Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Dlaczego nie używam już szczotki Tangle Teezer

Mam bardzo wrażliwe włosy, w dodatku przez problemy zdrowotne jest ich pięć na krzyż. Nigdy nie opadają jak tafla, tylko zaczepiają się o siebie jakby miały niewidzialne haczyki. W dodatku w ogóle nie widać efektów ich pielęgnacji, gdyż (iż azaliż 😅) – jak chorujesz na coś przewlekle, to twój organizm ma gdzieś takie rzeczy jak ładna skóra, mocne paznokcie czy zdrowe włosy.
Kilka lat temu zachwyciłam się szczotką tangle teezer. To była pierwsza szczotka, która pozwoliła mi całkowicie rozczesać włosy! W dodatku nadawała im objętość. Zachwycona myślałam, że to miłość na całe życie. Z czasem jednak zaczęły się pojawiać głosy, że szczotka niszczy cienkie włosy, czyli takie jak moje.
Pff, bzdura! Myślałam zawsze z ogromnym przekonaniem. Ale tych głosów zaczęło się pojawiać coraz więcej i postanowiłam przyjrzeć się temu mocniej. Podcinam regularnie końcówki maszynką na prosto, zabezpieczam je dwuetapowo (olejek+silikonowe serum) a one i tak się rozdwajają.  Szalenie frustrujące, gdy robisz wszystko dobrze, a efektów brak.
Mam to szczęście, że swego czasu dostawałam w różnych przesyłkach PR rozmaite szczotki i rzeczywiście zaczęłam szukać alternatyw. Na chwilę przerzuciłam się na Tangle Angel, która nie rozczesywała włosów tak szybko, ale jednak sprawdzała się lepiej. Czułam jednak, że bardziej mnie głaszcze niż “doczesuje”. Potem była szczotka Michel Mercier , totalnie fajna, ale wciąż nie to. Szczotka z naturalnego włosia kompletnie się nie sprawdziła, miałam wrażenie, że włosy jedynie głaszcze po wierzchu. 
Im więcej czytałam wpisy dziewczyn o podobnych włosach do moich, tym większe wątpliwości miałam co do plastikowych szczotek.
w końcu w moje łapki wpadła szczotka Abody z aliexpress – polecana przez włosomaniaczki. Łączy w sobie włosie oraz plastik, dzięki czemu dobrze rozczesuje i nie głaszcze. 
Zrobiłam mini test – czesałam część włosów TT, a część Abody i niestety mam przy twarzy porozdwajane końce 🙁 Pielęgnacja włosów w tych partiach nie odbiegała od pielęgnacji reszty włosów.
Jak widzicie, przez problemy zdrowotne mam serio trzy włosy na krzyż, dlatego wolałabym uniknąć ich dalszego niszczenia.
Jeśli włosy Ci się kruszą, łamią i rozdwajają a wszystko robisz dobrze – może masz ten problem co ja?
I ciężko to mówić, bo TT przez wiele lat uważałam za objawienie. Miałam kilka jej kilka wersji, szczęśliwie wiele takich rzeczy dostałam w materiałach PR czy na różnych targach, ale o ironio – ze wszystkich “darmowych” szczotek które otrzymałam z aktualną wiedzą nie mogę polecić żadnej. TT jest super do masażu skóry głowy i zapewne dla dziewczyn o włosach mocnych, gęstych, ale przy moich się nie sprawdza.
Nie chcę kasować starych postów z bloga, lubię patrzeć jak zmieniały się moje poglądy, ale z tej opinii wraz ze wzrostem świadomości i alternatyw muszę się wycofać.
Obecnie korzystam ze szczotki Abody oraz czaję się na chwaloną przez posiadaczki włosów takich jak moje szczotkę Olivia Garden finger brush.
I wiecie co w tym wszystkim jest najbardziej zabawne? Że chociaż dostałam w życiu pierdylion szczotek, ostatecznie polecam taką, którą sama kupiłam za swoje 😀
Na sobie mam sukienkę z Shein (klik)
Dajcie znać, czy jesteście zadowolone z TT! Ja za swoje “nawrócenie” dziękuję dziewczynom tworzącym na fejsie grupę Włosing











Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

41
Dodaj komentarz

avatar
38 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
38 Comment authors
WeronikaaniamalujestudentkaDorotaAnia | wroznestrony.pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
studentka
Gość
studentka

