Instagram has returned invalid data.

Się działo 17! :) Co robiłam w Poznaniu, średniowieczny redbull i mrówka na święcie lasu

Hej ho!

Za mną kolejny tydzień pełen wyzwań, obowiązków i przeróżnych zajęć. Postanowiłam podzielić się niektórymi rzeczami także z Wami. Lubię tę małą serię, bo motywuje mnie do dokumentowania zwykłych, ulotnych momentów.

Wrzesień…początek czegoś nowego. W tekście:

NIE DOŚĆ, ŻE PONIEDZIAŁEK, TO JESZCZE JESIEŃ. TFU, WRZESIEŃ 🙂

Napisałam, że założyłam nowy kalendarz. Jest on jednak dość …szkaradny ;- ) Pochodzi ze zwykłego prasowego, ale…spełnił wszystkie moje oczekiwania. 

Sądziłam, że potrzebuję czegoś, w czym zmieszczę wszystko. Tymczasem zwykły, kompaktowy kalendarz na spirali z tygodniem na dwóch stronach wydaje się ideałem. W dodatku jest na 17 miesięcy. Poważnym minusem jest tu okropna okładka – przymierzam się do nowej 😉
Myślę, że Queen zaspokoi moją potrzebę otaczania się pięknymi rzeczami 😉

 Jestem łasuchem i chociaż lubię i łososia i ryż i szpinak, nie mogłam sobie odmówić kilku frytek 😉 No czasem trzeba i już!

 Ta tortilla, czy tam może wrap powstała z pozostałości po sałatce . W roli kurczaka debiutuje sojowe “gyros” z Orico, Czyli zwykła sojowa kostka, którą potraktowałam przyprawami. Dacie wiarę, że nikt się nie zorientował? 😀

Uwielbiam też sery i pomidory suszone z oleju. Niestety w tym roku ususzyłam za mało pomidorów (brak czasu) i będę musiała kupować suszone w sklepie. Szkoda, bo to nie ten smak 🙁
Zdarzyło mi się też odwiedzić piękny Poznań. Lubię to miasto! Tym razem wybrałam się tam z trzech powodów.
Pierwszy raz zobaczyłam jak w środku wygląda IKEA. Brzmi śmiesznie? Cóż, w Bydgoszczy będzie dopiero za rok, a ja jeśli bywam w Gdańsku czy Poznaniu, to raczej nie mam czasu na chodzenie po sklepach. Do Ikei wybrałam się w konkretnym celu – na fejsie pytałam Was o to, jak przywieźć sobie wielkie lustro. Zastanawiałam się, czy wysłać je sobie kurierem czy jak? Na szczęście zawsze znajdziecie na wszystko sposób! Obejrzałam sobie wszystko na żywo i zdecydowałam się na firmę pośredniczącą, którą polecaliście. Oprócz lustra wpadło mi w oko kilka drobiazgów…i zapowiada się trochę skręcania 🙂
W Poznaniu wpadłam odwiedzić Natalię z bloga BlondHairCare. Ugościła mnie pyszną pizzą na mące orkiszowej.

Były pogaduchy, ploty…a potem trzeci cel wizyty w Poznaniu, czyli spotkanie organizowane przez markę Seboradin. Podoba mi się tak profesjonalne podejście do tematu! Całość odbyła się w Zielonej Werandzie, dowiedziałam się trochę o nowościach marki, ale miałam też okazję poddać się badaniu skóry głowy.

Potwierdziły się moje przypuszczenia o bardzo grubej skórze głowy. Cóż, dlatego wcierki tak słabo się sprawdzają!  Dowiedziałam się bardzo wielu rzeczy,które pomogą mi lepiej zrozumieć jak dbać o swoje bardzo zniszczone rozjaśnianiem pasma.

Całość przebiegła w sympatycznej atmosferze, pracowników Seboradinu oceniam jako bardzo profesjonalnych i poważnie podchodzących do tego typu akcji 🙂 Jeśli będziecie mieć kiedyś okazję uczestniczenia w badaniu, skorzystajcie koniecznie!

No i ciasto…nie mogę zapomnieć o cieście, bo lubię ciasta w każdej postaci 😉

W Poznaniu zahaczyłam jeszcze o Greenway i skusiłam się na ulubione pierożki aromatyczne. Lubię je do tego stopnia, że na moim instagramie są efekty próby ich odtworzenia. Poza wyglądem – moje są lepsze, ale…nad sosem rozmarynowym  muszę jeszcze popracować 🙂


Poznań jest pięknym miastem, ale kiedyś trzeba wsiąść w pociąg bezprzedziałowy (tylko takie lubię! 😉 i wrócić do siebie.

Nie uzbierałam jeszcze kolejnej piątki filmów i książek godnych polecenia, ale nad tym pracuję 😉 Muszę zmienić nazwę tego cyklu… no i własnie, zmienić.

