Ciepłe ubranie zimą – jak nie marznąć?

Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?

Ciepłe ubranie zimą

Metodą prób i błędów wypracowałam sobie ostatecznie cieplutki i wygodny zimowy strój, w którym nie czuję się jak bałwan. Napisałam juz taki tekst w 2014 roku (!) ale wciąż ewoluuję i

Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Mam nadzieję ;-))
w 2014 byłam takim zmarzlakiem, że nosiłam skarpetki frotte i takie buty
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Niestety nie lubię chodzić w życiu na kompromisy i mimo, że było mi cieplutko – czułam się jak bałwan, a to psuło moje samopoczucie psychiczne i wkurzało mnie zimą.
Znaczy wiecie – ja wciąż czasami #teamspodnie. Czasami. Gdy wychodziłam z psem;
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
No ale pies nie był mój. Więc teraz w Warszawie problem z głowy.
Kotełka drącego rajstopy też już nie mam. Zatem noszenie spodni stało się bezsensowne. 
Mój aktualny zimowy strój można prosto skomponować w kilku krokach.
1. Rajstopy:
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Grube (60 den i więcej) albo cienkie plus zakolanówki. Aktualnie noszę rajstopy Lores bo są grube i ciepłe. Polecam bardzo.
2. Body
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Najfajniejszy sposób, bo nie podwiewało w nerki. Szczelnie okryte, nic nie wychodzi, nie roluje się. Jedynie jak idziesz siusiu to trochę więcej roboty, ale body może robić wiosną za bluzkę, więc to super sprawa 🙂
3. Coś na górę
Jeśli sukienka, to preferuję luźne sweterkowe jak ta: (link w tym wpisie)
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
albo obcisłe, o ile rajstopy nie mają bardzo wyraźnych szwów na tyłku
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Jeśli nie sukienka, to spódniczka i sweter (tak jestem ubrana dzisiaj). Jeśli sweter, to najszczerzej na świecie – #teamLumpeks
Serio. W lumpach są najfajniejsze swetry. Przeżyły kilka prań, mają spoko materiały i kosztują ułamek ceny swetra z sieciówki. Zresztą popatrzcie jakie cuda w lumpach znajduje Jestem Kasia.
4. Buty
Głowiłam się pewnego dnia nad tym, jak to możliwe, że kiedyś było mi ciepło w glanach, skoro glany nie są ocieplane, a czasy gimnajzum i liceum przechodziłam właśnie w tych topornych butach. Sekrety są dwa – miejsce na ruszanie palcami oraz… platforma. 
Szukam jej nawet w płaskich butach (potrzebne mi były do chodzenia z psem :D). Platforma pięknie odgradza od zimnego podłoża. Serio, to robi OGROMNĄ różnicę. Cienka podeszwa zapewnia twojej stopie bliższy kontakt z lodowatym chodnikiem, a to nie jest zbyt fajne.
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Brązowe, płaskie, wysokie

Voila! Oto mój przepis na ciepłe ubranie zimą. Banalne i gdyby nie grudniowe wyzwanie, w życiu nie opublikowałabym takiego tekstu ale…
dostaję tyle pytań na snapku…a  i na grupie temat ciepłe ubranie zimą jest dość aktualny.

Ah, jest jeszcze jedno – piątym składnikiem jest imbir – rozgrzewa i sprawia, że się nie trzęsę.

Jasne, szalik, czapka, rękawiczki, ciepła kurtka – bardzo ważne rzeczy 😉
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Zdjęcie zeszłoroczne, przyszyję w końcu ten pompon, słowo! Ale już nie chodzę tak ubrana, bo nie chodzę z psem 😀 Kurtka jest wciąż dostępna tutaj.

Krótko mówiąc – polecam babciną metodę – na cebulkę. I jednak okazało się, że można w sukience i może być wciąż ciepło. 

Psst! Na reklamach w kinie odpowiedziałam an wszystkie zaległe komentarze, także jeśli kogoś pominęłam – proszę o info 🙂



Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Ciepłe ubranie zimą – jak się ubrać, by było ciepło

Uściski, Ania

Podziel się

19
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
19 Comment authors
aniamalujelori05Niewyparzona PudernicaMałgorzataKosmetolog Marta Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Niewyparzona Pudernica
Gość

A ja lubię na bałwana 😂
A jak zdejmę bałwana ludzie odkrywają kto się kryje w środku. A jak nie zdejmę to jestem incognito😎

Małgorzata
Gość

Ty mi dziewczyno czytasz w myślach! 😀 Ostatnio sobie myślałam o tym, że kupiłabym jakieś ciepłe rajstopy, ale muszą być też wygodne, i pomyślałam sobie: zapytam Anię! A dziś wchodzę i czytam ten wpis 🙂 W tych butach na platformie musi coś być, też jak byłam w liceum, nosiłam glany, przechodziłam w nich całą zimę (a te zimy były czasem naprawdę mroźne te 12 lat temu) i było mi ciepło. Teraz też rozglądam się za butami na zimę i będę musiała poszukać platformy właśnie. A z imbirem się zgodzę, zresztą przypomniałam sobie o nim również dzięki Tobie 😀

lori05
Gość
lori05

Mi tam jest zawsze za gorąco więc nie mam takich problemów ale w sukienkach nie chodzę, niewymiarowa jestem. Za to chciałam powiedzieć, że nawet w formie bałwana to ślicznie i kobieco wyglądasz 🙂 🙂

Kosmetolog Marta
Gość

Ja najgorszy problem mam z butami… Stopa nieforemna w rozmiarze 41 daje popalić.
Bez kurtki za tyłek zimą się nie ruszam. Takie mądrości przychodzą z wiekiem, pamiętam jeszcze czasy ostatniej klasy podstawówki i gimnazjum gdzie chodzenie bez czapki w kurtce do pępka było na porządku dziennym 😀

