Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Ciepłe ubranie zimą – jak nie marznąć?

Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?

Ciepłe ubranie zimą

Metodą prób i błędów wypracowałam sobie ostatecznie cieplutki i wygodny zimowy strój, w którym nie czuję się jak bałwan. Napisałam juz taki tekst w 2014 roku (!) ale wciąż ewoluuję i

Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Mam nadzieję ;-))
w 2014 byłam takim zmarzlakiem, że nosiłam skarpetki frotte i takie buty
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Niestety nie lubię chodzić w życiu na kompromisy i mimo, że było mi cieplutko – czułam się jak bałwan, a to psuło moje samopoczucie psychiczne i wkurzało mnie zimą.
Znaczy wiecie – ja wciąż czasami #teamspodnie. Czasami. Gdy wychodziłam z psem;
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
No ale pies nie był mój. Więc teraz w Warszawie problem z głowy.
Kotełka drącego rajstopy też już nie mam. Zatem noszenie spodni stało się bezsensowne. 
Mój aktualny zimowy strój można prosto skomponować w kilku krokach.
1. Rajstopy:
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Grube (60 den i więcej) albo cienkie plus zakolanówki. Aktualnie noszę rajstopy Lores bo są grube i ciepłe. Polecam bardzo.
2. Body
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Najfajniejszy sposób, bo nie podwiewało w nerki. Szczelnie okryte, nic nie wychodzi, nie roluje się. Jedynie jak idziesz siusiu to trochę więcej roboty, ale body może robić wiosną za bluzkę, więc to super sprawa 🙂
3. Coś na górę
Jeśli sukienka, to preferuję luźne sweterkowe jak ta: (link w tym wpisie)
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
albo obcisłe, o ile rajstopy nie mają bardzo wyraźnych szwów na tyłku
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Jeśli nie sukienka, to spódniczka i sweter (tak jestem ubrana dzisiaj). Jeśli sweter, to najszczerzej na świecie – #teamLumpeks
Serio. W lumpach są najfajniejsze swetry. Przeżyły kilka prań, mają spoko materiały i kosztują ułamek ceny swetra z sieciówki. Zresztą popatrzcie jakie cuda w lumpach znajduje Jestem Kasia.
4. Buty
Głowiłam się pewnego dnia nad tym, jak to możliwe, że kiedyś było mi ciepło w glanach, skoro glany nie są ocieplane, a czasy gimnajzum i liceum przechodziłam właśnie w tych topornych butach. Sekrety są dwa – miejsce na ruszanie palcami oraz… platforma. 
Szukam jej nawet w płaskich butach (potrzebne mi były do chodzenia z psem :D). Platforma pięknie odgradza od zimnego podłoża. Serio, to robi OGROMNĄ różnicę. Cienka podeszwa zapewnia twojej stopie bliższy kontakt z lodowatym chodnikiem, a to nie jest zbyt fajne.
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Brązowe, płaskie, wysokie

Voila! Oto mój przepis na ciepłe ubranie zimą. Banalne i gdyby nie grudniowe wyzwanie, w życiu nie opublikowałabym takiego tekstu ale…
dostaję tyle pytań na snapku…a  i na grupie temat ciepłe ubranie zimą jest dość aktualny.

Ah, jest jeszcze jedno – piątym składnikiem jest imbir – rozgrzewa i sprawia, że się nie trzęsę.

Jasne, szalik, czapka, rękawiczki, ciepła kurtka – bardzo ważne rzeczy 😉
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Zdjęcie zeszłoroczne, przyszyję w końcu ten pompon, słowo! Ale już nie chodzę tak ubrana, bo nie chodzę z psem 😀 Kurtka jest wciąż dostępna tutaj.

Krótko mówiąc – polecam babciną metodę – na cebulkę. I jednak okazało się, że można w sukience i może być wciąż ciepło. 

Psst! Na reklamach w kinie odpowiedziałam an wszystkie zaległe komentarze, także jeśli kogoś pominęłam – proszę o info 🙂



Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Ciepłe ubranie zimą – jak się ubrać, by było ciepło

Uściski, Ania

19
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
19 Comment authors
aniamalujelori05Niewyparzona PudernicaMałgorzataKosmetolog Marta Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Niewyparzona Pudernica
Gość

A ja lubię na bałwana 😂
A jak zdejmę bałwana ludzie odkrywają kto się kryje w środku. A jak nie zdejmę to jestem incognito😎

Małgorzata
Gość

Ty mi dziewczyno czytasz w myślach! 😀 Ostatnio sobie myślałam o tym, że kupiłabym jakieś ciepłe rajstopy, ale muszą być też wygodne, i pomyślałam sobie: zapytam Anię! A dziś wchodzę i czytam ten wpis 🙂 W tych butach na platformie musi coś być, też jak byłam w liceum, nosiłam glany, przechodziłam w nich całą zimę (a te zimy były czasem naprawdę mroźne te 12 lat temu) i było mi ciepło. Teraz też rozglądam się za butami na zimę i będę musiała poszukać platformy właśnie. A z imbirem się zgodzę, zresztą przypomniałam sobie o nim również dzięki Tobie 😀

lori05
Gość
lori05

Mi tam jest zawsze za gorąco więc nie mam takich problemów ale w sukienkach nie chodzę, niewymiarowa jestem. Za to chciałam powiedzieć, że nawet w formie bałwana to ślicznie i kobieco wyglądasz 🙂 🙂

Kosmetolog Marta
Gość

Ja najgorszy problem mam z butami… Stopa nieforemna w rozmiarze 41 daje popalić.
Bez kurtki za tyłek zimą się nie ruszam. Takie mądrości przychodzą z wiekiem, pamiętam jeszcze czasy ostatniej klasy podstawówki i gimnazjum gdzie chodzenie bez czapki w kurtce do pępka było na porządku dziennym 😀

