Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

– Masz juz chłopaka?
– Kiedy ci się w końcu oświadczy?
– Kiedy ślub?
– Kiedy dziecko? Staracie się?
- Kiedy drugie?

Są pytania, których się po prostu nie zadaje🤫... w tym momencie słyszę głośny śmiech wszystkich moich znajomych, którym zadałam najbardziej niedyskretne pytania na świecie, ale proszę Was, przypomnijcie sobie - zanim ustaliliśmy, że jesteśmy ok z tym levelem szczerości, zapytałam „czy mogę ci zadać BARDZO osobiste pytanie?”.
No, to wyjaśnione🙈🤣
Osobiście bliskie jest mi zdanie - „nikt nie jest w stanie zranić cię, bez twojej zgody”. Jak zapytasz singielki z wyboru o to, kiedy w końcu sobie kogoś znajdzie, to jej nie dotknie, w odróżnieniu od dziewczyny, która rozpaczliwie szuka od  lat „tego jedynego”.
Nigdy nie wiemy, co przeżywa kobieta, którą pytasz „to jak, kiedy planujecie dziecko?”. Mogła niedawno poronić albo starać się bezskutecznie od kilku lat i sprawisz jej tym niepotrzebną przykrość. 
NAWET JA😂 wiem, że pewnych pytań nie zadaje się ludziom, z którymi nie jesteśmy bardzo blisko. I chciałabym, abyście zapamiętali. Ale też warto nauczyć się trochę asertywności! Nie mam problemu z rozmawianiem szczerze o pieniądzach, wyborach, traumach z dzieciństwa  z ludźmi, z którymi jestem bliżej, ale też nie mam problemu z powiedzeniem „wybacz, nie odpowiem ci na to pytanie”, „podpisałam srogie NDA, nie mogę powiedzieć”, „to moja osobista sprawa”.
Moja czytelniczka z kolei na pytanie „kiedy w końcu dziecko, wszystkie twoje koleżanki już mają” zapytała starej ciotki „kiedy w końcu twój pogrzeb? wszystkie twojego koleżanki już po”.
No tak też można, ale po co🤪
Trzymajcie się!

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #aniamaluje #szczerze_pisząc #święta

– Masz juz chłopaka? –...

Jak Ty to robisz, że masz czas na wszystko? [FILM]

Jak Ty to robisz, że masz czas na wszystko?
Och, często dostaję tego typu pytania. Kiedy zamieszczałam podsumowania tygodnia , często pisaliście, że macie wrażenie marnowania życia, bo ja TYLE robię.
Ale czy to prawda? Postanowiłam nagrać filmik 😉Jest on trochę chaotyczny , bo nagrałam tzw. “one take” 😀 Chciałam, żeby było spontanicznie 😉

Zanim przejdę do filmiku, napiszę tylko, że nasza obecna sytuacja jest wypadkową poprzednich wyborów życiowych.


Przy okazji chciałam pokazać, jaki prezent wybrała sobie na święta moja siostra 😀

OGRODNICZKI : KLIK SWETEREK SPONGE BOB: KLIK 

PŁASZCZYK: KLIK 

Nie pytajcie mnie, czemu ogrodniczki są zapięte tak a nie inaczej, każdy kiedyś miał 13 lat 😉 Zuza nie może doczekać się wiosny. Tak jak ja 😉

 Natomiast ja kupiłam sobie płaszcz o mocno przylegających rękawach jak od swetra 🙂 KLIK
To by było tyle w ramach prezentów świątecznych 😉
Ale co ja miałam…a no tak, filmik, który ma pokazać jaka jest prawda z tym czasem. Przypomnę jeszcze raz :  nasza obecna sytuacja jest wypadkową poprzednich wyborów życiowych.


PS. Tak, mam charakterystyczną manierę w głosie spowodowaną sposobem w jaki oddycham 😉 Nie przeskoczę tego :).


