Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Co warto zobaczyć w Bydgoszczy?

Zabieram się za ten tekst jak pies do jeża. Powód? Bydgoszcz wybrałam z rozsądku, nie z miłości. 🙂Ale dostałam właśnie komentarz:

Aniu bylabys tak miła i wskazała mi jakieś ciekawe miejsca (pod tym słowem kryje się wszystko:) ) w Bydgoszczy? Spedze tam jedynie poniedzialek, ale chciałabym nareszcie spojrzec na to miasto przychylniej niż dotychczas. A, i gdzieś już pisałaś jakie sh polecasz, tylko kiedy to było…? 🙂

Dzięki z góry.

I co zrobić? chyba pora coś napisać :))


Gdybym miała przyjechać do Bydgoszczy na zwiedzanie, przyjechałabym pociągiem. Wrażenia murowane – dworzec jest w remoncie :)) A tak na poważnie, to nie wyobrażam sobie zwiedzania Bydgoszczy bez przejścia przez Dworcową aż do Gdańskiej. Pierwsza połowa ulicy pozwala zapoznać się z architekturą miasta. Osoby, które przyjeżdżają do Bydgoszczy z daleka,zawsze mówią, że tu jest jakoś…inaczej 🙂

 Mój ulubiony budynek w Bydgoszczy mieści się przy Dworcowej 63. Przyznam, że nigdy nie interesowałam się architekturą i dopiero dzisiaj sprawdziłam, co się tam mieści. Więcej o budynku tutaj : http://pl.wikipedia.org/wiki/Budynek_Dyrekcji_Kolei_w_Bydgoszczy Z Wikipedii pochodzi też zdjęcie. Ja niestety mam problemy z Internetem i wgrywanie zdjęć to ostatnio koszmar 🙁 Od miesiąca wiszę zdjęcia Zyśce, którą oprowadziłam po Bydgoszczy w ekspresowym tempie :)). Pierwsza połowa Dworcowej to zagłębie lumpeksów ;-)) Jeśli ktoś lubi SH, jest to dobre miejsce na spacer.
Dworcową proponuję iść dalej w dół – od połowy ulica zmienia charakter, znajduje się tam mnóstwo sklepów z obuwiem i odzieżą. Nazwy typu Pamela, Ines, Si&Si i ubrania, które idealnie pasują do tych nazw ;-)))

Moje ulubione miejsce w Bydgoszczy to Sokowirownia : http://instagram.com/p/rMPLUCKdzD/?modal=true
Zdjęcie można powiększyć ;-)) Soki wyciskane na miejscu, wszystko świeże i naturalne 🙂 Niestety tylko na wynos, ale nie wyobrażam sobie ominąć Sokowirowni podczas wizyty w Bydgoszczy. Sok jabłkowy 300 ml kosztuje 3 zł. Jeśli ktoś spróbuje tego soku, nigdy więcej nie będzie chciał innego jabłkowego ;)) Niestety sokowirówka o takiej mocy jest bardzo droga, więc jej zakup oraz zakup owoców nie byłbym dobrym posunięciem z ekonomicznego punktu widzenia. Polecam też skusić się na babeczkę (1,50 zł). Do soku trafia oczywiście skórka, ogryzek i ogonek :))

Nad Sokowirownią, w tej samej kamienicy jest najlepsza stomatolog w Bydgoszczy. Jeśli szukasz dentysty – tylko dr Jagoda Klockiewicz ;-)) Przyjmuje prywatnie w gabinecie sieci Dens, nie wyobrażam sobie iść do jakiegokolwiek innego dentysty. Dr Klockiewicz podjęła się wiercenia w moich kruchych jak plastik zębach, osłabionych przez leki na oskrzela. Polecam z całego Serca :))

Na wprost do Dworcowej, na Gdańskiej jest Hotel Orzeł, również piękny budynek. Dalej można odbić w prawo w kierunku Mostowej. Jest tam rzeźba przedstawiająca mężczyznę przechodzącego Brdę na linie, są też Spichrze.

proponowałabym przejść szybko przez Rynek (nic specjalnego) i wejść w Długą. Długa to ładna uliczka z kocich łbów, jest tam muzeum mydła i historii brudu, najciekawsze w Bydgoszczy. Później można mostkiem przejść na Wyspę Młyńską i zobaczyć Operę.

