Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

Kręcenie włosów, farbowanie…co ja wyprawiam? :)

Kiedyś przez chwilę byłam włosomaniaczką, nawet dorobiłam się dość ładnych (w mojej ocenie) włosów, a później… zrobiłam włosom to.

https://www.aniamaluje.com/2013/04/wosy-aktualizacja-kwietniowa-back-to.html

Czerń wcale mi się nie podobała, a pozbycie się jej było koszmarem… z którego obudziłam się w blondzie. To potwornie zniszczyło włosy, bo do tego blondu doszłam przez wielokrotne rozjaśnianie, którego celem miał być kolor na poziomie odpowiadającym moim naturalnym, mysim włosom.

Blond wszystkim się podobał, zaowocował też grzywką:

(uprzedzając pytania : po gejpfrucie spuchły mi usta i dlatego się zamazałam:))

Problem polegał na tym, że ja się w tym blondzie nie czułam. I tak od kilku miesięcy próbuję wrócić do naturalnego koloru i przykrywam blond farbami, a on co chwilę przebija i wybija…

Ostatnio trochę zwolniłam i zaczęłam zapuszczać naturalny odrost:

 Przepraszam za pyłek, ale zdjęcie jest stare i nie mam lepszego z odrostem ;)) Dopóki slońce grzało, wierzchnia warstwa jakoś zlewała się z długością. Tutaj dochodzimy do dziwnych problemów, jakie sprawiały moje włosy – czubek był śliski, przyjemny, niskoporowaty i ciemny. Z wyjątkiem warstwy przy przedziałku, którą rozjaśniało słońce – ta była jaśniejsza, przez co włosy wyglądały znośniej. Natomiast część która przeżyła wielokrotne rozjaśnianie, była sucha i matowa.
Najtrafniejszym porównaniem będzie tu osikana przez psa trawa – żółta, spalona, sucha i krucha, podczas gdy obok rośnie sobie elastyczna i nawilżona…
Ponieważ przesuszone włosy wyglądają bardzo słabo (bardzo!). Nosiłam głównie koczek na czubku głowy, albo kręciłam delikatne fale, wygładzając część włosów na szczotce, a te przy twarzy i końcach lekko kręcąc. Robiłam to na sprzęcie BIG STYLE, który dostałam od Remingtona. W tym miejscu uprzedzam, że chociaż dostałam, NIE JEST to recenzja sponsorowana. Zresztą, z moimi włosami nie nadawałabym się do żadnej reklamy 🙂
Urządzenie pokazywałam tutaj : http://instagram.com/p/q_EswOKd6v/ i przyznam, że korzystam z niego dość często.
Dzięki koncentratorowi, w awaryjnych sytuacjach podsuszam nim włosy (nie cierpię suszenia, dlatego w awaryjnych ;))
Natomiast końcówkę z wałkami stosuję na warstwie, która była grzywką oraz tych przy twarzy :
Resztę wygładzam lub wyciągam na szczotce, która jest osobną końcówką.
Dlaczego nie kręcę całych włosów, jak na ięknych obrazkach promocyjnych i filmikach z YT? Bo wtedy bardzo widać różnicę między odrostem, a farbowańcami. Różnica w porowatości jest tak wielka,że wyglądam komicznie. Dodając objętości górnej warstwie, niweluję to optycznie. Moje naturalne niskoporowate włosy mają ZERO objętości, więc uniesienie ich załatwia sprawę.

Ponieważ nie jestem typem dziewczyny, która lubi układać włosy, spędzać mnóstwo czasu na makijażu i przed lustrem, wymyśliłam sobie coś pomiędzy, czyli lekko roztrzepany, chaotyczny look, jak to się teraz mówi.

http://instagram.com/p/rpQBcVqd9a/

Wygląda to jak brak fryzury, ale jeśli nie roztrzepię góry, to po lekkim wietrze i deszczu, moje włosy wyglądają jak u bezdomnego :

czubek jest przyklapnięty, a reszta zbija się w strąki …oraz mimo to ma jakąś objętość.

