Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

Zimowa lista życzeń…moja i siostry :)

Co chciałabym kupić? Co grasuje w umyśle trzynastolatki? 🙂 Lubię raz na jakiś czas przygotować listę życzeń, katalogując w ten sposób przedmioty, które chciałabym posiadać. Ponieważ ostatnio zrealizowałam kilka ważnych dla mnie zadań, pora się nagrodzić. Ponieważ dzisiaj jest “black friday”i masa wyprzedaży, na pewno dokonam zamówienia kilku rzeczy za chwilę…a resztę przemyślę 🙂Aha, moja siostra podejrzała co robię (zbierałam piny na pintereście) i sama stworzyła swoją wishlistę dopytując się “Ania, na Mikołajki też dostaje się prezenty, czy tyko słodycze?” 🙂 Część linków to linki partnerskie, czyli jeśli ktoś kliknie i dokona sprzedaży, to ja dostaję punkty, które mogę zamienić na produkty z danego sklepu. Czasami dzięki takim linkom mogę zorganizować dla Was konkurs, gdzie do wygrania są bony na 100$. Chciałam tylko to zaznaczyć, żeby było uczciwie 🙂 Inna część linków nie jest żadną afiliacją.

Buty z koralikami, kropkami czy jak to nazwać – przydałyby mi się jakieś wesołe czółenka, bo klasyczne już mam i trochę nudno, albo czarne, albo nude 🙂 Chabrowa koszula jest zwyczajnie – ładna. Nie jestem tylko pewna, czy zimny kolor do mnie pasuje. Żołty płaszczyk na zdjęciu nie wygląda jakoś nadzwyczajnie, dlatego warto odwiedzić link i zobaczyć go na kimś. Podobno zima ma być łaskawa, a ten kolor jest rozwesalający.Kiedy pomyślę o tym, że zaraz zacznie być szaro, ponuro i depresyjnie, to potrzebuję odtrutki 🙂

Botki – mówię na takie “cichobiegi” – czasami nie mam ochoty na wysokie obcasy, np. biegnę zaspana na autobus i chciałabym szybko wsunąć coś na stopy. … osttanio pogoda wymusza na mnie krótkie kalosze i zdecydowanie mam ochotę na odmianę. Ten fason bardzo wpadł mi w oko 🙂  Turkusowe szpilki są za to idealne krojem – nie mają poziomego paska wokół kostki, więc nie skrócą nogi no i …. kocham ten kolor. Pasowałyby mi na lato, może też na sylwestra? 🙂 Spódniczka w różyczki – wstawiam ją by zameldować, że już do mnie jedzie 🙂 Czekam na przesyłkę ;]

Wielki, biały golf – absolutnie nic w sieciówkach nie wpadło mi w oko, a ten spełnia wszystkie moje wymagania. No i nie przylega przy szyi – kto tak jak ja ma bardzo wrażliwą szyję? U mnie nawet zbyt ciasny szalik powoduje mdłości…Na zdjęciach wstawianych przez użytkowników wygląda dobrze, więc również jakiś czas temu go kliknęłam 🙂  Szare kozaki za kolano – chcę! Trochę boję się tej strony, bo zamawianie butów przez neta jest ryzykowne, ale są boskie 🙂 Narzutka bo… lubię takie rzeczy – zimą muszę mieć ciepło w nerki 😀 

Wszystkie są trochę zdzirowate, ale ja lubię buty 😀 Czarne, beżowe, wiązane

Sukienka z frędzlami jest trochę śmieszna, trochę dziwna. “Zniszcz ten dziennik” to narzędzie do rozwijania kreatywności, postaw twórczych, trochę też do wychodzenia poza strefę komfortu… linku nie daję, bo do kupienia w każdym empiku czy matrasie za niecałe 30 zł. Krem dla dzieci Babydream wind und wetter – najlepszy krem na zimę, chroni skórę przed wiatrem i zimnem 🙂 Dostępność : Rossman, a ja szerzej pisałam o nim w tekście o zimowej pielęgnacji

Rajstopy z kotami – absolutnie przeurocze. To jedna  z tych rzeczy, które podobają mi się na zdjęciu a pewnie nie wiedziałabym jak to nosić 🙂

