Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Lenistwo sprzyja rozwojowi, w co wierzę i … nie rób krzywdy hejterowi

Hej! Dzisiejszy tygodnik będzie pewnie najnudniejszy ever. Pogadam trochę o wyborach, o tym w co wierzę, o błogim lenistwie i o tym dlaczego nie zgadzam się na donoszenie na hejtera.

Mój tydzień to głównie zaliczenia na uczelni. Zostały mi dwa egzaminy i dokończenie pracy magisterskiej. Tym też powinnam zajmować się w ostatnie dni, ale szczerze mówiąc – potrzebowałam odpoczynku. Ubiegły tydzień zakończył się grillem, obecny – Komunią. 
 Wszystkie zaliczenia idą mi całkiem zgrabnie – chyba nawet aż za bardzo, bo pojawiła się łyżka dziegciu –

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Ten moment, gdy promotor chwali, że praca merytoryczna i ciekawa, ale cztery razy pyta, czy na pewno sama to napisałaś…
Posted by Aniamaluje on 6 maja 2015

Jeśli chociaż trochę czytacie mojego bloga, to wiecie, że zawsze wszystko robię sama i jestem niesamowicie “regulaminowa” – w terminie składam zeznanie podatkowe, pilnuję każdego papierka, nie przechodzę na czerwonym świetle i nie nadawałabym się na pokerzystę. Wiem, że nie mam żadnych ćwiczeń z panią profesor, która jest moją promotorką, ale zrobiło mi się przykro, że mogła tak pomyśleć. Pozostaje zmienić optykę i cieszyć się z tego, że merytorycznie wszystko jest ciekawe i poprawne. No ale morale i chęć dokończenia analizy badań w ten weekend i tak spadło ;-).

Z innych rzeczy – zmieniłam całkowicie wygląd bloga. Zakończył się też remont w moim osobistym życiu. Nie jestem zbyt wylewna i staram się (wbrew pozorom) zostawić moje życie prywatne prywatnym, ale echa moich różnych decyzji zawsze wybrzmiewają gdzieś między słowami. Nastrój tekstów, to o czym są i tak dalej. Lubię to, że po burzy cisza cieszy dużo bardziej i mam taką potrzebę wyciszenia się.

