Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Klapsy, certyfikat naturalnego tyłka i przystojny Putin [TYGODNIK]

Kubek gorącej herbaty przed czytaniem obowiązkowy 🙂 Będzie o klapsach, certyfikacie autentycznego tyłka, dobrej książce i liście rzeczy które trzeba zrobić przed odejściem od toksycznego partnera.
Dopiero co wróciłam z Tunezji, gdzie byłam na zaproszenie Tunezji. Mam mnóstwo pomysłów na teksty, w których chciałabym wam opowiedzieć o tym wszystkim co się podczas wyjazdu wydarzyło, ale potrzebuję dłuższej chwili na ułożenie tego w głowie. Jestem człowiekiem sprzecznych przeżyć i emocji, po lewej w lekkiej sukience w przecudnej oazie Chebika, po prawej – opatulona jak człowiek pustyni chcąca natychmiast stracić przytomność i obudzić się już bez sensacji żołądkowych.
Zacznę może więc od tego, że zupełnie bezboleśnie ograniczyłam spożycie mięsa. Po prostu jest coraz gorsze w smaku, a ja kłamać nie będę – smak dobrze przygotowanego mięska uwielbiam. W ogóle jak coś mi bardzo smakuje, to zdrabniam nazwę tego czegoś. Stąd pyszny sernik to u mnie serniczek i pogłaszczę się po nim czule po brzuchu, jak matka swojego wyczekiwanego bąbelka.
Wracając do mięsa – spróbowałam Beyond Burgera w Krowarzywa i mi smakował. To był pierwszy wege burger, w którym “mięso” miało konsystencję mięsa. Nie jest to wciąż mój ulubiony burger, ale bardzo poprawny i był smaczny.
“Animals don’t care whether you eat a vegan burger because it is fashionable or because it is tasty.” Altogether, 60% of Poles say they plan to cut back on meat this year. Eating vegetarian and vegan meals now and then is one of the ways some choose to do so.
Warto jednak pamiętać, że wszędzie bierzemy pod uwagę kontekst społeczny, kulturowy… w takiej Tunezji mało co rośnie, ludzie pustyni jedzą jagnięcinę bo za bardzo to sobie wybrzydzać nie mogą. Dieta roślinna jest przywilejem, nie powodem do pogardy i zbudowaniem poczucia wyższości nad ludźmi jedzącymi inaczej.
W wolnej chwili zrobię selekcję materiału i przypnę stories z Tunezji do wyróżnionych relacji. Na razie mogę odesłać jedynie do zdjęć, które opublikowałam na instagramie aniamaluje. Wciąż uważam, że IG to fantastyczne narzędzie pozwalające na dotarcie do ludzi z treściami, z którymi ciężko dotrzeć inaczej. Kto jest głupi ten się izoluje i pomija te media, kto wie jak działa świat – tworzy treści na platformach, na których są ludzie.
Więc jasne, z jednej strony mamy influencerkę, która pokazuje tyłek na instagramie, wiele osób podejrzewa ją o to, że jest ostrzyknięty albo z implantami, więc wybiera się do “butt expert” po certyfikat autentyczności pośladków.
Serio, nie zmyślam:

Z drugiej – mnóstwo bardzo przydatnych treści. Niedawno pokazywałam 22 polskich twórców, którzy tworzą najbardziej wartościowe instastories, dzisiaj chcę pokazać bardzo ważny projekt – stories z relacją z Holokaustu. Polecam obejrzeć projekt Eva stories, przypięte relacje, od końca.

W ogóle to całe infeluencerowanie to jest starsze niż internet, bo zawsze byli ludzie mający wpływ na innych i decyzje (nie tylko zakupowe) to z wielką przyjemnością przeczytałam 14 lat blogowania – okraszony wieloma zdjęciami wpis Jasona Hunta (dawniej Kominek). Ja zaczynałam regularnie w 2006 na blox.pl a potem w 2007 na fbl.pl (wcześniej blogowałam nieregularnie na innych darmowych platformach). Szmat czasu!

Przeczytałam ostatnio dwie książki. Jedną słabą – Świat sprzed #metoo i jedną dobrą, o której za chwilę.

Słabą chciałam umilić sobie podróż samolotem, gdy jeszcze nie wiedziałam, że lektura zajmie mi 20 minut a najmocniejszą stroną książki są zdjęcia. To byłby spoko artykuł na jakimś medium czy blogu, ale robienie z tego książki… meh. O ile kilka przykładów było bardzo trafnych i słusznie przywołanych, o tyle autorka wiele razy zapomniała o czymś takim jak konsensualny klaps.
Jeśli ktoś ma problem ze zrozumieniem, to polecam artykuł na girls room o klapsach, podduszaniu i innych atrakcjach napisany przez Paulinę Klepacz (przepraszam ale to nazwisko w połączeniu z tematem artykułu mnie rozbawiło, mam dziwne poczucie humoru xD).