Ponieważ po kawowym brązie po jednym myciu nie został nawet ślad, a moje włosy zaczęły przypominać ombre zrobione przez ślepego fryzjera, zdecydowałam się na farbę. Pokryłam nią tylko włosy, które były kiedyś rozjaśnianie (ominęłam czubek)

Padło na farbę delia cameleo, na poziomie czwartym.

Na szczęście obyło się bez zebry, a różnicę między kolorami widać tylko pod światło. Jestem ciekawa, po jakim czasie ciemny kolor wypłucze się z długości,

No dobra, ale dlaczego po prostu nie zetniesz?!

Tak, to byłoby racjonalne. Nawet bardzo. Ale ja jestem kobietą, nie zawsze postępuję racjonalnie.Czuję się źle, kiedy włosy nie sięgają biustu. Gdybym ścięła włosy do ramion, nadal byłyby suche od połowy. Teraz mam długie i brzydkie, gdybym ścięła – miałabym krótkie i brzydkie. Żaden zysk.

W dodatku, abym poczuła się kobieco, musiałabym non stop zakładać coś czerwonego, obcasy i nosić wyłącznie koronkową bieliznę. :))

Dlatego dzisiaj minimalnie  podetnę końce i poczekam jeszcze ze 2 lata, zanim powoli wytnę w pień wszystkie spalone rozjaśnianiem włosy.

Wracając jednak do farby i urządzenia.

BIG STYLE od Remingtona :

To wałki, szczotka zwiększająca objętość i suszarka w jednym. Bezpieczniejsze dla włosów niż lokówka i prostownica (no szczotce można prostować włosy). Sprzęt fajnie dodaje objętości, można nim wyczarować ładne fale, ale też typowo weselne loki, czy fryzurę pijanego hippisa (to o mnie). Ponieważ obecnie mam siano, wciąż będę je lekko kręcić i dodawać większej objętości górnej warstwie.

Ale można też wyczarować ładne fryzury, których na sobie nie pokażę z racji braku odpowiedniego materiału (czytaj:włosów).

Więcej o urządzeniu można przeczytać tutaj: http://pl.remington-europe.com/women/haircare/stylers/big-style-air-rollers-as7055.html

A ja przyznam, że częściej korzysta z niego moja mama, która ma boba…a każdy kto miał boba wie, że trzeba go stylizować, wyciągać włosy na szczotce i podnosić te, które potrzebują objętości.

To jest to, co odstrasza mnie od tego cięcia – ja czasem lubię zrobić na głowie bardzo niedbały koczek i nie zastanawiać się nad włosami. Myślę, że urządzenie remingtona zadowoli dziewczyny, które lubią mieć ładnie ułożone fale.

Myślę, że warto po recenzję zerknąć na blog uroda i włosy 🙂

Co do farby :

Delia zaskoczyła mnie na plus. Zazwyczaj farby mnie uczulają, swędzi mnie po nich skóra głowy, albo następnego dnia wychodzą mi jakieś syfy na twarzy. farbowanie nie jest też dobre dla mojego zdrowia, dlatego chcę dojść do momentu, kiedy nie będę musiała tego robić wcale. Pomartwię się, jak osiwieję 😉 Farba jest wydajna, nie śmierdzi i nie spływa. Nie dobiła moich przesuszonych, tfu!, spalonych końców, więc plus za to. Myślę po kilku myciach kolor się trochę spłucze i będę bliższa naturalnemu.

