Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Modne fryzury na wiosnę i lato 2018 – nowe włosy, nowe życie?

Ścięłam włosy! 

Wybierając się do fryzjera poczytałam trochę o modnych metodach koloryzacji włosów i nieco zgłupiałam.

Jakie fryzury są teraz modne?

To pytanie doprowadzało moją przyjaciółkę do szału, bo mogłaby gadać o trendach na dany sezon godzinami. Tymczasem rozmówca oczekiwał zazwyczaj odpowiedzi krótkiej i zwięzłej. Tym razem rozmówcą byłam ja.
O ile jeszcze wiem co to ombre i sombre, o tyle dalej zrobiło się wesoło

-dip-dye, blorange i kolorowe włosy, sombre, babylights flamboyage, dirty-blonde, szaliki, srunchies, spinki, wet look, curtain-bangs….


– Zwolnij! Nie wiem o czym Ty do mnie mówisz! Ja potrzebuję to jakoś zgrabnie i ładnie pokazać jakie są modne fryzury 2018  bo ludzie pytają.
dirty blonde hair włosy
Czy ktoś pamięta czasy, gdy wraz z przyjaciółką miałam portal i kilka mniejszych stron o fryzurach? Lata 2008-2011 nauczyły mnie bardzo dużo o pracy zespołowej. Monika ogarniała wszystkie trendy a jej dysk twardy wypełniały sumiennie skatalogowane tysiące zdjęć z najnowszych kolekcji. Ja miałam za zadanie ładnie to opisać. O jak to pięknie szło!  Opowiadałyśmy o trendach, o których nikt w Polsce nie słyszał. No, może poza profesjonalistami szkolącymi się za granicą.
Kobiety chodziły do fryzjera ze zdjęciami drukowanymi z naszych stron (tak, era przed smartfonami), a Monika odpowiadała cierpliwie na setki pytań od dziewczyn nie wiedzących jaka fryzura na studniówkę do odstających uszu. Te strony skończyły się też jednocześnie jedną z największych porażek w moim życiu  – może kliknąć obok i zobaczyć na przykładzie tej konkretnej historii, jak wyciągać lekcje z porażek.
Dzisiaj nawet nie przedłużyłyśmy domeny…
Ale Monika wciąż siedzi w temacie i dokonała dla mnie selekcji 24 najważniejszych zdjęć dostosowanych do polskich realiów. Więc jakie są te trendy?
Różne. 
Kobieta z najnowszych kolekcji, to kobieta pewna siebie. Piękna sama w sobie, fryzura tylko to podkreśla lub eksponuje. Kobieta, która nie musi nic robić z włosami. Proste, naturalne i cięte równo? Proszę bardzo. Jesteś piękna, nie musisz bawić się w ukrywanie twarzy za wymyślną grzywką, kontrastowymi pasemkami, wyraźną asymetrią. Postaw na naturę – mówią styliści.
 Ale jeśli masz ochotę, zafarbuj włosy nawet i na różowo. Tylko super by było, gdyby ten różowy nie był płaski i sztuczny, a wielotonowy i pokazał Twój naturalny kolor. 
Hitem jest połączenie różowego z blondem albo odcieniem brzoskiwni, czyli blorange
blorange pink blonde rose gold dip dye
blorange pink blonde rose gold dip dye
blorange pink blonde rose gold dip dye
blorange pink blonde rose gold dip dye
Jeśli chodzi o koloryzację, inne kolory też nie są oczywiste. Nawet rudy przestał być rudym w tym pomarańczowym sensie i zdecydowanie nie idzie w kierunku czerwieni, tylko brązu i blondu, co doczekało się pięknej nazwy – koloryzacja ronze
ronze rude włosy, ginger hair, miedziane włosy, miedziany
ronze rude włosy, ginger hair, miedziane włosy, miedziany
ronze rude włosy, ginger hair, miedziane włosy, miedziany
Koloryzacja w tym sezonie ma pokazać lekkość fryzury i delikatność. Jaśniejsze i ciemniejsze pasma pięknie wyglądają w modnych upięciach i splotach, które będą królować w tym sezonie, podobnie jak wykorzystywane w charakterze ozdób spinki (Versace, Dolce & Gabbana), apaszki, szale, turbany, chusty (Rodarte, Lanvin) i… frotki., które wylansował na nowo Mansur Gavriel. Wielkie, znane nam z młodości frotki, najlepiej w kolorze sukienki lub bluzki.

dirty blonde hair włosy
dirty blonde hair włosy
dirty blonde hair włosy
Połapałyście się, gdzie jest różnica między różnymi rodzajami koloryzacji? Uzyskałam zgodę na wykorzystanie w tym celu infografiki

:

