Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Jak szybko i skutecznie poprawić sobie humor? :) Moje metody

Rano dzwoni budzik, a ja nie mogłam całą noc zasnąć. Zerkam za okno – ciemno. Ubieram się, wychodzę z domu i wypełniam swoje obowiązki. gdy wracam – znów jest ciemno.

Czasami nie trzeba wiele, by dać się przytłoczyć codzienności. Wystarczy, że ktoś zalega Ci z wypłatą, inny ktoś krzywo na Ciebie spojrzy a autobus nie przyjedzie. Każdy ma inną odporność i na każdego działa inny zapalnik.

Ja mam domyślnie niską temperaturę ciała i z nadejściem zimy czuję się jak niedźwiedź, który powinien zapaść w sen zimowy. Przykryć się kocem i obudzić się wiosną. Mój organizm ma większą potrzebę odpoczynku, regeneracji. Ostatnio bardzo poważnie rozważałam emigrację w cieplejsze rejony 😉 Wiecie, słońce, plaża i owady przenoszące groźne choroby 😀


A na poważnie – zima naprawdę mi nie służy. Dużo łatwiej mnie zimą “zapalić” i czasami jestem chodzącą draską, czekającą na iskrę aby móc wybuchnąć. Szczególnie, kiedy spotykam się z rzeczami, które ode mnie nie zależą.


Wiem jednak, że poddawanie się tym stanom to stroma droga w dół. Łatwiej zjechać niż się wspiąć. Od razu uprzedzam, że osoby w większym “dołku” proszę o kontakt z psychologiem, nie ze mną 🙂 Żeby była jasność 😉


Jakie są moje sposoby na poprawę humoru i dobry nastrój?

1.Taniec. Lubię sobie potańczyć. Tutaj zaskoczę, bo wcale nie do muzyki Queen 😀 Och, do tańca może być najgorsza rąbanka nawet, ale najlepiej biodra mi się ruszają do Shakiry i niech tak zostanie. Tylko wiecie, bez oszukiwania – jak nie da się iść gdzieś potańczyć, bo np. zdrowie nie pozwala czy coś takiego, to tańczymy w domu i nie ma że boli.

2. Ubierz się ładnie

 SPODNIE : BERSHKA,  BOTKI : PRIMARK , KOSZULA : TUTAJ

Jak widać – modelki to ze mnie nie będzie 😀 No i ubiór nie zdążył jeszcze zadziałać, ale generalnie chodzi o wszystko to, co zawarłam w tekście :

ŻYCIE JEST ZA KRÓTKIE NA BAWEŁNIANE GACIE

3. Jedzenie! Och,każdy ma coś innego, co sprawia, że przenosi się myślami do dzieciństwa. Zaskakujące jest to, że większość mojego comfort food to sam gluten. Cóż, na szczęście mi nie szkodzi. Mój numer jeden na gorsze dni to pierogi. Nie ważne czy polskie, czy ravioli czy tortellini. Najpiękniej jeśli są domowej roboty, bo robi się prosto. Na mnie lepienie pierogów działa bardzo…kojąco 🙂 Serio mówię – na ciasto tylko mąka i gorąca woda + kilka kropli oleju i szczypta soli. Ale wyrabianie ciasta relaksuje mnie w jakiś niepojęty sposób i sprawia, że wszystkie stresy idą sobie precz. A potem lepienie – wtedy już nie ma we mnie żadnego stresu 🙂 Samo zajadanie się jest  zaś piękną nagrodą 🙂 

4. Drzemka. Czasami zaszycie się pod kocem i sen naprawdę działają cuda! Proste i darmowe. Znikasz a jak się obudzisz, to nie pamiętasz już co Cię wkurzało. Na mnie działa 🙂


5. Ludzie. Właściwi ludzie to podstawa. Czasem wystarczy porozmawiać, czasem obecność jest wszystkim co potrzebne. Siedzenie samemu jak kołek nie jest dla mnie rozwiązaniem 🙂 

6. Przytulanie.  Ma zdecydowanie wielką  moc! Dzięki niemu wyzwala się oksytocyna, spada ciśnienie krwi, ucieka stres. Przytulając się odczuwasz błogość. 

zdjęcie : tumblr

Jak nie masz partnera, to przytul się do psa,kota czy rodzica 🙂

7. Coś słodkiego
Czysta reakcja chemiczna, dla mnie musi to być coś czekoladowego. 

Spojrzenie wyraża tęsknotę za czekoladą.


