Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

– Masz juz chłopaka?
– Kiedy ci się w końcu oświadczy?
– Kiedy ślub?
– Kiedy dziecko? Staracie się?
- Kiedy drugie?

Są pytania, których się po prostu nie zadaje🤫... w tym momencie słyszę głośny śmiech wszystkich moich znajomych, którym zadałam najbardziej niedyskretne pytania na świecie, ale proszę Was, przypomnijcie sobie - zanim ustaliliśmy, że jesteśmy ok z tym levelem szczerości, zapytałam „czy mogę ci zadać BARDZO osobiste pytanie?”.
No, to wyjaśnione🙈🤣
Osobiście bliskie jest mi zdanie - „nikt nie jest w stanie zranić cię, bez twojej zgody”. Jak zapytasz singielki z wyboru o to, kiedy w końcu sobie kogoś znajdzie, to jej nie dotknie, w odróżnieniu od dziewczyny, która rozpaczliwie szuka od  lat „tego jedynego”.
Nigdy nie wiemy, co przeżywa kobieta, którą pytasz „to jak, kiedy planujecie dziecko?”. Mogła niedawno poronić albo starać się bezskutecznie od kilku lat i sprawisz jej tym niepotrzebną przykrość. 
NAWET JA😂 wiem, że pewnych pytań nie zadaje się ludziom, z którymi nie jesteśmy bardzo blisko. I chciałabym, abyście zapamiętali. Ale też warto nauczyć się trochę asertywności! Nie mam problemu z rozmawianiem szczerze o pieniądzach, wyborach, traumach z dzieciństwa  z ludźmi, z którymi jestem bliżej, ale też nie mam problemu z powiedzeniem „wybacz, nie odpowiem ci na to pytanie”, „podpisałam srogie NDA, nie mogę powiedzieć”, „to moja osobista sprawa”.
Moja czytelniczka z kolei na pytanie „kiedy w końcu dziecko, wszystkie twoje koleżanki już mają” zapytała starej ciotki „kiedy w końcu twój pogrzeb? wszystkie twojego koleżanki już po”.
No tak też można, ale po co🤪
Trzymajcie się!

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #aniamaluje #szczerze_pisząc #święta

– Masz juz chłopaka? –...

Co warto kupić na Aliexpress – moda, uroda i imprezy [cz.1]


