Instagram has returned invalid data.

Największy błąd jaki popełniłam na blogu i dlaczego Youtube


Uwielbiam blogować, ale od kiedy odkryłam snapchat (a potem instagram stories) łatwiej jest mi czasami coś nagrać i powiedzieć na szybko. Wielu moich odbiorców sporadycznie zagląda na bloga, bo woli słuchać stories i czytać opisy na instagramie. I spoko, każdy wybiera formę przekazu, jaka jest mu najbliższa. Dla mnie najważniejsze jest to, że macie ochotę spędzać ze mną czas. Czy to słuchając, oglądając czy czytając – nie ma znaczenia. Super, że jesteś!
Problem w tym, że ja bloguję ponad 10 lat. A właściwie 12.
Przeszłam różne etapy w tym blogowaniu, a w szczytowym momencie miałam ćwierć miliona czytelników miesięcznie. Szybko zrozumiałam, że ten “moment” wcale mi nie pasuje, a na pewno nie na takich warunkach. Zrezygnowałam z dystrybucji treści na szerszą skalę. “Przypadkowi” odbiorcy nie rozumieją mojego czarnego humoru i walenia prosto z mostu. Też nie znają mnie i nie wiedzą, że nie lubię perfekcji, nie prasuję skarpetek i to nie jest niedbalstwo, tylko świadomie wybrana opozycja do przeestetyzowanego internetowego świata. Po prostu bycie sobą, no matter what. Nie zależy mi na przypadkowych odbiorcach i nie zamierzam dostosowywać się pod publikę rezygnując ze swojego poczucia humoru, dlatego trzymam się pisania o tym, co lubię.
gdyby kogoś ciekawiło “jak się wybiłam”  napisałam o tym tekst

Jak wypromować bloga [od 0 do 200 tys UU]

Blog w zamyśle miał być pisany dla “młodszej siebie”. Tymczasem demografia pokazuje, że młodszych ode mnie jest tu tylko ok. 30% ;-). Ja chciałabym trafiać z pewnymi treściami jednak do osób, które są młodsze ode mnie. To bardzo wymagająca publika, a ja kompletnie, ale to kompletnie nie rozumiem jak działa youtube. Obserwuję sobie, patrzę i nie chcę iść ani w daily vlogi (wolę raz na jakiś czas z interesujących miejsc) ani w haule. Chociaż o tym, że bataty kupuję jedynie na promo po 5 a nie 8 zł opowiadam wam na stories :D. Nie zamierzam też sprzedawać swojej prywatności. 
Mam pomysł na dwa formaty filmów, takie bardziej hmmm… ambitne. Nauczona tym, że zawsze jak coś ogłoszę, to życie mi się popisowo sypie – ogłoszę jak będę miała przynajmniej pięć odcinków w zapasie.
Chciałam to robić w 2019, ale zobaczymy jak będzie. 
w zeszłym roku nagrałam dwa filmy:

i drugi:

a potem nagle się przeprowadziłam, nie miałam stałego internetu przez dwa miesiące, byłam w podróży albo sąsiedzi remontowali mieszkanie całymi dniami. A jak skończyli, to zaczęli drudzy. A potem był remont klatki.

Widocznie nie zależało mi aż tak bardzo, skoro to porzuciłam.

Założyłam się z koleżanką, że we wrześniu będę publikować coś przynamniej raz w tygodniu. Na razie jest to bez ładu i składu, publikuję na co mam ochotę. Sprawdzam co lubię, testuję, eksperymentuję. Uczę się metodą prób i błędów. Chcę sprawdzić jak to działa, ale też czuć satysfakcję budowania czegoś od zera.

Z blogiem mam inaczej, bo gdy kasowałam poprzedni i zakładałam nowy – zawsze miałam jakąś społeczność. Youtube to inna bajka,  inaczej skupia się uwagę odbiorcy. A ja owszem, dużo gadam na stories i widzę, że ma to fajny odbiór, ale jednak piętnastosekundowe bloki pozwalają zaczerpnąć oddechu w przerwie. Gdy nie umie się (jeszcze) montować – jest trudniej.

Traktujcie to proszę jak taką “wprawkę”. Bardzo przyjemnie jest obserwować, jak nadaje się pęd czemuś nowemu. Powolutku, malutkimi kroczkami to rośnie. Nie mam ambicji by dystans maratonu pokonywać sprintem, a często widzę to u młodszych koleżanek i kolegów blogerów. Patrzą z zazdrością na czyjeś zasięgi, ale zapominają, że ci ludzie budowali je latami.

 Największy błąd jaki popełniłam w blogowaniu, to przyzwyczajenie się do tego ciepełka, które już tu mam. Od dawna nie muszę się starać o zasięgi, bo one po prostu są. Jeśli przestanę w codzienności dostrzegać wyzwania – szybko wpadnę w nudną rutynę i stracę do tego serce.
Nie zamierzam rzucać bloga, potrzebuję czegoś nowego, innego. Więcej luzu i mniej rutyny. Na Youtube wszystko jest dla mnie nowe 😉

Dzisiaj prosty film z “ulubieńcami”. 5 naprawdę ulubionych rzeczy, w tym dwie książki.
Zapraszam! 🙂




Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Restauracja z zakazem wstępu dla dzieci i słodziaki z aliexpress [TYGODNIK]
Największy błąd jaki popełniłam na blogu i dlaczego Youtube