8. Wdzięczność. Uwielbiam ją praktykować i stawia mnie do pionu w trudnych chwilach.  Krótkie spojrzenie wstecz i wraca poczucie sensu. Odsyłam do tekstu :

 ĆWICZENIE KTÓRE SPRAWI, ŻE MOMENTALNIE POCZUJESZ SIĘ BARDZIEJ SZCZĘŚLIWY

9.  Piękny zapach – zawiodę fanów perfum i luksusowych woni – ja mam prosty węch i moje zapachowe potrzeby w pełni zaspokaja olejek grejpfrutowy, bo budzi do życia w mgnieniu oka, lawendowa sól borowinowa do kąpieli,bo nic tak nie zdejmuje z człowieka stresu jak wanna z gorącą wodą 🙂 

10. Ciepło. Ten sposób działa na mnie  bardzo dobrze, bo moje “humorki” nakręca właśnie zimno 🙂 

Coś przytulnie ciepłego,osłaniającego i miękkiego załatwia sprawę.

 SPODNIE : BERSHKA,  BOTKI : PRIMARK , KOSZULA : TUTAJ FUTRZAK : TUTAJ

Zły dzień, gorszy humor – zdarza się każdemu. Zastanów się, co możesz zrobić aby go odwrócić i zrób to. Na mnie działa :

Miękkość kota, 

gorąca woda w wannie,

 męska ręka z widocznymi żyłami, 

słodycz czekolady

zapach pieczonego jabłka z cynamonem

gościnna ciepła klata,

muzyka Queen,

mail od kogoś, komu pomogłam odmienić życie,

bezreflyksyjne bicie rekordów w jakiejkolwiek gierce

widok świątecznych światełek

i frytki z KFC.

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

117
Dodaj komentarz

avatar
69 Comment threads
48 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
meri kotaniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

hi hi 😀

Paulina
Gość

Ech, zima to też nie jest mój najlepszy czas… W poprzednim wcieleniu musiałam być chyba niedźwiedziem, bo najchętniej zakopałabym się gdzieś i przespała wszystkie te zimowe miesiące…

Większość Twoich sposobów na poprawę humoru sprawdza się i u mnie, ale dodam jeszcze jeden:
zaparzyć pyszną, aromatyczną herbatkę, zakopać się pod kocem i obejrzeć ulubiony film 🙂 Moim corocznym rytuałem jest oglądnie w ten sposób "Czekolady" z Deppem i Binoche, ale fajną, babską komedią romantyczną też nie pogardzę 🙂 BTW, wczoraj oglądałam "Walk of Shame", zdecydowanie się nadaje! 🙂

Mila
Gość

Bardzo fajnie napisane z większością się zgadzam:) ale na mnie nie działa męska ręka z widocznymi żyłami… tzn. działa, ale wkurzająco 😀 Zwłaszcza jak widzę jak krew pulsuje to mnie bierze, ogólnie jestem nadwrażliwa na powtarzające się czynności i jak ktoś stuka nogą o krzesło, albo powtarza te same słowa więcej niż 5 razy to mam ochotę stuknąć go krzesłem w twarz 😛
No i nie pomaga mi drzemka, bo po jestem taka rozmemłana i nie do życia, cały dzień zmarnowany, bo mam jeszcze gorszy humor 🙂 Za to wolę się wcześniej położyć spać.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hamuj się Milena, w twarz … krzesłem, niezły z ciebie zbój i chuligan, mam nadzieję, że wreszcie ktoś ukróci ten twój chamski charakterek i wulgarne zachowanie

Mila
Gość

Hahah "zbój i chuligan" jak słodko 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mogę napisać twoim ulubionym żargonem, stosowanym przez ciebie na twoim pseudoblogu : cham i prostak

