Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Makijaż oczu – co kupić na promocji w Rossmannie (lub poza nią :))

Myślałam, że wszyscy mają już po dziurki w nosie tej całej promocji -49%, ale pojawiły się prośby o taki tekst, więc zabieram się do pracy 🙂 Przyznam, że sama na tegorocznej promocji nic nie kupiłam, ale tylko dlatego że mam już wszystko czego potrzebuję (a nawet trochę więcej…)

Przez kilka lat zdążyłam przetestować sporą ilość kosmetyków a przesyłki które czasami dostaję z działów PR pozwalają mi poznawać produkty, których normalnie bym nie kupiła. Maluję się rzadko, a jeśli już to oszczędnie, a większość kupionych przeze mnie rzeczy jest z polecenia czytelników (czyli Was :*) albo polecenia jakieś blogerki ;-).
Jeśli naprawdę interesują was moje typy i taki tekst z perspektywy kogoś, kto zna się na makijażu jak świnia na gwiazdach – zapraszam do lektury! Na tapetę biorę oczy, ale o szpachlę twarzy też zahaczę pod koniec.
Moja twarz bez makijażu wygląda tak. Jedna brew rośnie mi inaczej niż druga i jakoś bez swojej wiedzy zawsze ją unoszę :)). Mam prawie niewidoczne rzęsy, jestem dość blada. Często pokazuję się bez żadnego makijażu na snapie i nie czuję presji malowania się gdy wychodzę do sklepu, na uczelnię… czasami mam ochotę, czasami nie.
Wydaje mi się, że jest ogromna różnica w tym, czy ktoś maluje się bo nienawidzi siebie, czy dlatego że siebie akceptuje i chce być najlepszą możliwą wersją siebie. Ale to przemyślenia na inny tekst :).
Myślę, że makijaż oczu robi dużą różnicę 😉 Mam opadającą powiekę i kosmetyki łatwo mnie podrażniają. Polecana przez Was czarna kredka Super Shock chociaż okazała się rewelacyjnie napigmentowana, przyprawiła mnie o czerwone oczy i potworne pieczenie. Także ten 😀
Brwi:
Wciąż szukam ideału. Jak widać wyżej – kredka z Aliexpress której używam jest ciemna i wymaga wyczesania, ale na razie jest moim ulubionym produktem. Te kredki kosztują ok 60 centów już z przesyłką – używam od grudnia i nic mi się nie stało. Swatch znajdziecie tutaj. Drugi produkt to Pisak do brwi Catrice Brow Definer –  produkt pozwala na dorysowanie pojedynczych włosków, ma bardzo precyzyjną końcówkę – swatch znajdziecie tu. Obecnie rzadko z niego korzystam, ale to dobry produkt ;-). Trzecia rzecz była kiedyś moich hitem i niezbędnikiem – bezbarwny żel L’oreal Brow Artist Plumper  – niepozorny, ale pozwala utrzymać w ryzach dłuższe włoski. Ma malutką szczoteczkę, którą zobaczycie tu. Najlepszy żel do brwi jaki kiedykolwiek widziałam :).
Obecnie korzystam z kredki z Ali, znam jeden lepszy produkt ale korzystanie z niego wymaga więcej czasu i umiejętności więc… 😀 Cóż, ja maluję się maks. 5 minut (co pewnie widać) ale wybieram dłuższy sen, albo śniadanie. Sorry!
Przez całe liceum używałam słynnego czarnego eyelinera Wibo 🙂 Potem wyszłam z wprawy i namalowanie kreski stało się dla mnie ogromnym problem. Nie wiem jakim cudem zatraciłam tę umiejętność, ale cóż – tak się stało. Na promocji ten eyeliner kosztuje pewnie ok 3 PLN więc warto wypróbować. Jakiś czas temu przerzuciłam się na eyeliner w pisaku Miss Sporty Cat eye – nie mogę jednak polecić tego produktu, bo szybko wysycha i jest mało napigmentowany. Podobnie miałam kiedyś z eyelinerem w pisaku z Essence więc straciłam już nadzieję na odkrycie eyelinera w pisaku, który będzie fajny. Miałam wracać do słynnego eyelinera w żelu Maybelline, ale zrezygnowałam. Tamten eyeliner jest naprawdę fajny, ale nie sposób użyć go do końca i mam 3/4 produktu, który zamienił się w kamień 🙁 Na ostatnim meet beauty pani ze stoiska Eveline doradziła mi ich eyeliner Art Makeup – jest rewelacyjny! Pozwala namalować kreskę cienką lub grubą, zachowując przy tym czarną czerń ;-). Swatche i porównanie wszystkich eyelinerów znajdziecie tutaj
 Kolorowe eyelinery Lovely też mogę śmiało polecić – kosztują grosze, zazwyczaj ok. 5-7 zł bez żadnej promocji, a są dobrze napigmentowane.  Polecam też szary matowy  🙂
Idealnej czarnej kredki wciąż szukam, ale ta mini-me z Miss sporty jest moją ulubioną kolorową. Na zdjęciach z dzisiaj mam czarny Kajal Maybelinne, który sprawdza się bardzo dobrze, ale jakoś tak…nie czuję do niego “tego czegoś”.
Natomiast jeśli chodzi o kredki cieliste…
Słynną cielistą kredkę Max factor Natural Gaze kupiłam na pierwszej promocji -49% kilka lat temu. To bardzo dobra kredka, ciężko ją zużyć, ale ma swoją cenę 🙂 Po zdjęciu widać, że dużo częściej używam bardzo taniej kredki My Secret Satin Kohl – kosztuje grosze,ale występuje tylko w drogeriach natura. Pomyślałam, że warto dać znać o jej istnieniu. Jest bardzo miękka, napisy się nieestetycznie ścierają i jest mniej wydajna, ale jej kolor bardziej mi odpowiada. Porównanie odcieni zrobiłam dla was tutaj 
