Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Jak szybko i skutecznie poprawić sobie humor? :) Moje metody

Rano dzwoni budzik, a ja nie mogłam całą noc zasnąć. Zerkam za okno – ciemno. Ubieram się, wychodzę z domu i wypełniam swoje obowiązki. gdy wracam – znów jest ciemno.

Czasami nie trzeba wiele, by dać się przytłoczyć codzienności. Wystarczy, że ktoś zalega Ci z wypłatą, inny ktoś krzywo na Ciebie spojrzy a autobus nie przyjedzie. Każdy ma inną odporność i na każdego działa inny zapalnik.

Ja mam domyślnie niską temperaturę ciała i z nadejściem zimy czuję się jak niedźwiedź, który powinien zapaść w sen zimowy. Przykryć się kocem i obudzić się wiosną. Mój organizm ma większą potrzebę odpoczynku, regeneracji. Ostatnio bardzo poważnie rozważałam emigrację w cieplejsze rejony 😉 Wiecie, słońce, plaża i owady przenoszące groźne choroby 😀


A na poważnie – zima naprawdę mi nie służy. Dużo łatwiej mnie zimą “zapalić” i czasami jestem chodzącą draską, czekającą na iskrę aby móc wybuchnąć. Szczególnie, kiedy spotykam się z rzeczami, które ode mnie nie zależą.


Wiem jednak, że poddawanie się tym stanom to stroma droga w dół. Łatwiej zjechać niż się wspiąć. Od razu uprzedzam, że osoby w większym “dołku” proszę o kontakt z psychologiem, nie ze mną 🙂 Żeby była jasność 😉


Jakie są moje sposoby na poprawę humoru i dobry nastrój?

1.Taniec. Lubię sobie potańczyć. Tutaj zaskoczę, bo wcale nie do muzyki Queen 😀 Och, do tańca może być najgorsza rąbanka nawet, ale najlepiej biodra mi się ruszają do Shakiry i niech tak zostanie. Tylko wiecie, bez oszukiwania – jak nie da się iść gdzieś potańczyć, bo np. zdrowie nie pozwala czy coś takiego, to tańczymy w domu i nie ma że boli.

2. Ubierz się ładnie

 SPODNIE : BERSHKA,  BOTKI : PRIMARK , KOSZULA : TUTAJ

Jak widać – modelki to ze mnie nie będzie 😀 No i ubiór nie zdążył jeszcze zadziałać, ale generalnie chodzi o wszystko to, co zawarłam w tekście :

ŻYCIE JEST ZA KRÓTKIE NA BAWEŁNIANE GACIE

3. Jedzenie! Och,każdy ma coś innego, co sprawia, że przenosi się myślami do dzieciństwa. Zaskakujące jest to, że większość mojego comfort food to sam gluten. Cóż, na szczęście mi nie szkodzi. Mój numer jeden na gorsze dni to pierogi. Nie ważne czy polskie, czy ravioli czy tortellini. Najpiękniej jeśli są domowej roboty, bo robi się prosto. Na mnie lepienie pierogów działa bardzo…kojąco 🙂 Serio mówię – na ciasto tylko mąka i gorąca woda + kilka kropli oleju i szczypta soli. Ale wyrabianie ciasta relaksuje mnie w jakiś niepojęty sposób i sprawia, że wszystkie stresy idą sobie precz. A potem lepienie – wtedy już nie ma we mnie żadnego stresu 🙂 Samo zajadanie się jest  zaś piękną nagrodą 🙂 

4. Drzemka. Czasami zaszycie się pod kocem i sen naprawdę działają cuda! Proste i darmowe. Znikasz a jak się obudzisz, to nie pamiętasz już co Cię wkurzało. Na mnie działa 🙂


5. Ludzie. Właściwi ludzie to podstawa. Czasem wystarczy porozmawiać, czasem obecność jest wszystkim co potrzebne. Siedzenie samemu jak kołek nie jest dla mnie rozwiązaniem 🙂 

6. Przytulanie.  Ma zdecydowanie wielką  moc! Dzięki niemu wyzwala się oksytocyna, spada ciśnienie krwi, ucieka stres. Przytulając się odczuwasz błogość. 

zdjęcie : tumblr

Jak nie masz partnera, to przytul się do psa,kota czy rodzica 🙂

7. Coś słodkiego
Czysta reakcja chemiczna, dla mnie musi to być coś czekoladowego. 

Spojrzenie wyraża tęsknotę za czekoladą.


