kotek 😉

Dobranoc, pisałam ten tygodnik kilka godzin, bo zaczęłam w trakcie oglądać film #typowaJa

Uściski, Ania

13
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
Agnieszka JabłońskaSandraAlaaniamalujeNatalia Januszewska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sandra
Gość
Sandra

A czy autorka tej książki, o której piszesz na początku, w ogóle porusza temat klapsów w sypialni…? Bo te zdjęcie strony ukazuje raczej klapsy w sytuacjach, no, publicznych i argument, że “ktoś może lubić” trochę wydaje się nie na miejscu, jeśli cała książka utrzymuje tylko taki kontekst.

Katarzyna Seredin-Kolarczyk
Gość

Bo to przecież takie naturalne, że kładziemy się spać w makijażu. I po przebudzeniu wciąż wygląda on idealnie…
Znam ten film i uważam, że jest bardzo dobry, choć też czasami zadaję sobie pytanie “dlaczego nie odeszła?”. Na szczęście nigdy nie byłam i, wierzę, że nigdy nie będę w takiej sytuacji.
Ps. Kotek jest absolutnie boski <3

aniamaluje
Gość

🙂 tak było mnóstwo ślicznych kotów 🥰

Ala
Gość
Ala

Mam pytanie z innej beczki: powiedz, skąd bierzesz wzory umów na copywriting? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

Agnieszka Jabłońska
Gość
Agnieszka Jabłońska

Wiesz co może pociągać w Putinie? On jest niesamowicie pewny siebie, można powiedzieć, że jest jak wykonany z marmuru. Myślę, że w tej pewności siebie tkwi jego siła i jakiś magnetyzm. Obiektywnie facet wcale nie jest przystojny, ale – żeby było jasne podzielam Twoje uczucia! – naprawdę ma to “coś”. Jeśli chodzi o malowanie pomalowanej twarzy, dlatego za chwilę pierwsze w promowaniu marek zajmą influencerki, które nie boją się pokazać saute i obiektywnie stwierdzić, czy dany produkt/makijaż jest hot or not. Poza tym bezpieczniej czujemy się, kupując coś, co ktoś – żywy człowiek – już przetestował 🙂 Masz a FB… Czytaj więcej »

Olga Pikul
Gość

Putin jest seksi, ale jesteś jedyną znaną mi osoba, która podziela mój pogląd 😂

Dominika R.
Gość

Twoja relacja z Tunezji sprawiła, że może się tam kiedyś wybiorę – wcześniej zdecydowanie mnie nie ciągnęło, ale jak zobaczyłam tę noc na pustyni, to pomyślałam “czemu nie?”.
Oglądałam też relację Evy i mocno mną wstrząsnęło…
PS. Złapałam się na relację z kotkiem na insta i nawet nie pomyślałam 😂

Natalia Januszewska
Gość
Natalia Januszewska

Ajjj to taki typowy wzór tygodnika 😀 Uwielbiam to. Wchodzę na twój tekst, a potem mam pełno zakładek do ogarnięcia. Chyba te podróże dają ci moc 😀 Mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś i wypoczęłaś! Buziaki z Bydgoszczy 🙂

Ala
Gość
Ala

Moje komentarze znowu się nie opublikowały 🙁

Zuzanna Marcinkowska
Gość
Zuzanna Marcinkowska

Tytuł tygodnika jak zwykle mistrzowski 😀

Calahali91
Gość
Calahali91

Aniu, jaką metodą masz obecnie przedłużone rzęsy?

Nieznajomy
Gość
Nieznajomy

A ja się wręcz modlę o Lalkę w przyszłym roku na maturze *-* podobała mi się, za to nienawidzę Pana Tadeusza ;_;

lisek65
Gość
lisek65

Polecam ci posłuchać podcastu ja i moje przyjaciółki idiotki. Temat mnie nie dotyczy ale może i ciebie zaciekawi i wypowiesz się co myślisz

Previous
Matura to nie jest najważniejszy egzamin w twoim życiu
Klapsy, certyfikat naturalnego tyłka i przystojny Putin [TYGODNIK]