Ja  idę odpowiedzieć na wasze komentarze, a potem  nałożyć maseczkę oraz olej, lekko podciąć końce i przez kolejne dwa lata męczyć się z powrotem do naturalności 🙂 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

97
Dodaj komentarz

avatar
47 Comment threads
50 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
IlieretteAniamalujeAnonimowyCherie CurrieEm Art Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Itysia
Gość

Porobiłabym sobie loki 😀 A kolor wyszedł całkiem ładnie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak zmyje Ci się do czegoś pomiędzy obecnym, a byłym, to będzie idalnie 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Taki bliższy naturalnemu i moim zdaniem do twarzy Ci Aniu i w jasnym i w ciemniejszym kolorze, efekt mi się podoba 🙂 I zaciekawiło mnie Big Style(dla mamy:)) bo dla moich falo loków to zbędny gadżet, pozdrawiam!

bluefairy
Gość

Ja od 3 lat nie farbuje włosów, nareszcie polubiłam swoje myszowate siano:) ale zanim farba "odrosła" miałam włosy w fatalnym stanie. Teraz ratuję je olejami i innymi procedurami, niestety nie zawsze mi się chce 🙂 Na moje włosy dobrze działa olej rycynowy, który dodatkowo trochę przyciemnia, może i Tobie by pomógł 🙂

Steam Style
Gość

Rozumiem Cię doskonale. Ostatnio załatwiłam moje włosy w podobny sposób. Całe życie chciałam mieć kręcone, więc za radą znajomych postanowiłam zrobić sobie trwałą. Włosy po zabiegu od początku nie wyglądały tak, jak powinny, a po kilku myciach (2-3) trwała "spłynęła" zupełnie, a dodatkowo wypaliła mi żółty pas wokół głowy mniej więcej na poziomie uszu. Włosy są kosmicznie spalone, wypadają i kruszą się, jedynym ratunkiem jest warkocz, ale wtedy widać, że została jakaś 1/3 tego, co było przed trwałą. Niedawno zafarbowałam żółty pas i kolor się na szczęście wyrównał, ale stanu włosów to nie poprawiło. Znajoma aptekarka poradziła mi odżywkę Wax,… Czytaj więcej »

STEAM STYLE
Gość

Pilomax do spłukiwania z henną, bo naturalnie jestem szatynką – mnie już nie raz uratował głowę 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

olejowanie(oliwę z oliwek i olej rzepakowy polecam!), zabezpieczanie końców, dużo ciężkich masek i jakoś dadzą radę 😀 do tego możesz dołączyć wcierki, włosy trochę szybciej podrosną, a tym samym prędzej się pozbędziesz zniszczonych pasm.
najbardziej podoba mi się kolor na zdjęciu z zamazanymi ustami, bardzo Ci pasuje.
Julia

Gośka
Gość

Od zawsze miałam na głowie siano(dosłownie,jakby rozczesać afro. Robiłam 2 razy trwałą,potem zaczęłam zapuszczać włosy. Jednak długie siano nie sprawiało,że czułam się kobieco i ścięłam do ucha. Włosy nagle okazały się proste i gładkie (ale ostro pielęgnowałam odrost przez parę lat,oleje,maski itp). Po prostu szok,zawsze miałam tendencję do kręcenia i był wysokoporowate,a tu proszę,ani jednego skrętu. To nie długie włosy(na dodatek jak mówisz zniszczone,bo wg. mnie nic nie psuje wizerunku kobiety jak długie i zniszczone włosy) sprawiają,że czujesz się kobieco. Powiedz kobietom po nowotworze,z łysą głową,że jedynie włosy do cycków sprawiają,że są kobietami. Ale to Ty prowadzisz bloga o samorozwoju,nie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witaj. Jestem po nowotworze i nie rozumiem Twojego komentarza. Patrzych chyba zbyt mocno przez pryzmat własnych włosów,Ania napisała w jakich czuje się lepiej, nie o tym, ze wszyscy muszą mieć włosy do cyckow. Odniosła wrażenie e,jakbys odczytała ten tekst tak,jakby ktoś Ci powiedział,ze bez długich włosów nie można być sexy. Mam koleżankę , która oblednie wygląda w krótkich włosach. Pocieszał a mnie,ze po chemii mogę eksperymentować z krotkimi włosami,na które nigdy nie miałam odwagi. Ale krótkie włosy to nie ja! Teraz mam do obojczykow, wcześniej musialam tez wywoływać w sobie nastrój do czucia się sexy – zupełnie jak z przenośnia… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przepraszam za błędy, emocje i mały ekran smartfona 🙂

