Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Ciepłe ubranie zimą – jak nie marznąć?

Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?

Ciepłe ubranie zimą

Metodą prób i błędów wypracowałam sobie ostatecznie cieplutki i wygodny zimowy strój, w którym nie czuję się jak bałwan. Napisałam juz taki tekst w 2014 roku (!) ale wciąż ewoluuję i

Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Mam nadzieję ;-))
w 2014 byłam takim zmarzlakiem, że nosiłam skarpetki frotte i takie buty
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Niestety nie lubię chodzić w życiu na kompromisy i mimo, że było mi cieplutko – czułam się jak bałwan, a to psuło moje samopoczucie psychiczne i wkurzało mnie zimą.
Znaczy wiecie – ja wciąż czasami #teamspodnie. Czasami. Gdy wychodziłam z psem;
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
No ale pies nie był mój. Więc teraz w Warszawie problem z głowy.
Kotełka drącego rajstopy też już nie mam. Zatem noszenie spodni stało się bezsensowne. 
Mój aktualny zimowy strój można prosto skomponować w kilku krokach.
1. Rajstopy:
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Grube (60 den i więcej) albo cienkie plus zakolanówki. Aktualnie noszę rajstopy Lores bo są grube i ciepłe. Polecam bardzo.
2. Body
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Najfajniejszy sposób, bo nie podwiewało w nerki. Szczelnie okryte, nic nie wychodzi, nie roluje się. Jedynie jak idziesz siusiu to trochę więcej roboty, ale body może robić wiosną za bluzkę, więc to super sprawa 🙂
3. Coś na górę
Jeśli sukienka, to preferuję luźne sweterkowe jak ta: (link w tym wpisie)
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
albo obcisłe, o ile rajstopy nie mają bardzo wyraźnych szwów na tyłku
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Jeśli nie sukienka, to spódniczka i sweter (tak jestem ubrana dzisiaj). Jeśli sweter, to najszczerzej na świecie – #teamLumpeks
Serio. W lumpach są najfajniejsze swetry. Przeżyły kilka prań, mają spoko materiały i kosztują ułamek ceny swetra z sieciówki. Zresztą popatrzcie jakie cuda w lumpach znajduje Jestem Kasia.
4. Buty
Głowiłam się pewnego dnia nad tym, jak to możliwe, że kiedyś było mi ciepło w glanach, skoro glany nie są ocieplane, a czasy gimnajzum i liceum przechodziłam właśnie w tych topornych butach. Sekrety są dwa – miejsce na ruszanie palcami oraz… platforma. 
Szukam jej nawet w płaskich butach (potrzebne mi były do chodzenia z psem :D). Platforma pięknie odgradza od zimnego podłoża. Serio, to robi OGROMNĄ różnicę. Cienka podeszwa zapewnia twojej stopie bliższy kontakt z lodowatym chodnikiem, a to nie jest zbyt fajne.
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Brązowe, płaskie, wysokie

Voila! Oto mój przepis na ciepłe ubranie zimą. Banalne i gdyby nie grudniowe wyzwanie, w życiu nie opublikowałabym takiego tekstu ale…
dostaję tyle pytań na snapku…a  i na grupie temat ciepłe ubranie zimą jest dość aktualny.

Ah, jest jeszcze jedno – piątym składnikiem jest imbir – rozgrzewa i sprawia, że się nie trzęsę.

Jasne, szalik, czapka, rękawiczki, ciepła kurtka – bardzo ważne rzeczy 😉
Ciepłe ubranie zimą - jak nie marznąć?
Zdjęcie zeszłoroczne, przyszyję w końcu ten pompon, słowo! Ale już nie chodzę tak ubrana, bo nie chodzę z psem 😀 Kurtka jest wciąż dostępna tutaj.

Krótko mówiąc – polecam babciną metodę – na cebulkę. I jednak okazało się, że można w sukience i może być wciąż ciepło. 