W artykule macie szczegółowo opisaną różnicę między babylights, baleyage i flamboyage a także kilka słów o tym, dla kogo ombre a dla kogo sombre i na czym polega różnica. Mam nadzieję, że obrazki są czytelne i trochę rozjaśniły 😉
A ja? Ja postawiłam na klasykę i po prostu ścięłam włosy. Ponieważ najmodniejsze jest zdrowie, ścięłam wszystkie włosy na równo, co nigdy nie udałoby się gdyby nie kilka produktów na porost włosów, które pozwoliły mi zapuścić najkrótszą warstwę na tyle solidnie, by włosy były ciut dłuższe niż do ramion i nie przypominały hełmu (zobacz też: wady fryzury bob i lob).
Udało mi się też naturalnie rozjaśnić włosy na karaibskim słońcu a potem zregenerować je profesjonalnymi kosmetykami, więc pozbycie się cieniowanych pasm było tylko formalnością.
Jeśli jednak nie wybierasz się na Karaiby ani Zanzibar – nie oszczędzaj na koloryzacji (tu możesz podejrzeć ile kosztuje sombre czy babylights). Dobry fryzjer nieustannie się szkoli a wiedza i doświadczenie warte są pieniędzy.
Moja fryzura to śmieszna historia – niecały rok temu dostałam na jednym z wydarzeń voucher o wartości 400 zł na cięcie i modelowanie u jednej z gwiazd fryzjerstwa. Efekty tego cięcia usunęłam dopiero w sobotę 🙈.  Cieniowanie było straszne.

Umówiłam się do fryzjera, w piątek zignorowałam telefon z nieznanego numeru i yep – to był fryzjer. Wpisałam wizytę w niewłaściwe miejsce w kalendarzu! Spanikowana pragnąc szybkiego cięcia i pozbycia się cieniowania za jednym zamachem trafiłam na fotel pani Anastassi z Ukrainy, która nie bardzo mówiła po polsku, za to ścięła mi włosy dokładnie tak jak chciałam za złotych i nie potrzebowałam do tego zapisów.
Nie było to jednak zbyt rozsądne.

Większe rewolucje na głowie warto jednak powierzyć komuś zaufanemu o dobrych opiniach, koloryzacja to nie zabawa 🙂 Fryzjer niejedną kobietę doprowadził do łez, lepiej aby to były łzy szczęścia i efekt przeglądania się przez tydzień w każdej szybie sklepowej niż chowania włosów pod nomen-omen modne chusty i berety 😉 Pamiętam jak moja koleżanka śmiertelnie obraziła się na fryzjera słysząc, że koloryzacja jej długich włosów będzie kosztowała 250 zł i poszła do jakiegoś randomowego “salonu”.  Nie wyobrażacie sobie z jakim wstydem i smutkiem prosiła potem poprzedniego fryzjera o uratowanie sytuacji, bo jej taniej zrobione ombre wyglądało jakby ktoś przyłożył linijkę i zafarbował końce na pomarańczowo-żółty kolor 😵.

Tekst powstał dzięki: Monice, Vivus.pl, Dessange, Camille Albane Maximilien Coiffure, Daniel Granger, VOG, Headmasters, Sanké, BioSilk, Regis, Laurent Decreton, muk Haircare,


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

22
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
aniamalujeKlaudia JaroszewskaPanna Pollyannaprincess.malpkaNatalia Zambrowska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
aniamaluje
Gość

nie wiem co się stało, trade tracker coś napus :/ już poprawiam!

princess.malpka
Gość

Piekne fryzury, od jakiegos czasu mam ochote na radykalne ciecie. Moze sie zdecyduje 😉

Panna Pollyanna
Gość
Panna Pollyanna

Super cięcie. Ja po kilku nieudanych wizytach na strzyżenie u super hiper bóg wie co fryzjerów wybrałam właśnie panie Ukrainki z sieciówki gdzie strzyżenie kosztuje 30 zł. Strzyżenie jest świetne, bardzo dokładne, bez cieniowania. A “ronze” zrobiłam sobie przypadkiem 😉 na swój wyblaknięty kolor, który zaczął niebezpiecznie skręcać w stronę szaro-zielonego 😉 zrobiłam różową płukankę. Oczywiście przesadziłam z ilością i mam teraz rudawe włosy z różowym odcieniem 😀 Twoja nowa fryzura wygląda bardzo zdrowo i lekko. Bardzo mi się podoba!

bbika
Gość
bbika

Mam obecnie ombre, zachwycam się słomianym kolorem włosów, a nie pomarańczą czy innym zółtkiem. Ale marzy mi się zapuścić je do pupy, albo ściąć tak jak Ania teraz. Przefarbowałabym się też cała na blond, albo i wróciła do brązu całkowicie. Tak więc cóż, pozostaje mi żyć w tej włosowej paranoi 😀

Z mojej strony lustra
Gość

Muszę się w końcu wybrać do fryzjera!

Natalia Zambrowska
Gość
Natalia Zambrowska

Ja tez z jakiś miesiąc temu ściełam wlosy. Moje koncowki były w opłakanym stanie. Teraz włosy są nawet o wiele gestsze i zdrowsze 🙂 Moim zdaniem grunt to dobry fryzjer 🙂
by-tala.blogspot.com

aGwer
Gość

Hahaha, historia przyjaciółki trochę przypomina moją i w sumie Twoja historia też. Z tym, że ja poszłam do “wiekiego” fryzjera, który skasował jak za zboże i zrobił wielki, brzydki krzywy odrost…
Dobrze, że trafiłam w końcu do kogoś kto się zna i będę miała takie włosy jak chcę!