No nieźle, nie słyszałam, że tyle osób tezygnuje z TT. Od początku się zastanawiałam, czy takie plastikowe igiełki są zdrowe. Ale to najlepsza szczotka jaką miałam. Spróbuję te, które polecasz :).

aniamaluje
Gość

:<

Weronika
Gość
Weronika

Równiez przez lata stosuje TT, z tym ze od lat kompaktowa. Niby jestem zadowolona, rozczesuje dobrze ale no coz… zaczynam dostrzegac jej wady. Tez mam cienkie wlosy i widze po koncowkach ze TT je jednak niszczy. Smutno mi z tego powodu, bo byla to szczotka rewelacyjna, do tego teraz ogolno dostepna i mialam swiadomosc ze moge sobie z dnia na dzien wejsc do Rossmanna i kupic super szczotke a tu coz 😉 Dodatkowa wada jest dla mnie wyglad szczotek, ktory dla mnie wyglada tandetnie.Tez sie czaje na Olivie Garden, boli mnie niestety cena ( pomimo tego ze to szczotka na… Czytaj więcej »

Dorota
Gość

Pewnie się też skuszę na Olivię Garden, moje włosy jeszcze się nie rozdwajają, ale po co mam czekać 😉 Też są cienkie.

Ania | wroznestrony.pl
Gość

Akurat przy twarzy to włosy niszczą się ogólnie bardziej, np. ze względu na to, że częściej je dotykamy, wkładamy za ucho… Ale tangle teezer też pewnie swoje zrobiła. Ja swoją TT używam tylko, gdy włosy wybitnie mi się nie układają i muszę je przygładzić, albo gdy się bardzo poplączą, np. przez wiatr i po prostu wyrwałabym ich wiele, rozczesując inną szczotką lub grzebieniem.

Nikola Tkacz
Gość

Też mam cienkie włosy, więc TT było dla mnie objawieniem i w zasadzie ja nadal jestem zadowolona. Gdy nie liczne głosy, że ta szczotka niszczy włosy, to nie myślałam nad zmianą. Bo nie widzę też jakiś negatywnych efektów, ale przecież może z inną byłoby bardziej widać efekty pielęgnacji. Jednak dla mnie TT ma jedną największą zaletę – jest mała i bez problemu noszę ją ze sobą, a do dla mnie bardzo ważne, więc póki co TT.

Mira
Gość
Mira

Dla mnie TT od razu byla lipa, ja mam geste wlosy a ona je szarpala i mialam wtazenie ze sa jeszcze bardziej zniszczone i po paru tygodniach oddalam to cholerstwo. Potem skuszona przez rozne blogerki kupilam ta z wlosia dzika ktora zatrzymywala sie na moich wlosach i ciezko bylo wyciagnac. Dla mnie chyba najlepsza jest drewniana, chociaz olivia tez mnie kusi

My pastel life
Gość

Też to zauważyłam, że TT strasznie niszczyła włosy, a na dodatek (po mimo mycia jej i dbania o nią jak tylko się da) zauważyłam, że po rozczesaniu nią włosów, na długości robiły się jakby przetłuszczone :/ Na początku tak nie było, pojawił się taki efekt po dłuższym stosowaniu. Brzydko to wyglądało.
Zmieniłam szczotkę na taką, która ma gumowe igiełki i syntetyczne włosie i jest cudowna! Przynajmniej po rozczesaniu ma się wrażenie, że mam więcej włosów – co mnie ratuje, bo mam ich mało oraz są uniesione i dobrze rozczesane, zdecydowanie jest moim największym ulubieńcem 😀

Patrycja Wójcicka
Gość
Patrycja Wójcicka

Czytam odpowiedzi dziewczyn na fb i zastanawiam się, jak to możliwe, że zauważyłyście dopiero po kilku latach. Ale może jej negatywne działanie nie było tak mocne jak u mnie. Mam również cienkie a do tego plączące się włosy, więc na szczotkę “rzuciłam” się (zresztą razem z koleżanką). Pierwsze dni to był zachwyt nad zachwytami. Och, jak ona dawała radę tym koltunom, włosy były gładkie, błyszczące i niezelektryzowane. Jednak wystarczył miesiąc, żebym się z nią pożegnała. Piszecie, że rozwijają się końcówki. Moje włosy już po miesiącu były połamane na długości (podejrzewam, że zbyt ostro radziła sobie z tymi koltunami). Wiele włosów… Czytaj więcej »