Jeśli jesteś nowym odbiorcą tego cyklu, uprzedzam – będziesz mieć przeglądarkę zawaloną otwartymi zakładkami :).

Okej, ale była też dobra książka. I to taka naprawdę mądra, ale jednocześnie lekka.

Ludzie, krótka historia o tym jak spieprzyliśmy wszystko to jedna z przyjemniejszych lektur ostatnich dni, przy czym musicie wiedzieć – ja bardzo nie lubię cieszenia się z cudzych nieszczęść. Ta książka uczy pokory, doceniania przeciwnika (nawet jeśli są nim ptaki, a ty jesteś potężnym człowiekiem którego boi się świat) i dostarcza mnóstwo ciekawostek.  Polecam!

Jak zawsze jest też coś, czego nie polecam. Bardzo życzę wszystkim maturzystom, żeby w tym roku nie było “Lalki” na maturze, bo szczerze nie cierpię tej książki, o czym ostatnio rozgadałam się na stories. Zarówno Izabela jak i Stanisław nie dali się lubić, jednak autorzy maturalnego klucza zapominają o tym, że IZABELA ŁĘCKA BYŁA OFIARĄ CZASÓW, W KTÓRYCH KOBIETA NIE MOGŁA SAMA O SOBIE STANOWIĆ A JEJ PLANEM NA ŻYCIE BYŁ MĄŻ.

Powtórzę raz jeszcze – jeśli kobieta dała ci kosza, to nie chodź za nią jak creep, bo to nie jest miłe, takich gości nazywa się pogardliwie “nice guys” i jakby to powiedzieć – powiesz takiemu, że na pewno się z nim nie spotkasz więcej, on zapyta czy może chociaż koleżeńsko, odpowiesz, że sorry, ale masz kalendarz zawalony do końca kwietnia a on napisze pierwszego maja:
“hej, jest już maj, masz może czas?”




Dobra, ale schodząc na ziemię – matury nie są wcale najważniejszym egzaminem w Twoim życiu  – o ważniejszych napisałam w podlinkowanym tekście. Polecam jednak kilka sprytnych sposobów na to, by nieco zyskać na kluczu z polskiego i każdym innym wypracowaniu (np. WOS). Nagrałam o tym film i napisałam tekst – jak wydawać się mądrzejszym w szkole
Jeszcze zdążysz opanować kilka trików 😉

Z innej beczki – nową reklamę Gucci widzieli?

Jest śmiesznie, wkurzamy się na wyśrubowane standardy piękna i wszechobecnego photoshopa, a jak pojawia się coś co jest poza “kanonem” to debata ogólnoświatowa. Ale może się nie znam, ja uważam, że zarówno Nicolas Cage jak i Vladimir Putin to przystojni mężczyźni 😲. Są ta brzydcy i dziwni, że aż pociągający. Albo mam słabość do ludzi, których oczy wyrażają więcej niż cała mimika innych.

Serio. Nigdy nie podobali mi się mężczyźni o jasnych włosach, a to są dwa wyjątki. Nawet nie mogę powiedzieć, że są przystojni, ale jest w nich coś pociągającego.

Jedna z moich ulubionych osób w internetach to Basia Szmydt. Polecam wam wszystkim jej nowy tekst Hasztag Życie. Basia jest odtrutką na przeestetyzowany i przestylizowany, nieprawdziwy świat. Jasne, zupełnie nie oczekuję, że każdy będzie pokazywał na insta jak pękły mu spodnie po dokładce deseru albo wyrywa upierdliwy jeden włosek na brodzie, ale jak widzę prezenterkę telewizyjną pokazującą jak wykonać makijaż od zera na… wymalowanej twarzy, to mam takie

Zresztą… zobaczcie sami i powiedzcie jak wasze odczucia:

Jako przeciwwagę i coś prawdziwego polecam kanał Alexandra Girly Talk. Dziewczyna jest cudowna, nie depiluje perfekcyjnie wydepilowanej łydki, ani nie reguluje idealnie wyregulowanych brwi. A przy tym ma bardzo kojący głos.

To było trochę miło, a teraz coś super ważnego. Mam wciąż Twoją uwagę?