Przepraszam za stan niektórych opakowań, ale nie będę kupować nowych by ładnie wyglądały na fotkach 😉 One non stop tłuką się po torbach, walizkach i ich stan wynika z ciągłego używania :).
To co widzicie na fotce to swatch kredki Lovely Eye Brightener, którą stosuję czasami w wewnętrznym kąciku oka ;). Kupiona z Waszego polecenia ;-). Opakowanie wygląda tak okropnie, że wstyd było mi robić zdjęcie, jednak wiem że wynika to z niskiej ceny produktu…przymykam więc na to oko :).
Gorąco polecam też cienie Maybelline Color Tattoo – mój ulubiony odcień to 365- On and on Bronze – można nim wykonać cały makijaż oka. Ostatnio połamałam paznokcie (smuteczek…) i do niego wróciłam, ale gdy mam długie to o nim zapominam 😛 Jest też fajną bazą pod inne cienie. Z tej serii bardzo fajny jest też odcień Taupe, który bosko sprawdza się do malowania brwi. Jest z tym jednak trochę więcej zachodu niż z kredką, więc sobie leży i czeka na lepsze czasy. Z matowej serii podoba mi się też ten jasny, waniliowy – jest dobrą bazą pod cienie :).
Praktycznie nie używam cieni do powiek, ale ta małe paletki Lovely Nude Kit nie są wcale złe 😉 Nie są mocno napigmentowane, więc nie mogę zrobić sobie nimi krzywdy. Zdecydowanie wolę wersję classic. Przyznam, że dostałam niedawno w prezencie paletę Urban Decay Naked 3, ale jakoś… krępuję się jej używać 😀 Nie umiem, pora się nauczyć 😀
Nie wiem czy w tym roku odżywki się łapią, ale za drugim podejściem ta mnie nie uczuliła i nie zafundowała uczucia piasku pod powiekami. I tak jestem pewna że na lato skorzystam znowu z rzęs 1:1 , ale chwilowo sobie nią pomagam ;).
Tusze do rzęs nie są moimi ulubionymi kosmetykami. Zawsze pokornie wracałam do zielonego tuszu Wibo, dzisiaj korzystam ze szczoteczki jaka po nim została do wyczesywania nadmiaru kredki z brwi 😉 Potem przerzuciłam się na słynny żółty tusz Lovely – całkiem fajny, ale wciąż nie to. Jego największym atutem jest wygodna szczoteczka.  Oczywiście w tak zwanym międzyczasie korzystałam z przeróżnych wynalazków, ale zawsze wracałam do jednego z tych dwóch. Wczoraj poczułam “to coś” do tuszu False Lash Wings Sculpt mascara od L’oreal. Dostałam go w przesyłce PR-owej i bardzo rzadko pokazuję takie produkty, ale ciekawość spowodowana nietypową szczoteczką zwyciężyła ;-).
Jeśli nie wiecie co mam na myśli mówiąc o nietypowej szczoteczce… tutaj ją widać. Robi kosmiczne wrażenie, ale jest bardzo, bardzo wygodna i chyba ją pokochałam.
Jeśli coś się w temacie zmieni – dam znać :).
Bardzo chciałabym polecić jakiś korektor, ale żaden rossmannowski mnie nie porwał. Paleta korektorów Wibo przestała mi odpowiadać, a NYX HD w najjaśniejszym odcieniu mi się kończy. Krycie cieni rewelacyjne, ale jednak mocno wysusza :(. Mam nadzieję, ze jutro dotrze do mnie słynny korektor Catrice i będzie mi dane przekonać się o jego supermocach ;-). 
Na razie stosuję zatem Deluxe Brightener z Wibo :
Jeśli już piszę o kosmetykach, to odpowiem na wieeeeele pytań o podkład – obecnie wykańczam to, co po prostu “mam na stanie” ;-). 
Krem BB w złotym opakowaniu kupiłam z Azji i nie mogę go teraz odnaleźć, BB z Garniera kupiłam natomiast kiedyś na zapas (rok temu!…). Pierwszy to moja cera zimą, drugi to moja cera latem. Dodaję kroplę olejku, mieszam razem i nakładam pędzlem w kształcie szczoteczki do zębów. Proporcje pokazałam tutaj – to tak żeby ci którzy nie śledzą na snapie nie byli do tyłu o taką informację ;-). Róż do policzków który ląduje zazwyczaj w mojej walizce czy torbie gdy znikam na weekend to brzoskwiniowa wersja Dream Touch Blush 02. Gdy mam dłuższe paznokcie to dotykam go końcówką cienkiego pędzelka i nakładam po kropce na policzki i rozcieram ;-)). Kosmetyki w kremie są przyjazne leniom i tym, którzy trochę za późno wstali :).
Jaki jest efekt? Cóż, dla mnie ok, ale każdy ocenia po swojemu :).
Po lewej mój makijaż w obiektywie aparatu – po prawej zrzut ze snapa (bez tuszu). Na pewno będę się starać poprawić swój skill w makijażu.
Znowu muszę napisać, że jeśli ktoś chce porównać sobie moją mordkę bez makijażu i z, to najlepszy ogląd sytuacji będzie miał na snapie (aniamaluje), gdzie prawie ciągle gadam bez niczego na twarzy ;-). Tego się nie da inaczej pokazać :)). 
Podstawowy biały T-shirt ze zdjęcia kupiłam na Romwe, warto skorzystać z kodu RW-aniamaluje60 który daje 60% rabatu 🙂 Wtedy ubrania kosztują dosłownie grosze.  Wisiorek jest z Pepco 😛
A może jest jakiś kosmetyk, który chcecie mi szczególnie polecić? Staram się brać wasze sugestie pod uwagę :).
Szczegółowy rozkład rossmannowskiej promocji znajdziecie w tekście:
Nie jestem mistrzem makijażu, ale bardzo ciekawią mnie Wasze typy ;-).