W pobliżu Mostowej jest moim zdaniem najlepsza gastronomia w Bydgoszczy, czyli Kubryk/Piratto. Niektórzy zachwalają sieciówkę z naleśnikami (Manekin), inni zarzekają się, że będąc w  Bydgoszczy, trzeba zjeść coś u Sowy.

Jeśli ktoś ma więcej czasu, można pokusić się o wizytę w Myślęcinku (ogród botaniczny, ogród zoologiczny).
Natomiast jeśli mamy ochotę pochodzić po SH (znam takich, co uprawiają lumpeksową turystykę ^^) to koniecznie trzeba przejść całą ulicę Śniadeckich i zajrzeć na róg Gdańskiej i Świętojańskiej.


Bydgoszcz nie jest moim ukochanym miastem, nie oddycham jej powietrzem i po dniu w niej spędzonym, z ulgą wsiadam do pociągu/autobusu.
To jedno z tych miast, gdzie co krok można zaciągnąć “chwilówkę”, a co drugi ulotkarz Cię do tego namawia przez wręczenie żółtej karteczki.

Jestem jednak pewna, że Bydgoszcz ma swój urok i liczę na to, że w komentarzach padną ciekawe propozycje. Kto wie, może pokocham Bydgoszcz?
Dla mnie ma ona sens jako przystanek przed zwiedzaniem Torunia, chociaż nie czuję się zaangażowana w lokalną wojnę Bydgoszcz vs. Toruń . Mieszkam pomiędzy tymi dwoma miastami i najbardziej ucieszę się wtedy, gdy oba miasta zaczną ze sobą współpracować :))


Sorki za milczenie na blogu! Teraz jadę nad morze, więc nie obiecuję poprawy 🙁











Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin

Uściski, Ania

20
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyCzarodzielnicaPiwnica z Oknemernestyna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
vivamaja
Gość

Hmmm… Sokowirownia to jest rzeczywiście fajne miejsce…Ja mogłabym od siebie polecić lody na przesmyku obok hotelu "Pod orłem" ku parku Kazimierza Wielkiego – najlepsze lody w mieście (poza Bydgoszczą też lepszych nie jadłam!).Jeśli chodzi o gastronomię – TramWay jest świetnym miejscem! ..i można dobrze zjeść, i jest przyjemny, niepowtarzalny klimat w knajpce 🙂Do pochodzenia jeszcze tradycyjnie Wyspa Młyńska, gdzie ostatnio pojawia się wiele ciekawych eksponatów… dodam też moje ulubione parkowe miejsce w mieście – Ogród Botaniczny UKW. Bajkowy park i to w centrum miasta!A jeśli chodzi o muzea i miejsca kultury – Bydgoskie BWA jest absolutnie warte odwiedzenia, tak samo… Czytaj więcej »

vivamaja
Gość

zapomniałam jeszcze o muralach w różnych częściach miasta… cudowne!
mój ulubiony – słowo "czas" przedzielone na pół!
…i Estrada <3 miejsce najlepszych koncertów w mieście!
(Dodałaś ten post, a mi co chwila przychodzi do głowy to, co kocham w moim mieście… ;d)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja polecam park nad kanałem bydgoskim jako świetne miejsce na piknik, trzeba tylko przejść kawałek od ronda grunwaldzkiego (po drodze jest naprawdę ładnie) i po prawej odnajdujemy świetną polankę 😀Najlepsze frytki – zdecydowanie w kebabie, który znajdziemy idąc od pubu Jack, ewentualnie od Placu Kościeleckich w kierunku chińskiej patelni na samym początku długiej. To taki mały budyneczek 🙂Dla wielbicieli pięknych kamienic – ulice w pobliżu parku (tego z posągiem Łuczniczki, którego nazwy nigdy nie pamiętam;p) a pięknych poodnawianych willi – okolice Karłowicza, Chopina i kiedy wysiądziemy na przystanku Sułkowskiego/UKW i odrobinę się cofniemy i skręcimy w lewo 🙂 Świetna jest… Czytaj więcej »