8. Wdzięczność. Uwielbiam ją praktykować i stawia mnie do pionu w trudnych chwilach.  Krótkie spojrzenie wstecz i wraca poczucie sensu. Odsyłam do tekstu :

 ĆWICZENIE KTÓRE SPRAWI, ŻE MOMENTALNIE POCZUJESZ SIĘ BARDZIEJ SZCZĘŚLIWY

9.  Piękny zapach – zawiodę fanów perfum i luksusowych woni – ja mam prosty węch i moje zapachowe potrzeby w pełni zaspokaja olejek grejpfrutowy, bo budzi do życia w mgnieniu oka, lawendowa sól borowinowa do kąpieli,bo nic tak nie zdejmuje z człowieka stresu jak wanna z gorącą wodą 🙂 

10. Ciepło. Ten sposób działa na mnie  bardzo dobrze, bo moje “humorki” nakręca właśnie zimno 🙂 

Coś przytulnie ciepłego,osłaniającego i miękkiego załatwia sprawę.

 SPODNIE : BERSHKA,  BOTKI : PRIMARK , KOSZULA : TUTAJ FUTRZAK : TUTAJ

Zły dzień, gorszy humor – zdarza się każdemu. Zastanów się, co możesz zrobić aby go odwrócić i zrób to. Na mnie działa :

Miękkość kota, 

gorąca woda w wannie,

 męska ręka z widocznymi żyłami, 

słodycz czekolady

zapach pieczonego jabłka z cynamonem

gościnna ciepła klata,

muzyka Queen,

mail od kogoś, komu pomogłam odmienić życie,

bezreflyksyjne bicie rekordów w jakiejkolwiek gierce

widok świątecznych światełek

i frytki z KFC.

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

117
Dodaj komentarz

avatar
69 Comment threads
48 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
meri kotaniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

hi hi 😀

Paulina
Gość

Ech, zima to też nie jest mój najlepszy czas… W poprzednim wcieleniu musiałam być chyba niedźwiedziem, bo najchętniej zakopałabym się gdzieś i przespała wszystkie te zimowe miesiące…

Większość Twoich sposobów na poprawę humoru sprawdza się i u mnie, ale dodam jeszcze jeden:
zaparzyć pyszną, aromatyczną herbatkę, zakopać się pod kocem i obejrzeć ulubiony film 🙂 Moim corocznym rytuałem jest oglądnie w ten sposób "Czekolady" z Deppem i Binoche, ale fajną, babską komedią romantyczną też nie pogardzę 🙂 BTW, wczoraj oglądałam "Walk of Shame", zdecydowanie się nadaje! 🙂

Mila
Gość

Bardzo fajnie napisane z większością się zgadzam:) ale na mnie nie działa męska ręka z widocznymi żyłami… tzn. działa, ale wkurzająco 😀 Zwłaszcza jak widzę jak krew pulsuje to mnie bierze, ogólnie jestem nadwrażliwa na powtarzające się czynności i jak ktoś stuka nogą o krzesło, albo powtarza te same słowa więcej niż 5 razy to mam ochotę stuknąć go krzesłem w twarz 😛
No i nie pomaga mi drzemka, bo po jestem taka rozmemłana i nie do życia, cały dzień zmarnowany, bo mam jeszcze gorszy humor 🙂 Za to wolę się wcześniej położyć spać.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hamuj się Milena, w twarz … krzesłem, niezły z ciebie zbój i chuligan, mam nadzieję, że wreszcie ktoś ukróci ten twój chamski charakterek i wulgarne zachowanie

Mila
Gość

Hahah "zbój i chuligan" jak słodko 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mogę napisać twoim ulubionym żargonem, stosowanym przez ciebie na twoim pseudoblogu : cham i prostak

