Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Z kim byłam w Warszawie i co z moim kanałem na Youtube (się działo!)

Cześć Wam wszystkim. Zapraszam na bardzo nudną relację z ubiegłego tygodnia. A nudną  nie dlatego, że nic się nie działo, tylko dlatego, że mam bardzo wyraźnie postawioną granicę prywatności 🙂

  Tydzień spędziłam głównie w domu. Ogarniałam bardzo ważne sprawy, czyli byłam zalana papierkową robotą po same uszy. Bywa i tak 😉  Nastrajałam się też psychicznie na powrót na uczelnię. Ostatni rok…Ech, mam wrażenie, że każda godzina spędzona na uniwerku oddala mnie o lata świetlne od tego, co w zawodzie istotne… ogarniałam też formalności związane z ostatnimi praktykami.

Blogowo – napisałam teksty :
Czy jesteś nieuleczalnie nieszczęśliwym człowiekiem?
Śmieszne dźwięki w różnych językach
O tym jak (i dlaczego) stałam się skinny fat.
O 10 kosmetykach z kuchennej szafki
I daję Wam szansę na wygranie 100$ w konkursie SheInside
Tak na marginesie, to ciuszki dzisiaj dotarły ale… nie miałam nawet czasu ich przymierzyć 😉

Tydzień poświęciłam także na celebrację swoich urodzin. Rozłożenie tego na cały tydzień to więcej powodów do radości.
A ciśnienie mnie trochę zabijało i wyglądałam generalnie…licho?

Nie lubię tego stanu, kiedy mam super nastrój, a moja twarz nie jest w stanie tego odzwierciedlić 😉

Sezonowym warzywem numer jeden była cukinia. Robiłam wstążki i grillowałam i faszerowałam. Jakoś tak mnie na nią “naszło”



Co by tu jeszcze… przestałam prowadzić zajęcia z Kubą 😉 Powinnam płakać, przecież o to niby chodzi, żeby zostawić pacjenta,ucznia, jak najdłużej w sytuacji, gdy będzie potrzebował pomocy…bo za tym idzie kasa. A ja się cieszę bardzo, bo Kuba świetnie radzi sobie już sam, w swoje możliwości  też wierzy ;)). A mama już go nie pyta, jaką dostał w szkole ocenę, tylko czego się dzisiaj nauczyłeś? Super to jest. Uskrzydla 😉


W tych pogrzebowych kolorach nie wyglądam na uskrzydloną 😀 Muszę kupić trochę podstawowych bluzek typu biała, czerwona, szara – wiecie, na ramiączkach, krótki rękaw, długi rękaw…a ja tak bardzo nie lubię zakupów. Bardzo ;-))

Więcej zdjęć z tygodnia na moim instagramie . Jest tam też mała wpadka marki Rimmel :).

Na fejsie podzieliłam się pewną smutną prawdą na temat mojego życia, i wątpliwościami dot. brwi. Tak się złożyło, że miałam okazję uczestniczyć w evencie marki LorealParis w Warszawie i powierzyć swoje eskpertce 🙂

Okazało się miałam jednak nosa do zapuszczenia nasady (chociaż niektórzy złośliwi twierdzili, ze zapuszczam brwi pod brwiami :)). Mam dość trudną budowę oka, ale ekspertka – Natalia Parys świetnie sobie  z tym poradziła. Pierwszy raz depilacja brwi była dla mnie hmmmm…relaksująca? 🙂
na brwiach mam:

efekt:

W Warszawie byłam z Natalią z blondhaircare.com i Dorotą z bloga Olfaktoria. Dorotę być może kojarzycie z rozwojowej historii . Czas spędzony w towarzystwie dziewczyn jest zawsze czasem spędzonym przyjemnie i pożytecznie – obie są bardzo szczere i pomocne. A ja uwielbiam ludzi, którzy nie owijają w bawełnę, bo jej odwijanie zabiera duuużo czasu :).

Wiecie, że Natalia ostatnio wykonała bardzo fajny gest i zrobiła paczkę dla Domu Dziecka? 