Mila
Gość

Jak masz coś do mnie to napisz mi długiego e-maila albo list (może też być miłosny). A nie zaśmiecasz bloga Ani swoimi wywodami jaka jestem chamska i wulgarna, jak Ci nie pasuje to w Internecie jest milion innych blogerek, na pewno znajdziesz taką, która Ci odpowiada 🙂 Jak Cię tak boli moja osoba to zgłoś to na blogową policję.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mila, a to nie mizofonia?;)

Jak tak to witaj w gronie;D

Tegenaria

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Miękkość kota,
gorąca woda w wannie,
męska ręka z widocznymi żyłami,
słodycz czekolady
zapach pieczonego jabłka z cynamonem
gościnna ciepła klata,
(…)
i frytki z KFC.

Na mnie też 😀

Mezalines
Gość

Mi najszybciej mija dobry humor, gdy jestem mocno głodna 🙂 A kiedy nie mogę jeszcze tego głodu zaspokoić, to wtedy idzie już lawinowo. Każda, nawet drobna rzecz jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi.
A humor poprawiają mi różne rzeczy, najczęściej jednak jest to ciepła herbata, coś czekoladowego, odcinek serialu komediowego no i oczywiście bliskość 🙂
I mam też podobnie do Ciebie Aniu, uwielbiam męskie dłonie z widocznymi żyłami. Często łapie się na tym,że patrzę na ręce mojego narzeczonego, uśmiecham się i myślę jak bardzo mi się podobają i jak bardzo je lubię.

Monika Grobelna
Gość

Mezalines, ja też nie cierpię być głodna:). Kiedy czuję, że cukier mi spada, to od razu problemy wydają się większe niż są w rzeczywistości.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mezalines jesteś jak mój ukochany 😀 jeśli jest głodny to jest zły! Więc wyciągając go na zakupy muszę go karmić 3 razy- przed wyjściem z domu, podczas zakupów starczy jakiś proteinowy baton i na zakończenie zakupów zanim dojedziemy do domu (bo przecież nie wytrzyma tych 15 minut!) 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, jesteś piękna!

anonimka
Gość

jesteś cudowna <3

Confiance
Gość

Ja ostatnio miałam koszmarny humor i byłam dosłownie bliska płaczu, ale poprzypominałam sobie niektóre Twoje teksty i to, że trzeba myśleć pozytywnie,zaczęłam też śpiewać "Wake me up before you go go" i od razu poprawił mi się humor. Nawet jak nie jest się w nastroju to trzeba myśleć pozytywnie, bo już to wiele zmienia 🙂

Monika Gabas
Gość

"czymś słodkim" to nie jest zwykła fanaberia i zachcianka, to leży w biochemii organizmu. Sprawa Ma się (upraszczając) tak : Jeden z hormonów odpowiadających m.in. za dobre samopoczucie to serotonina. Ale są tacy zły strażnicy, którzy konkurują z serotoniną o pierwszeństwo na drodze do wygenerowania sygnału do mózgu. Z kolei insulina (która wyrzucana jest z trzustki do krwi w dużych ilościach po zjedzeniu czegoś słodkiego) wiąże się z tymi konkurentami serotoniny, zostawiając jej pustą autostradę do mózgu.

No, więc czasem nawet i czekolada ma uzasadnienie, na zdrowie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Myślałam, że tylko ja tak mam z tymi męskimi rękami z widocznymi żyłami <3 😀 !!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Męskie przedramię z widocznymi żyłami *.*

ona
Gość

co jedna minka to lepsza ;), zaskoczyłaś mnie męską ręką, ja też lubię męskich facetów, a koty zdecydowanie poprawiają humor, nawet ten mój mały urwis, który nie zawsze zrobi co trzeba do piasku 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anka na żywo ma jeszcze lepszą mimikę twarzy, ma bardzo plastyczną twarz i czasami strzela zabawne miny 🙂

Sylwia
Gość

Ja bym dodała jeszcze: kawa z cynamonem i wcinanie mandarynki, spacer po mieście "wystrojonym" na święta:)), naleśniki z czekoladą!

