Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Tygodnik 3, czyli przepis na gorącą czekoladę, standardy piękna na całym świecie i opakowania…


W tym tygodniku:  – poznasz przepis na pyszną gorącą czekoladę – zobaczysz, jak wyglądają standardy piękna na całym świecie – pokażę Ci 4 niesamowite opakowania

– jedną boską kampanię reklamową …. i kilka innych  rzeczy 😉

Mój świat od kilku dni to uczelnia i wszystkie zaliczenia oraz dentysta 😉 Usuwanie spowodowanych długotrwałym zażywaniem leków plamek, zmusiło mnie do tygodnia białej diety. Dopiero w takich momentach człowiek uświadamia sobie, jak bardzo kocha jeść ;-). A tymczasem mogę jeść głównie produkty białe i takie, które nie barwią. Jest ciężko.

Na szczęście jakiś geniusz wymyślił białą czekoladę! 

Prześwitujący biały/kremowy top szydełkowy, koronka, lato, boho

Jakiś czas temu, z myślą o lecie kupiłam sobie taką bluzkę : LINK . Ponieważ nadal staram się nauczyć stylu, a najlepiej uczę się na własnych błędach, wciąż robię sobie zdjęcia. 

FUTERKO: LIPSY LONDON, BLUZKA: LINK, SPODNIE/LEGGINSY: SH, BOTKI: PANTOFELEK24

Brakowało mi trochę botków w jaśniejszym kolorze. Podobno wiosna ma nadejść w tym roku szybciej, więc jestem ciekawa jak będą pasować do sukienek 😉


beige / khaki booties, high heels

Jakiś czas temu przełamałam się, jeśli chodzi o wybór butów przez Internet. Botki są stabilne i dobrze wyprofilowane, fajnie się w nich czuję. Dostępne są tutaj i zaskoczyły mnie niską ceną ;-). A kto czytał mój tekst : Jak nauczyć się chodzić na wysokich obcasach ten wie, że cena nie jest kryterium świadczącym o wygodnych butach 😉

U mnie inwestowanie w jakiekolwiek obuwie zwyczajnie nie ma sensu, bo przy szpotawych kolanach i tak wszystkie “zajeżdżam” od jednej strony.

reklama outdoorowa, kreatywna reklama kremu z filtrem

To, co widzicie u góry, to najciekawszy “outdoor” reklamowy jaki ostatnio widziałam. Kreatywnie i z przekazem. Kwestię kancerogenności filtrów chemicznych odłóżmy na bok 😉 Każdy odpowiada sam za siebie i sam decyduje czy filtry są dla niego ok.

Oprócz tego, chciałam Wam polecić :

Promocję na “Zniszcz ten dziennik” w Lidlu 😉 Sama jakiś czas temu kupiłam dziennik siostrze i chyba zdecyduję się na jeden własny. Ostatnio brak mi twórczości i łamania zasad. Jak na ironię, bo piszę pracę dyplomową o postawach twórczych i odtwórczych wśród uczniów. Nie muszę chyba dodawać, że spędza mi to sen z powiek? 😉 Zastanawiam się też nad matą do ćwiczeń, bo moją…porwała Zuza:) Ktoś ją ma?

Gazetka z matą : klik , Gazetka z promocją książkową : klik

Obiecałam przepis na gorącą czekoladę, prawda?

hot chocolate drink based on nutella

W zasadzie to raczej napój o smaku czekoladowym. Trochę za nim tęsknię na białej diecie ;-). Od kiedy jem więcej kurkumy a mleko wybieram bez laktozy (oba warunki muszę spełnić jednocześnie), mleko przestało działać na mnie śluzotwórczo. A to oznacza dwie rzeczy – pierwsza z nich jest taka, że powinnam zaktualizować tekst o jedzeniu które tworzy i eliminuje śluz (przydatny dla zakatarzonych:)), a druga jest taka, że mam większe pole do popisu jeśli chodzi o zabawy w kuchni ;-).