MeSzka
Gość

Ah, uroki Bydgoszczy 🙂 sama też wybrałam z rozsądku. Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego miasta ale po prawie roku zmieniłam zdanie 🙂 Od siebie dodam jeszcze:– Całkowicie zgadzam się, że Gdańska i Dworcowa są cudowne! I te kioski/stragany z kwiatami! – W sokowirowni jeszcze nie byłam, ale na pewno nadrobię to w październiku 🙂 – Najlepsze lody tylko w Sowie. Może nawet nie same lody, chociaż są pyszne, ale te wafelki! Nigdzie indziej tak dobrych nie jadłam. – Koło Focusa (od strony Jagiellońskiej) otworzyli stosunkowo niedawno bardzo przyjemną kawiarnię, nie pamiętam niestety jak się nazywa, warto jednak… Czytaj więcej »

Alicja - Kotek Pstrotek
Gość

Ze cztery lata nie byłam w Bydgoszczy, ale ten czas leci… Ze swojej strony polecę lody u Sowy, te 4 lata temu mieli też pyszne koktajle owocowe. Czasem w tamtych okolicach można było trafić na śmiesznego pana z gitarą w welurowych, bordowych dzwonach – dodatkowa atrakcja 😀
Swego czasu byłam związana z bydgoskim Muzeum Fotografii, bardzo polecam, ale to niestety na inny dzień tygodnia niż poniedziałek.
A co z domkiem z wierszem Banacha na ścianie? Rzeczywiście stoi tam teraz jakiś kompleks biurowo-usługowy, a wiersz został "przeniesiony"?

Daria
Gość

Najlepsze lody w Bydzi są w Cukierniach Staropolskich – duży wybór smaków i gałki nakładane "od serca", a najbardziej klimatyczne miejsce to według mnie prastary Wyszogród [rzut beretem od Fordońskiej, jakiś kilometr przed mostem] i jeszcze mój ulubiony lumpik – róg Glinki/Ujejskiego

I am Emilia
Gość

opinełam kikla miejst na odpoczynek ale może ja zrobię taką notkę , no oczywiście że Bydgoszcz jest najlepsza , ja jestem w Bydzi

http://www.iamemilia.blogspot.com/

roksanaj
Gość

Ja mieszkałam przez jakis czas w Bydgoszczy jednak na studia wybrałam Koszalin. Nie mogę długo siedzieć w jednym miejscu i dlatego musiałam stąd "uciec" 😉 Ale sh mają genialne haha 🙂

paranoJa
Gość

łooo! a ja przez cztery lata mieszkania w Toruniu, w Bydgoszczy widziałam tylko jeden klub i okolice Fordonu, bo też był tam jakiś koncert 😀 następnym razem, jak będzie okazja, nie odpuszczę Sokowirowni! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jako mieszkanka Bydgoszczy która tu przyjechała totalnie w ciemno 7 lat temu mam kilka swoich miejsc. Choć niestety najprawdopodobniej to są moje ostatnie miesiące w Bydzi. Nie znalazłam tu pracy i cóż chyba czas spakować walizki i ruszyć w Polskę za pracą zapewne w moje rodzinne strony czyli okolice Warszawy. Bo i poszukiwania pracy w Warszawie bezskuteczne…CO do miejsc:1. Od początku mieszkam w centrum i to co mi się podoba to parki małe miejskie dające fajny relaks i odskocznię od ciągłego biegu: park Kochanowskiego przy Filharmonii i Teatrze mam po sąsiedzku i dużo czasu w nim spędzam lubię również Kazimierza… Czytaj więcej »

Sonnaille
Gość

Uwielbiam Gdańską i Park Witosa, moje tereny. 🙂 Ja Bydgoszcz wybrałam ze względu na bliską odległość do mojego rodzinnego domu (100km) i choć nie zachwyca, to lubię to miasto. 🙂

Wstyd się przyznać, ale nie wiedziałam o istnieniu Sokowirowni. Dzięki za cynk!

