Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Po co mi snapchat? Czy to ma sens?


Z tego tekstu dowiesz się:
  • Jakie emocje wywołuje we mnie snapchat i co o nim sądzę
  • Kogo śledzę
  • Dlaczego w końcu się do niego przekonałam
  • Jak można wykorzystać go rozwojowo?
  • Co na nim dodaję

Kto śledzi mnie dłużej ten wie, że do snapa próbowałam podejść 3 razy i dopiero za trzecim mnie wciągnął. Jeszcze rok temu wizja pakietu internetowego w telefonie wydawała mi się przerażająca, a dziś…
Może od początku. Jestem jedną z tych osób, które wolą zapytać żywego człowieka o drogę, niż pytać o nią aplikację. Uważam, że takie rozmawianie z ludźmi jest bardzo cenne i dzięki temu dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy zupełnie przypadkiem (w kolejce do lekarza, na przystanku, od przechodnia). To są sytuacje, w których mogłabym mieć na uszach słuchawki i gapić się w ekran. I – ok, przyznaję – dzisiaj często gapię się w ekran telefonu ;-).
Za to osobom nieśmiałym polecam trenowanie nawiązywania kontaktu przez zapytanie kogoś na przystanku przepraszam, a 54 już jechał? – to są neutralne sprawy a od czegoś trzeba zacząć ;-)).
W każdym razie, obowiązki zawodowe zmusiły mnie pewnego dnia do bycia online trochę częściej.
Pomyślałam o snapie i nie odnalazłam się tam.
Moje uprzedzenia:
– myślałam, że snapchat oznacza bycie cały czas w sieci
– bałam się, że nie da się być na snapie bez pokazywania prywatności
– nie umiałam połapać się w nowym systemie
– mój operator ssał i snapy czasami się nie dodawały
– nie chciałam inwestować swojego czasu w robienie czegoś, co znika po 24h
– bałam się FOMO
Ale z drugiej strony –
– uwierało mi, że nie jestem w stanie odpisywać na Wasze maile, ani nawet ich czytać. Jednocześnie chciałam mieć z Wami kontakt
– miałam wrażenie, że macie o mnie trochę inne wyobrażenie niż to, które byłoby bliskie rzeczywistości
– chciałam dotrzeć też do młodszej części czytelników
– brakowało mi przestrzeni i medium do dzielenia się drobnostkami, z których też przecież składa się życie
Za trzecim razem mnie wciągnęło :).
Mój nick na snapie to aniamaluje

Jutro zrobię tam na przykład mini-rozdanie (na próbę). Jeśli pomysł chwyci, zamierzam za pośrednictwem snapa robić małe konkursy. Czasami dostaję przesyłki PR-owe i korzystają z tego osoby bliskie mi w realu, którym głoszę – grzebcie i bierzcie z tego wszyscy, to są bowiem dobra moje, które wam oraz wielu będą rozdane :). Nie potrzebuję większości tych rzeczy a mogę przecież rozdać je także wam.
Np. jakiś czas temu dostałam w gratisie do zamówienia taki oto strój. Rozmiar niby M. Miseczka bardzo A. Zmierzyłam tylko górę i tak sobie leży. Jeśli pasuje ci rozmiar i podoba ci się to jak wygląda na modelce (a wygląda dobrze!), jutro (16.05) zamelduj się na moim snapie i czekaj na instrukcje :).
Ogólnie doszłam do wniosku, że snap jest tylko narzędziem i mogę wykorzystać je też tak, by wnosić w swoje życie i życie innych coś pozytywnego.
Prawie rok temu napisałam tekst:

Idealne życie z instagrama, czyli 7 powodów, dla których to ma sens!

