Instagram has returned invalid data.

Sesja, 100 tysięcy, jak zrobić lakier do paznokci i lektury w USA :) – Tygodnik

Hej ho! W dzisiejszym odcinku kilka słów o sesji, a także :

– Jak zdobyłam prawie 100 tysięcy

– Jak zrobić wypasiony lakier do paznokci

– Jakie lektury szkolne obowiązują w USA

– Moje ulubione przekąski

i kilka innych kąsków + moje drobne zakupy 😉

Trwa sesja (u mnie zaczęła się przed sesją) i trochę mało śpię. Tak to jest, jak składowym elementem niemal każdej oceny jest …portfolio z zajęć. Nie muszę chyba mówić, że u mnie etap jego produkcji rozpoczyna się dzień przed terminem oddania? 😉 Moje życie to ciągłe szukanie sposobu na to, by zjeść ciastko i mieć ciastko. Nie chcę nawet liczyć ile razy odpuściłam sobie seminarium magisterskie w tym roku 😛 Ale świetnie działam pod presją czasu i jeden dzień w bibliotece zagwarantował mi wpis. Ku mojemu zdziwieniu na razie mam…same piątki o.O Zostały mi tylko dwa najcięższe egzaminy (tak, dwa portfolia również…:)). 


I’m a man with a one track mind
So much to do in one lifetime (people do you hear me)
Not a man for compromise and where’s and why’s and living lies
So I’m living it all, yes I’m living it all
And I’m giving it all, and I’m giving it all
Oooh oh yeah yeah – ha ha ha ha ha
Yeah yeah yeah yeaaah
I want it all


Kto nie czytał jak wygląda mój typowy dzień w trakcie sesji niech zerknie w tekst oszukać przeznaczenie: ) 


W każdym razie – kupiona przypadkiem na targowisku opaska z żabką pomaga mi zasnąć w dzień, bo potrzebuję drzemek. Dług snu się sam nie ureguluje, a nie mam ochoty aby do mojej wątroby, serca lub oskrzeli zapukał zdrowotny komornik 😉

Mała rzecz – wielki efekt. Jeśli denerwują Cię diody i inne świecidełka od ładującego się laptopa – opaska jest czymś wartym uwagi.

W czasie sesji nieustannie muszę się nagradzać i dopingować do działania. Zawsze przeznaczam sobie jakiś budżet na “nagrody”. W ten sposób mam ochotę traktować sesję bez spiny, trochę jak zabawę…i trochę jak hazard, bo nauka na ostatnią chwilę jest jednak stawianiem wszystkiego na jedną kartę. To byłoby nierealne, gdybym nie pracowała cały rok. A do samej nauki  motywuje mnie dobre żarełko 😀 

przepyszna czekolada z miodem i migdałami *.*
całkiem dobra herbata karmelowa, ale moim hitem i tak jest rumianek 🙂
Mix żurawina+orzechy nerkowca. Dobre połączenie :)) więcej o tym, co jeść aby się mniej stresować tutaj:
https://www.aniamaluje.com/2015/01/co-jesc-aby-mniej-sie-stresowac.html
Pikantne migdały… lubię ostre rzeczy, ale to nie mój smak 😉

O, a tak wyglądałam wczoraj:


PARKA : klik, GOLF : klik , JEANSY (M): klik , SZARE KOZAKI ZA KOLANO: klik

Nigdy nie kupiłabym kozaków przez internet, ale kupiłam je za punkty na zasadzie ryzyk-fizyk. Nigdzie stacjonarnie nie mogłam kupić szarych kozaków za kolano, w dodatku na obcasie. Ale jestem bardzo zadowolona. Są trochę śmieszne, bo nie mają zamka i wkłada się je jak skarpetki, ale je uwielbiam!

 Podobno w primarku kosztowały tylko 19 funtów. Czemu u nas nie ma Primarka? 

Od dzisiaj choruję na coś takiego. Piękne *.* Do kupienia tutaj a z kodem NPH10 jest 10% taniej. Czy coś takiego można kupić stacjonarnie? Bo przesyłka z tego sklepu idzie bardzo długo, a ja zdążyłam zapałać miłością do tego cudeńka ;-))

Porcja kreatywnych opakowań :

Słodkie 😉
Genialne, prawda? Wszystkie miniaturowe masełka i dżemy powinny być tak pakowane 🙂

Parmezan w ołówku. Mistrzostwo świata! 