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

120
Dodaj komentarz

avatar
49 Comment threads
71 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeNatashaKamila z Kreatornia ZmianAnonimowymikatwist Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Masz spokojny, kojący głos, miło się Ciebie słucha 🙂
Podoba mi się płaszcz, na rzeczy siostry jestem chyba za stara 😛

Tyna Łatka
Gość

Twoja "maniera" jest fantastyczna. Już to kiedyś Tobie pisałam ale nie zaszkodzi powtórzyć 🙂

Olfaktoria
Gość

Aaaaaaa…..jest filmik-jest postęp! <3 Swoją drogą wyprzedziłaś mnie. Ja jak zwykle się obijam, w rezultacie czego swój filmik opublikuję później.

Kinga Muza
Gość

Trafiłam na Twojego bloga w czwartek. Jesteś bardzo motywującą osobą! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, śledzę Twojego bloga już od dłuższego czasu bo bardzo pozytywnie na mnie wpływasz 🙂 Ale tak szczerze to choć miło się Ciebie słucha, zdecydowanie wolę Cię "czytać". Może dlatego że jestem wzrokowcem i to co przeczytam na dłużej zostaje mi w głowie niż to co usłyszę, i po prostu bardziej do mnie trafia, zawsze też łatwiej wrócić do jakiegoś konkretnego fragmentu tekstu niż przewijać film, mam więc nadzieję że nie zrezygnujesz z pisania na rzecz filmików 😉 Pozdrawiam, Magda

oversomnia
Gość

Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że na zdjęciach wyglądasz inaczej niż na filmie xD ni lepiej, ni gorzej, tylko po prostu inaczej 😛
Też mam problem z "perfekcjonizmem", czyli w moim rozumieniu z przykładaniem się do prezentacji i esejów. Kończę je zwykle na ostatnią chwilę, bo poświęcam im dużo czasu, potem wydaje mi się, że są beznadziejne, a dostaję piątki 🙂 Tak samo jak niektórzy inni, którzy się trochę mniej starają…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam dokładnie to samo wrażenie! 😀

Natalia
Gość

To ja dodam, że Ania według mnie zupełnie inaczej wygląda/mówi na żywo niż na zdjęciach i filmie 🙂 O wiele, wiele lepiej 🙂

Natalia Kurowska
Gość

Tak tak powinnaś się pokazywać ale nie ze względu na to że jesteś wtedy mniej perfekcyjna. No okey, może jest to mniejszy perfekcjonizm ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. po prostu jak piszesz to często brzmisz mega poważnie i dojrzale a kiedy kręcisz filmiki jesteś urocza 🙂

Natasha
Gość

Zgadzam się! Ania na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach czy filmiku 🙂 Ma nie tylko sympatyczną urodę, ale do tego bije od niej takie prawdziwe ciepło! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

cudownie się Ciebie słucha. masz bardzo spokojny i kojący głos, a do tego mówisz bardzo mądrze. I jesteś bardzo piękną kobietą 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Odnośnie fragmentu o przekładaniu się włożonej pracy w uzyskane rezultaty – własnie popełniłam o tym wpis na swoim blogu 😛
Także zapraszam zainteresowanych 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak mnie denerwuje słowo "popełnić" . 🙂

Carrie
Gość

3 zasadę biorę głęboko do serducha, bo znam ją bardzo dobrze, pozostałe są mi bardzo dobrze znane, gdyż sama je wykorzystuję. Miło było Cię znów usłyszeć, Aniu!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spadłaś mi tym tekstem (a może raczej wideo?) z nieba. Akurat myślałam o rzeczach, których koniecznie chciałabym spróbować, ale… nie mam czasu. Najwyższy już czas coś z tym czasem zrobić! Dzięki! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na początku podeszłam do Twojej maniery w głosie jak pies do jeża 😛 To bardzo nieładnie z mojej strony, ale często oceniam ludzi po głosie i sposobie mówienia (walczę z tym i jest postęp ;)). Jednak im dłużej słuchałam, tym bardziej mi się podobało 🙂 Oswoiłam się i polubiłam 🙂 Chciałabym też zauważyć, że baaardzo ładnie przemawiasz 😀 Z lingwistycznego punktu widzenia zmieniłabym parę wyrażeń. Ale mówię to z perspektywy kogoś, kto by usiadł i przeanalizował słowo po słowie. Co innego kiedy mówi się spontanicznie, tak jak Ty. Także jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób dobierasz słowa 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetnie się Ciebie Aniu słucha 🙂 Sama mam problem z perfekcjonizmem. Niestety dopiero na ostatnim roku studiów zaczęłam trochę z tym odpuszczać i efekty jak się okazało… były podobne ;] Szkoda tylko, że tak poźno zaczęłam z tym walczyć 😉