MAZGOO SilentThelma
Gość

moje włosy strasznie teraz wypadają 🙁 jestem prawie,że białą blondynką ( naturalnie) malowałam włosy latami miałam WSZYSTKIE kolory tęczy, pozniej przez 4 lata nosiłam kruczoczrane włosy teraz mam ciemny brąz i nie wiem co robić, fakt ze nadal je maluje ale leca jak oszalałe, łamią się i troche ju,ż barkuje mi pomysłu co z nimi wyprawiac

Just.
Gość

Kolor ładny, choć na moje i tak widać, że włosy są zniszczone ;/ Zdecydowałabym się na jakieś cięcie, np. stylowego boba.
Pozdrawiam

Lilit
Gość

A mi najbardziej rzucił sie w oczy plecak 😀 Wlasnie takiego szukam *__*
Mozna zapytac, gdzie go kupilas? 🙂

Lilit
Gość

Dziękuję! 🙂

Czarownicująca
Gość

Szkoda, że nie mieszkamy bliżej, chętnie zajęłabym się Twoimi włosami osobiście :>
Trzymam kciuki za nowy kolor, niech się wygodnie nosi i nie sprawia kłopotów 🙂

joule
Gość

Dużo lepiej Ci w ciemnych włosach niż tym ciepłym (rudawym?) blondzie. Życzę Ci bezbolesnego powrotu do naturalnego koloru, bo jestem pewna, że będzie Ci w nim pięknie. Eksperymenty eksperymentami, ale powroty też są dobre. Sama od kiedy ścięłam włosy od talii do ramion zaczęłam trochę je olewać, ale ostatnio też staram się przywrócić im dawną świetność. Oj, opornie idzie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, długą i wytrwałą walką udało Ci się wygrać z 'nieuleczalną' chorobą, przy tym doprowadzenie włosów do zadowalającego stanu to pikuś 😉 Nie wiem nawet, czy wypada te dwie rzeczy ze sobą porównywać, w końcu oba z zupełnie innej półki, jednak moim zdaniem już pokazałaś, że jak się czegoś chce to można to osiągnąć. Pielęgnację włosów zawsze można wpleść w codzienną rutynę w taki sposób, by nie zabierała nam zbyt wiele czasu i nie przeszkadzała w wykonywaniu innych czynności- wystarczy odrobina organizacji 😉 Możesz też stworzyć coś na kształt wyzwania, np. 'x dni pielęgnacji włosów', byłoby ciekawiej, łatwiej i przyjemniej-… Czytaj więcej »

Fobmroweczka
Gość

Miałam podobną kondycję włosów do twojej – wypalone po rudej farbie, kruche, sianowate, i doprowadziłam je do własnego koloru i zdrowia (no, względnego, chloru z basenu nie lubią) a la tafla wody ;). Jedyne, co mogę ci polecić to cierpliwość (nie ścinaj! co 2,3 miesiące po 1 cm w zupelności wystarcza ;)), dobre maski (Biowax polecam serdecznie, na początku od ucha w dół po każdym myciu, potem raz na 2 tyg.) a na spaloną część odżywki silikonowe plus sera na końcówki. Jeżeli odrost masz niskoporowaty, to nie polecam oleju – prawdopodobnie nic nie da 😉 No i nie pocieraj włosów!… Czytaj więcej »