Poprzedni tekst pod tym szyldem pisałam późnym wieczorem i bądźmy szczerzy – schrzaniłam. Zależało mi na tym, by napisać na czas i spełnić obietnicę, ale jakość tego co wypuściłam była słaba i postanowiłam nadrobić. Co moim zdaniem warto kupić na Aliexpress?
Ubrania
Kontrowersyjna sprawa! Na Ali można kupić zarówno buble jak i perełki. Ja od dawna przerzuciłam się na dwa duże sklepy – Shein.com oraz Romwe.com, ponieważ mają dobrą jakość oraz wyprzedaże sięgające 60%. Na 10 zamówionych rzeczy, jedna nadaje się na szmaty. Ilekroć próbuję zamówić coś z innych sklepów, rozkład dobrych ubrań i bubli to 50 na 50. Zostaję więc przy dwóch największych graczach na rynku 🙂
Na powyższym amatorskim kolażu zamieściłam kilka moich ulubionych ubrań z Romwe oraz Shein (dawniej Sheinside). Ludzie uwielbiają generalizować i nazywać chińskie ubrania szmatami. O ile nie mam żalu do osób celujących w len, jedwab czy 100% eko bawełnę (bo rzeczywiście to nie są ubrania dla nich), o tyle niewyobrażalnie bawią mnie te komentarze z ust osób ubierających się w sieciówkach, ponieważ te ubrania wychodzą z podobnych lub tych samych szwalni 😉 Nie zliczę ile razy ktoś pytał mnie o sukienkę z kołnierzykiem czy czerwoną spódnicę! Przetrwały wiele prań i podróży więc nie zgodzę się z zarzutami odnośnie jakości.
Jeśli miałabym opowiedzieć się co do zakupów ubrań z Ali, to polecam wybierać na tym portalu wyłącznie sklepy mające minimum 95% pozytywnych opinii oraz przedmioty z feedbackiem od kupujących (komentarze ze zdjęciami).
1. Sukienka żakardowa, ok. 50 zł / Zdjęcia na moim blogu  / 2. Czarna krótka ok. 39 zł / 3. Spodenki zygzak ok. 55 zł
WSZYSTKIE CENY JUŻ Z PRZESYŁKĄ
4. Leginsy do ćwiczeń ok. 40 zł, mam takie same, zdjęcia na moim blogu tutaj. Leginsy z Aliexpress są bardzo dobre i wytrzymałe, więcej modeli znajdziecie tutaj/ 5. Sukienka maxi z paskiem ok. 65 zł, również mam i polecam, przykładowe zdjęcia z sukienką – z Kambodży i w tekście 10 pomysłów na to, co robić w maju./ 6. Sukienka koronkowa  ok. 80 zł /.7.Sukienka o kroju w literę A, 8. Maxi w paski ok. 45 zł mam i bardzo polecam, jedna z moich ulubionych sukienek, przykładowe zdjęcia – przód i tył, całość
9. Maxi z rayonu ok. 110 zł , jedna z moich ulubionych sukienek, zdjęcia na mnie tutaj i z pewnością wiele razy na instagramie , 10. Czarna klasyczna sukienka 
POWIĄZANE TEKSTY:
3. Ozdobne papierowe kwiatki,różne kolory , na moim instagramie zdjęcie. /4. Duże papierowe confetti
ZRÓB TO SAM
Na Aliexpress znajdziecie mnóstwo półproduktów i narzędzi do wszelkich DIY, oto kilka przykładowych:
1. Kwiatki /2. Materiały (na aliexpress znajdziecie ogromny wybór wzorów i faktur)
3. Zestawy dziewiarskie  (polecam szydełka, babci kupiłam druty i była bardzo zadowolona z jakości i dostępnych rozmiarów) 4. Pluszowe druciki dla dzieci pakowane po 100 sztuk (bezkonkurencyjne ceny), 5. Pompony w wielu kolorach 
10. Zestawy do quillingu  – efektowne i nietrudne hobby, dzieci to bardzo lubią
BONUS – paski do wytwarzania gwiazdek origami o które pytacie mnie ciągle po wpisie o słoiku szczęścia
MODA – AKCESORIA Z CYKLU BARDZIEJ ŁADNE NIŻ PRAKTYCZNE
1. Torebka-kot, może zakryć oczy łapkami, wygląda to bardzo uroczo/ 2. Pompon z uszami w formie breloka , wiele kolorów i rozmiarów/ 3.  Przypinki na sznurowadła, uwielbiane przez dzieci
4. Królicze buty – są ładne i na aliexpress jest więcej wzorów, ale polecam kupowanie w polskich sklepach ;)/5. Torebka biała królicze uszy – sklep ma bardzo dobre opinie na Ali/ 6. Koc syreni ogon, z łuskami  – sama mam turkusowy bez łusek, na dole wstawię zdjęcie z linkiem do mojego. Urocze, ładne, mało praktyczne. /7. Torebka-myszka , tania, bo mniej niż 40 zł z przesyłką, ma 3 kolory do wyboru
Obiecany koc-
Mój koc jest z Romwe , jednak czekałam z zamówieniem do większej promocji -60%. Takie pojawiają się raz na jakiś czas 🙂
8. Ozdobne epolety (naramienniki?), mnóstwo wzorów,koleżanka kiedyś kupiła takie z ćwiekami i były bardzo dobrej jakości /9. Pasek ozdobny  – aliexpress jest rajem dla osób lubiących przesadę i dużo świecidełek/ 10. Wianki – wszelkiej maści, do wyboru, do koloru 🙂
BIŻUTERIA

Na Aliexpress znajdziecie wyjątkową i niespotykaną biżuterię. Większość pokazanych tutaj rzeczy zamyka się w 10 zł już z przesyłką. Trzeba uważać na długość :).