Mila
Gość

Jak masz coś do mnie to napisz mi długiego e-maila albo list (może też być miłosny). A nie zaśmiecasz bloga Ani swoimi wywodami jaka jestem chamska i wulgarna, jak Ci nie pasuje to w Internecie jest milion innych blogerek, na pewno znajdziesz taką, która Ci odpowiada 🙂 Jak Cię tak boli moja osoba to zgłoś to na blogową policję.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mila, a to nie mizofonia?;)

Jak tak to witaj w gronie;D

Tegenaria

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Miękkość kota,
gorąca woda w wannie,
męska ręka z widocznymi żyłami,
słodycz czekolady
zapach pieczonego jabłka z cynamonem
gościnna ciepła klata,
(…)
i frytki z KFC.

Na mnie też 😀

Mezalines
Gość

Mi najszybciej mija dobry humor, gdy jestem mocno głodna 🙂 A kiedy nie mogę jeszcze tego głodu zaspokoić, to wtedy idzie już lawinowo. Każda, nawet drobna rzecz jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi.
A humor poprawiają mi różne rzeczy, najczęściej jednak jest to ciepła herbata, coś czekoladowego, odcinek serialu komediowego no i oczywiście bliskość 🙂
I mam też podobnie do Ciebie Aniu, uwielbiam męskie dłonie z widocznymi żyłami. Często łapie się na tym,że patrzę na ręce mojego narzeczonego, uśmiecham się i myślę jak bardzo mi się podobają i jak bardzo je lubię.

Monika Grobelna
Gość

Mezalines, ja też nie cierpię być głodna:). Kiedy czuję, że cukier mi spada, to od razu problemy wydają się większe niż są w rzeczywistości.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mezalines jesteś jak mój ukochany 😀 jeśli jest głodny to jest zły! Więc wyciągając go na zakupy muszę go karmić 3 razy- przed wyjściem z domu, podczas zakupów starczy jakiś proteinowy baton i na zakończenie zakupów zanim dojedziemy do domu (bo przecież nie wytrzyma tych 15 minut!) 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, jesteś piękna!

anonimka
Gość

jesteś cudowna <3

Confiance
Gość

Ja ostatnio miałam koszmarny humor i byłam dosłownie bliska płaczu, ale poprzypominałam sobie niektóre Twoje teksty i to, że trzeba myśleć pozytywnie,zaczęłam też śpiewać "Wake me up before you go go" i od razu poprawił mi się humor. Nawet jak nie jest się w nastroju to trzeba myśleć pozytywnie, bo już to wiele zmienia 🙂

Monika Gabas
Gość

"czymś słodkim" to nie jest zwykła fanaberia i zachcianka, to leży w biochemii organizmu. Sprawa Ma się (upraszczając) tak : Jeden z hormonów odpowiadających m.in. za dobre samopoczucie to serotonina. Ale są tacy zły strażnicy, którzy konkurują z serotoniną o pierwszeństwo na drodze do wygenerowania sygnału do mózgu. Z kolei insulina (która wyrzucana jest z trzustki do krwi w dużych ilościach po zjedzeniu czegoś słodkiego) wiąże się z tymi konkurentami serotoniny, zostawiając jej pustą autostradę do mózgu.

No, więc czasem nawet i czekolada ma uzasadnienie, na zdrowie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Myślałam, że tylko ja tak mam z tymi męskimi rękami z widocznymi żyłami <3 😀 !!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Męskie przedramię z widocznymi żyłami *.*

ona
Gość

co jedna minka to lepsza ;), zaskoczyłaś mnie męską ręką, ja też lubię męskich facetów, a koty zdecydowanie poprawiają humor, nawet ten mój mały urwis, który nie zawsze zrobi co trzeba do piasku 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anka na żywo ma jeszcze lepszą mimikę twarzy, ma bardzo plastyczną twarz i czasami strzela zabawne miny 🙂

Sylwia
Gość

Ja bym dodała jeszcze: kawa z cynamonem i wcinanie mandarynki, spacer po mieście "wystrojonym" na święta:)), naleśniki z czekoladą!