Jestem zdania, że im ktoś ma więcej obowiązków na głowie tym lepiej sobie organizuje czas 🙂 Takie osoby bardziej cenią swój czas… i nie marnują go na głupoty. Sama to po sobie widzę.Im więcej mam wolnego czasu tym gorzej go wykorzystuje.. niestety 😉

Niedopowiedziane
Gość

Masz głos dobry do pracy z dziećmi z różnymi zaburzeniami 🙂 Mam nadzieję,że filmy będą pojawiały się częściej.
Ja swojego głosu nie znoszę i współczuję otaczającym mnie ludziom, bo nie wytrzymuję nawet 10 sekund nagrania, a oni muszę mnie znosić o wiele dłużej.
Sposoby bardzo fajne 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Zapomniałam jednej rzeczy napisać, przypomniało mi się teraz, gdy oglądam twój filmik o zwiększaniu pewności siebie. Nie wiem czy to kwestia twojego sprzętu czy głosu, ale muszę mieć prawie na maksa przygłośnione, żeby ciebie słyszeć. Mówisz tak cicho czy po prostu rejestrujesz to słabym sprzętem? Bo może coś dałoby się z tym zrobić 😉

happiness design
Gość

Dzieki Aniu za przydatne rady 🙂Ja mam niestety pracę, która pochłania mi mnóstwo czasu i ustalony dzienny i tygodniowy grafik. O elastyczności mowy nie ma. Wiem, że dopóki jej nie zmienię, to moja produktywność nie wzrośnie. Poza tym kiedy wracam do domu to czuję się bardzo zmęczona i na prawdę ciężko jest mi skupić się na czymkolwiek, ale wtedy staram się po prostu wykonywać zadania, które nie wymagają ode mnie aż tak wielkiego skupienia oraz energii. Na resztę całkowicie poświęcam weekendy i dni wolne od pracy. Zawsze jednak mam przy sobie mój malutki notatnik i sobie notuję: listę zakupów, rzeczy… Czytaj więcej »

Seldirima
Gość

To niestety jest ból – jeśli wracam po 9 godzinach do domu, to nie mam siły na robienie CZEGOKOLWIEK produktywnego. Ani siły psychicznej, ani fizycznej. Niestety praca pt. "siedzenie za biurkiem" to też jest praca męcząca fizycznie, zwłaszcza jeśli stanowisko pracy nie jest ergonomiczne. Podziwiam ludzi, którzy potrafią wtedy normalnie funkcjonować, tzn. wychodzą jak ja przed 7 rano, wracają 15-16, gotują, jedzą, uczą się, piszą coś, spotykają ze znajomymi, uprawiają sport.Po dwóch miesiącach wstawania o 6 rano wcale nie byłam przyzwyczajona do "nowego trybu życia" i przez całą przerwę świąteczną odsypiam te 2 miesiące. Co jest ze mną nie tak?… Czytaj więcej »

jaśminowasia
Gość

Seldirimia zrób badania, ja tak się czułam przez kilka lat i okazało się, że to niszczyły mnie dwie choroby autoimmunologiczne, a nie praca, zawsze warto sprawdzić

Seldirima
Gość

Jaśminowasia —> ale jakie badania? Bo te podstawowe + hormony typu TSH, testosteron, prolaktyna, zwykle mam w normie.