Czarny płaszczyk – ma idealny krój, lepiej wygląda na kimś, ale to chyba na wiosnę? Bordowa spódnica jest w tej samej przesyłce na którą wciąż czekam 🙂 A maleńka torebka jest na te dni, kiedy potrzebuję tylko pieniędzy i dokumentów. Jestę kociarę 😀 

Czarne botki – totalnie niepraktyczne i niesamowicie ładne. Tak bardzo widzę je z rozkloszowaną spódniczką… Narzutka jest bardzo w moim stylu a torebka wyraża tęsknotę za ładną torebką…

Ostatnie z moich pragnień : narzutka, sukienka z rozcięciam na rękawach i długi ciepły golf 🙂 


Oczywiście nie kupię tego wszystkiego! Dostałam stypendium rektora, zamknęłam pewien projekt i otrzymałam zaległy przelew z wynagrodzeniem za pewną umowę o dzieło. Mam ochotę sprawić sobie jakąś nagrodę 😉


A teraz to, co czai się w umyśle mojej trzynastoletniej siostry Zuzy 🙂


Bluza Barbie, pudrowe spodenki, koszulka London

Różowy komplet, torebka, bluzka

Szorty – jeans, złoto, jeans+wstawki

Okulary, bluza, bluza z panterką, t-shirt, koszulka na której jest Nicolas Cage?

I coś, czego nie rozumiem – bluza w $$$, sukienka, legginsy z flagą USA 

Jak widać – nasze gusta są skrajnie różne 🙂 Post opublikował się automatycznie, zgłoszenia do konkursu ksiażkowego są cały czas przyjmowane (do 23:59), tylko mogą dłużej czekać na moderację 😉

Coś wpadło Ci w oko? Bliżej Ci do mojego gustu, czy do tego Zuzy? 🙂

edit: Myślał indyk o niedzieli…. black friday oczywiście jest za tydzień, 🙂

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

77
Dodaj komentarz

avatar
46 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Kreatornia ZmianMariAnonimowyania notujeAnna Górecka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karo
Gość

Widziałam dzisiaj w galerii te rajstopy z kotami. Jeśli chcesz, sprawdzę jutro w jakim sklepie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja chcę wiedzieć, sprawdź proszę, proszę!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Również jestem ciekawa bo póki co wstrzymuję się z zakupem bo te z zagranicznych stron wychodzą dość drogo jak za same rajstopy ;_; A tak mogłabym kupić bez wysyłki 🙂

Maddie
Gość

W takim razie też z niecierpliwością czekam na nazwę sklepu! Szukam takich mniej więcej już 3 sezon i nigdzie nie mogę na nie trafić, a z zamawianiem przez internet mam smutne historie, które pochłonęły zbyt dużo pieniędzy, więc nie odważę się chyba znowu czegoś zamawiać.

Monika Bajor
Gość

takie rajsotpy są w sklepie sinsay 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bershaka
Ale całe czarne 🙂

messlover
Gość

Byłam, sprawdziłam. Sinsay, 19,99 zł.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ty nawet listę życzeń umiesz ciekawie napisać 🙂 Z szyją mam dokładnie ten sam problem, nawet stójka kurtki w dzieciństwie powodowała odruch wymiotny.
Zakolanówki z kotkami są ładne, ale nie wiem jak wygląda się w nich na żywo, chyba dziwnie. Umiem to sobie wyobrazić tylko na japońskiej nastolatce 🙂
Gratulacje z powodu stypendium!

Balbina Ogryzek
Gość

Jak mi się STRASZNIE podoba, że tak wyraźnie zaznaczasz linki partnerskie i współprace. Nie wiem czemu niektórzy (w sumie większość) tego nie robi. Dostaję propozycje współpracy np tekstów sponsorowanych bez możliwości napisania, że to współpraca. Odmawiam. A potem na tysiącach blogów widzę takie teksty. I czytelnik tego nie wie i jest robiony w bambuko.