Jeszcze została kwestia mojego kanału na Youtube… ale to na koniec.
Zobaczcie jako OKRUTNY prank jeden jutjuber zrobił koledze.  Polak miałby do dyspozycji dużo więcej słów, ale to już bogactwo naszego języka (polecam kliknąć).
Nowy nakład mojej książki już jest do kupienia i tutaj mam małe pytanie:

O wypełnienie proszę wyłącznie osoby, które mają ochotę 😉 Bydgoszcz będzie na 100% (odpadają Wam koszty wysyłki) a co do reszty miast – zależy od ilości chętnych i mojego czasu. Prawdopodobnie jadąc do danego miasta będę to ogłaszać na fejsbuniu i spróbuję urwać z dnia jakąś godzinkę.

O, własnie, Ania z myhellolife  napisała kilka ciepłych słów o mojej książce, czym sprawiła mi wielką niespodziankę :). Jeśli też pisaliście, a jakimś cudem przeoczyłam – podrzucajcie linki, wstawię w kolejne podsumowanie.

Wiem, że wiele osób marzy o wydaniu własnej książki, dlatego do piątku można mi w prywatnej wiadomości na facebooku wysyłać nurtujące Was pytania. Trochę się już uzbierało.

Z innych spraw – zaciekawił mnie projekt pierścień oraz  Świetny tekst maugo.

No własnie, jutjub…
w końcu się zebrałam, i nakręciłam od nowa (tamten przepadł :D) filmik o tym, jak efektywnie czytać książki (wyciskać z nich więcej i ułatwić sobie naukę).

Niestety jeszcze nie wrzuciłam go na kanał, stanie się to pewnie jutro lub pojutrze, dlatego kto nie zna – pod tekstem jest opcja subskrypcji, polecam kliknąć już dzisiaj 🙂

No, to do następnego 😉 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

54
Dodaj komentarz

avatar
27 Comment threads
27 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyAleksandraNajda.comSylwiaAgata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdecydowanie coś w tym jest, że lekarze chcą przywiązać do siebie pacjenta na najdłuższy możliwy okres, np. moja była alergolog 😛 Podoba mi się to, że cieszysz się, że straciłaś klienta, bo ten osiągnął swój cel.Wszystkie teksty znałam, ale nie spodobał mi się sposób, w jaki Rimmel obszedł się z paczką. Może i spróbowali to załagodzić, ale widziałam na instagramie, ze wiele paczek się rozsypało. To wiele mówi o tym, jacy ludzie tam pracują…albo jak traktują blogerki 🙁
Na zdjeciu wszystkie ładnie wyglądacie i wszystkie macie ładne buty 😀

Olfaktoria
Gość

Ładne buty najważniejsze! 😉

AleksandraNajda.com
Gość

Czasem tak bywa, ja dostałam rozbitą paczkę od Somersby.
Sama nie wiem, jak zapakowałabym paczki dla kilkunastu blogerek, więc nie rzucę kamieniem. Koperta bąbelkowa wydaje się bezpieczna ;))

Natalia
Gość

Wow! Trafiłam na główną ;-)))

MeSzka
Gość

Fajne zdjęcia, szczególnie podoba mi się Twój kocyk 😀
Nie mogę się już doczekać filmiku! Mam przeczucie, że w tym roku efektywne czytanie będzie mi bardzo potrzebne 😉

M
Gość

Gdzie kupiłaś takie spodnie z wyższym stanem? Są świetne! 🙂 a właśnie takich teraz szukam

Różowa Klara
Gość

Zdecydowanie dorzuć trochę koloru do gardeoby 🙂 Standarodowe pytanie rodzica "jaką dostałaś/eś ocenę"

Carrie
Gość

Któryś raz widzę już tę torebkę i ramoneskę bardzo mi się podobają! 🙂 Aniu, promieniejesz i do twarzy Ci w tym kolorze! Widziałam zdjęcie z paczką od Rimmel'a i dyskusją, szybka reakcja i przeprosiny, dzięki temu jeszcze bardziej zaczęłam doceniać tę markę 🙂 Z tekstów zachwycił mnie urodzinowy poranny zastrzyk energii przed zajęciami!