3. Znicz znany każdemu fanowi serii Harry Potter 🙂 /4. Bransoletki na kostkę  – zdecydowałam się na podobne z myślą o plaży. Nie czuć ich w trakcie chodzenia. Zdjęcie moich znajdziecie tutaj
5. Felix Felicis,znowu coś dla fanów HP 🙂 /6. Serce świecące w ciemności (ten sklep ma też inne wzory 🙂 
7. Malowana fiolka 8. Czasozmieniacz – ten drugi wisiorek mam i bardzo polecam. Po pół roku niestety zbrązowiał, ale elementy są ruchome i stanowi intrygujący detal lub element dekoracyjny. Zdjęcia mojego znajdziecie tutaj
11.  Oko – po ali krąży mnóstwo wersji wisiorków z okiem, polecam!
Moje uwagi – zwracamy na dłogość łańcuszka i najlepiej kupujemy rzemyk lub zapasowy łańcuszek. Zawieszki są z reguły wykonane solidnie, ale zapięcia są niezwykle delikatne. Z tego powodu preferuję długie, zakładane przez głowę wisiorki ;). Klucze, fiolki, serca, jednorożce – na Aliexpress znajdziesz wszystko.
ALTERNATYWNE OZDOBY
1. Łańcuszek na udo – takie cudo kosztuje mniej niż 10 zł już z przesyłką /2.Uprząż 🙂 
Zawsze zwracajcie uwagę na to, czy sprzedawana jest sztuka czy też para.
O tym jak działają paski do biustonosza pisałam tutaj, są tam też zdjęcia moich
AKCESORIA DO WŁOSÓW
1. Idealne grube wałki do włosów,moją recenzję tych wałków znajdziecie tutaj 2. Kokarda do włosów
3. Spinka paw  -jest mocna, ciężka i solidna. Przez dwa lata straciła tylko jeden kryształek, który dokleiłam super-glue i jest jak nowa – na moich włosach na zdjęciu z 2015 🙂 / 4. Spinki sprężynki  -warto wbić je w koka 🙂
5. Wsuwki ślubne (ogromny wybór, bardzo niskie ceny) /6. Urocze opaski
7. Spinka nieskończoność – jedna z moich ulubionych! na blogu tutaj /8, Moje ulubione wałki, recenzja niedługo – da się w nich spokojnie spać, uwielbiam!
URODA-AKCESORIA
Mało, bo wiele dostępnych na Ali uważam za nieprzydatne.
Mój top!
1. Pędzle-szczotki, tak naprawdę to wszystkie mają takie samo włosie, bardzo lubię tego typu pędzle -moja opinia oraz link do tych które posiadam w tekście – Czy warto kupić szczotki do makijażu /2. Stalowe mydło usuwające przykre zapachy. Np. rybę
3. Gąbki do twarzy – odkryłam je w 2013 i wciąż korzystam ;)/ 4. Opakowanie z pompką – można tu nalać każdy tonik czy inną rzecz, którą chcemy wycisnąć od razu na wacik
Uff, na dzisiaj to tyle. Planuję jeszcze dwie części tego wpisu 🙂
Przed zakupami obowiązkowa lektura tekstu – Jak kupować na aliexpress i nie dać się oszukać
Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

19
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
aniamalujeMartaKarolina BAnia KalembaMagda W-ska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karolina B
Gość
Karolina B

O wpis z ali ! 🙂 lubie takie wpisy, jednak
moj portfel juz nie, bo wsadzam do koszyka wiekszosc rzeczy ktore polecasz 🙂

Marta
Gość
Marta

Świetna robota z tym tekstem. Dla kogoś kto zastanawia się nad zakupami, na pewno się na coś się skusi 🙂
Spinkę nieskończoność kupiłam z pół roku temu i mi niestety zupełnie nie trzyma włosów(zapięcie odpina się samo), chyba trafiłam na felerną.
Moim spinkowym ulubieńcem są spinki-nożyczki 🙂 Wsuwane, świetnie trzymają włosy i zwracają na siebie uwagę.
Pozdrawiam

Sayaka
Gość

Pająka niedawno zamówiłam. Znalazłam taniutką ofertę, wczytałam się w szczegóły, a tam informacja, że żeby dostać cały kolczyk trzeba kupić podwójnie. Potem już szukałam takiej informacji przy każdej przeglądanej rzeczy ;P
A ozdoby na imprezę też planuję zamówić na urodziny synka. Na roczek szukałam stacjonarnie – nie dość, że wszystko wydawało mi się strasznie drogie i nigdzie nie było tego co chciałam to jeszcze spotkała mnie nieprzyjemność w jednym sklepie – sprzedawczynie między sobą się śmiały, że się nie zmieszczę z wózkiem. Postawa genialna, te panie miały szczęście, że mi się spieszyło 😀

Magda W-ska
Gość
Magda W-ska

znajoma kiedyś kupowała ubrania w małych butikach o hucznych,światowych nazwach Mediolan, Paris… do czasu,kiedy przypadkiem znalazła się w PTAKU . i zobaczyła, ze te limitowane włoskie ubrania to taśmówka za którą płaciła kilka/kilkanaście razy więcej. Sklepików , butików stacjonarnych i internetowych wyrosło ostatnio jak grzybów po deszczu. ceny sa mocno wywindowane. Dziewczyny nie mają nawet świadomości co kupujai skąd to pochodzi , a przede wszystkim ile mogłyby zaoszczędzić.