Niedopowiedziane
Gość

Aniu, spodnie są z obecnej kolekcji? Świetne są 🙂 Tylko nie wiem czy dla mnie, bo mam uczulenie na nikiel i wszelakie guziki odpadają.

A lista świetna 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Szkoda 🙁 Fantastycznie w nich wyglądasz 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na mnie działa dobre jedzonko i kot na kolanach:) mogłabyś podać proporcje składników w cieście na pierogi ( bo mi zawsze niedobre wychodzi) ?/

Agnieszka Rumińska
Gość

Widok świątecznych światełek. Oł je, oł je 🙂 najlepszy poprawiacz humoru:-) i ładne ażurowe świeczniki z tańczącymi płomieniami świec wewnątrz – mmm rozmarzyłam się:-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Powszechnie błędnie sądzi się, że gluten może komuś nie szkodzić. Pierwszym sygnałem są częste spadki odporności, a to dlatego, że gluten uszkadza ścianki jelit – nieszczelność pozbawia dobrych bakterii i wchłanialności subst. odżywczych. No któż tak nie ma…? Tylko dla wielu osób jedzenie to strefa komfortu, nie cel sam w sobie dla życia tylko przyjemność i poczucie szczęścia – w nieszczęściu – nie zamierzają rezygnować z upodoban smakowych, które w żadnej mierze nie mają wpływu na dobre zdrowie, niestety. To są wymówki, niby chcemy być zdrowi, ale trądzik…? na pewno nie od jedzenia; wypadające non stop włosy…? trzeba kupić droższy… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale tu już były na tym blogubtrkstyno zdrowym odżywianiu 🙂

Vendelin
Gość

Gluten szkodzi, laktoza szkodzi, mięso zakwasza organizm… Może w ogóle się będziemy żywić energią z kosmosu… Tak naprawdę jakbyśmy mieli wyeliminować wszystko co szkodzi, to byśmy nic nie jedli, także bez przesady.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

równowaga jest kluczem 😉 jem gluten, a moja odporność i cały organizm są w idealnym stanie <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Martwa zywnosc? ciezko zjesc cos na zywo, chyba tylko jogurt mi przychodzi na mysl i ser plesniowy

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mylisz się, ja jem na żywo i nie są to drogie rzeczy z ekskluzywnych marketów dla snobów. Płacę za naturalnie b/g produkty tyle co wy za glutenowe. Martwa żywność to wysoko przetworzona przemysłowo i gotowana w domu. Jogurty sa przetworzone chemizowane a ser pleśniowy to też nabiał. Małą świadomość macie. Lekarze wam tego nie powiedzą, oni słabo się orientują w temacie glutenu, badań nie zlecają, hołdują tradycyjnej piramidzie i dopóki sam nie weźmiesz się za własne zdrowie, to oni nie wpadną na tę przyczynę. Znają tylko celiakię, trzymają się starych założeń. Naturopaci mogliby przejąć rolę konwencjonalnych dietetyków, mają coraz więcej… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie dziwię się, że Ania nie ma ochoty na dyskusję z tobą – czytałam Jej książkę i przestałam nawracać ludzi na moją modłę. Ja jem według diety paleo ale kontakt z innymi ludźmi pozwolił mi dojrzeć do poglądu, że każdy jest inny. Jeden ma dobre efekty na diecie wege, inny na czymś innym.
Nie jesz glutenu, jestes naturopatą? Ok, otwórz własny blog, poradnię dietetyczną, funpagge i skup tam podbnych sobie. Jak ktoś będzie chciał – na pewno poprosi o twoją radę.
Zachowujesz się jak teściowa wtrącająca się komuś do życia, odpuść
🙂

Gabrysia
Gość

Malowanie paznokci też jest niezłe, o ile umie się to robić. Krzywo pomalowane paznokcie zamiast uspokoić i poprawić nastrój potrafią niesamowicie wkurzyć.

Anita
Gość

Piękna jest ta bluzka, mega żywa, lubię takie. Wyglądasz w niej świetnie.