Ostatnio cały czas jem omlety ;-).  Odświeżyłam też znajomość ze skakanką i hula-hoop :). Wiosna jest dla mnie przyjemnym czasem i bardzo go lubię. Trochę pisałam o tym w tekście –
Lubię też patrzeć w gwiazdy.
(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));
Czy ktoś tak jak ja – kocha patrzeć w gwiazdy? Uwielbiam wiosennym/letnim wieczorem wyjść z domu i spojrzeć w górę….
Posted by Aniamaluje on 7 maja 2015
No właśnie. W gwiazdy.
Często pytacie o moją wiarę – nadal podtrzymuję, że nie widzę w swoim osobistym życiu miejsca dla żadnej religii. Mój świat, to świat wolny od takich rzeczy. Tekst o tym, w co wierzę już kiedyś był (- tutaj więcej na ten temat : https://www.aniamaluje.com/2013/07/moja-zyciowa-filozofia-czyli-w-co-wierze.html) , ale gdybym miała rozwinąć te słowa, to odniosę się do komiksu, który przeczytałam jako dziecko. Miał tytuł TAO i myślałam, że będzie o pandzie, która była na okładce. Ale nie był o pandzie. Był o tao. O tym, że tao jest wszędzie, nawet w kupie (tak, użyto takiego przykładu). Być może gdyby nie przykład, nie zapamiętałabym tego komiksu. Taka jest też moja wizja tego, co niektórzy nazywają Stwórcą, inni Bogiem,cudem a jeszcze inni energią – jest wszędzie. “ten ptak, to drzewo ten kwiat”,
“Every drop of rain that falls in Sahara Desert says it all, It’s a miracle”
Mogę streścić całą swoją “religię” w słowach – nie ma niczego oprócz Niego. Myślę, że oczywistym wnioskiem jest fakt, że w moim życiu nie ma miejsca dla nienawiści. Staram się piętnować takie zjawiska jak fałszywe oskarżenia, rzucanie komuś kłód pod nogi i tak dalej. Może jestem frajerem, że sama tak nie postępuję a inni to robią, ale tylko to jest spójne z moim sposobem postrzegania świata.  W tym miejscu chciałam nawiązać do smutnego maila jaki ostatnio dostałam.
Odezwała się do mnie czytelniczka, która jest fanką pewnej blogerki i natrafiła na trop jej hejterki. Ponieważ i ja dostałam od tej “hejterki” jakimiś odłamkami, postanowiła do mnie o tym napisać, przesłać mi screeny i pocieszyć, że ona tak nie myśli. Cały mail był bardzo pokrzepiający, z wyjątkiem końcówki. Dziewczyna napisała, że zamierza napisać do uczelni na której wedle jej prywatnego śledztwa pracuje ta “hejterka” i donieść na język nienawiści i specyficzne hobby “hejterki” (hobby, czyli wielogodzinne przesiadywanie w internetowym skupisku osób o podobnym hobby, czyli krytykowaniu innych).
Piszę “hejterki” chociaż nie pasuje mi to słowo w kontekście kogoś, kto po prostu się ze mną i z innymi nie zgadza. Będę używać więc zwrotu “pani Kinga”. Otóż jak poinformowała mnie czytelniczka, pani Kinga ma doktorat, obce nazwisko i powinnam skojarzyć ją z pewnym odcieniem różu oraz blaszką. Czasami bardzo nie podoba jej się fakt, że jakaś blogerka nosi koszule ze sztucznych tkanin, albo że się odchudza. (wszyscy jak pani Kinga powinni nosić ubrania z lnu czy coś takiego ;-)). Z podesłanych screenów rozbawił mnie jeden o tym, że jakaś blogerka wybrała się w “oklepane” miejsce na wakacje i pewnie próżno będzie u niej szukać głębokich analiz społecznych czy tam kulturalnych dotyczących miejsca jej pobytu 😀  Zupełnie jakby o tym był blog krytykowanej dziewczyny, o głębokich analizach 😀 
 (btw. przypominam mój tekst “pozwól żyć innym jak chcą” , który dotyczył właśnie wakacji ;-).
Czym ja sobie przeskrobałam? Tym, że uważam, że warto brać życie w swoje ręce i nasza obecna sytuacja życiowa, jest w większości wypadkową poprzednich wyborów. Tym, że niby jestem niedobra dla mojej babci (hahah 😀 LOL , tutaj więcej o mojej babci :)) i rzekomo namawiam ludzi do rzucenia leków i szamańskich praktyk, czym przyczynię się do ich śmierci czy czegoś takiego. Nihil novi, złe dane, zły wynik, poziom czytania ze zrozumieniem zadziwiający jak na doktorat, ale nie moja broszka. Bo ja osobiście nie mam problemu z tym, że ktoś ma taki sposób spędzania czasu.
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 7 Maj, 2015 o 6:59 PDT
Interesuje mnie tylko konstruktywna krytyka (o której szczegółowo tutaj). Nie jestem banknotem 100$, żeby podobać się wszystkim i mam z tym luz. Komuś może nie podobać się mój sposób ubierania, fakt, że ośmielam się pisać o walce z chorobą albo piszę bloga. Mam z tym luz! 
Ale nie mam luzu z donoszeniem. Moja czytelniczka miała dobre szczere intencje (serdecznie Cię pozdrawiam!), ale troszkę poniosły ją emocje. Zdaję sobie sprawę, że nawet jeśli przełożeni pani Kingi dostaliby maila ze screenami i innymi sprawami, to pewnie skończyłoby się na lekkich drwinach, ale jestem zdania, że nasz prywatny sposób spędzania czasu nie powinien obchodzić pracodawcy. Bo nawet, jeśli ktoś lubi spędzać czas na niszczeniu, zamiast na budowaniu (w myśl porzekadła – zgoda buduje, niezgoda rujnuje) to jest to tylko i wyłącznie wybór tej osoby. 
Gdy odpisałam co myślę o takim zachowaniu, dostałam odpowiedź, że “ona tak postępuje”. Tak, czasami witki mi opadają. Bo okazuje się, że można napisać donos do firmy kosmetycznej, że jakaś blogerka zrobiła brzydki film w ramach współpracy i źle wykonała swoją pracę. W sumie trochę…smutne. Ale mimo to, nie działam w myśl “jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie”. To jest przykre, ale zgadzam się z tym, co powiedział Nietzsche :

Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem.