Kosmetolog Marta
Gość

Ja mam jakąś imitację TT ale od dwóch lat idealnie sprawdza się do rozczesywania mokrych włosów przed suszeniem. Kiedyś nie rozczesywałam włosów przed myciem, a później przed suszeniem i miałam ogromne siano na głowie. Teraz nauczyłam się, że czeszę je dokładnie zwykłą szczotką przed myciem, a później przed samym suszeniem dzięki temu są po prostu gładkie. Mam też okrągłą szczotkę z powłoką ceramiczną, którą na koniec jeszcze ciepłe włosy wyczesuję. Wydaje mi się właśnie, że okrągłe szczotki z powłoką to chwyt fryzjerów, wyczesują i wygładzają włosy, które później wyglądają świetnie. Poza tym nigdy nie wiedziałam, żeby fryzjer czesał inną szczotką… Czytaj więcej »

Ola
Gość
Ola

Do włosów gęstych i grubych też się niekoniecznie TT nadaje:D Przez krótkie igiełki trzeba dzielić włosy na milion partii żeby rozczesać. Poza tym nie został nigdy moim ulubieńcem przez brak rączki. Od 2 czy 3 lat używam The Wet Brush (dostępne w hebe), jedna zwykła plastikowa i jedna mieszana z włosiem dzika. Rozczesuje nie gorzej niż TT, a na moich włosach o wiele szybciej. No i nie ma tego paskudnego dźwięku szorowania.

Kasia
Gość
Kasia

A mi, posiadaczce bardzo cienkich wlosow, nigdy TT super wlosow nie rozczesywal i nigdy nie rozumialam tych zachwytow… jak dla mnie nunerem jeden na rozczesanie wlosow jest grzebien z szeroko rozstawionymi zabkami, idzie bezproblemowo 🙂

Aelin
Gość
Aelin

Nie mam ani deliatnych ani rzadkich włosów, a mimo to również zrezygnowałam z używania TT bo zauważyłam znaczne pogorszenie stanu końcówek :/ Mam uraz bo nie dość, że ta szczotka była reklamowana głównie ze względu na to, że rzekomo włosów nie niszczy (co okazało się ściemą), to jeszcze kupiłam ją za czasów włosomaniactwa jako nastolatka, kiedy to wydanie 70-80 złotych za szczotkę do włosów to nie było byle co. Teraz mimo włosów do pasa używam grzebieni i z ogromnym sceptycyzmem podchodzę do jakichkolwiek cudownych wynalazków tego typu xD

Marcelek
Gość
Marcelek

To jedyna szczotka która “dała radę” z moimi włosami ale co ciekawe lepiej rozczesane są kiedy robi to ktoś (w tym przypadku mój mąż ;p) niż ja sama. Mam gęste włosy i może dlatego nie zwróciłam uwagi na uszkodzenia ale teraz przyjrzę się temu bardziej:)

Małgorzata
Gość

Mam mieszane uczucia co do tej szczotki, kupiłam ją parę lat temu, ale muszę z bólem przyznać, że większość czasu leży nieużywana. Też mam cienkie włosy, chociaż podobno dużo. Ale cienkie właśnie. U mnie się najlepiej od kilku lat sprawdza zwykły grzebień z szeroko rozstawionymi zębami.

stopthedot
Gość
stopthedot

Ja ostatnio ścięłam 40 cm włosów. Powód dokładnie ten sam – TT :< I mam szczotkę z dzika. dzielę włosy na 4 pasma i czeszę je oddzielnie i daje radę. Ale szczotka ma długie, sztywne i dość rzadkie włosie. Taka gęsta rzeczywiście głaskała je tylko po wierzchu, ta sprawdza się póki co bardzo dobrze. Wydawała się dość delikatna, ale jak na razie od 2 meisięcy nic się nie dzieje z włosiem. Jedyny minus jest taki, że wyczesuje mi wsyzstkie paprochy z włosów, a potem ja muszę wyczesywać szczotkę z tych śmietków 😀

Gia
Gość
Gia

Też używałam TT, a jakiś czas temu przerzuciłam się na Olivia Garden finger brush i jestem z niej bardzo zadowolona. Niestety TT po dłuższym używaniu bardzo zniszczył mi włosy 🙁

aniamaluje
Gość

Żałuję, że powiązałam zniszczenia ze szczotką tak późno :<

Z mojej strony lustra
Gość

Chyba muszę zacząć bardziej przyglądać się moim włosom. Mam cienkie włosy i od dłuższego czasu używam TT. W sumie końcówki zawsze dość szybko mi się rozdwajały… Już sama nie wiem 🙁