Niedopowiedziane
Gość

Aniu, spodnie są z obecnej kolekcji? Świetne są 🙂 Tylko nie wiem czy dla mnie, bo mam uczulenie na nikiel i wszelakie guziki odpadają.

A lista świetna 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Szkoda 🙁 Fantastycznie w nich wyglądasz 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na mnie działa dobre jedzonko i kot na kolanach:) mogłabyś podać proporcje składników w cieście na pierogi ( bo mi zawsze niedobre wychodzi) ?/

Agnieszka Rumińska
Gość

Widok świątecznych światełek. Oł je, oł je 🙂 najlepszy poprawiacz humoru:-) i ładne ażurowe świeczniki z tańczącymi płomieniami świec wewnątrz – mmm rozmarzyłam się:-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Powszechnie błędnie sądzi się, że gluten może komuś nie szkodzić. Pierwszym sygnałem są częste spadki odporności, a to dlatego, że gluten uszkadza ścianki jelit – nieszczelność pozbawia dobrych bakterii i wchłanialności subst. odżywczych. No któż tak nie ma…? Tylko dla wielu osób jedzenie to strefa komfortu, nie cel sam w sobie dla życia tylko przyjemność i poczucie szczęścia – w nieszczęściu – nie zamierzają rezygnować z upodoban smakowych, które w żadnej mierze nie mają wpływu na dobre zdrowie, niestety. To są wymówki, niby chcemy być zdrowi, ale trądzik…? na pewno nie od jedzenia; wypadające non stop włosy…? trzeba kupić droższy… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale tu już były na tym blogubtrkstyno zdrowym odżywianiu 🙂

Vendelin
Gość

Gluten szkodzi, laktoza szkodzi, mięso zakwasza organizm… Może w ogóle się będziemy żywić energią z kosmosu… Tak naprawdę jakbyśmy mieli wyeliminować wszystko co szkodzi, to byśmy nic nie jedli, także bez przesady.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

równowaga jest kluczem 😉 jem gluten, a moja odporność i cały organizm są w idealnym stanie <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Martwa zywnosc? ciezko zjesc cos na zywo, chyba tylko jogurt mi przychodzi na mysl i ser plesniowy

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mylisz się, ja jem na żywo i nie są to drogie rzeczy z ekskluzywnych marketów dla snobów. Płacę za naturalnie b/g produkty tyle co wy za glutenowe. Martwa żywność to wysoko przetworzona przemysłowo i gotowana w domu. Jogurty sa przetworzone chemizowane a ser pleśniowy to też nabiał. Małą świadomość macie. Lekarze wam tego nie powiedzą, oni słabo się orientują w temacie glutenu, badań nie zlecają, hołdują tradycyjnej piramidzie i dopóki sam nie weźmiesz się za własne zdrowie, to oni nie wpadną na tę przyczynę. Znają tylko celiakię, trzymają się starych założeń. Naturopaci mogliby przejąć rolę konwencjonalnych dietetyków, mają coraz więcej… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie dziwię się, że Ania nie ma ochoty na dyskusję z tobą – czytałam Jej książkę i przestałam nawracać ludzi na moją modłę. Ja jem według diety paleo ale kontakt z innymi ludźmi pozwolił mi dojrzeć do poglądu, że każdy jest inny. Jeden ma dobre efekty na diecie wege, inny na czymś innym.
Nie jesz glutenu, jestes naturopatą? Ok, otwórz własny blog, poradnię dietetyczną, funpagge i skup tam podbnych sobie. Jak ktoś będzie chciał – na pewno poprosi o twoją radę.
Zachowujesz się jak teściowa wtrącająca się komuś do życia, odpuść
🙂

Gabrysia
Gość

Malowanie paznokci też jest niezłe, o ile umie się to robić. Krzywo pomalowane paznokcie zamiast uspokoić i poprawić nastrój potrafią niesamowicie wkurzyć.

Anita
Gość

Piękna jest ta bluzka, mega żywa, lubię takie. Wyglądasz w niej świetnie.