Seldirima
Gość

Dzięki 🙂 Witaminę PP (to jest niacyna jeśli dobrze załapałam) zażywam od kilku miesięcy, przepisaną przez dermatologa. Do reszty chyba nie trzeba robić badań? Kiedyś zażywałam witaminę D z wapniem, a Omega 3 w wiesiołku z Oeparolu. Na pewno najważniejsza jest dobra dieta, ale mi jakoś i do tego brakuje motywacji :/ Nie będę ściemniać, że się dobrze odżywiam, ale nie jest to też skrajna patologia typu cola i czipsy zamiast obiadu 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo przydatny filmik:)Myślę, że wypróbuje Twoje wskazówki, co do multitask ingu już stosuje, oglądanie konferencji TED lub seriali przy prasowaniu jest dla mnie połączeniem przyjemnego z pożytecznym:) Pozdrawiam, Paulina

Karolina
Gość

Jesteś przemiłą osobą! Jejku mogłabym Ciebie słuchać i słuchać. Maniera jest cudownaa le oczka masz takie "za wodą" jakby z gorączką.Twój filmik sprawił u mnie takie kopen w dupen w zabieraj się do roboty bo matura się sama nie napisze 😀 Mówisz że jesteś chora- oczywiście wiem o co chodzi bo śledzę blog od daaawna. Ale powiedz jak rodzina na to wszystko reaguje. Choruję na zespół genetyczny. Ma on różne objawi- czasem fizyczne czasem psychiczne. Jednym z objawów jest to że nie można wstać z łóżka. Niechęć, światłowstręt i ból. No po prostu nie i już. U mnie uważane jest… Czytaj więcej »

wlosowo-kosmetycznie
Gość

Świetna stylizacja siostry!

pidzamowa
Gość

Plus dla Zuzy za Sponge Boba 😉 Uwielbiam tę bajkę!

agulens
Gość

Wyznaczenie priorytetów, zabrałam się za to pod koniec roku. Jednak cieszę się, że w końcu to zrobiłam :). Myślę, że to dokańczanie spraw ( nawet tych najdrobniejszych) to świetny nawyk. Musze nad nim popracować 🙂

P.S. Wróciłam do blogowania, jednak brakowało mi tego :). Wiem, że nikt spamu nie lubi, dlatego jak będziesz miała ochotę odwiedzić mój blog to znajdziesz go poprzez nick z blogera 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jakis czas temu napisalam tu komentarz o tym, że jesteś jedną z nielicznych blogerek, które jestem w stanie czytać. Dziś to odwołuję i jestem tu ostatni raz z opwodu tego szmateksowego spamu. 🙁 Myślałam,eże wytrzymam. Przykro mi i życzę mimo wszystko sukcesów w blogowaniu. Blog jest dla ciebie, jako gość nie mam prawa ci niczego sugerować.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anonima pewnie zabolało to, że stać Cię na różne rzeczy, nie sam fakt ich pokazania. Albo linkowanie. Milion blogów tak robi, można zjechać kursorem w dół do samego tekstu, co za problem 😀 Ja dla odmiany chciałam pochwalić to, jak ten blog pięknie się zmienia. Nowy design, też Aniu chyba bardziej o siebie dbasz (masz piękną cerę!), coraz ciekawsze posty i rozwojownik. A pomyśleć, że kiedyś działałaś mi na nerwy.To było jeszcze w epoce, kiedy czytałam pudelka, niemodne polki, oglądałam magiel towarzyski i wtrącałam się do życia innych osób. Cieszę się, że mam ten etap za sobą i że na… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dokładnie, to się już robi blog szafiarski. Coraz mniej mądrych tekstów, tylko foty ciuchów i pod nimi ochy achy. How sweet. Nie wiem skąd aspiracje do tego by dołączyć do jakże zaszczytnego grona Jessiki Mercedes, Maffashion, Charlize Mystery…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba was pogięło, jeszcze nigdy nie było tutaj tyle rozwojowych i mądrych tekstów co kiedyś. Wskażcie mi inny okres 30 dni, gdzie było tu tyle tekstów z mądrymi przemyśleniami co teraz.
Stówkę stawiam, że nie dacie rady.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, czasami współczuję Ci czytelników. Domagają się tekstów 'z przemyśleniami' a ich nie dostrzegają. A jeśli dostrzegają – tym bardziej źle świadczy o nich, bo 'patrzą a nie widzą'.
A kiedy napiszesz tekst z przemyśleniami, to piszą o tym, jaki materiał ich uwiera (odnoszę się do pięknego, metaforycznego tekstu o bawełnianych gaciach).
Współczuję, to musi być denerwujące czytać te wszystkie komentarze, które świadczą o niskim intelekcie komentujących…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skasowałem komentarz, którego autor nie rozróżnia czasu przeszłego od teraźniejszego, popisał się ignorancja i indolencją.
Od tej pory komentarze zawierające wnioski oparte na błędnych przesłankach (bo komentujących nie potrafi czytać) będą usuwane.
Pozdrawiam, moderator