Chabrowa
Gość

Jakbyś opisała mnie. Też mam takie haczyki z włosów, jeden zaczepia się o drugi. Długo używałam TT, bo jako jedyna była w stanie rozczesać wszystkie supełki. Czułam, że jednak coś jest nie tak. Zamówiłam z AliExpress Abody i jestem zachwycona 😀

Jola
Gość

Miałam TT, ale nigdy nie byłam z niego szczególnie zadowolona. Fakt, wtedy była to najlepsza szczotka, jak do tej pory. Kilka lat nie używam, ale dopiero teraz, kiedy naprawdę poznałam soje włosy, zrozumiałam, czemu mi nie odpowiadała. Szczotkę Michel Merxier jeszcze mam, ale też bez szału. Pomijając fakt, że ją nieźle zniszczyłam. Teraz mam coś w stylu tej Abody, kupiona w sklepie fryzjerskim i jest najlepszą szczotką. Przydaje mi się jeszcze, choć mało co czeszę włosy, bo okazało się, że ten puch (nawet na zdjęciu widać) to niezłe loki, więc idę w taką stylizację, a szczotka głównie przed myciem. Chyba… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

😉 Pielęgnacja dla kręconowłosych?

Ewelina P
Gość
Ewelina P

Mam dość delikatne włosy, używam Tangle Angel i rzeczywiście “głaszcze”, a nie doczesuje, masz rację. Od jakiegoś czasu zauwazylam, że mimo intensywnej pielęgnacji włosów, mam jakoś bardziej poniszczone końcówki, może rzeczywiście to przez tą szczotkę? Muszę się przyjrzeć, bo szkoda włosów…

Zuzanna Marcinkowska
Gość
Zuzanna Marcinkowska

Ja mam włosy grube, bardzo geste i kręcone (typ B). I w życiu ich nie rozczesuję 😀 Rozczesywanie jest przereklamowane! Rozczesuję je (palcami, wszystkie szczotki, w tym TT, robią mi źle) wyłącznie przed myciem. Natomiast codziennie oliwkuję końcówki.

Minariko
Gość
Minariko

Ja na szczęście (dla moich włosów) bardzo szybko zauważyłam niekorzystny wpływ TT. Obecnie używam jej tylko do rozczesania po nałożeniu henny bo w tym jest niezastąpiona. Jak się pojawi promocja na olivię to bierz i się nie zastanawiaj 😀 W sumie polecam ją kupić nawet i bez promocji – mam ją ponad rok i moim zdaniem jest o wiele lepsza niż abody, ktorą też kupiłam 😉

Kasia Witos
Gość
Kasia Witos

ja miałam to samo, połamane rozdwojone końcówki. Ostatecznie włosy nie chcą nawet rosnąć, bo takie są zniszczone. Ale się opamiętałam, kupiłam abody i walczę o swoje włosy.

Aleksandra Andrzejewska
Gość
Aleksandra Andrzejewska

Włosingu pozdrawia!

Jagodowa^^
Gość

Hmm, do tej pory jestem zadowolona ze szczotki Tangle Tezzer, jednak moje włosy są dość grube z tendencją do mocnego falowania / lekkiego kręcenia. Dużo może faktycznie zależeć od samych włosów 🙂

Koroshiya T.
Gość
Koroshiya T.

Tez mam bardzo plątliwe, cienkie i delikatne włosy, i zazwyczaj już po miesiącu od podcięcia końcówki mi się mechaciły i “haczyły”… :/ TT używam do przeczesywania naolejowanych włosów i masażu skalpu, w torebce noszę wersję compact, ale nie używam jej często. Moim absolutnym hitem jest właśnie Olivia Garden FB i przy niej chyba zostanę <3 A na strzępiące się końcówki działa doskonale podcinanie metodą Thermocut. No po prostu rewelacja, zero rozdwojeń po pół roku. Polecam zgooglać zdjęcia porównawcze końcówek w powiększeniu przy podcinaniu tradycyjnym i na gorąco, po Thermocut końcówki są idealne jak w makaronie spaghetti. Myślałam że to kit,… Czytaj więcej »

Agnieszka | WWWLOSY.PL
Gość

Ile włosów ten wpis uratuje, to miód na moje serce!

dorothxy
Gość

Używałam długo jedno, a że już się powyginała kupiłam nową, niestety nie jestem zadowolona, bo ta nowa jest ostra i ciężko się rozczesać i się zastanawiam nad zmianą….