Napój robi się błyskawicznie i jest przepyszny! Dużo lepszy od każdej czekolady z torebki. Intensywność czekoladowego smaku możemy zwiększać dając trochę więcej kremu. Najekonomiczniej jest kupować 750 g za 9.99 zł podczas tygodni XXL 😉 Najwygodniej miesza się silikonową łopatką, obecnie są one na promocji w biedronce 🙂

Jeśli chodzi o promocje, to kilka moich ulubionych kosmetyków obecnie jest w bardzo korzystnych cenach:


W hebe (link do gazetki) oprócz promocji 2+1 za grosz,jest promocja na podkład Rimmela za 27.99


A w Rossmanie (link do gazetki) jest promocja na tusz i mój ulubiony krem 🙂

Wszystkie 3 produkty są bardzo fajne, chociaż podkład to ulubieniec mamy, nie mój (czy jestem jedyną osobą na świecie, która nie lubi mieć posmarowanej na kolorowo twarzy? 😉 Podkład i tusz opisałam w tekście : co jest w mojej kosmetyczce? , a krem chroniący przed zimnem i wiatrem (za 3.99!) opisałam w tekście : Moja zimowa pielęgnacja 🙂

Jeśli przy urodzie…widzieliście ten filmik?




Dziewczyna podesłała swoje zdjęcie grafikom z różnych zakątków świata z prośbą, aby zrobili ją piękną.

Efekty są zaskakująco różne. Kolejny dowód na to, że nie ma co się sugerować zdaniem innych, bo jak w tekście kopiowanym kiedyś przez połowę nastolatek z fotka.pl

“Zbyt ładna dla brzydkich, a dla ładnych za brzydka
Za gruba dla chudych, a dla grubych za chuda”
Żartuję, to piosenka Hey 😀 Ale rzeczywiście ten tekst robił kiedyś karierę na takich portalach.
W każdym razie – bo zaraz przyczepi się jakiś czepialski – filmu nie rozpatrujemy globalnie, bo to nie były opinie wielu osób, tylko pojedynczych grafików. Drugim ograniczeniem było 30$ – w jednym kraju można za tyle skorzystać z usług specjalisty, w drugim – z usług amatora.

Na zakończenie : polecam blog Make my place – jest ładny i prowadzony przez bardzo sympatyczną autorkę 😉

W tym tygodniu zaciekawił mnie także tekst o osobach w wieku 60+, które nadal są aktywne i szczęśliwe. Zanim wyskoczysz ze swoim defetyzmem i że w Polsce tak się nie da, przypomnę o babcia, które bardzo aktywnie ćwiczą sztuki walki w dzień nowej dostawy w lumpeksie oraz z zadziwiającą skutecznością wbiegają do autobusów 😉 Na poważnie – w zestawieniu jest też Polka!
Aktywni seniorzy 60+. Pozostaje się inspirować i brać przykład, bo my będziemy aktywni z przymusu, pracując do 67. roku życia -.-

I last but not least – 4 kreatywne opakowania :

kreatywne opakowania





A więcej zdjęć na instagramie 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –  jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

63
Dodaj komentarz

avatar
28 Comment threads
35 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyWisia02Aniamalujeemajlahappiness designer Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Uwielbiam twoje podsumowania 🙂 Opakowania i film bardzo kreatywne. Pewnie zaraz sprawdzę twój przepis, ale chciałam napisać, że masz coraz bardziej spójny styl, na plus!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dopiszę jeszcze, że wypiłam już trzy kubki tego napoju, pycha!

Polowanie na zdrowie
Gość

Nie wszystkie ciemne produkty barwią, bo wiele z nich w układzie pokarmowym jest rozkładanych czy metabolizowanych do innych związków (często przez mikrobiotę jelitową), zanim się wchłoną ;-).