Fobmroweczka
Gość

jeżeli ocet nie pasuje ,to może cytryna? włosy lubią lekkie zakwaszanie 😉 zawsze możesz baardzo rozcieńczyć płukankę 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak bardzo Ci dziękuję za opinię! Wiem już, że kupię ten sprzęt ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hmm, a może warto by wrócić na jakiś czas do łykania calcium? Pisałaś, że włosy szybciej Ci po nim rosły- mogłabyś pozbyć się szybciej sianka, bez straty na długości.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

też łykałam calcium- zupelnie bez efektu

Itysia
Gość

a to nie jest to samo co wcinanie jajek? 😀

Marzena Te
Gość

http://www.idaliablog.com/2013/02/wszystko-co-wiem-o-farbowaniu-henna.html
W tym poście znalazłam dużo o hennie Khadi – trwałym sposobie farbowania, same sproszkowane zioła, więc pewnie by cię nie uczulały. Ja zawsze miałam słabiutkie włosy, a od ponad pół roku farbuję tylko Khadi i udało mi się je zapuścić! Są zdrowsze niż kiedykolwiek. Polecam bardzo.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja ostatnio zainwestowałam w 5w1 z Philipsa. 4 rodzaje lokówek i prostownica. Bardzo fajna sprawa, kupiłam okazyjnie za f10 cały zestaw, podczas, gdy najtańszą prostownicę w markecie kupiłam za f7. Interes życia, tylko byle jeszcze moje włosy chciały się nie puszyć i nawilżyć po rozjaśnianiu 🙁
Moja teściowa ma takie wałki jak u Cb na zdjęciu, ale one są same podłączane do prądu i nakłada je bezpośrednio na włosy bez tego urządzenia. Swego czasu też robiłam loki naturalnie, bez dopalaczy (a raczej spalaczy), ale efekt krótko się utrzymywał.

MeSzka
Gość

Bardzo ładny kolor!
A wczoraj właśnie sobie pomyślałam, że dawno nie było żadnej aktualizacji włosów 🙂

Niemoralna
Gość

Twoje włosy mają ciężkie życie.
😀
Ja jestem na etapie "wielkiego odrostu" po rudościach na naturalnym blondzie, niedługo je zetnę na krótko i tym samym wrócę na stałe do naturalności. Ale dużo mnie kosztuje, żeby ich nie zafarbować, ale jak na razie jakoś wytrzymuję z związanymi włosami. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

uch, koszmarne masz te włosy 😀 ale na innych zdjęciach na blogu wcale nie wyglądały źle, więc podejrzewam, że wszystko zależy od dnia. jesli tak jest jak mysle, to rzeczywiscie nie ma co ścianać

Anonimowy
Gość
Anonimowy

oj tam oj tam- skoro da się to zamaskować, to nikt nie zauważy, że są spalone 🙂 to będzie tylko Twoja tajemnica (no i wszystkich czytelników :P)

Marta
Gość

Ładny masz naturalny kolor, raczej wcale nie mysi 🙂 Też zapuszczam naturalny kolor, co do łatwych nie należy, ale jaką przyjemność daje patrzenie na nieskalane farbą nowe włosy 😀 Dziękuję za podlinkowanie 🙂

Marta
Gość

miło mi! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo podoba mi się Twój nowy kolor 🙂 I również nie wyobrażam sobie życia z krótkimi włosami. Moje są dość cienkie (choć nigdy ich nie farbowałam, nie prostowałam, nie kręciłam za pomocą lokówki, a od kilku lat nie używam suszarki), nie jest ich super dużo, ale…kocham je, uważam je za swoją ozdobę i nie umiałabym z nich zrezygnować 🙂 Fryzjerzy zawsze obcinają za dużo, doszło więc do tego, że nie chodzę do fryzjera, a końcówki obcina mi chłopak lub mama (i zawsze słyszą "za dużo! jestem łysa!" ;)).

Joanna i Pan Lew
Gość

Fajnie, że wracasz do ciemnych. Rozumiem decyzję o nieobcinaniu. Trzymałam się podobnej, ale radykalne cięcie było najlepszym co zrobiłam dla swojego wyglądu. Tylko u mnie brak włosów jest po prostu naturalny – bestie cienkie i liche.