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

14
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
Karolina GrzędzickaLuNihil NovianiamalujeIga Stanek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lu
Gość

A ja nie polecam korektora z Catrice tego w słoiczku. Jest tak ciężki, że od razu mi się odkłada w najdrobniejszych zmarszczkach, aż po prostu ciarki przechodzą jak na siebie spojrzę. :/
Za to kupiłam eyeliner z… Meybelline (jakkolwiek się to pisze) i jest serio super, bardzo polecam <3

Nihil Novi
Gość

Najważniejsze, żebyś dobrze się czuła w tym, co nosisz na twarzy 🙂 Ja z kolei makijaż wykorzystuję na ile tylko umiem i nie pamiętam, kiedy ostatnio ruszyłam się z domu bez niego. Tych kolorowych linerów niestety nie widziałam, a szkoda, w tym roku ich chyba nie było 🙁 Podobno fajne są te pisaki, które są zakończone jakby pędzelkiem, a nie gąbeczką. Słyszałam, że Clinique ma rewelacyjny, ale to troszkę wyższa półka cenowa, więc nie miałam okazji sprawdzać. Co do rzęs to tak pomyślałam, że może taki trik mógłby Ci pomóc- ja zawsze najpierw podkręcam rzęsy zalotką, potem daję warstwę odżywki… Czytaj więcej »

Iga Stanek
Gość

chciałabym tak pięknie malować kreskę jak Ty! o.o nie wiem dlaczego, ale ostatnio jak sobie je robię, za każdym razem ‘odbijają’ mi się wyżej. Czyżby mi powieki opadły? 😛

aniamaluje
Gość

Może potrzebujesz bazy? 🙂

Rosaline
Gość

Też myślę, że jest ogromna różnica gdy malujemy się, bo mamy taką ochotę, a gdy zwyczajnie nie cierpimy tego jak wyglądamy lub czujemy się przymuszeni do robienia makijażu “bo ludzie patrzą”. Muszę się jutro wybrać do Rossmana żeby kupić swój ulubiony tusz, mam nadzieję, że jeszcze coś będzie. Od czasu do czasu ale jednak się maluję, więc się przyda. 🙂