Carrie
Gość

Link ze starszymi ludźmi i fotografie, niesamowite! 😮 Tak samo z zainteresowaniem obejrzałam filmik dotyczący makijażu. Bluzeczka jest śliczna(fajne kolorystyczne zgranie!), a stroną z butami zapoznam się na dłużej:)

Carrie
Gość

Zdecydowanie Duan Tzinfu(od zawsze podziwiam tak porozciąganych ludzi), a nasza polska Dj Wika była mi już znana 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetne podsumowanie, uwielbiam je czytać! 😀
Aniu, mam jeszcze do Ciebie pytanie… Zastanawia mnie o której godzinie zwykle chodzisz spać i o której wstajesz? Mi się ostatnio troszkę wszystko poprzestawiało i zasypiam bardzo późno, niemal nad ranem, a budzę się w południe. Masz może jakiś sposób, jak sobie z tym poradzić? 😉 Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam! :*

Różowa Klara
Gość

Nie ma wyjścia muszę kupić Zniszcz ten dziennik i popracować nad sobą i swoim zboczeniem na punkcie dbania o książki 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

niestety nie każdy może sobie pozwolić na zrezygnowanie z "posmarowanej na kolorowo twarzy" (tak a propo podkładów)- zazdroszczę ci Aniu tak ładnej cery, od lat walczę z trądzikiem i wszelkie zaczerwienienia zakrywam podkładem bo inaczej nie mogę spojrzeć w lustro- a wcale nie jestem fanką uczucia tapety na twarzy i marzę o tym, żeby móc pewnego dnia wyjść na ulicę pewna siebie bez makijażu ;]

Wisia02
Gość

A ja wlasnie z tego powodu sie nie maluje, wyszlam z zalozenia ze tak czy tak bedzie widac ;p. Czulabym sie jakbym wygladala o tak: http://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201406/1402774944_h4uj3t_600.jpg . Ale pewnie to mojbrak umiejetnosci w owej dziedzinie. 😀

Wioleta Szymańska
Gość

Ciekawy filmik o standardach piękna 😀 ogólnie to już dostałam smaka na czekoladkę mniam. Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu widzę, że często kupujesz ubrania z choies, mogłabyś się wypowiedzieć na temat jakości tych ubrań (stosunku do ceny, czy są rzeczywiście takie jak na zdjęciach Twoim zdaniem). Nie wiem czy kiedyś o tym pisałaś tak konkretnie, jeśli tak to przepraszam, wiem tylko że pisałaś o kupowaniu z Chin a już raz czy dwa się na tym przejechałam i tylko choies wygląda dla mnie w miarę wiarygodnie. Pozdraiwam

bloo.
Gość

Herbaciane torebki cudowne. Limit cenowy skorzystania z usługi grafika wiele wyjaśnia. Abstrahując od sensu filmu, niektóre wyglądają jak zrobione w Paint'cie.

Barbara
Gość

Piękno to twór kulturowy, jak wszystkie kanony i wzory. Lecę czytać o seniorach, bo fakt, że życie nie kończy się po sześćdziesiątce, zawsze wywołuje u mnie uśmiech 🙂 .

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie do końca się zgodzę. Istnieją uniwersalne kanony urody, na które nakładają się wpływy kulturowe.

Anka B
Gość

Kiedy włączyłam filmik, w okienku na końcu wyświetlił się skrót do tego filmiku: Photoshopping Real Women Into Cover Models https://www.youtube.com/watch?v=zRlpIkH3b5I Myślę, że powinien obejrzeć go każdy, kto ma problemy z samooceną i pewnością siebie. Mnie bardzo pomógł 😉

Jutro kupuję Nutellę ^^

Niedopowiedziane
Gość

Śliczna bluzka 🙂 A w gazetce z Rossmanna warto jeszcze zwrócić uwagę na produkty z Alterry 🙂 Filtry są dla mnie okej,ale nie 30+. Dwudziestka mi starcza,chociaż mam skórę,która jest skłonna do poparzeń. A co do pracy do 67 roku życia-moja mama ostatnio wyliczała sobie emeryturę i stwierdziła,że już dobrze,że do tego 67 r.ż. będzie pracować bo przynajmniej krócej będzie musiała żyć za pięć stów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem w klasie o profilu dziennikarsko-medialnym i reklamy które wstawiasz na bloga pomogły mi w zaliczeniu 😛 Dzięki! Świetne są, zawsze wyszukasz coś ciekawego

