🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna, której brat jest gejem, o czym jej się zwierzył, ale ojcu nie powie za nic w świecie. Bo ojciec oglądając wczoraj wiadomości rzucił głośno "i dobrze, krótko z nimi! Takim najlepiej jaja ucinać". 😢
Brat robi dobrą minę do złej gry i w obawie o reakcję rodziców, w domu udaje homofoba. Nie wie, czy kiedykolwiek "wyjdzie z szafy". 🌈Marzy o tym, by po maturze iść do pracy i odłożyć na wyjazd z kraju.

Rzucanie szklanymi butelkami i petardami, kopanie i obraźliwe okrzyki. Z którego to testamentu? Starego, czy Nowego?😱 Jako dziecko nie rozumiałam, jak doszło do tych wszystkich okropieństw podczas II Wojny Światowej. Nawet jako dziecku, nie kleiło mi się, że jeden  człowiek może zdziałać tyle zła i nie rozumiałam, dlaczego poszli za nim inni, dlaczego nie powiedzieli NIE, gdy kazano im strzelać do kobiet, dzieci, starszych ludzi?! 😭
Dzisiaj rozumiem. Zaczyna się od małych rzeczy, na które wszyscy patrzymy.
Nie chcę rozwodzić się nad tymi "złymi” i agresorami, ale zaczyna się też od aktorów i celebrytów, którzy "nie mieszają się w takie sprawy", bo nie chcą potracić kontraktów reklamowych.
Od ludzi, którzy nie mówią "NIE".
Od tych, którzy patrzą i czekają aż "ktoś coś z tym zrobi", nie wiedząc, że sami są tym kimś.
Od polityków, którzy w środku się zgadzają, ale szkoda im tracić konserwatywnego elektoratu, bo tak naprawdę myślą jedynie o swoim stołku i wysokiej diecie.
Dzisiaj butelki, jutro co?  getta? Obozy? Eksterminacja?
Chcę wierzyć, że ludzi dobrej woli jest więcej. I chciałabym, aby głos zabierali wszyscy, którzy mają jakikolwiek wpływ. Celebryci, sportowcy, muzycy. Milczenie to przyzwolenie.
#białystok#tęczystok #loveislove #marszrówności #prideweek #tęcza #prawo #milosc #prideparade #stophomofobii #supportlgbt #tolerancja #pride #lgbt #aniamaluje#szczerze_pisząc #milosc #szczęście #niedziela

🔥Napisała do mnie dzisiaj dziewczyna,...

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania, gdy wszyscy coś polecają i pod wpływem tych rekomendacji radośnie ruszasz do sklepu albo kupujesz wycieczkę i...lipa? Zachwalane miejsce jest rozczarowujące a produkt beznadziejny?
Nie mówię o tych sytuacjach, gdy dziewczyna o tłustej cerze kupuje krem do skóry suchej, bo często zapominamy o „tle”, ale o takich momentach gdy ktoś pokazywał same rajskie zakątki a miejsce okazuje się... brzydkie. Brudne, niebezpieczne, zaniedbane albo z niedobrym jedzeniem. Takie rozczarowanie miałam na #Santorini :D Bawiłam się fajnie, bo był ślub i wesele, byli fajni ludzie, ale tłok jak skurczysyn, ludzie stojący w 30 minutowych kolejkach by zrobić sobie zdjęcie z niebieską kopułą, męczone osiołki i mnóstwo zaniedbanych psów... Bardzo zaniedbanych i bezdomnych psów i wychudzonych kotów, chociaż hotele wyrzucały mnóstwo jedzenia.
To nie był mój jedyny wyjazd 2018, ale gdybym cały rok odkładała na urlop i zaciskała pasa by przekonać się, że Santorini w sezonie ocieka komerchą i nie jest całe białe i jak z pocztówki - chyba bym się popłakała. Jestem zupełnie szczerze ciekawa, czy masz takie swoje wielkie rozczarowanie. Produkt, miejsce, cokolwiek. Coś szeroko zachwalanego, co u ciebie się w ogóle nie sprawdziło ;)
#santorinigreece #santoriniisland #thira #oiasantorini #grecja #greekisland #lovegreece #discovergreece #summeringreece #sukienka #maxidresses #bohodress #stylizacja #instafashionblogger #vacationstyle #polishblogger #blogerka #travelwomen #girlvsglobe #girlsjustwannatravel #lovetravelling #podróż #podróżemałeiduże #travelstory

Znasz to specyficzne uczucie rozczarowania,...

Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Boisz się oceniania wyglądu zamiast kompetencji? Przeczytaj! + VLOG z Kijowa

Jakiś czas temu moja koleżanka przygotowywała się do bardzo ważnego wystąpienia. Jak przypuszczała – to od niego miało zależeć, czy dostanie awans.
 Jak przygotowania? – zapytałam.
Zamiast dowiedzieć się czegoś ciekawego o projekcie, nad którym pracowała, dowiedziałam się, że ma umówioną już wizytę u fryzjera i teraz mam jej pomóc wybrać buty. Bo te są ładne i wygodne, ale przecież wypada założyć szpilki, a ona nie wie które są “profesjonalne” a które już “zdzirowate”.
Zastanawiałam się nad tym, co usłyszałabym od niej, gdyby była mężczyzną.
Rozmawiałam o tym z innymi koleżankami. Niestety, u kobiet ocenia się więcej pozamerytorycznych “czynników”. Podczas gdy wielu kolegów po prostu skupia się na istotnych kwestiach jak twarde dane czy sposób ich przekazania, kobiety często spędzają ten czas na dobieraniu stylizacji i szukaniu tego idealnego balansu. Takiego balansu, żeby wyglądać modnie (ale bez przesady), elegancko (ale bez zadęcia) i wykonać odpowiedni makijaż, ale też nieprzesadzony, bo kiedyś ktoś bąknął pod nosem, że nie nie powierzyłby odpowiedzialnego stanowiska komuś, kto nie umie zadbać o siebie, a ty byłaś po prostu lżej niż zawsze pomalowana i wyglądałaś na zmęczoną. 
Zdaniem internetu jako kobieta masz: 👉🏻 być ładna, ale bez przesady bo wtedy wprawiasz innych w kompleksy 👉🏻 być wykształcona, ale też nie przeginaj, bo nikt nie lubi mądrali 👉🏻 Pomalowana, bo inaczej jesteś zaniedbana, ale też nie maluj się za mocno, bo wtedy jesteś próżna 👉🏻 zarabiać dobrze, bo inaczej jesteś przegrywem, ale też nie za dobrze, bo wtedy „nie znasz życia”. 👉🏻 Urodzić dzieci ale nie za wcześnie, bo wtedy to na pewno wpadka, ale też nie za późno, bo wtedy jesteś egocentryczną karierowiczką. Jeśli nie planujesz to „na pewno jeszcze zmądrzejesz”. 👉🏻 Wrócić po macierzyńskim do pracy, bo inaczej jesteś nic nie wartą kurą domową, ale z tym też nie za szybko, bo wtedy jesteś złą matką _______ To są autentyki z jakiegoś forum, gdzie autorka wypowiedzi zaciekle krytykowała youtuberkę i każdy jeden aspekt jej życia, za przeciwny (idealny) biegun stawiając swoją matkę, która zawsze miała ułożone włosy, pracowała, po pracy stawiała na stole dwudaniowy obiad a w niedzielę domowe ciasto. Miała czas na wspólne odrabianie lekcji z dziećmi. No i hit! Te dzieci zawsze miały wszystko wyprane i wyprasowane. Nawet skarpetki.🧦🧦🧦 Prasowanie skarpetek wyobrażam sobie jako swój najgorszy koszmar. Myślę o tym za każdym razem, gdy ktoś mi mówi, jaka powinnam być. Wyobrażam sobie wtedy siebie stojącą w ładnej (ale nie za ładnej) sukience nad deską do prasowania z tymi nieszczęsnymi skarpetkami 🧦🧦🧦 Właśnie tak skończę, jak będę zadowalać wszystkich wokół, tylko nie siebie. Oczywiście nie ma nic złego w skarpetkach, ale każdy ma swoje koszmary🙄. Jaki jest Twój? #oczekiwania #wtorek #dzieńdobry #sukienka #polskadziewczyna #podróże #blogerka #100dnibezspodni #włochy #szczerze_pisząc
Post udostępniony przez Ania (@aniamaluje) Sie 14, 2018 o 2:45 PDT
Jestem świadoma tych zjawisk, ale mocniej pomyślałam o nich, gdy zaczęłam selekcjonować materiały do VLOGa z Kijowa. Kijów to przepiękne i eklektyczne miasto, które zaskoczyło mnie wiele razy na różne sposoby i przeczołgało przez całą paletę emocji.
Problem w tym, że do Kijowa poleciałam lekko chora i to bardzo po mojej twarzy widać, podobnie jak zmęczenie. Gdy opowiadam o czymś ważnym, mam w połowie zjedzoną szminkę, czego wcześniej nie zauważyłam, a w jednym miejscu płaczę. I mam koszmarną, ugly cry face.  Zaczęłam się zastanawiać, czy ktoś zwróci uwagę na przedziwne i tragiczne w pewnym sensie piękno Kijowa, czy na mój wygląd.
Ostatecznie decyzję o tym, co do filmu wejdzie a co nie, zostawiłam Róży, która go zmontowała.
Rozumiem dbałość o wygląd. Czyste ubranie, domyte paznokcie. Ale podczas gdy moi koledzy od lat kupują te same modele butów (zazwyczaj new balance) i nie tracą czasu na wybór stylizacji, koleżanki budują swój profesjonalny wizerunek także strojem.
Pofarbowane włosy (siwe są przecież nieprofesjonalne), rajstopy podczas upałów,  niszczące kręgosłup buty na obcasach, pomalowane paznokcie (bo nagie są nieestetyczne), dyskretna biżuteria, trwała szminka. To wszystko pochłania mnóstwo czasu i pieniędzy. A te zasoby mężczyźni mogą przeznaczać na swoje pasje czy rozwój kompetencji. 
Nie chcę mówić, że problem zupełnie nie dotyczy mężczyzn, bo mam kolegę, który zapuścił brodę by wyglądać dostojniej. Ma dziecinną (jego zdaniem) twarz i przez nią jest traktowany mniej poważnie. Ale facet częściej usłyszy o sobie, że jest wesołym misiem – kobieta, że jest tłusta i skoro nie umie o siebie zadbać, to na pewno nie potrafi też o firmę. To, co u kolegów odbierane jest jako lekka nonszalancja, u kobiet poddawane jest surowej ocenie.
I przecież sama wykorzystuję czasami te mechanizmy. Gdy pisałam o tym, że według badań czerwona szminka gwarantuje kelnerkom większe napiwki, właśnie ten mechanizm wykorzystałam. To jest też powód, dla którego pracując z pewnymi ludźmi kupiłam torebkę z logotypem Calvina Kleina – po czasie oddałam jej siostrze i chociaż dla mnie to płytkie, że aby być “kimś liczącym się” w pewnych gronach trzeba mieć odpowiednie akcesoria, to potraktowałam to jako charakteryzację i smutną konieczność.
A teraz myślę o tym wszystkim, bo widzę wcześniejsze sygnały, kiedy pozwoliłyśmy społeczeństwu na prawo do oceny za wygląd, a nie za kompetencje.
Zrobiłam kiedyś aferę (z zaangażowaniem w to społecznego rzecznika praw ucznia) w szkole, w której dziewczynka dostawała jedynki z przedmiotu za to, że ma pofarbowane włosy.
Ocena z zachowania wyrażana jest słownie, ocena z przedmiotu – liczbowo. Nie wolno ich ze sobą mieszać i mylić.
I chociaż pewnie ktoś uparty znajdzie korelację między pofarbowanymi włosami a kiepskimi ocenami, to po pierwsze – uczennica była wzorowa, a po drugie – korelacja nie oznacza przyczynowości. Jest o tym znakomity wykład Janiny Bąk.