Kobieta napisała bardzo szczegółowy plan rzeczy o których trzeba pomyśleć odchodząc od przemocowego partnera:

to tylko maleńki fragment, cały plan możecie zobaczyć tutaj: plan ucieczki od stosującego przemoc partnera. Możesz nie być w tej sytuacji, ale przeczytaj zanim kiedykolwiek rzucisz w przestrzeń komentarz “to czemu nie odeszła?!”.

No i polecam świetny film z Julią Roberts “Sypiając z wrogiem“.
Naczytałam się tyle historii swoich czytelniczek, że mam pewność co do jednego – odejść z toksycznej relacji to bardzo trudne zadanie. Film polecam wszystkim, moja ulubiona rola Julii 🙂

Tunezyjski kotek 😉

Dobranoc, pisałam ten tygodnik kilka godzin, bo zaczęłam w trakcie oglądać film #typowaJa

Uściski, Ania

13
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
Agnieszka JabłońskaSandraAlaaniamalujeNatalia Januszewska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sandra
Gość
Sandra

A czy autorka tej książki, o której piszesz na początku, w ogóle porusza temat klapsów w sypialni…? Bo te zdjęcie strony ukazuje raczej klapsy w sytuacjach, no, publicznych i argument, że “ktoś może lubić” trochę wydaje się nie na miejscu, jeśli cała książka utrzymuje tylko taki kontekst.

Katarzyna Seredin-Kolarczyk
Gość

Bo to przecież takie naturalne, że kładziemy się spać w makijażu. I po przebudzeniu wciąż wygląda on idealnie…
Znam ten film i uważam, że jest bardzo dobry, choć też czasami zadaję sobie pytanie “dlaczego nie odeszła?”. Na szczęście nigdy nie byłam i, wierzę, że nigdy nie będę w takiej sytuacji.
Ps. Kotek jest absolutnie boski <3

aniamaluje
Gość

🙂 tak było mnóstwo ślicznych kotów 🥰

Ala
Gość
Ala

Mam pytanie z innej beczki: powiedz, skąd bierzesz wzory umów na copywriting? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

Agnieszka Jabłońska
Gość
Agnieszka Jabłońska

Wiesz co może pociągać w Putinie? On jest niesamowicie pewny siebie, można powiedzieć, że jest jak wykonany z marmuru. Myślę, że w tej pewności siebie tkwi jego siła i jakiś magnetyzm. Obiektywnie facet wcale nie jest przystojny, ale – żeby było jasne podzielam Twoje uczucia! – naprawdę ma to “coś”. Jeśli chodzi o malowanie pomalowanej twarzy, dlatego za chwilę pierwsze w promowaniu marek zajmą influencerki, które nie boją się pokazać saute i obiektywnie stwierdzić, czy dany produkt/makijaż jest hot or not. Poza tym bezpieczniej czujemy się, kupując coś, co ktoś – żywy człowiek – już przetestował 🙂 Masz a FB… Czytaj więcej »

Olga Pikul
Gość

Putin jest seksi, ale jesteś jedyną znaną mi osoba, która podziela mój pogląd 😂

Dominika R.
Gość

Twoja relacja z Tunezji sprawiła, że może się tam kiedyś wybiorę – wcześniej zdecydowanie mnie nie ciągnęło, ale jak zobaczyłam tę noc na pustyni, to pomyślałam “czemu nie?”.
Oglądałam też relację Evy i mocno mną wstrząsnęło…
PS. Złapałam się na relację z kotkiem na insta i nawet nie pomyślałam 😂

Natalia Januszewska
Gość
Natalia Januszewska

Ajjj to taki typowy wzór tygodnika 😀 Uwielbiam to. Wchodzę na twój tekst, a potem mam pełno zakładek do ogarnięcia. Chyba te podróże dają ci moc 😀 Mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś i wypoczęłaś! Buziaki z Bydgoszczy 🙂

Ala
Gość
Ala

Moje komentarze znowu się nie opublikowały 🙁

Zuzanna Marcinkowska
Gość
Zuzanna Marcinkowska

Tytuł tygodnika jak zwykle mistrzowski 😀

Calahali91
Gość
Calahali91

Aniu, jaką metodą masz obecnie przedłużone rzęsy?

Nieznajomy
Gość
Nieznajomy

A ja się wręcz modlę o Lalkę w przyszłym roku na maturze *-* podobała mi się, za to nienawidzę Pana Tadeusza ;_;

lisek65
Gość
lisek65

Polecam ci posłuchać podcastu ja i moje przyjaciółki idiotki. Temat mnie nie dotyczy ale może i ciebie zaciekawi i wypowiesz się co myślisz

Previous
Matura to nie jest najważniejszy egzamin w twoim życiu
Klapsy, certyfikat naturalnego tyłka i przystojny Putin [TYGODNIK]