i praktycznie na snapie wnioski są podobne.
Jak wykorzystać snapchat rozwojowo? Śledząc ludzi, którzy są lepsi w tym, co chcesz robić, obserwując osoby ze swojej branży, albo te zmotywowane do działania. Jeśli będziesz oglądać ludzi, którzy przyrządzają sobie zdrowe posiłki, trenują, oddają krew, działają charytatywnie, szkolą się – w końcu się tym zarazisz. Wierz mi ;).
Kogo śledzę? 
Wymienię kilka osób, dla pokazania różnorodności :
  • agataucinska – Agata to bardzo mądra dziewczyna, pokazuje jogę, wyważone życie itp. 🙂
  • olfaktoria – witaaajcie moi drodzy! 😀 
  • LifeManagerka – znowu – zdrowe życie, freelance
  • ania_kania – autorka bloga studenckiego, zawsze pozytywnie!
  • codzienniefit – Marta i jej koty, przepisy, bieganie!
  • herrbata1 – Gosia z bloga Porady Herbaty – ostatnio inspirowała mnie postem Daniela
  • jessimercedes – Jess otwarcie mówi o swoich sukcesach i jeśli śledzące nastolatki się tego od niej nauczą, to będzie bardzo fajnie. “Skromność” pojmowana przez umniejszanie swoich osiągnięć i sprowadzanie ich do “aa tam, przypadek” “udało się” jest gównianą cechą.
  • sofiaellar – nie rozumiem słowa po hiszpańsku (poza que) ale uwielbiam jej piosenkę i po prostu szczerze kibicuję
  • blondhaircare – Natalia pokazuje codzienną stronę swojego życia 🙂
Oprócz tego śledzę swoich znajomych, ale tylko tych, którzy poprawiają mi humor, kilka “zwykłych” osób, a na początku gdy nie skumałam na czym polega snap zaobserwowałam niektórych swoich “widzów” i to też jest fajne ;-)). Snapchat pozwala mi też na śledzenie osób, które są za granicą, marek potrafiących w social media i wydarzeń stremowanych na snapie na żywo (nie wiedziałam o wielu tradycjach i świętach na całym świecie, a snap pokazał mi je bez retuszu :)).
Nie zrozumcie mnie źle – instagram też jest fajny. Ale instagram nie jest w czasie rzeczywistym. Instagram pełni u mnie inne funkcje. Jest moim albumem, motywacją do bardziej estetycznego życia.
Moje konto na instagramie: https://www.instagram.com/aniamaluje/
A snapchat… snapchat to chwile złapane w danym momencie – spalone ciastka, proces tworzenia smoothie, wściekłość na zepsuty autobus, która wyparowałaby ze mnie zanim minie tydzień i napiszę tygodnik, a przecież też miała na mnie jakiś wpływ.
Zrobiłam szybki miks kilku video (wrzucam też zdjęcia, pogadanki, ćwiczenie wdzięczności)

Ci co śledzą na snapie pewnie się znudzą, ale jest tam jedna wpadka, która dodała się na snapchat w niewłaściwej kolejności i mało kto ją zobaczył ;-).
I najważniejsze – na snapie nie wysyłacie mi wiadomości na 10 stron A4, więc póki co – wyrabiam z odpisywaniem na snapy i oglądam co mi wysyłacie. To taka moja krótka przerwa w pracy:).
Dzięki snapowi wiem kto czyta mojego bloga, jacy jesteście, co jecie na obiad i jak spędzacie czas. 
I przede wszystkim – zaktywizowałam tych, którzy nigdy nie piszą komentarzy. Nie sądziłam, że społeczność zgromadzona wokół mojego bloga jest taka wspaniała!
Zobaczcie sami!
To jest coś niesamowitego i dodaje mi takich skrzydeł, że szok 😀
Wiem jednak, że nie wszyscy mają snapa, nie każdemu pozwala na korzystanie z niego sprzęt – ja to rozumiem i chciałam tylko znać, że na blogu wszystko jest po staremu i nie ma wcale mniej. Ot, snapchat pozwala mi na dzielenie się tym, czym nigdy się nie dzieliłam bo nie zabieram ze sobą aparatu w każde miejsce albo nie pasowało do żadnego kontekstu ;)).
Lubicie snapchat? Poleciacie kogoś wartego śledzenia? 🙂
Mój nick: aniamaluje 🙂
Psst! pierwszy snap “z miksu” nagrałam bez trzymania telefonu. Jeśli chcecie wiedzieć jak to zrobiłam, dajcie znać – napiszę o tym. Chociaż pewnie to żaden sekret ;-).
Buziaki!

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Czy warto kupić buty LED? Moja opinia
Po co mi snapchat? Czy to ma sens?