Osobiście nie mam wielkiego problemu z byciem sobą podczas wystąpień publicznych, bo na żywo zawsze mam szansę się obronić.
Np. tutaj, zostałam zaproszona na Forum Obiektów. Mnóstwo poważnych ludzi, a ja – wyglądająca jak dziewczynka w roli eksperta. W dodatku w debacie, która zdawała się na wejściu przegrana, bo hotelarze nie lubią blogerów tak bardzo, jak większość z nas akwizytorów. I jedni i drudzy przychodzą namolnie i zawracają tyłek o coś, czego nikt od nich nie chce.
I jasne, było ciężko, ale wyszło bardzo fajnie, bo zupełnie jak kiedyś gdy trenowałam karate – wiedziałam, że nie można dać się zepchnąć z maty.
Feedback po konferencji był bardzo pozytywny. Wiem, że gdybym skupiła się na tym, by wskoczyć w jakieś ubranie, w którym czułabym się źle (ale wyglądała profesjonalnie), zupełnie straciłabym swój “pazur”i wystąpienie byłoby klapą.
W Internecie jest trochę inaczej. Nie da się pokazać całej swojej osobowości, bo jesteśmy oceniani za malutki wycinek. I chociaż na stories pokazuję się bez makijażu bardzo często, to chyba nigdy nie zapomnę, co media zrobiły podczas kampanii prezydenckiej. Abstrahując od poglądów politycznych (nie oddałam głosu na panią Ogórek), byłam przerażona tym, że media rozprawiały niemal wyłącznie o jej fryzurze czy sukienkach, podczas gdy takie dyskusje nie dotyczyły męskich kandydatów (a już na pewno nie w takim stopniu).
Dlatego namawiam do tego, byśmy jako kobiety jawnie się takiemu czemuś sprzeciwiały, już zaczynając od szkoły. Pod wpisem “o ładnych dziewczynach uważanych za głupie” zebrałam ponad 440 komentarzy  (i jeszcze więcej wiadomości) od dziewczyn, które z racji swojej urody czy dbałości o wygląd musiały dużo bardziej starać się udowadniać, że nie dostały piątki przez przypadek i nie są idiotkami.
Mówcie niezbyt mądrym nauczycielom – przepraszam, oceniana jestem za wiedzę, nie za wygląd.
Mówcie głośno i zgłaszajcie przypadki, gdy dzieje się inaczej.
Nauczcie się sprzeciwiać i buntować, póki nie jest za późno, proszę.
A jeśli same (i sami) potraficie się bronić albo was to nie dotyczy – mówcie w imieniu innych.
Nikt nie ma prawa wstawić jedynki za kolczyk w nosie.
Na koniec, jeszcze wycinek z badania.