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To o starszych ludziach już kiedyś widziałam 😀 Jak jeszcze chodziłam na karate, to w mojej grupie był bardzo sympatyczny ok. 55 letni pan, który w tym wieku zdał egzamin na czarny pas, a trenował coś ponad 10 lat – czyli zaczął w wieku, w którym większość znanych mi osób z kanapy się już nie zwleka :] Motywacja i inspiracja dla mnie wielka. Kocham starszych ludzi, którzy pokazują mi, że nie muszę zostać zgorzkniałą staruszką 🙂
Pozdrawiam, Ania 🙂

Ania Kania
Gość

Widziałam już wcześniej ten filmik i też mnie zaciekawił 🙂 A tak w ogóle to też ostatnio zrobiłam sobie gorącą czekoladę, tylko ja chciałam taką gęstą. I musiałam rozpuścić całą i dodać niewiele mleka ;p Maczałam w niej owoce i jadłam, a potem wypiłam resztę polecam też taką 😉

ochlucy
Gość

Ale się przestraszyłam przy tekście Hey… Uf, uf 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania,
zestaw jest za jasny na zimę. Zimą lepiej nosić ciemniejsze kolory. Poza tym ten kremowy z bladym niebieskim wyglądają bezpłciowo.
Buźka, próbuj dalej!
Dag

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czemu zimą ciemne? Kto tak ustalił? 😀 mnie się podoba, lubię jasne kolory i pastele 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja wiem, czy to zasada. jak chesz chodzic jasno to chodz. Ja nie zwracam na to uwagi i ubieram sie jak ubieram a ze lubie zimne, czyste kolory to takie sobie nosze caly rok.
Ale to fakt, czesto ludzie ubieraja sie w ciemniejsze rzeczy w zimie. Mysle jednak, ze to nie moda a wygoda. Wiadomo, ze pogoda nie zawsze nas rozpieszcza: pada, chlapa itd. szybko czlowiek sie ubrudzi. Ale to moje rozumowanie, moze kolezanka miala naprawde na mysli, ze jest taka zasada.

Świnka
Gość

Kampania z czerniakiem- jak dla mnie mocna! Bo sama mam pieprzykowe problemy- za miesiąc usuwam te najbardziej podejrzane…. A czekoladę wypróbuję bo ostatnio u mnie tylko kakao- miła odmiana się przyda 😀

Dagmara Sen
Gość

Widziałam 'Zniszcz ten dziennik' dziesiątki razy już, a jak zobaczyłam dziś Twój wpis to jakoś poczułam, że go chcę 🙂
ps: Ładna bluzka.

Kinga Kornacka
Gość

A nie lepsze od tego napoju czekoladowego zwykłe kakao? Mleko + naturalne kakao w proszku(nie te 'dla dzieci') + cukier/syrop klonowy/melasa lub inne słodzidło? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

niedawno doczytalam ze nutella zawiera glutaminian sodu! o zgrozo! pati

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Lidl wygrywa, w składzie : cukier, olej roślinny, orzechy laskowe, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, lecytyna słonecznikowa 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na pewno wygrywa? Cukier rafinowany niszczący jelita i odporność, olej rafinowany pro-zapalny, orzechów kilka procent, kakao nie surowe z chemicznie usuniętym naturalnym tłuszczem…. ludzie, którzy profilaktycznie dbają o zdrowie jedzą takie rzeczy?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale jest coś takiego jak białe kakao! Odkrycie z Włoch, ale w Polsce można znaleźć w np. w Almie. Czasem sprzedają albo w postaci proszku albo w kostkach białej czekolady specjalnej do rozpuszczenia. Pyszne jest ! Polecam, jako alternatywę od brązowej czekolady. 🙂

pidzamowa
Gość

Widziałam gdzieś rozszerzoną wersje tego filmiku, nie było napisów, ale była też np. Polska 🙂 Na szczęście z tego co pamiętam polski grafik nie zrobił dziewczynie krzywdy 😉

Jak byłam na tygodniowym detoksie, to też potem doceniłam "normalne" jedzenie 😉 Wytrwałości!