A Tobie ładnie w takiej długości i włosy wyglądają zdrowo! 🙂

Agata
Gość
Agata

Za tymi wpisami z włosami nie przepadam – jakoś nie potrafię zainspirować się tymi idealnymi zdjęciami – duzo bardziej przemawiają do mnie ludzie na ulicy z ładnymi fryzurami 🙂 dużo bardziej lubię te rozwojowe dlatego dziękuje ci za przypomnienie tekstu o Wielkanocy – jesteś motywatorem wielu zmian w moim życiu. Dajesz do myślenia 🙂
Ps. W tym stories w którym wspominałaś ze ktoś wytknął ci brak stanika – ja nawet nie pomyślałam o tym i nie patrzyłam na biust 😮 jestem zszokowana ze ludzie zwracają na to uwagę

Adrianna
Gość
Adrianna

Jakże te różowe i brzoskwiniowe odcienie są piękne <3 a co do fryzjerów, ile to ja razy usłyszałam, jak jeszcze nie było internetów, że cieniowanie jest super, bo pomoże zagęścić włosy... tiaaa, nie wiem z której strony by to miało tego dokonać :p i tak idąc do tej samej fryzjerki za każdym razem, sama z siebie powiedziałam, że proszę ściąć na prosto. jakie było moje zdziwienie, że tak włosy wyglądają o wiele lepiej... a żeby było zabawniej, kiedy czasem mi się zdarzy na szybko wyskoczyć do tej fryzjerki, nadal próbuje namówić mnie na pocieniowanie, co by włosy wyglądały lepiej 😉… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Są pewnie kobiety której lepiej wyglądają w cieniowanych, ale nie ja 🙈

Adrianna
Gość
Adrianna

Zdecydowanie ja też nie 🙈🙉

demigrantka
Gość

Moja włosowa historia jest bardzo długa 😉 Farbuję i eksperymentuję z włosami od gimnazjum, bo wybitnie nie pasuje mi mój naturalny jasny blond. Od jakiegoś czasu farbuję się na czekoladowy brąz, ogólnie brązy z rudą poświatą. Po ciąży jednak moje włosy wypadały garściami. I tak były rzadkie, ale to była jedna wielka tragedia. Pewnego dnia po prostu wyszłam z domu do supermarketu i zaszłam do salonu fryzjerskiego typu ekspress i fryzjerka w dosłownie 10 minut zrobiła mi króciutką fryzurę, ale bardzo pasującą do mojej twarzy i aktualnego stanu włosów. Kondycja moich włosów po tym drastycznym zabiegu zdecydowanie się polepszyła 🙂… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

moja mama od zawsze farbuje się na miedziany ;))

Kosmetolog Marta
Gość

Ja powiem szczerze, że nie śledzę trendów włosowych wcale i po prostu oddaję swoje włosy w ręce zaufanej fryzjerki 😉

aniamaluje
Gość

Tez dobra strategia 🙂

Nihil Novi
Gość

Te różowości i subtelne fale są taaaakie śliczne ♥.

Arleta
Gość
Arleta

Ja zawsze malowałam włosy sama w domu. Do czasu aż prawie nie miałam czego malować. włosy mi wypadały na potęgę ,puszyły się . jednym słowem doprowadziłam sobie włosy do opłakanego stanu ;/ Okazało się kupowałam w sieci tanie podróbki farby revlona . Dopiero jak poszłam do fryzjerki prosić o ratunek uświadomiła mnie że oryginalne farby są oznaczone hologramem i używają jej profesjonaliści. Moja historia skończyła się tak że teraz mam krótkie włosy umalowane przez fryzjerkę na ciemny kolor 😉

Magdalena Moaa Bartkiewicz
Gość

Niezłe zestawienie, akurat jak nie wiem kompletnie co ze swoimi herami zrobić 🙂
Blondowanie poskutkowało włosami wykruszonymi na różnej długości. Tak… Zastanawiam się mocno czy nie wrócić do natury. W sensie kolory zbliżonego, bo siwizna już nie pozwoli na niefarbowanie 😉

Klaudia Jaroszewska
Gość

nigdy nie ślędzę trendów, tylko mam taką fryzurę w jakiej czuję się dobrze 😉

Wizaż Marzena Bartosz
Gość

Idealne zdjęcia i piękne fryzury

aniamaluje
Gość

Starałyśmy się wybrać najepsze 🙂

Jolanta Libront
Gość
Jolanta Libront

Ha! czyli ścięcie zniszczonych włosów i minimalne cieniowanie sprawiło, że jestem modna 😀

Previous
Bo te blogerki, to takie słupy reklamowe…
Modne fryzury na wiosnę i lato 2018 – nowe włosy, nowe życie?