To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Się działo 17! :) Co robiłam w Poznaniu, średniowieczny redbull i mrówka na święcie lasu

Hej ho!

Za mną kolejny tydzień pełen wyzwań, obowiązków i przeróżnych zajęć. Postanowiłam podzielić się niektórymi rzeczami także z Wami. Lubię tę małą serię, bo motywuje mnie do dokumentowania zwykłych, ulotnych momentów.

Wrzesień…początek czegoś nowego. W tekście:

NIE DOŚĆ, ŻE PONIEDZIAŁEK, TO JESZCZE JESIEŃ. TFU, WRZESIEŃ 🙂

Napisałam, że założyłam nowy kalendarz. Jest on jednak dość …szkaradny ;- ) Pochodzi ze zwykłego prasowego, ale…spełnił wszystkie moje oczekiwania. 

Sądziłam, że potrzebuję czegoś, w czym zmieszczę wszystko. Tymczasem zwykły, kompaktowy kalendarz na spirali z tygodniem na dwóch stronach wydaje się ideałem. W dodatku jest na 17 miesięcy. Poważnym minusem jest tu okropna okładka – przymierzam się do nowej 😉
Myślę, że Queen zaspokoi moją potrzebę otaczania się pięknymi rzeczami 😉

 Jestem łasuchem i chociaż lubię i łososia i ryż i szpinak, nie mogłam sobie odmówić kilku frytek 😉 No czasem trzeba i już!

 Ta tortilla, czy tam może wrap powstała z pozostałości po sałatce . W roli kurczaka debiutuje sojowe “gyros” z Orico, Czyli zwykła sojowa kostka, którą potraktowałam przyprawami. Dacie wiarę, że nikt się nie zorientował? 😀

Uwielbiam też sery i pomidory suszone z oleju. Niestety w tym roku ususzyłam za mało pomidorów (brak czasu) i będę musiała kupować suszone w sklepie. Szkoda, bo to nie ten smak 🙁
Zdarzyło mi się też odwiedzić piękny Poznań. Lubię to miasto! Tym razem wybrałam się tam z trzech powodów.
Pierwszy raz zobaczyłam jak w środku wygląda IKEA. Brzmi śmiesznie? Cóż, w Bydgoszczy będzie dopiero za rok, a ja jeśli bywam w Gdańsku czy Poznaniu, to raczej nie mam czasu na chodzenie po sklepach. Do Ikei wybrałam się w konkretnym celu – na fejsie pytałam Was o to, jak przywieźć sobie wielkie lustro. Zastanawiałam się, czy wysłać je sobie kurierem czy jak? Na szczęście zawsze znajdziecie na wszystko sposób! Obejrzałam sobie wszystko na żywo i zdecydowałam się na firmę pośredniczącą, którą polecaliście. Oprócz lustra wpadło mi w oko kilka drobiazgów…i zapowiada się trochę skręcania 🙂
W Poznaniu wpadłam odwiedzić Natalię z bloga BlondHairCare. Ugościła mnie pyszną pizzą na mące orkiszowej.

Były pogaduchy, ploty…a potem trzeci cel wizyty w Poznaniu, czyli spotkanie organizowane przez markę Seboradin. Podoba mi się tak profesjonalne podejście do tematu! Całość odbyła się w Zielonej Werandzie, dowiedziałam się trochę o nowościach marki, ale miałam też okazję poddać się badaniu skóry głowy.

Potwierdziły się moje przypuszczenia o bardzo grubej skórze głowy. Cóż, dlatego wcierki tak słabo się sprawdzają!  Dowiedziałam się bardzo wielu rzeczy,które pomogą mi lepiej zrozumieć jak dbać o swoje bardzo zniszczone rozjaśnianiem pasma.

Całość przebiegła w sympatycznej atmosferze, pracowników Seboradinu oceniam jako bardzo profesjonalnych i poważnie podchodzących do tego typu akcji 🙂 Jeśli będziecie mieć kiedyś okazję uczestniczenia w badaniu, skorzystajcie koniecznie!

No i ciasto…nie mogę zapomnieć o cieście, bo lubię ciasta w każdej postaci 😉

W Poznaniu zahaczyłam jeszcze o Greenway i skusiłam się na ulubione pierożki aromatyczne. Lubię je do tego stopnia, że na moim instagramie są efekty próby ich odtworzenia. Poza wyglądem – moje są lepsze, ale…nad sosem rozmarynowym  muszę jeszcze popracować 🙂


Poznań jest pięknym miastem, ale kiedyś trzeba wsiąść w pociąg bezprzedziałowy (tylko takie lubię! 😉 i wrócić do siebie.

Nie uzbierałam jeszcze kolejnej piątki filmów i książek godnych polecenia, ale nad tym pracuję 😉 Muszę zmienić nazwę tego cyklu… no i własnie, zmienić.

