Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Dlaczego nie używam już szczotki Tangle Teezer

Mam bardzo wrażliwe włosy, w dodatku przez problemy zdrowotne jest ich pięć na krzyż. Nigdy nie opadają jak tafla, tylko zaczepiają się o siebie jakby miały niewidzialne haczyki. W dodatku w ogóle nie widać efektów ich pielęgnacji, gdyż (iż azaliż 😅) – jak chorujesz na coś przewlekle, to twój organizm ma gdzieś takie rzeczy jak ładna skóra, mocne paznokcie czy zdrowe włosy.
Kilka lat temu zachwyciłam się szczotką tangle teezer. To była pierwsza szczotka, która pozwoliła mi całkowicie rozczesać włosy! W dodatku nadawała im objętość. Zachwycona myślałam, że to miłość na całe życie. Z czasem jednak zaczęły się pojawiać głosy, że szczotka niszczy cienkie włosy, czyli takie jak moje.
Pff, bzdura! Myślałam zawsze z ogromnym przekonaniem. Ale tych głosów zaczęło się pojawiać coraz więcej i postanowiłam przyjrzeć się temu mocniej. Podcinam regularnie końcówki maszynką na prosto, zabezpieczam je dwuetapowo (olejek+silikonowe serum) a one i tak się rozdwajają.  Szalenie frustrujące, gdy robisz wszystko dobrze, a efektów brak.
Mam to szczęście, że swego czasu dostawałam w różnych przesyłkach PR rozmaite szczotki i rzeczywiście zaczęłam szukać alternatyw. Na chwilę przerzuciłam się na Tangle Angel, która nie rozczesywała włosów tak szybko, ale jednak sprawdzała się lepiej. Czułam jednak, że bardziej mnie głaszcze niż “doczesuje”. Potem była szczotka Michel Mercier , totalnie fajna, ale wciąż nie to. Szczotka z naturalnego włosia kompletnie się nie sprawdziła, miałam wrażenie, że włosy jedynie głaszcze po wierzchu. 
Im więcej czytałam wpisy dziewczyn o podobnych włosach do moich, tym większe wątpliwości miałam co do plastikowych szczotek.
w końcu w moje łapki wpadła szczotka Abody z aliexpress – polecana przez włosomaniaczki. Łączy w sobie włosie oraz plastik, dzięki czemu dobrze rozczesuje i nie głaszcze. 
Zrobiłam mini test – czesałam część włosów TT, a część Abody i niestety mam przy twarzy porozdwajane końce 🙁 Pielęgnacja włosów w tych partiach nie odbiegała od pielęgnacji reszty włosów.
Jak widzicie, przez problemy zdrowotne mam serio trzy włosy na krzyż, dlatego wolałabym uniknąć ich dalszego niszczenia.
Jeśli włosy Ci się kruszą, łamią i rozdwajają a wszystko robisz dobrze – może masz ten problem co ja?
I ciężko to mówić, bo TT przez wiele lat uważałam za objawienie. Miałam kilka jej kilka wersji, szczęśliwie wiele takich rzeczy dostałam w materiałach PR czy na różnych targach, ale o ironio – ze wszystkich “darmowych” szczotek które otrzymałam z aktualną wiedzą nie mogę polecić żadnej. TT jest super do masażu skóry głowy i zapewne dla dziewczyn o włosach mocnych, gęstych, ale przy moich się nie sprawdza.
Nie chcę kasować starych postów z bloga, lubię patrzeć jak zmieniały się moje poglądy, ale z tej opinii wraz ze wzrostem świadomości i alternatyw muszę się wycofać.
Obecnie korzystam ze szczotki Abody oraz czaję się na chwaloną przez posiadaczki włosów takich jak moje szczotkę Olivia Garden finger brush.
I wiecie co w tym wszystkim jest najbardziej zabawne? Że chociaż dostałam w życiu pierdylion szczotek, ostatecznie polecam taką, którą sama kupiłam za swoje 😀
Na sobie mam sukienkę z Shein (klik)
Dajcie znać, czy jesteście zadowolone z TT! Ja za swoje “nawrócenie” dziękuję dziewczynom tworzącym na fejsie grupę Włosing











Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

41
Dodaj komentarz

avatar
38 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
38 Comment authors
WeronikaaniamalujestudentkaDorotaAnia | wroznestrony.pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
studentka
Gość
studentka