porcelaindoll.pl
Gość

Ja nie planuję nic kupować na promocji 😉 ale dobrze, że istnieją takie posty bo pomagają coś wybrać 😉 Sama już nie napisałam ze względu na to, że idzie sie pogubić czasem, jest ich sporo w Internecie i udzielam się na grupie gdzie dziewczyny zadają teraz milion pytań odnośnie tych promocji 😀 Jejki jesteś prześliczna , to tak na marginesie! 😉

ibusio
Gość
ibusio

Z serca polecam tusz maybelline lash sensational! Jest dosyć rzadki i ładnie wydłuża rzęsy, nie skleja i nie wysycha tez jakoś szybko (przynajmniej było tak dopóki nie zaczęła go używać moja mama, nie umiem jej oduczyć “pompowania” powietrza do tuszu😉) i ma wygodną podkręcającą szczoteczkę 😀jak dla mnie nr 1! A na promocji w rossmannie kupiłam kolorowe tusze, granatowy juz drugi raz, chyba z wibo i miss sporty fioletowy pierwszy raz, zobaczymy jak się sprawdzi 😃

Kubeczek
Gość
Kubeczek

Hej 😉 jestem nowa w blogowaniu. zapraszam :)))

Natalia
Gość
Natalia

Jeśli chodzi o tusze do rzęs, to odkryłam właśnie w ramach rossmanowskiej promocji tusz Maybelline (czy jak to tam się pisze:P) Rocket volum express – taki niebieski:D Ma grubą gumową szczoteczkę i jest super, bo nie zostawia żadnych grudek, świetnie rozczesuje rzęsy, no jak na razie ideał 🙂 Ale, jak wiadomo, nie ma ideałów ;), ma jedną wadę – jest wodoodporny i jak dotąd jedynym skutecznym płynem micelarnym, którym da się go jako tako zmyć, jest dwufazowy płyn z Yves Rocher. Mimo tego i tak go kocham, polecam i pozdrawiam! 🙂 PS. promocje w Rossmanie są świetne – wydaję wtedy… Czytaj więcej »

weronika22
Gość
weronika22

http://olx.pl/oferty/uzytkownik/1Bvs3/ Aniu, wiem że Twój blog nie jest od wklejania swoich linków, ale robię wyprzedaż szafy. W mojej rodzinie zdarzyło się ostatnio parę przykrych rzeczy i chcę trochę odciążyć rodziców, bo mam jechać na zieloną szkołę, mam wpłaconą tylko zaliczkę, okazało się, że nie dostanę ze szkoły dofinansowania, a moim rodzicom będzie trudno teraz znaleźć pieniądze na takie przyjemności. Pomyślałam, że mogę sprzedać moje niektóre rzeczy, żeby trochę im pomóc. Nie mam gdzie umieścić tego linka, a może ktoś Twoich czytelników akurat znajdzie coś dla siebie. Oczywiście, jeśli ten komentarz się nie pojawi to rozumiem, ale zawsze warto próbować 🙂… Czytaj więcej »

aniamaluje
Gość

Robię wyjątek, bo kojarzę Twoje komentarze. Mimo to polecam wpisać na facebooku czy nie ma w Twoim miescie grupy KUPIĘ/SPRZEDAM, bo tutaj pewnie nie zadziała ;-))
Powodzenia!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Od dawna używam eyelinera w pisaku od miss sporty, ale tak jak piszesz, nie jest to idealna czarna kreska i szybko się ściera. Teraz na promocji kupiłam eyeliner wibo, aloe póki co, nie umiem do końca go obsługiwać ;P więc najpierw maluję kreskę pisakiem, a potem poprawiam eyelinerem w pędzelku, polecam tę metodę 🙂

Karolina Grzędzicka
Gość
Karolina Grzędzicka

Z loreala zloty tusz milion dolars czy cos takiego w kazdym razie zloty bardzo drogi bo 60 zl ale n
a promocji bylo nie bylo ok 30 zl:)

Teraz kupilam tansze zobacze jak sie sprawdza i dam znac.
A korektor polexam ja wypryski i pod oczy wylacznie z natury badz hebe CATRICE CAMUFFLAGE w sloiczku za jedyne 13 zl w stacjonarnej cenie.5/5 !

kolorowaradosc.blogspot.com
Gość

Też napisałam takiego posta o moim top 10 🙂 widziałam w komentarzach, że masz za dużo tuszy, ale kiedyś musisz koniecznie spróbować Bourjois Twist up The Volume 🙂

Previous
Rozdaję dolary, mówię jak było w Warszawie i kup zmywarkę [TYGODNIK]
Makijaż oczu – co kupić na promocji w Rossmannie (lub poza nią :))