Odpaliłam dzisiaj statystyki bloga i prawie spadłam z krzesła :

Nie ma nic piękniejszego dla autora, niż bycie czytanym. Serio 🙂 Uwielbiam Was!


Spotkanie na szczycie. Moja jest środkowa – hawajska. Pan w pizzeri zrobił nam psikusa (psikus?) i ukrył dodatki pod serem 😀 A już miałam dzwonić z reklamacją 😛


Ponieważ moje dni wypełniała ostatnio nauka, musiałam się często nagradzać drobnostkami. Motywacja wewnętrzna : level zero. Ale drobnostki fajnie mnie stymulowały 🙂 

Kupiłam wreszcie czapkę :

A nawet dwie. Zgubiłam moją szarą smerfetkę – świeć panie nad jej duszą 🙁  Nigdzie nie mogłam dorwać szarej, więc upolowałam białą i czarną. Gdybym miała kupon, oszczędziłabym jeszcze 2,50 na czekoladę 😛 (tutaj : jak kupować w h&m zawsze 25 % taniej)

Wychodząc od dentysty kupiłam bransoletkę  w kolorze brudnego złota (7 zł). No właśnie…od dentysty. Mam pytanie! Zawsze korzystałam ze szczoteczek manualnych, bo dźwięk elektrycznej kojarzył mi się z dźwiękiem borowania (trauma leczenia kanałowego w podstawówce (sic!)). Chciałam kupić na próbę szczoteczkę elektryczną, tylko nie wiem czy taka z Lidla ma sens. Docelowo chciałabym soniczną lub z irygatorem, ale jest duża szansa, że dźwięk mnie pokona i stare traumy się odezwą. Jest sens?

cała gazetka : link


a w lumpie upolowałam :

 Sukienkę jakiej zawsze szukałam (tak w lewym dolnym rogu jest mój włos, lecą jak szalone zawsze, kiedy jestem osłabiona. Cóż, wolę odrastające płuca + wypadające włosy niż dziurawe płuca + przytwierdzone włosy 😀 Czemu nie mogę mieć ciastka i zjeść ciastka?
Hej ty, który mieszkasz w niebie, 

Proszę pożycz mi swój grzebień!



Sukienka jest z New Looka (rozmiar 8) w stanie idealnym, a spódniczka ołówkowa to XS z River Island. Było 60 zł za kilogram więc zapłaciłam za obie rzeczy niecałe 20 zł ;-))


Fryzjer powiedział, że bob to słaby pomysł, bo mam cienkie włosy i mam przetrzymać w warkoczach, bo boba musiałabym codziennie stylizować ;(. Na pocieszenie kupiłam szamponetkę do zrównania końcówek z górą, bo znowu się wypłukały. Plus polecaną przez wszystkich maskę. Teraz tylko znaleźć czas na farbowanie!



Czy w Waszych biedrach są te akrylowe pojemniki? (Link do całej gazetki) w mojej jeszcze ich nie wyłożyli, a nie będę przecież cały dzień czekała na ułożenie towaru. Ja za każdym razem rano robię “rozpierduchę” i chciałam kupić ten drugi od lewej …


Ale mam dzisiaj słowotok! 😀 


Z ogłoszeń parafialnych : do niedzieli komentarze mogą nie śmigać jak należy, bo próbuję przejść na disqus. Oby się udało, bo mam dość walki ze spamem 😉

 W tym tygodniu ukazały  się dwa ciekawe (moim zdaniem 😛 ) teksty :

Oprócz tego polecam :
A więcej zdjęć z tygodnia na moim instagramie
edit : serdeczne podziękowania dla Katsunetki, która pomogła mi mieć ciastko i zjeść ciastko – starem komentarze są zachowane, a pod nowymi postami jest disqus 😉 



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Wyzwij siebie na pojedynek – Rozwojownik
Sesja, 100  tysięcy, jak zrobić lakier do paznokci i lektury w USA :) – Tygodnik