No nieźle, nie słyszałam, że tyle osób tezygnuje z TT. Od początku się zastanawiałam, czy takie plastikowe igiełki są zdrowe. Ale to najlepsza szczotka jaką miałam. Spróbuję te, które polecasz :).

aniamaluje
Gość

:<

Weronika
Gość
Weronika

Równiez przez lata stosuje TT, z tym ze od lat kompaktowa. Niby jestem zadowolona, rozczesuje dobrze ale no coz… zaczynam dostrzegac jej wady. Tez mam cienkie wlosy i widze po koncowkach ze TT je jednak niszczy. Smutno mi z tego powodu, bo byla to szczotka rewelacyjna, do tego teraz ogolno dostepna i mialam swiadomosc ze moge sobie z dnia na dzien wejsc do Rossmanna i kupic super szczotke a tu coz 😉 Dodatkowa wada jest dla mnie wyglad szczotek, ktory dla mnie wyglada tandetnie.Tez sie czaje na Olivie Garden, boli mnie niestety cena ( pomimo tego ze to szczotka na… Czytaj więcej »

Dorota
Gość

Pewnie się też skuszę na Olivię Garden, moje włosy jeszcze się nie rozdwajają, ale po co mam czekać 😉 Też są cienkie.

Ania | wroznestrony.pl
Gość

Akurat przy twarzy to włosy niszczą się ogólnie bardziej, np. ze względu na to, że częściej je dotykamy, wkładamy za ucho… Ale tangle teezer też pewnie swoje zrobiła. Ja swoją TT używam tylko, gdy włosy wybitnie mi się nie układają i muszę je przygładzić, albo gdy się bardzo poplączą, np. przez wiatr i po prostu wyrwałabym ich wiele, rozczesując inną szczotką lub grzebieniem.

Nikola Tkacz
Gość

Też mam cienkie włosy, więc TT było dla mnie objawieniem i w zasadzie ja nadal jestem zadowolona. Gdy nie liczne głosy, że ta szczotka niszczy włosy, to nie myślałam nad zmianą. Bo nie widzę też jakiś negatywnych efektów, ale przecież może z inną byłoby bardziej widać efekty pielęgnacji. Jednak dla mnie TT ma jedną największą zaletę – jest mała i bez problemu noszę ją ze sobą, a do dla mnie bardzo ważne, więc póki co TT.

Mira
Gość
Mira

Dla mnie TT od razu byla lipa, ja mam geste wlosy a ona je szarpala i mialam wtazenie ze sa jeszcze bardziej zniszczone i po paru tygodniach oddalam to cholerstwo. Potem skuszona przez rozne blogerki kupilam ta z wlosia dzika ktora zatrzymywala sie na moich wlosach i ciezko bylo wyciagnac. Dla mnie chyba najlepsza jest drewniana, chociaz olivia tez mnie kusi

My pastel life
Gość

Też to zauważyłam, że TT strasznie niszczyła włosy, a na dodatek (po mimo mycia jej i dbania o nią jak tylko się da) zauważyłam, że po rozczesaniu nią włosów, na długości robiły się jakby przetłuszczone :/ Na początku tak nie było, pojawił się taki efekt po dłuższym stosowaniu. Brzydko to wyglądało.
Zmieniłam szczotkę na taką, która ma gumowe igiełki i syntetyczne włosie i jest cudowna! Przynajmniej po rozczesaniu ma się wrażenie, że mam więcej włosów – co mnie ratuje, bo mam ich mało oraz są uniesione i dobrze rozczesane, zdecydowanie jest moim największym ulubieńcem 😀

Patrycja Wójcicka
Gość
Patrycja Wójcicka

Czytam odpowiedzi dziewczyn na fb i zastanawiam się, jak to możliwe, że zauważyłyście dopiero po kilku latach. Ale może jej negatywne działanie nie było tak mocne jak u mnie. Mam również cienkie a do tego plączące się włosy, więc na szczotkę “rzuciłam” się (zresztą razem z koleżanką). Pierwsze dni to był zachwyt nad zachwytami. Och, jak ona dawała radę tym koltunom, włosy były gładkie, błyszczące i niezelektryzowane. Jednak wystarczył miesiąc, żebym się z nią pożegnała. Piszecie, że rozwijają się końcówki. Moje włosy już po miesiącu były połamane na długości (podejrzewam, że zbyt ostro radziła sobie z tymi koltunami). Wiele włosów… Czytaj więcej »