Zmiany są nieodłącznym elementem rozwoju. Wiem, że wiele osób zawiodę moją decyzją, ale na blogu będzie pojawiać się więcej “pierdół”. Nie mogę wciąż pisać o rozwoju osobistym, bo się wypalę… tym bardziej, że teraz muszę popracować nad takimi sferami jak wizerunek,bo nie mam stylu ani nawet przyzwoitych włosów 😉 Blog zmienia się wraz ze mną…

Ci z Was, którzy śledzą mnie na instagramie dobrze wiedzą, że druk książki zbliża się wielkimi krokami. Ci co nie śledzą, jak zawsze są do tyłu z nowościami 😉

Za pomocą innego medium społecznościowego – fejsbuka, dzieliłam się z Wami dwoma pięknymi wiadomościami od czytelniczek – od Uli i od Justyny. Pokazałam też zabawne zdjęcie z liceum 🙂

Na blogu padło za to kilka słów o motywowaniu się na wesoło i na smutno, a także ważny tekst o Toksycznych Rodzicach.  Polecam go wszystkim tym, którzy myślą, że dysfunkcyjna rodzina to tylko taka, gdzie przemoc i alkohol oraz bieda… nadopiekuńczość też jest przemocą!

Wybrałam się też na Święto Śliwki. Zabawna sprawa, bo taką samą decyzję podjęło 50 tys osób… aż ciężko mi w to uwierzyć. Miałam dwie minuty na zdecydowanie się, więc byłam ubrana raczej nieodpowiednio do sytuacji (piach i jeszcze raz piach:)),ale skusiłam się na kilka regionalnych produktów bez zbędnej chemii.

Hitem dni śliwki była śmietanówka, ale nie zdecydowałam się na degustację. Za to w moją pamięć zapadł slogan reklamowy kwasu chlebowego 😉


No, to kwestia tygodnia już zamknięta 😉 

Poprzednie Się działo tutaj

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

55
Dodaj komentarz

avatar
37 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeBiankamegirosaSour GirlAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pięknie wyglądasz i masz boską figurę!
Dopiero teraz wracam na górę przczytać post, ale musiałam skomentować 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zgadzam się!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja również! Nie za bardzo podobała mi się baskinka, ale na Tobie ten strój wygląda po prostu wspaniale, mega kobieco :)))!

Kasia Gdańsk
Gość

też bym chciała pójść na taki targ 😀

Hi-feszyn
Gość

świetny post ♥

I am Emilia
Gość

o widze że byłasz w strzelcach dolnych ,rowerem dojade na miejscy w ok 10-20 minut

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dwa ostatnie zdjęcia <3 wyglądasz tak promiennie i pięknie!

Płaszczoobrosła
Gość

Cieszę się, że spodobało Ci się tutaj :).

Panna Nika
Gość

Średniowieczny Redbul <3 Zgadzam się! 😀 Podoba mi się okładka książki 🙂

Magda Lena
Gość

Bardzo ładnie wyglądasz w tej różowej (pewnie to jakiś bardziej skomplikowany kolor;)) bluzce :)!

Marta
Gość

Aniu przepiękna jest ta różowa bluzka z baskinką a Ty wyglądasz w niej super, idealny kolor dla Ciebie! Pochwal się gdzie kupiłaś proszę 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Widać,ze lubisz dzieci,masz taki szczery uśmiech na ostatnim zdjęciu! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

http://2.bp.blogspot.com/-90q_5vCTQcQ/VA8_Dk_Sc2I/AAAAAAAASZ0/Jt2v3DYbjeM/s1600/IMG_6525.JPG

I ty coś piszesz o konieczności pracowania nad wizerunkiem? Toż to herezje! 😉 Wyglądasz świetnie 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Bardzo lubię te cykle, Święto Śliwki z tego co widać, na zdjęciach wyjątkowo oblegane! 🙂 Aniu pięknie wyglądasz na zdjęciach, promieniejesz! I muszę kiedyś odwiedzić Poznań!

PS Tak mi było miło zobaczyć swoją wiadomość i cieszę się, że i ja mogłam sprawić choć trochę radości:), i to już rok, odkąd czytam Twój blog Aniu, nawet nie wiem kiedy zleciało!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo chcę juz trzymać w ręce Twoja książkę! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czemu tak mało o Poznaniu?:-)
i w Zielonej Werandzie najlepsze na świecie ciasto bezowe, naprawdę! Spróbuj koniecznie następnym razem, jest boskie…

slonku 2207
Gość

sama chętnie wybrałabym się na takie święto 🙂
jedzenie wyglądało niesamowicie
właśnie takich domowych przetworów brak mi tutaj w UK
ale spróbuję raz zrobić powidła
może znajdę dobre śliwki
ściskam mocno

