To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Pierożki aromatyczne na cieście drożdżowym

Uwielbiam pierogi. Są smaczne, łatwo się je dzieli i jeszcze łatwiej odgrzewa. W dodatku są bardzo tanie w produkcji. Jednak miłością i pożądaniem zapałałam dopiero do tych z greenwaya.   Zaczęło się z Poznaniu, gdzie aromatycznie pierożki w sosie śmietankowo-rozmarynowym totalnie mnie oczarowały. No ale nie będę przecież jeździła w celu konsumpcji specjalnie do Poznania ;)). W końcu udało mi się stworzyć bardzo podobne. Ich tworzenie troszkę trwa, ale zdecydowanie warto. Jedynie sos mi nie wyszedł – sama śmietana w połączeniu z rozmarynem daje jednak dużo gorszy smak. Myślę, że spróbuję połączyć to jeszcze z bulionem 🙂 Dzisiaj moczyłam w zwyczajnym sosie z serków topionych i też było smacznie. Zamieszczam przepis, żeby przestać spamować tymi pierogami na instagramie 🙂

Składniki na ciasto (mi wyszło 70 pierożków) :

– 1 1/2 szklanka mąki

– 1/3 kostki drożdży

– pół szklanki mleka

– pół kostki margaryny

– 2 jajka

– łyżeczka cukru

– szczypta soli

Przygotowujemy rozczyn, czyli drobno kruszymy drożdże i zasypujemy cukrem. Dodajemy 4 krople ciepłego mleka (gorące zabije drożdże!), dokładnie mieszamy i dodajemy resztę ciepłego mleka czubatą łyżkę mąki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

Do osobnej miski sypiemy mąkę oraz sól. Topimy w rondelku margarynę i dodajemy ją  do ciasta. Wbijamy jajka. Czekając aż rozczyn urośnie, można zająć się farszem

Składniki na farsz :

– duża cebula

– cukinia

300 g pieczarek*

– mała marchew

– pieprz i sól

Wszystko to siekamy w drobną kosteczkę i podsmażamy na oliwie. Nie polecam razem, bo zrobi się paćka 🙂 Ja najpierw staram się zeszklić cebulę, a potem dosypuję do niej pieczarki. Jak puszczą sok, dodaję drobno pokrojoną cukinię i marchewkę. Potem przykrywam i cały czas duszę na maleńkim ogniu.

W międzyczasie pewnie urósł rozczyn (ZAWSZE przegapię ten moment i rosnąca masa brudzi mi ściereczkę ;)). Dodaję drożdżowy rozczyn do ciasta i zaczynam je wyrabiać. Najpierw za pomocą łyżki dokładnie mieszam, a kiedy ciasto stawia już mocny opór, używam dłoni. Jeśli zbyt mocno się klei – podsypujemy mąką. Ciasto jest gotowe, kiedy przestaje się lepić do rąk. Wtedy przykrywamy ściereczką i pozwalamy mu rosnąć w ciepłym miejscu.

Po wyrośnięciu cienko wałkujemy ciasto i wykrawamy za pomocą szklanki koła.  Nadziewamy farszem i składamy jak zwykłe pierogi 🙂 Wykładamy na rozgrzaną blachę i pieczemy aż zarumienią się od spodu. Mój wiekowy piekarnik wymusza na mnie przerzucenie ich na drugą stronę po dziesięciu minutach 🙂 

Polecam, są przepyszne! Dobrze smakują szczególnie maczane w ciepłym sosie 😉

Smacznego!

*Przy pieczarkach wstawiłam gwiazdkę, bo wbrew potocznym opiniom, są bardzo, bardzo zdrowe. Dla moich oskrzeli wręcz kluczowe, bo odśluzowują 🙂 Pokuszę się chyba kiedyś o tekst na temat ich zdrowotnych właściwości, ale muszę dobrze pobuszować po pubmedzie w celu wyłowienia najciekawszych artykułów medycznych 😉

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

jakie śliczne!