Polka w UK
Gość

Ale jestes pieeekna i zgrabna!!! Figurka do pozazdroszczenia 🙂 mietowe buciki pierwsza klasa. Gratuluje Ci wyleczenia pacjenta 😉

Agata T
Gość

Oczywiscie dotknelam przez telefon niechcący formularza i sie wysłał pusty -.- jestem mistrzem! :d

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie mogę się doczekać filmiku! ale mów troszkę głośniej, bo w pierwszym filmiku ciężko było usłyszeć, co mówisz :)))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, a nie wiesz, co z tą ankietą?
http://opinie.mobi/#/surveys/662/intro
Konkretnie chodzi mi o bon do Empiku…

Wreddu
Gość

Gladałam już kiedyś wyczynyntych dwóch panów. Wtedy stwierdziła, że są po prostu chorzy umysłowo, no ale skoro ich to bawi 😉

Wreddu
Gość

Och, wielka Autokorekto, dzięki ci że za każdym razem czynisz ze mnie polonistyczną sierotę 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, jak to miło czytać że jesteś dumna ze swojego ucznia 🙂 Jestem zdania, że nauczycielami powinny zostawać tylko te pozytywne i miłe osoby. Sama z doświadczenia wiem, że chętniej uczęszczało się na zajęcia do właśnie takich nauczycieli, a nawet nauka w domu była łatwiejsza i milsza.W liceum miałam właśnie taką panią od biologii – nigdy nie przerabiała materiału, tak jak to książki nakazywały, tylko zawsze z pasją opowiadała, często też dorzucając ciekawostki, których ślepo szukać w podręcznikach szkolnych. Często dyskutowała z nami, dzięki czemu, temat jakoś bardziej zapadał w pamięci. Potrafiła przekazać wiedzę w łatwy sposób, nawet gdy temat… Czytaj więcej »

Karolina W
Gość

Czekam na filmik 🙂

pidzamowa
Gość

takie podstawowe bluzki dostaniesz w h&m w dziale basic 😉
całkiem sympatyczny tydzień! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu kiedyś czytałam ,że wyrzuciłaś nabiał z diety. Jogurty naturlane i biały ser są szkodliwe? To moje źródło białka,ale zauważyłam śluz w gardle ("zbita" ślina). Jakimi produktami dostarczasz białko? Często też jem owoce z jogurtem naturalnym,nie wiem czym go zastąpić. (Czy serek wiejski na kolację.)

Wreddu
Gość

Hej, Anonimie 🙂 jako technik żywienia, mogę podsunąć Ci tylko, że całkowite wyrzucenie białka z diety nie jest zdrowe, bo wtedy organizm zaczyna pobierać białko z organów i tym samym "zjadając" sam siebie. Jeżeli Cierpisz na różnego rodzaju dolegliwości po zjedzeniu białka z nabiału (jogurty, sery, mleko) to może warto ograniczyć się do ryb i białka roślinnego np. sojowego.
Organizm najlepiej przyswaja białko mieszane czyli w praktyce są to np. Ziemniaki z twarogiem. Taka kombinacja zwiększa tzw. Wartościowość białka. Wtedy jest ono przyswajalne szybciej i w większych ilościach 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też zauważyłam, że mam skłonności do zawilgocenia organizmu, od tamtego czasu unikam nabiału, bo po co mi ta flegma, śluz to nie ślina, w nim się gromadzi mnóstwo toksyn i trzeba to stale usuwać wypluwać i osuszać np. kaszą jaglaną uprażoną i zalewaną wrzatkiem bo taka odśluzowuje i osusza, ale jest wiele więcej takich produktów żywieniowych trzeba sobie znaleźć np. na stronach tradycyjnej medycyny chińskiej. W mięsie to też białko, ale mięso również tworzy śluz, ja go jem mniej i to w kawałku gotowane raz w tygodniu nie codziennie, ale nie wędliny schemizowane, poza tym soczewica, gryczana, jaglana, amarantus… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wreddu sojowe to często GMO….. więc… jak kto woli. Są inne rośliny, z których wytwarza się mleczko, kokos chociażby, orzechy itd.