SpradaMakeup
Gość

Świetny wpis! Przyznam, że boje się brać ubrań od chińczyków i nie wiem czy się zdecyduję… Z kolei biżuterię, pędzelki bardzo sobie chwalę 😊

Nihil Novi
Gość

Do działu party dorzuciłabym znaczniki na szklanki – żeby nikt nikomu drinka nie podpijał 😀 Ja mam takie na przyssawki. Do działu moda – urocze nietypowe skarpetki (np. z Elsą albo Batmanem). Co do biżuterii, to się zgadzam – w tym roku zimą nosiłam śliczne reniferki w uszach i na szyi. Teraz zachorowałam na te słodkie torebki…

aniamaluje
Gość

Chciałam to wrzucić w drugą część i rubrykę kuchnia :))

Jola
Gość

Kusisz, aby zrobić zakupy, a ja w ten weekend już tyle wydałam. 😉

Wiola Ba
Gość

Bardzo przydatny wpis 🙂 Zmieniacz czasu mam i robi furorę wśród znających temat. Ciekawa jestem pozostałych części 😀

Ania Kalemba
Gość

Coraz bardziej mi się podoba to Aliexpress! 😉

Idyllaablog
Gość

Jeszcze nigdy nic nie zamawiałam z Ali a teraz kurcze,chyba się skuszę:)

aniamaluje
Gość

Bardzo polecam,oszczędzasz wiele w porównaniu z innymi sklepami 😉

Karolina
Gość
Karolina

Ja ostatnio porównywałam ceny i niektóre rzeczy lepiej kupić w PL na allegro, np rzeczy kuchenne mają baardzo zbliżone ceny. 🙂

oxfordka
Gość
oxfordka

Trzeba będzie w końcu przysiąść i na spokojnie zaznajomić się z Aliexpress 🙂 Dziękuję Ci za en post i wyczekuję kolejnego 🙂 Pozdrawiam 🙂

thestreetpink
Gość
thestreetpink

jak ja tam wchodzę to dobre dwie godziny z głowy… niezły zjadacz czasu hehe

ANIA
Gość
ANIA

Aniu, kawał dobrej roboty!dziękuję za ten post!🙂

Gosia Brzóska
Gość
Gosia Brzóska

Przypuszczam, że ta niechęć do “chińszczyzny”(takiej sprzedawanej przez chińczyków, bo chińszczyzna nas otacza i o tym nie każdy pamięta) bierze się stąd, że ludziom kojarzy się bazarowo. Twoje zdjęcia dowodzą, że wybierając wśród taniochy można wyglądać gustownie. Bazarowy efekt można osiągnąć w każdym sklepie, co miałam okazję zaobserwować na przykład w londyńskim Harrodsie, a na co dzień widzimy w telewizji i w internecie, oglądając zdjęcia celebrytów. AliExpress mnie niezbyt interesuje (właśnie przez brak pewności), ale Shein i Romwe przeglądam regularnie, bo potrzebuję konkretnego ciucha na lato i sieciówkowa jakość mnie zadowala 🙂 Są zakładki, w które nie zaglądam, bo swetry,… Czytaj więcej »

Magda W-ska
Gość
Magda W-ska

jeszcze coś dopisze 🙂 mam 35 lat, ciesze się ze teraz za niewielkie pieniądze można się fajnie ubrac , jakościowo nie obiegając od marek premium, bez kompleksow. jak chodziłam do podstawówki to różnica między tanimi a drogimi rzeczami była kolosalna. albo ktoś miał wycierusy , albo jeansy z pewexu. na zdjęciu klasowym z podstawówki wszyscy mamy relaksy , takie same tureckie sweterki i poliestrowe fartuchy z tarczami. dziś dziewczyna ubrana w sukienkę, może mieć na sobie kilkaset jak i 50zł. sama jeszcze niedawno kupowałam sukienki na asos, te które robiły największa furorę nie kosztowały więcej niz 10funciaków.

Natty Girl
Gość

kupiłam już kilka sukienek od Shein, są świetne!!!

Previous
Najładniejsze opakowania kosmetyków – nie oceniaj książki po okładce?
Co warto kupić na Aliexpress – moda, uroda i imprezy [cz.1]