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czemu jesteś taka smutna i przygaszona na tym filmiku?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania codziennie zmaga się z bólem i jest chora, to chyba oczywiste. Pisała o tym ostatnio.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mogłabym słuchać jak mówisz nawet i pół godziny, masz bardzo przyjemny głos i ta maniera jest wg mnie swego rodzaju zaletą bo jeszcze bardziej umila słuchanie 🙂 Postaram się zastosować do Twoich rad, chociaż i tak jest u mnie lepiej z czasem niż ostatnio- chodzę do liceum i narzekałam że nie mam czasu na odrabianie zadań czy naukę po szkole… przy jednoczesnym spędzaniu po 2 h dziennie przed kompem np na fejsie czy bestach 😀 Od kiedy zmieniłam priorytety i stosuję zasadę 'najpierw obowiązki, potem przyjemności' nagle okazało się, że z czasem nie jest tak źle 😉

Świnka
Gość

A ja myślę, że wszystko jest kwestią organizacji. Multitasking też supersprawa 😉 Ja mam wymagające studia, techniczne ale jakoś udaje mi się pracować, biegać, blogować, oglądać filmy itp. 🙂 ps. Nie słyszę niczego dziwnego w Twoim głosie 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

kolejny raz nie zdałam prawa jazdy,jestem załamana;<

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie martw się 😉 ja w te wakacje będę trzy miesiące tyrać w Niemczech na mój 12 egzamin 😉 każda porażka sprawia że jesteśmy bogatsi w doświadczenie, uczy nas pokory, przyjmowania od losu (bo prawo jazdy głównie zależy od szczęścia, dnia, pogody, sytuacji na drodze) tego co nam oferuje z wdzięcznością i traktowania wszystkiego jako doświadczenie 😉 PS Koleżanki które zdały za pierwszym, nie jeżdżą, nie stać je na samochód i mogą jechać tylko jak tatuś jest obok mimo że już dawno są po 20stce.

Natalia Kurowska
Gość

nie wiem ile egzaminów już oblałaś, ale ja zdalam za 3 razem. dla jednego to dużo dla drugiego to mało. dla mnie to była osobista porażka .ale jestem dużo lepszym kierowcą niż pewna bliska osoba która zdała za pierwszym. ale fakt jest jest to przykre. trzymaj się i nie poddawaj na pewno zdasz! 🙂

Seldirima
Gość

Ja na razie oblałam pierwszą teorię, a na następny raz czekam, aż będę miała mniej na głowie 😉 Po co wywalać pieniądze w błoto licząc na łut szczęścia. Btw to dzisiaj po raz kolejny spotkałam się z ewidentnym łamaniem przepisów u kierowców (zasady parkowania, zatrzymywania, itd.) i zastanawiam się czy oni w ogóle mieli kiedykolwiek kodeks w ręce :/ Do tego w tym rejonie policja przejeżdżała ze 3 razy w ciągu 3 godzin i akurat nigdy nie trafili na łamiących przepisy 😉 Farciarze…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Siostra jest bardzo zgrabna! Fajne ciuszki wybrała 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo Cię polubilam Aniu, jesteś mądrą dziewczyną