Bordowa spódnica wpadła mi w oko! Też robię takie wishlisty, staram się raz w miesiącu regularnie, bo pozwala to ogarnąć moje chcejstwa 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To prawda, jeśli nie w tagu, to w tekście, zawsze wiem że coś jest reklamą lub prezentem. Nie lubię jak ktoś to ukrywa, bo czuję się oszukana. Lubię Ankę za szczerość, bezpośredniość i czuję się, jakbym rozmawiała z koleżanką 🙂

Monika
Gość

Płaszczyk cudowny! Intryguje mnie bardzo ten dziennik, ostatnio spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na jego temat, może sobie taki sprawię na Mikołaja i zobaczę z czym to się je 🙂

Anka
Gość

Koszulka z Nicolasem zmiażdżyła mój umysł 😀 jestem już za stara na takie pomysły

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bordowa spódnica to genialny dodatek. Dorwałam ostatnio taką jedną w Stradivariusie, jest z grubego, sztywnego materiału, ma kieszenie i mogłabym ją nosić codziennie 😀
Co do butów za kolano, jak nie eksponujemy wszystkich swoich atutów jednocześnie to nigdy nie wygląda się tanio i wyzywająco, np. jak się założy dekolt do sukienki midi/maxi z długim rękawem to wygląda to lepiej niż założenie mini sukienki na szelkach z dekoltem, jak ubierzemy buty za kolano do sukienki z golfem, albo do szortów to będzie wyglądało bosko. 😀

Bajkimajki
Gość

Mi się bardzo podobają rzeczy, które pokazujesz chociaż mam 10 lat. Ale motyw flagi dobrze rozumiem bo sama mam słabość, inne printy jak cyfry czy kasa też fajne.Rajstopy w kotki widziałam w sinseyu i bardzo je chciałam, ale mama powiedziała, że są dziwne 😉 nie mogę się doczekać kiedy będę nosić szpilki. Te na Twojej liscie sa superowe. Piękna jest też sukienka z rozcięciami i płaszcz żółty i czarna sukienka z frędzlami chcociaż wiem, że jestem jeszcze na takie za mała.

Niedopowiedziane
Gość

Spódniczka w różyczki świetna,ale nie moja długość-jestem bardzo niska.
Przeglądam sobie kolekcje sieciówek online i nic mi nie wpadło jeszcze w oko.
A kolor raczej będzie ci pasował,nie wiem na kim mógłby źle wyglądać.

Maddie
Gość

Bordowa spódnica absolutnie mnie zauroczyła!!!! Ale ja akurat mam małą obsesję na punkcie takich spódnic. I ten płaszczyk koło niej! Rewelacyjny! To nie sprawiedliwe! Pieniędzy tak mało, a wish lista się wydłuża i wydłuża i wydłuża..

Magda Borkowska
Gość

"Zniszcz ten dziennik" to świetna zabawa 🙂

ona
Gość

mam tak samo z szyją, żaden golf czy bluzka zapinana pod szyję, nigdy nie założę, mam wrażenie, że się duszę ;), kiedyś słyszałam, że może to wynikać już z życia płodowego np. kiedy dziecko owinie się pępowiną, ja urodziłam się jako wcześniak, to może też dlatego ;), a ciuchy jak zwykle śliczne, a swetry z grubymi splotami uwielbiam, mam kilka z lupka 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Coś w tym musi być-mój synek urodził się przez cesarskie cięcie, właśnie z powodu owiniętej pępowiny. To by wyjaśniało dlaczego nie lubi golfów, stójek, bluz wciąganych przez głowę. Dzięki Ona;)
Pozdrawiam
Anetaa

paranoJa
Gość

Ja to nie tyle mam wrażliwą szyję, co mam dziwną fobię i ciągłe wrażenie, że się duszę, kiedy mam na sobie golf. 😀 Kilka linków pootwierałam, a przygarnęłabym z chęcią zdecydowaną większość <3

Live Simply
Gość

Widzę, że lubisz kotki – więc na pewno spodoba Ci się to etui na telefon (ja kupiłam ostatnio – nie mogłam się oprzeć!). http://allegro.pl/kot-filcowe-etui-na-telefon-okulary-i4639952570.html 😉

almondcake
Gość

mam te rajstopy od roku i są najlepsze *.*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, niestety buty w kropki to brzydkie podróbki ;<
Zobacz, co jest napisane na wkładce.
Pozdrawiam, Justyna ; )