Kosmetolog Marta
Gość

Ja mam jakąś imitację TT ale od dwóch lat idealnie sprawdza się do rozczesywania mokrych włosów przed suszeniem. Kiedyś nie rozczesywałam włosów przed myciem, a później przed suszeniem i miałam ogromne siano na głowie. Teraz nauczyłam się, że czeszę je dokładnie zwykłą szczotką przed myciem, a później przed samym suszeniem dzięki temu są po prostu gładkie. Mam też okrągłą szczotkę z powłoką ceramiczną, którą na koniec jeszcze ciepłe włosy wyczesuję. Wydaje mi się właśnie, że okrągłe szczotki z powłoką to chwyt fryzjerów, wyczesują i wygładzają włosy, które później wyglądają świetnie. Poza tym nigdy nie wiedziałam, żeby fryzjer czesał inną szczotką… Czytaj więcej »

Ola
Gość
Ola

Do włosów gęstych i grubych też się niekoniecznie TT nadaje:D Przez krótkie igiełki trzeba dzielić włosy na milion partii żeby rozczesać. Poza tym nie został nigdy moim ulubieńcem przez brak rączki. Od 2 czy 3 lat używam The Wet Brush (dostępne w hebe), jedna zwykła plastikowa i jedna mieszana z włosiem dzika. Rozczesuje nie gorzej niż TT, a na moich włosach o wiele szybciej. No i nie ma tego paskudnego dźwięku szorowania.

Kasia
Gość
Kasia

A mi, posiadaczce bardzo cienkich wlosow, nigdy TT super wlosow nie rozczesywal i nigdy nie rozumialam tych zachwytow… jak dla mnie nunerem jeden na rozczesanie wlosow jest grzebien z szeroko rozstawionymi zabkami, idzie bezproblemowo 🙂

Aelin
Gość
Aelin

Nie mam ani deliatnych ani rzadkich włosów, a mimo to również zrezygnowałam z używania TT bo zauważyłam znaczne pogorszenie stanu końcówek :/ Mam uraz bo nie dość, że ta szczotka była reklamowana głównie ze względu na to, że rzekomo włosów nie niszczy (co okazało się ściemą), to jeszcze kupiłam ją za czasów włosomaniactwa jako nastolatka, kiedy to wydanie 70-80 złotych za szczotkę do włosów to nie było byle co. Teraz mimo włosów do pasa używam grzebieni i z ogromnym sceptycyzmem podchodzę do jakichkolwiek cudownych wynalazków tego typu xD

Marcelek
Gość
Marcelek

To jedyna szczotka która “dała radę” z moimi włosami ale co ciekawe lepiej rozczesane są kiedy robi to ktoś (w tym przypadku mój mąż ;p) niż ja sama. Mam gęste włosy i może dlatego nie zwróciłam uwagi na uszkodzenia ale teraz przyjrzę się temu bardziej:)

Małgorzata
Gość

Mam mieszane uczucia co do tej szczotki, kupiłam ją parę lat temu, ale muszę z bólem przyznać, że większość czasu leży nieużywana. Też mam cienkie włosy, chociaż podobno dużo. Ale cienkie właśnie. U mnie się najlepiej od kilku lat sprawdza zwykły grzebień z szeroko rozstawionymi zębami.

stopthedot
Gość
stopthedot

Ja ostatnio ścięłam 40 cm włosów. Powód dokładnie ten sam – TT :< I mam szczotkę z dzika. dzielę włosy na 4 pasma i czeszę je oddzielnie i daje radę. Ale szczotka ma długie, sztywne i dość rzadkie włosie. Taka gęsta rzeczywiście głaskała je tylko po wierzchu, ta sprawdza się póki co bardzo dobrze. Wydawała się dość delikatna, ale jak na razie od 2 meisięcy nic się nie dzieje z włosiem. Jedyny minus jest taki, że wyczesuje mi wsyzstkie paprochy z włosów, a potem ja muszę wyczesywać szczotkę z tych śmietków 😀

Gia
Gość
Gia

Też używałam TT, a jakiś czas temu przerzuciłam się na Olivia Garden finger brush i jestem z niej bardzo zadowolona. Niestety TT po dłuższym używaniu bardzo zniszczył mi włosy 🙁

aniamaluje
Gość

Żałuję, że powiązałam zniszczenia ze szczotką tak późno :<

Z mojej strony lustra
Gość

Chyba muszę zacząć bardziej przyglądać się moim włosom. Mam cienkie włosy i od dłuższego czasu używam TT. W sumie końcówki zawsze dość szybko mi się rozdwajały… Już sama nie wiem 🙁