Lexie
Gość

Ja się trochę wyleczyłam z perfekcjonizmu w liceum. W gimnazjum zawsze musiałam być ze wszystkiego najlepsza. Brałam udział w wielu konkursach z różnych dziedzin, jednak w żadnym nie udało mi się zająć znaczącego miejsca. Dopiero później zrozumiałam, że to prowadzi donikąd. Być dobrym ze wszystkiego to być dobrym z niczego. W liceum skupiłam się na jednej dziedzinie, w której byłam najlepsza i dziś są tego efekty 🙂 Przestałam się przejmować ocenami z historii, wosu i innych przedmiotów które mi zwyczajnie nie były potrzebne w realizacji planów na studia. Dzisiaj się z tego bardzo cieszę, bo dobrze zdałam maturę i jestem… Czytaj więcej »

Happy Day
Gość

Wszystko ładnie pięknie i w ogóle ale z jednym się nie zgadzam:)odnośnie przykładania się do projektów:) …. nieraz jest tak, że mam dużo większą wiedzę na jakiś temat niż kolega a dostaję niższą ocenę niż on. Ale to nie znaczy, że powinnam nie dać z siebie wszystkiego. Oceny nie pomogą nam w życiu zawodowym. Studia to już nie podstawówka kiedy po ocenach oceniało się ludzi. Ważne jest to co potrafimy i co robimy poza nauką…(chodzi o pracę indywidualną)…a nie to jakie mamy oceny. Przynajmniej ja jako ścisłowiec mogę powiedzieć, że to ile damy z siebie procentuje a nie nasze oceny:)… Czytaj więcej »

Healthy Life Connoisseur- martynika
Gość

O jak miło Cię zobaczyć "na żywo!"

emajla
Gość

Twój głos mnie usypia 😀 A co do treści filmiku, to zgadzam się, wszystko zależy od priorytetów.
Co do wielozadaniowości – nie przemawia do mnie słuchanie audiobooka czy oglądanie serialu podczas prac domowych. Wtedy na niczym dobrze się nie skupiam. Natomiast książka w autobusie? Jak najbardziej 😀

Agata Z
Gość

Wow bardzo fajnie się Ciebie słucha 🙂 spodobalo mi się to, że kiedy straciłaś wątek nie wyłączyłaś kamery ale odszukałaś szybko w myślach co jeszcze miałaś powiedzieć, dużo osób robi przerywniki w swoich filmikach, co akurat mi nie przypada do gustu.
Gratuluje filmiku 🙂
Pozdrawiam 🙂

Ola
Gość

Twój blog jest bardzo inspirujący, czytam go od niedawna co zachęciło mnie do wskrzeszenia swojego ! 🙂
A i bardzo przyjemnie się Ciebie słucha 🙂 czyta z resztą też 🙂

Pozytywna28
Gość

Aniu, jesteś moim guru 😀 No wymiatasz dziewczyno 😉 Dzięki mojemu uporowi i Twojej wirtualnej pomocy rok 2015 będzie świetny 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zuzi ma fajny styl, pozdrów ją 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, mogłabym napisać do Ciebie na maila?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chodzę z Twoją siorką do szkoły, ma styl i wszyscy ją znają 😀 Szkoda, że nie prowadzicie bloga razem 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, nie masz żadnej maniery w głosie, jeśli tak uważasz to jesteś w błędzie, bo każdy mówi na swój własny sposób np: niektórzy nie wymawiają "R", inni chrząkają bez przerwy, jeszcze inni mają nerwowe tiki podczas mówienia. Ja mam kłopoty z zatokami (chroniczne zapalenie zatok) i zawsze mam katar (prawie) i też mogłabym powiedzieć że mam manierę w głosie… Chciałabym Ci podziękować za super wpisy – ten o rozwojniku i że dzięki Tobie odkryłam sheinside 🙂 Miło się Ciebie słucha i miło czyta. Aniu jesteś najlepszą polską blogerką, bo wnosisz dużo w życie innych, a nie tylko promujesz siebie aby… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z punktu widzenia wad wymowy, to ewidentna maniera jest, ale sporo osób ma manierę, nie ma co za nią przepraszać;]. Logopedą nie jesteś, w radiu nie pracujesz, więc nie musisz się tym martwić:). Ważne, że da się Ciebie zrozumieć i masz coś ciekawego do powiedzenia. Ja generalnie jeżeli chodzi o głos polskich blogerek, to jestem w stanie znieść tylko Maxineczkę i Anwen (Anwen słyszałam tylko w DDTVN), a tak to większość głosów mnie denerwuje:P