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie umiem teraz znaleźć tego modelu, ale przesyłam podobny wraz z rozszyfrowaniem marki ; )
http://www.moliera2.com/product/szpilki_spike_me-christian_louboutin-200053.html

Słonecznik
Gość

Raczej Twój gust bardziej mi się podoba, zwłaszcza spódniczki 🙂 Chociaż bluzy u Zuzy też są fajne 🙂

Rajstopki w kotki urocze, też nie wiedziałabym z czym nosić 😉

Mudi
Gość

Zamówiłam sobie zniszcz ten dziennik! 🙂

Confiance
Gość

Mój gust jest zdecydowanie bliżej Twojego,ale ta ostatnia sukienka od Zuzy mi się podoba 😀 Ale te turkusowe szpilki… Przecież to ósmy cud świata. Muszę je mieć we wszystkich kolorach 😀
Ostatnio mam taką manię na punkcie Twojego bloga,że wyklikałam wszystkie linki, i wyklikałabym jeszcze ze sto jakbyś podała 😀

Confiance
Gość

Ojej 🙂 Czuję się zaszczycona 🙂

Agata
Gość

te kocie rzeczy są mega urocze. a Nicolas Cage wymiata 😀

Oludzie
Gość

A Black Friday nie jest za tydzień? 🙂

noye vs world
Gość

te rajstopy z kotami są najpiękniejsze *.*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedy widzę ten dziennik wszystko skreca mi sie z zazdrość 😀
Kiedy nie było go jeszcze przetumaczny na pl dwa lata temu kupilam " to nie jest książka" działa na tej samej zasadzie ale… Ja chce jeszcze raz sie pobawić XD

Karolina
Gość

zdecydowanie bliżej mi do Ciebie! 🙂 niebieskie/turkusowe butki najpiękniejsze 🙂 Golf nie przylegający do szyi to też coś dla mnie, bo w normalnym zwyczajnie się duszę. ;/ A i rajty w koty urocze, ale też nie wiedziałabym co z nimi zrobić 😛

Kinga Kornacka
Gość

Turkusowe obcasy rzeczywiście piękne. Ale i rajstopy mi się bardzo podobają, choć ja też z tych, którym lepiej oglądać je tylko na kimś 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Buty na szpilach okropne dla kręgosłupa i wizualnie też

Ania Kania
Gość

Moim zdaniem płaszczyk już na zdjęciu prezentuje się świetnie 🙂 Na Twojej zimowej liście znajdują się też letnie szorty hmm :p Jestem zachwycona wszystkimi przedmiotami, fajnie, że są takie kolorowe 🙂 A i też jestem na tropie jakiegoś wielkiego swetra najlepiej z wplecionymi warkoczami i w sieciówkach znalazłam dotychczas jeden, To mały wybór :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dużo twoich rzeczy podoba mi się, ale muszę poszukać czegoś zbliżonego, bo postanowiłam nie kupować rzeczy zagranicznych producentów, nie jest to takie proste.

Agata
Gość

Kremowa kamizelka wygląda trochę jak kocyk, lubię takie rzeczy na zimę. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, nie mówię tego złośliwie, ale naprawdę masz CIĘŻKI gust, jeśli chodzi o ubrania 😉

Barbara
Gość

Bardzo fajne listy 🙂 . Siostry też! Moje serce podbiła sukienka właśnie z Jej listy i koralikowe buty z Twojej. Są przezabawne 🙂

MeSzka
Gość

Kocham narzutki! A koty jeszcze bardziej! No i buty oczywiście też, ale z tych które pokazałaś wzięłabym tylko te turkusowe. Ogólnie wysokie kozaki mi się podobają, ale nie są dla mnie, wolę krótkie buty. Czarny płaszczyk uroczy 😉
Ze stylem Twojej siostry się nie utożsamiam, za stara już chyba jestem XD ale tę bluzę pomiędzy okularami a panterką do domciu chętnie bym przygarnęła.
Gratuluję stypendium! Sama się nie załapałam niestety.
Ah, jeszcze muszę się pozachwycać kotami! Rajstopki <3

recenzjatorka
Gość

Wielki, biały golf, który pokazałaś, jest świetny! Też mam wrażliwą szyję, ale trochę pod innym względem- pd razu wszystko mnie gryzie. Podobają mi się też spódnice 🙂

