Instagram has returned invalid data.

Moje ulubione aplikacje – czyli co mam na smartfonie

Obiecałam ten tekst już dawno, ale nigdy nie miałam czasu aby go napisać 😀 Zatem dzisiaj sprinterskim tempem przelecę przez swoje ulubione aplikacje na smartfona i tablet… i przy okazji poproszę o radę jeśli chodzi o zakup nowego.

Mój sprzęt to obecnie sam Samsung, zwany często pieszczotliwie przez “fanów” szajsungiem. Uczciwie przyznaję, że nawet piszę do was z ukochanego chromebooka tej samej marki, jednakże każdą jedną sztukę sprzętu kupiłam za własne pieniądze.
Prawdę mówiąc – nie mam z nim większych problemów i nie wiem skąd tyle hejtu na markę. Chromebook śmiga bajecznie – malutki, lekki, matowa matryca. Tablet… perypetie z nim opisałam tutaj:
Jaki tablet na studia?. Gdybym miała stanąć przed wyborem moje eks-tabletu a tego obecnego, to miałabym zagwozdkę. Tamten był przekozacki i nie było mu brak absolutnie niczego. Ten… po dłuższym użytkowaniu denerwuje mnie odczuwalnie słabszy aparat, ale chyba nikt poza mną nie robi zdjęć tabletem :DD
Powiedzmy, że się przyzwyczaiłam. Szczególnie od kiedy zamieniłam (po dopłaceniu) szwankującego LG L4 pierwszej generacji na…samsung s3 mini. Chyba. Nie jestem pewna jak nazywa się mój model – to mój drugi smartfon w życiu, chciałam jedynie aby działał 😀 I był mały, bo  większe sprawy ogarniam na tablecie.
Potraktujcie więc ten tekst jako ciekawostkę o mnie, nie żadne eksperckie dywagacje, bo nie jestem fanką technologii 🙂

Do czego potrzebuję sprzętu? Do pracy – często muszę być online, mieć dostęp do różnych statystyk, danych, reagować na czas.
Na moim tablecie jest to samo co na telefonie, z tym że na telefonie mam jeszcze snapchat (aniamaluje), i nie mam różnych apek zakupowych 🙂 

Po kolei 

Westwing –  potrzebna, bo czasami robię tam zakupy, a z poziomu aplikacji bardziej się opłaca. Gdy instalowałam apkę, była promocja 0 zł za przesyłkę, co mnie skusiło i tak zostało. To w sumie dość zaskakujące, bo mam sporą rotację aplikacji (mało miejsca na tablecie) i często robię “czystki”. Na westwing można kupić zarówno wazon za dwa tysiące (ok, ciut przesadzam) jak i super wypasiony komplet profesjonalnych garnków za cenę tanich garnków z Tesco. Moje ulubione łupy z Westwing to toaletka, fotel na biegunach, świetny blender i mnóstwo różnych garnków, patelni. Gdzie jest haczyk? Często w promocyjnej cenie jest jedna, góra trzy sztuki danego przedmiotu, stąd potrzebuję aplikacji by być szybsza 😀 

(jedna z wielu promocji zachęcających do instalacji apki)

2. Pinterest – chyba wszyscy go znają, uwielbiam sposób w jaki wyszukuje obrazy. Jeśli nie wiem z czym zestawić spódniczkę, wpisuję “black pencil skirt” a potem dodaję np. “winter” albo “outfit” i scrolluję obrazki. To też kopalnia inspiracji do pracy z dziećmi i wiele razy ratowała mnie w chwili braku pomysłów. Sposób w jaki działają nauczyciele na zachodzie jest maksymalnie inspirujący. Jako ciekawostkę polecam porównać sobie tag “polishgirl” na pinterest i na instagramie :)). [żeby nie było – na insta sama go stosuję, bo w ten sposób trafiają na mojego bloga nowi czytelnicy] 
3. Moje pliki – stąd sprawdzam rozkład PKS, mam masę materiałów edukacyjnych w zgrabnych plikach .pdf i tak dalej.
4. Olympus Easy Share – ponieważ mam aparat Olympusa, który ma wbudowane wi-fi. To nie znaczy, że mogę sobie siedzieć na instagramie z poziomu aparatu, tylko przesłać zdjęcie na aplikację bez wyjmowania karty czy zabawy z kabelkami. Bardzo przydatne! Jeśli nie wyślę komuś obiecanych zdjęć od razu, to albo o tym zapomnę, albo coś się z nimi stanie, bo jestem technologiczną sierotą 😀