Też w zimie często mam dużo gorszy humor, pomaga mi sen i często myślę, że powinnam zapaść w sen zimowy i wybudzić się na wiosnę 😀 Ja wiem na pewno, że wyprowadzę się do kraju, gdzie jest cały rok cieplej 🙂 Już się wyprowadziłam do chyba najcieplejszego miasta w Polsce.

A z tym tańcem to prawda, ale ja teraz będę chodzić na jogę. Chyba prawie każdy ruch, sport dodaje nam do humoru.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam doła… od dwóch dni płaczę, bo podjęłam trudną decyzję i zamiast się cieszyć, że idą zmiany – mam nadzieje na lepsze (ileż można czytać tylko o czyiś sukcesach?), to przytłoczyła mnie cała ta sytuacja i nie mogę się spod niej wygrzebać… ot odwróciłam sobie świat do góry nogami i czuje jak krew spływa mi do głowy 😛A "ciepła klata" daleko 🙁 …Ale mam nadzieje że będzie dobrze, i u Ciebie Aniu też. Zima bywa okropna, ale do wiosny jeszcze za daleko, nie ma co na nią czekać… Wezmę sobie radę Ani do serca i dobranoc, pora odespać… Czytaj więcej »

The music of me
Gość

Na mnie uspokajająco (chyba mogę użyć takiego określenia) działa spacer. Po moich polach, łąkach, z aparatem i psem u boku. To jest naprawdę piękne gdy obserwuję sobie naturę, bez zbędnego hałasu i wszystkich innych czynników a gdy jeszcze mogę uchwycić jakiś ciekawy moment w aparacie to jestem już mega zadowolona 🙂 Miła jest też rozmowa z bliskim przyjacielem, choćby wymiana smsów- gdy moja przyjaciółka pisze coś żartobliwego od razu poprawia mi się humor 😉

Polowanie na zdrowie
Gość

Małpa ze zdjęcia, o ile się nie mylę to Rezus. Właśnie na nim (tym gatunku) odkryto czynnik Rh, stąd nazwa (Rhesus). Przytulanie jest bardzo przyjemne, o ile ma się z kim. Ja lubię śpiewać na poprawę humoru, razem z muzyką. Bardzo ładnie wyglądasz, trzymaj się :).

Polowanie na zdrowie
Gość

Zapraszam do Poznania, jak i do rozmowy np. na gg ;).

Polowanie na zdrowie
Gość

Swoją drogą czytałaś mój artykuł o ewolucji? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ostatnio mam dola chyba za dużo mysle o wyborze profilu w liceum (boję się co będzie później). Następnym razem skorzystam z twoich rad-może ulepie pierogi dla rodzinki 😉
(Dodała bym czytanie książek. Kiedy czytam mam wrażenie takiego… oderwania od rzeczywistość i malowanie – mój talent jest rowny zeru ale można uznać że to sztuką nowoczesna 😀
Ps. Kiedy zobaczyłam "Zniszcz ten Dziennik" na twojej liście musiałam go mieć! Dzięki że znalazlas coś tak fajnego 🙂 naprawdę warto kupić

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Trzy lata

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale zbędne złośliwości

Healthy Life Connoisseur- martynika
Gość

Przeczytałam "miękość kota" i od razu zaczęłam głaskać swojego, leżącego obok:)

Artinowy Świat
Gość

6, albo do przyjaciela 😉
10. Ciepło, oj ciepło, jak ja to kocham ;D

Aneta Wójcik
Gość

Jak ładnie wyglądasz na zdjęciu wyrażającym tęsknotę za czekoladą 😀 (btw w biedronce jest mega duża czekolada za niecałe 3,50zł w promocji! ) Z poprawiaczami humoru jest tak, że zawsze znajdzie się coś co może pomóc bez względu na to gdzie jesteśmy i co robimy 🙂 Mi pomaga wszystko co daje chociaż namiastkę prawdziwego domu np. gotowanie czegoś pachnącego, pieczenie muffinek, ciastek ale też czytanie książek, malowanie paznokci na ładny kolor. Przytulanie do mojego Pekińczyka niestety nie jest możliwe zbyt często bo go nie ma blisko 🙁 Zastanawiają mnie ludzie, których z doła leczą zakupy. W centrach handlowych jest tyle… Czytaj więcej »

