Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Last days

Hej… Czasami mam potrzebę napisania czegoś dużo luźniejszego i tak też będzie dzisiaj. Trochę bzdetów, trochę o tym, co u mnie 🙂

Ostatnio nie było tutaj cyklu “się działo” ani innych podsumowań tygodnia – pochłaniała mnie masa większych i mniejszych spraw.

Tak się pięknie złożyło, że udało mi się odwrócić proces “umierania” płuc i nawet to, co się podziurawiło, zaczęło odrastać. Powinnam skakać z radości, ale nie mam za bardzo sił 😉 To co się we mnie dzieje jest mega wyczerpujące, a trafiło na podwójnie zły okres czasu – pisanie magisterki i nadchodzącą zimę, którą jako istota ciepłolubna znoszę zawsze słabo. Znaczy się płuca cierpią. Mówiłam kiedyś, że prawie w ogóle nie umiem oddychać nosem? Od razu kręci mi się w głowie 😀

Jestem w śmiesznej sytuacji, kiedy ciało chce spać, a dusza tańczyć. Nie jestem jak Duracell – jestem jak zwykła bateria 🙂

Z tego powodu, większość planów na planach się kończy. Wymyśliłam sobie bardzo ciekawy temat pracy magisterskiej, bo będę pisała o postawach twórczych uczniów Czyli nie o samej twórczości, a o pewnym nastawieniu. Wszystko wskazuje na to, że (jeśli główne badania wyjdą jak kilka prób i pilotażowe), że uczeń w I klasie jest bardziej twórczy niż ten, który jest w III. Szkoła niszczy postawy twórcze i wtłacza w ramy.

Szkoda strasznie, bo dzieci mają tak wielki potencjał! Chciałabym prowadzić więcej różnego rodzaju zajęć, ale poza terapią nie mam za bardzo czasu na wolontariat. Szkoda, bo bardzo go lubię…

zobaczcie na to :

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Post użytkownika Aniamaluje.

Robimy różne scenki :

Czasami się bawimy :

Z tym ogórkiem, to zabawa jest mega prosta – przyklejamy komuś na czoło nazwę jakiegoś warzywa. Uczestnik może zadawać grupie tylko pytania na tak i nie

Np. “Czy jestem okragły?’ . Są różne wariacje, można zgadywać postaci z bajek, celebrytów, zwierzęta. Świetna zabawa 🙂

Ten pomysł bardzo mi się podoba – Skrzynka Zaufania w jednej ze szkół. A po prawej jedyne zdjęcie jakie zrobiłam na spotkaniu z Rzecznikiem Praw Dziecka, jestem fotografem na medal, co nie? 😀

Mój mikołajkowy prezent dla siostry – sama wybrała

BLUZA: KLIK 

Ah, dwa ogłoszenia :
Zgłaszacie,że chcecie kupić moją książkę na święta… kto z Bydgoszczy  – może próbować dorwać mnie w poniedziałek przed 12:30 lub po 14:15 przez jakieś 15 min maks. niestety 🙁 Tylko proszę o informację na priv przez fanpage aniamaluje.

Kto z Warszawy – 20.12 będę na Blogowigilii, mam nadzieję, ze spotkam wielu z Was. A kto nie będzie na blogowigilii, to będę w Warszawie już od ok 12stej, więc może też się uda.

I last but not least…

ulubionym oprawiaczem humoru są przecudowne rajstopy, które sprawiają, że mordka mi się śmieje od ucha do ucha :

Można je kupić tutaj, ale lepiej nie klikać, bo naprawdę kuszą 🙂 

A ja szybko odpowiadam na komentarze i robię sobie kolejną herbatkę  z imbirem i wracam pod koc :).

Mam nadzieję, że szybko wrócę do regularnego pisania.

Wish me luck!

Uściski, Ania

61
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
29 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyMada:)Polowanie na zdrowieOlfaktoriaSeldirima Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ogórek i rajstopki rządzą 😀
A tablet Play rozłożył mnie łopatki. Lubię poczytać czasami luźne posty bo wtedy czuję, że jesteś normalną osobą, a nie samorozwojowym robotem 🙂

Patrycja Malinowska
Gość

Ja będę w Warszawie już od czwartku 😉 Więc może się uda spotkać wcześniej
Te rajstopy kuszą mnie od dawna, a rano byłam na tamtej stronie i już wylądowała w ulubionych. Zastanawiam się tylko jak tam z płatnościami jest. Nigdy nie zamawiałam z zagranicy, a widziałam, że przesyłka gratis. A jak Aniu z jakością?