less fully human

Te trzy słowa pochodzą z tytułu badania z  Journal of Experimental Social Psychology[1]. 133 studentów (obu płci) zostało poproszonych o poddanie ocenie  Angeliny Jolie i  Sary Palin (była gubernator, kandydatka na wiceprezydenta). Połowa miała spisać swoje myśli i odczucia dotyczące osoby, a połowa – dotyczące wyglądu osoby.
W podsumowaniu wyszło, że ci, którzy oceniali wygląd, w całościowej ocenie byli bardziej surowi i traktowali obie panie w bardziej… odczłowieczony sposób. Były dla nich bardziej obiektami, niż ludźmi.


Less fully human.

Dlatego wrzucam swój VLOG z Kijowa, chociaż wyglądam na nim – delikatnie mówiąc – jakbym nie była w najlepszej formie swojego życia. Bo w sumie – nie byłam. 



I namawiam do tego, by powstrzymywać się od pozamerytorycznych ocen, gdy oceniać mamy kompetencje. 
I bronić innych. Przed sądem postawiono nauczycielkę Dominika z Bieżunia – tego chłopca, który się zabił, bo śmiano się z jego wyglądu [2]. Cieszę się, że tyle dobrego płynie z tej tragedii, że nauczyciele przestają być bezkarni. Ocenianie wyglądu zamiast kompetencji zaczyna się już w . szkole. W tym przypadku chłopiec był wrażliwy, a przyzwolenie i przykład płynący od dorosłych tylko zachęciły dzieci.

Mówię o tym, bo chciałabym coś zmienić, ale nie wiem co.

Mój VLOG z Kijowa niżej. Serio, mam paskudną płaczącą-twarz w jednym miejscu.



Więcej mojej gadaniny na takie tematy jak zawsze na stories na instagramie.




Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

12
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
MagdaAgnieszka JabłońskaAniela DzikaOkashipula Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda
Gość
Magda

Wyglądasz pięknie kiedy płaczesz!!! Wiem, że to brzmi creepy, ale coś dogłębnie i naturalnie wzruszającego jest w wyrazie Twojej twarzy gdy sama jesteś wzruszona lub poruszona 🙂 sam filmik jest bardzo fajny. Przyjemnie się go ogląda, budzi ciekawość i jest świetnie zmontowany.

Agnieszka Jabłońska
Gość
Agnieszka Jabłońska

Bardzo ważny temat, nad którym niemal codziennie sama się zastanawiam. To nie jest tak, że mężczyźni nie ulegają presji wyglądu, znam młodych facetów, którzy chodzą na manicure i zabiegi kosmetyczne, mam w swoim otoczeniu pana, który farbuje włosy. Możliwe, że mniej się o tym rozmawia, ale mężczyźni także dobierają skarpetki do garnituru, a patrząc na popularność bloga o modzie męskiej i czytając zamieszczane tam komentarze, czasami zwracają uwagę, czy przeszycia butów pasują do koszuli 😉 ale tak serio, niektóre pytania są mega, a nad pewnymi szczegółami męskiego ubioru sama się nigdy nie zastanawiałam. Jeśli chodzi o kobiety, to nam wrażenie,… Czytaj więcej »

pula
Gość
pula

Nie można się nie zgodzić 🙂 Niestety nie raz można przeczytać, jak to wygląd jest ważny w przypadku kobiet. Trafiłam na dość obszerny wywiad z rekrutereką pracującą dla wielu firm, w którym to podkreślała, że każda pracownica powinna mieć makijaż. W zaleznosci od miejsca pracy lub stanowiska możne być mocniejszy, bardziej wymyślny lub delikatny, ale musi być, bo to oznaka profesjonalizmu i na to zwraca się uwagę. Natomiast pracując w biurze z klientami to i średni obcas musi być. Ale takie wypowiedzi mnie denerwują 😉 Czy nagminnie spotykane : “makijażem i strojem pokazujemy szacunek rozmówcy/klientowi”. Jakbyśmy my kobiety były jakimiś… Czytaj więcej »

Aniela Dzika
Gość
Aniela Dzika

Kurczę Ania, ja Cie czasami nie rozumiem :/. Przecież nie możesz mieć pretensji do mężczyzn, że oni zamiast się stroić przed lustrem tak jak robią to kobiety, to mniej skupiają się nad swoim wyglądem – bo to trochę tak brzmi. Sama nie wiem kogo Ty w tym wpisie krytykujesz, czy kobiety, które zamiast skupić się na ważnych rzeczach zajmują się swoim odpowiednim ubiorem czy może mężczyzn, którzy tego nie robią. Poza tym, prawda jest taka, że strój, nie ważne czy to kobiety czy mężczyzny, w pracy ma znaczenie. I nie ma nic złego w zachowaniu Twojej koleżanki, że chciała się… Czytaj więcej »

Okashi
Gość
Okashi

kobiety z reguły czują się gorsze bo takie nasze jest społeczeństwo. Nie ma równouprawnienia a kobiety muszą zawsze udowodnić (przeważnie facetom chociaż innym kobietom tez i to chyba najgorsze) że są godne takiego stanowiska. Z czego to wynika nie wiem. Kiedyś może się to zmieni ale potrzeba na to wiele czasu. Kobieta dostaje awans pierwsza myśl pewnie przez łóżko, gdy facet nikt tak raczej nie pomyśl i… trzeba zmienić model rodziny gdzie jest partnerstwo a nie Pan i służąca.. Może w tedy kobiety zaczną siebie traktować jak równe mężczyznom. Nie mówię że to ich wina, kobiety dla kobiet są bardziej… Czytaj więcej »

Karola
Gość
Karola

Ale czy koleżanka sama nie traktuje się jak lalka do oglądania, skoro zamiast o projekcie opowiada Ci o pracy nad swoim wizerunkiem ☺? Temat trudny, sama borykam się z wyznaczeniem rozsądnych granic samej sobie i swojemu postrzeganiu. Czuję się pewniej, jeżeli w sprawie kredytu hipotecznego doradza mi zadbana pani w eleganckim kostiumie. Godzę się również z tym, że w swojej pracy oprócz wiedzy i produktu klientowi “sprzedaję” również mój wizerunek. Oceniamy po wyglądzie, to na nim opiera się pierwsze wrażenie. Nie twierdzę, że to w porządku, ale śmierdzący, niechlujny itp. musi włożyć więcej wysiłku w przekonanie rozmówcy do siebie/pomysłu. Z… Czytaj więcej »