4. Terminarz – myślałam o zrobieniu screenu, ale jeśli miałabym zamazać swoje prywatne czy biznesowe sprawy, to nie ma to sensu, a jednak chcę przestrzegać swoich zasad. Można na snapie pokazać co jem albo siebie bez grama makijażu (to dzisiaj), ale coś musi zostać dla mnie 😀 Do niedawna byłam wierna papierowym kalendarzom, ale obecnie nie dałabym rady ogarnąć tygodnia bez tego narzędzia

5. Aliexpress – w apce zakupy są tańsze o kilka-kilkadziesiąt procent. Jak kupować na aliexpress napisałam tutaj

6. CM Security – zdecydowanie muszę to wyrzucić, bo mnie wkurza. We wszystkim widzi niebezpieczeństwo. 

Za to znowu muszę zainstalować CC Cleaner – usuwa śmieci w mgnieniu oka i oczyszcza miejsce. 
7. Groups – należę do wielu grup na facebooku, bez nich nie wiedziałabym, że mam przełożone jedne zajęcia na doktoranckich albo żeby nie kupować hybryd na Ali od sprzedawcy “Lane”. Aplikacja jest bardzo uporządkowana i dzięki niej nie omijają mnie ważne informacje.
8.Keep!
Moja ukochana aplikacja, która błyskawicznie synchronizuje mi się z chromebookiem i każdym innym komputerem na którym zaloguję się swoim kontem google. Są fani Evernote – ja jestem fanką google keep. W tej apce niesamowicie intuicyjnie tworzę listy, zadania, notatki i mogę je przeglądać za pomocą tagów. Nie napisałabym bez niej magisterki i chyba w sumie nic bym nie zrobiła. 
Google Keep pasuje mi bardziej niż OneNote czy EverNote, ale to kwestia moich osobistych preferencji i tego, że mam chromebooka (malutki “laptop” z systemem Chrome OS) oraz długo korzystałam z tabletu “google nexus 7”, więc wszystko miałam powiązane z produktami Google. Ot, przyzwyczajenie :)).
9. Dokumenty
Nic dodać, nic ująć  faktury, umowy, notatki, prace zaliczeniowe. Wszystko w jednym miejscu, mogę sobie nawet wrócić do jakiejś pracy zaliczeniowej z magisterki, bo mam tam wszystko.
10. Kupony KFC / Northfish
Kto śledzi mnie na snapie (aniamaluje) ten wie, że moje ciało nie daje mi wyboru i po zjedzeniu ciasta może mnie najść na opiekane śledzie. I MUSZĘ je zjeść. Z jakiegoś powodu kurczak z głębokiego tłuszczu często jest tym, co muszę zjeść, stąd w biegu zdarza mi się porwać b-smarta z I-Twistem i liczyć na to, że za chwilę poczuję apetyt na coś lepszego. A Northfish jest spoko, szczególnie jeśli mają kupon na dwie tortille z łososiem za 10 zł 🙂
11. No Crop – prosta apka do przycinania zdjęć albo łączenia dwóch w kolaż. Czasami używam by wrzucić coś na insta
12. Pixlr – dobry edytor zdjęć, ale robię to mobilnie tak rzadko, że chyba wyleci.
13. Uber – Uber to coś więcej niż taksówka. To Uber-taksówka. Jeśli w waszym mieście jeździ uber, to wpiszcie sobie kod 5xcshrbaue – aplikacja da zarówno tobie jak i mi 25 zł na przejazd :)) Niestety do Bydgoszczy Uber jeszcze nie dotarł (tak jak cywilizacja :P)
14. Ostatnio pobrane to jakaś głupota dorzucona przez CM Security, wyrzucę w cholerę.
15. Menedżer stron – niezbędny gdy zarabiasz na życie pisaniem i zarządzaniem projektami 😉
16. Galeria – typowa apka do przeglądania zdjęć
17. Bloglovin – dzięki tej aplikacji mogę czytać blogi i nie omijają mnie aktualizacje, bo bloglovin zczytuje nagłówki :)).
18. Facebook – norma 😀
19. Legimi czytam e-booki na czytniku, ale nowości przeglądam w aplikacji. Pisałam o tej aplikacjiw  tekście “czytnik za złotówkę – czy to się opłaca?“. Cenię sobie w życiu wolność i myślę że każda kobieta powinna mieć odłożone pieniądze by bez mrugnięcia okiem odejść z niefajnej pracy czy od faceta, który okaże się draniem (a niejedna musi z nim zostać, bo nie ma gdzie się podziać). Na tej zasadzie nie chcę się wiązać żadnymi ratami, kredytami czy abonamentami z żadną firmą. Bo nie i już. Legimi jako jedyne mnie przekonało :)).
20. Messenger – da się bez tego żyć? 😀
21. Analytics 
Analityka stron – zarówno mojego bloga jak i tych, którymi z różnych powodów zarządzam. Prawdopodobnie to jest najczęściej uruchamiana przeze mnie aplikacja. 
22. Instagram – oczywista oczywsitość
Dalej są jeszcze apki systemowe: 
Estetyka i sposób w jaki google synchronizuje swoje produkty bardzo mi odpowiada. Youtube czy mapy są ok, tak samo jako dysk google czy gmail, z którego korzystam też baaaaardzo często. O moją uwagę walczy kilkadziesiąt maili dziennie i czasami muszę podjąć decyzję “otwierać czy nie?” w ułamku sekundy. 
Aplikacje z których korzystałam, ale już nie korzystam:
1. Snapspeed – bardzo dobry edytor zdjęć, ale dla mnie zbędny
2. Jakdojadę i ePodróżnik – dobre aplikacje, ale korzystałam tak sporadycznie, że usunęłam. Sprawdzam przez www, instaluję jak jadę do Warszawy…a potem usuwam
3. Gry – bez bicia przyznaję, że raz na jakiś czas muszę się tak odmóżdżyć. Grałam w BrainWars , Doodle God 2, Cut the rope 2, Two dots i jeszcze wciągnęły mnie na chwilę przygody Kim Kardashian.  Tak, mam 24 lata, tak – nie wstydzę się tego, zabawa to zabawa. Bawiłam się też dwa lata temu w naukę hiszpańskiego z Ling Ling (dla dzieci), ale potem przytłoczyły mnie obowiązki i się poddałam.
To w zasadzie na tyle. Bedę wdzięczna za podrzucanie wyjątkowych aplikacji, może sama skorzystam! 🙂
Mój smartfon spadł tyle razy, że cud że nie umarł. Rozpaczliwie potrzebuję nowego. Z góry mówię – ważne rzeczy załatwiam na tablecie – potrzebuję jedynie dobrego aparatu, długo trzymającej baterii i tego, żeby był… ładny. 
Jestem niemal zdecydowana na Xiaomi Redmi Note 3 . Poniżej porównanie z IPhone 6