Zmiany są nieodłącznym elementem rozwoju. Wiem, że wiele osób zawiodę moją decyzją, ale na blogu będzie pojawiać się więcej “pierdół”. Nie mogę wciąż pisać o rozwoju osobistym, bo się wypalę… tym bardziej, że teraz muszę popracować nad takimi sferami jak wizerunek,bo nie mam stylu ani nawet przyzwoitych włosów 😉 Blog zmienia się wraz ze mną…

Ci z Was, którzy śledzą mnie na instagramie dobrze wiedzą, że druk książki zbliża się wielkimi krokami. Ci co nie śledzą, jak zawsze są do tyłu z nowościami 😉

Za pomocą innego medium społecznościowego – fejsbuka, dzieliłam się z Wami dwoma pięknymi wiadomościami od czytelniczek – od Uli i od Justyny. Pokazałam też zabawne zdjęcie z liceum 🙂

Na blogu padło za to kilka słów o motywowaniu się na wesoło i na smutno, a także ważny tekst o Toksycznych Rodzicach.  Polecam go wszystkim tym, którzy myślą, że dysfunkcyjna rodzina to tylko taka, gdzie przemoc i alkohol oraz bieda… nadopiekuńczość też jest przemocą!

Wybrałam się też na Święto Śliwki. Zabawna sprawa, bo taką samą decyzję podjęło 50 tys osób… aż ciężko mi w to uwierzyć. Miałam dwie minuty na zdecydowanie się, więc byłam ubrana raczej nieodpowiednio do sytuacji (piach i jeszcze raz piach:)),ale skusiłam się na kilka regionalnych produktów bez zbędnej chemii.

Hitem dni śliwki była śmietanówka, ale nie zdecydowałam się na degustację. Za to w moją pamięć zapadł slogan reklamowy kwasu chlebowego 😉


No, to kwestia tygodnia już zamknięta 😉 

Poprzednie Się działo tutaj

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pięknie wyglądasz i masz boską figurę!
Dopiero teraz wracam na górę przczytać post, ale musiałam skomentować 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zgadzam się!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja również! Nie za bardzo podobała mi się baskinka, ale na Tobie ten strój wygląda po prostu wspaniale, mega kobieco :)))!

Kasia Gdańsk
Gość

też bym chciała pójść na taki targ 😀

Hi-feszyn
Gość

świetny post ♥

I am Emilia
Gość

o widze że byłasz w strzelcach dolnych ,rowerem dojade na miejscy w ok 10-20 minut

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dwa ostatnie zdjęcia <3 wyglądasz tak promiennie i pięknie!

Płaszczoobrosła
Gość

Cieszę się, że spodobało Ci się tutaj :).

Panna Nika
Gość

Średniowieczny Redbul <3 Zgadzam się! 😀 Podoba mi się okładka książki 🙂

Magda Lena
Gość

Bardzo ładnie wyglądasz w tej różowej (pewnie to jakiś bardziej skomplikowany kolor;)) bluzce :)!

Marta
Gość

Aniu przepiękna jest ta różowa bluzka z baskinką a Ty wyglądasz w niej super, idealny kolor dla Ciebie! Pochwal się gdzie kupiłaś proszę 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Widać,ze lubisz dzieci,masz taki szczery uśmiech na ostatnim zdjęciu! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

http://2.bp.blogspot.com/-90q_5vCTQcQ/VA8_Dk_Sc2I/AAAAAAAASZ0/Jt2v3DYbjeM/s1600/IMG_6525.JPG

I ty coś piszesz o konieczności pracowania nad wizerunkiem? Toż to herezje! 😉 Wyglądasz świetnie 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Bardzo lubię te cykle, Święto Śliwki z tego co widać, na zdjęciach wyjątkowo oblegane! 🙂 Aniu pięknie wyglądasz na zdjęciach, promieniejesz! I muszę kiedyś odwiedzić Poznań!

PS Tak mi było miło zobaczyć swoją wiadomość i cieszę się, że i ja mogłam sprawić choć trochę radości:), i to już rok, odkąd czytam Twój blog Aniu, nawet nie wiem kiedy zleciało!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo chcę juz trzymać w ręce Twoja książkę! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czemu tak mało o Poznaniu?:-)
i w Zielonej Werandzie najlepsze na świecie ciasto bezowe, naprawdę! Spróbuj koniecznie następnym razem, jest boskie…

slonku 2207
Gość

sama chętnie wybrałabym się na takie święto 🙂
jedzenie wyglądało niesamowicie
właśnie takich domowych przetworów brak mi tutaj w UK
ale spróbuję raz zrobić powidła
może znajdę dobre śliwki
ściskam mocno

