Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Makijaż oczu – co kupić na promocji w Rossmannie (lub poza nią :))

Myślałam, że wszyscy mają już po dziurki w nosie tej całej promocji -49%, ale pojawiły się prośby o taki tekst, więc zabieram się do pracy 🙂 Przyznam, że sama na tegorocznej promocji nic nie kupiłam, ale tylko dlatego że mam już wszystko czego potrzebuję (a nawet trochę więcej…)

Przez kilka lat zdążyłam przetestować sporą ilość kosmetyków a przesyłki które czasami dostaję z działów PR pozwalają mi poznawać produkty, których normalnie bym nie kupiła. Maluję się rzadko, a jeśli już to oszczędnie, a większość kupionych przeze mnie rzeczy jest z polecenia czytelników (czyli Was :*) albo polecenia jakieś blogerki ;-).
Jeśli naprawdę interesują was moje typy i taki tekst z perspektywy kogoś, kto zna się na makijażu jak świnia na gwiazdach – zapraszam do lektury! Na tapetę biorę oczy, ale o szpachlę twarzy też zahaczę pod koniec.
Moja twarz bez makijażu wygląda tak. Jedna brew rośnie mi inaczej niż druga i jakoś bez swojej wiedzy zawsze ją unoszę :)). Mam prawie niewidoczne rzęsy, jestem dość blada. Często pokazuję się bez żadnego makijażu na snapie i nie czuję presji malowania się gdy wychodzę do sklepu, na uczelnię… czasami mam ochotę, czasami nie.
Wydaje mi się, że jest ogromna różnica w tym, czy ktoś maluje się bo nienawidzi siebie, czy dlatego że siebie akceptuje i chce być najlepszą możliwą wersją siebie. Ale to przemyślenia na inny tekst :).
Myślę, że makijaż oczu robi dużą różnicę 😉 Mam opadającą powiekę i kosmetyki łatwo mnie podrażniają. Polecana przez Was czarna kredka Super Shock chociaż okazała się rewelacyjnie napigmentowana, przyprawiła mnie o czerwone oczy i potworne pieczenie. Także ten 😀
Brwi:
Wciąż szukam ideału. Jak widać wyżej – kredka z Aliexpress której używam jest ciemna i wymaga wyczesania, ale na razie jest moim ulubionym produktem. Te kredki kosztują ok 60 centów już z przesyłką – używam od grudnia i nic mi się nie stało. Swatch znajdziecie tutaj. Drugi produkt to Pisak do brwi Catrice Brow Definer –  produkt pozwala na dorysowanie pojedynczych włosków, ma bardzo precyzyjną końcówkę – swatch znajdziecie tu. Obecnie rzadko z niego korzystam, ale to dobry produkt ;-). Trzecia rzecz była kiedyś moich hitem i niezbędnikiem – bezbarwny żel L’oreal Brow Artist Plumper  – niepozorny, ale pozwala utrzymać w ryzach dłuższe włoski. Ma malutką szczoteczkę, którą zobaczycie tu. Najlepszy żel do brwi jaki kiedykolwiek widziałam :).
Obecnie korzystam z kredki z Ali, znam jeden lepszy produkt ale korzystanie z niego wymaga więcej czasu i umiejętności więc… 😀 Cóż, ja maluję się maks. 5 minut (co pewnie widać) ale wybieram dłuższy sen, albo śniadanie. Sorry!
Przez całe liceum używałam słynnego czarnego eyelinera Wibo 🙂 Potem wyszłam z wprawy i namalowanie kreski stało się dla mnie ogromnym problem. Nie wiem jakim cudem zatraciłam tę umiejętność, ale cóż – tak się stało. Na promocji ten eyeliner kosztuje pewnie ok 3 PLN więc warto wypróbować. Jakiś czas temu przerzuciłam się na eyeliner w pisaku Miss Sporty Cat eye – nie mogę jednak polecić tego produktu, bo szybko wysycha i jest mało napigmentowany. Podobnie miałam kiedyś z eyelinerem w pisaku z Essence więc straciłam już nadzieję na odkrycie eyelinera w pisaku, który będzie fajny. Miałam wracać do słynnego eyelinera w żelu Maybelline, ale zrezygnowałam. Tamten eyeliner jest naprawdę fajny, ale nie sposób użyć go do końca i mam 3/4 produktu, który zamienił się w kamień 🙁 Na ostatnim meet beauty pani ze stoiska Eveline doradziła mi ich eyeliner Art Makeup – jest rewelacyjny! Pozwala namalować kreskę cienką lub grubą, zachowując przy tym czarną czerń ;-). Swatche i porównanie wszystkich eyelinerów znajdziecie tutaj
 Kolorowe eyelinery Lovely też mogę śmiało polecić – kosztują grosze, zazwyczaj ok. 5-7 zł bez żadnej promocji, a są dobrze napigmentowane.  Polecam też szary matowy  🙂
Idealnej czarnej kredki wciąż szukam, ale ta mini-me z Miss sporty jest moją ulubioną kolorową. Na zdjęciach z dzisiaj mam czarny Kajal Maybelinne, który sprawdza się bardzo dobrze, ale jakoś tak…nie czuję do niego “tego czegoś”.
Natomiast jeśli chodzi o kredki cieliste…
Słynną cielistą kredkę Max factor Natural Gaze kupiłam na pierwszej promocji -49% kilka lat temu. To bardzo dobra kredka, ciężko ją zużyć, ale ma swoją cenę 🙂 Po zdjęciu widać, że dużo częściej używam bardzo taniej kredki My Secret Satin Kohl – kosztuje grosze,ale występuje tylko w drogeriach natura. Pomyślałam, że warto dać znać o jej istnieniu. Jest bardzo miękka, napisy się nieestetycznie ścierają i jest mniej wydajna, ale jej kolor bardziej mi odpowiada. Porównanie odcieni zrobiłam dla was tutaj 