@nia
Gość
@nia

Ważne jest też to, co mamy na stopach – jeśli stopa się poci tym samym robi się zimno, a od zimnej stopy do ogólnego zimna w całym ciele już niedaleko – bynajmniej u mnie.
Gruba podeszwa, cebulka – również polecam.
Taki banał również jak grubszy jeans (dla miłośniczek spodni :D), zupełnie inny niż ten noszony latem.
Lumpeksy – teraz jest ogrom swetrów z ciepłym składem, jak wełna, wełna z domieszką, nawet kaszmir (o cenie takiego sweterka chyba nie musze mówić :D)

blogujemy testujemy
Gość

Bardzo podoba mi się sukienka i płaszczyk futerkowy

Jola
Gość

Trochę udało mi się schudnąć, może w końcu zmieszczę się w swoje spódniczki. Kusisz do powrotu do rajstop. W tym tygodniu wyciągnę ubrania i sprawdzę, czy mam do czego kupić ciepłe rajstopy. 🙂

Doris
Gość
Doris

U mnie odpadaja sztuczne materialy na stopach, a znalezienie ladnych legginsow jest trudne 🙁

Dodalabym jeszcze akapit o materialach = bezwzglednie unikac akrylu, a jesli chodzi o inne sztuczne materialy to nie wiecej niz 50% skladu. Sweter z plastiku nie bedzie nas grzal, chocby nie wiadomo jak pieknie i cieplo by wygladal.

Gosia Brzóska
Gość
Gosia Brzóska

A ja też w tym roku doceniłam sukienki na zimną pogodę. Zarzucam na nie sweter. Tyle, że ja noszę rajstopy 200 den. I w sobotę wciągnęłam nawetna tyłek DWIE PARY. Obleśne, wiem 😀 ale za to było mi ciepło przez cały dzień na dworze, a wyszczuplaly też podwójnie 😀

Milena
Gość
Milena

Aniu a co myślisz o kubeczkach menstruacyjnych ?

Ewka
Gość
Ewka

Body to moje odkrycie zeszłej zimy i dziwię się bardzo, czemu nie wpadłam na ten genialny pomysł wcześniej 😉 w końcu mi ciepło i nic mi się nie roluje i nie muszę poprawiać. A rajstopy na mrozy najlepsze jak są takie z polarkiem pod spodem <3

Kate Cloud
Gość
Kate Cloud

Hmm, moze przekonam się w końcu do noszenia sukienek zimą, do tej pory zawsze myślałam, że ee, nie, bo w rajstopach za zimno a ja jestem zmarźluch, a jeszcze wszędzie tramwajami sie poruszam i to czekanie na przystanku… Aniu, a czy rajstopy 100 den daja radę na obecne temperatury, czy lepiej zaopatrzyć się w jeszcze cieplejsze?

Vashti
Gość
Vashti

Ja jestem mega zmarzluchem ale mam kilka rzeczy, które sprawiają, że wyglądam zimą dobrze i jest mi ciepło. Botki na platformie to podstawa, do tego wieeelki szalik i grube rajstopy (kocham te z Calzedonii, są bardzo trwałe i można kupić modele ocieplane). W tym sezonie kupiłam też piękny sweter z golfem i jest mi jeszcze cieplej. No i od kiedy jeżdżę autem o wiele mniej marznę 🙂

Ania Kalemba
Gość

Przyda się Pani geodetce 😀

rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Ciepło ubrać się bardzo łatwo, ale żeby jeszcze nie wyglądać jak snopek 😛 Dla mnie zimowa kurtka musi być za tyłek, moje liche zdrowie, nie może sobie pozwolić na życie na krawędzi, za to lubię zakładać różne czapki, szale, kominy, inny kolor dodatku i od razu nowa stylóweczka! No i z butami mam podobnie – muszą być na platformie, koturnie, muszą mieć grube podeszwy. Ze spódnic i sukienek nie rezygnuje, grube rajstopki i jazda 😉
Za to śpię w dokładnie takich skarpetkach…

Nihil Novi
Gość

Właśnie sobie przypomniałam, że znowu zapomniałam kupić ocieplane wkładki do butów… No cóż, głupota boli w zmarznięte palce. A lumpy są kopalnią skarbów! Mnóstwo ciekawych ubrań tam upolowałam i przekonałam się dzięki nim do koloru, po który pewnie normalnie bym nie sięgnęła, ale 8 zł mi nie żal 😀

aniamaluje
Gość

Wkładki do butów to cudowny wynalazek, ja kocham te pochłaniające zapach z rossmanna, ale pora wymienić na cieplutkie

Klaudia Jaroszewska
Gość

na mnei się dziwnie patrzą, jak chodzę w sukienkach i spódniczkach zimą. A ja patrzę dziwnie na ich spodnie w zamian 😀

Ola Ł
Gość
Ola Ł

Co do sukienek, to ogólnie ich nie lubię i nie noszę wcale od początku gimnazjum. No z małym wyjątkiem na jedno wesele, kiedy nie mogłam znaleźć nic na zastępstwo. Ale już jak mam jakieś przebłyski chęci na założenie, to zawsze grudzień nie wiedzieć dlaczego :D. Ale ja strasznie nie cierpię rajstop. Dodatkowo mam wiecznie zimne nogi, a wiadomo że w sztucznym materiale jak się noga spoci to jest jeszcze gorzej. Poza tym ta góra rajstop jest strasznie wkurzająca. Już od małego próbowałam oszukać tatę, że mam rajstopy, a miałam skarpetki dłuższe xD.

Previous
Izrael, kawy za 5 zł i naucz się kodowania za darmo [TYGODNIK]
Ciepłe ubranie zimą – jak nie marznąć?