Kic Kicek
Gość

Slogan reklamowy kwasu chlebowego na plus 😀 Uwielbiam dopieszczone wizualnie słoiki z przetworami 😉 Skoro jestem przy jedzeniu – potwierdzam, greenway serwuje pyszne pierożki, ponadto lubię samosy, kotlety gryczane, niemal wszystkie zupy/kremy też są ok 😀
Miło mi, że coraz częściej bywasz w Poznaniu w którym studiuję, pracuję i (raczej) wiąże z nim swoją przyszłość 😉
Gratuluję książki w wersji papierowej – zacieram rączki, by ją zakupić ;p
Podobnie jak spora cześć Twoich czytelników dziękuję za test o toksycznych rodzicach, bardzo na czasie i w mojej rodzinie. Z ciekawością przeczytam z rodzicami polecaną publikację 🙂

Czarne Espresso
Gość

Ostatnie dwa zdjęcia bombowe 🙂 Niedawno byłam na Święcie Chleba i też było fajnie, choć bardziej kameralnie 🙂 Czekam na informacje odnośnie książki 🙂

STEAM STYLE
Gość

Poznań jest super, choć podróż pociągiem z Krakowa sprawia, że miasto traci nieco uroku. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wybrać do Poznania na dłużej niż 1 dzień 🙂 Zupełnie nie wiem, czego chcesz od okładki kalendarza – pocieszna jest 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

figura marzenie <3

Mila
Gość

Nie mogę się przyzwyczaić do Ciebie w ciemnych włosach 😀 A tydzień bardzo pracowity i pełen zajęć z tego co widzę 🙂

Wreddu
Gość

Na święto śliwki musisz się kiedyś do Szydłowa (Świętokrzyskie) wybrać, tam dopiero jest impreza 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wyglądasz kwitnąco 🙂

pidzamowa
Gość

Czekam na książkę, Aniu! Piękna okładka! Nie umiem się przekonać do ebooków więc wciąż nie czytałam, ale jak tylko ukaże się w druku to nabędę i to poproszę wtedy z autografem! 🙂

Anna B
Gość

Pięknie wyglądasz, a ta różowa bluzka z baskinką – cudo! Bardzo Ci pasuje. Ja także bardzo lubię Poznań, dla mnie to miasto ma w sobie jakąś taką magię, którą czuję z każdą wizytą.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Powinna częściej nosić stroje podkreślające figurę, bo masz co podkreślać. Mało dziewczyn jest z natury szczupłych z ladnymiz biodrami i biustem…zmiana włosów na plus, ty właśnie super wygladasz bez jakiejś ułożonej fryzury i makijażu. Effortless beauty. Chyba teraz przekonałaś mnie do imbiru 🙂

megirosa
Gość

A jam mam uwagę co do Twojego bloga w wersji mobilnej, przegląda się go strasznie 🙁 Szablon jest nie responsywny, teskt malutki, pełno w nim wiekkich zdjęć, które są linkami i łatwo jest je niechcący kliknąć (nie byłoby pewnie tego problemu, gdyby tekst był większy), do pewnie są jakieś problemy z js-em, bo co jakiś czas strona się wiesza.

megirosa
Gość

480x800px, 3.8 cala. Jeśli byś nie miała nikogo innego pod ręką, to w tego typu sprawach mogę służyć pomocą 🙂

Karolina
Gość

sok/syrop z czarnego bzu najlepszy na przeziębienia 🙂 świetnie spędzony czas 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ostatnie zdjęcie <3

Chabrowe wariacje
Gość

Marzę o tej twojej książce z autografem od ciebie . Daj znać jak pojawi się w księgarniach!
Pozdrawiam 🙂

Daria Bożek
Gość

Kusisz pysznym jedzonkiem 🙂
Mój blog

Paulina
Gość

Nie lubię baskinek, ale wyglądasz… szałowo!!! Też mam taki kalendarz i sprawdza się. No chyba, że mam wyjątkowy okres i wtedy doczepiam karteczki do poszczególnych dni, bo się nie mieści. No i połączenie: ser + suszone pomidory <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A mi sie wlasnie podoba okladka w te smieszkne potworki 😀

Anna
Gość

Po prostu cudo! Pięknie wyglądasz 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hello! Do you know if they make any plugins to help with SEO?
I'm trying to get my blog to rank for some targeted keywords but I'm not seeing very good
success. If you know of any please share. Appreciate it!

Look at my web page iTunes – Dean Graziosi

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu jaka to firma pośrednicza? Wczoraj byłam w IKEA i musiałam razem z siostrą tachać szafę i wieszak do tramwaju i potem do pociągu, a ludzie tak na nas patrzeli O.O

Sour Girl
Gość

ja tez korzystam z pomocy takich firm i to jest naprawdę znakomite rozwiązanie, znacznie lepsze (wygodniejsze i mniej kosztowne) niz wyprawa samochodem do Gdanska czy Poznania

Sour Girl
Gość

pierożki z sosem rozmarynowym to moja miłość czasów studenckich 😀

Bianka
Gość

ja nie lubię Poznania, ale to raczej dzięki efektom lub braku efektów rządzących 🙂

Previous
Motywacyjny poniedziałek: Jak poradzić sobie z żalem do rodziców
Się działo 17! :) Co robiłam w Poznaniu, średniowieczny redbull i mrówka na święcie lasu