Przepraszam za stan niektórych opakowań, ale nie będę kupować nowych by ładnie wyglądały na fotkach 😉 One non stop tłuką się po torbach, walizkach i ich stan wynika z ciągłego używania :).
To co widzicie na fotce to swatch kredki Lovely Eye Brightener, którą stosuję czasami w wewnętrznym kąciku oka ;). Kupiona z Waszego polecenia ;-). Opakowanie wygląda tak okropnie, że wstyd było mi robić zdjęcie, jednak wiem że wynika to z niskiej ceny produktu…przymykam więc na to oko :).
Gorąco polecam też cienie Maybelline Color Tattoo – mój ulubiony odcień to 365- On and on Bronze – można nim wykonać cały makijaż oka. Ostatnio połamałam paznokcie (smuteczek…) i do niego wróciłam, ale gdy mam długie to o nim zapominam 😛 Jest też fajną bazą pod inne cienie. Z tej serii bardzo fajny jest też odcień Taupe, który bosko sprawdza się do malowania brwi. Jest z tym jednak trochę więcej zachodu niż z kredką, więc sobie leży i czeka na lepsze czasy. Z matowej serii podoba mi się też ten jasny, waniliowy – jest dobrą bazą pod cienie :).
Praktycznie nie używam cieni do powiek, ale ta małe paletki Lovely Nude Kit nie są wcale złe 😉 Nie są mocno napigmentowane, więc nie mogę zrobić sobie nimi krzywdy. Zdecydowanie wolę wersję classic. Przyznam, że dostałam niedawno w prezencie paletę Urban Decay Naked 3, ale jakoś… krępuję się jej używać 😀 Nie umiem, pora się nauczyć 😀
Nie wiem czy w tym roku odżywki się łapią, ale za drugim podejściem ta mnie nie uczuliła i nie zafundowała uczucia piasku pod powiekami. I tak jestem pewna że na lato skorzystam znowu z rzęs 1:1 , ale chwilowo sobie nią pomagam ;).
Tusze do rzęs nie są moimi ulubionymi kosmetykami. Zawsze pokornie wracałam do zielonego tuszu Wibo, dzisiaj korzystam ze szczoteczki jaka po nim została do wyczesywania nadmiaru kredki z brwi 😉 Potem przerzuciłam się na słynny żółty tusz Lovely – całkiem fajny, ale wciąż nie to. Jego największym atutem jest wygodna szczoteczka.  Oczywiście w tak zwanym międzyczasie korzystałam z przeróżnych wynalazków, ale zawsze wracałam do jednego z tych dwóch. Wczoraj poczułam “to coś” do tuszu False Lash Wings Sculpt mascara od L’oreal. Dostałam go w przesyłce PR-owej i bardzo rzadko pokazuję takie produkty, ale ciekawość spowodowana nietypową szczoteczką zwyciężyła ;-).
Jeśli nie wiecie co mam na myśli mówiąc o nietypowej szczoteczce… tutaj ją widać. Robi kosmiczne wrażenie, ale jest bardzo, bardzo wygodna i chyba ją pokochałam.
Jeśli coś się w temacie zmieni – dam znać :).
Bardzo chciałabym polecić jakiś korektor, ale żaden rossmannowski mnie nie porwał. Paleta korektorów Wibo przestała mi odpowiadać, a NYX HD w najjaśniejszym odcieniu mi się kończy. Krycie cieni rewelacyjne, ale jednak mocno wysusza :(. Mam nadzieję, ze jutro dotrze do mnie słynny korektor Catrice i będzie mi dane przekonać się o jego supermocach ;-). 
Na razie stosuję zatem Deluxe Brightener z Wibo :
Jeśli już piszę o kosmetykach, to odpowiem na wieeeeele pytań o podkład – obecnie wykańczam to, co po prostu “mam na stanie” ;-). 
Krem BB w złotym opakowaniu kupiłam z Azji i nie mogę go teraz odnaleźć, BB z Garniera kupiłam natomiast kiedyś na zapas (rok temu!…). Pierwszy to moja cera zimą, drugi to moja cera latem. Dodaję kroplę olejku, mieszam razem i nakładam pędzlem w kształcie szczoteczki do zębów. Proporcje pokazałam tutaj – to tak żeby ci którzy nie śledzą na snapie nie byli do tyłu o taką informację ;-). Róż do policzków który ląduje zazwyczaj w mojej walizce czy torbie gdy znikam na weekend to brzoskwiniowa wersja Dream Touch Blush 02. Gdy mam dłuższe paznokcie to dotykam go końcówką cienkiego pędzelka i nakładam po kropce na policzki i rozcieram ;-)). Kosmetyki w kremie są przyjazne leniom i tym, którzy trochę za późno wstali :).
Jaki jest efekt? Cóż, dla mnie ok, ale każdy ocenia po swojemu :).
Po lewej mój makijaż w obiektywie aparatu – po prawej zrzut ze snapa (bez tuszu). Na pewno będę się starać poprawić swój skill w makijażu.
Znowu muszę napisać, że jeśli ktoś chce porównać sobie moją mordkę bez makijażu i z, to najlepszy ogląd sytuacji będzie miał na snapie (aniamaluje), gdzie prawie ciągle gadam bez niczego na twarzy ;-). Tego się nie da inaczej pokazać :)). 
Podstawowy biały T-shirt ze zdjęcia kupiłam na Romwe, warto skorzystać z kodu RW-aniamaluje60 który daje 60% rabatu 🙂 Wtedy ubrania kosztują dosłownie grosze.  Wisiorek jest z Pepco 😛
A może jest jakiś kosmetyk, który chcecie mi szczególnie polecić? Staram się brać wasze sugestie pod uwagę :).
Szczegółowy rozkład rossmannowskiej promocji znajdziecie w tekście:
Nie jestem mistrzem makijażu, ale bardzo ciekawią mnie Wasze typy ;-).