Też w zimie często mam dużo gorszy humor, pomaga mi sen i często myślę, że powinnam zapaść w sen zimowy i wybudzić się na wiosnę 😀 Ja wiem na pewno, że wyprowadzę się do kraju, gdzie jest cały rok cieplej 🙂 Już się wyprowadziłam do chyba najcieplejszego miasta w Polsce.

A z tym tańcem to prawda, ale ja teraz będę chodzić na jogę. Chyba prawie każdy ruch, sport dodaje nam do humoru.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam doła… od dwóch dni płaczę, bo podjęłam trudną decyzję i zamiast się cieszyć, że idą zmiany – mam nadzieje na lepsze (ileż można czytać tylko o czyiś sukcesach?), to przytłoczyła mnie cała ta sytuacja i nie mogę się spod niej wygrzebać… ot odwróciłam sobie świat do góry nogami i czuje jak krew spływa mi do głowy 😛A "ciepła klata" daleko 🙁 …Ale mam nadzieje że będzie dobrze, i u Ciebie Aniu też. Zima bywa okropna, ale do wiosny jeszcze za daleko, nie ma co na nią czekać… Wezmę sobie radę Ani do serca i dobranoc, pora odespać… Czytaj więcej »

The music of me
Gość

Na mnie uspokajająco (chyba mogę użyć takiego określenia) działa spacer. Po moich polach, łąkach, z aparatem i psem u boku. To jest naprawdę piękne gdy obserwuję sobie naturę, bez zbędnego hałasu i wszystkich innych czynników a gdy jeszcze mogę uchwycić jakiś ciekawy moment w aparacie to jestem już mega zadowolona 🙂 Miła jest też rozmowa z bliskim przyjacielem, choćby wymiana smsów- gdy moja przyjaciółka pisze coś żartobliwego od razu poprawia mi się humor 😉

Polowanie na zdrowie
Gość

Małpa ze zdjęcia, o ile się nie mylę to Rezus. Właśnie na nim (tym gatunku) odkryto czynnik Rh, stąd nazwa (Rhesus). Przytulanie jest bardzo przyjemne, o ile ma się z kim. Ja lubię śpiewać na poprawę humoru, razem z muzyką. Bardzo ładnie wyglądasz, trzymaj się :).

Polowanie na zdrowie
Gość

Zapraszam do Poznania, jak i do rozmowy np. na gg ;).

Polowanie na zdrowie
Gość

Swoją drogą czytałaś mój artykuł o ewolucji? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ostatnio mam dola chyba za dużo mysle o wyborze profilu w liceum (boję się co będzie później). Następnym razem skorzystam z twoich rad-może ulepie pierogi dla rodzinki 😉
(Dodała bym czytanie książek. Kiedy czytam mam wrażenie takiego… oderwania od rzeczywistość i malowanie – mój talent jest rowny zeru ale można uznać że to sztuką nowoczesna 😀
Ps. Kiedy zobaczyłam "Zniszcz ten Dziennik" na twojej liście musiałam go mieć! Dzięki że znalazlas coś tak fajnego 🙂 naprawdę warto kupić

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Trzy lata

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale zbędne złośliwości

Healthy Life Connoisseur- martynika
Gość

Przeczytałam "miękość kota" i od razu zaczęłam głaskać swojego, leżącego obok:)

Artinowy Świat
Gość

6, albo do przyjaciela 😉
10. Ciepło, oj ciepło, jak ja to kocham ;D

Aneta Wójcik
Gość

Jak ładnie wyglądasz na zdjęciu wyrażającym tęsknotę za czekoladą 😀 (btw w biedronce jest mega duża czekolada za niecałe 3,50zł w promocji! ) Z poprawiaczami humoru jest tak, że zawsze znajdzie się coś co może pomóc bez względu na to gdzie jesteśmy i co robimy 🙂 Mi pomaga wszystko co daje chociaż namiastkę prawdziwego domu np. gotowanie czegoś pachnącego, pieczenie muffinek, ciastek ale też czytanie książek, malowanie paznokci na ładny kolor. Przytulanie do mojego Pekińczyka niestety nie jest możliwe zbyt często bo go nie ma blisko 🙁 Zastanawiają mnie ludzie, których z doła leczą zakupy. W centrach handlowych jest tyle… Czytaj więcej »