Sonnaille
Gość

PS. Polecam pijalnię czekolady na wyspie młyńskiej, warto tam zajrzeć na poprawę humoru. 😉

Ruda Rudość
Gość

Aniu, rok temu w czerwcu byłam w Bydgoszczy na dwa tygodnie. Dojeżdżałam prawie codziennie do Myślęcinka, bo był tam jak co roku plener snycerski, w którym mogłam wziąć udział. Moja rzeźba gdzieś stoi, tylko nie wiem gdzie. Niestety nie zabezpieczają rzeźb, bo to ma być sama natura, co w efekcie daje spruchniałe drewno po roku lub dwóch 🙁 Gdybyś widziała pawia długiego na trzy metry – wiedz, że to mój :)))

Tak w ogóle Bydgoszcz jest bardzo fajnym miastem, chętnie bym wróciła!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam naleśnikarnię na Fosza. 🙂 A także ciacho od Sowy np. w Focusie. 🙂

ernestyna
Gość

Byłam w Bdg, szału nie było…Jedyne co mi sie podobało to Wyspa Młyńska i spichrze 🙂

Piwnica z Oknem
Gość

Ja akurat przyjechałem na weekend do rodziców do Bydgoszczy i powiem szczerze, cieszę się, że już wracam do Gdańska 🙂 Dworzec rzeczywiście jest w rozsypce, ale moim zdaniem Bydgoszcz wygląda lepiej bez niego niż z nim. 🙂

Przez wszystkie lata, gdy tu mieszkałem, Bydgoszcz zawsze wydawała się do bólu nijaka. Po lekturze komentarzy na mojej twarzy zagościło nie lada zdziwienia; potraficie spojrzeć na to miasto z perspektywy, która jest mi zupełnie obca. Fajnie coś takiego czasem przeczytać 🙂

Czarodzielnica
Gość

Jeszcze nie byłam w Sokowirowni, ale na pewno pójdę. 🙂Bydgoszcz uwielbiam i kocham nawet pomimo jej wad. 🙂1.Dla mnie najpyszniejsze miejsce to Manekin, cudowne naleśniki i dobry stosunek jakości do ceny.2.Jak lody to tylko u Sowy. Najpyszniejsze 🙂 (Szkoda tylko, że Sowa właśnie tak zmienia nam teraz Starówkę, strasznie wąskie jest teraz to przejście).3.Uwielbiam Myślęcinek. Od siebie mam do tego zielonego miejsca tylko 10 minut rowerem. Najbardziej lubię park botaniczny, szczególnie wiosną i jesienią robi duże wrażenie.4.Marina gdzie można wypożyczyć kajaki albo rowerki wodne i spojrzeć na Bydgoszcz z zupełnie innej strony. Po takiej eskapadzie można wylegiwać się na Wyspie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja Bydgoszcz kocham! Prawdą jest, że jest tu jakoś inaczej… Zawsze gdy przyjeżdżam do mojej chrzestnej (a spędzam u niej dużo czasu, zwłaszcza w wakacje i ferie do niej przyjeżdżam, mimo że mam 100km do niej:)). No mam 14 lat, to fakt, a Bydgoszcz kocham za:1. Przede wszystkim LUMPY – serio, bez tego wizyta się nie obejdzie 😀2. Dużo miejsc do 'bycia', bo w mojej miejscowości to nie dość, że 3 restauracje na krzyż, park mam nijaki i to na drugim końcu miasta, po prostu wiocha zabita dechami 😀3. Tramwaje! Serio kocham, kocham tramwaje i jak jestem tam to tylko… Czytaj więcej »

Previous
Na poprawę humoru :)
Co warto zobaczyć w Bydgoszczy?