@nia
Gość
@nia

Ważne jest też to, co mamy na stopach – jeśli stopa się poci tym samym robi się zimno, a od zimnej stopy do ogólnego zimna w całym ciele już niedaleko – bynajmniej u mnie.
Gruba podeszwa, cebulka – również polecam.
Taki banał również jak grubszy jeans (dla miłośniczek spodni :D), zupełnie inny niż ten noszony latem.
Lumpeksy – teraz jest ogrom swetrów z ciepłym składem, jak wełna, wełna z domieszką, nawet kaszmir (o cenie takiego sweterka chyba nie musze mówić :D)

blogujemy testujemy
Gość

Bardzo podoba mi się sukienka i płaszczyk futerkowy

Jola
Gość

Trochę udało mi się schudnąć, może w końcu zmieszczę się w swoje spódniczki. Kusisz do powrotu do rajstop. W tym tygodniu wyciągnę ubrania i sprawdzę, czy mam do czego kupić ciepłe rajstopy. 🙂

Doris
Gość
Doris

U mnie odpadaja sztuczne materialy na stopach, a znalezienie ladnych legginsow jest trudne 🙁

Dodalabym jeszcze akapit o materialach = bezwzglednie unikac akrylu, a jesli chodzi o inne sztuczne materialy to nie wiecej niz 50% skladu. Sweter z plastiku nie bedzie nas grzal, chocby nie wiadomo jak pieknie i cieplo by wygladal.

Gosia Brzóska
Gość
Gosia Brzóska

A ja też w tym roku doceniłam sukienki na zimną pogodę. Zarzucam na nie sweter. Tyle, że ja noszę rajstopy 200 den. I w sobotę wciągnęłam nawetna tyłek DWIE PARY. Obleśne, wiem 😀 ale za to było mi ciepło przez cały dzień na dworze, a wyszczuplaly też podwójnie 😀

Milena
Gość
Milena

Aniu a co myślisz o kubeczkach menstruacyjnych ?

Ewka
Gość
Ewka

Body to moje odkrycie zeszłej zimy i dziwię się bardzo, czemu nie wpadłam na ten genialny pomysł wcześniej 😉 w końcu mi ciepło i nic mi się nie roluje i nie muszę poprawiać. A rajstopy na mrozy najlepsze jak są takie z polarkiem pod spodem <3

Kate Cloud
Gość
Kate Cloud

Hmm, moze przekonam się w końcu do noszenia sukienek zimą, do tej pory zawsze myślałam, że ee, nie, bo w rajstopach za zimno a ja jestem zmarźluch, a jeszcze wszędzie tramwajami sie poruszam i to czekanie na przystanku… Aniu, a czy rajstopy 100 den daja radę na obecne temperatury, czy lepiej zaopatrzyć się w jeszcze cieplejsze?

Vashti
Gość
Vashti

Ja jestem mega zmarzluchem ale mam kilka rzeczy, które sprawiają, że wyglądam zimą dobrze i jest mi ciepło. Botki na platformie to podstawa, do tego wieeelki szalik i grube rajstopy (kocham te z Calzedonii, są bardzo trwałe i można kupić modele ocieplane). W tym sezonie kupiłam też piękny sweter z golfem i jest mi jeszcze cieplej. No i od kiedy jeżdżę autem o wiele mniej marznę 🙂

Ania Kalemba
Gość

Przyda się Pani geodetce 😀

rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Ciepło ubrać się bardzo łatwo, ale żeby jeszcze nie wyglądać jak snopek 😛 Dla mnie zimowa kurtka musi być za tyłek, moje liche zdrowie, nie może sobie pozwolić na życie na krawędzi, za to lubię zakładać różne czapki, szale, kominy, inny kolor dodatku i od razu nowa stylóweczka! No i z butami mam podobnie – muszą być na platformie, koturnie, muszą mieć grube podeszwy. Ze spódnic i sukienek nie rezygnuje, grube rajstopki i jazda 😉
Za to śpię w dokładnie takich skarpetkach…

Nihil Novi
Gość

Właśnie sobie przypomniałam, że znowu zapomniałam kupić ocieplane wkładki do butów… No cóż, głupota boli w zmarznięte palce. A lumpy są kopalnią skarbów! Mnóstwo ciekawych ubrań tam upolowałam i przekonałam się dzięki nim do koloru, po który pewnie normalnie bym nie sięgnęła, ale 8 zł mi nie żal 😀

aniamaluje
Gość

Wkładki do butów to cudowny wynalazek, ja kocham te pochłaniające zapach z rossmanna, ale pora wymienić na cieplutkie

Klaudia Jaroszewska
Gość

na mnei się dziwnie patrzą, jak chodzę w sukienkach i spódniczkach zimą. A ja patrzę dziwnie na ich spodnie w zamian 😀

Ola Ł
Gość
Ola Ł

Co do sukienek, to ogólnie ich nie lubię i nie noszę wcale od początku gimnazjum. No z małym wyjątkiem na jedno wesele, kiedy nie mogłam znaleźć nic na zastępstwo. Ale już jak mam jakieś przebłyski chęci na założenie, to zawsze grudzień nie wiedzieć dlaczego :D. Ale ja strasznie nie cierpię rajstop. Dodatkowo mam wiecznie zimne nogi, a wiadomo że w sztucznym materiale jak się noga spoci to jest jeszcze gorzej. Poza tym ta góra rajstop jest strasznie wkurzająca. Już od małego próbowałam oszukać tatę, że mam rajstopy, a miałam skarpetki dłuższe xD.