Olcha Sosnowa
Gość

W firmie, w której pracuję [korpo] kobiety, które stale awansują i zajmują już dość wysokie stanowiska w hierarchii, ubierają się świetnie i są bardzo, bardzo zadbane. Ostatnio nawet myślałam o tym, że moje nie zawsze zakryte cienie pod oczami i raczej dość minimalistyczna szafa, mogą być (małą?) przeszkodą w osiągnięciu podwyżki i budowaniu profesjonalnego wizerunku. Wiem, że liczą się kompetencje jak najbardziej, ale liczy się też reprezentatywność – spotkania z klientami, szefostwem itp. Chyba sama myślę stereotypowo. Jestem zdania tak jak Ty Aniu, że strój nie powinien być wyznacznikiem, ale uważam, że wszyscy i kobiety i meżczyźni powinni ubierać się… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

no wlasnie i czy gdybys byla profesjonalna, ale Twój strój nie pasowałby do preferencji oosby, która cię ocenia, to czułabyś się z tym ok?
Mam ogromny mindfuck w tym temacie, od kobiet wymaga się dużo więcej…

lisek65
Gość
lisek65

Ostatnio miałam okazję oglądać odcinek żony idealnej. W serialu przewijają się motywy rasizmu, dyskryminacji w procesach sądowych w USA. Jednak tak jak prawnik potrafi wnieść wniosek o zmianę sędziego z powodu podejrzeń o brak obiektywności, rasizm, to nie było żadnego sprzeciwu, że sędzia publicznie poucza główną bohaterkę, aby na jego rozprawie miała założona spódnice. Zero sprzeciwu, że sędzia dyskryminuje kobiety w spodniach. Inne sytuacje: kampania wyborcza, a w stosunku do kandydatki nabijają się z jej operacji biustu; analizuje się postawy żon przy ich mężach, nawet to jak maja ułożone stopy, gdy stoją obok. Kobieta to taka dekoracja, która musi być… Czytaj więcej »

Nihil Novi
Gość

Ja wychodzę z założenia, że jeśli wymagamy, to od wszystkich tak samo. Skoro kobieta ma być “zrobiona” i elegancka, to u faceta też powinno się oceniać dopasowanie butów, zegarka, perfum itp. Bo w to, że kiedykolwiek świat przestanie patrzyć na otoczkę, a będzie faktycznie oceniać wiedzę, niestety ciężko mi uwierzyć. Choć zawsze warto mieć nadzieję i robić wszystko, żeby choć w sobie zabić nawyk patrzenia na “okładkę” ;).

Klaudia Jaroszewska
Gość

na warsztaty jezykowe w szkole, na których sporo zabaw było też fizycznych (bieganie, skakanie, tańczenie) mieliśmy przyjść na apelowo (koszula obowiązkowa) żeby ładnie wyglądać….

Zuzanna Marcinkowska
Gość
Zuzanna Marcinkowska

Ten brak symetrii w ocenianiu kobiet i mężczyzn zawsze sobie tłumaczyłam tym, że faceci są wzrokowcami i dla nich ważniejszy jest wygląd potencjalnej matki jego dzieci, niż dla kobiet wygląd mężczyzn (tu liczy się bardziej pozycja w stadzie i zasoby). Pamiętam zawsze o tym, że jesteśmy zwierzętami, które ewoluowały i pewne cechy były z punktu rozwoju gatunku po prostu opłacalne. Mężczyznom opłacało się wybrać zdrową, symetryczną (nie obdarzoną wadami) kobietę na matkę swoich dzieci. Kobietom opłacało się wybrać na ojca swoich dzieci mężczyznę, który zapewni byt jej i potomstwu. Tego niestety nie da się od tak wymazać, to jest silnie… Czytaj więcej »

Previous
Mam managera, nagrałam coś na youtube i nie siedzę po ludzku [TYGODNIK]
Boisz się oceniania wyglądu zamiast kompetencji? Przeczytaj! + VLOG z Kijowa