Dlatego chciałabym raz na zawsze wyjaśnić, że jestem za reagowaniem, gdy ojciec-alkoholik leje swoje dzieci. Za dzwonieniem na telefon alarmowy, gdy ktoś po alkoholu wsiada do samochodu a nie możemy go powstrzymać. Za reagowanie w sytuacjach zagrażających innym. Reagowaniem, o którym pisałam tutaj. Ale nie jestem za donoszeniem. Nawet na tych, co donoszą. Bo się tym brzydzę. Chciałabym tylko, aby to było jasne. 
Chociaż prywatnie wystrzegam się ludzi, którzy uznają jeden słuszny sposób życia na ich modłę :).
Wracając do mojego tygodnia…. założyłam snapchat!
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 4 Maj, 2015 o 5:39 PDT

Momentalnie poczułam się stara. Nic nie rozumiem z tego serwisu 😀 Czy snapy można nagrywać wcześniej, czy tylko w czasie rzeczywistym? Bo ja mało internetowa i nie jestem cały czas on-line 😀 Nagle zaczęłam dostawać masę snapów – kilka osób w maturalnych strojach pisało, że wskazówki na zniwelowanie stresu się przydały. Potem snap z jakimś produktem, który polecałam, niezliczone zrobione przez was smoothie, ktoś wysyła snapa z imbirem… wielkie WOW! To jest niesamowicie fajne uczucie, gdy ktoś korzysta z moich trików i jeszcze pisze, że działają. To znaczy – snapuje. Obiecuję, że jak wymienię telefon i zamknę semestr, spróbuję ogarnąć ten serwis ;-). Bezpośredni kontakt z czytelnikami jest bardzo fajny!

Wybory…

Cieszę się, że przekonałam trochę osób do pójścia na wybory. Nie chcę wchodzić w politykę, ale ja też nie jestem zadowolona z obecnego układu sił na scenie politycznej. Kandydaci na których głosuję nie wygrywają – nie uważam jednak, aby mój głos nic nie zmieniał. Widzę, jak pomału się zmienia. Nawet, jeśli zmienia się sam ogon, to się zmienia. Wyrasta więcej alternatyw a nikt nie zabrania nam założyć własnych partii. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, w której nie głosuję. I gorąco zachęcam wszystkich, do głosowania zawsze.

Mój tydzień to głównie zaliczenia i trochę odpoczynku. Takie bez głębokich analiz 😀 Hamak, zdmuchiwanie dmuchawców, gotowanie. Ann Emilia podesłała w komentarzu link do ciekawego artykułu z Focusa :
http://www.focus.pl/czlowiek/pochwala-lenistwa-11665 – o tym, jak lenistwo wyzwala geniusz 🙂

Po tym, jak dostałam kolejny już mail typu “napisz mi na maila jak się wyleczyłaś, ale tak szczegółowo” z chęcią zalinkuję do tekstu “ jak pisać maile, aby zawsze otrzymać opdpowiedź” I przy okazji zapłaczę nad wielką liczbą maili czekających na moją odpowiedź 😀
Spełniłam swoje małe zakupowe marzenie (rozwiązanie zagadki). Jeśli chodzi o kolejną zachciankę, to urzekł mnie pomysł z hamakiem wodnym (klik!)

Zachwyciłam się też zdjęciami nowo narodzonych zwierząt z ich zabawkami i porównaniem wielkości zwierzaka i zabawki za jakiś czas. Piękne zdjęcia! (klik)

No i ciekawy tekst Szarej Wiewiórki (klik).

Ja przypominam, że od jutra można kupić fajny blender :

– do kupienia tutaj,  bardzo przyzwoitej cenie 🙂 .

Na moim blogu okazały się teksty :

CZY WARTO JEŚĆ ZIELSKO, CO WYPRAWIA MÓJ KOT I JAK MINĄŁ TEN TYDZIEŃ?

***
***
***
I co, mówiłam, że ten tygodnik będzie nudny 😀 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Previous
Jak wygląda mój zwykły dzień?
Lenistwo sprzyja rozwojowi, w co wierzę i … nie rób krzywdy hejterowi