Instagram has returned invalid data.

Podziękuj pięknie molestującemu, czerwone botki i weltschmerz [TYGODNIK]



To będzie chyba najszybciej pisany “tygodnik” w historii bloga, ale zamierzam optymalizować swój czas spędzony przed komputerem i dublowanie tego co na instagramie straciło sens. Jasne, pojawiło się kilka  głosów “ale ja nie maaam instagramaaa” – zapraszam do śledzenia przez stronę https://www.instagram.com/aniamaluje/ (stracisz filmy z IGTV) albo zastanowienia się, czy bardziej chcesz być na bieżąco, czy nie mieć insta. Dokonaj lepszego dla Ciebie wyboru, ja wolę ten czas poświęcić na ważniejszy rzeczy. Np. czytanie książek, które później tutaj rekomenduję. 
Poprzedni tydzień był zawalony naprawdę ciężką tematyką, bo i mi było ciężko. I na sercu i na żołądku. To nie był mój najlepszy tydzień, chociaż zdarzyło się kilka miłych rzeczy. Np. urodzinowo byłam w domu, wymiziałam za wszystkie czasy psa i kota, zjadłam domowy rosół i kopytka, wybrałam się na spacer do ukochanego lasu. Byłam też na “Środa dzień bloga”, chociaż zawinęłam się ekspresowo niczym Kopciuszek, to było fajnie.
Miło jest wysłuchać merytorycznych prelekcji i spotkać się z fajnymi ludźmi. To jedno z nielicznych wydarzeń, podczas którego spotykają się luzie, którzy chcą coś wynieść i tym czymś jest wiedza plus nowe znajomości, a nie torba giftów.
 Jesień to czas w którym niezbyt potrafię się ubrać. Kozaki za kolano a chwilę wcześniej czółenka. Będą pytania więc – kozaki mają ze 3 lata, czółenka są stąd. 
Uwielbiam złotą część jesieni i jędrne kasztany idealne do obracania w dłoni, ale ta szara i smutna część mnie przerasta. Ja chciałam karmić wiewiórki w łazienkach i podziwiać kolorowe liście! Tymczasem mam ochotę zakopać się pod kocem i nigdzie nie się ruszać. Brr!
Nagrałam film na Youtube:

oraz gościnnie pojawiłam się na innym

Moim zadaniem było zmierzenie się z górą boczku. Czy dałam sobie z nią radę?

Pisałam też sporo na blogu, ale były to ciężkie rzeczy

A gdybyś nagle wszystko stracił? Jeśli to cię nie dotyczy – przeczytaj tym bardziej 

Jeden z tych tekstów, po których poczułam się “influencerem”. Cudownie jest być blogerką, dzięki której ludzie czytają Steinbecka. Buziaki dla Was! Staram się podchodzić maksymalnie odpowiedzialnie do polecanek i mam poczucie, że Wy też to czujecie – nie wpycham na blogu ściemy.
Ten tytuł jest trochę nie w moim stylu, ale tekst przeczytać warto. W ogóle to troszkę nie czaję jak to jest, że wszyscy pytają “jak oni to robią”, a gdy maja podane jak na tacy, to nawet nie spojrzą.
Niesamowicie się cieszę, że zaczęłam kilka lat temu interesować się wszelkimi potwierdzonymi przez naukę sposobami na to, by czuć się ze sobą samą lepiej. Jestem bardzo emocjonalna i nie wiem jak silnie trzepnęłaby mnie tegoroczna jesień gdyby nie znajomość przeróżnych metod poprawy humoru. Jedną z nich jest pisanie ekspresywne. Bardzo mądra rzecz, którą warto zrobić dla samego siebie.
No i trzeci tekst – poszłam na “Kler” i napisałam kilka zdań. Ale to nie jest opinia o filmie ani recenzja (nie będę strugać krytyka filmowego bo nim nie jestem), ale mam kilka refleksji po seasnie
Błagam, nie podawajcie mi opinii księdza Szustaka, po jego filmie na temat homoseksualizmu nie interesują mnie żadne wypowiedzi tego pana.

 A tak wyglądam, gdy nagrałam cały film ale nie nagrał się dźwięk…

Ukochane czerwone botki, które poprawiały mi humor / Pizzałka/ Mój kot dostał wielki kartonowy drapak od MSC w ramach akcji koty lubią szproty, która promuje zrównoważone rybołóstwo . Polecam poczytać. / Wysyp porzeczki w lasach w Solcu Kujawskim 🙁 

Rosołek, ograniczanie neta, domowt outfit, tak, znowu mam anemię

No właśnie – u mnie jest już grany sok z pokrzywy

Jak naturalnie pozbyłam się ostrej anemii

Jeśli nie działa na ciebie żelazo w tabletkach (ja mam tego pecha) a chcesz spróbować czegoś innego niż zastrzyki – polecam mocno. Ale z użyciem mózgu, bo potem ktoś mi pisze, że ej Ania, piłam herbatę z pokrzywy i nic. Tekst dotyczy soku, to jest ogromna różnica ;).

inne znaleziska z neta

Pia Riverola – piękne zdjęcia

Bądź grzeczna gdy cię molestują, czyli czego uczą córki w szkołach
Sama chciałam poruszyć ten temat, ale Ilona była pierwsza i chwała jej za to. Chciałam tylko powiedzieć (bo narosło wiele mitów), że to nie edukacja seksualna jest zła, tylko kościół kładący na niej łapy. To niedopuszczalne, by w świeckiej szkole uczniowie byli zmuszani do czytania takich ideologicznych bzdur. Mamy wysoką kulturę wiktymizacji ofiar w społeczeństwie. Nie mówię tylko o molestowaniu.

Jestem freelancerem, wiecznie #czekamnaprzelew. Zawszy gdy upominam się o pieniądze, słyszę historię o tym jak firmie jest ciężko (przykro mi, ale mi też), albo że klient im wisi (bardzo mi przykro, termin płatności obowiązuje) i to ja jestem tą złą, bo chcę należność za wykonaną pracę a oni są biedni.  Strasznie mnie to wkurza.

Rozwiązanie problemów cienkich i rzadkich włosów – czyli moich. Zaczynam od bezbarwnej khadi, potem przerzucę się na jakieś kolorowe henny. Przy takiej częstotliwości dołków zdrowotnych moje włosy nigdy nie będą gęste, więc je po prostu pogrubię. Ten tekst przekonał mnie ostatecznie, tym bardziej, że włosy autorki widziałam na żywo.

bardzo wartościowy wpis o tym, jak języki kształtują rzeczywistość w której się poruszamy

A na koniec chciałam podziękować za korzystanie z moich rekomendacji -podchodzę do tematu odpowiedzialnie i polecam tylko rzeczy, które z czystym sumieniem poleciłabym sobie.
Najnowszy sezon BoJacka – dobry, mocny, smutny. Martwiłam się o tego konia! Moim ulubionym sezonem i tak zostanie trzeci, a najbardziej trzepnął mnie czwarty, ale z tym filmem już tak jest – każdego dotyka w innym miejscu.

To tyle na dzisiaj 😉



Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Kler – co mnie zszokowało w filmie Smarzowskiego?
Podziękuj pięknie molestującemu, czerwone botki i weltschmerz [TYGODNIK]