Psst! Na reklamach w kinie odpowiedziałam an wszystkie zaległe komentarze, także jeśli kogoś pominęłam – proszę o info 🙂



Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Ciepłe ubranie zimą – jak się ubrać, by było ciepło

XOXO

19
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
19 Comment authors
aniamalujelori05Niewyparzona PudernicaMałgorzataKosmetolog Marta Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Niewyparzona Pudernica
Gość

A ja lubię na bałwana 😂
A jak zdejmę bałwana ludzie odkrywają kto się kryje w środku. A jak nie zdejmę to jestem incognito😎

Małgorzata
Gość

Ty mi dziewczyno czytasz w myślach! 😀 Ostatnio sobie myślałam o tym, że kupiłabym jakieś ciepłe rajstopy, ale muszą być też wygodne, i pomyślałam sobie: zapytam Anię! A dziś wchodzę i czytam ten wpis 🙂 W tych butach na platformie musi coś być, też jak byłam w liceum, nosiłam glany, przechodziłam w nich całą zimę (a te zimy były czasem naprawdę mroźne te 12 lat temu) i było mi ciepło. Teraz też rozglądam się za butami na zimę i będę musiała poszukać platformy właśnie. A z imbirem się zgodzę, zresztą przypomniałam sobie o nim również dzięki Tobie 😀

lori05
Gość
lori05

Mi tam jest zawsze za gorąco więc nie mam takich problemów ale w sukienkach nie chodzę, niewymiarowa jestem. Za to chciałam powiedzieć, że nawet w formie bałwana to ślicznie i kobieco wyglądasz 🙂 🙂

Kosmetolog Marta
Gość

Ja najgorszy problem mam z butami… Stopa nieforemna w rozmiarze 41 daje popalić.
Bez kurtki za tyłek zimą się nie ruszam. Takie mądrości przychodzą z wiekiem, pamiętam jeszcze czasy ostatniej klasy podstawówki i gimnazjum gdzie chodzenie bez czapki w kurtce do pępka było na porządku dziennym 😀

@nia
Gość
@nia

Ważne jest też to, co mamy na stopach – jeśli stopa się poci tym samym robi się zimno, a od zimnej stopy do ogólnego zimna w całym ciele już niedaleko – bynajmniej u mnie.
Gruba podeszwa, cebulka – również polecam.
Taki banał również jak grubszy jeans (dla miłośniczek spodni :D), zupełnie inny niż ten noszony latem.
Lumpeksy – teraz jest ogrom swetrów z ciepłym składem, jak wełna, wełna z domieszką, nawet kaszmir (o cenie takiego sweterka chyba nie musze mówić :D)

blogujemy testujemy
Gość

Bardzo podoba mi się sukienka i płaszczyk futerkowy

Jola
Gość

Trochę udało mi się schudnąć, może w końcu zmieszczę się w swoje spódniczki. Kusisz do powrotu do rajstop. W tym tygodniu wyciągnę ubrania i sprawdzę, czy mam do czego kupić ciepłe rajstopy. 🙂

Doris
Gość
Doris

U mnie odpadaja sztuczne materialy na stopach, a znalezienie ladnych legginsow jest trudne 🙁

Dodalabym jeszcze akapit o materialach = bezwzglednie unikac akrylu, a jesli chodzi o inne sztuczne materialy to nie wiecej niz 50% skladu. Sweter z plastiku nie bedzie nas grzal, chocby nie wiadomo jak pieknie i cieplo by wygladal.

Gosia Brzóska
Gość
Gosia Brzóska

A ja też w tym roku doceniłam sukienki na zimną pogodę. Zarzucam na nie sweter. Tyle, że ja noszę rajstopy 200 den. I w sobotę wciągnęłam nawetna tyłek DWIE PARY. Obleśne, wiem 😀 ale za to było mi ciepło przez cały dzień na dworze, a wyszczuplaly też podwójnie 😀

Milena
Gość
Milena

Aniu a co myślisz o kubeczkach menstruacyjnych ?