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Duża racja z tymi studiami, szkoda, że człowiek uczy się tego po czasie. Chciałabym na 1. i 2. roku wiedzieć o studiach to, co wiedziałam na 4. i tak się nie przejmować:) Fakt, że siedziałam na uczelni od rana do nocy, ale przynajmniej wieczorami nie musiałam nic robić, gdy stwierdziłam, że nie muszę być perfekcjonistką. Po tym odkryciu oceny wcale nie spadły;). Za to przez pierwszy rok studiów nie miałam ani internetu ani telewizora, więc nawet dużo się ucząc nie wiedziałam, co ze sobą robić:).

Pozdrawiam
Grocrafty

Ania S
Gość

Masz bardzo przyjazny głos 🙂 A Twoja siostra, to w tych lekkich ubraniach pozuje do zdjęć na dworze, na tym zimnie :P? Jeśli tak, to ja sobie tego nie wyobrażam – zsiniałabym z miejsca w takim stroju:P

Ania S
Gość

Mimo wszystko podziwiam Zuzie, bo ja bym zamarzła (nie mam kompletnie odporności na zimno, a najlepiej mi w temp. powyżej 35 stopni) 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja jestem z tych wiecznie narzekających na trudne studia i brak czasu na cokolwiek poza nimi. Ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że pracuję nad sobą w tym zakresie 🙂 Studiuję raczej techniczny kierunek, mam wiele kolokwiów, wejściówek, a na laboratoriach można u nas wylecieć z zajęć za najmniejszy błąd w zależności od humoru prowadzącego.I 3 dni w tygodniu siedzę na uczelni od 8-19. Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnio odkryłam, że to nie wina studiów, tylko kiepskiej organizacji i wiecznego zmęczenia (na które nie pomaga 8,9,10 czy nawet 13 godzin snu – przetestowałam już chyba wszystkie opcje ). Czy… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie pomaga yerba mate 🙂 A jak masz chroniczne zmęczenie, to może brakuje ci np. magnezu? Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale ze mnie gapa, zupełnie nie zauważyłam tego w wątku w komentarzach wyżej 🙂 Dziękuje za odpowiedź.Może zmiana diety to byłby faktycznie dobry pomysł dla mnie, muszę więcej o tym poczytać.

W zasadzie w tym momencie chodzi mi tylko o przebrnięcie przez sesję, bo podejrzewam, że jestem takim zombie przez zbagatelizowaną przez kilka lat arytmię+ kilka innych bonusów, których lekarze niestety nie ogarniają. W każdym razie po sesji zamierzam dać medycynie drugą szansę i może jakoś będę normalnie funkcjonować 🙂

Pozdrawiam,
Anna

bumi bubi
Gość

Aniu, polecisz strony z konkurami?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, mam prośbę, wrzucaj mniej zdjęć ubrań :/. To robi się męczące..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Aniu, czy mogłabyś napisać coś więcej(choćby krótko w komenatrzu) o multitaskingu? Pisałaś kiedyś, że potrafisz robić kilka rzeczy na raz, przez co niektórzy czują się przez Ciebie olewani. Mam z tym duży problem, bo w moim związku to ja się czuję tą olewaną, ciężko mi to przeskoczyć.
Dominika