Instytut Urody
Gość

Świetne pomysły! 🙂 Oj a czekolada zawsze poprawi humor 😀
tamizaa.blogspot.com/

Kate.
Gość

Aniu, pięknie wyglądasz i masz świetnego futrzaka 😀
I muszę się zgodzić z 2, mój wygląd, ubranie ma ogromny wpływ na mój humor, jeżeli źle się w czymś czuję, moja samoocena leeeci w dół 🙂

Mari
Gość

Te frytki na końcu są najlepsze!

Kreatornia Zmian
Gość

Ubranie się ładnie, przytulenie i rozmowa z bliskimi. To są pocieszacze najlepsze z najlepszych 🙂

Paulina R.
Gość

do mnie lepiej nie podchodzić jak jestem na granicy snu i rzeczywistości 😉 pomóc może wtedy tylko sen i to taki z piątku na sobotę, kiedy NIC mi nie może przeszkodzić, żaden budzik, żaden telefon, NIC 🙂 czekam więc na tą cudowną chwilę, kiedy padnę na łóżko i odeśpię te wszystkie nieprzespane godziny, a na chwilę obecną ruszam dalej z nauką, może do drugiej uda mi się wyrobić 🙂

1000 słów angielski
Gość

Świetne metody, a jak lepszy humor to i uśmiech, więc i dla zdrowia lepiej mieć dobry humor prawda?

Just.
Gość

Przytulanie zdecydowanie najlepsze!! Mogłabym cały czas!! <3 Mnie jeszcze poprawia humor aktywność fizyczna w tym i spacery ze zwierzakiem 😀

Egoskupiona
Gość

Przytulanie, herbata, czekolada. Czego chcieć więcej? 😉
Na mnie jeszcze bardzo pozytywnie działa tworzenie – malowanie, robienie na drutach, pisanie. Gorzej, gdy weny brak 😉

ania
Gość

Hehe, ciemno ciemno 🙂 kiedys czytalam taki cytat, ze cos jakby "wychodzisz do pracy – ciemno, wracasz z pracy – ciemno, i wyplate tez ledwo wiac" :))

Oj tak, ładny ubior tez poprawia mi humor 🙂 i gotowanie mmm. A drzemka.. boze juz zapomnialam co to znaczy. 🙁

Ania, http://pandaoverseas.com/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W kwestii remedium mamy kilka punktów wspólnych:
miękkość psa
gorąca kąpiel
muzyka – przeróżna gatunkowo, stare dobre hity, mocno kiczowate utwory (czasem potwory), ale budzące przyjemną nostalgię
czekolada (w każdej dostępnej formie)
nieźle "okablowana" ręka – tu, jak widzę, nie jestem samotną fanką 😉
Fajnie wyglądasz 🙂 chyba zajrzę do Bershki

Ania_S
Gość

Też bardzo nie lubię zimna i mam wrażenie, że powinnam się urodzić w klimacie tropikalnym. Najlepiej mi jest w temp. powyżej 30 stopni – wtedy wreszcie mi ciepło i dopiero czuję, że żyje 🙂 I nie wiem jak tu przetrwać tą zimę, ale jak gdzieś idę to mam taki zwyczaj, że kawałek drogi biegnę, to robi mi się cieplej i jestem w stanie iść w jako takim komforcie cieplnym 😛 Jeszcze nigdy nie robiłam pierogów 😛

Barbara
Gość

Kociak, herbata "Winter Time" i szaleństwo zakupów online (masła do ciała o zapachu pierniczków i cynamonów to mam na najbliższe pół roku) zawsze podnoszą mi humor 🙂 . Do tego Karmin – Sleigh Ride ( https://www.youtube.com/watch?v=lSbPJSw1MRI ) i głowa do góry 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Super wyglądasz! Widzę, że już masz styl;). Może mnie też się kiedyś uda:).