Patrycja Malinowska
Gość

Oj ja też się cieszę 😀
Przeczytałam cały tamten tekst i mam pytanko, płacisz coś za przelew w banku?

Balbina Ogryzek
Gość

Tak strasznie żałuję, że nie będę na blogowigilii… mam nadzieję, że trafi się jeszcze jakaś okazja do poznania Cię 🙂 Świetne to poncho, chętnie bym sobie w nim posiedziała 😀 aktualnie jestem owinięta kocem i rozgrzewam się herbatą 🙂

Polowanie na zdrowie
Gość

Fajna zabawa z tym ogórkiem, my się bawiliśmy w szkole w kalambury.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wyglądasz jak rasowy nietoperz 😀

pidzamowa
Gość

Ty masz problem z oddychaniem nosem, a ja buzią 😉 Stąd uzależnienie od kropli do nosa po każdym katarze… ale już 6. dzień odwyku i jest lepiej!

Aniuuuu, mam dla Ciebie świąteczny deal, który właśnie wymyśliłam 😉 Ty mi w prezencie przyślesz Twoją książkę z dedykacją, a ja Ci wyślę wiosną mój tom 😉 A będzie wiosną na sto procent!

pidzamowa
Gość

tak ;)) napisałam projekt, dostałam pieniądze ze Stypendium Kulturalnego Miasta Gdańska i do końca czerwca muszę się wyrobić, ale raczej będzie wcześniej, bo teraz ogarniam sprawę wydawcy i do końca stycznia już będę wiedziała gdzie wydaję i ruszam 🙂

Ania_S
Gość

Mi też jest ciągle zimno, więc w tym Cię bardzo dobrze rozumiem :/ Ale mi to w sumie ciepło jak jest ponad 30 stopni (w najlepszym komforcie cieplnym byłam przy 38 stopniach, jak się wybrałam na rolki – wreszcie mnie dogrzało :P). Ale z tym nieoddychaniem przez nos to bardzo Ci współczuję 🙁 A te rajtki cudne 😉

Mona Te
Gość

AAA, to się spotkamy na BlogoWigilii, moja droga 😀

almondcake
Gość

O, kupiłam te rajstopki rok temu, ale są ciężkie do skomponowania w stroju, żeby nie wyglądały dziwacznie. Miałam je przez ten czas może z 4-5 razy 😉

Niedopowiedziane
Gość

A rajstopy z czym nosisz?

Karola
Gość

Ponczo jest świetne. A kocie rajstopy są zabawne, urocze i prawie sama je kupiłam, a potem doszłam do wniosku, że jednak nie – i tak ich nie włożę, bo wszystkie moje ewentualne spódnice sięgają za kolano i szkoda żeby ich nie było widać.

Przy okazji – dziękuję, że mogłam dzięki Tobie poznać legimi! Zdążyłam przeczytać Twoją książkę, bo to był mój główny cel, ale zostaję na długo w tamtym serwisie. Super sprawa, bo mieszkając obecnie za granicą mam tanio dostęp do polskojęzycznej literatury.

:)
Gość

Aniu czy poznałaś jakieś nowsze metody na swoje problemy z płucami ? Pytam bo sama mam podobne. Był okres że dzięki Twoim radom udało mi się na jakiś czas zastopować gluta, ale w tym sezonie powrócił ze zdwojoną siłą.

:)
Gość

Mi jedna lekarka dała kartkę z ćwiczeniami oddechowymi, gdy robiłam regularnie to pomagało. Ehs wszystko w naszych własnych rękach. Chyba znam już swoje noworoczne postanowienie :))

Eowina1818
Gość

Mam takie same rajstopki kotki 😉 Dostałam od mojego narzeczonego na Mikołaja 🙂

Agnieszka Rumińska
Gość

A mnie nie wierzyli ani lekarze ani koledzy w liceum kiedy miałam temperaturę 34,8. Dla niektórych ludzi takie coś wydaje się zwyczajnie niemożliwe! Teraz na szczęście dzięki zmianie diety, ruchowi i luzowi psychicznemu temperatura w normie, wyniki w normie. Ale potrzeba było na to 10 lat pracy…:-)