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, czy możesz rozważyć napisanie dwóch dłuższych tekstów o:1) Jak wychowywali Cię Twoi rodzice, jak się do Ciebie odnosili, motywowali, rozwiązywali konflikty, jakie wartości wpajali, że dziś jesteś osobą mądrą, ambitną, pracowitą, asertywną i przede wszystkim wiedzącą czego chcesz od życia. Jak to jest, że jesteś dla siebie motywatorem wewnętrznym? Ja często nie jestem asertywna, nie wiem czego chcę dla siebie, a wychowuję maluszka, może mi coś podpowiesz?2) Kiedyś wspominałaś, że byłaś uczona jak wykorzystywać argumenty i je rozwijać w pracy pisemnej. Może coś na ten temat oraz jakie są zasady lekkiego i ciekawego "pióra", może też ciekawego doboru słów,… Czytaj więcej »

Let's make it easier
Gość

skad te turkusowe buty z thumbnail'a filmiku????

Anonimowy
Gość
Anonimowy

NIE PRZEJMOWAĆ SIĘ PIERDOŁAMI!! Moje wyzwanie na ten rok, ba – na całe życie… Tak tak, drzemie we mnie mnóstwo z perfekcjonisty, ale od pewnego czasu wypleniam to z siebie. Od tego czasu czuję, że jestem… spokojniejsza. Nie szukam usprawiedliwień dla nieróbstwa, ale jednocześnie – nie wpadam już tak łatwo w panikę, gdy wiem, że mnóstwo rzeczy mam jeszcze do zrobienia etc. Mieć, mimo wszystko, prawo do błędu i umieć sobie w pewnym momencie niejako "pozytywnie odpuścić" (po prostu przyjąć postawę, że swoje zrobiłam – a reszta: niech się dzieje, co chce!) – naprawdę kojące uczucie.A że studiuję prawo i… Czytaj więcej »

mikatwist
Gość
mikatwist

Witaj Aniu. Bardzo podoba mi się Twój płaszczyk i nawet sama się na niego jakiś czas temu czaiłam ale zawsze jak kupuje na takich stronach to boję się o rozmiar bo raz pasuje S a raz trzeba zamówić L… Jak rozmiarowo on wygląda? Mam 163cm i generalnie ubieram się w Ski:) Byłabym wdzięczna za pomoc!
Pozdrawiam serdecznie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja ostatnio zauważyłam, że wymówka " nie mam czasu" jest bzdurną wymówką usprawiedliwiającą własne lenistwo (wiem mega odkrywcze :D), ale sama złapałam się na tym, że mówiłam " nie mam czasu umyć naczyń" czy " nie mam czasu poskładać od razu ubrań" a tak naprawdę po dniu w pracy po prostu mi się nie chciało. Nie chciało mi się poczytać książki, podziergać, posprzątać od razu po sobie, umyć naczynia po obiedzie a później wszystko się nawarstwiało i tylko się denerwowałam. I wiele ludzi też swoje lenistwo usprawiedliwia brakiem czasu. Raz pochwaliłam się jakie cudowne efekty daje regularne stosowanie olejku rycynowego… Czytaj więcej »

Kamila z Kreatornia Zmian
Gość

Wyleczenie z perfekcjonizmu to najtrudniejsze zadanie. O ile w niektórych aspektach już przywróciłam się do porządku, o tyle w innych właśnie nie potrafię. Zwykle stawiam przed sobą stoper, daję sobie X minut i tyle ile zrobię musi dać zadowalający efekt. I znów, czasem działa czasem nie 😉 Ciężkie życie perfekcjonisty 🙂 Pamiętam też, że z blogiem zwklekałam jak Twoi znajomi…wordpress czy blogspot, jaka nazwa, o czym pisać, a jak nikt nie będzie czytał itd. Ludzie mają te same obawy 🙂

Previous
Jak ubrać się na studniówkę? Dlaczego nie byłam na własnej?
Jak Ty to robisz, że masz czas na wszystko? [FILM]