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

14
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
Karolina GrzędzickaLuNihil NovianiamalujeIga Stanek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lu
Gość

A ja nie polecam korektora z Catrice tego w słoiczku. Jest tak ciężki, że od razu mi się odkłada w najdrobniejszych zmarszczkach, aż po prostu ciarki przechodzą jak na siebie spojrzę. :/
Za to kupiłam eyeliner z… Meybelline (jakkolwiek się to pisze) i jest serio super, bardzo polecam <3

Nihil Novi
Gość

Najważniejsze, żebyś dobrze się czuła w tym, co nosisz na twarzy 🙂 Ja z kolei makijaż wykorzystuję na ile tylko umiem i nie pamiętam, kiedy ostatnio ruszyłam się z domu bez niego. Tych kolorowych linerów niestety nie widziałam, a szkoda, w tym roku ich chyba nie było 🙁 Podobno fajne są te pisaki, które są zakończone jakby pędzelkiem, a nie gąbeczką. Słyszałam, że Clinique ma rewelacyjny, ale to troszkę wyższa półka cenowa, więc nie miałam okazji sprawdzać. Co do rzęs to tak pomyślałam, że może taki trik mógłby Ci pomóc- ja zawsze najpierw podkręcam rzęsy zalotką, potem daję warstwę odżywki… Czytaj więcej »

Iga Stanek
Gość

chciałabym tak pięknie malować kreskę jak Ty! o.o nie wiem dlaczego, ale ostatnio jak sobie je robię, za każdym razem ‘odbijają’ mi się wyżej. Czyżby mi powieki opadły? 😛

aniamaluje
Gość

Może potrzebujesz bazy? 🙂

Rosaline
Gość

Też myślę, że jest ogromna różnica gdy malujemy się, bo mamy taką ochotę, a gdy zwyczajnie nie cierpimy tego jak wyglądamy lub czujemy się przymuszeni do robienia makijażu “bo ludzie patrzą”. Muszę się jutro wybrać do Rossmana żeby kupić swój ulubiony tusz, mam nadzieję, że jeszcze coś będzie. Od czasu do czasu ale jednak się maluję, więc się przyda. 🙂