Chabrowa
Gość

Jakbyś opisała mnie. Też mam takie haczyki z włosów, jeden zaczepia się o drugi. Długo używałam TT, bo jako jedyna była w stanie rozczesać wszystkie supełki. Czułam, że jednak coś jest nie tak. Zamówiłam z AliExpress Abody i jestem zachwycona 😀

Jola
Gość

Miałam TT, ale nigdy nie byłam z niego szczególnie zadowolona. Fakt, wtedy była to najlepsza szczotka, jak do tej pory. Kilka lat nie używam, ale dopiero teraz, kiedy naprawdę poznałam soje włosy, zrozumiałam, czemu mi nie odpowiadała. Szczotkę Michel Merxier jeszcze mam, ale też bez szału. Pomijając fakt, że ją nieźle zniszczyłam. Teraz mam coś w stylu tej Abody, kupiona w sklepie fryzjerskim i jest najlepszą szczotką. Przydaje mi się jeszcze, choć mało co czeszę włosy, bo okazało się, że ten puch (nawet na zdjęciu widać) to niezłe loki, więc idę w taką stylizację, a szczotka głównie przed myciem. Chyba… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

😉 Pielęgnacja dla kręconowłosych?

Ewelina P
Gość
Ewelina P

Mam dość delikatne włosy, używam Tangle Angel i rzeczywiście “głaszcze”, a nie doczesuje, masz rację. Od jakiegoś czasu zauwazylam, że mimo intensywnej pielęgnacji włosów, mam jakoś bardziej poniszczone końcówki, może rzeczywiście to przez tą szczotkę? Muszę się przyjrzeć, bo szkoda włosów…

Zuzanna Marcinkowska
Gość
Zuzanna Marcinkowska

Ja mam włosy grube, bardzo geste i kręcone (typ B). I w życiu ich nie rozczesuję 😀 Rozczesywanie jest przereklamowane! Rozczesuję je (palcami, wszystkie szczotki, w tym TT, robią mi źle) wyłącznie przed myciem. Natomiast codziennie oliwkuję końcówki.

Minariko
Gość
Minariko

Ja na szczęście (dla moich włosów) bardzo szybko zauważyłam niekorzystny wpływ TT. Obecnie używam jej tylko do rozczesania po nałożeniu henny bo w tym jest niezastąpiona. Jak się pojawi promocja na olivię to bierz i się nie zastanawiaj 😀 W sumie polecam ją kupić nawet i bez promocji – mam ją ponad rok i moim zdaniem jest o wiele lepsza niż abody, ktorą też kupiłam 😉

Kasia Witos
Gość
Kasia Witos

ja miałam to samo, połamane rozdwojone końcówki. Ostatecznie włosy nie chcą nawet rosnąć, bo takie są zniszczone. Ale się opamiętałam, kupiłam abody i walczę o swoje włosy.

Aleksandra Andrzejewska
Gość
Aleksandra Andrzejewska

Włosingu pozdrawia!

Jagodowa^^
Gość

Hmm, do tej pory jestem zadowolona ze szczotki Tangle Tezzer, jednak moje włosy są dość grube z tendencją do mocnego falowania / lekkiego kręcenia. Dużo może faktycznie zależeć od samych włosów 🙂

Koroshiya T.
Gość
Koroshiya T.

Tez mam bardzo plątliwe, cienkie i delikatne włosy, i zazwyczaj już po miesiącu od podcięcia końcówki mi się mechaciły i “haczyły”… :/ TT używam do przeczesywania naolejowanych włosów i masażu skalpu, w torebce noszę wersję compact, ale nie używam jej często. Moim absolutnym hitem jest właśnie Olivia Garden FB i przy niej chyba zostanę <3 A na strzępiące się końcówki działa doskonale podcinanie metodą Thermocut. No po prostu rewelacja, zero rozdwojeń po pół roku. Polecam zgooglać zdjęcia porównawcze końcówek w powiększeniu przy podcinaniu tradycyjnym i na gorąco, po Thermocut końcówki są idealne jak w makaronie spaghetti. Myślałam że to kit,… Czytaj więcej »

Agnieszka | WWWLOSY.PL
Gość

Ile włosów ten wpis uratuje, to miód na moje serce!

dorothxy
Gość

Używałam długo jedno, a że już się powyginała kupiłam nową, niestety nie jestem zadowolona, bo ta nowa jest ostra i ciężko się rozczesać i się zastanawiam nad zmianą….