Joanna (kosmetyczny-przekladaniec)
Gość

Też takie robiła kilka razy, choć ja poznałam je w inny sposób. Rozmawiając sobie o pierogach, czy też dumplings 😉 z koleżankami z Łotwy. Nagle padło, no takie prosto z piekarnika i mówię zaraz, zaraz – to co to u Was są pierogi?! No i okazało się, że właśnie takie drożdżowe pierożki i obie strony rozmowy były mocno zdziwione 😀 Mam chyba nieco inne proporcje, ale sens ten sam. Lubiłam je robić, według mnie z ciastem pracuje się znacznie łatwiej, niż z klasycznym i są dobre i na ciepło i na zimno, super się mrożą. Nie wiem, które za to… Czytaj więcej »

Joanna (kosmetyczny-przekladaniec)
Gość

To właśnie taka tradycyjna Łotyska wersja, przynajmniej tych, których znam 😀 Jak jadłam mięso, to mi smakowały, zwłaszcza na zimno z sosem czosnkowym. Masz jakiś pomysł na bezmięsną wersję? Wiem, że robią je też na słodko, ale jakoś tego nie widzę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jasne, że tak :). Wszelkie farsze, którymi nadziewa się "normalne" pierogi sprawdzą się i tutaj. A co powiecie na nadzienie cebulowe?

Karolina
Gość

Robiłam takie pierożki tylko z innym farszem-pierś z kurczaka, cebulka, żółty ser i sos BQ. Bardzo mi smakowało. Teraz czas na wypróbowanie twojego przepisu 🙂

Karolina
Gość

*BBQ 😉 Pierożki wyglądają tak smakowicie, że aż zjadłam jedną literke 😉

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Zrobię je!!!:)

Płaszczoobrosła
Gość

Ok, przyznam szczerze, że dla mnie nie wyglądają zbyt apetycznie, bo kojarzą mi się z moimi ciastkami drożdżowymi, które były niewypałem :P.

gosshaa
Gość

U mnie w domu podobne pierożki robi się na święta jako przegryzkę do pikantnego barszczu, pychota. W weekend będę w Poznaniu, muszę zajrzeć do greenwaya, takiego smaka mi narobiłaś!

Lekko Chaotyczna
Gość

Wyglądają super 🙂
Koniecznie muszę takie zrobić 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem ciekawa artykułu o pieczarkach 🙂

Jolanta Flower
Gość

Ja niestety co do pieczarek się wycofam, bo mój organizm na trawi grzybów po żadną postacią. Tak już niestety mam, ale bezpieczarkowa wersja? Muszę to przemyśleć, ale chyba takie cukinkowo-marchewkowe pierożki bym chętnie skosztowała. 🙂

Mila
Gość

Zapisuję sobie przepis, spróbuję je zrobić z boczkiem, szpinakiem i w sosie czosnkowym 🙂

Panna Licho
Gość

Kuzyn mojej przyjaciółki 'przywiózł' podobny przepis z Zakopanego, a teraz mi go przypomniałaś 🙂 w tym tygodniu na pewno je zrobię na obiad, ale raczej z szpinakiem, lub serem żółtym 😉

Pata | clumsywords.pl
Gość

wyglądają absolutnie obłędnie, ale mi smaka robisz!

Kosmetyczna Obsesja
Gość

Uwielbiam pierogi pod każdą postacią! 😀

Zakrecony Kot
Gość

wyglądają mega smakowicie 😀 Uwielbiam pierożki <3 🙂

kreconowlosa
Gość

O, może jutro spróbuję zrobić takie 😀

Klaudia / Life Essence
Gość

Muszą być pysznie. Już wiem co ugotuję w najbliższym czasie.

Laura Friday
Gość

Wyglądają apetycznie, chyba wypróbuję ten przepis. Ciekawe, jak smakowałyby z sosem kurkowym.

asiek
Gość

Wiekowy piekarnik? Czyżby gazowy z grzałką od spodu? Jeśli tak, to ja też mam taki i najbardziej mnie wkurza jak mam piec ciasteczka – zawsze są blade z wierzchu, a upieczone w środku. Znasz może sposób, by wyglądały na upieczone? Dodam, że piekę na środkowej części piekarnika.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wyglądają apetycznie, ale skład mi nie odpowiada, tzn na pewno zamieniłabym margarynę na masło

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na pewno nie zepsujesz :D. Można by też użyć oliwy, będzie bardziej śródziemnomorsko.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pół szklanki to raczej za dużo, maksymalnie kilka łyżek. Oliwa jest bardziej "skondensowanym" tłuszczem niż masło :). Możesz też użyć nieco mniej masła niż w przepisie i z łyżkę oliwy dla aromatu. Wpadłam jeszcze na taki pomysł, że można by dosypać suszonych ziół do ciasta, choćby rzeczonego rozmarynu, byle nie za dużo, bo będzie gorzkie. Ewentualnie jakiejś mieszanki do chleba – np. Kamis ma coś takiego z suszonymi pomidorami, czarnuszką, czosnkiem…