porcelaindoll.pl
Gość

Ja nie planuję nic kupować na promocji 😉 ale dobrze, że istnieją takie posty bo pomagają coś wybrać 😉 Sama już nie napisałam ze względu na to, że idzie sie pogubić czasem, jest ich sporo w Internecie i udzielam się na grupie gdzie dziewczyny zadają teraz milion pytań odnośnie tych promocji 😀 Jejki jesteś prześliczna , to tak na marginesie! 😉

ibusio
Gość
ibusio

Z serca polecam tusz maybelline lash sensational! Jest dosyć rzadki i ładnie wydłuża rzęsy, nie skleja i nie wysycha tez jakoś szybko (przynajmniej było tak dopóki nie zaczęła go używać moja mama, nie umiem jej oduczyć “pompowania” powietrza do tuszu😉) i ma wygodną podkręcającą szczoteczkę 😀jak dla mnie nr 1! A na promocji w rossmannie kupiłam kolorowe tusze, granatowy juz drugi raz, chyba z wibo i miss sporty fioletowy pierwszy raz, zobaczymy jak się sprawdzi 😃

Kubeczek
Gość
Kubeczek

Hej 😉 jestem nowa w blogowaniu. zapraszam :)))

Natalia
Gość
Natalia

Jeśli chodzi o tusze do rzęs, to odkryłam właśnie w ramach rossmanowskiej promocji tusz Maybelline (czy jak to tam się pisze:P) Rocket volum express – taki niebieski:D Ma grubą gumową szczoteczkę i jest super, bo nie zostawia żadnych grudek, świetnie rozczesuje rzęsy, no jak na razie ideał 🙂 Ale, jak wiadomo, nie ma ideałów ;), ma jedną wadę – jest wodoodporny i jak dotąd jedynym skutecznym płynem micelarnym, którym da się go jako tako zmyć, jest dwufazowy płyn z Yves Rocher. Mimo tego i tak go kocham, polecam i pozdrawiam! 🙂 PS. promocje w Rossmanie są świetne – wydaję wtedy… Czytaj więcej »

weronika22
Gość
weronika22

http://olx.pl/oferty/uzytkownik/1Bvs3/ Aniu, wiem że Twój blog nie jest od wklejania swoich linków, ale robię wyprzedaż szafy. W mojej rodzinie zdarzyło się ostatnio parę przykrych rzeczy i chcę trochę odciążyć rodziców, bo mam jechać na zieloną szkołę, mam wpłaconą tylko zaliczkę, okazało się, że nie dostanę ze szkoły dofinansowania, a moim rodzicom będzie trudno teraz znaleźć pieniądze na takie przyjemności. Pomyślałam, że mogę sprzedać moje niektóre rzeczy, żeby trochę im pomóc. Nie mam gdzie umieścić tego linka, a może ktoś Twoich czytelników akurat znajdzie coś dla siebie. Oczywiście, jeśli ten komentarz się nie pojawi to rozumiem, ale zawsze warto próbować 🙂… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Robię wyjątek, bo kojarzę Twoje komentarze. Mimo to polecam wpisać na facebooku czy nie ma w Twoim miescie grupy KUPIĘ/SPRZEDAM, bo tutaj pewnie nie zadziała ;-))
Powodzenia!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Od dawna używam eyelinera w pisaku od miss sporty, ale tak jak piszesz, nie jest to idealna czarna kreska i szybko się ściera. Teraz na promocji kupiłam eyeliner wibo, aloe póki co, nie umiem do końca go obsługiwać ;P więc najpierw maluję kreskę pisakiem, a potem poprawiam eyelinerem w pędzelku, polecam tę metodę 🙂

Karolina Grzędzicka
Gość
Karolina Grzędzicka

Z loreala zloty tusz milion dolars czy cos takiego w kazdym razie zloty bardzo drogi bo 60 zl ale n
a promocji bylo nie bylo ok 30 zl:)

Teraz kupilam tansze zobacze jak sie sprawdza i dam znac.
A korektor polexam ja wypryski i pod oczy wylacznie z natury badz hebe CATRICE CAMUFFLAGE w sloiczku za jedyne 13 zl w stacjonarnej cenie.5/5 !

kolorowaradosc.blogspot.com
Gość

Też napisałam takiego posta o moim top 10 🙂 widziałam w komentarzach, że masz za dużo tuszy, ale kiedyś musisz koniecznie spróbować Bourjois Twist up The Volume 🙂

Previous
Rozdaję dolary, mówię jak było w Warszawie i kup zmywarkę [TYGODNIK]
Makijaż oczu – co kupić na promocji w Rossmannie (lub poza nią :))