Marta :)
Gość
Marta :)

Miałam gęste włosy, trudne do upięcia, cieniowane, żeby były lżejsze. Teraz mimo, że obcinane na prosto tTo mam wrażenie, że strasznie się przerzedziły. Zresztą wszędzie w domu są moje włosy. Zdaniem fryzjerki są bardziej połamane. Śmieszne, ze nie farbuję, prostuję okazjonalnie w dodatku są grube, a są w niezbyt dobrym stanie. Podejrzewam, ze ta szczotka mogła się do tego przyczynić. Zastanawiam się jaką wybrać, bo z naturalnego włosia mam, ale nic nie daje (glaszcze włosy). Natomiast grzebień utyka w połowie włosów. Generalnie mają tendencje do falowania, więc czeszę rzadko, jednak tak strasznie się plączą, że bez czesania ani rusz. (… Czytaj więcej »

Dunia
Gość
Dunia

Ja przy pierwszej próbie wiedziałam, że TT to dno. Przede wszystkim włosy się po niej elektryzowały jak szalone!!
Na swojej drodze spotkałam Wet Brush z Tigera! Za 10zł! Była przecudna. Idealna. Rozczesuje, nie rwie włosów, jest miękka ale nie za miękka. Nie niszczy.
niestety mój luby mi ją ostatnio upuścił na kafle i złamał. Kupiłam teraz podobną w Jysku za 12zł. Trochę sztywniejsza, ale generalnie to samo. Polecam serdecznie spróbować 🙂

Zuzia Szymkowiak
Gość
Zuzia Szymkowiak

Uzywam TT od roku i widziałam dużą różnicę w rozczesywaniu, mam dość gęste włosy, raczej normalne/grube, no i były dlugie (prawie do pasa jak scinalam w październiku), bardzo sie plataly. Moje końcówki były raczej w dobrym stanie, a jeśli mialam jakies zniszczone, to myślę, że raczej to z powodu dlugosci. Teraz mam wlosy do ramion i tez nic sie nie dzieje na szczęście

Inga991
Gość
Inga991

Mam włosy bardzo podobne do Twoich, nigdy nie tworzyły tafli i są jak haczyki mimo że dbam o nie od kilku lat. Nawet po solidnym podcięciu wyglądają dobrze tylko chwilę po wyjściu od fryzjera, następnego dnia tworzą poplątaną pajęczynkę. Mam szczotkę Olivia i niestety, urywa mi włosy na długości przez co są połamane, dla mnie ma za gęste włoski, tak jakbym czesała się szczoteczką do zębów. Mam też szczotkę Tangle Tamer firmy Denman- ta włosów nie urywa ale rozczesuje tylko na mokro, posiadam również Tangle Teezer i chyba mimo wszystko jest dla mnie najlepsza, jedyna która jest w stanie rozczesać… Czytaj więcej »

Basia
Gość

Ja też zrezygnowałam z TT, na rzecz Wet Brush 🙂

Kasia
Gość
Kasia

Dzięki za oświecenie:) cena fajna więc już zamówiłam )

Klaudia Jaroszewska
Gość

Też mam takie wrażenie, że te szczotki z włosia nie czeszą, tylko głaszczą. Używam TT, ale nie oryginalnego i bardzo sobie chwalę, ale zobaczymy za parę lat 😉

Julia Hladiy - Pyszczucha.pl
Gość

Ja również zauważyłam negatywne efekty TT i przerzuciłam się na Olivia Garden Supreme Combo – jest lepiej 🙂 Mając w ręku te 2 szczotki i porównując w czasie rzeczywistym, miałam wrażenie, że TT szarpie! Podczas gdy wobec normalnej szczotki, TT było ekstra. Została mi TT podróżna i używam czasami doraźnie.

Ania Kalemba
Gość

O kurczę a ja Tangle Teezer od lat… 🙂

Nihil Novi
Gość

Mnie na szczęście niewiele (włosowo) szkodzi i nie widzę negatywnych skutków stosowania TT, ale szczotkę z Ali chętnie bym przetestowała!

Previous
Dlaczego już nie wstydzę się, że czegoś nie wiem
Dlaczego nie używam już szczotki Tangle Teezer