Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

Wystarczająco dobre też jest ok!

Madrid 9 3/4 platform
Jestem właśnie ostatni wieczór w Mediolanie. Niezwykle stylowe, trochę majestatyczne miasto, które jednak najbardziej urzekło mnie nie katedrą Duomo, a żywą i mieszkalną dzielnicą Isola.
Zjadłam pyszną pizzę, na idealnym cieście, o smaku dojrzewających na słońcu pomidorów i… to była po prostu pyszna pizza na idealnym cieście. 
9.5/10, ale bez efektu WOW. 
Bo najlepsze pizze na świecie jadłam w okolicach Neapolu i od tej pory każda wybitna pizza jest po prostu pizzą bardzo dobrą. Ale nie doskonałą. Nie z efektem WOW.
I to jest właśnie ciemna strona gromadzenia pięknych doświadczeń. Nie polecę specjalnie do Kuala Lumpur do wyglądającej jak tania buda RSMY Best Cheese Naan by zjeść placki o nazwie “Yummy cheese naan” i poczuć czym jest foodgasm. A żaden inny serowy placek naan nie da mi już poczucia tej pełnej satysfakcji.
Przy okazji tańszych niż bilety PKP lotów do Mediolanu, odwiedziłam polecane przez Was Bergamo. Jeju, to miasto (szczególnie Cita Alta) jest urokliwe, piękne i pełne czarujących, wąskich uliczek. I normalnie bym się zachwyciła tak że och i ach, ale byłam już w San Marino i…
Tak, zgadliście. Bergamo nie dało mi efektu WOW. Jest 10/10 ale bez tego czegoś. Jest zbyt podobne do San Marino
Przeżywanie pięknych chwil z efektem WOW i “tym czymś” jest super. Jestem za to wdzięczna i bardzo doceniam, ale ma jedną, ogromną wadę.
Nic bez tego doświadczonego wcześniej efektu nie da pełnej, absolutnej satysfakcji.
To będzie dziwny przykład, (uprzedzam!) ale prawie nigdy nie potrafię się do końca wysikać. Zrobię siusiu i za 10 minut czuję, że troszeczkę mi się chce. Bardzo rzadko mam poczucie, że wysikałam się do samego końca.
Tak samo jest z uczuciem pełnej satysfakcji. Przekleństwo doświadczania idealnych momentów polega na tym, że potem te wspaniałe, są tylko bardzo dobre. A bez znajomości czegoś idealnego, byłyby w pełni satysfakcjonujące.
Nie wiem ile razy czytałam Nienasycenie Witkacego, ale to jedna z ważniejszych książek w moim życiu. Czasami czuję się jak Genezyp Kapen, jej bohater. Nienasycona.
Nie zrozumcie mi źle, odczuwam satysfakcję w wielu sytuacjach i na różnych płaszczyznach i zwalczyłam już to “ale mogło być lepiej.” po – jestem z siebie bardzo zadowolona. Utrudniało czerpanie radości z życia. Jednak ciężko mi cieszyć się z rzeczy, które są po prostu bardzo dobre, gdy znam takie wybitne.
Rzadko przyznaję filmom dziesiątki, co nie oznacza, że źle się bawię na takich, którym przyznaję siódemki czy ósemki. Niestety nie ze wszystkim jest tak łatwo jak z filmami. Nie pamiętam jednak, kiedy wyszłam w pełni usatysfakcjonowana z kina. Z takim uczuciem, że było epicko i nie ma żadnego “ale”.
Zapytałam znajomych, czy też tak mają. Mają.
San Marino
San Marino
Czasami to pocałunki byłego, który całował tak wybitnie, że każde inne są już tylko bardzo bardzo przyjemne. I czasami utrudnia to cieszenie się chwilą z obecny partnerem, który chociaż na innych polach bije eksa na głowę, to jednak całuje tylko bardzo dobrze.
 U kogoś to ciasto drożdżowe babci, której już nie ma. Każde inne wspaniałe ciasto drożdżowe jest tylko wspaniałe, ale nie doskonałe. Odtwarzanie przepisu babci jeden do jednego też nie daje tego efektu.
Nie ma nic złego w chęci przeżywania rzeczy najwspanialszych, ale jestem pewna, że gdybym nie była w San Marino – rozdziawiałabym buzię z zachwytu przez cały pobyt w Bergamo. Jestem też przekonana, że gdyby Mediolan był moim pierwszym zagranicznym wyjazdem ever, popłakałabym się ze wzruszenia na widok wszystkich tych precyzyjnie rzeźbionych gargulców i idealnych maswerków.
Staram się bardzo mocno pracować nad tym, by mimo piękniejszych przeżyć, umieć doceniać te, które są “tylko” dobre lub bardzo dobre. Życie nie może składać się z samych wspaniałych momentów, bo staną się zwykłe i spowszednieją. I niby to jest oczywiste, ale ja ciągle mam z tym problem.
Właśnie dlatego staram się po każdej podróży (choćby kiepskiej jak Rimini po sezonie) wyciągać jakieś pozytywy i je sobie notować. W ten sposób okazuje się, że chociaż wyjazd był kiepski to zjadłam pierwszy raz piadinę, pizzę z jajkiem i majonezem (tak, we Włoszech!), carbonarę zrobioną przez prawdziwego Włocha, poznałam czytelniczkę Kingę, która oprowadziła mnie po swoim Pesaro i spotkałam się w Bolonii z Mają, gdzie zjadłam pizzę 9/10 za 2,50 euro, co w sumie winduje przeżycie na jakieś 9,9/10 :). No i wydałam 30% zakładanego budżetu, bo wydawać nie było na co, więc zostało mi na Mediolan. 
I po takim podsumowaniu nagle czuję hej – może ten wyjazd generalnie był kiepski, ale miał fajne momenty!
Z każdej książki, każdego filmu, każdego “zaledwie” dobrego doświadczenia kulinarnego, staram się wyjść z poczuciem, że może nie jest to coś wybitnego, ale jest wystarczajaco dobre.