Fajny kocio.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anka,nie scinaj. Miałam gumowe włosy po nieudanych lokach , scielam i wciąż były gumowate,ale krótkie. Odywki w sprayu,oleje i będzie ładnie 🙂 na kilku zdjęciach juz po rozjasnianiu masz całkiem ładne włosy – zapewne kwestia stylizacji i olejowania 🙂 powodzenia w pielegnowaniu 🙂

Kosmetyczny Zapaleniec
Gość

Pasuje Ci ciemny kolor zdecydowanie bardziej 😉 Ja też zapuszczałam odrosty ostatnich kilka miesięcy, a w zeszłym tygodniu coś mnie strzeliło i je zafarbowałam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja na twoim miejscu bym nie farbowala. Farba na twoich wlosach rozjasnianych utrzyma sie kilka myc. A kolor na pomalowanych odrostach zacznie rudziec.powinnas zrobic calkowity detoks od farb i rozjasniaczy.tylko sobie niszczysz wlosy.

Dzika Wózkowa
Gość

Ja nie farbuję już prawie dwa lata, ostatnim razem dostałam takiego uczulenia że się wystraszyłam i już nigdy więcej nie nałożę farby. A żeby było zabawniej to farbowałam na czarno, mój naturalny kolor to blond i teraz chodzę z takimi włosami.

Janetta
Gość

Mam ten sam problem! Chciałam jaśniejsze włosy i mam, farbowane do tego wypłowiałe od słońca wyglądają komicznie z moim ciemnobrązowym odrostem. ;c Nie chce ich całych katować kolejną farbą, ale ten wypłowiały ni to brąz ni to rudy… ehh. Chyba też spróbuję zafarbować tylko te już farbowane, a odrost zostawić w spokoju 🙂

Lazurowy Ptak
Gość

Bardzo dużo kombinujesz z włosami. Myślę, że powinny trochę odpocząć od farbowania, inaczej mogą się po prostu zacząć łamać :(. Ja mam ombre, więc wiem co to przesuszone włosy, muszę się naprawdę natrudzić żeby wyglądały zdrowo i się nie puszyły.

Katsumi
Gość

Ja bym podcięła jakieś 5-10cm, nie do ramion, żeby się nie łamały, tylko za ramiona, żeby się układały już na plecach i żeby dało się związać. Poolejuj trochę bardziej intensywnie (np. miesiąc z codzinnym olejowaniem czy coś) i będzie dobrze!

I nie farbuj już! Bądź silna! Każda farba się w końcu wypłucze, a tylko odsuniesz w czasie naturalki 😉

Anonim Życzliwy :)
Gość
Anonim Życzliwy :)

Aniu, jaka Ty jesteś fajna! Ja miałam kiedyś podobną przygodę, ale wcale mi nie było do śmiechu, z "osikaną trawą" męczyłam się także psychicznie i były to bardzo dłuuugie 2 lata. Ty zaś raczysz nas przy okazji bombowym poczuciem humoru. Pozdrawiam Cię serdecznie i niech te 2 lata zlecą Ci jak najszybciej, a potem już tylko pięknych włosów, buźka!

Patrycja Malinowska
Gość

Jak ktoś da radę zrobić na moich włosach loki to jest mistrzem świata 😉

Justyna K
Gość

Oj Aniu Aniu, coś Ty z tymi włosami nawyrabiała 😀 Ale masz rację, jesteśmy kobietami, rzadko postępujemy racjonalnie i to niekoniecznie musi być uzasadnione 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

masz duzy dystans do siebie i to jest na plus 🙂

Dominika B
Gość

pięknie 🙂
zapraszam na mojego bloga dopiero zaczynam ale mam nadzieję że Ci sie spodoba

może wspólna obserwacja? napisz u mnie jeśli ci się spodoba 😀

Mój blog <— KLIK

Dominika B
Gość

pięknie 🙂
zapraszam na mojego bloga dopiero zaczynam ale mam nadzieję że Ci sie spodoba

może wspólna obserwacja? napisz u mnie jeśli ci się spodoba 😀

Mój blog <— KLIK

Karolina W
Gość

Chętnie pobawiłabym się takim sprzętem 🙂 Twoje włosy trochę mają z Tobą ciężko ;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przeszłaś niezłą drogę ze swoimi włosami:)Szacun za odwagę w zmianie koloru z czarnego na blond, ja próbowałam przejść łagodna drogą domowego malowania z moich jasnych brązów na blond, ale w końcu nie dałam rady i wróciłam do mojego ukochanego rudego:)Kolor, na który teraz umalowałaś włosy bardzo ładnie wygląda do twarzy Ci:)
Paulina