Wreddu
Gość

Unia Europejska dopuszcza GMO jedynie w paszach dla zwierząt, a obecność żywności modyfikowanej w produktach spożywczych MUSI być wyraźnie zaznaczona na opakowaniach, np. Tanie czekolady maja w składzie lecytynę z soji modyfikowanej. W końcu po cos ta Unia jest 😉 Co do mleka kokosowego to tak "na już" nie wiem czy zawiera i ile białka, musiałabym popatrzeć po tabelach żywieniowych, ale tak strzelając na ślepo to powiedziałabym, że zawiera go bardzo mało. Podobnie jak orzechy, owszem, zawierają białko, ale są źródłem głównie nienasyconych kwasów tłuszczowych 😉 Nie mniej jednak, każdy musi znaleźć ten złoty środek indywidualnie, dlatego nie da się… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Racja, kokos nie, bo co to jest 1,7 g. białka ale sezam, o taaak 23 g. białka przyswajalnego. Ja nie narzekam często sobie je popijam, blenduje się szybko z namoczonego sezamu, zresztą jeśli ktoś nie chce rezygnować z odzwierzęcego mleka to jeszcze kozie jest i to jest najbardziej wartościowe ze zwierzęcych, prawie bez laktozy i nie tworzy śluzów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moim problemem jest to,że uwielbiam jogurty nat., serki wiejskie i co najważniejsze-mogę je jeść same ale są też dodatkiem to wielu potraw,tylko wlasnie nie wiem czy mi nie szkodzą 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A jeszcze miałam pytać-Aniu (i pozostałe dziewczyny:P) co z mrożonym żarełkiem? tzn.mieszanki warzywne,zupy itd? Zdrowo, syfnie?

laime.pl
Gość

do twarzy Ci w czarnym kolorze… 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale się złożyło, ostatnio chciałam zapytać o kanał na youtube, bo ostatnio tam trafiłam 🙂 myślałam, że już zrezygnowałaś, a tu mile zaskoczenie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, w tych pogrzebowych kolorach wyglądasz bardzo dobrze, spodnie z wysokim stanem podkreslają twoją figurę, od razu pomyślałam sex bomba. Moim zdaniem powinnaś popracować trochę nad fryzurą i makijażem.

Bardzo cieszy mnie to,że zaczęłaś nagrywać filmy na youtube… Mam nadzieję,że będziesz to robić częściej niż raz na rok. 😉

kasia.a.

Ania
Gość

Z tego wszystkiego aż dzisiaj kupiłam cukinię 🙂 Czekam z niecierpliwością na filmik 😉
I dziękuję za wspomnienie o moim poście 🙂

Kangarooo
Gość

i znowu milion linków pootwieranych w przeglądarce :p

Agata
Gość

Ostatnio cukinia jest również hitem w mojej kuchni! Polecam przyprawić ją rozmarynem, nigdy go nie używałam a do grillowanych warzyw jest idealny 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Masz bardzo ładną linię bioder, fajnie to widać na zdjęciu w pokoju, może właśnie dlatego, że jesteś w pogrzebowych kolorach 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu proszę powiedz gdzie kupilas te spodnie z wysokim stanem gdzie jesteś ubrana cała na ciemno ? zakochałam się w nich i też chce takie.

Sylwia
Gość

Ale się ucieszyłam, jak zobaczyłam w ankiecie do wyboru moje miasto 🙂 Aniu, za każdym razem jak widzę zdjęcia Twojej sylwetki to myślę sobie: "ale laska!" 😀 Świetna ta torebka z frędzlami 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu jak doczepiane włoski???

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cholera… Wszędzie daleko… 🙁 będzie trzeba wykorzystać internet, nie ma rady 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu może zrobisz jakąś notke o włosach clip in, tez miałam, ale jakoś tak …powiedz jak u Ciebie? dzieki

Previous
23 dobre pomysły na to, jak spędzić własne urodziny
Z kim byłam w Warszawie i co z moim kanałem na Youtube (się działo!)