Ewka
Gość
Ewka

Body to moje odkrycie zeszłej zimy i dziwię się bardzo, czemu nie wpadłam na ten genialny pomysł wcześniej 😉 w końcu mi ciepło i nic mi się nie roluje i nie muszę poprawiać. A rajstopy na mrozy najlepsze jak są takie z polarkiem pod spodem <3

Kate Cloud
Gość
Kate Cloud

Hmm, moze przekonam się w końcu do noszenia sukienek zimą, do tej pory zawsze myślałam, że ee, nie, bo w rajstopach za zimno a ja jestem zmarźluch, a jeszcze wszędzie tramwajami sie poruszam i to czekanie na przystanku… Aniu, a czy rajstopy 100 den daja radę na obecne temperatury, czy lepiej zaopatrzyć się w jeszcze cieplejsze?

Vashti
Gość
Vashti

Ja jestem mega zmarzluchem ale mam kilka rzeczy, które sprawiają, że wyglądam zimą dobrze i jest mi ciepło. Botki na platformie to podstawa, do tego wieeelki szalik i grube rajstopy (kocham te z Calzedonii, są bardzo trwałe i można kupić modele ocieplane). W tym sezonie kupiłam też piękny sweter z golfem i jest mi jeszcze cieplej. No i od kiedy jeżdżę autem o wiele mniej marznę 🙂

Ania Kalemba
Gość

Przyda się Pani geodetce 😀

rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Ciepło ubrać się bardzo łatwo, ale żeby jeszcze nie wyglądać jak snopek 😛 Dla mnie zimowa kurtka musi być za tyłek, moje liche zdrowie, nie może sobie pozwolić na życie na krawędzi, za to lubię zakładać różne czapki, szale, kominy, inny kolor dodatku i od razu nowa stylóweczka! No i z butami mam podobnie – muszą być na platformie, koturnie, muszą mieć grube podeszwy. Ze spódnic i sukienek nie rezygnuje, grube rajstopki i jazda 😉
Za to śpię w dokładnie takich skarpetkach…

Nihil Novi
Gość

Właśnie sobie przypomniałam, że znowu zapomniałam kupić ocieplane wkładki do butów… No cóż, głupota boli w zmarznięte palce. A lumpy są kopalnią skarbów! Mnóstwo ciekawych ubrań tam upolowałam i przekonałam się dzięki nim do koloru, po który pewnie normalnie bym nie sięgnęła, ale 8 zł mi nie żal 😀

aniamaluje
Gość

Wkładki do butów to cudowny wynalazek, ja kocham te pochłaniające zapach z rossmanna, ale pora wymienić na cieplutkie

Klaudia Jaroszewska
Gość

na mnei się dziwnie patrzą, jak chodzę w sukienkach i spódniczkach zimą. A ja patrzę dziwnie na ich spodnie w zamian 😀

Ola Ł
Gość
Ola Ł

Co do sukienek, to ogólnie ich nie lubię i nie noszę wcale od początku gimnazjum. No z małym wyjątkiem na jedno wesele, kiedy nie mogłam znaleźć nic na zastępstwo. Ale już jak mam jakieś przebłyski chęci na założenie, to zawsze grudzień nie wiedzieć dlaczego :D. Ale ja strasznie nie cierpię rajstop. Dodatkowo mam wiecznie zimne nogi, a wiadomo że w sztucznym materiale jak się noga spoci to jest jeszcze gorzej. Poza tym ta góra rajstop jest strasznie wkurzająca. Już od małego próbowałam oszukać tatę, że mam rajstopy, a miałam skarpetki dłuższe xD.

Previous
Izrael, kawy za 5 zł i naucz się kodowania za darmo [TYGODNIK]
Ciepłe ubranie zimą – jak nie marznąć?