Joanna (kosmetyczny-przekladaniec)
Gość

W moim przepisie jest 150g masła lub margaryny i 50ml oleju, na 1kg mąki, 500ml mleka, 50g drożdży i 1-2 jajka, 1-2 łyżeczki soli i około 6 łyżeczek cukru – może to komuś pomoże 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam wrażenie że twoje posty ostatnio robią się z "dupy". Co raz rzadziej widzę artykuły jakieś motywacyjne albo coś naprawdę ciekawego, a co raz częściej o twoim życiu, jakichś pierożkach albo przyborach do szkoły. Przykro

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A dla mnie przykry jest ten komentarz. Dla mnie blog Ani pięknie ostatnio wyewoluował, unika słownictwa typu ból dupy, trzyma dobrą częstotliwość i daje chyba najwięcej rozwojowych tekstów w całej blogowej karierze 🙂 Od przeczytania jej książki nie mam już tak wielkich potrzeb,żeby codziennie czytać o rozwoju. A przybory szkolne były bardzo ciekawe!
Czepiasz się nie tej osoby, popatrz na inne blogereczki,z których każda je codziennie perfekcyjne śniadanie w łóżku, biega, chodzi na siłownię i ma zawsze ułożone włosy…. Ania nie zagina rzeczywistości,nie tworzy nowej, jest przystępna i normalna 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hmm może źle to trochę określiłam, myślę że to przez mój wczorajszy stan po prostu. Bardzo lubię twojego bloga ii wiadomo, że każdy lubi co innego i nie wszystkich ciekawią takie artykuły w tym np. mnie. Po prostu chodziło mi o to by więcej się pojawiało właśnie takich różnych przemyśleń itp., bo fajnie o nich piszesz. Pozdrawiam 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie ma sprawy, ciesze się że wgl zwracasz uwagę na opinie czytelników, bo wiesz jak różnie bywa z blogerami. Nie każdego to tak interesuje i nie każdy stara się każdemu odpisywać. ;>

Czarne Espresso
Gość

Uwielbiam pierogi w obu wersjach: gotowanej i pieczonej, pycha!

annyyskaa
Gość
annyyskaa

dziękuję za specjalny wpis 😉

Paulina
Gość

Nigdy nie jadłam ani nawet nie słyszałam o pierożkach w takim cieście. Koniecznie muszę spróbować je zrobić.

Agata T
Gość

Aniu, właśnie je zrobiłam – są FENOMENALNE!!! Przepis ląduje w zeszycie z moimi kulinarnymi skarbami! Nie użyłam pieczarek, lecz czubajek kani – specjalnie pojechałam dziś po nie rowerem jakieś 8 km na łąkę, gdzie zawsze rosną 🙂 Faktycznie pierożki smakują świetnie z ciepłym sosem, ja przygotowałam beszamel z dwoma plastrami żółtego sera i jest naprawdę pycha. Baaardzo dziękuję za ten przepis!

Kangarooo
Gość

podziwiam Anięmaluje, że chce się jej samej robić pierożki. Chociaż widzę, że to takie nietypowe pierożki, więc może by mi się jeszcze chciało :p wgl widzę, że masz zestaw małego blogera, stolik z ikei plus ładna tacka :p Widziałam ją chyba u agatabloguje i też mi się spodobała :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, nie wiem czy jestem mało spostrzegawcza, ale nie widzę nigdzie temperatury w jakiej powinniśmy piec pierożki. Dopiero zaczynam gotować i nie wiem jak powinno się je piec, więc stosuje sie w 100% do przepisów. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Myślę, że tak ok.180 stopni będzie optymalnie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie zrobiłam Twoje pierożki. Chyba w podanej ilości mąki jest błąd. Mi wyszło strasznie płynne ciasto i musiałam dosypać jeszcze ze szklankę mąki, żeby dało się ciasto wyrobić i rozwałkować.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Naprawdę! Mi tez wyszło jakieś pół-płynne i musiałam dosypać dużo mąki.

MeSzka
Gość

W tym tygodniu robiłam po raz pierwszy całkiem sama ciasto zupełnie od podstaw (wyszło trochę za suche, ale i tak da się je zjeść) więc może spróbuję zrobić też pierogi. Nigdy ich nie robiłam, ba! nawet nie widziałam jak się robi pierogi! Jak szaleć to szaleć 😀
Zdrowia Aniu 😉

Milena Wysocka
Gość

Przeczytałam zasady i zastanawiam się czy mogę tu skomentować, bo przestrzeń internetowa, to nadal dla mnie czarna magia 🙂

Previous
Moja historia – Jaśmin
Pierożki aromatyczne na cieście drożdżowym