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Myślę że pasuje Ci chłodny odcień włosów, dlatego w ciepłym blondzie czułaś się jak "Nie Ty" – mam podobne – swój odcień ochładzam szamponetką z Joanny pt perłowy blond – dodatkowo ten plus, że wygładza przesuszone włosy i pod względem struktury wyglądają jak z reklamy. Może na kolor który masz w tej chwili też by zadziałała?
Dorota

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam wlosy w podobnej kondycji. Tez je sobie popalilam probujac rozjasnic po wielu latach farbowania najpierw na czern a pozniej na czerwien. Kolor mi obecnie odpowiada (taki sredni blondzik) Ale jego utrzymanie bedzie dla mnie wyzwaniem. No nic, bede walczyc. A Tobie bardzo do twarzy w tym kawowym brazie:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hmm a nie możesz po prostu zrobić keratynowego prostowania? miałabyś wygładzone całe włosy 😉 a na włosach zniszczonych trzyma się baardzo dobrze! 😉 Sama robiłam sobie kilka razy ten zabieg (keratyną Encanto) i za każdym razem jestem zachwycona, bo z bardzo wysoko porowatych włosów robią się mega wygładzone 😀 i już nie robi się mi z włosów siano przy byle mżawce. Szczególnie jesienią baaardzo cenię sobie keratynowe prostowanie 😉Zabieg robi się dość długo, bo sporo bawienia się z tym, ale efekt mi się utrzymuje kilka miesięcy (oczywiście z czasem coraz słabszy). Teraz już ich nie muszę układać – nieziemska wygoda… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Dlatego dzisiaj minimalnie podetnę końce i poczekam jeszcze ze 2 lata, zanim powoli wytnę w pień wszystkie spalone rozjaśnianiem włosy." – to jest nas dwie ;))
też kilkukrotnie rozjaśniłam włosy, tylko że ja ścięłam je ostatnio niewiele poza ramiona i żałuję! marzę o takiej długości jak Twoja! dlatego zaopatrzyłam się ostatnio we wcierkę i cierpliwość. wracam do jasnego brązu. maski nie pomagają, sera działają doraźnie, więc kapituluję i czekam aż odrosną zdrowe, piękne włosy.

Em Art
Gość

Świetny ruch z tym brązem, jednolity kolor dobrze maskuje kondycję włosów. Ja zmagam się z gorszymi strąkami bo mam włosy cienkie jak roczne dziecko. Także u Ciebie nie jest źle 🙂
A co do Remingtona to ciekawy wynalazek, ale u mnie za dużo włosów wkręcałoby się bezpowrotnie w takie wałki.

Cherie Currie
Gość

W tym ciemniejszym kolorze moim zdaniem wyglądasz korzystnie, jednak bardziej podobają mi się jaśniejsze 🙂
Orientujesz się w jakiej cenie stoi ten wynalazek z Remingtona? 😀 Nie potrafię nigdzie znaleźć zakupu online ani ceny, a przydałby mi się taki sprzęt do mojego boba 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podetnij włosy do ramion i mocno nawilżaj. Zapuszczasz naturalny kolor a farbujesz włosy? Cel się mija. Są strasznie zniszczone, spalone..

Ilierette
Gość

W ciemnych włosach wyglądasz korzystnie 🙂
Nawet czerń bardziej pasowała, przynajmniej moim zdaniem. Pewnie to kwestia brwi 🙂
Ale teraz jest idealnie!

Previous
Jak poradzić sobie ze strachem przed nową szkołą? (klasą, pracą…)
Kręcenie włosów, farbowanie…co ja wyprawiam? :)