Joanna S
Gość

Chyba się skuszę na te turkusowe buty. Może to trochę nie na temat, ale po Twoim ostatnim wpisie dotyczącym 100 dni bez spódnic zrobiłam zamówienie na sheinside, które doszło przedwczoraj. Przepadłam kompletnie. Nie spodziewałam się, że jakość będzie aż tak dobra. Wzięłam (między innymi):
http://www.sheinside.com/Black-Shawl-Drawstring-Waist-Long-Coat-p-107994-cat-1735.html
ten płaszcz i wygląda jakby był z simple, czy arytonu.
Zwalam moje nowe uzależnienie na Ciebie 😉

Carrie
Gość

Narzutki, bordowa spódnica i czarne botki moje faworyty <3 <3

Anita
Gość

Rajstopy w koty <3 szukam ich od jakiegoś czasu, dzięki!

Malwina
Gość
Malwina

Ale mnie zdziwiłaś- całkiem zapomniałam o Black Friday, ale nic na fejsie też nie pisali na fajnpejdżach róznych sieciówek , że są zniżki 🙁
Te turkusowe buty świetne . Zamówiłam sobie taką torebkę, ale nigdzie nie mogę znaleźć szala i czapki pod kolor…

Ems
Gość

Zdecydowanie mamy różny styl, jednak sama się szczególnie nie określiłam jeszcze i w zasadzie chodzę, w czym mi się podoba. Moja szafa jest strasznie różnorodna i chyba w tym tkwi problem, nie potrafię zrezygnować z któregoś z stylów. 🙂 Ale w sumie nie muszę.. i Tobie też radzę, zakładać to, co Ci się podoba 😉

Olfaktoria
Gość

Rajstopy z kotami muszą być moje! <3

Marianna Greenleaf
Gość

Mam te rajstopy z kotami, prościutko z Chin haha 😉 Są dość grube i bardzo je lubię 🙂

BEATA REDZIMSKA
Gość

Aniu rozmarzylam sie i poogladalam sobie z przyjemnoscia. Pozdrawiam serdecznie Beata

Femki
Gość

Ojjj też mi się marzą takie kozaki, od dłuższego czasu poszukuję podobnych do tych jakie ma na zdjęciu Monika Mrozowska
>> KLIK << niestety ciężko o takie w sklepach stacjonarnych, wolałabym je przymierzyć i przekonać się czy w ogóle ten krój jest dla mnie ,niż zamawiać w ciemno przez internet 😉

N.
Gość

rajstopy z kotkami są przeurocze 🙂

Anna Górecka
Gość

Moja magiczna trójka. 1. żółty płaszcz 2.torebka 3. biały sweter. Uwielbiam takie. Ciekawe co zakupisz jako pierwsze? Ja teraz na etapie polowania na ładna bieliznę. Pozdrawiam Ania
http://london-lavender.com

ania notuje
Gość

Bardzo poodbają mi się takie dłuuugie kozaki, ale obecnie mam problem z ich "wąską" górą. Niemniej od dawna chodzą mi po głowie 😉

Mari
Gość

Mam podobnie z golfami. Ja w dodatku mogłabym się źle czuć w tym czerwonym golfie, o którym piszesz. Jeśli ubieram sukienkę to rękawy muszą być co najwyżej 3/4. Inaczej jestem prawie pewna, że w tym ubraniu chodzić nie będę.

Kreatornia Zmian
Gość

"a torebka wyraża tęsknotę za ładną torebką…" – Ubawiło mnie to 🙂 Bo mam dokładnie to samo. 🙂 – Kamila

Previous
Jak uniknąć pracy na kasie?
Zimowa lista życzeń…moja i siostry :)