Bardzo sympatyczne to podsumowanie! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja się tak zastanawiam – przecież buty na obcasach szkodzą na kręgosłup i powoduja,że te żyłki na nogach stają się bardziej widoczne – pamiętam nawet,że dodałaś takie zdjęcie w niebieskich szpilkach i było je widać. I sobie myślę " nie żal Ci nóg" tak na codzień, wiadomo,że szpilki fajna sprawa, ale no trochę przesada.
Nie chodzi mi tutaj o żadną krytykę, tylko czysta ciekawość.

happiness designer
Gość

Śliczna bluzka <3
Najbardziej podoba mi się opakowanie na kanapki- przynajmniej nikt nie będzie chciał, żebyś się podzieliła 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja wypowiem się nie na temat, ale mam nadzieję, że i tak pomożesz. Otóż, jestem w 3 gimnazjum, wiadomo, już za kilka tygodni egzaminy, a potem wybór liceum. Próbne testy poszły mi dość dobrze, na poziomie 70-80% (tak średnio, niektóre lepiej, niektóre trochę gorzej). Zawsze chciałam być lekarzem, albo robić coś związanego z medycyną. Gdy poszłam do gimnazjum mój zapał zniszczyła pani od biologii. Miałam słabe oceny, na początku przyznaję, powinnam poświęcić więcej czasu na naukę, ale później, choć starałam się i tak ledwo zdawałam (tak jak połowa klasy). Nie chcę tutaj narzekać, bo zaraz ktoś życzliwy napisze, że… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dobrze przemyśl wybór szkoły średniej 🙂 Tak jak ty, w gimnazjum chciałam być lekarzem, z biologii i chemii szło mi dość dobrze i poszłam na biol-chem-fiz do liceum. Najpierw do "lepszego", które nie zadowoliło mnie swoim poziomem, a że było w innej miejscowości i musiałam dojeżdżać, to przepisałam się do miejscowego "gorszego". Też na biol chem, tylko że z angielskim. Jeżeli masz w gimnazjum problemy z biologią i chemią, to wyobraź sobie, jak to jest w liceum, kiedy masz tygodniowo po 6 godzin z tych przedmiotów. Plus, wymagania nauczycieli są dużo, dużo wyższe. Nie chcę cię zniechęcać, ale matura z… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zapomniałam jeszcze dodać, że maturę zawsze możesz napisać jeszcze raz, żeby "podkręcić" wynik albo żeby zdać jakiś dodatkowy przedmiot. Możesz tak zrobić do pięciu razy, z tym, że musisz czekać rok na taki dodatkowy egzamin 🙂 Dla mnie jest to właśnie opcja – jeżeli nie zdam matury na odpowiednio wysokim poziomie, aby dostać się na wymarzony kierunek, to poczekam rok (np. pójdę do pracy) i zdam drugi raz 🙂 Albo trzeci i kolejny 🙂
Medycynę można także studiować zaocznie, jest to jednak spory wydatek.
Maturzystka

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo dziękuję za Twój komentarz. Mój problem jest właśnie taki, że nie mam innych zainteresowań, na tle klasy nie mam wybitnych wyników. Nie chcę też iść na biol-chem, bo "jakoś to będzie". Szczerze powiedziawszy nie sądzę, że dam radę dostać się potem na medycynę i myślałam raczej o pielęgniarstwie, ale też nie chcę wybiegać tak daleko w przyszłość. Tak jak myślałam- muszę jeszcze poszperać w internecie i może podejmę w końcu decyzję 🙂

emajla
Gość

Piękna bluzka i fajne buty 😀 A opakowanie na kanapkę jakie mega fajne 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, mam takie pytanie. Jak ciuchy z sheinside i choies się sprawdzają? Jakościowo? Opłaca się kupować bez obaw? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję bardzo za odpowiedź 😉 Akurat ze wzrostem nie mam problemu (158 cm), ale może z rozmiarami ogólnie, bo jestem drobniutką klepsydrą, a często występuje tam etykietka "one size". Akurat spodobała mi się ta biała bluzeczka, więc pytam, dobra jakościowo? 🙂

Previous
Co jest prawdopodobnie najbardziej niedocenianą aktywnością na świecie? Zadanie czwarte (rozwojownik)
Tygodnik 3, czyli przepis na gorącą czekoladę, standardy piękna na całym świecie i opakowania…