Aleksandra Pobrotyń
Gość

Dziwny przypadek Ani Kęski? 🙂

EndlessEm
Gość

Na czym dokładnie polega ta skrzynka zaufania? Sam pomysł wydaje się bardzo ciekawy o ile jej głównym zadaniem nie jest leżenie i niesie za sobą jakieś "większe" korzyści.
A rajstopy są świetne! 🙂

joule
Gość

Już się nie mogę doczekać, żeby poznać Ciebie i blue kangaroo! Przy takim nawale osób pewnie trudno będzie pogadać, zobaczymy.
Nie miałam pojęcia, że masz aż tak niską temperaturę ciała. Tak na logikę powinno Ci się wydawać, że jest cieplej, przez mniejszą różnicę temperatur ciało-otoczenie. Ale moja logika czasami nie wyrabia;p

M
Gość
M

ile czasu szły rajstopy? chętnie kupiłabym siostrze 🙂

M
Gość
M

wiedziałam, że gdzieś je widziałam! dzięki wielkie, skoczę do sinsaya 😉 ale wydaje mi się, że jest niezłe przebicie cenowe. aż tak mi się nie spieszy, na urodziny jako dodatek też będą idealne, bo ma w Nowy Rok 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też czasem tak miewam, że czuję jakby zimno było we mnie i nie mogę się w żaden sposób rozgrzać. Dziwne uczucie.

tlusta_papuzka
Gość

I always wish you luck 😉
Fajnie wyglądasz jako Buka / nietoperek.

A 'last days' tak mi się skojarzyło: https://www.youtube.com/watch?v=JY20_fb4pFI

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam takie pytanie trochę z innej beczki czy w liceum bylas na profilu chumanistycznym?

Carrie
Gość

Aniu, lubię czytać gdy piszesz o dzieciach, wolontariacie czuć, że będziesz kiedyś prawdziwą nauczycielką z powołania 🙂 Porównanie z baterią i z buką szczerze mnie rozbawiło, znów jestem nieobiektywna, bo mi się takie rzeczy oversize bardzo podobają. Kiedy będziesz miała czas i ochotę to proszę o więcej takich luźnych tekstów, brakowało ich!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tez tak czuje 😀 Mogła by uczyć moje dzieci 🙂

Wdowa Po Stalinie
Gość

bombowe rajstopki! ♥ w ogóle to fajna zabawa z dzieciakami 🙂

Karolina W
Gość

Rajstopy są ekstra! 🙂

Barbara
Gość

Wybrałaś temat bardzo podobny do zakresu mojej pracy licencjackiej z ubiegłego roku 🙂 . Trzymam kciuki za realizację 🙂 .

marika
Gość

Oj ten kocyk-również jestem ciepłolubna,ciekawa jestem,czy pasowałby mi.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu zrobiłabyś jakiś post o metodzie Montessori? Małe wprowadzenie w temat i jak to póżniej wygląda gdy dziecko, które ukończyło taką szkołę idzie do gimnazjum 🙂

Seldirima
Gość

Myślisz, że te rajstopy na grube nogi byłyby dobre? Mam na myśli uda jakieś 65cm 😉 Chociaż pewnie kotki by się mega rozciągnęły wszerz?

Olfaktoria
Gość

Czyli jednak będziesz w Wawie – świetnie! W takim razie zapraszam do siebie! 🙂

Polowanie na zdrowie
Gość

Hej :-). Może troszkę nie na temat – dostałaś ode mnie e-mail. Bardzo mi zależy byś przeczytała i odpisała. Jeśli nie pamiętasz, mój e-mail to tyiu93@gmail.com :-). Wiem, że masz natłok wiadomości w skrzynce elektronicznej, stąd się tutaj ''przypominam'' :-).

Mada:)
Gość

No to jest baardzo smutne że szkoła tak niszczy kreatywność u dzieci. Zostaje rozwijanie tych zdolności w domu i na jakiś zajęciach dodatkowych.

Rajstopki są mega <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja nie umiem się rozgrzać "sama sobą'. Nawet jeśli przemarznięta wejdę na godzinę pod 5 puchowych kołder, to nic nie da – dalej będę się telepać. Zimno, które raz ogarnie, przejmuje władzę. Moja"wewnętrzna kotłownia" nawala… Muszę to zimno przeganiać "aktywnym" ciepłem z zewnątrz – gorąca kąpiel, tulenie się do grzejnika. Tak, jakbym była pustym naczyniem, które przejmuje właściwości wlanej doń cieczy. – To było w ramach przedstawienia się 😉 Zmarżluch do zmarżlucha 😉 A teraz z serii 100 pytań do: Aniu, a powiedz, czy rozgrzewasz się… zapachami? Stosujesz jakieś olejki aromaterapeutyczne, czy choćby świeczki? A czy myślisz, że mogłabys… Czytaj więcej »

Previous
Dobre bo Polskie….czyli dlaczego lubię kupować z Chin
Last days