Pracuję nad tym, bo chociaż doświadczam wielu pięknych rzeczy, to od jakiegoś czasu łapałam się na tym, że przez znajomość “lepszych”, jestem wiecznie niezadowolona. Niefajne uczucie. Bardzo długo zajęło mi zrozumienie, że satysfakcja z wystarczająco dobrego nie oznacza aspirowania do mierności, tylko jest niezbędna do zachowania zdrowej głowy :).
Jeszcze odnośnie pytań, o których trochę zapomniałam, w końcu linkuję ubrania:
Botki na słupku (wygodne, 42 km w Mediolanie w 3 dni i
dały radę!)
Tak, butów też przestałam szukać idealnych (bo takich nie ma, chociaż jeśli zmieni się cena i dodadzą wersję z eko skóry, to te będą), ale para którą mam na nogach jest wystarczająco dobra 🙂

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
AniamalujeWera P. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wera P.
Gość

Będę musiała przypominać sobie ten post co jakiś czas. Moje poprzednie wakacje były ekstra. Przez pierwszy miesiąc miałam praktyki, które wiele mnie nauczyły i mi się podobały, miałam jakiś rytm dnia, potem wyjazd w góry, festiwal międzynarodowy, gdzie grałam w zespole ludowym, niesamowite wspomnienia i wreszcie zwiedzanie Krakowa. Wiedziałam, że nic tego nie pobije. W te wakacje, choć może gdzieś wyjadę, to na pewno nie będzie “to”, będą gorsze niż poprzednie. Pokazałaś mi, że wcale nie muszę tak myśleć. Fakt, nie będą takie jak tamte, ale trudno, żeby każde kolejne były lepsze. Nie co roku będę miała takie możliwości jak… Czytaj więcej »

Previous
Jak wydawać się mądrzejszym w szkole i na studiach
Wystarczająco dobre też jest ok!