Grocrafty

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czekolada to jest to 😀

toffi popcorn
Gość

"Dużo łatwiej mnie zimą "zapalić" i czasami jestem chodzącą draską, czekającą na iskrę aby móc wybuchnąć. Szczególnie, kiedy spotykam się z rzeczami, które ode mnie nie zależą."–"Ale wyrabianie ciasta relaksuje mnie w jakiś niepojęty sposób i sprawia, że wszystkie stresy idą sobie precz. A potem lepienie – wtedy już nie ma we mnie żadnego stresu :)"–Tak se szelmowsko zlepiłam,wybacz:)No rozwaliłaś mnie:)Oczami wyobrażni zobaczyłam kontrol- friczka toczącego pianę i jebiąc głazami w poszukiwaniu ofiary,gładkim ruchem gniątącego ciasto:)
Ja osobiście poszłam za Twoją radą i na zimowe smutki bazylię wcinam-może placebo,może nie-o dziwo ze skutkiem pozytywnym:)Pozdrawiam:)

Zakrecony Kot
Gość

u mnie zdecydowanie takie dni kończą się makaronem, ewentualnie nowym ciuszkiem 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Aniu;) podaj proszę rozmiar bluzki;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, chciałabym zamowic cos z choises i stad moje pytania:czy jak wybiorę walute polska to place w zł?czy wysylka również bd w zlotowkach?ile się czeka na przesylke?i czy można zrobić przelew z konta? help me 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale ślicznie wyglądasz, promieniejesz! 🙂 to chyba ta męska ręka tak podziałała 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co by to nie było, niech potrwa jak najdłużej 🙂 zawsze trzymam za Ciebie kciuki 🙂

Carrie
Gość

Aniu, jak Ty slicznie wyglądasz! Mocniejszy makijaż, obcasy, skórzane spodnie-nie do poznania! 😮 🙂 Tak zdecydowanie ciepełko(ja jestem strasznym zmarźluchem), ludzie, dobry film i taniec, w domu też daje rade 🙂 . Lub kocyk, kadzidełko, świeczka i nastrojowa muzyka

Zielonooka Jędza
Gość

Nic tak nie działa jak przytulanie! :). No i chwila ćwiczeń poprawia mi jeszcze humor :).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W moim przypadku taki gorszy dzień mogę chyba tylko przeczekać i modlić się by kolejny taki nie przyszedł szybko, chyba, że w międzyczasie znajdę odtrutkę. O ile chandrę spowodowaną brakiem ciepła, snu, odpoczynku czy czegoś słodkiego albo fast-fioodowego mogę w miarę szybko zniwelować, to zły dzień ze względu na brak drugiej połówki i możliwości przytulenia się do niej albo fakt, że wszyscy bliscy znajomi zakładają właśnie rodziny i nie mają czasu żeby się spotkać już niekoniecznie. Nie pomoże wtedy ciastko, ciepła kąpiel czy przytulenie kochanych zwierzaków. Smutek na chwilę minie, ale za jakiś czas znów wróci do momentu aż nie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba czytasz mi w myślach. Ostatnio mam takiego dola, zimno,ciemno, w dodatku wszystko mi nie wychodzi. Ciągle jestem zmęczona, pomimo, ze staram się spać codziennie 8 godzin. Najchętniej bym poszła spać w długi sen zimowy, a brak czasu na 20 minutową drzemkę . Na szczęście zaraz święta to zdecydowanie poprawia mi humor :). Dobre jedzenie to konieczność i zdecydowanie o ile nie jesteśmy na diecie, warto jeść to co mamy ochotę, zwłaszcza to co zdrowe ( ja teraz ciągle mam ochotę na banany i orzechy :D). Warto wyjść z domu się przewietrzyć, nie chce się, ale jednak na dłuższa metę… Czytaj więcej »

Previous
Jak wyglądają szpotawe kolana? Dlaczego nie przejmuję się krzywymi nogami?
Jak szybko i skutecznie poprawić sobie humor? :) Moje metody