Instytut Urody
Gość

Świetne pomysły! 🙂 Oj a czekolada zawsze poprawi humor 😀
tamizaa.blogspot.com/

Kate.
Gość

Aniu, pięknie wyglądasz i masz świetnego futrzaka 😀
I muszę się zgodzić z 2, mój wygląd, ubranie ma ogromny wpływ na mój humor, jeżeli źle się w czymś czuję, moja samoocena leeeci w dół 🙂

Mari
Gość

Te frytki na końcu są najlepsze!

Kreatornia Zmian
Gość

Ubranie się ładnie, przytulenie i rozmowa z bliskimi. To są pocieszacze najlepsze z najlepszych 🙂

Paulina R.
Gość

do mnie lepiej nie podchodzić jak jestem na granicy snu i rzeczywistości 😉 pomóc może wtedy tylko sen i to taki z piątku na sobotę, kiedy NIC mi nie może przeszkodzić, żaden budzik, żaden telefon, NIC 🙂 czekam więc na tą cudowną chwilę, kiedy padnę na łóżko i odeśpię te wszystkie nieprzespane godziny, a na chwilę obecną ruszam dalej z nauką, może do drugiej uda mi się wyrobić 🙂

1000 słów angielski
Gość

Świetne metody, a jak lepszy humor to i uśmiech, więc i dla zdrowia lepiej mieć dobry humor prawda?

Just.
Gość

Przytulanie zdecydowanie najlepsze!! Mogłabym cały czas!! <3 Mnie jeszcze poprawia humor aktywność fizyczna w tym i spacery ze zwierzakiem 😀

Egoskupiona
Gość

Przytulanie, herbata, czekolada. Czego chcieć więcej? 😉
Na mnie jeszcze bardzo pozytywnie działa tworzenie – malowanie, robienie na drutach, pisanie. Gorzej, gdy weny brak 😉

ania
Gość

Hehe, ciemno ciemno 🙂 kiedys czytalam taki cytat, ze cos jakby "wychodzisz do pracy – ciemno, wracasz z pracy – ciemno, i wyplate tez ledwo wiac" :))

Oj tak, ładny ubior tez poprawia mi humor 🙂 i gotowanie mmm. A drzemka.. boze juz zapomnialam co to znaczy. 🙁

Ania, http://pandaoverseas.com/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W kwestii remedium mamy kilka punktów wspólnych:
miękkość psa
gorąca kąpiel
muzyka – przeróżna gatunkowo, stare dobre hity, mocno kiczowate utwory (czasem potwory), ale budzące przyjemną nostalgię
czekolada (w każdej dostępnej formie)
nieźle "okablowana" ręka – tu, jak widzę, nie jestem samotną fanką 😉
Fajnie wyglądasz 🙂 chyba zajrzę do Bershki

Ania_S
Gość

Też bardzo nie lubię zimna i mam wrażenie, że powinnam się urodzić w klimacie tropikalnym. Najlepiej mi jest w temp. powyżej 30 stopni – wtedy wreszcie mi ciepło i dopiero czuję, że żyje 🙂 I nie wiem jak tu przetrwać tą zimę, ale jak gdzieś idę to mam taki zwyczaj, że kawałek drogi biegnę, to robi mi się cieplej i jestem w stanie iść w jako takim komforcie cieplnym 😛 Jeszcze nigdy nie robiłam pierogów 😛

Barbara
Gość

Kociak, herbata "Winter Time" i szaleństwo zakupów online (masła do ciała o zapachu pierniczków i cynamonów to mam na najbliższe pół roku) zawsze podnoszą mi humor 🙂 . Do tego Karmin – Sleigh Ride ( https://www.youtube.com/watch?v=lSbPJSw1MRI ) i głowa do góry 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Super wyglądasz! Widzę, że już masz styl;). Może mnie też się kiedyś uda:).