Marta :)
Gość
Marta :)

Miałam gęste włosy, trudne do upięcia, cieniowane, żeby były lżejsze. Teraz mimo, że obcinane na prosto tTo mam wrażenie, że strasznie się przerzedziły. Zresztą wszędzie w domu są moje włosy. Zdaniem fryzjerki są bardziej połamane. Śmieszne, ze nie farbuję, prostuję okazjonalnie w dodatku są grube, a są w niezbyt dobrym stanie. Podejrzewam, ze ta szczotka mogła się do tego przyczynić. Zastanawiam się jaką wybrać, bo z naturalnego włosia mam, ale nic nie daje (glaszcze włosy). Natomiast grzebień utyka w połowie włosów. Generalnie mają tendencje do falowania, więc czeszę rzadko, jednak tak strasznie się plączą, że bez czesania ani rusz. (… Czytaj więcej »

Dunia
Gość
Dunia

Ja przy pierwszej próbie wiedziałam, że TT to dno. Przede wszystkim włosy się po niej elektryzowały jak szalone!!
Na swojej drodze spotkałam Wet Brush z Tigera! Za 10zł! Była przecudna. Idealna. Rozczesuje, nie rwie włosów, jest miękka ale nie za miękka. Nie niszczy.
niestety mój luby mi ją ostatnio upuścił na kafle i złamał. Kupiłam teraz podobną w Jysku za 12zł. Trochę sztywniejsza, ale generalnie to samo. Polecam serdecznie spróbować 🙂

Zuzia Szymkowiak
Gość
Zuzia Szymkowiak

Uzywam TT od roku i widziałam dużą różnicę w rozczesywaniu, mam dość gęste włosy, raczej normalne/grube, no i były dlugie (prawie do pasa jak scinalam w październiku), bardzo sie plataly. Moje końcówki były raczej w dobrym stanie, a jeśli mialam jakies zniszczone, to myślę, że raczej to z powodu dlugosci. Teraz mam wlosy do ramion i tez nic sie nie dzieje na szczęście

Inga991
Gość
Inga991

Mam włosy bardzo podobne do Twoich, nigdy nie tworzyły tafli i są jak haczyki mimo że dbam o nie od kilku lat. Nawet po solidnym podcięciu wyglądają dobrze tylko chwilę po wyjściu od fryzjera, następnego dnia tworzą poplątaną pajęczynkę. Mam szczotkę Olivia i niestety, urywa mi włosy na długości przez co są połamane, dla mnie ma za gęste włoski, tak jakbym czesała się szczoteczką do zębów. Mam też szczotkę Tangle Tamer firmy Denman- ta włosów nie urywa ale rozczesuje tylko na mokro, posiadam również Tangle Teezer i chyba mimo wszystko jest dla mnie najlepsza, jedyna która jest w stanie rozczesać… Czytaj więcej »

Basia
Gość

Ja też zrezygnowałam z TT, na rzecz Wet Brush 🙂

Kasia
Gość
Kasia

Dzięki za oświecenie:) cena fajna więc już zamówiłam )

Klaudia Jaroszewska
Gość

Też mam takie wrażenie, że te szczotki z włosia nie czeszą, tylko głaszczą. Używam TT, ale nie oryginalnego i bardzo sobie chwalę, ale zobaczymy za parę lat 😉

Julia Hladiy - Pyszczucha.pl
Gość

Ja również zauważyłam negatywne efekty TT i przerzuciłam się na Olivia Garden Supreme Combo – jest lepiej 🙂 Mając w ręku te 2 szczotki i porównując w czasie rzeczywistym, miałam wrażenie, że TT szarpie! Podczas gdy wobec normalnej szczotki, TT było ekstra. Została mi TT podróżna i używam czasami doraźnie.

Ania Kalemba
Gość

O kurczę a ja Tangle Teezer od lat… 🙂

Nihil Novi
Gość

Mnie na szczęście niewiele (włosowo) szkodzi i nie widzę negatywnych skutków stosowania TT, ale szczotkę z Ali chętnie bym przetestowała!

Previous
Dlaczego już nie wstydzę się, że czegoś nie wiem
Dlaczego nie używam już szczotki Tangle Teezer