Jeżeli chcecie mi go odradzić, to teraz jest dobry moment. Ale właśnie w RMF Fm słyszę “I was born to love you”, a gdy spontanicznie pojawia się gdzieś utwór Queen, to jest to mój talizman że podjęłam dobrą decyzję. Nie wiem czy możecie mnie przekonać jakimś racjonalnym argumentem 😀
Buziaki!

Ups, jeszcze sukienka! Zazwyczaj tak nie robię, ale tym razem ubrałam się nią tylko do zdjęcia, bo na wiosnę trzeba poczekać. Po prostu gdy potem linkuję wam do ubrań, to są już na wyczerpaniu w magazynie. Sukienkę kupiłam tutaj (klik). Kosztuje ok 50 zł (sic!!!) i z tego kroju jest bardzo dużo różnych wzorów. Wybrałam taki, który będzie mi pasował do każdych szpilek (te są z Centro).

dopisek 11.03 – nie przejmujcie się komentarzami – to prawda, sukienkę wykupiliście w kilkanaście minut (sic!) ale już uzupełniono stan magazynowy i wróciła :)).

Uściski! 🙂
 Podrzucajcie swoje ulubione apki i ewentualnie sugestie odnośnie telefonu. Jestem otwarta na dyskusję, ale:
– Nie chcę abonamentu, kredytu, ani telefonu za który mogłabym kupić zylion pomocy dydaktycznych dla dzieci czy metr kwadratowy mieszkania
– Nie chcę argumentów typu “łeeee chiński” 😀

Buziaki! 🙂

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Lekomania i taniec na rurze [TYGODNIK]
Moje ulubione aplikacje – czyli co mam na smartfonie