Grocrafty

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czekolada to jest to 😀

toffi popcorn
Gość

"Dużo łatwiej mnie zimą "zapalić" i czasami jestem chodzącą draską, czekającą na iskrę aby móc wybuchnąć. Szczególnie, kiedy spotykam się z rzeczami, które ode mnie nie zależą."–"Ale wyrabianie ciasta relaksuje mnie w jakiś niepojęty sposób i sprawia, że wszystkie stresy idą sobie precz. A potem lepienie – wtedy już nie ma we mnie żadnego stresu :)"–Tak se szelmowsko zlepiłam,wybacz:)No rozwaliłaś mnie:)Oczami wyobrażni zobaczyłam kontrol- friczka toczącego pianę i jebiąc głazami w poszukiwaniu ofiary,gładkim ruchem gniątącego ciasto:)
Ja osobiście poszłam za Twoją radą i na zimowe smutki bazylię wcinam-może placebo,może nie-o dziwo ze skutkiem pozytywnym:)Pozdrawiam:)

Zakrecony Kot
Gość

u mnie zdecydowanie takie dni kończą się makaronem, ewentualnie nowym ciuszkiem 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Aniu;) podaj proszę rozmiar bluzki;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, chciałabym zamowic cos z choises i stad moje pytania:czy jak wybiorę walute polska to place w zł?czy wysylka również bd w zlotowkach?ile się czeka na przesylke?i czy można zrobić przelew z konta? help me 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale ślicznie wyglądasz, promieniejesz! 🙂 to chyba ta męska ręka tak podziałała 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co by to nie było, niech potrwa jak najdłużej 🙂 zawsze trzymam za Ciebie kciuki 🙂

Carrie
Gość

Aniu, jak Ty slicznie wyglądasz! Mocniejszy makijaż, obcasy, skórzane spodnie-nie do poznania! 😮 🙂 Tak zdecydowanie ciepełko(ja jestem strasznym zmarźluchem), ludzie, dobry film i taniec, w domu też daje rade 🙂 . Lub kocyk, kadzidełko, świeczka i nastrojowa muzyka

Zielonooka Jędza
Gość

Nic tak nie działa jak przytulanie! :). No i chwila ćwiczeń poprawia mi jeszcze humor :).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W moim przypadku taki gorszy dzień mogę chyba tylko przeczekać i modlić się by kolejny taki nie przyszedł szybko, chyba, że w międzyczasie znajdę odtrutkę. O ile chandrę spowodowaną brakiem ciepła, snu, odpoczynku czy czegoś słodkiego albo fast-fioodowego mogę w miarę szybko zniwelować, to zły dzień ze względu na brak drugiej połówki i możliwości przytulenia się do niej albo fakt, że wszyscy bliscy znajomi zakładają właśnie rodziny i nie mają czasu żeby się spotkać już niekoniecznie. Nie pomoże wtedy ciastko, ciepła kąpiel czy przytulenie kochanych zwierzaków. Smutek na chwilę minie, ale za jakiś czas znów wróci do momentu aż nie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba czytasz mi w myślach. Ostatnio mam takiego dola, zimno,ciemno, w dodatku wszystko mi nie wychodzi. Ciągle jestem zmęczona, pomimo, ze staram się spać codziennie 8 godzin. Najchętniej bym poszła spać w długi sen zimowy, a brak czasu na 20 minutową drzemkę . Na szczęście zaraz święta to zdecydowanie poprawia mi humor :). Dobre jedzenie to konieczność i zdecydowanie o ile nie jesteśmy na diecie, warto jeść to co mamy ochotę, zwłaszcza to co zdrowe ( ja teraz ciągle mam ochotę na banany i orzechy :D). Warto wyjść z domu się przewietrzyć, nie chce się, ale jednak na dłuższa metę… Czytaj więcej »

Previous
Jak wyglądają szpotawe kolana? Dlaczego nie przejmuję się krzywymi nogami?
Jak szybko i skutecznie poprawić sobie humor? :) Moje metody