Kic Kicek
Gość

Slogan reklamowy kwasu chlebowego na plus 😀 Uwielbiam dopieszczone wizualnie słoiki z przetworami 😉 Skoro jestem przy jedzeniu – potwierdzam, greenway serwuje pyszne pierożki, ponadto lubię samosy, kotlety gryczane, niemal wszystkie zupy/kremy też są ok 😀
Miło mi, że coraz częściej bywasz w Poznaniu w którym studiuję, pracuję i (raczej) wiąże z nim swoją przyszłość 😉
Gratuluję książki w wersji papierowej – zacieram rączki, by ją zakupić ;p
Podobnie jak spora cześć Twoich czytelników dziękuję za test o toksycznych rodzicach, bardzo na czasie i w mojej rodzinie. Z ciekawością przeczytam z rodzicami polecaną publikację 🙂

Czarne Espresso
Gość

Ostatnie dwa zdjęcia bombowe 🙂 Niedawno byłam na Święcie Chleba i też było fajnie, choć bardziej kameralnie 🙂 Czekam na informacje odnośnie książki 🙂

STEAM STYLE
Gość

Poznań jest super, choć podróż pociągiem z Krakowa sprawia, że miasto traci nieco uroku. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wybrać do Poznania na dłużej niż 1 dzień 🙂 Zupełnie nie wiem, czego chcesz od okładki kalendarza – pocieszna jest 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

figura marzenie <3

Mila
Gość

Nie mogę się przyzwyczaić do Ciebie w ciemnych włosach 😀 A tydzień bardzo pracowity i pełen zajęć z tego co widzę 🙂

Wreddu
Gość

Na święto śliwki musisz się kiedyś do Szydłowa (Świętokrzyskie) wybrać, tam dopiero jest impreza 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wyglądasz kwitnąco 🙂

pidzamowa
Gość

Czekam na książkę, Aniu! Piękna okładka! Nie umiem się przekonać do ebooków więc wciąż nie czytałam, ale jak tylko ukaże się w druku to nabędę i to poproszę wtedy z autografem! 🙂

Anna B
Gość

Pięknie wyglądasz, a ta różowa bluzka z baskinką – cudo! Bardzo Ci pasuje. Ja także bardzo lubię Poznań, dla mnie to miasto ma w sobie jakąś taką magię, którą czuję z każdą wizytą.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Powinna częściej nosić stroje podkreślające figurę, bo masz co podkreślać. Mało dziewczyn jest z natury szczupłych z ladnymiz biodrami i biustem…zmiana włosów na plus, ty właśnie super wygladasz bez jakiejś ułożonej fryzury i makijażu. Effortless beauty. Chyba teraz przekonałaś mnie do imbiru 🙂

megirosa
Gość

A jam mam uwagę co do Twojego bloga w wersji mobilnej, przegląda się go strasznie 🙁 Szablon jest nie responsywny, teskt malutki, pełno w nim wiekkich zdjęć, które są linkami i łatwo jest je niechcący kliknąć (nie byłoby pewnie tego problemu, gdyby tekst był większy), do pewnie są jakieś problemy z js-em, bo co jakiś czas strona się wiesza.

megirosa
Gość

480x800px, 3.8 cala. Jeśli byś nie miała nikogo innego pod ręką, to w tego typu sprawach mogę służyć pomocą 🙂

Karolina
Gość

sok/syrop z czarnego bzu najlepszy na przeziębienia 🙂 świetnie spędzony czas 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ostatnie zdjęcie <3

Chabrowe wariacje
Gość

Marzę o tej twojej książce z autografem od ciebie . Daj znać jak pojawi się w księgarniach!
Pozdrawiam 🙂

Daria Bożek
Gość

Kusisz pysznym jedzonkiem 🙂
Mój blog

Paulina
Gość

Nie lubię baskinek, ale wyglądasz… szałowo!!! Też mam taki kalendarz i sprawdza się. No chyba, że mam wyjątkowy okres i wtedy doczepiam karteczki do poszczególnych dni, bo się nie mieści. No i połączenie: ser + suszone pomidory <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A mi sie wlasnie podoba okladka w te smieszkne potworki 😀

Anna
Gość

Po prostu cudo! Pięknie wyglądasz 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hello! Do you know if they make any plugins to help with SEO?
I'm trying to get my blog to rank for some targeted keywords but I'm not seeing very good
success. If you know of any please share. Appreciate it!

Look at my web page iTunes – Dean Graziosi

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu jaka to firma pośrednicza? Wczoraj byłam w IKEA i musiałam razem z siostrą tachać szafę i wieszak do tramwaju i potem do pociągu, a ludzie tak na nas patrzeli O.O

Sour Girl
Gość

ja tez korzystam z pomocy takich firm i to jest naprawdę znakomite rozwiązanie, znacznie lepsze (wygodniejsze i mniej kosztowne) niz wyprawa samochodem do Gdanska czy Poznania

Sour Girl
Gość

pierożki z sosem rozmarynowym to moja miłość czasów studenckich 😀

Bianka
Gość

ja nie lubię Poznania, ale to raczej dzięki efektom lub braku efektów rządzących 🙂

Previous
Motywacyjny poniedziałek: Jak poradzić sobie z żalem do rodziców
Się działo 17! :) Co robiłam w Poznaniu, średniowieczny redbull i mrówka na święcie lasu